Menu

pattern recognition

inżynieria memetyczna

Wszyscy jesteśmy trekkiesami

mrwisniewski

 Star Trek

Tydzień temu obejrzałem trzy filmy - nowego Star Treka (w kinie), setną powtórkę Galaxy Quest (w ramach maratonu s-f na TVN7) oraz Fanboys (tam, gdzie oglądają seriale redaktorki konia pociągowego Agory).

Na Star Trek Dżej Dżeja poszedłem z zerowymi oczekiwaniami - słyszałem, że ma być akcja, i Simon Pegg jako Scotty (to zadecydowało o ruszenia tyłka na seans), no i młody Kirk. A tu - wow, just wow, makes you cry, und I did. Wow.

Znaczy rozumiem, że wyrobionym widzom spod filmu wyziera scenarzysta, a Abrams dorobił się już reżyserskiego trademark: szybki trup na początek celem emocjonalnego przywiązania widza, to samo było przecież w MI:3, ale kto nie dał się wciągnąć w emo otwarcia, powinien strzec się Blade Runnera. A dalej było jeszcze lepiej - dzieciństwo Kirka i Spocka. cudowne gry z mitologią i kulturowym bagażem Star Treka; niespodzianki i twisty, na które serio dałem się nabrać (sprytnie unikałem recenzji: ileż naspoilerował pozornie niespoilerując Konrad Wągrowski!). I autentycznie, bez wstydu, poczułem się trekkie.

Gdzieś pod skórą każdy nerd jest: Star Trek mocno odcisnął się w popkulturze, jego memy są powszechnie znane. Wulkańskie pozdrowienie, kosmos, ostateczna granica, ranty McCoya,  beam me up, Scotty itd. A także to poczucie obciachu kojarzone z oryginalnym serialem (stąd Galaxy Quest) i jego fandomem; owszem, miłośnicy Star Warsów może nie robią lepszego wrażenia, ale przynajmniej nie ubierają się w dresy (i mają złote bikini Lei). Tyle, że po seansie nowego Treka Galaxy Quest (trzech amigo... W KOSMOSIE!) przestał smakować: to, co zostało w nim sparodiowane, okazało się biciem chochoła; a momenty "bądźmy przez chwilę poważni" dużo lepiej wypadły w kinowym Star Treku (który zresztą, podobnie jak oryginalny serial, nie traktował się zbyt serio). 

I jako na nowo narodzony trekkie zabrałem się za Fanbojów, komediowy film drogi o grupie fanów Star Wars, którzy w 1999 wyruszają na Rancho Skywalker celem zdobycia przedpremierowej kopii "Mrocznego widma" dla umierającego na raka przyjaciela. Tu z kolei kartą przetargową była Kristen Bell:

 Kirsten Bell

którą bardzo polubiłem po zabawnym serialu kryminalnym "Veronica Mars". Well, dla fana Kristen to strzał w dziesiątkę, bo a) pokazuje gołą dupę (tak dokładnie, nie nagi tyłek, a gołą dupę) b) przebiera się w złote bikini. 

 Golden bikini

Poza tym - słabo, zmarnowany potencjał. Przewidywalne grepsy, żenujące cameo Kevina Smitha (zamiast skeczu nawiązującego do SW - słaby dowcip o obciąganiu, bez żadnego, malusieńskiego związku z resztą filmu -  a taki był piękny jako Philip K. Dick w "Southland Tales"! What happened to you, man?) i jeszcze - okropnie przedstawieni trekkies. Sam nie mam wysokiego mniemania o fandomowych dresiarzach, ale w życiu nie widziałem bardziej odpychającej postaci niż Szef Trekkiesów (potem się okazało, że grał go Seth Rogen, ble).

Ale chciałbym zobaczyć miny fanbojów SW po nowym Star Treku, gdzie udało się zreanimować trupa: pójść trochę w stronę nowego kina przygodowego, trochę w stronę Batman Begins, odrobinę w stronę Battle Star Galactica (sans nudziarstwo) - jednocześnie nie tracąc tego, co najlepsze w starym, kochanym, rozkosznie żenującym Star Treku. Spróbujcie zrobić coś takiego ze Star Warsami (spoiler: gdzie pustej emocjonalnie scenie rozwalenia Alderaana do przejmującej śmierci Vulcana - i to dwa razy, gdy okazuje się, że nie będzie żadnego resetu!). Nie da się, przynajmniej nie za kadencji Lucasa.

Dziś wszyscy jesteśmy trekkiesami.

Komentarze (39)

Dodaj komentarz
  • miasto-masa-maszyna

    Ale chciałbym zobaczyć miny fanbojów SW po nowym Star Treku, gdzie udało się zreanimować trupa: pujść

    Pójść! Kurwa, pójść!

    Poprawiweźtoskasujjestweekendniktniezauważy.

  • eli.wurman

    @3m
    Nie bądź bezpieczny
    googlecache pamięta!

  • mrwisniewski

    Niech wisi i będzie nauczką.

  • miasto-masa-maszyna

    @eli
    My jusz ne mófić tak topsze po polski.

  • eli.wurman

    @3m
    Ale mamy słowniki które nam wenżykiem podkreślajo.

  • miasto-masa-maszyna

    Literufki podkleślom, ale żydą i dziewczynką wybaczą.

  • eli.wurman

    @3m
    A wienc: pujćmy fszyscy do stajenki.

  • miasto-masa-maszyna

    Awięcpujćmy do zwrotnicy śfiętego Peipera.

  • eli.wurman

    @3m
    A wiency pudziem, siem do frondy zbliżem. Ała.

  • miasto-masa-maszyna

    Ała.

  • mrwisniewski

    Eli, kto to jest Adam Fidusiewicz?

  • eli.wurman

    @mrw
    Widziałeś się kiedyś z kanałem TVN? Tam jest taki serial Na Wspólnej, also blogger z konkursu blogroku2k8: mroczne-kalesony.blog.pl/

    Odnalazł mnie na gronie i zapytał co jest dziwnego w próbie kupienia papierosa od kolesia który siedzi w knajpie, ała.

  • miasto-masa-maszyna

    Ała. Kurwa ;-)

    Słuchajcie, ja NAPRAWDĘ mam dzisiaj co świętować. Padło na was dwóch :-P Do dna!

  • mrwisniewski

    @Odnalazł mnie na gronie i zapytał co jest dziwnego w próbie kupienia papierosa od kolesia który siedzi w knajpie, ała.

    Nie ma miejsca na przyjaźń między ludźmi w ciasnej przestrzeni gospodarki rynkowej.

  • mrwisniewski

    @Słuchajcie, ja NAPRAWDĘ mam dzisiaj co świętować.

    A, jak tak to gratulacje!

  • miasto-masa-maszyna

    Cokolwiek myślisz, to nie jest to, ale tak czy owak, po 11 latach walki, bicia głową w mur itp. itd., dzięki :-]

  • eli.wurman

    @mrw
    "Nie ma miejsca na przyjaźń między ludźmi w ciasnej przestrzeni gospodarki rynkowej."

    Kiedy właśnie jest: dla mnie było KURWACO kiedy chciał tego jednego, biednego papierocha kupić. Było dla mnie spoko, choć to już realia rewolucyjne, kiedy się nim po prostu poczęstował.

    @3m
    "Słuchajcie, ja NAPRAWDĘ mam dzisiaj co świętować. Padło na was dwóch :-P Do dna!"

    No to zdrowie! A co świętujesz (pochwa-l się, pochwa-l się!)?

  • mrwisniewski

    @Kiedy właśnie jest:

    Ja o tym wiem, w życiu nie paliłem papierosa, za którego bym zapłacił. Chodzi mi o to, jakie środowisko ukształtowało takiego kolesia, który chce płacić.

  • miasto-masa-maszyna

    @eli
    Świętuję sukces mojej małżonki na studiach wokalnych, który mnie będzie kosztował emigrację z Unii Jewropejskiej do kraju faszystowskich bankierów (co mnie akurat martwi, ale o tym próbuję dzisiaj nie myśleć).

  • eli.wurman

    @mrw
    "Chodzi mi o to, jakie środowisko ukształtowało takiego kolesia, który chce płacić."

    Niezakonieczne, ofkorz. Ktoś, kto się jakoś wybije poza średnią (bo np. jest gwiazdą serialu) nagle jest postrzegany jako ktoś, kto za zwykłą, ludzką grzeczność musi płacić. Smutne. Dla niego, bo to przykro, dla towarzystwa, bo chuje, dla mnie, bo nie lubię być stawiany w rzędzie z chujami.

  • eli.wurman

    @3m
    No to kongratsy dla małżonki, wznoszę teraz tradycyjne śląskie Tyskie ku jej zdrowiu i powodzeniu! A Szwajcaria w pytę, miałem zioma w Montreaux i mi się podobało.

  • miasto-masa-maszyna

    @eli
    Tyskie ponad wszyskie. Małżonce przekażę jak wróci z baletów (ja nietaneczy jestem, stąd moja obecność w teh internetach o tej porze ;-)), a docelowo uderzamy w Basel. O ile się uda. Za co prosim kciuki trzymać.

  • eli.wurman

    @3m
    Nietaneczny? Też mi się tak kiedyś wydawało, aż wylądowałem na prawdziwie prawdziwym wiejskim, polskim weselu ;-)

  • miasto-masa-maszyna

    Chryste panie!

  • eli.wurman

    @3m
    Also: dom oazowy z zaaranżowaną "przestrzenią kościelną" (jak nazwać coś na 3 piętrze co udaje kościół?), gdzie odprawialiśmy mszę (tęczową!), a ja urządziłem sobie tam miejscówę do tańców z takim podkładem?

  • miasto-masa-maszyna

    Uobosz. Ja się na muzyce tanecznej nie wyznaję, ale Królewna by cos takiego śmiechem za okno wyrzuciła :-P

    Ale nevermind. Do zo gdzieśtam kiedyśtam.

  • Gość: [schoolmatefidusiewicza] *.dynamic.gprs.plus.pl

    @przymus kupowania ludzkiej grzeczności przez fidusewicza

    Nie szukajcie smutnych reguł w życiu tam, gdzie ich nie ma - on po prostu myśli, że takie kupowania papierosa jest krejzi. I mu w sumie wyszło, skoro się o tym gada.

  • Gość *.centertel.pl

    @skulmejt
    No ale nikt nie mówi że teh ultimate żal.pl. Mówimy że WTF. To było na 4fkasejk Foksal. Oczywiście, Adasiowi wyszło, bo trafił na w-n-b-bloggera, co to ze sraczką leci na tumblera. Spoko, przecież nikt się nie dziwi, że poprosił, tylko że poprosił w sposób który jest WTF.

  • eli.wurman

    @3m
    "Ja się na muzyce tanecznej nie wyznaję, ale Królewna by cos takiego śmiechem za okno wyrzuciła :-P"

    No niezakoniecznie. Wynajmij kiedyś Królewnie salę gimnastyczną, poustawiaj przeszkody, puść jej na słuchawkach ten kawałek i nie obserwuj. To będzie najfapuśniejszy workout jaki jej się zdarzył. A sam kawałek jest dokurwiony, proszę się odpierdolić od generała!

  • radkowiecki

    @kupowanie fajki od obcego w knajpie
    Trzeba być zaiste nieogarniętym kolesiowcem żeby z taką inicjatywą w ogóle wystąpić. Sępienie fajka jest starą knajpianą tradycją i goście, którzy podchodzą po papierosa z kasą powinny mieć zakaz podchodzenia do obcych ludzi w lokalach. Dorabianie do tego krejzi-ideologii jest pozbawione sensu, bo po co dorabiać ideologię do czegoś, co jest zwykłym brakiem znajomości imprezowego sawuarwiwru? Poza tym wciskając mi do ręki jakieś zmoczone piwem drobniaki, stawiasz mnie w trudnej sytuacji. Zarówno towarzyskiej, jak i higienicznej. Jeżeli ktoś z komentatorów zna Adasia, to niech mu powie, że wystarczy zwykłe 'dziękuję' a kasę następnym razem niech da komuś, komu brakuje złotówki do browara.

  • benzodiazepiny

    @radko
    Trzeba być zaiste nieogarniętym kolesiowcem(...)

    To nawet taki antypalacz imprezowy jak ja kuma. Tutaj ewidentnie zza kolesia wystaje jakiś sozial landschaft, oryginalny na miarę Skrik Muncha.

    Nb. najprzyjemniejszego papierosa imprezowego wypaliło mi się swojego czasu przy wydatnej pomocy koleżanki Magdy (z tego miejsca pozdrawiam po latach). Ona się zaciągała, potem dym mi, hmm, przekazywała do wydmuchnięcia.

  • sans_merci

    Nie zebym miala cos przeciwko offtopom, ale taka fajna notka i taki fajny film (Star Trek, nie Fanboys, obviously), a Wy tylko o fajkach i jakims Adasiu z Na Wspolnej! Wstyd.

  • radkowiecki

    @benzo
    Ona się zaciągała, potem dym mi, hmm, przekazywała do wydmuchnięcia.

    To się nazywa palenie po studencku. Zasadniczo chodzi o to, żeby jednego bucha przekazywać z płuc do płuc do momentu aż nie wydmuchuje się już niczego widzialnego. Bardzo niehigieniczne. Jak całe studia zresztą.

  • benzodiazepiny

    @radkowiecki
    Bardzo niehigieniczne.

    Mówisz? Moje najistotniejsze wrażenie było - cóż - nieco inne.

  • radkowiecki

    Próbowałem użyć ironii ale znowu mi nie wyszło.

  • benzodiazepiny

    @radkowiecki

    Trzeba by się w reszcie zebrać i poćwiczyć tę ironię w teamie.

  • radkowiecki

    Podejrzewam, że od połowy czerwca (jak mi się ekipa uwinie) zamieszkam w Px na stałe. Można się będzie spotkać, ja nie mówię nie.

  • konrad_wagrowski

    Kurde, to spróbuj napisać reckę StarTreka, w której nic nie zaspojlerujesz i jednocześnie będziesz miał możliwość napisać "ale ze mnie gość, bo wiem co to redshirt i Kobayashi Maru" (przecież po to się pisze, nie?).

    A co do planety, która zapadła się w Wulkanie, to Kiamil siedzący obok mi szepnął "no to będzie znów podróż w czasie", a ja się pierwszy domyśliłem, że jednak nie. O!

  • mrwisniewski

    Znaczy generalnie największym spoilerem był dla mnie Spock, w sensie - jakbyś napisał "Wzruszające cameo starego Spocka" to bym pomyślał "aha, pewnie narrację robi albo jakiś flashforward", a naciskając że uwaga uwaga co za wielki spojler to zwracasz na ten fakt niezdrową uwagę.

    @a ja się pierwszy domyśliłem, że jednak nie. O!

    That's my boy!

Dodaj komentarz

© pattern recognition
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci