inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Game And... WATCH NERD RAGE

Mam chyba tydzień nawalania w ludzi urodzonych w 1985, ale wrzuta na Poligamii trafiła mnie prosto w nerrrrw nerrrrd rrrage. Fffffffffff.

Tytuł wisiał na głównej portalu gazeta.pl:

RUSKIE JAJKA

A w ¶rodku, jak przewidziałem, nie całkiem ¶wieży news o emulatorach (a raczej - symulatorach) nintendowskich Game&Watch na konsolce NintendoDSi (która zreszt± zawdzięcza im swój kształt). Autor wrzuty pisze w te słowa:

Pamiętacie od czego się to wszystko zaczęło? Tak, od Pegasusa też. Ale i od "ruskich jajek" dostępnych na bazarach. To oczywi¶cie dla nas, bo np. cywilizowana już w latach osiemdziesi±tych Japonia miała swoje Nintendo i oryginalny Game & Watch.

Ała, ała, ała. Co się zaczęło od Pegasusa? Tu u nas w Polsce zaczęło się od automatów w barakowozach, Spectrumów, Atari i Commodore. Pegasusy się pojawiły jak już było pozamiatane. A "ruskie jajka"... Ffffffffff. No wiecie co, to zupełnie jakby tekst o nowym telewizorze Bravia zacz±ć od "Pamiętacie telewizory SONI przywożone z Berlina?" A Japonia była cywilizowana przed 1980.

No dobra, tekst jest do polfagów i bez "ruskich jajek" nie mieliby pojęcia o co kamon, więc czepiam się jak debil, ale wymienianie produktów "Elektroniki" w kontek¶cie gierek Nintendo włazi mi w stare emo. Otóż rok przed narodzinami autora Poligamii dostałem dwie gry (przywiezione z Iraku w ilo¶ci sztuk czterech, dwie trafiły do kuzynów), które mam do dzi¶:

Fire Attack & Donkey Kong Jr.

"Fire Attack" i "Donkey Kong Jr." - graj± i bucz±, o ile akurat nie zapomnę kupić bateryjek:

takich 1,5V

No więc w 1984 to był niezły szpan. I w kolejnych latach też (nawet gdy pojawił się już Game Boy - wymieniłem się raz na parę dni z koleg± i nagrałem w Tetrisa za wszystkie czasy). Aż tu nagle wszyscy maj± pieprzone ruskie jajka i trzeba moronom tłumaczyć, że to nie jest ruskie, tylko oryginalne. Fffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffff.

Bardziej mnie wkurwiaj± tylko gówniane podróby Chucków. Spróbujcie wytłumaczyć moronom w 1993, czym skórzane Conversy różni± się od chińskich trampek. FFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF.

niedziela, 12 lipca 2009, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/07/12 11:11:55
lol!
-
2009/07/12 19:12:13
No bo wiadomo, Polygamia to Agora, czyli Michnik, czyli powiedzmy sobie szczerze, wszyscy wiemy, dlaczego on tak Ruskich wychwala.
-
2009/07/12 19:36:41
Piekny wpis (na marginesie - poszerzyłes mi horyzonty :D).
-
2009/07/13 14:26:25
Nie mamy 1993 r., ale może spróbujmy:

Czym płócienno-gumowe Chucki różni± się od płócienno-gumowych chińskich trampek? Maj± jaki¶ sprytny dzynks, dzięki któremu nie dostaje się od nich platfusa, a stopy nie ¶mierdz±?
-
2009/07/13 14:33:28
@Czym płócienno-gumowe Chucki różni± się od płócienno-gumowych chińskich trampek?

Czego nie zrozumiału w słowie "skórzane"?

@Maj± jaki¶ sprytny dzynks, dzięki któremu nie dostaje się od nich platfusa, a stopy nie ¶mierdz±?

Możesz Cię to zdziwi, ale jednakoż oryginalne Chucki s± lepiej wykonane (klejenie podeszwy, szycie).
-
2009/07/17 09:30:17
"Przecież to nie ważne, kto był pierwszy, ale kto był najsłynniejszy"

za MRW: mrw.blox.pl/2009/07/Unplugged.html#ListaKomentarzy

;)
-
2009/07/17 10:15:22
Przecież napisałem o tym w notce, że inaczej polfagi by nie skumały.
Ostatnio na Blip:
Co¶ pozytywnego mrw@poly