|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Zwykły staromodny pirat
Internauta rzucił mi w twarz pytanie "nigga please, wszystkie animu tez ogladales z oficjalnych dvd releasach ?" Ponieważ na tego bloga zagląda również młodzież, opowiem jak wyglądało piracenie w Starych Dobrych Czasach (TM). Dawno temu, kiedy nie było torrentów, divxów i klonów youtuba. VHS, motherfucker, do you speak it?
Dzisiejszy jumacz nie musi nawet wyskoczyć z pidżamy, żeby obejrzeć najnowszy odcinek "Losta" z napisami przygotowanymi przez gnębionych janosików. A żeby przegrać kasetę, trzeba się było napocić: zapisać do klubu mangowego (w razie braku takowy założyć, BTDT), jeździć na konwenty z magnetowidami i telewizorami pod pachą, pisać długie listy - słowem, trzeba było wejść w faktyczny stosunek towarzyski z posiadaczem Anime Na Kasecie, co w zasadzie wyczerpuje wymagania Dozwolonego Użytku Osobistego. Druga sprawa - jakość. Nasz pierwsza klubowa dyskusja na temat anime "Tenshi no Tamago" nie polegała na rozkminianiu chrześcijańskiej symboliki użytej przez Mamoru Oshii, ale na próbie rozszyfrowania "co się właściwie działo na ekranie" z niebieskich plam. Kopia z kopii kopii kopii znikała jak łzy na deszczu - spróbujcie zatrzeć dziwiksa. Moja pierwsza kopia "Akiry" - nagranie z Canal+, które dostałem snail-mailowo od pewnej miłej dziewczyny z bodajże Opola (w zamian dałem nagrane z ZDF dwa odcinki "Sailorek", które z niejasnych dotąd przyczyn nie poleciały w Polsce) - nie dość, że była lekko zryta, to miała nagrany wesoły pasek ze wskaźnikiem zajętości taśmy. Toteż kiedy w klubie pojawił się koleś z przywiezionym z zagranicy oryginałem, od razu się z nim zakolegowałem (było warto, został moim świadkiem lol). Więc proszę mi wypłakać fakowną rzekę nad tłumaczami-jumaczami. Nie mieszajmy dwóch systemów walutowych. niedziela, 01 czerwca 2008, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
Gość: yacoob, 87-198-250-182.ptr.magnet.ie
2008/06/01 20:51:36
W zasadzie to się z Tobą zgadzam, mniej lub więcej. Ale z ciekawości - kiedy po raz ostatni, w tym Nowym Lepszym Świecie oglądałeś anime z diviksa?
2008/06/01 21:00:01
dude, pamietam ta kopie Akiry! Wlasciwie nie ta sama, bo moja nie miala ww. paska ale byla rownie wypasna. Fun times!
Niemniej wrocmy do rzeczy. To ze kiedys gry kupowalo sie na 'gieldach', a zeby obejrzec anime trzeba bylo wejsc w odpowiednie towrzystwo (interakcje miedzyludzkie, zgroza!), tylko potwierdza ze piractwo bylo gr00be i kazdy traktowal prawo wlasnosci intelektualnej strumieniem cieplego moczu. Pomimo ze teraz odpalasz swoje cygara banknotami dwustuzlotowymi i obecnie gardzisz wszystkim co nie ma hologramu, to nie bardzo kapuje czemu tak bardzo fakasz na tych wszystkich piratow ktorzy robia dokladnie to co ty robiles kiedys. No dobra, nie to samo, bo jak ladnie powiedziales teraz i slepy szympans moze sciagnac sobie nowego Losta kilka godzin po premierze. Ale to chyba dobrze ze nie musza sie meczyc tak jak my. Think of the children! 2008/06/01 21:00:18
Hmm, pewnie na Pierniku jak wszedłem do maina. Albo jak nie chciało mi się czekać na przesyłkę od dystrybutora.
Odwieczna zasada "nie jumać tego co wyszło w Polsce" też obowiązuje. 2008/06/01 21:05:43
@ a zeby obejrzec anime trzeba bylo wejsc w odpowiednie towrzystwo (interakcje miedzyludzkie, zgroza!)
Ale to były Inne Czasy, nie było pięciu wydawnictw rzucających na rynek tanimi DVD-kami, a wszystko krążyło wśród niewielkiej grupy osób (also - DUO!) @No dobra, nie to samo, Kurwa mać, przecież tym dzisiejszym fiutom nawet nie chce się nauczyć angielskiego. I dla takich tępych skurwysynów będzą różne Lipszyce pierdolić głodne kawałki o dostępie do kultury 2.0. @Think of the children! Myśląć o *takich* dzieciach myślę, że mogą spierdalać. 2008/06/01 21:18:23
@yacoob
Ja wlasnie skonczylem ogladac baccano. sugoi! @mrw Dobra. Koncze, bo rozmowa zmierza w kierunki 'Paaanie, za naszych czasow to...' 2008/06/01 21:25:16
Kiedy no bo właśnie wciąż mi chodzi o to, że nie mam nic przeciwko jumaczom, którzy się muszą zmęczyć (nauczyć języka, zawieźć telewizor do Warszawy), bo ten wysiłek będzie sprawiał funkcję odstraszającą. I dlatego tłumacze-jumacze wbrew lipszycoidom moralnie są nie do obronienia.
2008/06/01 21:37:44
No bez jaj, to jakies bizzaroworld.
Jak vhs z Akira ma byc wyblagany od kogos z drugiego konca polski i dostarczony po tygodniu to high five i milego ogladania. Gdy Akira ma byc sciagniety z polskimi napisami w jakosci takiej ze rura mieknie miedzy drapaniem sie po jajkach a stawianiem swieczek na forum onetu to OUTRAGE i pirat pierdolny w dupe jebany. 2008/06/01 21:43:05
A wszystko tak naprawdę sprowadza się to tego, iż nie możesz się pogodzić z tym, jaki jesteś stary.
2008/06/01 21:49:29
@ Gdy Akira ma byc sciagniety z polskimi napisami w jakosci takiej ze rura mieknie miedzy drapaniem sie po jajkach a stawianiem swieczek na forum onetu to OUTRAGE i pirat pierdolny w dupe jebany.
Owszem, ale dlatego, że za DWIE JEBANE DYCHY można Akirę kupić na DVD legalnie. @A wszystko tak naprawdę sprowadza się to tego, iż nie możesz się pogodzić z tym, jaki jesteś stary. Oczywiście, Grzesiu. 2008/06/01 21:56:16
@gfedorynski
A poważnie to chodzi o to, że piractwo w czasach analogowych i piractwo dziś to są dwie zupełnie różne rzeczy. 2008/06/01 22:07:25
@Owszem, ale dlatego, że za DWIE JEBANE DYCHY można Akirę kupić na DVD legalnie.
Doprecyzujmy : NIECAŁE dwie jebane dychy. 2008/06/02 07:32:08
@MRW
"A poważnie to chodzi o to, że piractwo w czasach analogowych i piractwo dziś to są dwie zupełnie różne rzeczy." E tam, normalnie się starzejesz i Ci się romantyzm włączył. Moja pierwsza, licealna kopia GITS miała smaczek wczesnego divxa nagrywanego z VHS i to też miało w sobie urok, choć już nie tak wielki jak późnopodstawówkowa Akira z wypożyczalni albo Transformers The Movie na kolejnej kopii kopii kasety, z załamującym się dźwiękiem w piosence tytułowej. Jumacze sprzed kilku lat za lat kolejnych dziesięć będą wspominać pierwsze divxy tak jak Ty zatarte VHSki, a że dziś wszystko jest łatwiejsze? No cóż, takie życie, nie może być ciągle trudniej. Zresztą za 10 lat dzisiejsze jumanie będzie normalną, legalną działalnością. Branża się zmienia. BTW, dzięki za notkę o sterydach. 2008/06/02 07:56:50
A gry na commodore, atari i spectrum były analogowe?
Nie podoba Ci się, że z internetu jest łatwiej i tyle. Równie dobrze mógłbyś utyskiwać na fora (albo blogi), że wystarczy sobie trochę w klawiaturę postukać i już, co to za społeczność. Zupełnie nie to, co szachy korespondencyjne. 2008/06/02 09:25:23
@E tam, normalnie się starzejesz i Ci się romantyzm włączył.
E tam, normalnie tylko pokazuję czym się różniło tamto jumanie w granicach prawa (dozwolony użytek osobisty) od dzisiejszych "moich przyjaciół z torrenta" i ukochanych przez Lipszyca tłumaczy-jumaczy; i na czym polegała różnica między nośnikiem zanikającym i kopią doskonałą. @Nie podoba Ci się, że z internetu jest łatwiej i tyle. Ależ jak najbardziej podoba! Tyle że nie będę pluł na kogoś, kto to jumanie chce ograniczyć przez szarpanie lipszycowych bohaterów. @A gry na commodore, atari i spectrum były analogowe? A to dopiero z dupy argument. W 1988/1989 (grudzień/styczeń( w Centralnej Składnicy Harcerskiej zakupiliśmy monitor Philips, komputer Spectravideo 738 MSX, oryginalny program graficzny EddyII firmy HAL Laboratories z trackballem oraz dyskietkę z grami, gdzie w menu było napisane "Copy from disc (C) C.H.S 1988" czy coś w ten deseń. I za prawdę powiadam, że wolę sobie wydać 5-10 złotych na legalną grę dziś, niż jebać się w przegrywanie kaset na komodorku (lol ustawianie głowicy, sic i fuj). 2008/06/02 11:33:45
No więc jakkolwiek żal mi trochę tłumaczy-jumaczy (w końcu własny czas na to tracą, a i jak widać finansowo ryzykują), to co do młodziaków którym nie chce się ani douczyć angielskiego (na tyle żeby ze słownikiem w ręku zakumać o co bangla) ani wydać parunastu złotych na oryginał na DVD.
Na mnie i tak kupa ludzi patrzy jak na idiotę, że mam oryginalne Windows, oryginalne gry, oryginalnego Total Commandera i Vue Esprit. A mnie się w pale nie mieści, że jak w MM film jest za dwie dyszki, to można go piratować (z drugiej strony zapłacić ponad 50PLN za DVD nie zapłacę, o). Żeby nie było - ja sobie nadal uprawiam kotrolowane jumanie. Np. gry na PSP, ściągnę, pobawię się, podoba się to kupię oryginał, nie podoba to wywalę po godzinie i tyle. I zrozumiem kogoś, kto sobie ściągnie i pogra jak gra kosztuje 200PLN (są takie przypadki), natomiast jak kosztuje jedną czwartą tego, to już dałbym klapsa. A czasy pionierskie anime i gier były cool. Kasety na Spectrum przegrywane w wypożyczalnie kaset wideo, pierwsze wyblakłe kopie Armitage III, pierwszy oryginalny Ninja Scroll (mam do dzisiaj)... 2008/06/02 11:37:29
@pierwsze wyblakłe kopie Armitage III
No szejmonaniga! Armitage III można było dostać jednakoż oryginała. 2008/06/02 11:45:19
a wiecie kto to napisał?
"najbardziej mnie wkurwia u młodzieży, że już do niej nie należę?" to jest dobry komentarz... 2008/06/02 12:21:04
Bo młodzież ma społeczny przymus jumania, presja grupy rówieśniczej.
2008/06/02 12:23:10
No więc dlatego proponuję podejście pozytywistyczne, że skoro już muszą jumać, to niech się przy okazji języka nauczą.
2008/06/02 12:28:29
"lol ustawianie głowicy, sic i fuj"
Zawsze mnie zastanawiało czemu producenci gier nie ustanowili nigdy żadnego standardu ustawienia głowicy. 2008/06/02 13:49:09
@No szejmonaniga!
No wiem, wiem, dla mnie drogie było, bo to czas wczesnego liceum chyba i nie miałem wtedy kasy. Od kolegi, dozwolony użytek jakmutam. Damn, przyłapałeś mnie. 2008/06/02 14:33:56
Kurde lebele, że też nigdy nie fascynowało mnie takie niszowe kino - miałbym co młodzieży opowiadać ;)
2008/06/02 17:17:39
@(lol ustawianie głowicy, sic i fuj).
Ustawiania głowicy było kultowe ;) Poza wszystkim argument adwersarza, że gry "na commodore, atari i spectrum były analogowe?" jest o tyle absurdalny, że podówczas naprawdę (aż do pojawienia się polskich produkcji) nie było dystrybutora gier legalnych w Polsce (nie było nawet prawa autorskiego z prawdziwego zdarzenia ale to insza inszość;)), i naprawdę poza czasem dawanym zestawem gratisowym w Baltonie do kompa nie było nawet skąd brać legalnych gier. Jak się oryginały pojawiły ich ceny też niszczyły możliwości nabywcze nastolatka. A dzisiaj serie klasyki wydają mi się nawet proporcjonalnie tańsze niż tamte "zestaw gier numer ileś tam". Podobnie jest z anime. Te kioskowa linia wydawnicza jest naprawdę tania, podobnie wydania "Anime Gate". A mnie najbardziej osobiście dotyka inny segment rynku mianowicie komiksy (i to przede wszystkim frankofońskie i anglo - amerykańskie, bo to dominuje w moich zbiorach). Skany niszczą ten rynek. Po pierwsze jest to ordynarny półprodukt, po drugie skazuje nas na ekskluzywne linie wydawnicze w limitowanych nakładach typu "mistrzowie komiksu", "Plansze Europy". Skany są bardziej destrukcyjne niż empikowi czytacze. Jak się dowiedziałem, że mój znajomy przeczytał "300" ze skanu miałem ochotę strzelić gościa w pysk ;) Potem leszcz jeden z drugim nawet nie wie co to kompozycja planszy, prawdziwe kolory i dobre tłumaczenie. I się czepia choć nie wydał ani złotówki. A jak rynek nie będzie głębszy to dalej będziemy mieli dobry komiks po 150 zeta :] 2008/06/03 09:24:16
@ausir
"Zawsze mnie zastanawiało czemu producenci gier nie ustanowili nigdy żadnego standardu ustawienia głowicy." To retoryczne pytanie, czy serio nie wiesz dlaczego? 2008/06/03 12:31:51
@bloody_rabbit
Znaczy się, zastanawiało mnie to jako młodego (ośmioletniego i dalej) posiadacza Commodore 64. 2008/06/09 13:42:37
Też uważam, że gówniarzom teraz w dupach się przewraca. Za łatwo mają. Kiedyś leciał jeden dobry film na miesiąc, Elektroniczny Morderca czy Aliens były wydarzeniem w kinach, w sklepach pepsi czy coke były od wielkiego dzwonu i drogie, a komputer to już w ogóle ohoho. A teraz szczyle mają to wszystko na wyciągnięcie ręki. Powinni tego zabronić.
2008/06/17 20:52:59
Widzę, że posiadasz Akirę z Canal +. Z tego co wiem Canal + zrobił profesjonalny dubbing do tego filmu. Poszukuję właśnie wersji z Canal + z polskim dubbingiem. Byłbym wdzięczny gdybyś napisał do mnie maila:
dezerter_poczta@op.pl |
|