|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Lewica, katolicyzm i holy matrimony
Teoretycznie nie ma niczego złego w byciu katolikiem. Ale czasem to człowiekowi zawadza. Np. Grzegorzowi Napieralskiemu, przewodniczącemu "największej lewicowej partii w Polsce", który wyoutował się jako katolik w rozmowie z Moniką Olejnik. Mięsko jest tu. Fakenszyt, chciałbym dać w gębę temu, kto kiedyś puścił mema "Napieralski - polski Zapatero" (albo strzelić sobie facepalma, że zapomniałem iż "polskie"="słabe"). Co za kompromitacja, co za slalom. Już nie chodzi nawet o poglądy, tylko o sposób ich prezentacji. "Katolikiem" to może pan Napieralski być w domu i kościółku, w sytuacji politycznej powinien to mieć schowane głęboko jak "Playboy" w pokoju trzynastolatka. Ale nie może mówić językiem prawicowców i alienować swojego elektoratu! Więc dziś: Grzegorz Napieralski na blipie: Radosław Sikorski ze swoim pomysłem zrównania z ziemią Pałacu Kultury i Nauki powinien otrzymać jakąś nagrodę za "irracjonalość" roku. Zawiedziony Elektorat: i kto to kurwa mówi, "lewicowy" KATOLIK GN: Mówi to przewodniczący największej lewicowej partii w Polsce, w której każdy ma prawo do własnego zdania i poglądów. Każdy ma też prawo wierzyć lub nie ZE: z takim zdaniem to lepiej zmienić partię, przewodniczący homofobie GN: Homofob, to ktoś kto ma fobie. Pan je ma? Bo ja ich nie mam. ZE: Przecież pan nawet mówi jak prawicowiec! GN: Jeszcze raz powtórzę to, co u Moniki Olejnik - nie ma nic przeciwko związkom homoseksualnym. Każdy, niezależnie od orientacji seksualnej ma prawo do miłości. Prawo do miłości, ale nie do santo subito holy matrimony, które w tej pojebanej Szwecji można odebrać z rąk żonatej pastorki lesbijki. I jeszcze byłbym zrozumiał, gdyby powiedział "Pani Moniko, katolikiem jestem prywatnie, a tu jestem jako PNLPwP, i chcę powiedzieć, że nie zależy nam na słowie 'małżeństwo', żeby nie antagonizować środowisk konserwatywnych, ważniejsze jest przyznanie równych praw", ale nie, on w kraju regularnie popychanym w kakao przez ajentów watykańskiej franczyzy, gdzie świętym obowiązkiem lewicy jest dawać odpór słowem i czynem, pozwala sobie nie tylko na uginanie karku, ale na trzymanie z nimi sztamy! O adopcji już nie mówię, bo bym musiał pójść po słownik brzydkich wyrazów ("Homofob, to ktoś kto ma fobie. Pan je ma? Bo ja ich nie mam"). sobota, 14 listopada 2009, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
jash-skoczowski
2009/11/14 22:24:51
Właśnie wybaczyłem Ci twój ateizm i dostałem głupawki, i w ogóle, kocham Cię, to teraz buzi?
2009/11/14 23:15:57
A mnie się czepiałeś, że głosowałem na PO. To na kogo miałem -- na Napieralskiego? Co teraz, panie mądry? Na kogo polecasz głosować w 2011 roku?
2009/11/14 23:24:09
@Co teraz, panie mądry?
trzeba zdecydować, która mądrość etapu jest najmądrzejsza, ot co 2009/11/14 23:30:04
Tuś mnie ubawił. Napieprzalski walczy o przetrwanie, a Ty mu jeszcze wyjeżdżasz z laczka? Toż to ostatnie podrygi, za chwilę go obalą, żeby na jego miejsce wrócił Oleksy albo Olejniczak.
