|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Rock the city!
Dopiero 23.11 będzie...
...więc na razie...
czwartek, 16 października 2008, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
wakawakawaka
2008/10/16 16:31:33
Meh. Dwa razy ich widzialem na zywo i imo zdecydowanie lepiej sie ich slucha na plytach.
2008/10/16 16:35:07
Jest. Paluszek mi się omsknął.
@Meh. Dwa razy ich widzialem na zywo i imo zdecydowanie lepiej sie ich slucha na plytach. Jeszcze nie byłem na chujowym koncercie w Hormonie. 2008/10/16 18:08:30
O, okazuje sie, ze dzien wczesniej gra Tricky, na ktorym prawdopodobnie bede. w00t!
Gość: leon, abvy18.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/16 19:48:05
widziałem tych chłopaczków na openerze (kto ich wpuścił na main stage zamiast sex pistols!). słabo. gitarzysta za bardzo skupia się na trzymaniu fajki w twarzy (najpierw trzeba mieć technikę jak jim martin, żeby jednocześnie grać i jarać), wokalista żenująco deklamuje non stop ten sam kawałek. potem zagrały smutasy z interpol i pozamiatali. potem pozamiatali jay-z i erykah. po ckod nie ostał się jeden pyłek.
2008/10/16 23:25:34
Co to za zlot hejterów?
Ano wlasnie. Ja sie dolacze - no nie trawie tych pozerow po prostu (zeby nie bylo, kazdego pozera strawie, a nawet wiecej, jesli zrobi fajna muze. Ale oni nie.) Jakies flaszki z benzyna naobiecywali roznym osobom, i co? 2008/10/16 23:54:44
"Jakies flaszki z benzyna naobiecywali roznym osobom, i co?"
I nawet kamieni nie mają. Mam dwie ich płyty; ostatnią i przedostatnią. Ani jedna nierozpakowana. Po debiucie niewielkie mają szanse na moją uwagę. 2008/10/17 00:13:43
@pozerow
Że tak po staropolsku zapytam, kurwaco? Panowie, proszę o trochę świadomości popkulturowej. Kreacja jest dziś niezbędna, żeby się przebić przez szum, ale branie czegoś takiego na poważnie i rozpatrywanie w kategoriach true/pozerstwo naraża rozważającego na śmieszność. Muzę mają z wykurwem, teksty też (to jest niespotykane w polskim popie/rocku, teksty, które nie pytują), czego więcej chcieć. @Ani jedna nierozpakowana No bez jaj. 2008/10/17 04:21:47
@kurwaco?
[a="www.gamershell.com/download_33818.shtml]Odrobina pocieszenia.[/a] (Naprawdę odrobina.) 2008/10/17 07:40:55
Co do muzyki, to się wypowiadam, bo ich nie słuchałem (a też z Łodzi...), ale jak może nie być cool zespół, który rysuje komiksy?
belowradars.com/index.php?dzial=leksykon&typ=16 2008/10/17 11:12:45
@Kreacja jest dziś niezbędna, żeby się przebić przez szum,
No ba. Sek w tym, jak juz mowilem, ze wymiatacza od pozera odroznia to, czy kreacja zakonczyla sie na wizerunku, czy dotarla do warstwy muzycznej. No co ja poradze, dla Ciebie ich muza ma wykurw, a dla mnie smeca ze az boli. @ale jak może nie być cool zespół, który rysuje komiksy? Moze ich komiksy sa cool? 2008/10/17 11:16:34
Pamiętam jak Wandachowicz usiłował wylansować w "Wyborczej" mema "pokolenie CKOD". Mój bullshit detektor od razu zabrzęczał ostrzegawczo a nazwa trafiła do krapfiltra.
2008/10/17 11:37:47
"Muzę mają z wykurwem, teksty też (to jest niespotykane w polskim popie/rocku, teksty, które nie pytują), czego więcej chcieć."
Niespotykane? C`mon. Walgewski senior (mimo pewnej dozy wtórności), Pustki, gospelowe Lao Che czy nowy Budyń (a to tylko kilka ostatnich miesięcy i tylko rock) - w Polsce jest całkiem fajnie. A jeśli chodzi o frazę i fantazję to Abradab z żywymi intstrumentami. Na CKOD mam alergię, której nie zwalczę. To już wolę sobie Farben Lehre zapodać niźli wysłuchiwać łódzkich dyrdymałów. Swoją drogą nawet Robert słuchajcie_CKOD_bo_to_świetny_zespół Leszczyński się chyba od nich odwrócił. A tak ich wspierał za czasów Gazety Wyborczej. 2008/10/17 11:44:34
@mema "pokolenie CKOD".
Troll harder. Lansował "pokolenie nic'. @Walgewsk Tego się nigdy nie dało słuchać. @Budyń To to tekstpiosenki.emuzyka.pl/8024/1.html ? @Lao Che music that they constantly play It says nothing to me about my life 2008/10/17 12:27:12
MRW, jak to są dobre teksty, to ja się chyba ciebie boję (albo o ciebie, co na jedno wychodzi).
Takie zdanie może brzmieć w miarę szczerze w ustach 13 latka, czytającego Porcys i uznającego Kombajn do Zbierania Kur po Wioskach za najbardziej zajebistą nazwę dla kapeli, ale żeby stary chłop... we łbie się nie mieści. Tekst piosenki raczej nie powinien dać się wykorzystać, jak zestaw sloganów na pierwszomajowe plakaty albo kampanię reklamową ciuchów z sekondhendu, a z CKOD da się to zrobić - z każdym ich tekstem. Rozumiem (w miarę) fascynację muzyka - przyjemna łupanka, dobrze się do tego na rowerze jeździ, bo nie rozprasza, ale kurwać, pierwsze co trzeba z ich płytami robić, to przepuścić przez karaoke machine, żeby się pozbyć tych bzdur, które próbują śpiewać Plus jeszcze - autokreować to się trza naumieć. A im to nie wychodzi ani trochę. To juz Jola Rutowicz ma w sobie więcej talentu do lansu i jest przy tym bardziej wiarygodna. 2008/10/17 12:36:46
@braineater
Ale dla ustalenia uwagi, to o której płycie mówisz? Bo ja jeśli chodzi o CKOD trzymam się tego co na obrazku, czyli "Afterparty" i nie wiem co masz jej do zarzucenia (tam nie ma o butelkach i benzynie). W ogóle widzę, że się czepiliście debiutu (manifest, pozerstwo, felieton, memy), a to jest jakby już Zupełnie Inny Zespół. Oczywiście można też być przygłupem i napisać tak "Naczelna łobuzeria nadwiślańskiej estrady udaje, że spuściła z tonu, ale poważny wydawca (Agora) i z pozoru łagodniejsze teksty nie wystarczą, aby zerwać z nich metkę zbuntowanych gówniarzy." esensja.pl/muzyka/recenzje/tekst.html?id=5388 no, ale do tego trzeba być przygłupem. @A im to nie wychodzi ani trochę. Wydali 4 płyty. Ani trochę. 2008/10/17 13:25:42
Argument wydali na mnie nie działa. Wharton wydał coś 20 książek, Wiśniewski z 3, przy Coelho się pogubiłem. Ewelina Filnta, Budka Suflera czy Violetta Villas też mają rozbudowaną dyskografię - target się zawsze znajdzie, szczególnie jeśli za promo bierze się największy portal w kraju i najbardziej lanserski portal muzyczny w kraju.
A mówię, my dear, o płytach wszystkich - tak, jestem na tyle tfardy, że odsłuchałem całość dokonań, w towarzystwie żony, bo próbowaliśmy zrozumieć, czym się nakręcają dzieci, co je uczymy. I stąd moja uwaga w poprzednim wrzucie - CKOD można bronić, gdy masz 13 lat i ci się ich przekaz zgrywa z pierwszą fazą buntu hormonów - wierzę, że w gdybym teraz miał tyle lat, to pewnie biegałbym w t-shircie z ich logiem i wypisał sobie ich nazwę na plecaku. Ale Ty już masz cokolwiek więcej, niż 13 lat, więcej czytałeś, widziałeś, słyszałeś, więc się zastanawiam, jakim cudem cię nie wkurwia banał tego przekazu, choć powinien, bo przecież wkurwia cię 999 rzeczy na 1000 napotkanych, czego blog dowodem (nie zarzut, bynajmniej, u mnie średnia jest podobna) i to rzeczy dość często inteligentniej zapodanych niż siekierno-toporne slogany CKODów. Chyba, że (hipoteza), minęła cię pierwsza, druga i trzecia faza polskiego punka (nie ma obowiązku znać, choć takie rzeczy, jak wspomniane Farben Lehre, Kolaboranci, Włochaty, i starsze znać warto w sumie) i to dla Ciebie pierwsze zetkniecie z tego typu estetyką, odświeżona na okoliczność konieczności działania pośród Dody i Ich Troje. To wtedy luz, ale błagam nie broń tekstów, bo ich się nie da obronić. Równie dobrze może zastosować burroughsowską technikę cut -upów na No Logo i paru innych alterowskich manifestach i będziesz miał dokładnie te same teksty 2008/10/17 13:41:58
@Argument wydali na mnie nie działa.
W kontekście "lansu"??? @błagam nie broń tekstów, bo ich się nie da obronić. No spinasz się, atakujesz hormonami, dziećmi, żonę niewinną wyciągasz, a fakty są takie, że "Bal sobowtórów" czy "Biec" czy "Nagle zapomnieć wszystko" są dobre, po prostu. 2008/10/17 13:56:06
Dobra, to chyba musimy sobie zdefiniować dobry tekst. Ja swoje wytłumaczyłem, teraz twoja kolej, jak masz ochotę. Powiedz mi na czym polega 'dobrość' tych tekstów, a ja spróbuję się nie dopierdalać i zrozumieć Twoje argumenty.
2008/10/17 14:06:22
@Dobra, to chyba musimy sobie zdefiniować dobry tekst. Ja swoje wytłumaczyłem,
Nie dałeś przykładu "dobrego tekstu" Dla mnie ważnych jest kilka rzeczy zawsze - osobisty Postulat Smithów, który cytowałem w kontekście Lao Che wyżej; synergia (zgranie z muzyką dodające wykurwu, tu masz np. kawałek który brzmi debilnie sam w sobie "stop! światła snop zmieni trupom trop", ale jak to brzmi w piosence!), element poetycki (fajność metafor, aliteracje, rymy itp.), plastyczność interpretacji (jaką ciekawą "felietonową" tezę można zbudować na?). 2008/10/17 14:07:40
@brain
Ja mam teraz trochę zajęte paluszki ale mogę potem zrobić notkę o fajności którejś piosenki jak chcesz czy coś. 2008/10/17 14:15:43
spoko, chętnie poczytam. Jak rozwiniesz to, co napisałeś wyżej, to mamy o czym gadać. I nie bierz ataków do siebie, ja po prostu próbuję zrozumieć, co chop w słusznym wieku może lubić w tekstach CKOD. Bo może to mnie coś umyka.
Gość: leon, abvk213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/17 14:15:50
@Niespotykane? C`mon. Walgewski senior (mimo pewnej dozy wtórności), Pustki, gospelowe Lao Che czy nowy Budyń (a to tylko kilka ostatnich miesięcy i tylko rock) - w Polsce jest całkiem fajnie. A jeśli chodzi o frazę i fantazję to Abradab z żywymi intstrumentami.
z wyjątkiem Waglewskiego, taka sama żenada jak ckod. większy wykurw od ich muzy ma theme do Stawki większej niż życie. @Bo ja jeśli chodzi o CKOD trzymam się tego co na obrazku, czyli "Afterparty" ale to najgorsze, co wydali, debiut miał jakiś tam jeszcze potencjał; na ostatnim krążku kawałki są naprawdę bez wyrazu, i ta dziwna elektronika; oczywiście szanuję Twoje zdanie na temat afterparty, ale imo wykurw z prawdziwego zdarzenia to ma przykładowo shellac, zorn, nomeansno albo curtis mayfield.
Gość: leon, abvk213.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/17 16:07:45
@You lost me here.
i mean na koncercie, który dali na openerze nie było słychać nic oprócz tych dziwnych sampli, gitary zostały w szatni, wokal piąte przez dziesiąte. piszę dziwnych, bo kurde chłopaki zaczęli ocierać się o disco polo. słabość ckod uwypuklił interpol, którego za bardzo nie trawię, ale zaprezentował potężne i selektywne brzmienie, takie jak trzeba na dużą scenę. może w jakimś małym namiocie ckod wypadliby lepiej. 2008/10/20 14:55:28
@ "ja po prostu próbuję zrozumieć, co chop w słusznym wieku może lubić w tekstach CKOD. Bo może to mnie coś umyka."
Zdecydowanie. Ja będąc 20 letnim gówniarzem dyskutowałem przy piwie z kumplami czy CKOD jest "for real", czy "for lulz". Teraz jestem pewien, że nie "for real". Ja jestem gotów bronić nawet tych nieszczęsnych butelek i kamieni właśnie jako kpiny z niemożliwości buntu. |
|