|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Bądźmy jednak szczerzy: shit sux
Morfa się odciska: przykład idzie z góry. W szkole nie uczą, jak pisać, więc gdy ktoś np. zakłada bloga, podgląda jak piszą inni. A jak jest mało sprytny, to pisze z manierą tabloidową:
Np. trafiłem na bloga o latach osiemdziesiątych, do podlinkowanej na głównej notki o "niedostatkach" tej dekady (myślałem najpierw, że będzie o occie na półkach), z którego można się dowiedzieć, że w 80s:
To ostatnie to prawda, kino ma względem komiksu 20 letni jetlag (chociaż jak się jest szczeniakiem w kinie na "Supermanie III" to się o tym nie wie), westerny nikomu nie przeszkadzały, bo w naszej polskiej TV i tak leciały same suchary, ale że nie było dobrych kreskówek? What? Już nie mówię o anime, które przeżywało wtedy swój Złoty Wiek, ale przecież od groma świetnych kreskówek zrobili wtedy Amerykanie. No tak, więc zgodnie ze schematem
(I to się różni od każdej innej dekady hał egzakli?) Sam mem tabloidacji blogsfery nie jest jakiś niebezpieczny, ot, zaowocuje kilkoma kiepskimi, gniewomirskimi notkami; gorzej jednak, że ludzie zaczynają myśleć tabloidem (see what I did there?). czwartek, 09 lipca 2009, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
hugo.strange
2009/07/09 10:59:32
www.youtube.com/watch?v=h4BOBkbjfvM
2009/07/09 11:04:44
Nerd rage.
A poza Japonią i Stanami, dołożyłbym jeszcze świetne produkcje made in France in 80s: - Było sobie życie (tudzież inne serie Il etais une fois...) - Shagma albo zaginione światy - Ulisses Też lata osiemdziesiąte, dammit. 2009/07/09 11:08:47
OMG I FORGOT ABOUT FRANCE! Oczywiście.
(Ulisses31 to koprodukcja FRA/JPN) 2009/07/09 11:30:36
@Shagma albo zaginione światy
łojapierdolę całkiem o tym nie pamiętałem! przecież to jakieś megatraumatyczne było, argh! idę sobie przypominać. 2009/07/09 11:35:39
Czołem. Jestem autorem tekstu który krytykujesz. "Myślenie tabloidowe", czymkolwiek by nie było (slogan to jednak ładny!) może i się objawia na moim blogu, ale nie jesteś chyba tak naiwny, żeby sądzić że strona poświęcona tandecie zachdoniej popkultury lat 80. będzie się zajmowała Miyazakim? Kreskówki z lat 80. różnią się od tych innych dekad prostym szczegółem: znakomita ich większość to tylko marketingowe dopalacze znanych licencji. A w związku z tym produkowano je niechlujnie, bo wszyscy wiedzieli, że:
a) jak coś jest firmowane znaną marką, to się sprzeda b) jak coś jest skierowane do dzieci, to nie musi być dobre Poczytaj zresztą o oszczędnościowym ograniczaniu klatek animacji przez Hannę-Barberę, rzuć okiem na listę chybionych spin-offów, sprawdź jak wiele kreskówek w każdym odcinku powtarzało schematy (przodował w tym Scooby-Doo, który wprawdzie robił karierę w 70's, ale dziesięć lat później wciąż go produkowano). A teraz porównaj sobie takie bajki jak She-Ra czy Flintstone Kids z Krową i kurczakiem, Johnnym Bravo, Chojrakiem, Owcą w wielkim mieście i innymi kreskówkami tworzonymi przez "nową falę", zapoczątkowaną m.in. przez Tartakovsky'ego. Słowem: że tobie coś się wydaje, to nie znaczy że tak jest. Zresztą sam nie wiem, co jest bardziej tabloidowe - stwierdzenie (niech mnie piorun trąci, jeśli nieprawdziwe) że kreskówki były w latach 80. brzydkie i głupiutkie, czy tytułowanie tekstu "Shit sux". 2009/07/09 11:49:34
@Czołem.
No cześć! @ Jestem autorem tekstu który krytykujesz. "Myślenie tabloidowe", czymkolwiek by nie było (slogan to jednak ładny!) może i się objawia na moim blogu, ale nie jesteś chyba tak naiwny, żeby sądzić że strona poświęcona tandecie zachdoniej popkultury lat 80. będzie się zajmowała Miyazakim? Tandecie! @Poczytaj zresztą o oszczędnościowym ograniczaniu klatek animacji przez Hannę-Barberę Cóż, kiedyś nie mieli flasha i Korei Północnej. @ A teraz porównaj sobie takie bajki jak She-Ra czy Flintstone Kids z Krową i kurczakiem, Johnnym Bravo, Chojrakiem, Owcą w wielkim mieście i innymi kreskówkami tworzonymi przez "nową falę", zapoczątkowaną m.in. przez Tartakovsky'ego. Porównuję i co widzę: zamiast fajnych seriali opartych na akcji (Transformers, Mask, Centurions, Jem) masz głupkowaty kult pryszcza na dupie i "postmodernizmu" dla nastolatków. Mogę zapytać ile masz lat, celem kalibracji nostalgii? 2009/07/09 12:01:17
@Kreskówki z lat 80. różnią się od tych innych dekad prostym szczegółem: znakomita ich większość to tylko marketingowe dopalacze znanych licencji.
To się teraz nie dzieje? Z jakich kanałów dystrybucji kreskówek korzystasz? @Poczytaj zresztą o oszczędnościowym ograniczaniu klatek animacji przez Hannę-Barberę, Technologii się nie da przeskoczyć. @rzuć okiem na listę chybionych spin-offów, Teraz wszystkie inwestycje są trafione? Bo nie rozumiem supozycji. @ sprawdź jak wiele kreskówek w każdym odcinku powtarzało schematy Teraz nie powielają? Johnny Bravo jest inny w każdym odcinku? @A teraz porównaj sobie takie bajki jak She-Ra czy Flintstone Kids z Krową i kurczakiem, Johnnym Bravo, Chojrakiem, Owcą w wielkim mieście i innymi kreskówkami tworzonymi przez "nową falę", ...dla dorosłych. Zgadza się, że w latach 80tych nie istniała szersza nisza filmu animowanego dla starszego odbiorcy. Nie było odbiorcy, ani platformy dystrybucji. Ja patrząc na listę na www.nostalgia.pl/ jakoś nie widzę w kreskówkach tej tuzinkowej powtarzalności. 2009/07/09 12:03:44
2009/07/09 12:04:11
A czym mają myśleć ludzie?
Przecież to wśród ludzi mediów rodzą się głupie pomysły (memy ? :), które zostają przeniesione na ekrany & łamy. Normalny człowiek nie wymyśli sobie wieloryba w Wiśle, tak samo jak nie wymyśli sobie Joli Rutowicz. Oczywiście poza samą Jolą Rutowicz która wymyśliła się sama, myśląc o tym jak się dostosować do poziomu już wymyślonego programu ;) Piszę normalny człowiek, bo nie mam tu na myśli satyryków, poetów, scenarzystów i Philipa K. Dicka - czyli ludzi, którzy żyją z tego, że wymyślają coś czego nie ma ;) Konkludujesz, że ludzie zaczynają myśleć tabloidem - ktoś w to zbiorowe ogłupianie inwestuje - może nawet więcej niż w naukę. I ta inwestycja przynosi opisywane skutki :) Dalej jesteś zdziwiony ;))? 2009/07/09 12:10:37
@A czym mają myśleć ludzie?
Mózgiem. Nie wiem o co Ci chodzi z wielorybem i Jolą, ale pisałem nie o pasywnych konsumentach, ale tych, którzy uczestniczą w wymianie memów. 2009/07/09 12:11:09
@O tak, zawsze uwielbiałem piosenkę piratów z Les Mondes Engloutis!
Ja nie wiem czy nie wolę tej Bica i Baca. Mam dylemat. 2009/07/09 12:14:13
@wo
"Le spaduwa, to dopiero rulezuje: www.youtube.com/watch?v=vM22dm-gZuc " Czy zachwycasz się tym dlatego, że osobnik widoczny między 10. a 15. sekundą jest Twoim dokładnym obrazem? 2009/07/09 12:17:06
1. Lista na nostalgia.pl? Ona nie jest reprezentatywna. Spójrzcie na tę listę:
www.80scartoons.net/ 2. Ówczesne kreskówki mądrzejsze niż dzisiejsze, kultywujące pryszcze na dupie? Przepraszam, nie wiem o jaką dokładnie kreskówkę chodzi. Ale jeśli ktoś spróbuje wmówić mi, że prostackie łubu-dubu typu Voltron, Go_bots czy Centurions jest mądrzejsze niż np. zmyślnie parodiujący stare horrory Chojrak, to uwaga: będę zabijał śmiechem. Oczywiście, są wyjątki - np. Tajemnicze złote miasta czy Duck Tales. Pisałem o tym we wstępie. Ale ludzie myślą zbyt dwutorowo: albo coś jest dobre, albo złe. Nie widzą, że czasami rzeczy są szare, a proporcje zachwiane. 3. Ograniczanie klatek animacji wymogiem technologicznym? Jak ja lubię, jak wypowiadają się osoby, które nie mają pojęcia o temacie. Otóż imaginuj sobie, że niektóre wytwórnie zmniejszyły liczbę klatek animacji w kreskówkach - nie przez braki technologii, ale ze względu na oszczędności. Klatki zawsze można było dorysować - i tak robiono, np. stare filmy Disneya są idealnie płynne. Ale w serialach animowanych z 80's ruch postaci to 5 rwących się klatek! Po prostu koncerny nie chciały zatrudniać zbyt wielu ludzi, którzy rysowaliby dodatkowe klatki. Inna sprawa - należy zastanowić się nad pozytywnym aspektem tabloidyzacji blogów. Bo blogów - tych standardowych, klasycznych - szczerze nienawidzę. Uzewnętrznianie się przeciętnych, niespełnionych osób, dramatycznie potrzebujących uwagi, wpisy w rodzaju "a moim zdaniem kolor niebieski jest fajny" itp. - to jest nuda, to są śmieci, to jest marnowanie klawiatury. Osobistymi myślami mogą dzielić się z ludźmi jednostki wybitne. O tym, co sobie uważa jakiś tam Maciek J., i czy jego kot akurat choruje, autor może sobie rozmawiać z kumplami, a nie przedstawiać w formie publikacji. Tabloidy zaś - było, nie było - wywodzą się z dziennikarstwa. Są tabloidy mądrzejsze (np. World Weekly News), są głupsze (Fakt), ale zawsze mają cel inny niż wyflaczanie się przed publiką (i to anonimowe). Dlatego blogową formę wykorzystuję tylko jako nośnik informacji, którymi chcę się podzielić z czytelnikami, dlatego nie zamieszczam wpisów z cyklu "a bo mi się dzisiaj przytrafiło", dlatego dla emo-blogerów żywię pogardę większą niż do drechów. Howgh. 2009/07/09 12:17:46
@Ja nie wiem czy nie wolę tej Bica i Baca. Mam dylemat.
Za tą średnio przepadam, ale mam dylemat między piratami a czołówką. 2009/07/09 12:21:16
Kapitan Planeta to 90s !!!
a co do reszty to nie wole sie nie wypowiadac, bo ja tylko Batmana w kazdej formie preferuje. 2009/07/09 12:22:57
@Za tą średnio przepadam, ale mam dylemat między piratami a czołówką.
Czołówka. 2009/07/09 12:23:37
Kapitan Planeta powstał w roku 1990. Jeśli rok 1990 to lata 90., to rok 2000 to XXI wiek. Poza tym epoki nie kończą się z dnia na dzień - niektóre filmy z 1992 są bardziej "80's" niż filmy z 1985.
2009/07/09 12:27:50
@barts
"Było sobie życie (tudzież inne serie Il etais une fois...) " A to już nie to samo :( www.youtube.com/watch?v=Pip7ARlbIv0 2009/07/09 12:30:15
@eszuran
Po pierwsze, zdecyduj się komu odpisujesz, bo pomieszałeś rozmówców. @Oczywiście, są wyjątki - np. Tajemnicze złote miasta czy Duck Tales. Pisałem o tym we wstępie. Ale ludzie myślą zbyt dwutorowo: albo coś jest dobre, albo złe. Nie widzą, że czasami rzeczy są szare, a proporcje zachwiane. No tak, "dobry serial był wyjątkiem jednym na milion". Szkoda, że nie OVER 9000 MILION. @ pryszcze na dupie? Przepraszam, nie wiem o jaką dokładnie kreskówkę chodzi. Cow&Chcken, I R Baboon itp. @Centurions jest mądrzejsze niż np. zmyślnie parodiujący stare horrory Chojrak Oczywiście pewnie nie oglądałeś "cyberpunkowego" odcinka Centurions, z odniesieniami do Gibsona i noir? @ Chojrak To ile masz lat? @Jak ja lubię, jak wypowiadają się osoby, które nie mają pojęcia o temacie. Otóż imaginuj sobie, że niektóre wytwórnie zmniejszyły liczbę klatek animacji w kreskówkach Już pisałem - nie zawsze był flash i Korea Północna. @należy zastanowić się nad pozytywnym aspektem tabloidyzacji blogów. Ale zdajesz sobie sprawę, że można przedstawiać informację w nietabloidowej formie, czy nie? @ dla emo-blogerów żywię pogardę większą niż do drechów Przecież zdanie "nad ich fabułą myślano nie dłużej niż pięć sekund" mógł napisać tylko emo-bloger. 2009/07/09 12:30:21
@eszuran
"Jeśli rok 1990 to lata 90., to rok 2000 to XXI wiek" Argh, to był najgłupszy flejm w historii świata, masz grzech za jego przypomnienie! 2009/07/09 12:31:08
@Kapitan Planeta powstał w roku 1990. Jeśli rok 1990 to lata 90., to rok 2000 to
to lata zerowe. Nie mieszaj pojęć. 2009/07/09 12:36:37
@eszuran
"O tym, co sobie uważa jakiś tam Maciek J., i czy jego kot akurat choruje, autor może sobie rozmawiać z kumplami, a nie przedstawiać w formie publikacji" Ale masz chorobę, że musisz czytać o kotach nieznanych Ci Maćków J.? 2009/07/09 12:37:05
@To ile masz lat?
Ok, niech zgadnę. Hmm, 24? Więc urodziłeś się, like, w 1985. A telewizję zacząłeś oglądać pewnie w 1990. Akurat na Kapitana Planetę. A z Twoich wypowiedzi na temat dziennikarstwa można wnosić, że ukończyłeś jakieś studia licencjackie, pewnie dziennikarstwo z komunikacją społeczną. 2009/07/09 12:38:31
@@Jak ja lubię, jak wypowiadają się osoby, które nie mają pojęcia o temacie. Otóż imaginuj sobie, że niektóre wytwórnie zmniejszyły liczbę klatek animacji w kreskówkach
Już pisałem - nie zawsze był flash i Korea Północna. Ja epigońsko nawiązywałem właśnie do michia. O właśnie takie ograniczenie technologiczne chodziło. Bez miliona rysunkowych fellachów nie da rady pociągnąć masy kreskówek, jaka buchnęła na ekrany w ejtisach. Skoro jednak milionów fellachów nie było (albo byli zbyt drodzy), zastosowano optymalizację innego rodzaju. Ówczesnych ograniczeń technologicznych nie dało się oszukać. Dzisiaj się da. 2009/07/09 12:42:06
Konkludując:
Więc dzisiaj dzięki temu da się wyprodukować kreskówkę dla odbiorcy niszowego (czyli wszystkie wymienione przez Ciebie eszuranie przykłady na TAK), nie popełniając przy tym finansowego samobójstwa. 2009/07/09 12:44:36
@Więc dzisiaj dzięki temu da się wyprodukować kreskówkę dla odbiorcy niszowego
To się niedługo zmieni, Cartoon Network z animacji przerzucił się na golfa: www.cartoonbrew.com/bad-ideas/the-slow-death-of-cartoon-network.html 2009/07/09 12:59:23
@ausir
"mam dylemat między piratami a czołówką." Jak dla mnie czołówka, bo nawet +20 lat później byłam w stanie zanucić ją bez prompta. Ostatnio rozmawialiśmy na konwencie o kultowych kreskówkach i na hasło "Szagma" kolega odpowiedział: "Nie znam", co wydało mi się dziwne, bo jesteśmy w tym samym wieku, więc na próbę zanuciłam: "Na naaaaaa, na na na na na na na na naa, na naaaaaa, na na na na na na naa", a on wtedy ze zrozumieniem pokiwał głową. @pewnie nie oglądałeś "cyberpunkowego" odcinka Centurions, z odniesieniami do Gibsona i noir? Centurions to w ogóle był mokry sen geeka. Zdaje się, że są teraz do ściągnięcia na torrentach, ale za to człowiekowi, który załatwiłby mi kompletne wydanie "Szagmy" z napisami w ludzkim języku, wyglansowałabym buty własnymi włosami. A, zdaje się, najlepsze, na co można liczyć, to to że ktoś kiedyś zacznie zgrywać odcinki, jak postanowią zrobić rerun. 2009/07/09 13:01:08
@krystyna.ch
"Jak dla mnie czołówka, bo nawet +20 lat później byłam w stanie zanucić ją bez prompta." No tak, ale ja piratów też! 2009/07/09 13:01:25
Po pierwsze, nie wiem, co kogo interesuje mój wiek - zupełnie jakby o II wojnie światowej mogli pisać tylko ci, którzy w niej uczestniczyli.
Po drugie, brawo, mr.wisniewski, udało ci się "zgadnąć" mój wiek i wykształcenie, i nic nie ma z tym wspólnego fakt, że informacje te pojawiają się w pierwszym wyniku google po wpisaniu mojego nazwiska. Po trzecie, widać że nie znasz takich środków stylistycznych jak hiperbola itp., więc zbyje pobłażliwym uśmiechem argument, że było więcej dobrych kreskówek niż DOSŁOWNIE jedna na milion. Po czwarte, miło mi że oceniasz cały mój blog, a nawet mnie, po JEDNEJ notce. Hej, spróbujmy tego samego - krytykujesz mnie i mój blog po jednym wpisie, więc pewnie jesteś zacietrzewiony i pełny nienawiści. Twój blog to typowy przykład wytworu bezproduktywnego frustrata. To jak, mam rację, czy raczej powinienem się zapoznać bardziej z treścią i autorem? Po piąte, jeszcze milej, że masz jakieś zapędy prowadzące do ograniczania wolności słowa - zarówno w treści, jak i formie. Mnie się na przykład twój blog nie podoba ani trochę - jest nieczytelny (dlatego nie rozdzielam rozmówców - po prostu ich wypowiedzi plączą się w oczach), a notki zupełnie mnie nie interesują (co nie znaczy, że są źle napisane). Ale nie krytykuję tego na swoim blogu, szukając tematu/uwagi/uczestników dyskusji którzy podbiją mi ranking. I to tyle w tym względzie. Powiedziałem, co miałem do powiedzenia, zebrałem baty za subiektywny tekst (wyobraź sobie, bracie, że ja wcale nie napisałem tego z chęcią wysłania notki do PWN-u), zostałem rozgryziony z użyciem google. Nie powiem, fajne się tu dyskusje toczą, fajne tematy podejmujesz. :) Dam ci jeszcze jedną inspirację: nie lubię ogórków kiszonych. Możesz napisać o tym notkę. :) 2009/07/09 13:05:46
@Jak dla mnie czołówka, bo nawet +20 lat później byłam w stanie zanucić ją bez prompta. Ostatnio rozmawialiśmy na konwencie o kultowych kreskówkach
Ale to nie był ten sam konwent, na którym Konrad Wągrowski śpiewał każdemu napotkanemu Delfina Uma? @człowiekowi, który załatwiłby mi kompletne wydanie "Szagmy" z napisami w ludzkim języku, wyglansowałabym buty własnymi włosami. O to to. 2009/07/09 13:06:17
@Ale nie krytykuję tego na swoim blogu, szukając tematu/uwagi/uczestników dyskusji którzy podbiją mi ranking
Ależ flejmiaste flejmy bywają niezwykle ciekawe! Wogle co może być ciekawszego niż flejm o kreskówkach z lat osiemdziesiątych, przeplatany linkami do piosenek z tychże? 2009/07/09 13:10:24
@Po pierwsze, nie wiem, co kogo interesuje mój wiek - zupełnie jakby o II wojnie światowej mogli pisać tylko ci, którzy w niej uczestniczyli.
W temacie NOSTALGII wiek to sprawa kluczowa. @Po drugie, brawo, mr.wisniewski, udało ci się "zgadnąć" mój wiek i wykształcenie, i nic nie ma z tym wspólnego fakt, że informacje te pojawiają się w pierwszym wyniku google po wpisaniu mojego nazwiska. Nie korzystałem z googla. @Po czwarte, miło mi że oceniasz cały mój blog, a nawet mnie, po JEDNEJ notce. Nawet nie wiesz ile o człowieku może powiedzieć jedna notka. @Po piąte, jeszcze milej, że masz jakieś zapędy prowadzące do ograniczania wolności słowa Więcej - zaraz napiszę na blipie do admina bloxa i skasują Ci blogaska! 2009/07/09 13:22:05
@mrw
"Nie korzystałem z googla." Ja na przykład bez googla wiem, że facet ma konto na Niższej Klasie Pe El. 2009/07/09 13:28:09
@Ale to nie był ten sam konwent, na którym Konrad Wągrowski śpiewał każdemu napotkanemu Delfina Uma?
Nieee, tamto było pięć lat temu w Zielonej Górze, a ja mówiłam o seminarium w czerwcu tego roku. W sumie to mam taki pomysł: poszczególne sezony Szagmy są do kupienia na ebay.fr. Gdyby tak się ściepnąć na zakup i tłumacza z francuskiego (może nawet znajomego), a potem to zripować i podzielić się w ramach dozwolonego użytku? Aha, i znaleźć kogoś we Francji, żeby robił za skrzynkę kontaktową, bo większość tych buców wysyła tylko do France métropolitaine. 2009/07/09 13:31:33
Ludzie, ten koleś jest z Sosnowca!
@eszuran "dlatego nie rozdzielam rozmówców - po prostu ich wypowiedzi plączą się w oczach" A za majtami Ci się nie plącze? 2009/07/09 13:34:29
jaki ładny flejm o epoce, która dała Smerfy, Danger Mouse, Brygadę RR, Gumisie, Inspektora Gadżeta, Transformery, The Family-Ness, Heathcliffa, początki rewelacyjnych serii dla bardzo małych dzieci, typu Strażak Sam, korzenie dla takich mistrzowskich seriali jak Fish Police czy kilkadziesiąt długich metraży, które do dziś robią za wzorce.
2009/07/09 13:56:46
@To się niedługo zmieni
Można się bawić w zgadywanie, kiedy Cartoon Network zmieni nazwę na CN. 2009/07/09 14:39:26
@"Słowem: że tobie coś się wydaje, to nie znaczy że tak jest. "
Guess where... @"Ale ludzie myślą zbyt dwutorowo: albo coś jest dobre, albo złe. " LOL LOL LOL (podkr. moje) Jednak straszne są te studia dziennikarskie. To mnie na polibudzie lepiej pisać nauczyli. @"więc pewnie jesteś zacietrzewiony i pełny nienawiści." No ba! @ "Po piąte, jeszcze milej, że masz jakieś zapędy prowadzące do ograniczania wolności słowa" Oh noes! They are stealing my freedom of speech with political correctness. 2009/07/09 16:08:00
Wlaściwie popełniono błąd poznawczy.
1. Czesto myli się wam rozwój własnego postrzegania (np z lat 4 do lat 12) z rozwojem animacji. To samo z postrzeganiem jak i podawaniem wartości. Człowiek który posiadł wątpi w inną drogę posiadania jak jego własna. Do tego śledzimy mainstream przepuszczony przez "niezbyt rozumne" sito. Ja do dziś twierdzę że "Paragon gola", "Stawiam na Tolka B. czy "Wakacje za jeden uśmiech" mają wiecej niźli animacje, ale to kwestia kodów i ich szyfrantów i odczytywaczy. 2. Krowa i Kurczak są zajebiste jak się człek znudził poprzednią konwencją. Niemniej pryszcz na dupie - zgrabna kumulacja. 3. A ja widzę gorsze rzeczy które w was nie budzą irytacji: trywializacja problemów, edukacyjność z dupy wzięta, łopatologia fabuły przy zwiększonym migotaniu scen, postojone tempo akcji a fabuła płaska, wszystko musi skakać rozpadać sie rechotać wybuchać natomiast problemem jest np ze zepsuło się kółko w zabawce. 4. 80 lat nie ma bez Muppetów i Fraglessów - ja kumam ze to animacja "na żywo" ale w sumie... 2009/07/09 20:43:12
@Inżynier Mruwnica
"Oh noes! They are stealing my freedom of speech with political correctness." BTW udało mi się bardzo delikatnym puknięciem obudzić tak wspaniale rozszalałego wroga politpoprrrawności, że aż mi trudno uwierzyć: www.science-fiction.com.pl/forum/viewtopic.php?t=1947 Przyznajcie się, promotorzy Politycznej Poprawności za Jewropejskie pieniądze. Który z was tak strasznie skrzywdził kolegę dalamberta z Grochowa? 2009/07/09 20:45:50
@czescjacek
łojapierdolę całkiem o tym nie pamiętałem! przecież to jakieś megatraumatyczne było, argh! idę sobie przypominać. No weź przestań. Shagma to zajebiste animowane sf. 2009/07/09 21:09:22
@No weź przestań. Shagma to zajebiste animowane sf.
Nie wiem, nie pamiętam. Pamiętam tylko że to miało jakąś taką przytłaczającą atmosferę końca świata? 2009/07/09 22:14:06
@janekr
Szapobo za walkę w okopach z memem. Ale pamiętam, że nawet Hanna Bakuła w którejś swojej książce, bodajże "Bandanie" w 1994, pisała, że: "Kiedyś mówiło się 'kaleka', potem 'niepełnosprawny', a teraz kulturalny świat mówi 'sprawny inaczej'". Być może ten "kulturalny świat' to miał być sarkazm, ale ona w tej książce była wyjątkowo mało sarkastyczna, za to strasznie nadęta i protekcjonalna. 2009/07/09 22:18:53
@krystyna.ch
"Być może ten "kulturalny świat' to miał być sarkazm, ale ona w tej książce była wyjątkowo mało sarkastyczna, za to strasznie nadęta i protekcjonalna." Myślę, że to jak z wychowaniem bezstresowym. Nawet poważni ludzie walczyli i do dziś walczą z ideą takiego wychowania, tylko jakoś nikomu nie udało się znaleźć zwolennika czy choćby teoretyka tegoż. 2009/07/10 08:34:08
@Shagma i zaginione światy
0. Heh, przypomniałem widzę nostalgikom tę świetną kreskówkę. *proud* 1. Piosenka piratów mnie zamemiła tak, że dwadzieścia parę lat później potrafiłem ją zanucić bez odświeżania serialu po drodze. 2. Czołówka jest świetna, bardzo w stylu serialu, smutna i zakręcona jednocześnie. Słowa też ma piękne. Dzisiaj podoba mi się bardziej niż piosenka piratów, ale w pamięci nie została mi aż tak bardzo (znaczy z wtedy, bo teraz wolę). 3. Protestuję przeciwko sugerowaniu, że wo wygląda jak Matimot - przecież wo nie ma irokeza! 4. Pomysł z zakupem Shagmy i tłumaczeniem świetny. Ja często bywam we Francji, więc jakby co dajcie znać. Mnie język nie przeszkadza, bo znam i uwielbiam, ale projekt fajny, bo to nerdowska partyzantka, jak z fansubami. A może w ogóle założymy spółeczkę i wydamy na polski rynek? @zgadnięcie detali pana eszurana bez Gugla Śmieszne, miałem dokładnie tę samą wizję. Pewne rzeczy jednak poznaje się po jednej notce, kolego eszuran. Niestety. @towarzystwo od eightiesów To skoro już zebraliśmy sie tu wszyscy jak hieny, patrzeć jak mrw masakruje dziennikarza społecznego z jego komunikacją, miałbym pytanie do specjalistów od kreskówek z tego okresu. Mianowicie był kiedyś puszczony w publicznej telewizji film który wywarł na mnie niesamowite wrażenie (jako na dziecięciu), natomiast nic z niego prawie nie pamiętam. To prawie to po kolei: wielki robot, miasto, jakby na górze, i to że albo je ten robot zniszczył wstając spod niego, albo też miał je na plecach. Wiem, że nic nie wiem, ale może komuś coś się odpomni - kojarzycie cokolwiek? 2009/07/10 08:37:39
Jeszcze o Szagmie - a mianowicie coming out, a propos piosenki Bika i Baka.
Kiedy ta seria leciała po raz pierwszy na tvp i puszczono ostatni odcinek, w którym nie wiedzieć czemu dano końcówkę z drugiej serii (link na dole), to z wrażenia (że to już, że koniec, że nevermore - podkreślonego jeszcze innym zakończeniem) się popłakałem. Na dobitkę byłem u znajomych oglądać, bo zepsuł nam się telewizor, więc wstyd był podwójny. :) www.youtube.com/watch?v=osQYuIuhOGo 2009/07/10 12:42:13
2009/07/10 12:45:29
@Nie wiedziałem nawet, że był teledysk:
O MÓJ BORZE. @ to z wrażenia (że to już, że koniec, że nevermore - podkreślonego jeszcze innym zakończeniem) się popłakałem. Ech, żebyś wiedział na czym ja się raz popłakałem i to jak miałem 2X lat... 2009/07/10 13:12:32
@ausir
Nie no, do spowiedzi biegiem! Kryste, jakiś rybiogębi nastoletni dresiarz to śpiewa o_0 2009/07/10 13:15:44
@...i banda piżamowców w chórkach
No więc się zacząłem zastanawiać, czy już jakiś wytwórca pornoli wpadł na pomysł wykorzystania różowych piżamodresów jako selling point fetyszu. 2009/07/10 14:01:36
@mrw
Ech, żebyś wiedział na czym ja się raz popłakałem i to jak miałem 2X lat... A podziel się, bo ciekawym co akurat Ciebie może wzruszyć. Jakoś mi to by uzupełniło profil psychologiczny. @...i banda piżamowców w chórkach Ale no bo kiedy przecież te piosenki spiewał jakiś chór dziecięcy, więc może to właśnie oni? 2009/07/10 14:04:52
@A podziel się, bo ciekawym co akurat Ciebie może wzruszyć. Jakoś mi to by uzupełniło profil psychologiczny.
I tak nie uwierzysz. 2009/07/10 14:39:21
@Ale no bo kiedy przecież te piosenki spiewał jakiś chór dziecięcy, więc może to właśnie oni?
No oni, ale usłyszeć to jedno, zobaczyć to drugie. 2009/07/10 18:07:59
@ www.youtube.com/watch?v=xKmys-Tys90&feature=fvw
Obejrzalem juz polowe i niczego z tego nie znalem, ale chyba nic nie stracilem. Sluchac sie tego nie da. 2009/07/10 18:09:16
Swoja droga to tego och-ach Gatchaman tez widzialem pierwszy raz dopiero niedawno (shit sux).
2009/07/10 18:44:06
@Swoja droga to tego och-ach Gatchaman tez widzialem pierwszy raz dopiero niedawno (shit sux).
Ale to samo mówisz o pornosach, w których widać chociaż kawałek penisa. 2009/07/10 23:25:56
@Francuskie animacje
Z francuskich (w kooprodukcji z Koreą Południową ta konkretna) animacji pamiętam, że miałem na wydanym przez Polskie Nagrania VHSie (około 1990 roku) "Gandahar", świetne sf o matriarchalnej planecie i wojnie, dość wysmakowane graficznie. Podarowałem kasetę na pamiątkę przyjaciółce, która emigrowała na stałe z Polski. Niedawno z "Kazetu" dowiedziałem się, ze scenariusz pisał tam Asimov a do projektów graficznych przykładał się czołowy francuski komiksiarz Caza to i nic dziwnego, że to takie niebanalne graficznie było. 2009/07/10 23:58:45
@"Gandahar"
O ile dobrze kojarzę, to były tam rysunkowe nagie kobitki - jeden z moich pierwszych erotycznych imprintingów. :) 2009/07/11 00:11:09
@Niedawno z "Kazetu" dowiedziałem się, ze scenariusz pisał tam Asimov
Wedle Wiki poprawiał tłumaczenie, więc tyle maczał co Gaiman przy Mononoke. 2009/07/11 00:11:53
@w kooprodukcji z Koreą Południową ta konkretna
Wiki mówi "Północna". 2009/07/11 11:45:46
@eszuran i MRW
By kogoś ocenić wystarczy to, że myli pojęcie bajki i filmem animowanym. Które ów młody człowiek wymiennie stosuje. To samo mi wystarcza. MRW dobrą intuicje ma. 2009/07/11 13:13:04
O zgadza się:) Jest na tubkach:) Dostałem ten vhs na Mikołajki w 89 albo 90 roku, razem z taśmą z filmem "Robotix - Skallor Planeta robotów", ale to już był chyba inny wydawca.
2009/07/11 17:18:39
@krystyna.ch
Aha, i znaleźć kogoś we Francji, żeby robił za skrzynkę kontaktową, bo większość tych buców wysyła tylko do France métropolitaine. Z kontaktem zameldowanym we .fr nie ma problemów, na dodatek działa dośc regularny kanał przerzutowy do Krakowa. Tylko musiałabym a) zapytać o zgodę i ew. temriny transportów b) ktoś musiałby zorganizować zrzutę i zakup. 2009/07/11 17:22:01
Gandarhar jest do kupienia z angielskimi napisami:
www.sendit.com/sendit/8632372.product |
|