Polityka w SLD zawsze była zajęciem pragmatycznym. Skoro przygniatająca większość Polaków jest przeciw, to co ma mówić przywódca partii na granicy progu wyborczego? A z tą Hiszpanią to faktycznie kompletny strzał kulą w płot. Oni mieli gen. Franco, a myśmy mieli JP2. 2009/11/14 23:30:39
"Ciekawe czy będą jakieś komcie pod Napieralskim" "Przecież wiadomo co będzie, przyjdzie Królik i się będzie czepiał, że się go czepiałem, że głosował na PO, a to ple ple, a ja już wiem co mu odpiszę":
Ciągle jednakoż Napieralski z głupim wywiadem ALE ZA legalizacją konkubinatu jest lepszy od partii Gowina i Niesiołowskiego. Also: koleś, na którego oddałem głos jak na radzie się elegancko sprawuje i może to będzie nowa nadzieja lewicy. lol 2009/11/14 23:34:57
@Napieprzalski walczy o przetrwanie
Nie obchodzi mnie przetrwanie konkretnie obywatela Napieralskiego. @Skoro przygniatająca większość Polaków jest przeciw, to co ma mówić przywódca partii na granicy progu wyborczego? Wiem, co mu mówi jego elektorat, i jest to słowo zaczynające się na "s", a kończące na "pierdalaj": eliwurman.wordpress.com/2009/10/14/dziadek-dwie-rzeczy/ @A z tą Hiszpanią to faktycznie kompletny strzał kulą w płot. Oni mieli gen. Franco, a myśmy mieli JP2. Generalnie, w kwestii gejów i praw kobiet, że się tak wyrażę: same shit, different asshole. 2009/11/14 23:35:09
@Also: koleś, na którego oddałem głos jak na radzie się elegancko sprawuje i może to będzie nowa nadzieja lewicy
Arłukowicz? Eeeee, nie. 2009/11/14 23:42:45
Oj, nie mogę rozwinąć, bo nie robiłem notatek w sprawie uwag do pana BA. Takie moje wrażenie - co go słyszałem w radio, to gadał albo nudno, albo napierniczakowato. Nowa Nadzieja Lewicy powinna dawać nadzieję, a nie hodować meha.
2009/11/14 23:47:29
@mrw
"Ciągle jednakoż Napieralski z głupim wywiadem ALE ZA legalizacją konkubinatu jest lepszy od partii Gowina i Niesiołowskiego." Dla mnie to oni są dokładnie tacy sami, tylko się przebierają w te czy inne piórka. Pod spodem te same kartofle, że zacytuję Kingę Dunin. Różnica w 2007 była taka, że PO mogło odsunąć Kaczyńskiego od władzy, a SLD nie. Niczego więcej nie oczekiwałem. 2009/11/14 23:53:35
@Pod spodem te same kartofle, że zacytuję Kingę Dunin
Ba, ale co możesz zrobić przy tak żenującym społeczeństwie? Polska to kraj kartoflany. Jednakowoż wzrasta spożycie pełnoziarnistego ryżu. 2009/11/15 00:00:50
@Dla mnie to oni są dokładnie tacy sami, tylko się przebierają w te czy inne piórka.
Dla mnie jednak w SLD jest prof. Senyszyn, która na paradę pójdzie, a w PO jest Niesiołowski, który może sobie pluć na PiS, a pasuje tam jak ręka do rękawiczki. @Różnica w 2007 była taka, że PO mogło odsunąć Kaczyńskiego od władzy, a SLD nie. Dla mnie na tym od początku polegała koalicja PO-PiS: podzielenie sceny politycznej na Toruń i Łagiewniki. Głosując na nich w ostatnich wyborach - kiedy to było wiadome, że cała polska złota młodzież schowa babcię i zagłosuje - za bardzo ich wzmocniłeś. 2009/11/15 00:01:50
@Ba, ale co możesz zrobić przy tak żenującym społeczeństwie?
No przecież wyemigrował i się teraz z nas nabija. 2009/11/15 00:07:38
@mrw
"Dla mnie jednak w SLD jest prof. Senyszyn" Ale ona nawet tam robi za dziwoląga. "Dla mnie na tym od początku polegała koalicja PO-PiS" Być może, ale pretensje miej też do SLD czasów Millera, które przygotowało grunt pod sukces Kaczyńskich w 2005 roku. "za bardzo ich wzmocniłeś" Jednakowoż wolę talibów z PO od talibów z PiS. A oni są mocni mocą społeczeństwa, które jest właśnie toruńsko-łagiewnickie, i co im zrobisz. "No przecież wyemigrował i się teraz z nas nabija." Dla Twojego dobra. Moim zdaniem, jedyna recepta na bolandyzm to szyderstwo i wypięcie się na cały ten bajzel. Może wtedy do bolandystów dotrze, że z takimi zaściankowymi poglądami nie zmodernizują kraju i zawsze będą kabaretem dla reszty UE, z którego albo się polewa (dalsi sąsiedzi), albo się nie lubi (bliżsi sąsiedzi). 2009/11/15 00:12:56
@bloody
"Dla Twojego dobra. Moim zdaniem, jedyna recepta na bolandyzm to szyderstwo i wypięcie się na cały ten bajzel. Może wtedy do bolandystów dotrze, że z takimi zaściankowymi poglądami nie zmodernizują kraju i zawsze będą kabaretem dla reszty UE, z którego albo się polewa (dalsi sąsiedzi), albo się nie lubi (bliżsi sąsiedzi)." Byzdura. To jakby wierzyć, że Terlikowski przejrzy na oczy i zrozumie, jaki jest śmieszny. Nie przejrzy i nie zrozumie. "pretensje miej też do SLD czasów Millera, które przygotowało grunt pod sukces Kaczyńskich w 2005 roku." Taki był Duch Czasów. Poza tym SLD Millera było neoliberalne aż miło, zaś antyklerykalnych momentów nie pamiętam. 2009/11/15 00:28:29
@urbane.abuse
"Byzdura. To jakby wierzyć, że Terlikowski przejrzy na oczy i zrozumie, jaki jest śmieszny. Nie przejrzy i nie zrozumie. " Ale ja nie chcę, żeby zmieniał poglądy, tylko żeby zrozumiał, że musi z nimi zejść do podziemia. 2009/11/15 00:33:28
@Ale ja nie chcę, żeby zmieniał poglądy, tylko żeby zrozumiał, że musi z nimi zejść do podziemia.
Do Dzień Dobry TVN. A potem wraca do domu, macza penis w kałamarzu i pisze kolejny odcinek powieści pt. "Operacja Chusta" o Terlikowskim, który musiał zejść do podziemia. 2009/11/15 00:41:59
@bloody
"Ale ja nie chcę, żeby zmieniał poglądy, tylko żeby zrozumiał, że musi z nimi zejść do podziemia." Przecież nigdzie nie napisałem, że ma zmienić. Zauważyłem tylko, że nie wierzę w jego osobiste, samodzielne olśnienie, że ze swoim światopoglądem powinien pospierdalać. To się wogle ludziom rzadko zdarza, taki samokrytycyzm. 2009/11/15 00:44:08
@urbane.abuse
"Poza tym SLD Millera było neoliberalne aż miło, zaś antyklerykalnych momentów nie pamiętam." La única diferencia actual entre liberales y conservadores, es que los liberales van a misa de cinco y los conservadores van a misa de ocho. @mrw "A potem wraca do domu, macza penis w kałamarzu i pisze kolejny odcinek powieści pt. "Operacja Chusta" o Terlikowskim, który musiał zejść do podziemia." No właśnie! W momencie, w którym oni będą tak zdesperowani, że zaczną na serio robić zamachy terrorystyczne, uznam że coś się w kraju zmieniło na lepsze. 2009/11/15 00:50:34
@urbane.abuse
"Przecież nigdzie nie napisałem, że ma zmienić. Zauważyłem tylko, że nie wierzę w jego osobiste, samodzielne olśnienie, że ze swoim światopoglądem powinien pospierdalać. To się wogle ludziom rzadko zdarza, taki samokrytycyzm." Ja liczę na nie tyle olśnienie, co ugięcie się pod presją faktów ("czemu w tym kraju tak pusto i PKB nam spada, jak innym rośnie? aha, bo wszyscy spierdalają"). Może to jest naiwne, bo można być dobrym programistą a jednocześnie gejożercą, ale pozwól mi mieć JAKĄKOLWIEK nadzieję. 2009/11/15 01:21:13
@Ja liczę na nie tyle olśnienie, co ugięcie się pod presją faktów
FAKTÓW? Hahaha oh wow. Od kiedy oni potrzebują do czegokolwiek faktów? 2009/11/15 02:08:48
@Np. do finansowania ich emerytur?
