inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Gimme hope Johanna

Eddy Grant, mistrz. Oczywiście, kiedy słuchałem tego w słodkich latach 80, myślałem, że chodzi o dziewczynę imieniem Johanna. Przypomniałem sobie tę piosenkę dziś, po seansie filmu s-f "Dystrykt 9", stworzonego przez mojego rówieśnika zamieszkującego wówczas ową Johannę. Doświadczenia z dzieciństwa przeniósł na ekran w najlepszym poważnym filmie s-f od dawna. Sto procent, moi drodzy, i jakże się cieszę, że udało mi się nadludzkim wysiłkiem uniknąć wszelkich spoilerów (omijajcie zwłaszcza recenzję Konrada Wągrowskiego, który nie dość, że zdradził wszystko co jest możliwe do zdradzenia, to jeszcze ma względem filmu zarzuty na podobieństwo owsików).

D9 jest to postcyberpunk w takim sensie, w jaki postcyberpunkiem jest manga "Eden: It's an Endless World". Zamiast, jak w klasycznym CP straszyć klasę średnią upadkiem USA, akcję przenosi się do prawdziwych slumsów, w "Edenie" południowoamerykańskich - tu zaś wysypiskowego osiedla pod Johannesburgiem. Mieszkają w nim prusaki (w polskim tłumaczeniu błędnie określani jako "krewetki", kiedy ich przezwisko "prawn" pochodzi od tego robala; mój "prusak" nie jest dokładnym tłumaczeniem, ale dobrze oddaje sens), którzy jak bohaterowie "Alien Nation" przylecieli na Ziemię, lecz zamiast do LA trafili do RPA. A resztę, kto jeszcze nie widział, niech koniecznie obejrzy, bo to kawał wielkiego kina.

Z Neillem Blomkampem spotkałem się pierwszy raz, gdy intertuby wypluły jeden z jego shortów, "Tetra Vaal":

To taki klimatyczny obrazek, dzieło Neilla, speca od SFX. Ale w poniższym genialnym króciaku pt. "Tempbot" można zobaczyć, jak Neill radzi sobie z fabułą:

"Dystrykt 9" wykluł się z shorta właśnie - w 2005 powstał "Alive in Joberg", po obejrzeniu którego Peter Jackson sypnął kasą na większy projekt:

Oglądam te perełki i zastanawiam się, dlaczego fandomowy celebryta Staszek "szybki jest" Mąderek nie dostał na swój film trzech wiader baksów od Petera J.? Bo w swoim promo nie pokazał niczego ciekawego. 3D Studio i AfterFX może obsłużyć małpa, ale małpa nie wymyśli dobrej historii. Wrył mi się Miyazaki mówiący "pieniądze nie mogą kupić kreatywności". Ale kreatywność może kupić pieniądze.

sobota, 10 października 2009, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Jak można tak nie kumać? z szuflada
Dzięki uprzejmości Wielkiej Firmy Która produkuje sprzęt do komercyjnego INFOSEC-u, obejrzałem ?Dystrykt 9?. A godzinę póź przeczytałem recenzję w wyborczej spoilery jak chuj . Krajst, jak można tak nie kumać, i nie wylecieć z tej roboty? Jeśli nie ... »
Wysłany 2009/10/13 20:05:50
Komentarze
2009/10/10 22:08:38
Przecież Mąderek to - cytując twoją poprzednią notkę - popeliniarz.
-
2009/10/10 22:22:37
Pamiętam taki panel z Polconu 2002, gdzie pierwszy raz usłyszałem o Mąderku. Siedział, opowiadał, sypał anegdotami, porywał salę, czarował, brylował.

A obok siedział, cichy i skromny, Tomasz Bagiński.
-
jsw
2009/10/11 00:34:03
Jestem również pod wrażeniem. Dawno nie oglądałem filmu równie dobrego. Jeśli chodzi o _krewetki_, to mi pasują. Bardziej niż prusaki, karakony czy karaluchy, choć trudno powiedzieć dlaczego. Może, bo są bardziej odlotowe, jak cały film
-
2009/10/11 10:12:06
Odlotowe? Ostatnie słowo jakie by mi przyszło na myśl.
-
2009/10/11 10:34:42
Film obejrzałem, wbrew strasznie zniechęcającej zapowiedzi, którą mnie uraczyło multiikino,
mały minus to przeszarżowana końcówka, pojawiło się zbyt dużo motywów w stylu "uratuję Cię łapiąc a ostatniej chwili za nadgarstek", i może motyw żołnierza w stylu "big evil"
poza tym nieźle, czuć że nakręcony był w RPA,
czy główny bohater ma akcent afrikaans?
-
2009/10/11 10:46:37
@pojawiło się zbyt dużo motywów w stylu "uratuję Cię łapiąc a ostatniej chwili za nadgarstek"

I was more liek "FUCK YEAH!".

@i może motyw żołnierza w stylu "big evil"

Myślisz? Ja sobie pomyślałem, że koledzy młodego Tatchera dokładnie tak wyglądają.

@poza tym nieźle, czuć że nakręcony był w RPA,

Tam jest ogólnie dużo smaczków, slang, albo afrykańskie guny.

@czy główny bohater ma akcent afrikaans?

Ma, jak i aktor. Szwagier pływał z kilkoma ziomami z Joburga i dokładnie tak mówili.
-
2009/10/11 11:01:26
dla mnie jego akcent od początku świetnie budował film,
motyw jego Czarnego kumpla z biura (przy większości biały w agencji od alienów), później pokazanego jako jedyny właściwie odpowiedzialny za eksmisje etc. był niezły
mech/battlesuit coś jak Tau z universum WH40k pod koniec niezły, szkoda, że skopany motyw, vide anatomia,
co do żołnierzy ok. może faktycznie po prostu wizerunek standardowy
"fuck yeah" może faktycznie, mogło to być pocięte jakoś bardziej, z "krótszą" kamerą, to może by się obroniło,


-
2009/10/11 11:21:38
Zobaczę sobie dziś drugi raz, bo pierwszy nie podszedł, znaczy zakończył się wkurwem lekkim, że po rewelacyjnej pierwszej godzinie (klękłem widząc animacje obcych i ten paradokumentalny sznyt), jak się zaczęła fabuła napędzająca godzinę drugą, to mi zepsuła wszystko. Za bardzo się chyba napalałem po szorciaku, że pójdzie w stronę pokazywania smutnych alienów w dupie wszechświata i że do końca się utrzyma ten klimat ekspresu reporterów, a poszło normalnie, po amerykańsku. Teraz się już nie napalam, zobaczę se na spokojnie i może wejdzie lepiej. Tak czy tak, nawet po niezbyt udanym 1 razie, film którego się nie wywala z dysku.
-
2009/10/11 17:54:53
@vide anatomia

Może miał takie dopaski jak w lepszych autach, że kładziesz dupę i ci kierownica podjeżdża.

@Za bardzo się chyba napalałem po szorciaku, że pójdzie w stronę pokazywania smutnych alienów w dupie wszechświata

Oh fuck, przecież to jest temat na szorciaka, jak chcesz se pooglądać smutne dzieci ze slumsów przez 2h to idź na przegląd firmy dokumentalnych. Ja lubię jak się dzieje i masz dramat ciula, z którym jako tako się można utożsamić, a tu jeszcze był to fajny mix "Planety Oodów" i tego odcinka "Twilight Zone".

@film którego się nie wywala z dysku.

