|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Komentarze do BLIP-a
Tu można wpisywać:
poniedziałek, 24 września 2007, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
wysyisback
2007/10/15 23:02:08
Hm, myślę, że Kaczyński nie tyle buczy co mamrocze mlaskając. Efekt jest obrzydliwy i tym bardziej niezrozumiały, że nabyty całkiem chyba niedawno. Jakaś forma politycznej kreacji?
2008/06/02 00:00:23
Blip wprawdzie stary, ale mam nadzieję, że mój komentarz ciekawy (i że to w ogóle czytasz). Napisałeś, że Uma i John tańczą każde do swojej muzyki. Tymczasem w scenariuszu czytamy:
The OTHER DANCERS on the floor are trying to do the same thing, but Vincent and Mia seem to be strangely shaking their asses in sync. The two definitely share a rhythm and share smiles as they SING ALONG with the last verse of the Golden Oldie. 2009/04/30 16:13:40
Weś... blox obraża Cię nawet bardziej... Widzę, że komentowanie blipa jakoś niepopularne...
2009/08/11 10:51:20
Nie komunizm, nie socjalizm - naszą drogą nacjonalizm!
NaRa - Narodowy Radykalizm. :-) 2009/12/31 20:36:34
2010/03/29 10:04:55
Fakt: 68,5 procent członków PO głosowało na Bronisława Komorowskiego.
Fakt: 68,5 procent członków PO nie zna angielskiego. 2011/10/25 00:26:09
Pozwolę sobie wyjaśnić pewne niejasności:
Wczoraj na blogu Szproty napisałem komentarz, który był arcyfinezyjnym trollingiem: "polemizowałem" z Wojciechem Orlińskim AD 2011 słowami Wojciecha Orlińskiego AD 2005. Ku mojemu wielkiemu zdumieniu i ku mojej przykrości mój żart został niezrozumiany i niedoceniony. Ku mojemu mniejszemu zdumieniu WO nazwał mnie palantem. Następnie spotkały mnie gorsze nieprzyjemności: najpierw MRW skłamał, że podszywam się pod niego i cześćjacka (nie mów fałszywego świadectwa, Michale), później WO skłamał, że pisałem u niego jako "kolega rajmunda" (opamiętaj się, odkąd mnie zbanowałeś w 2008 roku niczego u Ciebie nie piszę; jak powiedział Olaf Lubaszenko do Grażyny Szapołowskiej: "ja już pani nie podglądam"). Dokonałem w głowie researchu i przypomniałem sobie, że insynuowano mi już bycie copycatem (inz.mruwnica dodatkowo poszedł nawet kiedyś obrazić "mnie" do salonu24 bo myślał, że niejaki essencjusz to ja). Przed takimi zarzutami nie ma dobrej obrony, chociaż muszę przyznać, że frapuje mnie ta obsesja. Dobry troll nie zdradza tajemnic kuchni, ale dzisiaj jest smutny dzień pożegnań więc zrobię wyjątek: - tak, to ja byłem impostorem Anuszki w nieszczęsnym flejmie u MRW; zachowałem sobie nawet na pamiątkę screenshot z dalszą częścią trollingu u gospodyni. - tak, to ja zadzwoniłem (jak ten "człowiek, co zwodzi bliźniego i mówi: *To tylko dla żartu*") do szpitala w Policach z pozdrowieniami dla Michała. Sądząc po jego reakcji nie przyjął chyba tego irl-trollingu niemiło. -ostatnio nie zajmuję się niczym poza moją rozpaczą, pielęgnuję cnotę łagodności, zaniedbuję więc sztukę trollingu. Jedyny wyjątek zrobiłem dla sendai_a (stworzyłem nawet specjalne trollkonto!). Więcej grzechów nie pamiętam. Forever farewell. 2011/10/25 09:32:45
Dziękuję za wyjaśnienia, serdecznie przepraszam za podejrzenia, ale te dwa zdarzenia dziwnie zgrały się w czasie.
|
|