|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Cholerne gołębie
Jeśli jeszcze nie słyszeliście o Gabie Kulce, to jesteście prosiaki, że nie przysłaliście pocztówki z Antarktydy. Wszędzie się zachwycają, ale to przecież nic nie znaczy - mało to razy się zachwycali. No, ale tak się składa, że tym razem zachwyt słuszny. Dawno nie słyszałem tak dobrej polskiej (że też komputer się nie zwiesił od wpisania tych słów obok siebie!) płyty. Inspiracje są dość oczywiste, Kate Bush i Tori Amos (ale nie tylko), więc zacne. Na (trzeciej!) płycie Gaby "Hat, Rabbit" (czuję, że jeszcze do niej wrócę) są piosenki w języku lengłydż oraz naszym ojczystym. Te pierwsze są piękne, te drugie sprawiają, że jestem dumny z bycia Polakiem. No bo może Kate czy Tori cudownie śpiewają, ale brakuje im czegoś: języka polskiego. Posłuchajcie powyższej tubki - dla frazy "choleRNE gołĘ-Ębie" po prostu warto urodzić się w tym kraju zaszczanych toalet i małych skwaszeńców (albo - to już z piosenki "Bosso" - "I nie wiedzieć kiedy zgadniesz więcej/Jaki ze mnie sukinsyn w tej letniej sukience"). No i gdyby tego było mało - teledysk. Ile dynamiki, ile luzu! Ten niedbały, musicalowy taniec, cudownie odświeżający w epoce zalewu popłuczyn po memach "You can dance" (jakże smutny jest videos Miki Urbaniak); "gołębi taniec" to już dzieło geniuszu; to samo cytat z "West Side Story" czy pozy rodem z kabaretu Lipińskiej. Uff, cudo.
I nie wiedzieć kiedy zgadniesz więcej
Jaki ze mnie sukinsyn w tej letniej sukience
sobota, 13 czerwca 2009, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
kiamil
2009/06/13 08:47:00
Toto Ci się podoba? Ja słyszałem dwie piosenki (w tym owe "gołębie") i jestem głęboko zniesmaczony. Pani warunki ma i owszem, ale używa głosu na zasadzie automatu z Lotto wybierającego na chybił trafił dźwięki, głośność, a zwłaszcza interpretację używanych słów. Sensu, ani puenty w tym nie ma. Koszmar. Może i się inspiruje wspomnianymi przez Ciebie paniami, ale analogiczne do tego, jak parodyści Elvisa inspirują się Królem. Ohyda. A teledysku programowo nie mam zamiaru oglądać (tak jak Ty filmów z Sethem Rogenem).
2009/06/13 10:24:54
Idealne do memopedii!
(o "Terminatorze" McG) Toto Ci się podoba? Ja widziałem dwa filmy (w tym owe "aniołki") i jestem głęboko zniesmaczony. Pan warunki ma i owszem, ale używa kamery na zasadzie automatu z Lotto wybierającego na chybił trafił kadry, plenery, a zwłaszcza ustawienie aktorów. Sensu, ani puenty w tym nie ma. Koszmar. Może i się inspiruje wspomnianą przez Ciebie "Diuną", ale analogiczne do tego, jak Pilipiuk inspiruje się Reymontem. Ohyda. A trailera programowo nie mam zamiaru oglądać (tak jak Ty filmów z Sethem Rogenem). 2009/06/13 13:42:45
@ (jakże smutny jest videos Miki Urbaniak)
smutne to jest to, że MU po latach robienia naprawdę rewelacyjnych ficzuringów i pokazaniu, że jak się uprze, to naprawdę potrafi pojechać i śpiewem i nawijką na zajebistym poziomie, tak absolutnie dała dupy całą płytą, produkując materiał do puszczania w supermarketowych kiblach. Kompletnie nie rozumiem, jak wpadła na pomysł nagrania albumu, co się go będzie wrzucać do jednego kosza z przeceną, gdzie leży Ania Dąbrowska, czy inna Anomalia Czopek. 2009/06/13 14:04:51
@Toto Ci się podoba?