Ach, mogłeś od razu powiedzieć, że go nie oglądałeś.
-
2009/10/11 20:52:04
E tam - z tematu zgnębionych zgubionych alienów można było wykrzesać zajebiste kino bez żadnej fabuły w sensie dziania się, gdyby to całe było utrzymane w klimacie relacji z obozu uchodźców, to tak samo byś siedział, ciesząc zachwyconą mordę, bo to wszystko już tam było w tym filmie, to go budowało od samego początku, ta cała wątła szybkostrzelna fabułka to tylko dodatek, moim zdaniem lekko zbędny, bo serio dużo chętniej zobaczyłbym sobie klasycznego moralniaka i misje Polskiej Akcji Humanitarnej w takim środowisku, niż kolejne pierdy o broni alienów. Luz, wiem, że to by się nie sprzedało i nie ma szans na to, w końcu 12 latki z imdb nie wyklikują takich filmów do top 250, ale i tak trochę mi szkoda tej obietnicy z szorta i pierwszej połowy filmu. W ogóle, to wprowadziłbym zakaz strzelania w filmach o obcych, przynajmniej na jeden sezon - niech się chłopaki choć raz wysilą na coś co nie będzie E.T albo Starszip Truperem, albo jednym i drugim (pieprzony mały obcy, danio pokonaj głoda)

@Ach, mogłeś od razu powiedzieć,

pfffff
-
2009/10/11 21:31:37
@E tam - z tematu zgnębionych zgubionych alienów można było wykrzesać zajebiste kino bez żadnej fabuły w sensie dziania się, gdyby to całe było utrzymane w klimacie relacji z obozu uchodźców, to tak samo byś siedział,

A ja nie wiem, bo dla mnie tego typu materiału starcza akurat na 30, 60 minut, potem to się robi zbyt długo opowiadany dowcip. Also, co już napisałem - po co wtedy brać się za ufoków, skoro można to pokazać na prawdziwych Murzyniątkach? (miałem kiedyś taki pomysł na film o Holokauście, 2 godziny FPP w realtimie, od wagonu do grobu oczami Żyda).

@tak trochę mi szkoda tej obietnicy z szorta

Ten szort się zaczyna od napierdalania z robotem!

@W ogóle, to wprowadziłbym zakaz strzelania w filmach o obcych, przynajmniej na jeden sezon

Bliskie spotkania? K-pax? Alien Nation (minus, że kryminał, ale nie strzelają "bo obcy", tylko "bo przestępcy")?
-
2009/10/11 21:45:43
Wiem, że w szorcie jest najebka, ale jak go pierwszy raz trafiłem, to siekł mnie dokumentalizm, statek nad miastem i gadające głowy, próbujące opisywać sytuację i to mi jakoś tak utknęło we łbie, że naprawdę się nastawiałem na dołerskie kino o smutnych obcych, a nie sprawny, ale znajomy scenariusz ucieczkowo strzelankowy. Własnie między innymi dzięki tym reakcjom Murzynów, które się tam dzieją po bokach, na ulicy, ryj mi się cieszył przez pierwszą godzinę, ze ho ho, teraz zobaczymy jak zgetoizowani przez wieki daja wycisk biedakom z kosmosu i robia im aparthaid ze wszystkimi efektami. a to tez jest tylko zasygnalizowane i puszczone, choć dałby się z samego pomysłu wykrzesać Alien Hotel Ruanda. Właściwie zonk wynika z tego, że se za dużo wmówiłem jeszcze zanim kliknąłem, a film się i tak broni, dlatego się czepiam bez przekonania.

Alien Nation dobry trop, było jeszcze też dość dawno coś takiego, jak V, gdzie tez sporo było o integracji alienów, tyle, że oni tam chyba się w momencie pojawili na całym swiecie i od razu zaczęli gadać z ONZ, ale o ile pamiętam, też sie skończyło jakąś strzelanką
-
2009/10/11 22:11:35
@dałby się z samego pomysłu wykrzesać Alien Hotel Ruanda

No ale po co alien? Jak chcesz dzisiejsze mniejszości uciskające jutrzejsze mniejszości, to masz od tego polską fantastykę.
-
2009/10/11 22:14:09
@V

To nie było o cichej inwazji?
-
2009/10/11 22:34:21
@ V

Kurde, czytłem se wiki i coś chyba krzywo spamiętałem, bo w streszczeniach wyraźnie widać, ze Obcy dość szybko się zidentyfikowali, jako skurwysyńskie jaszczury i poszło na noże. A mnie się po głowie tłuką jakieś strzępkowe wspominki (oglądałem jak leciało w polskiej tv, czyli maaaaaaaaaax dawno), że oni jednak dość długo próbowali sobie znaleźć miejsce, jakiś handelek, integracja, przenikanie się struktur społecznych. Chyba czas na ripleja.

@ Jak chcesz dzisiejsze mniejszości uciskające jutrzejsze mniejszości, to masz od tego polską fantastykę.

no ale to jest cały czas dobry, nieruszony temat filmowy, a z tym budżetem, zmysłem wizualnym, scenografią, z tą wypasioną animacją (naprawdę mnie pokręciło równo, jak widziałem jak ci obcy są odrobieni perfekcyjnie i wsadzeni do 100% przekonującego świata), gdyby poszło w tę stronę, to zapomniałbyś o uciskanych mniejszościach z polskiego SyFa
-
2009/10/11 23:12:32
@temat filmowy, a z tym budżetem

Takiego budżetu nikt nie zmarnuje dla jednego pretensjonalnego undergroundowego widza, który nawet nie szarpnął się na bilet do kina.

Also: przecież z tych tubek jednoznacznie wynika, że Neill kocha roboty. No to zamiast się cieszyć, że dostaliśmy najinteligentniejszą strzelankę s-f od czasów GISTów i Bladerunnera, snujesz jakieś dziwne fantazje o kinie dla dziewczyn nie golących pach i chłopaków w rozciągniętych swetrach.
-
2009/10/12 11:29:19
@ nawet nie szarpnął się na bilet do kina.

kiedy ja naprawdę chętnie wydam grosik na ten film, jak i na każdy, który lubię, tyle, że gdyby był taki, jak się spodziewałem, to wydałbym na oficjalna płytę w dniu premiery, a tak to sobie spokojnie poczekam, aż się znajdzie w koszu ze śmieciem DVD
-
2009/10/12 12:40:05
Niesamowity film. Dawno nie widziałem, żeby te pół sali luda co sie zebrało siedziało z tak rozdziawionymi gębami.

@braineater

Nie pogarszaj swojej sytuacji!
-
2009/10/13 01:20:35
O kuffa dopiero żem kliknął na jego bio i hej! ten szczyl jest młodszy ode mnie o dwa dni!
-
2009/10/13 15:38:41
@choć dałby się z samego pomysłu wykrzesać Alien Hotel Ruanda.

Kurde, HR to jest przeciez syfny film/Teatr Telewizji. Przereklamowany, a jakims cudem ludzie to kupili.

Zobacz sobie moze lepiej Sometimes in April, ewentualnie Shooting Dogs (chociaz telewizyjne, to lepiej zrobione niz ten pseudokinowy Hotel). Ale przygotuj sie na wstrzas/dola (odpowiednio, jeden i drugi film) a nie optymistyczne przygody Schindlera w Afryce.
-
2009/10/13 15:48:51
Kurde, braineater, przeciez sam tytul "V" to bylo o V (for Victory) co to ludzki ruch oporu smarowal na scianach.

Btw, teraz jest remake:

www.youtube.com/watch?v=LQoSCEMzJYE
-
2009/10/15 15:21:32
braineater: Coś Ci się pozajączkowało:

- "V" nigdy nie był w polskiej telewizji (dystrybucja VHS, lub Sky One, jak ktoś miał talerz)
- nie było tam handelku
- nie było żadnej integracji
- i w ogóle
Ale nie wiem, o jakim serialu mówisz. Z inwazji to byli jeszcze "Najeźdźcy" w latach 70., ale żeby to pamiętać, to trzeba mieć kryzys wieku średniego, jak ja.
-
2009/10/15 23:07:28
@V

A nie puszczał tego Polsat w okresie partyzanckim? Bo mam wrażenie, że to puszczał Polsat w okresie partyzanckim.

@ kryzys wieku średniego

Tym też mam tłumaczyć Twoje dissy względem D9?
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly