inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Kto uratuje polski komiks?

Co się stanie, kiedy Śledziu przejdzie na emeryturę? Kto zastąpi Adlera, niewolnika babilonu (acz ciągle wierzę, że "Butch" kiedyś wyjdzie)? Jura łatwiej spotkać w reklamowym spocie niż w komiksie. Kto uratuje polski komiks? Oczywiście - frajerzy, hobbyści, filantropi, którzy zadowolą się paroma groszami (dosłownie) - generalnie: fani. Zwłaszcza mangi.

Z tymi jest problem, bo mandomowy wydawca - Studio JG - jest komiksowym analfabetą - nie dość, że gotowym wypuścić na rynek byle co, to jeszcze niezdolnym do przekazania autorom jakichkolwiek wskazówek, nawet tak podstawowych jak "NIE UŻYWAJ COMIC SANS" albo "przeczytaj to:"

Making Comics

Największą bzdurą do jakiej doszło to żelazna kurtyna między środowiskiem tzw. komiksiarzy i tzw. mangowców. Kiszenie się we własnym sosie, wydawanie "Polaku Max Manga" do rozprowadzenia po fanach wielkookich lal nie prowadzi do niczego dobrego.  Duch "Zielonej polany" wiecznie żywy. Nie podobało mi się, kiedy śp. wydawnictwo Kasen wypuszczało na rynek grafomańskie "polskie mangi" kiepskiej jakości ("Squir", also furry, ble), jadąc na marce japońskiego komiksu, nie podoba mi się ten chów wsobny uprawiany przez Studio JG. Jak ktoś chce pokazać komiks, bo mu w sercu gra, to niech

  1. pokaże go w internecie, a nie w Empiku;
  2. pracuje tak długo, aż wygra jakiś poważny konkurs/zainteresuje się nim prawdziwe wydawnictwo;
  3. wyda sobie za własne (a nie zdobyte na dojeniu frajerów) pieniądze: ryzykując własną kasę może dwa razy się zastanowi.

Wypuszczając rysowane za półdarmo byle co psuje się rynek (i to na kilka sposobów) i w dłuższej perspektywie piłuje gałąź, z której sramy do własnego gniazda.

 

poniedziałek, 08 czerwca 2009, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/06/09 07:33:59
@Wypuszczając rysowane za półdarmo byle co psuje się rynek (i to na kilka sposobów) i w dłuższej perspektywie piłuje gałąź, z której sramy do własnego gniazda.

Wnioskując z faktu, że jak mniemam to wydawnictwo jeszcze nie zdechło, to zastanawia mnie czy jest w takim razie sens przejmować się rynkiem, który gotów jest takie coś kupić.
-
2009/06/09 09:10:16
@mrw
Wypuszczając [czynność kreacyjna] za półdarmo byle co psuje się rynek (i to na kilka sposobów) i w dłuższej perspektywie piłuje gałąź, z której sramy do własnego gniazda.

Metazdanie. Ono nie tylko polski komiks nieźle komentuje.
-
2009/06/09 09:13:08
@w dłuższej perspektywie piłuje gałąź, z której sramy do własnego gniazda.

Ja się tam może nie znam, ale to co powyżej to (w dłuższej perspektywie) wydaje mi się czynnością zacną i słuszną. Wszak w jej efekcie (po przepiłowaniu i wypierdoleniu się) zakończy się sranie do własnego gniazda (bo trudno srać będąc poniżej poziomu gniazda).
-
2009/06/09 09:13:41
@Metazdanie. Ono nie tylko polski komiks nieźle komentuje.

A to mi właśnie przyszło do głowy jak myślałem co odpowiedzieć kol. Harkonnenowi żeby zrozumiał.
-
2009/06/09 09:14:33
@Ja się tam może nie znam, ale to co powyżej to (w dłuższej perspektywie) wydaje mi się czynnością zacną i słuszną. Wszak w jej efekcie (po przepiłowaniu i wypierdoleniu się) zakończy się sranie do własnego gniazda (bo trudno srać będąc poniżej poziomu gniazda).

Wtedy będziemy srać leżąc we własnej kupie. Teraz nam się wydaje, że skoro spada w dół, to nic się nie dzieje.
-
2009/06/09 09:24:52
@mrw
Wtedy będziemy srać leżąc we własnej kupie. Teraz nam się wydaje, że skoro spada w dół, to nic się nie dzieje.

Prognoza kiamila, chociaż wiąże się z koniecznością pierwszego kontaktu i to nie tylko olfaktorycznego, przynajmniej gwarantuje rzetelne rozpoznanie problemu. Bo póki co to ja się obawiam, że Niewidzialna Reka Rynku wszystko tam na dole przechwytuje i lepi kulkę. Jak ją nam odrzuci to...
-
2009/06/09 10:59:53
Polski komiks uratują frankofońskie, prestiżowe wydawnictwa typu Casterman i Glenat (ewentualnie amerykański magazyn Heavy Metal), zresztą już to robią:) Natomiast co do polskich podrób mangi to się nie wyznaję czy wyszło kiedykolwiek coś godnego uwagi. Pamiętam tylko, że obecny bojownik o plecy konia kiedyś ciskał coś takiego w "Kawaiu" :D
-
2009/06/09 11:15:24
@Polski komiks uratują frankofońskie, prestiżowe wydawnictwa typu Casterman i Glenat (ewentualnie amerykański magazyn Heavy Metal), zresztą już to robią:)

To jest oczywista odpowiedź "na poważnie".

@Natomiast co do polskich podrób mangi to się nie wyznaję czy wyszło kiedykolwiek coś godnego uwagi

Ten pan uważa, że tak komiksyinietylko.blox.pl/html

@Pamiętam tylko, że obecny bojownik o plecy konia kiedyś ciskał coś takiego w "Kawaiu" :D

Ale to było przed babilonem. Podoboż ma dokończyć, bardzo byłbym rad.
-
2009/06/09 11:16:14
@Natomiast co do polskich podrób mangi to się nie wyznaję czy wyszło kiedykolwiek coś godnego uwagi

...ale generalnie problem polega na tym, że umiem rysować =/= umiem robić komiksy.
-
2009/06/09 20:16:58
@MRW
...ale generalnie problem polega na tym, że umiem rysować =/= umiem robić komiksy.

Też nie zawsze ;)
-
2009/06/09 20:17:18
Choć nie wróć. Masz rację, zawsze :]
-
2009/06/09 20:18:30
I wychodzi na to, w ciasnej przestrzeni polskiego rynku komiksowego Trust zasłużył na kocówę za to, że się wycofał z wiadomego projektu ;-)
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly