|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
To są chuje ja ich znam
W dzisiejszym numerze "Polityki" rozmowa z Zenonem Kruczyńskim, dawniej myśliwym, dziś ekologiem, autorem książki „Farba znaczy krew". Pouczająca opowieść o środowisku socjopsychopatów. Myśliwi, to są chuje ja ich znam, tzn. widziałem jednego z bliska jakeśmy jednej zimy wybrali się do teściów, którzy wyprowadzili się pod Szczecin na przywsiowe osiedle domków jednorodzinnych. Droga z dworca prowadzi przez las (taki tam las, płasko i łyso, nie to co me rodzinne Wzgórza Warszewskie), przy jednej z leśnych krzyżówek stał gazik i uzbrojony wąsaty grubas odziany w zieleń (łącznie z tyrolskim kapeluszem). Jak nas zobaczył, to zaszczekał do walkie-talkie "uważaj, jacyś tu się kręcą". Żem mu tylko odkrzyknął "my tu do domu idziemy, chuju", a trzeba było gnojowi ten sztucer w dupę wetknąć, nad czym do dziś ubolewam, że nie. środa, 22 października 2008, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
czescjacek
2008/10/22 21:56:54
moim rodzicom to myśliwy zastrzelił psa. bo jakieś takie było prawo a przynajmniej przekonanie społeczne że myśliwy może zastrzelić wałęsającego się psa w ramach walki z wścieklizną. więc jak rodzice poszli na spacer z psem, to im zastrzelił.
2008/10/23 00:11:15
@Żem mu tylko odkrzyknął "my tu do domu idziemy, chuju"
To było nieco brawurowe. Wąsaty pan ze sztucerem na polowaniu, który pewnie rano pociągnął kilka łyków z piersiówki przy "bigosiku" etc. a MRW nie jesteś z Kryptona co by być kuloodpornym. Zasadniczo nie uważam, że myśliwy=psychol z definicji, ale ludzie nerwowo reagować potrafią na "ty chuju". 2008/10/23 04:50:27
@ czescjacek "moim rodzicom to myśliwy zastrzelił psa. bo jakieś takie było prawo a przynajmniej przekonanie społeczne"
Z tego co dawniej czytałam, to prawo jest takie, że z jednej strony nie można psów puszczać luzem, a z drugiej myśliwi mogą je "odstrzelać", tylko w bardzo specyficznych sytuacjach. Poza tym myśliwi sa wyjęci spod obowiązku zgłaszania się na badania lekarskie i psychologiczne, żeyb przedłużyć pozwolenie na broń... Patrząc na to, że w tym kraju zrytych beretów każdemu odbija mniej lub bardziej, mona się spodzewać, że niedługo jakiś wąsaty grubas zacznie strzelać do ludzi na ulicy. 2008/10/23 08:07:05
@digan
"chcesz być niczym bądź leśniczym" Wow głębokie. Pewnie ci ulżyło jak sobie poobrażałeś sporą grupę ludzi. Dla twojego info leśniczy to nie znaczy z automatu myśliwy. @mrw Widzę tu pewna niekonsekwencję. W myśliwych walisz na oślep a w przedstawicieli nieco młodszego historycznie fachu rzeźnika już nie. Czyżby świnka miała więcej szans od sarenki? Ten gość z krótkofalówka prawdopodobnie dbał o to żebyś jego koledze nie podlazł pod lufę (na polowaniu trudno odróżnić czy to coś co rusza się w krzakach to dzik czy sfrustrowany wielbiciel japońskich dziewczynek w podkolanówkach.). 2008/10/23 08:11:38
@W myśliwych walisz na oślep a w przedstawicieli nieco młodszego historycznie fachu rzeźnika już nie.
Rzeźnik nie morduje dla zabawy i przedłużenia penisa. @ Ten gość z krótkofalówka prawdopodobnie dbał o to żebyś jego koledze nie podlazł pod lufę Chuj mnie to obchodzi. To jest nienormalne, żeby jakieś uzbrojone skurwysyny biegały po lesie, po którym chodzą ludzie. 2008/10/23 09:31:20
@new cyklista
Student na rowerze to jedna z pięciu najbardziej wkurwiających rzeczy we Wrocławiu (obok wody, korków, kultury lwowskiej i przyrynkowych żurków). 2008/10/23 09:41:57
@Student na rowerze
a mnie się dzisiaj śniło, że w warszawie zrobili ścieżki rowerowe. 2008/10/23 10:08:54
A stowarzyszenia rowerowe w Szczecinie i różnych innych dużych miastach Polski protestują przeciwko wprowadzeniu ustawy o obowiązkowych odblaskowych kamizelkach i kaskach dla rowerzystów poniżej 18 roku życia.
2008/10/23 11:14:19
@No teraz to mówisz jak pani Karina.
Nie znam. Czy dużo straciłem? 2008/10/23 11:18:46
@Poza tym gdyby kilkanaście lat temu zależało komuś na jego talencie, to może doczekalibyśmy się naprawdę wybitnego jak na nasze warunki napastnika.
Możesz to rozwinąć? Wydaje mi się, że Sagan nie był ubezwłasnowolniony jak decydował się jechać do Feyenerodu Rotterdam czy HSV Hamburg jako nastolatek bez doświadczenia:] @Rafał Ale przecież Saganowski tylko zaczął podejrzanie szybko, debiutując w reprezentacji w wieku 17 lat. Jeszcze sobie przypomniałem, że w historii polskiej reprezentacji tylko Lubański "młodziej zadebiutował" :-) 2008/10/23 11:19:35
O kuffa sorry. Okna mi się pomyliły z blogiem Steca:] Wywal to jeśli możesz :]
2008/10/23 11:40:32
@Student na rowerze to jedna z pięciu najbardziej wkurwiających rzeczy we Wrocławiu
A dlaczego? 2008/10/23 11:48:24
Jakby był zupełnym ch to by cię olał; a wtedy jakiś inny ch by cię wziął za jelenia i dzisiaj może byś już nie miał kto ich obu od ch wyzywać.
2008/10/23 11:50:08
@A dlaczego?
Tam są takie wąskie chodniczki i jak taki student jedzie to trzeba uskakiwać, a te poniemieckie ukrainy to są ohydne po prostu. @Wywal to jeśli możesz :] No chyba żartujesz! 2008/10/23 11:51:16
@Tam są takie wąskie chodniczki i jak taki student jedzie to trzeba uskakiwać
blejmuj brak ścieżek rowerowych, a nie rowerzystów 2008/10/23 11:57:04
@blejmuj brak ścieżek rowerowych, a nie rowerzystów
No wiesz to jak z psimi kupami było "blejmuj brak koszy nie psiarzy", kosze postawili (z m.in. moich pieniędzy, bo spółdzielnia) i dalej srają gdzie bądź. No a skoro nie ma warunków to niech nie jeżdżą, dlaczego ma to się odbywać moim kosztem? 2008/10/23 11:59:45
@blejmuj brak ścieżek rowerowych, a nie rowerzystów
O. Oni z desperacji tymi chodniczkami musza jezdzic. @a te poniemieckie ukrainy to są ohydne po prostu. No i mialbyz niegustowny dizajn pojazdow jednej z grup spolecznych wzmagac Twoj wkurw na owa? 2008/10/23 12:09:01
@i dalej srają gdzie bądź
no ale możesz już z czystym sumieniem blejmować psiarzy :) @No a skoro nie ma warunków to niech nie jeżdżą ale to jest taki argument jak "ale taki jest stan faktyczny". różnica między psami a rowerami jest taka, że miasto pełne psów = wszystkim żyje się gorzej; miasto pełne rowerów = wszystkim żyje się lepiej poza tym sprzątnięcie psiego gówna nawet jeśli jest pod ręką kosz i tak wymaga większego wysiłku niż niesprzątnięcie psiego gówna. jazda rowerem po ścieżce jest natomiast 100x lepsza niż jazda rowerem po chodniku czy jezdni. inna rzecz, że nie wiem dokładnie, jakie są warunki i zwyczaje we Wrocławiu, może chodniki są rzeczywiście za wąskie, a rowerzyści zbyt rozpędzeni. 2008/10/23 12:09:28
@O. Oni z desperacji tymi chodniczkami musza jezdzic.
Z desperacji ludzie też kradną i mordują (a Hitler z desperacji napadł na Polskę). Ja nie jeżdżę po chodniku, ani nie chodzę po ścieżkach rowerowych. @No i mialbyz niegustowny dizajn pojazdow jednej z grup spolecznych wzmagac Twoj wkurw na owa? Zając, bez czapki etc. 2008/10/23 12:13:07
@miasto pełne rowerów = wszystkim żyje się lepiej
Mnie się żyło gorzej, bo wciąż mnie ktoś próbował rozjechać. @jazda rowerem po ścieżce jest natomiast 100x lepsza niż jazda rowerem po chodniku czy jezdni. A po lesie jeszcze 300x razy przyjemniej, niech jeżdżą w lesie. 2008/10/23 12:15:04
@Mnie się żyło gorzej, bo wciąż mnie ktoś próbował rozjechać.
ale wiesz, że rozwiązaniem tego problemu nie jest wyjebanie rowerzystów do lasu i zakazanie jazdy po mieście, tylko tworzenie ścieżek rowerowych? 2008/10/23 12:24:01
@A po lesie jeszcze 300x razy przyjemniej, niech jeżdżą w lesie.
Pewnie ze przyjemniej, al nie kazdemu po drodze do pracy czy na uczelnie przez las. I nie zebym bronil jezdzenia rowerem po chodniku, zwlaszcza waskim. A czy zwrociles uwage, iz wkurw pt student na rowerze redukuje wkurw pt korki? 2008/10/23 12:27:39
@do pracy czy na uczelnie przez las.
I jeszcze śmierdzi cały dzień. @A czy zwrociles uwage, iz wkurw pt student na rowerze redukuje wkurw pt korki? Ja komunikację miejską rozumiem jako tramwaj-autobus-metro, nie rower. Rower, jak sama nazwa wskazuje, służy rekreacji. @ale wiesz, że rozwiązaniem tego problemu nie jest wyjebanie rowerzystów do lasu i zakazanie jazdy po mieście, tylko tworzenie ścieżek rowerowych? Nie ma rączek, nie ma ciasteczek. Będą ścieżki, to będą jeździć. 2008/10/23 12:41:37
@zamorano
Nie znam. Czy dużo straciłem? No ba! @mrw A po lesie jeszcze 300x razy przyjemniej, niech jeżdżą w lesie. Może spotkają myśliwych. 2008/10/23 12:47:59
@Rower, jak sama nazwa wskazuje, służy rekreacji.
en.wikipedia.org/wiki/Copenhagenize @Będą ścieżki, to będą jeździć nie będzie ścieżek, póki nie będą jeździć. 2008/10/23 12:55:42
@Ja komunikację miejską rozumiem jako tramwaj-autobus-metro, nie rower. Rower, jak sama nazwa wskazuje, służy rekreacji.
Sam zobacz, w ilu miastach im sie cos pomerdalo i blednie zrozumieli przeznaczenie roweru. en.wikipedia.org/wiki/Community_bicycle_program 2008/10/23 12:59:26
@I jeszcze śmierdzi cały dzień.
Odpowiedz na Twoje pytanie moze brzmiec: prysznic. (a w zatloczonym autobusie latem sie czlowiek przeciez nie poci). 2008/10/23 13:09:20
@rekreacja vs. transport
bo mnie się wydaje, że w Bolandzie przez rower difoltowo rozumie się pseudogóralskiego rzęcha za 1000 zł., który nie jest ani dobrym rowerem sportowym, ani miejskim. w konflikcie MRW z rowerami ukraina rację mają oczywiście rowery ukraina, które zajebiście nadają się do jazdy po mieście. 2008/10/23 13:21:14
@mrw
Co do myśliwych, to pełna zgoda. Jak już muszą w coś strzelać, to niech se kupią kawał lasu, ogrodzą i tam napierdalają w sarenki. Ale w miejscach ogólnodostępnych to chore. @wkurwiające rzeczy we Wrocławiu Z rowerzystami nie jest tak źle, choć można dyskutować. Ale o co Ci chodzi z wodą i kulturą lwowską? Mnie Szczepcio i Tońcio doprowadzają do szału, ale poza hasłami, jak to Wrocław się ze Lwowa wywodzi, praktycznej realizacji nie odczuwam. 2008/10/23 13:22:50
A mi się wydaje, że mylicie system, w którym rower jest jego częścią (samochodem do metra, metrem do centrum, rowerem po centrum) z bolandzkim cyklisto-faszystowskim "chcemy ścieżek bo się powinno jeździć do pracy rowerem 20 km a co").
@Odpowiedz na Twoje pytanie moze brzmiec: prysznic. Student plus prysznic = pies plus gaśnica @(a w zatloczonym autobusie latem sie czlowiek przeciez nie poci). A zimą na rowerze to się w ogóle, i po ciemku. 2008/10/23 13:24:31
@Ale o co Ci chodzi z wodą
esensja.pl/tworczosc/miniatury/tekst.html?id=2507 @i kulturą lwowską? Taki koleś przy przejściu na perony "Lwowiak szuka noclegu" i pili pili, ble. 2008/10/23 13:33:00
@mrw
"bolandzkim cyklisto-faszystowskim" a jest coś takiego wogle? no offense, ale to mi wygląda na backlashowy mit typu krwiożercze lesbofeministki, wymyślony, żeby zdusić tę odrobinkę emancypacji rowerowej, która zaczyna być widoczna. 2008/10/23 13:37:18
@a jest coś takiego wogle?
No ja się spotkałem np. na pl.regionalne.szczecin, to są kolesie od mas krytycznych i ich pogląd wygląda dokładnie tak jak zreferowalem. Dla mnie te ścieżki to jest wisienka na torcie pt. komunikacja miejska i nie widzę powodu, dla którego grupka pedalskich psycholi miała by być preferowana przy inwestycjach. 2008/10/23 13:44:05
@woda
Może się przyzwyczaiłem, ale nie czuję. To zresztą podobno zależy od dzielnicy, bo są dwie stacje uzdatniania wody i jedna już nie dodaje antidotum. @"Taki koleś przy przejściu na perony "Lwowiak szuka noclegu" i pili pili, ble." A to nie spotkałem. Nawet Ci z Rynku są ostatnio mniej uciążliwi. 2008/10/23 13:48:52
Chcemy sciezek, zeby do pracy _mozna bylo_ jezdzic rowerem 20km, a co. Nawet jesli stoi to w sprzecznosci z jakims wydumanym systemem mrw, w ktorym przemieszczanie sie na rowerze pomiedzy centrum a przedmiesciami jest zakazane.
Naprawde, naprawde polecam wizyte w takich stolicach cywilizacjosmierciowego cyklizmu jak Amsterdam, Kopenhaga wlasnie czy Monachium. 2008/10/23 13:50:37
@preferowana przy inwestycjach
ale póki co nie idzie nawet o preferowanie, tylko o łaskawe uwzględnienie - a nieśmiała prośba, żeby jednak jakąś jednak ścieżkę zapodać, często jest zbywana jako żądanie przywilejów. hmm, z czym Ci się to kojarzy :) 2008/10/23 13:53:05
@Chcemy sciezek, zeby do pracy _mozna bylo_ jezdzic rowerem 20km, a co.
A ja chcę większego penisa i milion euro, i co? @hmm, z czym Ci się to kojarzy :) Z dyskryminacją wegetarian. 2008/10/23 13:55:36
@A ja chcę większego penisa i milion euro, i co?
ale całe miasto nie zacznie dzięki temu sprawniej działać :( 2008/10/23 14:02:40
Ale od 20 kilometrowych ścieżek też nie zacznie, tylko od szybkich tramwajów, metra i pasów dla autobusów.
2008/10/23 14:09:18
@a właśnie że zacznie
Bzdura. Ścieżka nie skłoni mnie do jeżdżenia rowerem do pracy. 2008/10/23 14:16:12
@Ścieżka nie skłoni mnie do jeżdżenia rowerem do pracy.
No Ciebie moze nie, ale mnostwo innych osob juz tak. Serio, byles w tym Amsterdamie? Tam nie ma jednej ulicy bez sciezki. I, oczywiscie, maja tez sprawne metro, tramwaje i autobusy. I wszystko to razem powoduje ze jest to jedno z najbardziej przyjaznych miejsc do mieszkania/przemieszczania sie w Europie. I dlaczego przedstawiasz to jako albo-albo (albo rowery, albo autobusy, metro i tramwaje)? 2008/10/23 14:23:04
@I dlaczego przedstawiasz to jako albo-albo (albo rowery, albo autobusy, metro i tramwaje)?
Pisałem tylko o rowerach jako dodatku do AMT. I o tym, że rower bez AMT sensu nie ma i szkoda mi publicznej kasy na takie fanaberie. Kolesie z Masy Krytycznej srają na AMT, bo chcą mieć 20km ścieżki. 2008/10/23 14:39:10
@Kolesie z Masy Krytycznej srają na AMT
ale bój się nie toczy z kolesiami z masy krytycznej, tylko z władzami miejskimi. zresztą kolesie od masy krytycznej się zajmują rowerami, jeśli się pojawi Towarzystwo Miłośników Zajebistych Trawmwai (jaki jest dopełniacz l.mn. od tramwaj???) to będziesz im mówił, żeby zamiast tramwajami zajęli się metrem?
Gość: leon, abvh177.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/10/23 16:01:03
a w takiej Bazylei np. to oprócz rowerów masy ludzi popylają na rolkach, takie mają równe chodniki, ciągnące się w nieskończoność; a jak osoba się zmęczy, rozbiera się, pakuje ciuch do specjalnego worka i spływa Renem
2008/10/23 19:10:51
@ale poza hasłami, jak to Wrocław się ze Lwowa wywodzi, praktycznej realizacji nie odczuwam.
Potwierdzam. Poza tym fajne fandomowe spotkania na więziennej są ;) 2008/10/23 19:44:47
@Potwierdzam. Poza tym fajne fandomowe spotkania na więziennej są ;)
Jak zakażą palenia to może nawet zacznę bywać. 2008/10/23 21:16:44
@mrw
esensja.pl/tworczosc/miniatury/tekst.html?id=2507 OMG, a myślałem, że tylko ja podczas kilkumiesięcznego pobytu we Wrocławiu miałem problem ze śmierdzącą wodą. I nawet nie kebab w knyszy tylko gyros w knyszy. Pamiętam moje zdumienie, jak pierwszego dnia wszedłem do baru, zamówiłem kebab, a koleś za ladą spojrzał na mnie podejrzliwie i powiedział "chyba gyros". 2008/10/23 21:31:43
kebab vs gyros
To całkiem interesujące jest. Wiki mówi, że to właściwie jedno i to samo, tylko kebab jest turecki, a gyros grecki. Czemu we Wrocławiu się akurat bardziej przyjął gyros i skąd się w ogóle wzięła knysza? @"Poza tym fajne fandomowe spotkania na więziennej są" Słyszę o tych spotkaniach od dawna, widziałem pary razy w czwartki Dębskiego z kilkoma znajomymi w podobnym wieku (pewnie też znani, ale aż tak to ja się nie wyznaję). Czy to są te spotkania? Można by się jakoś wkręcić? 2008/10/23 21:36:34
@Jak zakażą palenia to może nawet zacznę bywać.
Ja kiedyś tam zajrzałem i się odbiłem od ściany dymu (za co Weirdnik ma do mnie WTF), no ale trabol miałbym taki, że bym jebał cały piątek i 300 km do domu. 2008/10/23 23:54:55
Rower ma tę przewagę nad komunikacją miejską że pomaga odchudzić społeczeństwo i nie produkuje CO2.
2008/10/24 09:46:15
@bloody
...odchudzić społeczeństwo i nie produkuje CO2 Ba, jazda na rowerze przyczynia się do zmniejszenia zanieczyszczenia, bo tyle syfu co podczas wakacyjnych przejazdów rowerem do pracy, to w życiu nie wciągnąłem w płuco (nie licząc oczywiście fajek). Drogę do pracy mam prostą, w pracy mam czyste prysznice a w szafce mam zawsze dwa ręczniki, mydło, dezodorant i klapki oraz awaryjną zmianę bielizny. Między marcem a wrześniem spokojnie mógłbym dojeżdżać do pracy rowerem ale wzdłuż mojej 20 kilometrowej trasy, mam jedynie jakieś 4-5 km ścieżki. Reszta po ulicy, pomiędzy stojącymi w jebitnym korku samochodami, których kierowców wkurwia do białej gorączki fakt, że jakiś koleś na rowerze ich mija. Syf plus niebezpieczne manewry tumanów vs stanie w korku w autobusie. Wybrałem autobus, bo życie mi miłe a i czasu na czytanie książek nie mam w nadmiarze. Gdyby wzdłuż Puławskiej (Piaseczno-Warszawa) była ścieżka, jeździłbym do pracy rowerem, bo w tempie spacerowym pokonuje ten dystans w godzinę. Komunikacją miejską jadę minimum półtorej godziny, bo permanentny korek plus dwie przesiadki robią swoje ale wolę postać dłużej niż zostać trafiony w tylne koło przez nerwowego przedstawiciela handlowego. 2008/10/24 20:01:09
Ja naprawdę nie rozumiem, skąd się wziął ten mit, że jak ktoś jedzie na rowerze, to ocieka potem. Przecież poniżej pewnej prędkości, na bitej drodze, poruszanie się rowerem wymaga mniejszego wysiłku niż poruszanie się pieszo.
2008/10/24 22:29:52
@Przecież poniżej pewnej prędkości
No właśnie, wystarczy wcześniej wstać. ICKJ? 2008/10/25 18:54:46
@No właśnie, wystarczy wcześniej wstać. ICKJ?
jak jeździsz regularnie i zgubisz sadło (i się już nie pocisz jak świnia), to po jakimś czasie można wstać później. nawet jak jeszcze masz sadło to spacerowe tempo jest często szybsze od komunikacji miejskiej - rowerem można się wcisnąć w różne tajne dróżki i jechać na skróty. been there, done that. 26 kwietnia pomorzany. a tak w ogóle to nie musisz jechać do amsterdamu czy innego monachium, do berlina se pojedź i zobacz. blisko jest. z rowerem tam się można, o zgrozo, ładować się do tramwaju/s-bahna/itd. 2008/10/25 19:43:21
@26 kwietnia pomorzany.
No litości, ile to jest, 3 km? Ja muszę przekroczyć rzekę i na to nie masz żadnego sprytnego skrótu. 2008/10/26 01:18:06
@No litości, ile to jest, 3 km?
Skrótami jakieś 5 km. @Ja muszę przekroczyć rzekę i na to nie masz żadnego sprytnego skrótu. Gdyby było tak jak w cywilizowanych okolicach miałbyś pociąg. Znaczy już go masz, tylko że nie na miejski bilet. 2008/10/26 07:37:36
@Skrótami jakieś 5 km.
Google nieskrótami mówi jakieś 4. @Gdyby było tak jak w cywilizowanych okolicach miałbyś pociąg. Znaczy już go masz, tylko że nie na miejski bilet. No przecież to dopiero - jak często ma jeździć taki pociąg? Jak go przegapię (a na dworzec mam wg. googla 2,3 km) to jestem w głębokiej dupie. A rezygnownie z wygodnego tramwaju na rzecz niewygodnego pociągu to dopiero bzdura. 2008/10/26 12:45:34
@Google nieskrótami mówi jakieś 4.
Google nieskrótami mówi 6,1 km (Witkiewicza-Szczawiowa). @No przecież to dopiero - jak często ma jeździć taki pociąg? Jak go przegapię (a na dworzec mam wg. googla 2,3 km) to jestem w głębokiej dupie. Z Dąbia na Główny co jakieś 15 minut, w szczycie częściej. @A rezygnownie z wygodnego tramwaju na rzecz niewygodnego pociągu to dopiero bzdura. Niewygodny pociąg w odróżnieniu od wygodnego tramwaju ma tą zaletę że jeździ już teraz, a nie w 2050. 2008/10/26 13:28:19
@Z Dąbia na Główny co jakieś 15 minut, w szczycie częściej.
Tramwaj mam co 5. @Niewygodny pociąg w odróżnieniu od wygodnego tramwaju ma tą zaletę że jeździ już teraz, a nie w 2050. Nie jeździ? To czym ja do pracy jadę? 2008/10/26 16:17:07
@Tramwaj mam co 5.
Może w szczycie i tylko pod warunkiem że liczysz wszystkie linie jako całość. Zresztą, z prawobrzeża to na razie masz obrazki na stronie miasta a nie tramwaj. @Nie jeździ? To czym ja do pracy jadę? Jeździsz obrazkiem tramwaju z miejskiej strony? Interesujące. |
|