|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Internet The Movie
Kiedyś byłem w nastroju proroczym i napisałem, że "Gamer" to będzie "Matrix" nowego pokolenia. Nie przewidziałem, że został zrobiony wbrew swojemu widzowi docelowemu (imagine this: w rzędzie przed nami siedziało dwóch gimbusów i puszczali sobie tubę z "jestem hardkorem" na komórkce. I shit you not). Ale to w nim jest najfajniejsze (also: krew, cycki, wybuchy).
"Gamer" nie jest filmem wybitnym, ale jest to porządny postcyberpunkowy akcyjniak s-f, ze wszystkimi wadami wynikającymi z przyjętej struktury akcyjniaka s-f ("Raport mniejszości", "Ja, robot", "Zapłata", "Wyspa" itp.: nowa technologia zmienia społeczeństwo - ojej co to będzie - akcja - boom headshot evil corporate guy - happy end). Z tego co widzę w internetach nie spotkał się ze zbyt ciepłym przyjęciem, ale nie jest to porno generała publicznego. Ową "nową technologią" są nanowszczepki, pozwalające kontrolować żywego człowieka jak marionetkę. Najpierw zostaje to wykorzystane w aplikacji "Społeczeństwo" przypominającej "Second Life" - gdzie rolę avatarów przejmują aktorzy-marionetki, a potem w strzelance "Slayers", w której zamiast Doomguya są "skazani na śmierć" (ang. "Prison break") efektywnie produkowani przez amerykański system. Jest wątek obecny choćby w "Burning Chrome" Williama Gibsona - zawsze znajdzie się ktoś, komu nie wystarcza virtualka i chciałby zdominować coś realnego. Jest w tym filmie kupa cytatów i zapożyczeń, a to z "Running Mana" z Arnoldem, a to z "Johnego Mnemonika" (czy maxheadroomowaty "cyber negro" w telewizorze to nowoczesna wersja "magical negro"?), jest też (jak to odbieram) polemika z "Matrixem". Podobały mi się różne smaczki, jak ruch oporu wyznający gry 8-bitowe (co jest zabawne w metasensie: kiedy w amerykańskim filmie lub serialu pokazana jest gra, np. z Playstation, to zwykle towarzyszą im odgłosy z Pacamana i Frogera; tu jest to uzasadnione). Główną wadą/zaletą - zależy w co wierzysz - "Matrixa" było pokazanie Systemu jako opresora: złe roboty męczą ludzi. Nie ma tu miejsca dialektykę, więc nie ma miejsca na dramę, system jest zły, należy go rozpieprzyć (Cypher, który ma w temacie inne zdanie, jest przedstawiony jako postać skrajnie antypatyczna). To jest strasznie nieciekawe, gdzieś na poziomie "yo hobbity, idziemy zaciukać Saurona". Tymczasem "Gamer" pokazuje skorumpowane społeczeństwo, gdzie bogaty brzydal może wykupić sobie trochę prawdziwych emocji, z hipokryzją klasy średniej podobną tej z "Bladerunnera" (albo, gasp, hitlerowskich Niemiec). Nie ma Systemu Złych Robotów, ale są obleśne trolle i camwhory z 4chana i jest w tym jakaś bolesna i gorąca prawda zwierciadła. I wrodzona metahipokryzja dzieła o przemocy krytykującego dzieła o przemocy. A może przybijającego im internet high five? Gdybym miał wybierać ("Are we humanz or are we gamers?"), czy za moje sznurki pociąga bezduszna maszyna ("Matrix"") czy człowiek ("Gamer"), to wolę komputer. Może to mój wrodzony roboseksualizm, a może przekonanie o bezmiarze ludzkiej niegodziwości. niedziela, 25 października 2009, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
czescjacek
2009/10/26 09:14:51
Zacząłem czytać wczoraj w nocy, ale przestałem, natknąwszy się na spojler. Dzisiaj rano już nie pamiętam, o co chodziło, ale zanim się zabiorę znowu za czytanie, pytam: są w notce spojlery?
2009/10/26 09:45:45
@spojler
Nie ma co sie bac. Przeciez trejler tego filmu to juz jest spojler. 2009/10/26 09:55:45
@ Gdybym miał wybierać ("Are we humanz or are we gamers?"), czy za moje sznurki pociąga bezduszna maszyna ("Matrix"") czy człowiek ("Gamer"), to wolę komputer.
Pełna zgoda, panie redaktorze. Co najmniej od 1953 r.: nickelkid.net/docs/greats/its_a_good_life.html 2009/10/26 15:52:51
@: Nie przewidziałem, że został zrobiony wbrew swojemu widzowi docelowemu
On nie został tak zrobiony, on tak wyszedł. Ja się nie dziwię, że gimbusy nie oglądały, bo jak to często bywa twórcy pojechali emacsem przez sendmail i zrobili film o tym jak sobie scenarzysta wyobraża internet i młodzież. A na to, że w zamierzeniu był adresowany do gimbuserii to ja mam dowody, a nie anegdoty. Widziałem ostatnio trzy filmy s-f. We wszystkich jest problem początkowego infodumpu o tym "jak się świat zmienił". "Dystrykt 9" robi to w sposób naturalny dzięki konwencji mockumentary; "Surogaci" (film okrutny z innych względów -- proszę, jumajcie, żeby mój bilet się rozłożył na więcej osób) robią to podobnie -- to znaczy głos z offu, wypowiedzi ekspertów. Ogólnie widz dorosły zostaje, widz młodzieżowy wychodzi. I widać wyraźnie w "Gamerze", że nie mogli sobie pozwolić na gadające głowy w czołówce, więc co robią po wstępnym boom-shot? Groteskowy talk-show z mizdrzeniem się i wzajemnym włażeniem sobie na krocza, po którym żena idzie nosem. Ja wiem, że trudno jest zszyć teraźniejszość z tak odczapistycznym pomysłem w przyszłości jak rządowe rozgrywki wojenne ze sterowanymi skazańcami, ale pójście w tryb "in the future there will be morons" to jest właśnie ukłon w stronę gimbusa. Mimo wszystko w "Surogatach" (a temat bardzo podobny) to się jednak jakoś udało sprzedać widzowi dorosłemu. Tym bardziej, że pod koniec, gdy Fajter zjawia się w chacie u Dextera (sorry, ale nie potrafię o nim myśleć inaczej) to groteska przybiera całkiem strawną, bardziej psychodeliczną postać. Przypominało mi to wizytę w willi Tessier-Ashpool -- nie można było tak od początku? W to, że graczem w wielkiej, narodowej, rządowej nawalance za pierdyliardy dolarów jest nastolatek, też uwierzy tylko nastolatek (no bo jestem już prawie dorosły, nie?). Z trugiej strony jakby graczem był trzydziestolatek to młodzież by miała WTF -- to ma być film o moim tacie?. Graczem w Second-life'a jest za to obleśny grubas z obleśnością posuniętą do maksimum. Czy ja nie wiem jak stereotypowo wygląda nolajf? Ale pokazany on jest goły, spocony i ze szczegółami maczania kanapki w sosie i strumykami śliny, żeby laski mogły mówić w kinie "yuck, grołs", a chłopacy "ty, patrz, Jubson! hahaha", a Jubson na to "spierdalaj". Cycki też są raczej migają w trybie "wow, dude, 've seen it? tits!". Klepnięta w tyłek laska przybija klepiącemu piątkę -- no czysty bashyzm po prostu. Tylko właśnie strasznie mnie dziwi, że filmy R-rated robią pod dzieciarnię. 2009/10/26 15:55:20
@wo
Zaznacza się tekst spoilera i ustawia kolor tła w kolorze czcionki ;) 2009/10/26 16:09:08
@ zrobili film o tym jak sobie scenarzysta wyobraża internet i młodzież.
Ale ja bywam na 4chanie i, like, ten internet i ta młodzież tak właśnie wygląda. @Groteskowy talk-show z mizdrzeniem się i wzajemnym włażeniem sobie na krocza, po którym żena idzie nosem. No nie, infodump jako voiceover czy inne napisy to masz od czasów Bladerunnera (a i pewnie wcześniej) i chwalić twórców, że zrobili to ciekawie. I masz pretensje, że żenujący talkshow był żenujący? @W to, że graczem w wielkiej, narodowej, rządowej nawalance za pierdyliardy dolarów jest nastolatek Łatając dziury niedopowiedzeń wyszło mi, że zanim cię puszczą do gry z ludźmi pewnie przechodzisz w chuj eliminacji rżnąć w CS-y czy inne Hejlo. Widziałem przedwczoraj na 4funie wywiad z jakimś profesjonalnym graczem i guess what, nie przeszedł jeszcze mutacji. Also: człon "punk" w słowie "cyberpunk" w opowiadaniu "Cyberpunk" oznaczał "gówniarza" właśnie. Ile lat miał Case? Ile lat miał Graf Zero? @ Dextera (sorry, ale nie potrafię o nim myśleć inaczej) Same here. Na usprawiedliwienie - ludzie pewnie przyszli na Dextera, also: na ile sposobów aktor serialowy ma grać psycholi? @Graczem w Second-life'a jest za to obleśny grubas z obleśnością posuniętą do maksimum. Generalnie kinowe stereotypy polegają na przesuwaniu to-the-max. @Tylko właśnie strasznie mnie dziwi, że filmy R-rated robią pod dzieciarnię. Moim zdaniem zawsze się robiło. Np. "Terminator", "Akademia Policyjna", like, kto się przejmie cyckiem w kinie jak nie gimbus? No więc masz tych Surogatów, które mówią o starszym panu co ma już zadyszkę, więc robi sobie avatara, więc jest dla innych starszych panów, i Gamera, który jest o graczach, więc dla/o ludziach 15-25. 2009/10/26 17:43:52
@"Ale ja bywam na 4chanie i, like, ten internet i ta młodzież tak właśnie wygląda."
Nie ma czegoś takiego, jak 4chan. O jego istnieniu wiesz tylko Ty i pięć innych osób. 2009/10/26 18:44:11
@inz.mru
"Dextera (sorry, ale nie potrafię o nim myśleć inaczej" SIX FEET UNDER!!! @mrw "Widziałem przedwczoraj na 4funie wywiad z jakimś profesjonalnym graczem i guess what, nie przeszedł jeszcze mutacji." To jest jeden z tych przypadków, kiedy (czasami osiągająca przesadność) narracja nagonki na dowody anegdotyczne w dyskursie ttdknu przypomina o swojej słuszności. Błędnie ekstrapolujesz tę pojedyńczą obserwację. Progracze to głównie studenci, potem są licealiści (i to wynika nie tylko z ograniczeń prawno/regulaminowych - przypadki graczy za młodych, więc nie biorących udziału w turniejach, to są pojedyncze sprawy, zupełnie nieistotne). Chciałem posprawdzać kilka randomowych drużyn esportowych pod względem wieku, ale przypadkiem natrafiłem na ładny wykres: www.wcg.com/6th/2009/fanzone/statistics_players.asp "Gamera, który jest o graczach, więc dla/o ludziach 15-25." Średnia wieku graczy (zwykłych) na zachodzie to 30-35 lat 2009/10/26 18:51:20
@SIX FEET UNDER!!!
Nie w tym filmie. @To jest jeden z tych przypadków, kiedy (czasami osiągająca przesadność) narracja nagonki na dowody anegdotyczne w dyskursie ttdknu przypomina o swojej słuszności Chłopaku, w przypadku pytania "czy to możliwe, żeby 17 latek był prograczem-wymiataczem", dowód pt. "widziałem takiego w telewizji" wystarcza. @www.wcg.com/6th/2009/fanzone/statistics_players.asp Może ja nie umiem czytać, ale na wykresie Ages of Players dewastującą przewagę ma 16-25. @Średnia wieku graczy (zwykłych) na zachodzie to 30-35 lat Pokaż linka, also: mówię o tych, dla których kręci się filmy. 2009/10/26 18:53:07
@Nie ma czegoś takiego, jak 4chan. O jego istnieniu wiesz tylko Ty i pięć innych osób.
Już drugi raz w ciągu ostatnich dni pokazujesz, że nie dotarło jeszcze do Ciebie iż kultura XXI wieku jest sumą różnych niszy. 2009/10/26 19:18:48
@mrw
"Chłopaku, w przypadku pytania "czy to możliwe, żeby 17 latek był prograczem-wymiataczem", dowód pt. "widziałem takiego w telewizji" wystarcza." "Nie przeszedł jeszcze mutacji" sugerowało jednak raczej ~13latka, a nie 17latka. Ale w ogóle dobra, bo zmisinterpretowałem podstawową wypowiedź w ogóle. "Może ja nie umiem czytać, ale na wykresie Ages of Players dewastującą przewagę ma 16-25" No tak, i oni są pro, a nie zwykli. I 16-25 (a zwłaszcza 21-25, które tworzy 50-75%) to raczej nie gimbusy. Under 15 to 1%. No i znowu - 75% graczy CSa (tutaj gry najbardziej adekwatnej) na WCG byli w wieku 21+ "Pokaż linka [że średnia wieku graczy to 30-35]" USA www.dmwmedia.com/news/2008/07/17/survey:-average-u.s.-gamer-age-35%3B-40%25-are-women www.usatoday.com/tech/news/2004-05-12-gamer-demographics_x.htm UK gadgetophilia.com/average-age-of-adult-video-game-player-is-35-us-study/ Australia www.edge-online.com/news/study-average-aussie-gamer-age-hits-30 "also: mówię o tych, dla których kręci się filmy." No to czyli że stargetowane dla gimbusów? 2009/10/26 19:28:50
@"Nie przeszedł jeszcze mutacji" sugerowało jednak raczej ~13latka, a nie 17latka.
@No tak, i oni są pro, a nie zwykli. I 16-25 (a zwłaszcza 21-25, które tworzy 50-75%) to raczej nie gimbusy. Jakbym wiedział, że się tak analnie uczepisz "gimbusa", to bym napisał "młodzież". @www.dmwmedia.com/news/2008/07/17/survey:-average-u.s.-gamer-age-35%3B-40%25-are-women To ciastko: 25% under 18 years 49% 1849 years 26% 50+ years układał jakiś idiota. @No to czyli że stargetowane dla gimbusów? No to czyli że stargetowane jak każdy inny akcyjniak s-f. 2009/10/26 21:47:21
@: No to czyli że stargetowane jak każdy inny akcyjniak s-f.
No bo właśnie kiedy nie! Czułem, że "Surogaci" i D9 są stargetowani pode mnie, a na "Gamerze" czułem, że ogoliłem się w życiu kilka razy za dużo. @: No nie, infodump jako voiceover czy inne napisy to masz od czasów Bladerunnera (a i pewnie wcześniej) i chwalić twórców, że zrobili to ciekawie. Nie popadajmy w skrajności. Ja nie twierdzę, że nieciekawie, ja twierdzę, że ciekawie dla gimbusa. W D9 też było zrobione to ciekawie, tylko raczej dla kogoś kto widział 9/11 w CNN, a nie na CN. @: I masz pretensje, że żenujący talkshow był żenujący? Mam pretensje, że tzw. kołek do zawieszania niewiary został wykonany z groteskowej żenady. To ja już bym wolał jakby pokazali profesora z Cambridge, który mówi "w sumie to nie wiemy jak do tego doszło". A jak już na serio miałbym poprawiać ten scenariusz, tak, żeby mnie pasował, to lepiej by było, gdyby do Zmiany W Społeczeństwie doprowadził trochę większy fakap niż zapaść systemu penitencjarnego USA. Cokolwiek naszkicowane, choćby jak w V4V. Dystopia moronów -- nie moje porno (ale nastolatek tylko to łyknie). @: Łatając dziury niedopowiedzeń wyszło mi, że zanim cię puszczą do gry z ludźmi pewnie przechodzisz w chuj eliminacji rżnąć w CS-y czy inne Hejlo. A mnie wyszło, że najpierw przechodzisz eliminację "proszę pokazać dokument tożsamości, syneczku". To znaczy można by się bez tego obejść -- w dystopii moronów. @: kto się przejmie cyckiem w kinie jak nie gimbus? Zaraz tam "przejmie". W "Gamerze" to była właśnie zabawa w spot-the-tit. A np. w Watchmenach były bardzo fajne cycki do pooglądania bez przejmowania się. @: Generalnie kinowe stereotypy polegają na przesuwaniu to-the-max. A jeszcze generalniej te stereotypy są eksploatowane, za które target daje faka. No i nastolatki dają faka za sportretowanie grubego, nastoletniego nolajfa w szczegółach, a dla mnie to jest nothing to see here, move along. Czemu nie taki nolajf jak internetowy pedofil z Monkey Dust na przykład? @: No więc masz tych Surogatów, które mówią o starszym panu co ma już zadyszkę, więc robi sobie avatara, więc jest dla innych starszych panów, i Gamera, który jest o graczach, więc dla/o ludziach 15-25. No więc otóż to -- you know, for kids. I masz D9, który jest dla ludzi, którzy wiedzą co to apartheid. @: Chłopaku, w przypadku pytania "czy to możliwe, żeby 17 latek był prograczem-wymiataczem" Przypominam, że nie o to chodzi, czy on by podołał, ale o to, kto uwierzy, że nastolatek zostałby dopuszczony do takiej rozgrywki. 2009/10/26 22:10:28
@No bo właśnie kiedy nie! Czułem, że "Surogaci" i D9 są stargetowani pode mnie, a na "Gamerze" czułem, że ogoliłem się w życiu kilka razy za dużo.
Może jesteś za stary na gry? @Nie popadajmy w skrajności. Ja nie twierdzę, że nieciekawie, ja twierdzę, że ciekawie dla gimbusa. Czekaj, Tobie nie chodzi o sam talkshow, tylko o infografikę "jak działa nano"? @lepiej by było, gdyby do Zmiany W Społeczeństwie doprowadził trochę większy fakap niż zapaść systemu penitencjarnego USA. Mowa była o zapaści całego państwa. Also: zobacz sobie "Battle Royale". @Czemu nie taki nolajf jak internetowy pedofil z Monkey Dust na przykład? Tzn. jakby zamiast grubasa był zasmarkany starzec to by było lepiej? Nie kaczuję Twojego driftu. @W "Gamerze" to była właśnie zabawa w spot-the-tit. Ogólnie był szybki montaż, jak było Zoe-boom-headshot to też trwało to chwilkę. Watchmeny to był z kolei festiwal slomo. Nie ma co porównywać. @No więc otóż to -- you know, for kids. Raczej, you know, about gamers. Trochę nie łapie - jeden film jest o tym, drugi o tym, chcesz 3 filmów o gettcie czy co? @ kto uwierzy, że nastolatek zostałby dopuszczony do takiej rozgrywki. Przecież na tym polega cały pic, że masz skorumpowane społeczeństwo, które uznaje to za *zwykłą* grę, tak jak replikantów uznawało za *zwykłe* roboty, które można było sobie tak ot zajebać. 2009/10/26 22:59:40
@I 16-25 (a zwłaszcza 21-25, które tworzy 50-75%) to raczej nie gimbusy.
Zauważ, że gimbusowi może być trudniej jeździć po kraju i świecie na zawody w strzelaniu z myszki. @średnia wieku graczy to 30-35 Ale przecież to są kolesie grający w NFL na kanapie. 2009/10/26 23:23:04
@arturjac
"Zauważ, że gimbusowi może być trudniej jeździć po kraju i świecie na zawody w strzelaniu z myszki." Napisałem wcześniej: "(i to wynika nie tylko z ograniczeń prawno/regulaminowych - przypadki graczy za młodych, więc nie biorących udziału w turniejach, to są pojedyncze sprawy, zupełnie nieistotne)" Wiem, że na to już nie ma badań, ale to "może być trudniej" nie występuje. Mylisz granie zawodowe z pretendującym do takowego. Granie zawodowe jak w ogóle sponsorowane i erm, gracze na tym zarabiają. Mamusie naprawdę się na to godzą. Jedyne właśnie utrudnienie dla gimbusa, to regulamin. Niektóre zawody są od 17 lat, inne od 15. Ale te gimbusy nadal mogą być w klanach i grać w turniejach/rozgrywkach przez internet, gdzie nadal się liczą. Poza tym są zawody bez ograniczeń. Tylko właśnie 15latki prawie nie występują w żadnych poważnych klanach. Jakoś tak się składa, że najlepsi gracze to studenci/liceum. A jak występują, to są promowani i w ogóle cudownedziecko, ma tylko 15 lat, a zdobył świat. "Ale przecież to są kolesie grający w NFL na kanapie" No napisałem, że zwykli gracze. 2009/10/26 23:24:29
@myself
"jak w ogóle sponsorowane" powinno być: jest w ogóle sponsorowane "A jak występują" chodzi o gimbusów 2009/10/27 10:52:41
@"Już drugi raz w ciągu ostatnich dni pokazujesz, że nie dotarło jeszcze do Ciebie iż kultura XXI wieku jest sumą różnych niszy."
To raczej Ty drugi raz w ciągu ostatnich kilku dni pokazujesz, że łatwo Ci się stawia znak równości między popkulturą a nerdowską piaskownicą. 2009/10/27 11:06:29
@To raczej Ty drugi raz w ciągu ostatnich kilku dni pokazujesz, że łatwo Ci się stawia znak równości między popkulturą a nerdowską piaskownicą.
Bo, skup się, a najlepiej wyciągnij zeszyt i notuj: popkultura jest sumą różnych piaskownic. 2009/10/27 11:12:35
@"Surogaci" (film okrutny z innych względów -- proszę, jumajcie, żeby mój bilet się rozłożył na więcej osób)
Napiszesz coś więcej, bo po zachwytach w Esensji potrzebuję odreagować? Chodzi o względy ideologiczne, czy choćby to że mnznpubjpbz j mnfnqmvr an temlon cbgemroal olł fmrs cbyvpwv (xgóel j cemrołlfxh travhfmh jlanwął qb cłngartb zbeqrefgjn mnerwrfgebjnartb j nxgnpu jfcółcenpbjavxn cbyvpwv), n j mnfnqmvr qynpmrtb natel fpvragvfg avr mnshaqbjnł jfmlfgxvz xbńpójxv svyzh, glyxb orm frafh hcvrenł fvę ceml mnovwnavh yhqmv? @Czy ja nie wiem jak stereotypowo wygląda nolajf? Przykład bardzo pięknej, kompletnie zmarnowanej szansy. Kiedy w Surogatach bohaterka pyta otyłego informatyka: "Dlaczego nie masz surogata?", byłam przekonana, że odpowie z oburzeniem: "No jak to?!" 2009/10/28 21:07:44
2009/10/28 22:17:01
@natural_born_nitpicker
Jak szukałam recenzji, to tej jeszcze nie było, a w tetrykach można było przeczytać, że film daje "o wiele więcej satysfakcji i radości, niż można było to podejrzewać", a nowa tetryczka ubóstwia Willisa. 2009/10/30 21:27:23
Nie wiem, czy jeszcze przeczytasz, ale nie miałem czasu, bo strasznie zarobiony ostatnio jestem.
@: Napiszesz coś więcej, bo po zachwytach w Esensji potrzebuję odreagować? Przede wszystkim chodzi o to zakończenie i dokładnie o to co napisałaś. I kolega, który też widział potwierdził mi dokładnie to samo. Wygląda więc na to, że scenarzysta i producent dostali krótkotrwałego udaru podczas pisania trzeciego aktu. Na Blipie zaraz po wyjściu z kina skomentowałem to tak: "Najpierw Terminator teraz Surogaci. Rozumiem, że ten strajk scenarzystów ciągle trwa, tylko zaczęli zatrudniać szympansy, tak?" No bo jest tu jakiś wzorzec (choć wiadomo, że przy T4 namieszał Bayle) A poza tym, ten film to po prostu festiwal zmarnowanych szans. Fabularnie to jest przecież strasznie płaskie. Kryminał. I żeby chociaż czarny. A podłoże było takie obiecujące. Mogli pójść w milion kierunków (po cichu liczyłem na klimaty GiTS-owe, choć to bynajmniej nie nowość, ale w kinie takich rzeczy niewiele). Zdaje się, że Felis napisał w CJG, że pisze z materiałów dystrybutora, bo pokaz prasowy się nie odbył, co zwykle nie wróży dobrze filmowi. I tym razem trzeba było mu wierzyć. 2009/11/01 23:59:40
Przeczytałam, dzięki za rozwinięcie.
@Najpierw Terminator teraz Surogaci Najpierw był Stan gry, ale że poza tym został zrobiony w sposób, przy którym wszyscy doszli w krzesłach, to nikomu nie chciało się psuć postkoitalnej błogości nitpickowaniem dziur logicznych. Nie to, że się dziwię, mnie też się nie chciało. |
|