Ta, nawet zrobiłem o tym notkę. @Ja słyszałem dwie piosenki (w tym owe "gołębie") i jestem głęboko zniesmaczony. Pani warunki ma i owszem, ale używa głosu na zasadzie automatu z Lotto wybierającego na chybił trafił dźwięki, głośność, a zwłaszcza interpretację używanych słów. To chyba źle słyszałeś. Ja tu słyszę dźwiękową napierdalankę ("jest tak proste jest tak proste jest tak proste" mnie kupiło), która jest miła dla mych uszu (zresztą nie każdą piosenkę śpiewa w ten sposób). @Sensu, ani puenty w tym nie ma. Koszmar. Może i się inspiruje wspomnianymi przez Ciebie paniami, ale analogiczne do tego, jak parodyści Elvisa inspirują się Królem. Ohyda. Raczej jak Mika inspirował się Queen. Najbardziej mi się podoba, że to nie jest "polska Kate", jak ta "polska Lady Gaga" co wczoraj dała dupy w Opolu, tylko coś zupełnie innego. @A teledysku programowo nie mam zamiaru oglądać Słusznie, na złość babci odmroź sobie uszy. Serce mi pęknie, że nie posłuchasz dobrej muzyki. @ (tak jak Ty filmów z Sethem Rogenem). Ja nie oglądam filmów z Sethem Rogenem??? 2009/06/13 14:07:33
@gdzie leży Ania Dąbrowska, czy inna Anomalia Czopek
Nie no, bez przesady, nie to żebym był fanem, nawet nie znam całych płyt, tylko pojedyncze kawałki, ale Ania na tle tzw. polskiej-z-dupy-sceny raczej się wyróżnia. 2009/06/13 14:10:29
No właśnie chciałem napisać to co Piotrek napisał. To jest dobra muzyka do słuchania, czego nie mogę powiedzieć o tym kawałku MU.
2009/06/13 14:10:30
@Ja nie oglądam filmów z Sethem Rogenem???
Zaznacz krzyżykiem, co z poniższej listy widziałeś: Donnie Darko Anchorman: The Legend of Ron Burgundy The 40 Year Old Virgin Knocked Up Superbad Fanboys Pineapple Express Zack and Miri Make a Porno Observe and Report 2009/06/13 14:11:00
@ do puszczania w supermarketowych kiblach.
Bardziej skojarzył mi się z muzyką do reklamowania piwa. 2009/06/13 14:11:56
No ale to właśnie takie wyróżnianie się na zasadzie, trochę inna, ale nie na tyle, by się w to dało jakoś zaangażować i słuchać z narastającą uwaga, licząc na to, że i podczas 20 odsłuchu coś cię zaskoczy. Co mnie i owszem lekko wkurwia, bo to nie są panny do spisania na straty - tylko coś za duże mają chyba ciśnienie, żeby zaistnieć nawet w budkach na targu, więc upraszczają, jak tylko się da.
2009/06/13 14:17:07
x) Donnie Darko
x) Fanboys Na resztę czekam, jak będą w telewizji (Kiamil chyba nie zrozumiał co znaczy "nie chce mi się na to iść do kina"). 2009/06/13 14:18:15
@No ale to właśnie takie wyróżnianie się na zasadzie, trochę inna, ale nie na tyle, by się w to dało jakoś zaangażować i słuchać z narastającą uwaga, licząc na to, że i podczas 20 odsłuchu coś cię zaskoczy.
No też nie rzuciłem się jakoś kupować płytę, ale koncertu wysłuchałem z przyjemnością i nie zmieniałem kanału jak leciały jej videosy. 2009/06/13 14:18:32
Mogę tylko ostrzec przed Pineapple Express - tego się nie da oglądać, nawet jak się nie ma fobii na Rogena.
2009/06/13 14:28:45
@Mogę tylko ostrzec przed Pineapple Express - tego się nie da oglądać
Nie lubisz buddy movies czy klimatów typu "jaram zioło i jest wesoło"? 2009/06/13 14:38:43
@dobrypiotrek
Nie lubisz buddy movies czy klimatów typu "jaram zioło i jest wesoło"? Chyba mało znasz Eatera... 2009/06/13 15:37:52
@ Nie lubisz buddy movies czy klimatów typu "jaram zioło i jest wesoło"?
both. Buddy movies wchłaniam tylko w formie Tango & Cash, a z filmów o jaraniu podobał mi się tylko Joint Venture, tak właściwie. Nie licząc Weedsów, ale to nie o tym. Nie pamiętam już teraz, czemu mi się aż tak ostro zakodował ten Pineapple jako kawał gniota (a na blogu se nie zapisałem, więc stracone przepadło), ale pamiętam, że nawet go nie zdzierżyłem do końca, bo ani razu nie wyszedłem poza fazę lekki półuśmiech. Może nie powinienem był przy nim jarać, nie wiem... 2009/06/13 16:05:47
@Twoja Stara ma jedną fajną piosenkę.
Tak, pod tytułem "Boring troll is boring" i jest o Tobie. 2009/06/13 16:49:05
@nie zdzierżyłem do końca, bo ani razu nie wyszedłem poza fazę lekki półuśmiech
Och, to rzeczywiście teh drama. Ile bym dał, żeby tak chociaż z pięć komedii rocznie z półuśmiechem oglądać. 2009/06/13 17:51:36
Fffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffff
2009/06/13 17:52:53
@Ile bym dał, żeby tak chociaż z pięć komedii rocznie z półuśmiechem oglądać.
Szkoda, że w czasie flejmu o KS nie wypomniałem Ci jak wyszedłeś z PP! 2009/06/13 18:03:55
Gaba ma dobry głos i panuje nad nim. Fałszywie w tej piosence mi jednak wyśpiewuje nie tyle melodię, co emocje, i nie potrafię się doszukać w tym żadnego pomysłu.
Bardziej mi odpowiada sytuacja w której muzyk prezentuje swoje emocje w sposób, niechby i nawet skonwencjonalizowany, ale staranniej kontrolowany. Druga rzecz, która u muzyka mi się nie podoba, to wtórność (za dużo tu Kate Bush), a Gabrieli już nie jest Nową, Obiecująca Artystką. 2009/06/13 18:18:32
maciek
"Fałszywie w tej piosence mi jednak wyśpiewuje nie tyle melodię, co emocje" Jak to w poezji śpiewanej. Trzeba jednak przyznać, że dziewczyna skutecznie zaperfumkowała smrodek, jaki pozostawił po sobie na polskiej scenie muzycznej niejaki Kupicha. 2009/06/13 18:27:27
@Fałszywie w tej piosence mi jednak wyśpiewuje nie tyle melodię, co emocje
Ka-ba-ret. @ ale staranniej kontrolowany Nie umiem słuchać piosenek, których nie rozumiem. Dlatego z japońskich słucham tylko Tommy February6, która oznajmiła, że w jej piosenkach programowo nie ma sensu. @Druga rzecz, która u muzyka mi się nie podoba, to wtórność Oryginalności to oczekuję po banknocie $100. 2009/06/13 18:27:33
Podobieństwo do Bush jest oczywiście uderzające, ale w sumie tylko w tym takim charakterystycznym zaśpiewie. Ja bym ją widział przede wszystkim w panteonie polskich mocnych wokalistek: Majewskiej, Geppert, a przede wszystkim Demarczyk i Kory. W przeciwieństwie do tzw. polskich płaczek.
2009/06/13 18:51:07
@Jak to w poezji śpiewanej
Piosence aktorskiej? Poezja śpiewana to mi się kojarzy z niczym takim co słyszę u Gaby. 2009/06/13 18:59:23
@Szkoda, że w czasie flejmu o KS nie wypomniałem Ci jak wyszedłeś z PP!
Każdy ma jakieś wady. Poza tym jakbyś oglądał rocznie tyle co ja, też byś w końcu w którymś momencie nie zdzierżył. Ale oczywiście gdy pomyślę o nauczaniu ZK, to mi wstyd. 2009/06/13 21:18:24
mrw
"Piosence aktorskiej? Poezja śpiewana to mi się kojarzy z niczym takim co słyszę u Gaby." A znasz definicję? Według mnie poezja śpiewana = piosenka aktorska = p. turystyczna = Janusz Deblessem 'gitarą i piórem". Cechy szczególne: forma, dykcja, wystudiowana poza. Gratuluję, jeśli odróżniasz. 2009/06/13 21:41:41
@ Według mnie poezja śpiewana = piosenka aktorska = p. turystyczna = Janusz Deblessem 'gitarą i piórem".
Ja to widzę: Poezja śpiewana/turystyczna = smędzenia o Bieszczadach, Mazurach, brudas plus gitara, Zembaty gwałci Cohena itp. Piosenka aktorska = śpiewanie z interpretacją, wczuciem się w rolę. Z pogranicza - jak John Borrowman - aktor głównie musicalowy - śpiewa pop, to tak to śpiewa. Powyższa ma podzbiór - piosenkę kabaretową, czyli interpretacja z zwykle lekkim overactingiem. Jak Liza Minelli. Tak to widzę. Tzn. słyszę. 2009/06/14 03:20:57
Wow! Mieszkam na Antarktydzie, tak wynika, ale dzięiki za zaznajomienie mnie z odkryciem, które jest dla mnie największe od czasów Tori Amos...
2009/06/14 10:40:05
mrw
"ja tak to widzę" Twoja klasyfikacja jest po prostu skażona bieszczadzkim resentymentem. Na dźwięk poezji spiewanej, czy piosenki poetyckiej staje Ci przed oczami brudny majster Zembaty i stąd opory, by odnajdywać u twórców lubianych elementy znienawidzonej kategorii. 2009/06/14 11:46:27
@Twoja klasyfikacja jest po prostu skażona bieszczadzkim resentymentem.
No to wyrzuć sobie tego brudasa z gitarą i przeczytaj jeszcze raz uważnie, bez bieszczadzkiego sentymentu, co napisałem. 2009/06/14 13:54:19
Nie będę udawał, że sam to wymyśliłem (ale nie mogę sobie przypomnieć gdzie załapałem), ale technicznie to "poezja śpiewana" = "piosenka z dobrym tekstem", więc cała ta kategoria jest albo z dupy, albo została zawłaszczona przez różnych takich co to właśnie MRW ich wymienia, którzy mają wysoce zawężone zrozumienie słowa "poezja".
2009/06/14 14:01:52
@"poezja śpiewana" = "piosenka z dobrym tekstem"
Albo zaśpiewany wiersz? Np. to: www.youtube.com/watch?v=v_Wsw3b-jYM 2009/06/14 18:26:56
Dobre. Chociaz, nie rozumiem twoich zachwytow nad video. Ta piosenka sluchana jest 100 razy lepsza niz ogladana, a nawiazania do West Side Story mnie jeno irytuja.
2009/06/14 19:41:10
@sans merci
Udowodnij mi, że tak jest i żebym nie musiał Jej się pytać osobiście. Uda Ci się, jeśli zasadnie wytłumaczysz mi, dlaczego "Coin-Operated Boy", "Mrs. O" i "First Orgasm" jest już całkiem zprąciowane, ale "Missed Me" to cud-mniut. 2009/06/14 19:50:05
Za 15 minut w Trójce będzie koncert Gaby Kulki, zachęcony notką zamierzam posłuchać.
2009/06/14 21:14:18
mrw
"No to wyrzuć sobie tego brudasa z gitarą i przeczytaj jeszcze raz uważnie, bez bieszczadzkiego sentymentu, co napisałem." Nie czuję sentymentu do flanelowców z gitarą, jestem na to za młoda, a Ty chyba tym bardziej; ta subkultura kwitła w połowie lat 80-tych. Chodzi mi o to, ze tworzysz stereotyp smędzącego barda i tą etykietką metkujesz piosenkę poetycką. inz. "więc cała ta kategoria jest albo z dupy, albo została zawłaszczona przez różnych takich co to właśnie MRW ich wymienia" Ja jestem strasznie ugodowa, więc umówmy się, że z pupy. 2009/06/14 22:06:57
@Chodzi mi o to, ze tworzysz stereotyp smędzącego barda i tą etykietką metkujesz piosenkę poetycką.
A także smędzącej smutnej panny w sukience. Ogólnie jest to polski wynalazek i nie znają go w krajach o jakiejkolwiek kulturze muzycznej (w każdym razie jakbyś jej nie zdefiniowała, to Gaby w tym towarzystwie nie widzę). Piosenkę aktorską z kolei łatwo definiować i rozpoznać z daleka. 2009/06/14 22:47:27
Byłem ca. 1,5 roku temu na koncercie Gaby i bawiliśmy sie dobrze, ale z wyraźnym disclaimerem "to jak Tori i Kate, bardzo". Więc ówczesnej płyty, wychodząc, nie kupiłem. A od paru tygodni słucham sobie tej nowej, skuszony dobrymi recenzjami, i mi się prawie wszystko podoba. I nie przypomina Tori i Kate aż tak bardzo. I teraz nie wiem, czy jest lepiej niż przed półtora rokiem, czy siła sugestii?
|
|