inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Speed of sound

Są takie piosenki, które dają człowiekowi poweru podobnego do zastrzyku adrenaliny zmieszanej z redbullem: instant ADHD. Na przykład  "Don't stop me now" Queen, idealna do napierdzielana zombiaków albo przebieżki po Blackpool. Jedną z takich piosenek jest też "Modern Love" Davida Bowie. Spójrzcie tylko na fragment z kultowego filmu "Mauvais sang":

Aż dziw, że ktoś z tak żywego przeboju mógł zrobić soundtrack do podcinania sobie żył:

Tu zaś jest zapis występu Bowiego u Jonathana Rossa, gdzie rzecz udało mu się zagrać jeszcze żywiej.

"Modern Love" pochodzi z "Let's Dance" nagranego w 1983 i jest kolejną przyczyną, dla której "Velvet Goldmine" raczej obsysał: bohater filmu, wzorowany na Davidzie w strasznych latach osiemdziesiątych staje się odzianym w garnitur kotleciarzem. Prawdziwy Bowie wskoczywszy w kolorowego garniaka nagrał zaś jedne z najlepszych piosenek dekady.

sobota, 01 sierpnia 2009, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/08/01 23:18:41
Nom, ale to chyba powód, dla którego Bowie się wycofał z "Velvet Goldmine". Na szczęście Haynes się uczy na błędach i przy "I'm Not There" napisał taki scenariusz, że Dylan zgodził się na wykorzystanie w filmie swoich piosenek.
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly