|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Korwin pobredza
Jako człowiek of wealth and taste nie oglądam TVN - głównie z powodu takiego, że nie ma czego tam oglądać, a poza tym to buce. Ale w ostatni krótki długi weekend obejrzałem Fakty - szczęście, że nie mam amalgamatów, bo by mi zrezonowały. Najbardziej obrzydliwy w TVN jest profesjonalizm wykonania - mają naprawdę zajebiste jingle, trailery i reklamy własne (lepsze od zapowiadanych seriali), ale spod komputerowej grafiki czy blichtru nowoczesnego studia i tak wyziera polska zaściankowość i umiłowanie tabloida: na pierwszego maja więcej miejsca poświęcono wygłupom debili z Naszości niż zamieszkom za granicą. Newsa o aferze z homofobiczną miss (czytaliście już wykwit moroństwa?) zilustrował zaś felieton filmowy o terrorze politycznej poprawności w Ameryce. Ja wolę oddać głos temu panu: I wszystko jasne. Dzisiaj znowóż gazeta.pl przywitała mnie zajawką o lewatywach z Obcasów (mieliście kiedyś? To ciekawe doświadczenie): Rozumiem frustrację: chciałoby się robić program o kulturze, a tu jedyne co chcą kupić, to jeżdżenie po cellulitach celebrytów w TVN Style (taka to teraz misja i kultura); ale jak można jednocześnie mieć prety do aktorów z seriali? Skoro nie chodzi pani o kasiorkę, to proszę się realizować zB. w popkulturowych fanzinach, a w dzień flipować burgery. W różnych sizach. Also this. Najbardziej w całym wywiadzie rozjebało mnie zdanie Pojawił się "Big Brother" i przełamał złotą zasadę, że ludźmi na świeczniku są ci, którzy coś osiągnęli – siłą swoich rąk, umysłu, genami rodziców. GENAMI RODZICÓW. Mówiąc szczerze, wolę Jolę Rutowicz z jej różowym kucykiem, niż kolejnego synalka czy córcię z nazwiskiem. Poza tym era BB przyniosła nie tylko Jole, ale i takie programy jak "Tonight's the night": Which is nice. środa, 06 maja 2009, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
Gość: , adjs26.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/06 08:07:42
"żyliśmy w ułudzie, że teraz będzie jak w latach 70., tylko że orzeł ma koronę i możemy wieszać krzyże w urzędach. Że jesteśmy wolni"
Nie bredzi, przecież ma rację. Jeśli ktoś myśli, że dzięki pozwoleniu na wieszanie krzyży w urzędach jest wolny, żyje w ułudzie... 2009/05/06 08:33:46
dżizzz. w maglu towarzyskim śmieszne było, że oni właśnie mieli dystans do tego co robią, i to mi się podobało, a tu się okazuje, że óna na serio "pokazuje ludziom, jak bardzo polskie gwiazdy kłamią". co za życie, wszystkie autorytety padają.
2009/05/06 09:08:59
@dżizzz. w maglu towarzyskim śmieszne było, że oni właśnie mieli dystans do tego co robią,
Nie, to nie było w maglu, tylko w tym programie co Frytka robiła w Superstacji. Ten dystans. 2009/05/06 10:11:35
@mrw
Bro, weź nie mów, że dopiero teraz odkryłeś Karolinę. Przecież to postać legendarna. W latach 90tych mój główny obiekt chichrania się na imprezach z Pauliną Braiter. Ale wtedy robiła w kinie, nie w celebrytach. BTW - ona ma coś wspólnego z Korwinem? Like, serio? 2009/05/06 10:12:49
Dziękować światu za taką Miss!
Na pal z takim jebanym ćwokiem! Geje chcą tolerancji, a sami nie tolerują poglądów ludzi, którzy mają inne poglądy niż oni 2009/05/06 10:31:03
@ Ale wtedy robiła w kinie, nie w celebrytach.
Przez mgłę pamiętam ten jej program o filmach, ale to było years ago. TVN Style nie oglądam, więc wywiad w WO to nowinka. Ignorance is a bliss. @Geje chcą tolerancji, a sami nie tolerują poglądów ludzi, którzy mają inne poglądy niż oni Oj kto takiego słabego trolla wypuszcza, przyznać się!
Gość: m, genld-218-025.t-mobile.co.uk
2009/05/06 10:32:34
@mrw
"Goody" Idź w cholerę z takim "zachodem". Nawet nie wiesz, jak na Wyspach jechali po tym temacie... Srsly, zatęskniłem za Dodą, jej majtkami, rozwodami z radziem... Qrwa, śmierć na żywo chyba będzie dla mnie mniej żenua :/ Co do lokalne ważniejsze niż globalne. Co to za rant, m8? Od czasów Twaina gazetki żyły tym, co za ścianą. Co ja gadam. Już jaskiniowcy rysowali swoje mamuty, nie jakieś zamorskie gazele :) 2009/05/06 10:33:21
@Cooper
tak! masz rację! dotąd tego nie zauważałem! poza tym geje to człekokształtne jaszczury!
Gość: fgvhbjn, piekna-gts.2a.pl
2009/05/06 12:18:01
@gej w jury
Na pytanie "czy uważasz, że inne stany też powinny wprowadzić homomałżeństwa?" miała odpowiedzieć "Każdy stan powinien zdecydować samodzielnie"? To może jest jakaś odpowiedź, ale nie na to pytanie. 2009/05/06 12:28:32
@Co do lokalne ważniejsze niż globalne. Co to za rant, m8?
Normalny, bo in the final analisys tabloid (Naszość) wygrał z newsem (zamieszki). A potem był długi, tabloidowy felieton o US of A. @ To może jest jakaś odpowiedź, ale nie na to pytanie. Dlaczego? 2009/05/06 12:37:03
Nie musi odpowiadać tak jak Wy chcecie.
Odpowiada, tak jak ona sądzi. Tak powinno być. Jacek - possij mi. 2009/05/06 12:42:30
mrwisniewski
Trolem to jest twoja stara. 2009/05/06 13:21:31
@mrw
Przez mgłę pamiętam ten jej program o filmach, ale to było years ago. (...) She's the same. Ignorance is a bliss. No, w tym przypadku bez dwóch zdań. Oj kto takiego słabego trolla wypuszcza, przyznać się! A tak serio, to jaki problem w tym, że ktoś uważa za małżeństwo związek kobiety i mężczyzny? 2009/05/06 13:33:20
@Przecież to postać legendarna. W latach 90tych mój główny obiekt chichrania się na imprezach z Pauliną Braiter
Zapamiętałam ją z jakiegoś wywiadu z czasów programu "Filmidło", w którym twierdziła, że uwielbia swoją pracę i mogłaby pracować non-stop, byleby tylko miała wodę i orzeszki. 2009/05/06 14:08:21
@Jacek - possij mi.
nie mogę, gady nie umieją ssać. mogę Ci ewentualnie wylizać rozdwojonym. 2009/05/06 15:45:17
Z innej beczki - zastanawiam się, jak WO wybroniłby Apple w tej sytuacji:
www.wirtualnemedia.pl/article/2702270_Brzydkie_slowa_i_wyuzdany_seks_Trenta_Reznora.htm 2009/05/06 15:58:59
@dobrypiotrek: "Apple ma zawsze rację: NIN po prostu nie pasują do Wizerunku Firmy, Designu i Genialnej Strategii Marketingowej. A poza tym: chyba na pececie twoja stara jest pryszczatym linuksiarzem."
Y. 2009/05/06 16:04:34
A wracając do beczki: szkoda że nie mam dźwięku: może ktoś łopatologicznie streści o co chodzi z aferą gej vs. miss?
Y. 2009/05/06 17:17:17
Łał, najpierw Eli lansuje mnie u WO, teraz MRW, chyba się pójdę pomasturbować. Albo napisać w końcu jakąś nową notkę. Jeszcze nie wiem.
Gość: miss_nanjo, intermed.vlan356.dengo.lubman.net.pl
2009/05/06 21:57:47
Gość: , piekna-gts.2a.pl
2009/05/07 02:22:41
To może jest jakaś odpowiedź, ale nie na to pytanie.
Dlaczego? Bo nie odpowiada na pytanie "czy inne stany powinny...". Pasowałaby np. do pytania "kto powinien decydować o wprowadzeniu homomałżeństw?". 2009/05/07 08:42:59
OT: Zią, numer z Purity Ballem (patrz blip) naprawdę daje czadu.
2009/05/07 09:05:50
@Bo nie odpowiada na pytanie "czy inne stany powinny...".
"Gee, wheez, niech samie zadecydują." Oczywiście, że odpowiada, to nie był test binarny. @A tak serio, to jaki problem w tym, że ktoś uważa za małżeństwo związek kobiety i mężczyzny? Zależy od kontekstu, w jaki to wyraża. "Idźmy konserwom na rękę i niech mają swoje magiczne słowo, jakkolwiek wprowadźmy związki cywilne" vs. apage pedałas w wykonaniu miski. Zresztą nikt rzeczonej misce prawa do takiego uważania nie odebrał, ino nie chciał się bawić z "motylą nogą". @A wracając do beczki: szkoda że nie mam dźwięku: może ktoś łopatologicznie streści o co chodzi z aferą gej vs. miss? W dużym skrócie: miss powiedziała głupotę, gej uważa że miss jest głupia, Ziemkiewicz uważa, że Ana i Mia to wynalazek gejów, aby umordować kobiety (i w domyśle - posiąść pulchny anus Ziemkiewicza). 2009/05/07 09:55:57
@mrw
W dużym skrócie: miss powiedziała głupotę, gej uważa że miss jest głupia. W którym miejscu miss powiedziała głupotę? Że cieszy się z tego, że mieszka w kraju, który pozwala ludziom wybrać sobie z kim chcą się chajtać? Czy wtedy gdy powiedziała, że wychowaną ją w taki sposób, że uważa iż małżeństwo powinno być związkiem między kobietą a mężczyzną? Natomiast wiele radości miałem oglądając wkurwionego geja, który na dodatek łgał jak pies (nikt nie wybuczał misski). 2009/05/07 11:06:10
@W którym miejscu miss powiedziała głupotę?
Well I think its great that Americans can choose one or the other. We live in a land that you can choose same sex marriage or opposite marriage. And, you know what? In my country, in my family, I think that I believe that a marriage should be between a man and a woman. No offense to anybody out there. But thats how I was raised and thats how I think that it should be between a man and a woman. Thank you. Raz, że wcale nie możesz choose w Kaliforni; dwa, że ten rant o "MY COUNTRY, MY FAMILY" był nieładny i alienujący. @(nikt nie wybuczał misski). Widać on buczał. 2009/05/07 11:30:45
Z Kalifornią przybredziła, bo pewnie ma wyjebane na to, w których stanach można zawierać małżeństwa homoseksualne a w których nie. W kawałku o kraju i rodzinie nie znajduję niczego nieładnego i alienującego, ot klientka pojechała w stronę 'bo tak nas wychowali' czym przesrała sobie tytuł. Młode to, płoche. Ale oczywiście mogę się mylić.
2009/05/07 11:34:53
@W kawałku o kraju i rodzinie
Bo my mamy wyjebana na takie rzeczy jak "kraj", ale w USA "MY COUNTRY" to jest jak matkaboskaczęstoska. Więc jak powiem "W MOIM KRAJU NIE MA MIEJSCA NA ŁYSYCH CYKLISTÓW, TAK MNIE WYCHOWANO", to kol. Radkowiecki się poczuje, że ma wypierdalać. 2009/05/07 11:36:38
2009/05/07 11:37:52
A w'ogle jak ktoś mi wypierdala z tekstem "tak mnie wychowano", to ma -10 punktów na starcie.
2009/05/07 11:44:40
@mrw
"A w'ogle jak ktoś mi wypierdala z tekstem "tak mnie wychowano", to ma -10 punktów na starcie." ale to znaczy, że zdaje sobie już sprawę, że jej poglądy są głupie, i czuje się w obowiązku usprawiedliwić, że przy nich obstaje. 2009/05/07 12:11:40
2009/05/07 13:06:52
A wewogle to największą głupotę powiedziała (zdradzając swoją homofobię) mówiąc: "We live in a land that you can choose same sex marriage or opposite marriage". Jakie "choose" kurna? Za wyjątkiem wąskiej grupy bi- to jest wybór między "małżeństwo", a "ukrywanie się", a nie między takim, a śmakim małżeństwem. A homofobia wyłazi w tym, że po zdrapaniu warstwy pazłotka terroru politycznej poprawności to zdanie tłumaczy się na "w dupach im się poprzewracało i myślą, że mogą tak, albo inaczej; nie mogą, nie ma wyboru, jest tylko jedno poprawne rozwiązanie".
Mówiąc ściślej: użycie słowa "choose" to niewyraźnie zamaskowana politpoprawnością opresyjna heteronormatywność. To mówiłem ja inż. mru -- dekonstruktywista drugiej klasy. 2009/05/07 23:13:32
A jak już jesteśmy przy gejowskim temacie, to się nie mogę Bruna doczekać. Zawsze go wolałem od Borata! So sweet, so nazi.
2009/05/09 21:31:11
@krystyna.ch o K K-P "twierdziła, że uwielbia swoją pracę i mogłaby pracować non-stop, byleby tylko miała wodę i orzeszki"
No tak... za mało wody, za dużo orzeszków. |
|
Dwa: RAZ mógłby posłuchać racji drugiej strony, gdyby znał ten strasznie trudny język, którego się tam używa. No, musiałby jeszcze słuchać ze zrozumieniem, i co najmniej przez chwilę używać mózgu, ale nie rozpędzajmy się za bardzo.