|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Nie ma takich książek i co z tego
Dukaja lista książek, których nie ma (i co z tego?):
środa, 08 kwietnia 2009, mrwisniewski
TrackBack
Ladies and gentlemen, start your wordprocessors
z szuflada
MRW kwestionuje sens felietonu Jacka Dukaja w którym Jacek rozważa na jakie książki teraz jest miejsce w polskiej świadomości. A to jest w sumie całkiem ważne pytanie. Hard SF miała swój kwadrans kiedy ludzkość zachłystywała się rozwoj... » Wysłany 2009/04/09 00:31:01
Komentarze
nosiwoda
2009/04/08 10:16:45
O, osakana sinfestuje. Miło.
2009/04/08 12:12:52
@(jak Twardoch siedzący na kolankach Isakiewicza)?
Co do punktu 1 Twardochowi akurat to wyszło. No może niezupełnie o stanie wojennym, ale... Co by o nim nie mówić (nie pisać) to jest już dużo lepszy pisarz (również jeśli idzie o język) niż w czasach "Sterneberga" czy pierwszych wybitnie gówniarskich opowiadań etc. Z tymże on w "Przemienieniu" nie rozliczał się z czymś tam, tylko postawił na thiller "esbecki" (i bardzo dobrze). "Dzień Szakala" to też wielka powieść. Dżampnął szarka w końcówce, ale rzecz napisana bardzo dobrze. I pozwolę sobie podlansić tekst: www.kamil78.dami.pl/przemienienie.htm Jeśli to miała by być formuła thillera jestem na tak (mam świadomość, że Dukajowi chodzi o coś innego). @Taki cykl powieści już istnieje, jest to mianowicie "Jeżycjada", gdzie na przykładzie kolejnych tomów można elegancko prześledzić alienację autorki (i jej gromadki Mary Sue) i zagubienie w post-peerleowskim świecie. A to jest bardzo trafna obserwacja odlotów pani pisarki Musierowicz w XXI wieku:) @Not really interested. Zasadniczo tu by warto doprecyzować co przez taką prozę mamy rozumieć. Osobiście temat wydaje IMVHO się być śmiertelnie nudnym;) Ale... Znowu Twardochowi właśnie wyszło. Chwila lansu: www.kamil78.dami.pl/epifania.htm Tylko znowu dżampnął szarka w końcówce niestety. @Popularne powieści przygodowe oplecione na najnowszej przeszłości. Nie bójmy się tego powiedzieć. Byłby wyłącznie Pilipiuk Fiction zarówno co do formy i treści... A to chyba nie jest dobrze:) @Powieść światowa: wyprowadzająca Polaka z perspektywy mieszkańca kraju nad Wisłą w perspektywę mieszkańca Ziemi na początku XXI wieku. Wyszły by dołujące pierdoły ala Redliński. Podobnie jak blogger MRW jestem na nie:) :) 2009/04/08 12:22:50
@8. ...
(dopisz swoje) Brakuje mi polskiej powieści obyczajowej w klimacie, podejściu do świata, takiej jak "Ulica marzycieli" Roberta McLiama Wilsona 2009/04/08 12:30:44
@Twardoch
a) mrw.blox.pl/2008/07/Glory-Hole-Solution.html b) pytać Twardocha o esbecję i religię to jak pytać pedofila o małe dziewczynki. Sorry, to nie dla mnie. 2009/04/08 12:32:26
Aha, i c) ja lubię książki, w których widać *szacunek* dla człowieka. Wątpię, żeby umiał się na taki zdobyć.
Gość: wintergreen, acdc132.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/04/08 14:59:50
@przygodówki prl
A Orbit & Urbaniuk? @erotyk A Masłowska? 2009/04/08 18:34:12
@A Orbit & Urbaniuk?
Oh please. Jak ktoś lubi opowiadania (powieść też opublikowali, bo przestałam śledzić...?) z wątłą fabułą deus ex machina, to proszę bardzo. @Dla mnie to przykład, że Polak Nie Potrafi. Tej, a pamiętasz tę naszą rozmowę o wygolonych laskach w ejtisach? 2009/04/08 21:23:58
@ Wyszły by dołujące pierdoły ala Redliński
ekhm, a'kura-t pan Edward nie ma tak, że przymendza, albo jakoś specjalnie dołuje, znaczy nie specjalniej niż losowo wybrany odcinek Expresu Reporterów. i nie ma jakiejś szczególnej aspiracji na te perspektywę my dopasowujemy się do onych i idziemy w kooegzystencję, tylko z reguły opisuje getta, gdzie jest tylko my i nie ma żadnej perspektywy. Pą Edward też, tak przy okazji, napisał jedyną jak dla mnie strawną powieść post-stan-wojenną, z próba prześledzenia mechanizmów opozycyjnej bohaterszczyzny i pojebania - znaczy Krfotok, który wielki jest i tyle. Opinia moja o tyle skrzywiona jest i nieistotna, że jakoś od dawna mam wkręcone fanbojowskie podejście do jego pisania i pasi mi praktycznie wszystko, od stylu po ideolo, albo i jego kompletny brak. Bywa wkurwiający i smutny, ale nie, że lans taki, tylko takie tematy se wybiera, że ciężko na wesoło. @ Polska proza religijna Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna Szczakowej Witkowskiego. Jeden z lepszych traktatów o religijnym pojebaniu, w dodatku nijak się z niego nie natrzasający, a pisany z sympatii do wierzących. Fur mich - obowiązkowa lektura dla każdego pol-katola, no tylko autor im chyba nie podchodzi. @ Brakuje mi polskiej powieści obyczajowej w klimacie, podejściu do świata, takiej jak "Ulica marzycieli" Roberta McLiama Wilsona Lala Dehnela? Wiem, że się na pierwszy rzut oka nie kojarzy, ale to też w sumie o świecie miękkich, niepozbieranych cip, traktowanym z sympatią. 2009/04/08 22:03:22
@barbara radziwiłłówna
Lubiewo mnie wciągnęło i przeżuło a Barbara jakoś nie, nawet nie skończyłem. 2009/04/09 01:25:12
@ 4.Popularne powieści przygodowe oplecione na najnowszej przeszłości
sklep.krytykapolityczna.pl/sklep/catalog/product_info.php?products_id=128 przecież 2009/04/09 12:53:19
Przepraszam, że tak oftopowo między wódkę, rewolwer i zakąskę, ale się właśnie potknąłem w necie o to:
www.youtube.com/watch?v=0r_6YoQZ8bM&feature=related ...i tak się chciałem podzielić rozjarzoną michą. 2009/04/09 14:50:23
@labiln:
Ojej... miałem nawet pójść na spotkanie o tej książce, bo myślałem, że to coś o Lacanie, a to współczesna powieść o waleniu konia. @benzo: Yay! Guksu western! 2009/04/09 17:15:08
@myślałem, że to coś o Lacanie, a to współczesna powieść o waleniu konia
Duża jest różnica? 2009/04/09 21:56:29
@z próba prześledzenia mechanizmów opozycyjnej bohaterszczyzny i pojebania - znaczy Krfotok
"Krfotok" osobiście mam za nieudaną powieść:) Ta powieść to IMVHO mokry sen Bohdana Poręby:) Ale w swoim komciu piłem akurat do "Szczurojorczycy". @Lala Dehnela? Wiem, że się na pierwszy rzut oka nie kojarzy, ale to też w sumie o świecie miękkich, niepozbieranych cip, traktowanym z sympatią. "Lalę" mam od dawna w planach czytelniczych. Poza tym Misiek Lurgan nie jest miękką niepozbieraną cipą tylko geniuszem;) @MRW Aha, i c) ja lubię książki, w których widać *szacunek* dla człowieka. Wątpię, żeby umiał się na taki zdobyć. We wzmiankowanych tytułach owszem widać *szacunek* dla człowieka. Być może blogi pisarzy bywają mylące:) 2009/04/09 22:07:11
@We wzmiankowanych tytułach owszem widać *szacunek* dla człowieka. Być może blogi pisarzy bywają mylące:)
Nie sądzę, z tego co czytałem w recenzjach (o tej dziennikarce z "Epifanii..."). Mam wrażenie, że mylisz szacunek dla człowieka z szacunkiem dla twardochoida (tzw. Syndrom Empatii Inż. Marcina Edwarda - odczuwasz empatię tylko dla sobie podobnych). Dla mnie definiującym dla Twardocha momentem nie było to, jak szczał na grób Lema, wyzywał Orlińskiego czy wieszał Michnika, ale jak na bloga wrzucił obrazek jak to jechał na kluski do starych i widział jakiegoś synka na rowerze, i że ów jest pewnikiem z rodziny dysfunkcyjnych alkoholików bo porządny ślązak o tej porze wpierdala kluski u starych. W skrócie. 2009/04/09 22:09:54
@sklep.krytykapolityczna.pl/sklep/catalog/product_info.php?products_id=128
To jest o ***przeszłości***? Brzydszy, ale sukcesywniejszy ex-kolega Cześć Jacka napisał powieść o waleniu do Dody, to chyba jest współczesne? Dawno nie widziałem książki o tak brzydkiej melodii tytułu. 2009/04/09 22:25:45
@sans-merci
O tak, "ogolone łono Łukasza Orbitowskiego", flejm z pisarzem, polecam: www.fantastyka.pl/forumfantastyki/viewtopic.php?p=120243#p120243 2009/04/09 22:32:54
@Jaś Kapela
Studiował w Krakowie, mieszka w Warszawie Bo w Krakowie to trzeba być Gniewomirem Świechowskim. I mieć Ubuntu z tapetą gołej rudej baby. Czekam, aż wystrzeli z jakimś swoim prozatorskim wykwitem. @BTW A gdzie się podział czescjacek? 2009/04/10 09:50:36
@A gdzie się podział czescjacek?
Cytuję "Usiluje sie wydostac z syhotu". 2009/04/10 11:22:34
@ Ta powieść to IMVHO mokry sen Bohdana Poręby:)
sprawdziłem who zacz Poręba i dalej nie łapię Twojego porównania, bo niby co Krfotok ma wspólnego z martyrologicznym patriotyzmem i szukaniem Wielkich Polaków, oprócz tego, że nabija się z nich na potęgę, nie zostawiając jednego nie ocharkanego miejsca? 2009/04/10 18:12:50
Nawet jeśli zakładając, że charkanie jest jakąś fajną wartością powieści to ... wcale, że nie... "Krfotok" o ile pamiętam zarezerwował wielkość dla pewnego generała. Nawet jeden bohater mówi co by zrobił temu generałowi i paru innym towarzyszom - nogi umył. A Kuroniowi i Michnikowi na "gołą d..." czy jakoś tak to szło... Wielkości powieści nie odnotowano.
Poza tym porębowatość jako zjawisko społeczno- polityczno - kulturalne się nie ogranicza do megalomanii narodowej i brandzlowania się mitycznym "polskim pojebaństwem". 2009/04/10 18:22:03
@widział jakiegoś synka na rowerze, i że ów jest pewnikiem z rodziny dysfunkcyjnych alkoholików bo porządny ślązak o tej porze wpierdala kluski u starych. W skrócie.
Czytałem notkę:) Zgadzam się, że Twardoch hm nadinterpretuje rzeczywistość w tym obrazku, ale zauważ, że w tym było coś na kształt właśnie empatii do synka na rowerze, że mu brak ciepłego, dobrego domu etc. Co do postaci dziennikarki z "Epifanii" właśnie odniosłem takie wrażenie, że on jej nie potępia i wyznam, że to mnie mocno zaskoczyło. Podobnie jak empatia do esbeka i prostytutki w "Przemienieniu". Stereotypowo nie spodziewamy się tego po Twardochu;) No i jeszcze podobało mi się w tych dwóch powieściach, że istnieje tam właśnie poczucie humoru w przedmiocie "porządna śląskość". Spodziewasz się szowinizmu śląskiego czy też wynoszenia na ołtarze najbardziej nawet toksycznych elementów śląskiej tradycji, a tu zonk:) Z tymże ja nikogo nie namawiam, ja tylko mówię, że takie książki są i jak je odebrałem subiektywnie:) 2009/04/10 20:47:39
@"że w tym było coś na kształt właśnie empatii do synka na rowerze, że mu brak ciepłego, dobrego domu etc."
Srempatia. Widzi kogoś, kto nie żyje wedle śląsko-twardochwskiej way of life i pogardza jego starą. "Biedny skurwysynu, jak mi cię żal". @Co do postaci dziennikarki z "Epifanii" właśnie odniosłem takie wrażenie Azaliż i dla kurwy jest miejsce w niebie, prawda. |
|