inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Wegeterrozyzm

Zostań wege! Bądź eko!

Wegetarianie doszli do wniosku, że globalne ocieplenie jest spowodowane jedzeniem mięsa. Proponują zatem holokaust świnek i krówek.

Ale zanim to nastąpi odmawiają pysznego mięska dzieciaczkom i kotkom.

Pajacyk 2.0

Akcja Pajacyk 2.0 - wyślij hambaksa wegedziecku!

czwartek, 28 sierpnia 2008, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Wegetarianizm z ludzką twarzą z Anhalter
Wegetarianie nie jedzą wprawdzie zwierząt, ale zjadają im pożywienie .               -- Robert Lembke Fot. Jameswy.wang Z wegetarian ortodoksów łatwo się nabijać. Nie neguję oszołomstwa ludzi z wegedzieciaki.pl, ale nie da się ukryć, że jest to ... »
Wysłany 2008/08/30 19:04:39
Komentarze
2008/08/28 15:00:12
Hej, a tak w ogóle to są jakieś badania czy wegetarianizm jest mniej/bardziej zdrowy (szkodliwy?) dla człowieka? Bo tak na zdrowy, chłopski, polski rozum zabraniać mięsa takiemu dziecku to jak krzywdzić.

A forum fajne, oszołomskie trochę.
-
2008/08/28 15:22:36
Pozwoliłem sobie zrobić animowanego gifa z twojego pajacyka 2.0:
anhalter.blox.pl/resource/vege.gif
-
2008/08/28 15:34:24
@gif
Ale on się do kotleta nie dogryzł jeszcze.
-
2008/08/28 15:37:31
uprzejmie proszę o odpierdolenie się od wegeterian - nie wszyscy wegeterianie to fanatycy (tak, zgadzam się z tym że zmuszanie do wegetarianizmu kogokolwiek, a w szczególności kompletnie do tego nie przystosowanych kotów to przegięcie).
-
2008/08/28 15:43:02
@mmzimu

Ale może napisz to na blogu kogoś, kto twierdzi, że wszyscy wegetarianie to fanatycy.
-
2008/08/28 15:46:53
Z cyklu 'cytaty urywające dupę':
"Bałam się, że będzie chciał próbować mięsa, ale jak do tej pory nie było takiej sytuacji."
"Chciałabym przestawić mojego męża na wegetarianizm, bo męczy mnie to jego jedzenie mięsa."
"Nie mam wpływu na to co w pracy jada mój małżonek"
"Czerwone mięcho było łatwo obrzydzić"
"Boję się, że roczne dziecko podbiegnie do taty, które właśnie gryzie kiełbasę i będzie otwierać dzioba, bo też chce... "
"Szczerze wpółczuje osoba u których jeden z partnerów nie jest wege."
"Ja chyba bede nosic przy sobie w kieszeni zawsze jakis MEGA RARYTAS, ktorym to bede odwracac uwage w chwilach zagrozenia. Ale co sie bedzie dzialo za plecami mamy".

Lektura tego forum jest fascynująca - chyba nigdy nie widziałem takiego tłumu przestraszonych kobiet.
-
2008/08/28 16:32:22
Znam dwa przypadki, w których wegańska karma pomogła w wyleczeniu alergii pokarmowej i problemów ze skórą mówi (...) weterynarz opiekujący się psami (...)

I to permanentnie.

Ja znam za historię od żony, o kocie który cierpiał, słaniał się, gubił sierść całymi garściami i właścicielka na forum szukała przyczyny oraz lekarstwa. Jakoś w końcu wyszło, że zwierzak głównie na marchewce jechał, bo pani była weganką.
-
2008/08/28 16:37:51
@o kocie który cierpiał, słaniał się, gubił sierść całymi garściami

Kocimi garściami?
-
2008/08/28 16:42:51
To zręczne zwierzaki są, naprawdę.
-
2008/08/28 16:43:16
"Boję się, że roczne dziecko podbiegnie do taty, które właśnie gryzie kiełbasę i będzie otwierać dzioba, bo też chce... "

I słusznie się, cholera, boi. Nasz Staś przybiega, woła "melu", wyciąga łapki i dostaje :) Ostatnio nawet był wielki płacz wieczorem, bo kiełbaski nie dostał, jak już było po kolacji.
-
2008/08/28 19:38:57
Nie drażnijcie człowieka, który od marca mięsa nie jada, bo mu lekarzoszarlatan zabronił.
I zaprawdę, powiadam wam, że nie ma problemu z dietą makrobiotyczną, należy tylko zapomnieć o słowie "smaczne".
W tej chwili w lodówce mamy pokarmy trojakiego rodzaju - takie, które mogę jeść ja, takie, które może jeść żona (też bezmięsne na ogół, ale jednak bogatsze niż moje) i żarcie dla kota. Musimy naklejki porobić...
-
2008/08/28 19:49:48
mnie to od jedzenia mięcha skutecznie odstrasza jak od czasu do czasu coś mięsnego ugotuję. błee. potem mi ręce pół dnia surowym mięsem śmierdzą.
-
2008/08/28 20:00:50
"W tej chwili w lodówce mamy pokarmy trojakiego rodzaju - takie, które mogę jeść ja, takie, które może jeść żona (też bezmięsne na ogół, ale jednak bogatsze niż moje) i żarcie dla kota."

Ciekawe kiedy zauwazycie, ze kupujecie dla kota 3x wiecej jedzienia...
-
2008/08/28 22:35:56
@hooligan
Masz kiepskie przepisy. BTW - dieta makrobiotyczna to pryszcz w porównaniu z dietą bezglutenowo-beznabiałową. Chociaż zejście z wagą o 20 kg w 2 lata było chyba tego warte :)
-
2008/08/28 22:51:02
Dzisiaj przy obiedzie doszliśmy z kumplami do wniosku, że dwie najfajniejsze potrawy bez mięsa to kaszanka i flaki. Nie odważyliśmy się jeszcze przekazać tego odkrycia naszemu koledze-wegetarianinowi.
-
2008/08/28 23:06:39
Weganizm jest dla mięczaków. Dla twardzieli jest jest inedia: niejedzenie.info/.

Nie jestem pewien, czy to jest śmieszne.
-
2008/08/28 23:16:43
@Chociaż zejście z wagą o 20 kg w 2 lata było chyba tego warte :)

20 kg? Słabiutko. Kilo tygodniowo to minimum, eat different.
-
2008/08/29 00:11:05
No szlag, kliknąłem na forum w wątek spod dużego palca.
Pierwszy post: "Wychodzi na to, że w przypadku inedi zachodzi tak zwany "wampiryzm", żeby zaspokoić potrzebe energi musimy ją zabrać od kogoś innego. Dla niewtajemniczonych, to wcale nie jest dobre"
Odpowiedź: "Nawet jeśli masz rację i inedia jest formą wampiryzmu, czyli wysysania energii z innych istot, to czy jest to tak naprawdę bardziej szkodliwe od tradycyjnego odżywiania, które polega na bezpośrednim fizycznym zabijaniu drugiej istoty (roślin bądź zwierząt) a następnie na połykaniu jej ?"

Te koncepcje są takie... orzeźwiające. Miałem kryzys i przysypiałem przed kompem, poczytałem forum, pobudziłem się. Fajnie jest. Spotkałem w swoim życiu różnych ekscentryków, z niejedzącymi jest to pierwszy kontakt. Bardzo pouczający. Dziękuję za linka.
-
2008/08/29 08:50:59
"BTW - dieta makrobiotyczna to pryszcz w porównaniu z dietą bezglutenowo-beznabiałową."

A Ty myślisz, że ja na jakiej diecie jestem? Nabiał wykluczony, a bez glutenu obywam się od dwóch lat.
-
2008/08/29 11:05:05
"fakt, że tatuś je mięso nie wyklucza tego, że jest dobrym tatą i dobrym człowiekiem." LOL
-
2008/08/29 12:55:29
@michał
A to ty nie wiesz, że agresywni stajemy się właśnie przez jedzenie mięsa? Niestety, moje usilne prośby o szczegółowe wyjaśnienie mi mechanizmów fizjologicznych stojących za moją agresywnością mięsożercy spotkało się z żachnięciem się i fochem miłującego pokój niemięsożercy. Bo się czepiam.
-
2008/08/29 13:04:57
@A to ty nie wiesz, że agresywni stajemy się właśnie przez jedzenie mięsa? Niestety, moje usilne prośby o szczegółowe wyjaśnienie mi mechanizmów fizjologicznych stojących za moją agresywnością mięsożercy spotkało się z żachnięciem się i fochem miłującego pokój niemięsożercy. Bo się czepiam

Gdzieś w necie czy w realu?

A w ogóle stop mięsożernej propagandzie:
wegedzieciak.pl/viewtopic.php?t=1522
-
2008/08/29 15:00:53
@mrw
W realu, konkretnie podczas pobytu w węgierskim obozie pracy nieprzymusowej (tak zwany ochotniczy hufiec pracy). Dwie dziewczyny płakały nad zabitymi świniami i tłumaczyły mi, że agresja, rak i ogólnie przejebane się ma po mięsie. Ja żądałem szczegółów i dowodów, one ich nie znały i strzelały focha. Ale nie miałem sumienia drzeć z nich łacha, bo na jedną leciałem a obie oddawały mi i kumplowi mięsne elementy posiłków. Dzięki czemu nie umarliśmy tam z głodu, bo porcje były młodzieżowe.
Rok wcześniej z kolei, na obozie pracy nieprzymusowej u Niemca, też były dwie wegetarianki. Jedna była wyluzowaną, promiennie uśmiechniętą, kapitalną panią w wieku średnim, dla której przyrządzenie potrawy mięsnej (boski kurczak w pomarańczach, prawie pobiliśmy się o ostatnią porcję) nie stanowiło problemu. Nie stanowiło też dla niej problemu to, że niektórzy lubią mięso. Drugą zaś była neurotyczna absolwentka psychologii społecznej, którą szpadel przyginał do ziemi. Ta niestety miała zapędy ewangeliczne i moralizatorskie i uparła się, że przekręci mnie na wegetarianizm. Wysłuchałem standardowego zestawu o agresji, zatruciu toksynami i zabijaniu się na raty. Po czym znudziło mi się i obciąłem ją krótko - kochana, jeżeli wyobrażasz sobie, że po samych warzywach będę miał siłę pracować z dwudziestokilogramowym młotem pneumatycznym, to chyba Bóg cię opuścił. A że byłem w ekipie jedynym facetem, którego ten młot nie wywracał i nie poniewierał, i na dodatek lubiłem tę robotę, skończyły jej się argumenty. Przestała się więc do mnie odzywać, no bo o czym gadać z fizycznym, który nie rozumie, że zwierzęta cierpią i nie należy ich jeść. W ten oto sposób ponownie zło i występek uległy atomowej sile Atomówek zaś kruchy intelektualista skończył pod podkutym butem roboczym fizola.
Nie jestem wredny ale jak ktoś facetowi wypalającemu dziennie 8 tysięcy kcal proponuje sałatę, to włącza mi się szydera.
-
2008/08/29 19:34:56
Słuchajcie jak jest: właśnie się dowiedziałem, że w KFC do sałatki Vega (czy komuś trzeba tłumaczyć co to za sałatka?) nie można zamówić dodatkowego kurczaka, mimo że do pozostałych można! I co, może ktoś powie że to nie jest prześladowanie?
-
2008/08/29 21:28:51
ejj a kojarzycie takie opowiadanie z nowej fantastyki sprzed paru lat o tym że in the near future wegefeministki opanowały świat i wszyscy się od tego stali homoseksualistami a nasz bohater zeżarł krwisty stek i zgwałcił jakąś laskę i był zajebisty? (dawno to było, pamiętam 3 po 3, mogłem coś pomylić).
-
2008/08/29 22:35:21
@Słuchajcie jak jest: właśnie się dowiedziałem, że w KFC

You lost me there

@czescjacek

Może więcej szczegółów, bo tak to popisałeś 90% PFP.
-
2008/08/29 23:04:28
@You lost me there

Oh well, zjem sobie arbuza na pocieszenie.
-
2008/08/29 23:07:07
Przepraszam, zjadłem kiedyś Coś Niedobrego w KFC we Wrocławiu i unikam. Więc nie chcą dawać kurczaka do sałatki dla wege? A jakoś to tłumaczą?
-
Gość: gjuzz, host-89-229-13-106.torun.mm.pl
2008/08/29 23:52:56
@ Wegetarianie doszli do wniosku, że globalne ocieplenie jest spowodowane jedzeniem mięsa. (...) Ale może napisz to na blogu kogoś, kto twierdzi, że wszyscy wegetarianie to fanatycy.

Jasne, jasne... Arabowie to brudasy. Kobiety to dziwki. Windowsiarze to półgłówki. Co, nie wszyscy? A napisałem, że wszyscy? Masz jakiś problem z użyciem kwantyfikacji?
-
2008/08/30 00:15:35
@mrw

czytałem to 15 lat temu mon. tyle pamiętam. wszędzie lezbitki i wegetarianie a nasz bohater zeżarł stek i zgwałcił laskę. zrobiło na mnie wówczas wrażenie. "no tak, z niczym nie należy przesadzać" - sobie pomyślałem.
-
2008/08/30 14:47:34
@Więc nie chcą dawać kurczaka do sałatki dla wege? A jakoś to tłumaczą?

Tłumaczą to tak: "Jest to sałatka wegetariańska, więc nie można do niej zamówić dodatkowego kurczaka". Słyszałem to z drugiej ręki (ale sprawdziłem online), więc nie miałem okazji dopytać, zresztą pewnie i tak odesłaliby do działu PR, subdepartament ds opresjonowania mięsożerców.
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly