inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Jedna z tych rzeczy tu nie pasuje, jedna z tych rzeczy jest tu nie na miejscu
wtorek, 21 października 2008, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/10/21 00:36:25
Telewizję oglądam okazjonalnie, jak jestem w domu i akurat jakiś fajny program jest, także te wszystkie tłuste ziemkiewicze z mamrotającymi bronkami znam z opowieści innych. Bogu dzięki.
-
2008/10/21 02:05:48
Czy zakladasz, ze wlasciciel tego mozgu za zycia nie byl arywista?
-
Gość: H2, host-89-230-212-37.lublin.mm.pl
2008/10/21 07:26:24
Ej, ale przynajmniej niektóre laski są nawet nawet
-
2008/10/21 07:32:11
@nawet nawet

"Dzisiaj to już było ostro, kręcimy dwa odcinki w jeden dzień. To jest niesamowite, że mogę sobie tak po prostu siedzieć obok wielkiego dziennikarza. Słuchanie, jak Pan Bronisław zadaje pytania, formułuje myśli, jak analizuje fakty, jest pięć razy więcej warte, niż jeden rok na uczelni. Nie ma ściemniania, dziś obalamy stereotypy. Wypowiadamy wojnę moherowym beretom i euroentuzjastom. Stoimy pośrodku, nie jest to łatwa pozycja, ale chyba najbardziej racjonalna. "
-
Gość: H2, host-89-230-212-37.lublin.mm.pl
2008/10/21 07:57:08
Bardziej mi chodziło, o takie "nawet nawet" w sensie "nawet można popatrzeć przez szybkę", niekoniecznie pisałem o słuchaniu/czytaniu wywodów intelekualnych
-
2008/10/21 08:46:17
"To nie zmienia faktu, że z przyjemności słuchania polityków chyba już nie zrezygnuję. "
Whooohoo.
-
2008/10/21 09:14:24
Czy ten mózg to aby nie z "Młodego Frankensteina"? Ten co to "on się nazywał Anormalny"? Bo jeżeli tak, to ja nie wiem co tu nie pasuje.
-
2008/10/21 09:20:59
@ Jedna z tych rzeczy tu nie pasuje
wybieram odpowiedz nr 1. swoj wybor argumentuje uzasadniajac ze dlatego bo ta dziewczyna jest ladna
-
2008/10/21 11:36:20
mrw, ten tekst mam nadzieje wymyśliłeś?
-
2008/10/21 11:56:54
@ten tekst mam nadzieje wymyśliłeś?

Gdzież bym śmiał, posurfuj sobie po stronie z linka do blogów z poszczególnych odcinków.
-
2008/10/21 11:58:20
@seksizm

ludzie, musimy zwalczać seksizm nawet jeśli jest on skierowany przeciwko dziewczynom Bronka. nie wygramy tej wojny, jeśli w jej trakcie staniemy się tacy, jak oni. karcę was ostrym "PFE!".
-
2008/10/21 12:26:04
@"redakcyjne blogi"

Myślałem, że z Gniewomirem czy Galbą nikt nie ma szans. Ajm łrąg.
-
2008/10/21 12:35:23
@musimy zwalczać seksizm nawet jeśli jest on skierowany przeciwko dziewczynom Bronka.

Ej, jakie przeciwko, no jakie przeciwko?
-
2008/10/21 12:36:24
@niezgoda
"Ej, jakie przeciwko, no jakie przeciwko?"

no właśnie. seksisto.
-
2008/10/21 12:37:19
@czescjacek

No nie, bez przesady, kto jak kto, ale Ty będziesz wymuszał polityczną poprawność że nawet nie można powiedzieć że dziewczyna ładna?...
-
2008/10/21 12:40:14
@barts
a czemu niby nie mógłbym akurat ja? wiesz, bohaterem się zostaje z przypadku, na mnie padło.

no ale dobra, z Kapitanem Obwiesiem damy radę.

jakoś podczas edukowania gniewomira nikomu nie przyszło do głowy napisać "oj głupi ten gniewko głupi, ale jaki ładny z niego chłopiec!". a ledwie się kobita pojawia, to zaraz też i obleśne komenty na temat urody. no sory, to nie aktorki ani modelki. wstyd.
-
2008/10/21 12:53:39
Na blogi dzielnych Panabronkowych załogantów jeszcze nie zaglądałem, ale jak patrzę na ich opisy, to rzucają mi się w oczy dwie rzeczy - jedna ciekawa, druga nie. Ta pierwsza jest taka, że prawie nikt tam nie przyznaje się do ukierunkowania swojego światopoglądu w kwestiach politycznych. Wyjątkiem jest ten pierwszy koleś, którego fascynacje postmodernistyczne zdają się nijak nie współgrać z konserwatywno-chrześcijańskim Bocianim Ch. No i jedna lasek robi w redakcji Teologii Politycznej, co już bardziej pasuje do teamu. Druga - mniej ciekawa - rzecz jest taka, że spora część ekipy to studenci bądź absolwenci bliskiej mi jednostki dydaktycznej UW, której skrót rozwija się zwykle jako "Wóda, Dziwki i Nic Pozatym".
-
2008/10/21 12:55:15
-
2008/10/21 13:16:15
@ ledwie się kobita pojawia, to zaraz też i obleśne komenty na temat urody. no sory, to nie aktorki ani modelki. wstyd.

To nie seksizm, tylko dobre wychowanie vel uprzejmość. Zasada pozytywnego podejścia do rzeczywistości opiera się na tym, żeby w każdym człowieku znaleźć jakąś cechę in +. W kwestiach intelektualnych tudzież kompetencyjno-dziennikarskich, dziewczyna nie ma szans na pozytywną weryfikację, choćby w związku z okolicznościami, w których MRóWa ją znalazł, więc, by w ogóle móc o niej mówić, grupa zgromadzonych tu gentelmanów starej daty, doceniła pozytywnie jej walory wizualne. I choć z oceną się nie zgadzam, to na pewno nie jest ona seksistowska, jedynie kurtuazyjnie uprzejma.
-
2008/10/21 13:26:09
@eater
"To nie seksizm, tylko dobre wychowanie vel uprzejmość"

ale "dobre wychowanie" i "uprzejmość" do często dość oczywiste eufemizmy seksizmu

"Zasada pozytywnego podejścia do rzeczywistości opiera się na tym, żeby w każdym człowieku znaleźć jakąś cechę in +"

mydlenie oczu. jak już mówiłem, gniewko został "zweryfikowany negatywnie" i wszyscy byli hepi. tak samo tutaj nikomu nie przyszło do łba oceniać urody chłopców.

"doceniła pozytywnie jej walory wizualne"

kij im w oko, co im w ogóle do tego. nie mają co robić? niech się pobawią swoim ptaszkiem.

oceniając wannabe-dziennikarkę w kategoriach erotycznych odbiera jej się jakąkolwiek możliwość obrony.

"I choć z oceną się nie zgadzam"

to nie wiem, weź znajdź namiar na osoby towarzyszące tych wannabe-dziennikarek i napisz, że ich drugie połowy są brzydkie. jeśli czujesz parcie, żeby się w tej kwestii wypowiedzieć.

"na pewno nie jest ona seksistowska, jedynie kurtuazyjnie uprzejma"

jest kurtuazyjnie uprzejma w paradygmacie patriarchalno-seksistowskim. w paradygmacie nieco bardziej współczesnym i cywilizowanym jest seksistowska. a raczej seksistowskie jest publiczne głoszenie takiej oceny, kiedy oceniane są możliwości intelektualne dziennikarek.
-
2008/10/21 13:48:37
Ale kiedy właśnie o to chodzi, że ocena intelektualna jej możliwości, została założona apriorycznie i w ogóle nie podlegała żadnej weryfikacji - panna od Bronka? No to gupia ipa jakaś musi - i to jest jakby dogmat, na którym oparta jest ta notka. Ale by złagodzić okrucieństwo tej oceny (być może bezpodstawnej), postarano się znaleźć argument, który po pierwsze - daje jej łatwe wytłumaczenie z apriorycznie założonej głupoty (głupia, bo ładna, nie po raz pierwszy stereotyp okazuje się przydatnym narzędziem) i po drugie - nie pozwala jej skreślić tak całkowicie, jako podmiotu dyskusji. Co jest sporą poprawą na przykład w odniesieniu do fotografii dziewczęcia w lewym dolnym rogu, 3 rząd, gdzie również założono głupotę i nie stwierdzono żadnych pozytywów, nawet wizualnych, dlatego też pomija się ją milczeniem.

I jeśli za np 15 lat pierwsze dziewczę przejmie schedę po Bronku w TV, to dzięki argumentowi z tej dyskusji, zostanie najprawdopodobniej przez nas rozpoznana - o pacz, to ta ładna dupa, co ją u MRW wyśmiewali na blogu, się wybiła - czyli ma bezpośrednie korzyści z wyrażonej tutaj oceny, która Ty z kompletnie niezrozumiałych przyczyn uznajesz za seksistowską, a która jest niczym więcej, jak oceną jednego z elementów przydatnych do pracy na wizji; a jeśli taka sama sytuacja wybicia się, będzie dotyczyła drugiej dziewczyny, to reakcja raczej nie wyjdzie poza standard, jajebie, skąd oni wytrzasnęli takiego paszteta, czyli porażka na całej linii, bo nie będziemy sobie potrafili racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego niemądra i nieładna kobieta dostaje pracę na wizji.
Znaczy żaden seksizm, tylko normalne oswajanie rzeczywistości, dzięki pozytywnym ocenom :P
-
2008/10/21 14:06:14
@eater

to co mówisz jest strasznie seksistowskie, ale wierz, że jest jeszcze w Tobie dobro, którego patriarchat nie zdołał wyplenić. po kolei.

"ocena intelektualna jej możliwości, została założona apriorycznie i w ogóle nie podlegała żadnej weryfikacji - panna od Bronka? No to gupia ipa jakaś musi - i to jest jakby dogmat, na którym oparta jest ta notka"

wcale nie, ja na przykład przeczytałem autocharakterystyki tych ludzi. były raczej głupie, z tym rytualnym, zaklinającym rzeczywistość twierdzeniu o "niezaangażowaniu politycznym". ale nie były głupie w sensie "brak wiedzy i intlygiencji". ja to kwalifikuję raczej pod "skrzywienie mózgu", a nie "głupota". ale dlaczego uważasz, że to wszystko ma jakieś większe znaczenie w dyskusji o seksizmie wyrażania opinii o urodzie dziennikarek w tym kontekście?

"postarano się znaleźć argument"

postarano się tylko w odniesieniu do kobiet. warum? bo to seksizm.

"(głupia, bo ładna, nie po raz pierwszy stereotyp"

cieszę się, że się zgadzasz, że to stereotyp. ale po co chcesz wmówić, że to nie jest seksistowski stereotyp?

"okazuje się przydatnym narzędziem) "

przydatnym do czego? chyba do tego, żeby laski do końca skreślić jako dziennikarki.

"nie pozwala jej skreślić tak całkowicie, jako podmiotu dyskusji"

no ale właśnie dyskutowanie o jej dupie skreśla ją całkowicie jako dziennikarkę.

"to dzięki argumentowi z tej dyskusji, zostanie najprawdopodobniej przez nas rozpoznana"

nie no bez jaj. ja żadnej z tych osób bym jutro na ulicy nie poznał, a co dopiero za 15 lat w telewizorze.

"o pacz, to ta ładna dupa, co ją u MRW wyśmiewali na blogu, się wybiła"

serio jedyne co wyniosłeś z tej notki, to że pojawiła się w niej "ładna dupa"?

"będzie dotyczyła drugiej dziewczyny, to reakcja raczej nie wyjdzie poza standard, jajebie, skąd oni wytrzasnęli takiego paszteta"

chyba reakcja Twojej starej, nie? serio jak widzisz pojebaną laskę w telewizorze, to najpierw ją oceniasz, czy jest "ładną dupą", czy "pasztetem"? i jeszcze twierdzisz, że to nie seksizm? to jak to nazwiesz? "wiernością tradycji i nieuleganiem terrorowi politycznej poprawności michnik chuj"?

"dlaczego niemądra i nieładna kobieta dostaje pracę na wizji"

ale przecież ona już dostała pracę na wizji. może Ty się będziesz zastanawiał, dlaczego, ja to się raczej domyślam. dzięki Bronkowi, przecież to nie tajemnica i trochę o tym jest ta notka?
-
2008/10/21 14:28:07
ale ładny ten chłopaczek pośrodku z fryzem a la Zac Efron
-
2008/10/21 14:32:00
A propos:
Studencki Pracodawca Roku 2008: McDonalds
Studencki Pracodawca Roku 2009: Bronek Wildstein?
-
2008/10/21 14:53:43
@ "Znaczy żaden seksizm, tylko normalne oswajanie rzeczywistości, dzięki pozytywnym ocenom :P"

Łomatko. Typowy śliski argument seksistów, którzy przekonują, że nie są seksistami. Z obowiązkowym ":P", rzecz jasna.
-
2008/10/21 14:54:24
@
aaaaaaaaaa
wdałem się w poważną dyskusję ideologiczną w temacie, który raczej mnie bawi niz interesuje. Mój błąd, ale niech Ci będzie.

@ to co mówisz jest strasznie seksistowskie.

Okej, pełna zgoda, jest seksistowskie w Twojej wersji rzeczywistości, w której każda ocena jest skażona jakąś ideologią. Przyjmuję Twój punkt widzenia, choć teraz musiałbym się wpuścić w kilometrowe i mętne tłumaczenie, dlaczego zwrot 'ładna dupa' nie ma nic wspólnego z seksizmem, za to dużo z emocjonalnym podejściem do kwestii estetycznych. Nie stoi za nim żadna próba świadomego, czy nieświadomego sprowadzania tej panny (i żadnej innej) do jej walorów cielesnych, tylko jest zupełnie subiektywna ocena harmonii, symetrii i innych kategorii estetycznych, które na szczęście dla języka dają się zamknąć zarówno w kilometrowych esejach Tatarkiewicza, jak i w prostym, a równie adekwatnym stwierdzeniu 'niezłe cyce.' Zachodzi tu dokładnie taka sama zależność, jak pomiędzy Twoją próbą opisu "skrzywienia mózgowego" w blogach bohaterów niniejszej notki, a tym, gdyby ktoś (na przykład ja, żeby było prościej), próbował te same wpisy ocenić w kategorii 'pierdolą głupoty". Wartość oceny pozostaje bez zmian - obaj się chuja na tym znamy, więc nie ma ona najmniejszego znaczenia, zmienia się tylko forma. A czepianie się formy to już zajęcie dla naprawdę znudzonych y zdesperowanych, którym się wydaje, że zmieniając język, zmieniają psychikę.

I teraz - dlaczego to wypływa w dyskusji o kompetencjach bronkowych dziennikarek - nie chcę Cię martwić, ale jednak jest tak, ze dziennikarka z urodą ocenioną na +, ma większą silę przebicia, jest zazwyczaj skuteczniejsza, niż te z urodą ocenianą na minus. Z ładnymi laskami jest już tak, że chcąc nie chcąc, wzbudzają większe zaufanie i robią to o wiele łatwiej, co jakby jest niezbędne w przypadku tego zawodu. Dlatego też, tak, jak w przypadku modelki, aktorki, czy rozkładówki plejboja, jest to jeden z elementów, który podlega ocenie w kwestii przydatności do zawodu. Szczególnie jak idzie o młode, dopiero zaczynające dziennikarki. Oczywiście, Twoje antypatriarchalne dobre serduszko może się burzyć na ocenianie w tych kategoriach, ale rzeczywistość jest tak ukształtowana, że kobieta albo jest ładna, albo ma przejebane, dokładnie tak samo, jak w przypadku faceta, który albo zarabia, albo jest z mety uznany za pizdę. I to jest rzecz, której nie zmieniają ani arabskie stroje dla panien, ani próby manipulowania przy języku. Facetów to dotyczy w mniejszym stopniu ale też - nikt cię w szanującej się redakcji raczej nie puści na wywiad z kimś istotnym z nieogolona mordą, w tygodniowych ciuchach i ziejącego zapasami z monopolu. Też masz wyglądać ładnie. Jeśli gdzieś tu jest seksistowska nierówność, to tylko w tym, że kobietom dano do ręki więcej narzędzi pozwalających na maskowanie swoich braków w temacie obowiązujących standardów estetycznych.

@ no ale właśnie dyskutowanie o jej dupie skreśla ją całkowicie jako dziennikarkę.

W Twoim świecie, może, pewnie tak, choć nie wiem. W moim i takim bardziej ogólnym, ładna dziennikarka, to dziennikarka z większą szansą na karierę. I to jest zupełnie naturalne, tak samo, jak to, że ładna panna ma większe szanse na zapłodnienie, niż panna garbata. Rozumiem donkiszotowskie podejście, że wszystkie ludzie są równe, niestety jakoś rzeczywistość nie wykazuje akceptacji dla tego typu utopijnych pomysłów. Wygląd ma dokładnie takie samo znaczenie, jak inteligencja i tak samo podlega ocenom, również negatywnym. I tak samo, jak inteligencja wpływa na możliwość wykonywania danego zawodu.

@ serio jak widzisz pojebaną laskę w telewizorze, to najpierw ją oceniasz, czy jest "ładną dupą", czy "pasztetem"?

Oczywiście, oceniam tak każda laskę, która spotkam, czy to live, czy z pudła. Nie jest to oczywiście jedyna ocena, jaka wydaję w ciągu pierwszych 15 sekund i nie ma decydującego wpływu na rozwój dalszych kontaktów, ale na pewno jest istotną częścią składową oceny ogólnej.
-
2008/10/21 14:56:33
I znów, żeby Ci było łatwiej, facetów też tak oceniam. Co do wierności tradycji, to wybacz, nie wiem, której miałbym być wierny - bo chyba tylko tej, że do oceny człowieka, biorę wiele rożnych elementów, żadnemu, prócz umiejętności sprawnego wypowiadania się, nie przypisując większej wagi. A co do politycznej poprawności, to kompletnie mnie temat nie interesuje, choćby z tego powodu, że mój język to mój język i jeśli się komuś nie chce poświecić chwili na nauczenie się go i próbę zrozumienia słów użytych w danym kontekście i sytuacji, tu chuj mu w dupę, niech sobie protestuje, ja się raczej nie będę dostosowywał. Nie wierzę w istnienie jakiś słów skażonych, za to wierzę w coraz szerszy rozwój warstwy psycholi, którym zamiast myślenia wystarczy wykaz wyrazów wymazanych - it's not personal, Twoje objawy są nad wyraz łagodne i możliwe do wybaczenia.
-
2008/10/21 15:11:05
@ braineater
"dlaczego zwrot 'ładna dupa' nie ma nic wspólnego z seksizmem, za to dużo z emocjonalnym podejściem do kwestii estetycznych. "

Ano. Czekałam, aż zagrasz kartą "ale o co chodzi, przecież to tylko komplement".

"I znów, żeby Ci było łatwiej, facetów też tak oceniam."

To dlaczego milczysz o chłopakach Bronka, a fantazjujesz o laskach?


-
2008/10/21 15:15:52
@ale ładny ten chłopaczek pośrodku z fryzem a la Zac Efron

Btw podobnoż Zac ma zagrać w 4 części Piratów z Karaibów syna Jacka Sparrowa.
-
2008/10/21 15:22:14
@ To dlaczego milczysz o chłopakach Bronka, a fantazjujesz o laskach?

bo cała dyskusja się wzięła z oburzenia Jacka na to, że panowie pozwolili sobie na ocenę urody dziewczyny. Pytanie można odwrócić i zacząć się zastanawiać, czy dyskusja w ogóle miałaby miejsce, gdyby ktoś ocenił nie wzbudzający zaufania wygląd gościa w niebieskim pasiaku?

@ przecież to tylko komplement

Co do komplementu to też nie tak do końca. "Ładna dupa" jest kategorią neutralną, w mojej wersji rzeczywistości wpada w nią spokojnie jakieś 60% mijanych kobiet, bo nie jestem jakoś szczególnie wybredny i potrafię miłe oku elementy odnaleźć w prawie każdej. Gdybym użył stwierdzenia 'zajebiście ładna dupa', to już byłby komplement.
-
2008/10/21 15:43:25
@ "bo cała dyskusja się wzięła z oburzenia Jacka na to, że panowie pozwolili sobie na ocenę urody dziewczyny."

I dobrze, bo to uzasadnione oburzenie, co zresztą już Ci Jacek wytłumaczył. Jakby nie patrzeć - pierwszą reakcją na wpis była gadka o laskach, a Ty dopiero po tl;dr tłumaczeniach, dlaczego nie jesteś seksistą (z których wynikało, że jednak trochę jesteś), przypomniałeś sobie o chłopakach.

"jakieś 60% mijanych kobiet, bo nie jestem jakoś szczególnie wybredny i potrafię miłe oku elementy odnaleźć w prawie każdej"

Och, łaskawco.
-
2008/10/21 15:53:05
@eater

nie musisz mi tłumaczyć meandrów dyskursu seksistowskiego (całe to "to jest naturalna kolej rzeczy, więc to nie jest seksistowskie, bo przecież to co uważam za naturalną kolej rzeczy nie może być seksistowskie"), bo to dyskurs difoltowy w Bolandzie i z niego też wyrastam. ale mam to już za sobą.

"Pytanie można odwrócić i zacząć się zastanawiać, czy dyskusja w ogóle miałaby miejsce, gdyby ktoś ocenił nie wzbudzający zaufania wygląd gościa w niebieskim pasiaku? "

ale nie ocenił. ciekawe dlaczego?

"każda ocena jest skażona jakąś ideologią"

trawestując Barańczaka, każda wypowiedź jest jakimś miniaturowym obrazem świata. mit neutralnego języka najłatwiej obśmiać, przytaczając jakąś wypowiedź jego zwolennika po parunastu czy -dziesięciu latach, np. pewien tłumacz "Iliady" twierdził, że przetłumaczył ją nie posługując się żadnym "dialektem poetyckim", ponieważ "in 1951, we do not have a poetic dialect". teh lulz.
-
2008/10/21 15:54:13
Nigdzie nie tłumaczę, że nie jestem seksistą, w ogóle nie rozumiem użycia tego argumentu w dyskusji, chyba, że w zawoalowany sposób, próbujecie mi powiedzieć, że jestem debilem, co jest bez sensu, bo wystarczyło to po prostu napisać. Gdybyś nie uciekała się do najbardziej ciulowego chwytu z internetowych dyskusji -tl;dr, czyli za dużo liter, a ja ogarniam tylko maks 3 zdania na raz, to może byś i znalazła argument za tym, że ocenianie urody nie ma nic wspólnego z seksizmem, cokolwiek sobie tym słowem definiujecie. Dokładnie tak, jak powiedzenie o landszafcie - ładny landszaft - nic nie mówi o jego wartości.
-
2008/10/21 15:57:32
@W moim i takim bardziej ogólnym, ładna dziennikarka, to dziennikarka z większą szansą na karierę

ale przecież nie dyskutowaliśmy o tym, czy ładna ma większą czy mniejszą szansę na karierę*, tylko o tym, że jak powiesz "głupia, ale ładna", to zwalniasz siebie i innych z obowiązku oceniania tego, co kobieta ma do powiedzenia. jeszcze raz przykład Gniewka - mimo że został obrzucony stekiem wyzwisk, nikt nie odebrał mu prawa do obrony i ewentualnego redeemnięcia. stwierdzenie "głupi, ale ładny" by mu takie prawo odebrało

*chociaż jak rozejrzysz się nieco dalej niż własna dupa, dostrzeżesz mnóstwo dziennikarek, które odniosły sukces, a o których się mimo to ciągle mówi, że są brzydkie i chłopa im trza, jak również kilka takich, których uroda odbiega od obowiązujących w Bolandzie standardów, a którym jednak nikt nie mówi, że są brzydkie i chłopa im trza.
-
2008/10/21 15:58:58
@ocenianie urody nie ma nic wspólnego z seksizmem

ale przecież nie o to chodzi, tylko o to, że dyskusję o inteligencji i wiedzy zastępujesz w przypadku kobiet dyskusją o urodzie lub jej braku. i to jest jeden z przejawów seksizmu.

-
2008/10/21 15:59:06
Actually, jestem osobą uprzejmą i dobrze wychowaną, więc przeczytałam całą Twoją argumentację i - niestety - "ciulowe" tl;dr to najlepszy wyraz tego, co o niej myślę.
-
2008/10/21 16:00:49
Bo BE niby to się oburza na terror poprawnej polityczności, a jednak uznaje za stosowne się tłumaczyć z "seksizmu". A tu trzeba krótko: tak, jestem seksistą i SWF?

BTW: jeden z najbardziej seksistowskich serwisów jakie znam: www.ciacha.net/
-
2008/10/21 16:03:49
@yzek

"tak, jestem seksistą i SWF"

tak, to przynajmniej uczciwe postawienie sprawy. dazynt mejkit rajt, dou.
-
2008/10/21 16:06:13
@ciacha.net

Word. I to w dwie strony - bo niesmaczny zarówno w odniesieniu do ocenianych tam sportowców, jak i kobiet, skoro głównym założeniem jest, że laski ze sportu nic nie kumają, co najwyżej mogą sobie na klaty popatrzeć.
-
2008/10/21 16:15:15
@ każda wypowiedź jest jakimś miniaturowym obrazem świata. mit neutralnego języka najłatwiej obśmiać, przytaczając jakąś wypowiedź jego zwolennika po parunastu czy -dziesięciu latach, np. pewien tłumacz "Iliady" twierdził, że przetłumaczył ją nie posługując się żadnym "dialektem poetyckim", ponieważ "in 1951, we do not have a poetic dialect"

A to dobra trawestacja jest, bo pokazuje dokładnie to, na czym Bezlitosna i Ty się wykładacie, jak wszyscy zwolennicy "odchwaszczania" języka. Nie wierzycie w neutralny język (słusznie), ale z drugiej strony, próbujecie odczytywać wypowiedzi innych osób w odniesieniu do tegoż właśnie nieistniejącego 'neutralnego' języka, w którym każda wypowiedź wartościująca, ma konotacje wyraźnie negatywne - czy będzie to pedał, czy dupa, czy dałn. Taka lekka sprzeczność Wam wpada pod nogi, ale wydajecie się tego nie zauważać. Z jakiś, kompletnie niezrozumiałych dla mnie przyczyn, odrywacie język od nadawcy i próbujecie go sobie oceniać pod kątem dopasowania do wymyślonej przez siebie samych rzeczywistości językowej, która nie istnieje dla nikogo innego poza wyznawcami. W tym wypadku Ty wbijasz na bloga, w którym z każdej notki, prócz tych pisanych przez panią Karinę, wieje męską szatnią, potem spod jaj i testosteronową rubasznością i przezywasz szok, że zgromadzenie samców, ściąganych tu między innymi tym właśnie klimatem, miało czelność zacząć gadać o dupach. Czyli w obcym świecie, próbujesz narzucać swój język i idącą za tym wizję, a potem się dziwisz, że spotkało się to z niewielkim zrozumieniem. Nie ma pośród Twoich wypowiedzi, nawet sekundy zastanowienia, próby zapytania eemxd2, co w jego języku oznacza określenie panny słowem ładna, tylko od razu, bo nie pasuje Ci to do Twojej wydumanej wizji świata, przypuszczasz atak. Czyli zachowujesz się mniej więcej tak, jak Polak opierdalający Anglika za niewłaściwe, jego zdaniem, użycie pathetic. To, że to samo słowo występuje w Twoim języku i moim, wcale nie oznacza, że znaczy to samo, więc zamiast tracić energię na wymyślanie seksizmów, lepiej skupić się na próbie zrozumienia, co autor chciał powiedzieć. Mniej konfliktów się z tego rodzi, naprawdę.
-
2008/10/21 16:42:19
@ niestety - "ciulowe" tl;dr to najlepszy wyraz tego, co o niej myślę.

Howgh, teraz przyjmuję Twoja argumentację, choć albo tl;dr albo argumenty bez sensu. Jednego nie da się z drugim zgrać, bo żeby zdecydować, że coś jest bez sensu, to trza to jednak przeczytać. Sorki od razu za nadmierne oburzenie na tl;dr, ale naprawdę jest to chwyt, którego nie znoszę, jako człowiek dotknięty nieumiejetnością zwięzłego wyrażania się i z radością czytającego każdą wypowiedź dłuższa niż 3 linijki.
-
2008/10/21 16:43:28
@eater

"jak wszyscy zwolennicy "odchwaszczania" języka"

nie jestem zwolennikiem odchwaszczania języka.

"próbujecie odczytywać wypowiedzi innych osób w odniesieniu do tegoż właśnie nieistniejącego 'neutralnego' języka"

wcale nie. odczytuję wypowiedzi innych osób w odniesieniu do języka cywilizowanego przedstawiciela kultury Zachodu. nie uważam tego języka za neutralny, są w niego wpisane rozliczne wartości, jak Dobro, Piękno, Równość itepe.

"każda wypowiedź wartościująca, ma konotacje wyraźnie negatywne - czy będzie to pedał, czy dupa, czy dałn"

wcale nie. na przykład wypowiedź "Piękno, Dobro i Równość to zajebiste wartości" jest wartościująca i ma konotacje pozytywne.

"odrywacie język od nadawcy"

co takiego? przeciwnie, uważam, że język jest ściśle związany z nadawcą.

"dopasowania do wymyślonej przez siebie samych rzeczywistości językowej"

a mam go oceniać pod kątem dopasowania do rzeczywistości językowej wymyślonej przez kogo? Papieża-Polaka?

"wieje męską szatnią, potem spod jaj i testosteronową rubasznością"

niewiele rozumiesz z tego bloga, co?

"przezywasz szok"

nie przeżywam szoku. ukąszenie genderowe ustawia w Bolandzie na pozycji człowieka w zoo patrzącego na szympansy, gdyby mnie to miało szokować, to bym w stupor wpadł.

"Czyli w obcym świecie"

zwróć uwagę, że gospodarz bloga się ze mną zgodził.

"co w jego języku oznacza określenie panny słowem ładna"

przecież nie chodzi o to, czy to oznacza długie nogi, czy powłóczyste spojrzenie, czy co tam jeszcze, tylko o to, że dyskutowanie urody w takim kontekście jest żenujące.

"przypuszczasz atak"

skarcenie ostrym "pfe!" nazywasz atakiem? zazdroszczę wrażliwości :)

"Mniej konfliktów się z tego rodzi"

ale ja wchodzę na tego bloga m.in. po to, żeby się w kontrolowanych warunkach pokłócić.
-
2008/10/21 17:08:36
@ odczytuję wypowiedzi innych osób w odniesieniu do języka cywilizowanego przedstawiciela kultury Zachodu

No i to jest podstawowy błąd w założeniu. To tak, jakbyś próbował odczytywać tłumaczone przez siebie teksty w odniesieniu do obrazu języka zawartego w słowniku języka angielskiego. Musiałbyś wtedy zignorować kontekst, nadawcę i gros innych elementów, które maja ogromny wpływ na znaczenia w danym tekście, ale których Ty nie chcesz zauważać, bo w słowniku napisali, że ma być tak, a nie tak. Co jest najlepszą metoda na spapranie każdego tłumaczenia. Tu zaś sobie tworzysz jakiś konstrukt 'cywilizowanego przedstawiciela kultury Zachodu' nie próbując nawet wyjaśnić nikomu, co się pod nim kryje, a potem domagasz się od świata, żeby Ci się do tego dopasował. No sorry, ale dlaczego? Bo Ty tak chcesz, taką bajkę sobie wymyśliłeś i uznałeś, że będzie lepiej, jeśli nie będzie się dyskutować o urodzie kobiet pod kątem przydatności tejże w pracy? Bo niby to jest "żenujące"? To może na wstępie wytłumacz, dlaczego Cię to żenuje?

@ Piękno, Dobro i Równość to zajebiste wartości" jest wartościująca i ma konotacje pozytywne.

Nie ma żadnych konotacji, bo zapomniałeś określić, co dla Ciebie znaczy Piękno, Dobro oraz Równość, a mam silne podstawy podejrzewać, że nadajesz tym słowom zupełnie odmienne znaczenia niż ja. W związku z tym, znów wpadasz w lekką sprzeczność, bo próbując zdefiniować swoje pieknodobrorówność, na pewno w nich zawrzesz jakieś elementy wykluczające pewne zjawiska, bo jest to nieuniknione, chyba, że polecisz w bzdury typu Piękno to wszystko, co już wprowadza elementy negatywnej oceny do Twojej wypowiedzi.

@ niewiele rozumiesz z tego bloga, co?

Nie chodzi o zawartość i treści, tylko o ogólny klimat, który mnie się takim przynajmniej zdaje, choć na luzie przyjmę, jeśli MRW mnie za to stwierdzenie zjebie lub zbanuje. Ot, po prostu subiektywna ocena wysnuta na podstawie paru notek i dyskusji, które niewiele się różnią emocjonalnie od tego, na co natykałem się w szatniach. I to POZYTYWNA ocena jest, żeby rozwiać ewentualne wątpliwości.

@ skarcenie ostrym "pfe!

Nie, pfe mnie wali, podnosi mi ciśnienie za to próba dopasowywania wszystkich wypowiedzi do wydumanych abstraktów, bez chęci zweryfikowania własnego podejścia.

@ ale ja wchodzę na tego bloga m.in. po to, żeby się w kontrolowanych warunkach pokłócić.

no to już chyba dziś popracowałem:)
-
2008/10/21 17:33:12
@nie próbując nawet wyjaśnić nikomu, co się pod nim kryje

ależ duża część cywilizowanych reprezentantów kultury Zachodu to doskonale rozumie

"a potem domagasz się od świata, żeby Ci się do tego dopasował. No sorry, ale dlaczego?"

bo lepiej się czuję w takim świecie

"taką bajkę sobie wymyśliłeś"

nie ja. ja tylko spijam śmietankę kilku tysięcy lat rozwoju cywilizacji Zachodu.

"będzie lepiej, jeśli nie będzie się dyskutować o urodzie kobiet pod kątem przydatności tejże w pracy?"

oczywiście. "a gdybyś miał córkę, to wolałbyś żeby ją zatrudnili za cyce, czy za umiejętności?"

"wytłumacz, dlaczego Cię to żenuje"

tłumaczę mozolnie od dłuższego czasu, na co słyszę, że tak jest naturalnie i tak ma być, bo tak jest naturalnie.

"próbując zdefiniować swoje pieknodobrorówność, na pewno w nich zawrzesz jakieś elementy wykluczające pewne zjawiska"

ale dlaczego chęć wykluczenia pewnych zjawisk ma powodować jakąś sprzeczność w moim światopoglądzie?

"co już wprowadza elementy negatywnej oceny do Twojej wypowiedzi"

ale dlaczego mam się całkiem pozbawiać prawa do negatywnej oceny czegokolwiek?

"wydumanych abstraktów"

jakich znowu abstraktów? seksizm to konkret zimny i twardy jak głaz.

"bez chęci zweryfikowania własnego podejścia"

ależ już nadmieniłem, że mój obecny światopogląd wziął się m.in. ze zweryfikowania difoltowego podejścia typu "seksizm jest dobry i naturalny, bo jest naturalny i dobry"
-
2008/10/21 17:47:31
A mi sie na przyklad przytrafila dzis taka przygoda, ze mnie czescjacek przekonal kompletnie i mi teraz glupio.
-
2008/10/21 17:52:20
@Nie wierzycie w neutralny język (słusznie), ale z drugiej strony, próbujecie odczytywać wypowiedzi innych osób w odniesieniu do tegoż właśnie nieistniejącego 'neutralnego' języka, w którym każda wypowiedź wartościująca, ma konotacje wyraźnie negatywne - czy będzie to pedał, czy dupa, czy dałn.

Bzdura. Nie chodzi o to, że zachowałeś się seksistowsko, bo nazwałeś kogoś "fajną dupą", tylko o to, że zamiast uczciwie ocenić jej kompetencje zawodowe/inteligencję przechodzisz do fajnodupiastości. C'est tout.
-
2008/10/21 18:05:10
@grupa zgromadzonych tu gentelmanów starej daty

In the immortal words of Jubal Harshaw: "Musisz bowiem wiedzieć, że jestem dżentelmenem starej daty, co oznacza, że, kiedy chcę, potrafię być naprawdę wrednym skurwysynem."

A poważnie, znałam w życiu jednego człowieka, który mówił o sobie, że jest dżentelmenem starej daty - bez żartów, z patosem w głosie - co w praktyce oznaczało tyle, że wszystkim koleżankom na imieniny dawał w prezencie kwiaty i pluszowe maskotki, bo nie miał pojęcia, co kobieta może chcieć jeszcze, nie umiał gotować, mówił, że kobieta w domu to "dobry wynalazek", o młodych kobietach wyrażał się per "dziewczątka" i w obecności swojej żony opowiadał dowcipy o teściowych.
-
2008/10/21 18:22:54
@ sans.merci

Nie ja użyłem określenia, ja tylko jak idiota bronię cudzego prawa do użycia tegoż. Zwłaszcza w tej dyskusji, w której brak kompetencji dziennikarskich, brak inteligencji i kilka innych braków, zostały założone na samym wstępie, poprzez samą notkę. To nie jest notka w której nasz Szacowny Gospodarz roni łzy nad tym, jak to młodzi, inteligentni ludzie się kurwią u boku Bronka, tylko notka zredagowana w stylu - popatrzcie na pajaców Wildsteina. Co za tym idzie, inteligencji tej dziewczynie i wszystkim pozostałym bohaterom tego wpisu, odmówiono już na początku. Skoro zaś już zostało uznanym, że panna jest głupia, znaleźli się ochotnicy, którzy wskazali jej walory, które przydają się w zawodzie dziennikarskim równie mocno, jak inteligencja. Ty i Jacek, upieracie się, że jej uroda nie powinna mieć wpływu na przydatność do zawodu, ja się upieram przy tym, że choć może nie powinna, to jednak ma i nie ma sensu z tym walczyć, bo jest to walka z biologią pod przykrywką walki z językiem. Tak, jak do pornioli bierze się gości z 30 centymetrowymi fiutami, mniejsze pozostawiając produkcjom niszowym, tak na wizje bierze się dziennikarki w miarę gładko dopasowane do obowiązujących kanonów urody. Nie wiem, jak Ty, ale nie widziałem jeszcze prezenterki TV z pryszczami, garbem, jedną piersią po amputacji, czy w jakikolwiek sposób odstająca od tego, co dyktują kanony estetyczne. Nawet jeśli bierze się na ekran stereotypowe "grube baby" - patrz Dorota Wellman - to tylko takie, które dają się łatwo wpasować w kanon: sympatyczna, rozszczebiotana grubaska. Dokładnie to samo dotyczy facetów dziennikarzy telewizyjnych, szczególnie tych poniżej 40. Przyjrzyj się choćby Żakowskiemu, którego próby walki z wiekiem są coraz bardziej żałosne, ale który robi wszystko, by na wizji wyglądać jak ucieleśnienie erotycznych marzeń pierwszej z brzega pani magister i wydaje się to (przynajmniej obserwowane z zewnątrz) ważniejsze dla niego, niż to, co ma do powiedzenia. A Wy się nadal upieracie, że to seksizm.
-
2008/10/21 18:25:45
@eater

"tak na wizje bierze się dziennikarki w miarę gładko dopasowane do obowiązujących kanonów urody"

aha, skoro tak jest, to to nie może być seksizm, bo to niemożliwe żeby seksizm był jedną z zasad obowiązujących w telewizji.
-
2008/10/21 18:43:59
@ ależ duża część cywilizowanych reprezentantów kultury Zachodu to doskonale rozumie ależ w dużej części jest to tylko Twoje pobożne życzenie, by duża część cywilizowanych reprezentantów kultury Zachodu, zachowywała się w sposób, jaki Ty uznasz dla właściwy dla dużej części cywilizowanych reprezentantów kultury Zachodu. Większa cześć jednak zachowuje się tak, jak dyktują kontekst, okoliczności i ich osobiste przekonania na dany temat, nie podlewane ideologiami

@ bo lepiej się czuję w takim świecie Luz, Twoje niezbywalne prawo, które jednak nie daje Ci żadnych przywilejów organizowania świata innym ludziom. Ja się lepiej czuję w świecie bez samochodów, nie wbijam jednak w dyskusje fanów motoryzacji, wymyślając im od pojebów niszczących planetę swoimi heblami.

@ ja tylko spijam śmietankę kilku tysięcy lat rozwoju cywilizacji Zachodu

Raczej ostatnich 60 lat. I to w dodatku taką śmietankę, po której porzygało się już kilka milionów kotków.

@ a gdybyś miał córkę, to wolałbyś żeby ją zatrudnili za cyce, czy za umiejętności

Uwielbiam takie pytania z dupy, zawsze się znajdzie ktoś, kto się wychyli.:) Nic bym mój drogi nie wolał, jeśli by się cieszyła ze swoich cyców i umiejętności parcia nimi do przodu po ścieżce kariery, to bym się cieszył razem z nią. Jeśli z umiejętności, to to samo. Jeśli wpadła by w rozpacz, że chcą z nią tylko rozmawiać, a nikt się nie patrzy na jej wspaniałe cyce, to starałbym się ją przekierować do takiego środowiska, w którym byłaby lubiana za to, za co ona sama chce być lubiana. Moje zdanie w tej materii tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia.

@ tłumaczę mozolnie od dłuższego czasu

Nie, po prostu próbujesz mi wmówić, że w pracy dziennikarki telewizyjnej uroda nie ma znaczenia i rozmowa o jej walorach estetycznych jest żenująca. A ja się na to nie zgadzam, bo jedną z części składowych dziennikarki telewizyjnej jest wygląd, i jest to cecha, którą można i należy oceniać.

@ dlaczego chęć wykluczenia pewnych zjawisk ma powodować jakąś sprzeczność w moim światopoglądzie

To ja chyba przestałem rozumieć tę dyskusję. Jak wy zakładacie, że określenie "ładna dupa" z automatu wyklucza możliwość dyskusji o inteligencji, osobowości i umiejętnościach kobiety, której to określenie dotyczy, to wszystko ok, jak ja stwierdzam, że definiując Piękno musisz wykluczać pewne cechy i zjawiska, to już jest źle. Jak to nie jest sprzeczność, to co to jest? Hipokryzja?

@ seksizm to konkret zimny i twardy jak głaz

Świetnie, tylko, że na razie nie pojawiła się tutaj żadna seksistowska uwaga. Nikt nie rzucił, że nieważna, co pana ma we łbie, bo z wyra by jej i tak nie wypuścił, nikt nie sprowadził jej do zestawu otworów ssąco-chłonących, zostało tylko, w dodatku pozytywnie, oceniona jej uroda i przydatność tejże na wizji.
-
2008/10/21 18:47:34
@osobiste przekonania na dany temat, nie podlewane ideologiami

co to są osobiste przekonania nie podlewane ideologiami?
-
2008/10/21 18:51:38
@ niemożliwe by seksizm był jedną z zasad obowiązujących w telewizji

To, co Ty sobie wyobrażasz jako ohydną zasadę, rządzącą telewizją, jest prostym wynikiem naprawdę kopernikańskiego odkrycia, że ludzie zwracają uwagę na wygląd i przypisują mu czasem dość spore znaczenie. Gdybyś serio chciał żyć według tych zasad, a nie tylko robić z nich zgrabny kijek, do łojenia ludzi w necie, to w żaden sposób nie przygotowywałbyś się do rozmów o pracę - chuja tam gajerek, wnętrze się liczy; randek z pannami/facetami - i co z tego, że ryj nieogolony (wybieram element bez znaczenia higienicznego, żeby ci nie upraszczać zbyt, wybacz), olśnię ja/jego bogactwem swego umysłu, a na pogrzeby wbijałbyś w bokserkach i hawajskiej koszuli.
Jak mam do Ciebie i Merci spory szacun za umiejętną obronę utopii, to nie wierzę po prostu, że jesteście w stanie żyć wedle głoszonych przez Was zasad. Co, na wasze szczęście, jeszcze nigdy żadnej ideologi, nawet najgłupszej, nie zaszkodziło.
-
2008/10/21 18:56:02
@eater
"nie wbijam jednak w dyskusje fanów motoryzacji"

nie wpieraj mi, że jestem kulturowym alienem na tym blogu, kiedy jest raczej odwrotnie.

"Raczej ostatnich 60 lat."

fakt, też uważam, że w ciągu ostatnich 60 lat ideły Równości, Dobra i Piękna się upowszechniły w niespotykany wcześniej sposób.

"porzygało się już kilka milionów kotków"

Ty, Rafał Ziemkiewicz, Twoja stara i...?

"Nie, po prostu próbujesz mi wmówić, że w pracy dziennikarki telewizyjnej uroda nie ma znaczenia i rozmowa o jej walorach estetycznych jest żenująca"

wcale nie. próbuję Cię poinformować, że żenująca jest sytuacja, w której uroda kobiety ma znaczenie kluczowe i jest omawiana przed jej jakimikolwiek innymi kompetencjami, a uroda mężczyzny ma znaczenie ew. dodatkowe, jak również że żenujące jest utrzymywanie, że sytuacja taka jest normalna, dobra i pożądana.

"Jak wy zakładacie, że określenie "ładna dupa" z automatu wyklucza możliwość dyskusji o inteligencji, osobowości i umiejętnościach kobiety, której to określenie dotyczy"

nie do końca tak. chodzi o to, że gadanie o dupie jest w tym momencie tematem zastępczym, zasłoną dymną i blokadą.

"jak ja stwierdzam, że definiując Piękno musisz wykluczać pewne cechy i zjawiska, to już jest źle. "

nie no dlaczego źle? przecież się zgadzam, że muszę wykluczać i dobrze mi z tym. tyle, że piękna telewizja to dla mnie niekoniecznie taka, w której są piękne dziennikarki.

"nikt nie sprowadził jej do zestawu otworów ssąco-chłonących"

doch.

"oceniona jej uroda i przydatność tejże na wizji"

wątek przydatności urody na wizji to Ty wprowadziłeś do dyskusji.
-
Gość: sans_merci, nat-ban-198-23.globalconnect.pl
2008/10/21 18:56:30
@ notka zredagowana w stylu - popatrzcie na pajaców Wildsteina.

Czyli tzw. wyrafinowana szydera, która nie tyle rozwiewa wszelkie wątpliwości co do możliwości intelele tych dzieciaków, a prowokuje do dyskusji na ten temat i/lub różne pokrewne.

@seksizm w tiwi

Pryszcze, garby i brak/nadmiar cycków mogą być skutecznie maskowane, wiesz? Dorota Wellman nie tyle podchodzi pod stereotyp, co posiada pewne cechy i talenta, dzięki którym może realizować się jako prezenterka. A na przykład Węglarczyka nikt by do śniadaniowej telewizji nie wpuścił, gdyby chodziło tylko o gładkość lica i kaloryferek na brzuszku. Może i są to wyjątki, skoro telewizja, zwłaszcza rozrywkowa, _jest_ seksistowska, ale już w programach informacyjnych i publicystycznych wygląd dziennikarzy schodzi na dalszy plan.
-
2008/10/21 18:57:47
@ co to są osobiste przekonania nie podlewane ideologiami

A choćby ochota do powitania upartej, starszej pani wpychającej się na czołga do kolejki, poetycką frazą w stylu "wypierdalaj stara ruro', która to fraza nie będzie ani wyrazem seksizmu, ani podstępnym ejdżystowskim atakiem, tylko oznaką najzwyklejszego, w pełni zrozumiałego ludzkiego wkurwienia. Dokładnie tak samo, jak określenie "ładna dupa", jest oznaką tego, że oto właśnie przeszła panienka, której widok nas ucieszył. I niczym więcej.
-
2008/10/21 18:59:07
@chuja tam gajerek, wnętrze się liczy

ależ gdzie ja stwierdziłem, że wygląd w ogóle nigdy nie ma znaczenia? poza tym jest różnica między zadbaniem o gajerki srejki, a twarzą. gdyby któraś z osób z nowej listy wildsteina była na zdjęciu brudna jak świnia w podartym ubraniu, bardzo słuszne byłoby wyszydzenie jej za to.
-
2008/10/21 19:00:57
@poetycką frazą w stylu "wypierdalaj stara ruro'

Ty chyba przegapiłeś ostatnie parędziesiąt lat.
-
2008/10/21 19:11:18
@ Jak mam do Ciebie i Merci spory szacun za umiejętną obronę utopii, to nie wierzę po prostu, że jesteście w stanie żyć wedle głoszonych przez Was zasad. Co, na wasze szczęście, jeszcze nigdy żadnej ideologi, nawet najgłupszej, nie zaszkodziło.

Och, odezwał się cynik. Mnie chodzi nie tyle o głoszenie ideologii, co o uświadomienie Ci prostej kwestii, która dla Ciebie jest najwyraźniej czystą abstrakcją, bo Ty zapewne nigdy nie byłeś ofiarą grubiańskich żarcików, nie musiałeś znosić niesmacznych uwag w pracy, nikt Ci się bezczelnie w cycki nie wgapiał itd. Powiedzieć sobie, że seksistowskie zachowania wcale nie są naturalne i oczywiste, i że należy z nimi walczyć, wcale nie jest takie trudne. To kwestia szacunku, co powinieneś doskonale rozumieć, jako dżentelmen starej daty.
-
2008/10/21 19:12:56
@ nie do końca tak. chodzi o to, że gadanie o dupie jest w tym momencie tematem zastępczym, zasłoną dymną i blokadą.

Jakub pliz, zauważ, że dyskusję na rozmowy o dupie sprowadziłeś właśnie Ty. Ty się na tyle przejąłeś wyimaginowanym seksizmem stwierdzenia użytego w jednym z pierwszych postów, że nawet nie powstała szansa na to, by zacząć rozmawiać o czym innym. To niczyja inna, jak Twoja uwaga spowodowała, że dupa stała się tematem centralnym, to Ty masz obsesję, nie ja:) (dobra, to ostatnie wywal, zawsze komuś tak chciałem powiedzieć). Z miejsca wystartowałeś z teorią, że nie uchodzi, że co to za podejście i w ogóle, nie zaproponowałeś jednak żadnej innej alternatywy, nie zacząłeś bronić tej panienki w oparciu o jakieś rzeczywiste argumenty (kto wie, może wbrew umieszczeniu jej przez MRW w kontekście wildsztajnowych idiotów, panna serio ma duży talent dziennikarski), tylko z uporem maniaka drążysz temat jej wyglądu, robiąc jej tym znacznie większą krzywdę, niż obaj panowie, co ocenili jej urodę. Gdybyś się nie czepnął zupełnie niewinnego stwierdzenia, dyskusja byłaby już pewnie trzy notki dalej i na zupełnie innym blogu.
Ale tak to już z Wami jest, obsesjonaci :)
-
2008/10/21 19:20:01
@Gdybyś się nie czepnął zupełnie niewinnego stwierdzenia

o jejku no, taka poetyka flejma przecież.
-
2008/10/21 19:24:06
@Z miejsca wystartowałeś z teorią, że nie uchodzi, że co to za podejście i w ogóle, nie zaproponowałeś jednak żadnej innej alternatywy, nie zacząłeś bronić tej panienki w oparciu o jakieś rzeczywiste argumenty

Lol. "Okej, chłopaki, może i z niej niezła dupa, ale ma też talent, więc się odczepcie".

Eater, zjadasz własny ogon.
-
2008/10/21 19:29:16
@ merci

Trochę pudło - przepraszam za skrótowy opis mojej postaci, ale się nie obejdzie - otóż jestem klasyczną, niemęską pokraką, ważącą jakieś 50 kg, przy raczej karłowatym wzroście, dalekim od wyidealizowanego 180cm organicznie nienawidząca sportów, w związku z tym raczej łamagowatą i manualnie upośledzoną, z mordą pełna przebarwień i uzębieniem, które od lat budzi popłoch w dentystach, co gorsza nałogowo obgryzam paznokcie i zaczynam łysieć, więc do wszystkich możliwych uwag deprecjonujących moja powłokę cielesną, zarówno ze strony płci własnej, jak przedziwnej, przywykłem od dzieciństwa. Poradziłem sobie z tym w sposób prosty, czyli poprzez ignorowanie tego i nabranie dystansu do własnego wyglądu oraz cech, których nie mogę zmienić. A Was właśnie chyba dobija brak tego dystansu - czujecie się na tyle dotknięci każda uwagą na temat wyglądu, nawet pozytywną, że uznajecie za słuszne rozpętywanie niewspółmiernych do tematu afer, nie zwracając uwagi na to, że tego typu uwagi są tak naprawdę pozbawione znaczenia i bardzo często zupełnie bez osobowe - funkcjonują dokładnie na tej samej zasadzie, co ocena obrazka - ładny/brzydki.
W pełni rozumiem Twoją uwagę o szacunku, ale może starajmy się doprowadzić do tego, by ten szacunek i ewentualny zakaz oceniania, dotyczył rzeczy, których naprawdę nie możemy zmienić - kolor skóry na przykład, zmiany chorobowe, a nie każdego, nawet najmniejszego elementu wyglądu. Bo prowadzi to właśnie do tego, że zupełnie zbędnie wkręcamy się w dyskusje o niewinnych określeniach, co powoduje, że w momencie, kiedy moglibyście się serio i skutecznie oburzyć, jesteście wypstrykani z sensownych argumentów, zużytych wcześniej w ataku na jakieś kompletnie nie mierzone i rzucone bez złej woli stwierdzenie.
-
2008/10/21 19:47:16
@eater

Każda forma dyskryminacji jest zła. A my z Jackiem tylko zwracamy uwagę na pewne zjawisko, którego istnienie często potwierdza właśnie "jakieś kompletnie nie mierzone i rzucone bez złej woli stwierdzenie". No i flejm to żadna drama przecież.
-
2008/10/21 20:00:44
Wiem, że flejm to żadna drama, ale lepiej mi się pisze, jak się emocjonalnie zaangażuję:)
Co do Waszej walki z każdą formą dyskryminacji, to to właśnie określam jako utopię - w ostatecznym rozrachunku zawsze pozostaje jakieś my/oni, którego nie będzie się można pozbyć. Byłby miło, gdyby się kiedyś udało to wyeliminować, choć obawiam się, że nawet ostatni człowiek na Ziemi wprowadzi rozróżnienie ja/te chuje co wzięły i wyginęły. I już masz kolejną dyskryminację.
-
2008/10/22 00:27:17
@ braineater: "więc do wszystkich możliwych uwag deprecjonujących moja powłokę cielesną, zarówno ze strony płci własnej, jak przedziwnej, przywykłem od dzieciństwa."

Och, to może Ty tak dramatycznie pragniesz, żeby ktoś Ci powiedział, że jesteś ładny, że nie możesz zrozumieć, że naprawdę ładni tego nie lubią.
-
2008/10/22 00:55:00
@wszyscy
braineater stwierdzil - "kobieta albo jest ładna, albo ma przejebane"

to co robicie wskakujac na braineatera to zaklinanie rzeczywistosci
czy to sie komus podoba czy nie, w mediach zwanych elektronicznymi dziala to jeszcze bardziej niz w innych zawodach (o dziwo w radiu tez)
co prawda u nas nie dochodzi jeszcze do operacji i usuwania zebow (zastepowania sztucznymi) w wieku 18 lat (francja, wlochy, ale inni zapewne tez) z mysla o karierze, ale takze i u nas do tego dojdzie, bo chcemy czy nie chcemy upodabniamy sie do zachodu, a wiec... normalniejemy?
i zgodnie z tym wieksze szanse na kariere w tv maja panie nr1 i nr 6, a mniejsze pozostale - co nie znaczy, ze akurat tamte jej nie zrobia, choc wiekszym nakladem sil/pracy/talentu. Co w tym takiego dziwnego? Jest to rownie oburzajace, jakby braineater powiedzial, ze w zimie jest zimno i ci co jezdza samochodem zamiast wygwizdywac sie na przystankach maja lepiej. I wtedy oburzycie sie, ze drwi z biednych ludzi?
-
2008/10/22 00:59:56
@czescjacek
"dostrzeżesz mnóstwo dziennikarek, które odniosły sukces, a o których się mimo to ciągle mówi, że są brzydkie i chłopa im trza"

odniosly mimo niedostatkow urody/dzieki intelektowi/talentowi. co to zmienia w ocenie, ze ladnym jest o niebo latwiej?

@czescjacek
"żenujące jest utrzymywanie, że sytuacja taka jest normalna, dobra i pożądana."

ale jest realna

@sans merci
"tylko o to, że zamiast uczciwie ocenić jej kompetencje zawodowe/inteligencję przechodzisz do fajnodupiastości."

a twoim zdaniem mozna "uczciwie ocenic kompetencje zawodowe" osob na zdjeciach tylko na podstawie tego, ze mrw ich nie lubi bo wystepuja u bronka albo migaja za jego plecami na wizji? to jest dokladnie tak samo glebokie kryterium jak fajnodupiastosc. w przypadku telewizji nawet chyba gorsze. jedyny cytat swiadczacy o inteligencji badz przydatnosci do zawodu tych osob przytoczyl mrw z bloga programu
-
2008/10/22 01:11:41
... a potem przyszedł mirinda i powiedział coś jeszcze głupszego.
-
Gość: ezekiel, chello089076215035.chello.pl
2008/10/22 01:45:52
Czołem!

Tu jeden z Panbronkowych Załogantów! Ten, który jest podobny do Foxa Muldera, czy inszego chuja i spodobał się Piotrkowi. Poczułem się wywołany do tablicy, takoż przed nią staję.

Jak już skończyliśta się ostrzeliwać z armat i toczyć jałową i głupiutką dyskusję o tym jak to "poprawność polityczna" tego i tamtego, mogę powiedzieć, który obrazek nie pasuje do reszty. Nie pasuje ten środkowy, dolna linia. Kolega "Niebieska koszulka" Maciek nie pracuje już w Strefie 11. Przynajmniej na chwilę obecną. Nie pasuję również ten obrazek z linii środkowej, wysunięty na lewo. Jest mniejszy niż pozostałe. Ten z nami czasami pracuje. Chiciaż nie zawsze. A może nawet rzadko. Pojawia się i znika.

Co do warszatatu: na planie do odcinka rozmawiamy z Wujem Bronkiem po 40 minut. Nie nasza wina, że tnął to na kawałki po 10 sekund. Taka logika telewizji. Jeszcze Wam mamy i koledzy nie powiedzieli, że to co widzicie na ekranie jest iluzją? Nie mamy wielkiego wpływu na to co pozostanie z naszych rozmów. I tutaj moja strategia: staram się mówić coś, co uważam za a warte powiedzenia, albo milczę jak głaz. To najlepszy sposób na to, żeby nie zostać po montażu pokazanym takim, jakim nie chciałoby się siebie oglądać (swoją drogą nie oglądam programów).

Co do merytoryki: jeśli nie obroni się sama, to znaczy, że się nie broni w ogóle.

Kilka komentarzy było w pytkę. Panbronkowi załoganci i Wildstein jako studencki pracodawca roku to moje najlepsze typy.

Pozdrowienia od syna Galby i Gniewomira. I Terlikowskiego.
-
2008/10/22 01:56:48
dobry nick, ezekiel
teraz do dyskusji powinni włączyć się masoni
-
Gość: ezekiel, chello089076215035.chello.pl
2008/10/22 02:05:58
Odszczekuję, że dyskusja o poprawności politycznej była głupiutka. Cześćjacek pisał bardzo ciekawie. No to tyle w tym temacie, cytując klasyka.

Yyyyy,
Dlaczego masoni?
-
2008/10/22 09:16:36
@czescjacek
"... a potem przyszedł mirinda i powiedział coś jeszcze głupszego."

a to prosze o wytkniecie :) po prostu zarzucam ci brak kontaktu z realnym swiatem, ot co.
-
2008/10/22 09:33:31
@mirinda
"a to prosze o wytkniecie "

żeby nie zwlekać: "ale jest realna" mógł powiedzieć esman strzelając do żyda usiłującego mu tłumaczyć, dlaczego sytuacja, w której żydów się zabija, jest niewłaściwa.
-
2008/10/22 09:49:38
10... 9... 8...
-
2008/10/22 11:04:56
@czescjacek
"mógł powiedzieć esman strzelając do żyda"

widze, ze prawo goodwina wiecznie zywe - cytujac za wiki uznac mozna dyskusje za zakonczona? - "there is a tradition in many newsgroups and other Internet discussion forums that once such a comparison is made, the thread is finished and whoever mentioned the Nazis has automatically "lost" whatever debate was in progress."
-
2008/10/22 11:37:47
Kochani, ale powoływanie się na prawo Godwina z CYTATEM Z WIKI to jest jakieś minus pięćdziesiąt punktów lansu. Jeszcze dojeb "Erystyką" dla efektu.

@Tu jeden z Panbronkowych Załogantów!

"Dystansem i ironią nie zdobędziesz jej sympatii", pozwolę sobie sparafrazować mistrza.
-
2008/10/22 11:38:18
@mirinda

"prawo godwina"

O RLY?
-
2008/10/22 12:36:27
@Kochani, ale powoływanie się na prawo Godwina z CYTATEM Z WIKI to jest jakieś minus pięćdziesiąt punktów lansu. Jeszcze dojeb "Erystyką" dla efektu.

Tylko, że szydera z wykorzystaniem argumentu z prawem Godwina i czy "Erystyką" w sumie też obecnie jest tylko chwytem taktycznym we flejmie. Trudno, co robić.
-
2008/10/22 12:47:14
@mrwisniewski
"Kochani, ale powoływanie się na prawo Godwina z CYTATEM Z WIKI to jest jakieś minus pięćdziesiąt punktów lansu"

mam juz te lata, ze lans mnie nie dotyczy. ale rozbawilo mnie to ze biegli blogerzy moga sami wpasc we wlasne sidla.
-
2008/10/22 12:51:52
@mirinda
"biegli blogerzy moga sami wpasc we wlasne sidla"

z całym szacunkiem, ale myślę, że to raczej Ty wpadłeś w sidła Godwina.
-
Gość: jaroslaw.godwin, rtr.salbis.petroinform.com
2008/10/22 14:01:18
Moje jest tylko prawo i jest to święte prawo.
-
2008/10/22 14:30:51
@mirinda1974
""żenujące jest utrzymywanie, że sytuacja taka jest normalna, dobra i pożądana."

ale jest realna"

David Hume owns you
-
2008/10/22 14:50:30
Punkty do lansu dostaje się za wypunktowanie prawa Godwina za pomocą np. linki do XKCD: xkcd.com/261/

A poza tym czescjacek w tak oczywsity sposób założył pułapkę, że trzeba było mirindy żeby w nią wpaść (bo chyba leniuch by się nie złapał, przy śmiałym założeniu że czyta mrw).
-
2008/10/22 15:30:24
@barts_706 multirecydywa

Nie możesz dostać punktów lansu za Ulubiony Komiks Wszystkich Nerdów.

-
2008/10/22 17:04:43
3... 2... 1... 0! Nagrodę stowarzyszonego prawa Godwina wygrywa mirinda! Owacje! Całe pół godziny to zajęło...
-
2008/10/22 17:06:40
@ braineater "A choćby ochota do powitania upartej, starszej pani wpychającej się na czołga do kolejki, poetycką frazą w stylu "wypierdalaj stara ruro', która to fraza nie będzie ani wyrazem seksizmu, ani podstępnym ejdżystowskim atakiem, tylko oznaką najzwyklejszego, w pełni zrozumiałego ludzkiego wkurwienia. Dokładnie tak samo, jak określenie "ładna dupa", jest oznaką tego, że oto właśnie przeszła panienka, której widok nas ucieszył. I niczym więcej."

Dla mnie różnica między kulturalnym facetem a chamem polega na tym, czy to jest tylko ochota czy niepohamowana eksklamacja. Rury i dupy... no offence, ale czy to przypadkiem nie jest wyraz jakiejś frustracji?

@ Pani nr 1
Miła buzia, ale powinna coś zrobić z tym zdechłym pudlem na głowie. Wolę nr 6.

-
2008/10/22 17:42:17
@inz.mruwnica
"3... 2... 1... 0! Nagrodę stowarzyszonego prawa Godwina wygrywa mirinda!"

:) sekju, sekju
-
Gość: leon, abwl27.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/22 21:21:12
@sans_merci
'nikt Ci się bezczelnie w cycki nie wgapiał'
może należałoby wylansować zasadę, że na polu zawodowym każdy osobnik winien zawsze ustawiać się plecami do osobnika płci przeciwnej?
-
2008/10/22 21:47:21
@ może należałoby wylansować zasadę, że na polu zawodowym każdy osobnik winien zawsze ustawiać się plecami do osobnika płci przeciwnej?

Świetny pomysł! To może zacznij lansowanie od swojej starej, albo co.
-
2008/10/22 21:48:26
@dosododosdesdontquackos

Miła buzia, ale powinna coś zrobić z tym zdechłym pudlem na głowie. Wolę nr 6.

Word.
-
2008/10/22 22:03:33
@benzodiazepiny
Nie rób siary, wiem gdzie mieszkasz.
-
2008/10/22 22:24:19
@mrw

A właśnie że nie wiesz. Ha. Ha. Ha.
-
2008/10/22 22:27:45
Ach tak! To dlatego paczki wracały!

No to powiem Twojej Żonie, JAKIEGO MASZ NICKA.
-
2008/10/23 10:18:57
@ Dla mnie różnica między kulturalnym facetem a chamem polega na tym, czy to jest tylko ochota czy niepohamowana eksklamacja.

Ha, gdyby cała dyskusja dotyczyła chamstwa, to by jej wcale nie było, bo "ładna dupa" jest określeniem chamskim (tak samo zresztą, jak określenie niewątpliwie wielogodzinnych starań jakiejś pani Krysi, mianem "zdechły pudel") i się nie da obronić, że nie, albo przynajmniej trzeba się sporo przy tym napocić. Ale zamiast sięgnąć do prostych kategorii, państwo puryści uparli się znaleźć w nim seksizm, którego nie było.

@ Rury i dupy... no offence, ale czy to przypadkiem nie jest wyraz jakiejś frustracji?

pretensje raczej do Rady Języka Polskiego, nie moja wina, że wszystkie popularne określenia deprecjonujące kobiecość są raczej słabe i drętwe.
-
2008/10/23 11:14:58
@eater

to podaj przykład czegoś, co w Twoim mniemaniu jest seksizmem.
-
2008/10/23 11:57:39
obrazek będzie, żeby znowu nie wpaść w tl;dr

aulaitt.wordpress.com/2008/10/07/kiwi-mowi-polisz-mi/#more-1440
-
2008/10/23 14:20:58
@ braineater "państwo puryści uparli się znaleźć w nim seksizm, którego nie było."

Zgadzam się. Moim zdaniem chodzi tu o mizoginię X-P

@ "pretensje raczej do Rady Języka Polskiego, nie moja wina, że wszystkie popularne określenia deprecjonujące kobiecość są raczej słabe i drętwe."

Ale po co je deprecjonować, czy też - zmieniając układ odniesienia - dowartościować się ich kosztem.

Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly