|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
KAROL ŻYJE
Dzień się zaczął wybitnie chujowo, cały tydzień jest burzowy i łeb mi pęka, ZDITM chuje żyją sobie w różnych strefach czasowych (u kierowcy autobusu na zegarku jest 8:40, u korbiarza 8:42, więc sobie zdupcza, bo przecież SKOMUNIKOWANY to tylko trudne słowo na "S"), menda o 8:48 kolejny raz nie przyjeżdża wcale, pytam grubaska z dyspozytorni gdzie jest tramwaj, pyta który, siódemka o 48, mówię, no tam z peronu jedzie, odpowiada, no kurwa co ty, no jak jedzie jak jest 50 i go nie ma? NIE MA? Zrobił wielkie oczy i poszedł sprawdzić. No ale chuj z nim, bo... ...bo parę dni temu dostałem najfajniejszego komcia w historii blogaska: Wczoraj patrzyłem jeszcze na smętną ścianę, którą jacyś młodzieńcy pokryli prymitywnymi tagami. a dziś - jest Karol. Świeżutki, nowy Karol, jeśli dobrze liczę - trzecia wersja, eleganckie liternictwo, ładny kolor. Jeszcze leżą skrzynki po jabłkach, na które wspieli się anonimowi artyści. Szacun, ziomy. To najpiękniejsza rzecz jaką widziałem od dawna. Jestem dogłębnie i autentycznie wzruszony. piątek, 18 lipca 2008, mrwisniewski
TrackBack
|
|