Ich tzn. naszych wszystkich starych? 2009/11/15 02:21:08
Przecież swoich mogę ewakuować do siebie/dofinansowywać przez Paypala, a Terlikowski niech sobie radzi bez moich podatków. Zwróć uwagę na to, że ta prawicowa hołota na ogół żyje na posadach państwowych.
2009/11/15 02:23:45
Sorry Królik, ale teraz wpadasz w tony Braineatera, co się skrzyknął z kumplami i jeżdżą parowozem z Katowic do Gdańska (not).
2009/11/15 02:25:01
Also: gdybyś spędzał mniej czasu na nienawidzeniu Urbana to możesz byś się w słuchał w jego mądrości, takie jak "Rząd się wyżywi".
2009/11/15 02:29:17
@mrw
"Sorry Królik, ale teraz wpadasz w tony Braineatera" Nie, bo ja nie twierdzę, że to jest strategia optymalna, a na pewno nie jest dobra dla ogółu społeczeństwa. My whole point jest taki, że to ma być strzał w mordę na otrzeźwienie. A więc ofiary muszą być w ludziach i sprzęcie. "gdybyś spędzał mniej czasu na nienawidzeniu Urbana" Że co? "to możesz byś się w słuchał w jego mądrości, takie jak "Rząd się wyżywi"." Toteż mam taką obawę, że Bolanda może znaleźć punkt równowagi na poziomie jakiejś Albanii albo kraiku z Ameryki Południowej. Cała nadzieja w tym, że Polacy mają większe ambicje. Poza tym, sytuacja w której Terlikowski z paroma kumplami są rządem który "się wyżywia", a reszta kraju ich za to nienawidzi, też mi pasuje, bo to bankructwo ich ideologii. 2009/11/15 02:43:31
@dodosdontquack
"I want you to remember that no bastard ever won a war by dying for his country. He won it by making the other poor, dumb bastard die for his country." 2009/11/15 02:51:25
@Nie, bo ja nie twierdzę, że to jest strategia optymalna, a na pewno nie jest dobra dla ogółu społeczeństwa.
No to defakto teraz twierdzisz, że w ostatnich wyborach było zagłosować na PiS, żeby się do cna i na amen skompromitowali. 2009/11/15 03:05:15
@ugięcie się pod presją faktów
Przecież to zdradziecka łunia szcza do mleka. 2009/11/15 03:09:05
@ krwawy_krolik
Zawsze go tak podziwiałam, a teraz sobie myślę, że łatwo wygłaszać takie teksty, jak się jest generałem Armii Stanów Zjednoczonych. 2009/11/15 03:12:15
@Zawsze go tak podziwiałam, a teraz sobie myślę, że łatwo wygłaszać takie teksty, jak się jest generałem Armii Stanów Zjednoczonych.
Ogólnie jak się jest na czubku to łatwo się wygłasza, vide JP2, największy polski myśliciel świata. 2009/11/15 04:24:13
@mrw
"No to defakto teraz twierdzisz, że w ostatnich wyborach było zagłosować na PiS, żeby się do cna i na amen skompromitowali. " Nie, bo wysoki wynik w wyborach legitymizuje. "Zawsze go tak podziwiałam, a teraz sobie myślę, że łatwo wygłaszać takie teksty, jak się jest generałem Armii Stanów Zjednoczonych. " A mi jest łatwo wygłaszać moje teksty o ostatecznym krachu Bolandy z odległości 1000km, ale i tak mam rację ;-) 2009/11/15 04:26:16
@arturjac
"Przecież to zdradziecka łunia szcza do mleka." Wiem, ale mi nie chodzi o to, żeby porzucili postawę "zdradziecka łunia szcza do mleka, ale my się nie damy" na rzecz "ojej, ale byliśmy głupi" tylko na rzecz "zdradziecka łunia nas zgnoiła, musimy udawać że lubimy gejów". 2009/11/15 08:57:36
@: Głosując na nich w ostatnich wyborach - kiedy to było wiadome, że cała polska złota młodzież schowa babcię i zagłosuje
Że what? Ja wiem, że do status quo człowiek się szybko przyzwyczaja i potem traktuje jak Konieczność Dziejową (prawica ma to samo z IIIRP), ale bez przesady. Ja i google jeszcze pamiętamy te flejmy u WO na kogo głosować, żeby na pewno ich wykopać w kuper, okraszane wręcz pesymistycznymi głosami (zda się, że m.in. Królika), że i tak się nie zmobilizujemy i PiS wygra po raz drugi (bo się ich zastępy zmobilizują bardziej, bo ich drugie imię to karność i mobilizacja). OK - najbardziej pesymistyczne przewidywania okazaly się przesadzone, ale weś nie gadaj teraz, że głosując na PO za bardzo ją wzmocniliśmy. Damn! Przecież nawet dzisiejsza oczywistość w postaci ujebania Leppera i LPR-a to był zaskok! (co BTW ładnie pokazuje na przykładach, że prawdziwym progiem wyborczym w Polsce jest 3%) 2009/11/15 10:56:13
@Że what?
Że dot. Przecież to był czas, kiedy otłuszczona klasa średniego wyjebania na wybory i studenteria-palanteria podnosiła leniwe dupska, żeby je zatargać na pierwsze od 10 lat wybory. No i mów sobie co chcesz, przegrywanie skompromitowanej partii to w Polsce zawsze była historyczna konieczność (AWS, SLD). @Ja i google jeszcze pamiętamy te flejmy u WO Te? wo.blox.pl/2007/10/Latarnik-wyborczy.html No proszę, dla mnie cały czas najgorsze co mogło się zdarzyć to zakonserwowanie PiS-bis pod postacią PO, gdzie masz tych samych buców typu Niesiołowski i Sikorski, tylko że już złota polska młodzież na nich nie daje faka, bo nie robią nic równie memonośnego co Kaczory. Ja chłopcom z PO wciąż pamiętam aferę żubrową i mi prędzej ręka uschnie, niż dam na nich kreskę. 2009/11/15 10:59:01
@kk: "zdradziecka łunia nas zgnoiła, musimy udawać że lubimy gejów"
W końcu zgnoi i zmusi, taki też jest strategiczny cel kulturkampfu. @reszta: Ideałem prawicy jako całości dla towarzystwa tutaj jest przecież zepchnięta na margines cieńszy od błędu statystycznego w sondażach, rozdarta między radykalizacją dla zachowania tego jednego procenta a zgniłymi kompromisami ideowymi w bezskutecznych próbach pozyskania tych kilku więcej. Czyli coś jak UPR. Zatem teraz mam uciechę, że zanim konieczność dziejowa i Unia Nasza Kochana doprowadzą do tego stanu, to tymczasem taki los czeka Ostatnią Nadzieję Polskiej Lewicy. A trzeba było zdekomunizować to towarzycho na początku? Ale nie: upiory endecji tylko czyhały, więc silna formacja postkomunistyczna była konieczna, żeby przed nimi obronić. No to można sobie pogratulować: plan wykonany, widmo zamordowane razem z szansą na odrodzenie polskiej lewicy. Y. 2009/11/15 11:18:59
A czego mogłeś się spodziewać po Napieralskim? Przecież z badań wychodzi, że taki jest w większości 'aktyw' SLD. Ktoś go wybrał.
A potem się dziwią, że nie są w stanie porwać społeczeństwa. Phi. Nie ma żadnej rady dla pana N. Czy się będzie ukrywał czy nie ze swoim credo religioso i tak jest w każdym swoim ruchu czy wypowiedzi nieautentyczny. Doprawdy niewielu znam polityków, których przekaz jest aż tak mało wiarygodny. Nawet pisowcy w swoim obłąkaniu mają jakieś przekonania. A ten po prostu lawiruje. A kiedy jeszcze zacznie o sobie wspominać w 3 osobie, to już mamy komplet i nie wiem jak wam ale mnie się robi wszystko naraz. Trzeba być autentycznym, mieć poglądy i zjednać do nich ludzi. Finito. W przeciwnym razie równie dobrze można zrobić badania rynku, pod to napisać statut partii, wywalić sprytnie przeciwników z niej, sprzedać kamienice i wystawić Olechowskiego na prezydenta. 2009/11/15 12:32:57
@ wpadasz w tony Braineatera
i w dodatku ma rację. naprawdę dużo zdrowsze jest zastanawianie się, gdzie tu spierdolić ze swoimi, niż za którym ciulem karteczkę wrzucić, skoro ciule z jednej matrycy schodzą i różnią się od siebie tylko krojem garnituru. To czy kartoflana kraina ugnie się pod ciężarem prawicowego, czy pseudolewicowego gówna, jest naprawdę obojętnie, byle mieć wygodny schron, gdzieś daleko (np 80 km na południe, w całkiem cywilizowanych Czechach. Nowa Lewica jeśli się pojawi, będzie przechujową lewicą w stylu WO, czy Sierakowskiego, więc dziękuję bardzo, chuj im w dupę, tak jak papistom. Zmiana papieża na Magdalenę Środę czy Szenyszyn, to żadna zmiana. 2009/11/15 13:19:43
@braineater
No kurde ze swoim podejściem do spraw państwowości pt. "najlepsze państwo to Państwo Braineaterowie i zapas trawy" to dużo wnosisz do dyskusji. No i co to za wyjście, że Polactwo mówi wypierdalaj, a my wypierdalamy? 2009/11/15 13:22:39
@ A trzeba było zdekomunizować to towarzycho na początku?
Przecież to nie było tak: postkomunistyczna lewica znalazła sobie niszę, bo postsolidarnościowa lewica sobie lewicowość odpuściła na rzecz "rządów fachowców ponad podziałami". A problemem Napieralskiego nie jest to, że nie został zdekomunizowany, lol. @Czy się będzie ukrywał czy nie ze swoim credo religioso i tak jest w każdym swoim ruchu czy wypowiedzi nieautentyczny. Generalnie nie fetyszyzuję autentyzmu. 2009/11/15 13:42:08
@ najlepsze państwo to Państwo Braineaterowie i zapas trawy
może być bez zapasu, ale tak, w ten sposób ogólnie streszczają się moje poglądy na państwowość. Serio, nie czuję różnicy pomiędzy Prawdziwy Polak Chodzi do Kościoła, a Prawdziwy Polak Segreguje Śmieci i Nie Segreguje Rasowo, bo zawsze opiera się to o jakiegoś ciula, lub grupkę ciuli, którym się wydaje, ze mają monopol na Prawdziwego Polaka, który nijak nie jest w zgodzi z moją definicja PP, sprowadzającą się do Prawdziwy Polak ma w głębokiej piździe bycie Prawdziwym, Polakiem i przejmowanie się odgórnie narzuconym wizerunkiem. Obojętnie, czy będzie to MacLewica WO, czy siermiężne klony Żiżka, czy banda prawicowych lujów w przyklęku przed częstochowskim bohomazem, żadna z tych formacji yntelektualnych nie ma mi nic do zaoferowania, więc nie widzę powodu, dlaczego miałbym się nimi przejmować. Jeśli zaczną mnie wkurwiać nadmiernie, to wzuję buciki i kapotę, wezmę żonę pod pachę i se znajdziemy cywilizację, która nie wkurwia. A póki tylko se pierdolą w mediach, to jest mi jedno, czy kieruje nimi duch święty, czy duch karola m. @ No i co to za wyjście, że Polactwo mówi wypierdalaj, a my wypierdalamy Honorowe. Jak mnie gdzieś nie chcą, to się nie pcham na siłę, bo i po co? 2009/11/15 13:51:14
Napieralski już dawno się zdekonspirował prawicową wymową. Parafrazując polskiego króla Juliana: jesteś tylko małom smutnom (ew. trupiom) główkom, panie Napieralski.
2009/11/15 14:00:40
@brain
"Prawdziwy Polak Segreguje Śmieci i Nie Segreguje Rasowo" To jest raczej Polak Który Chce Bardzo Być Francuskim Angolem ze Szwajcarii. "żadna z tych formacji yntelektualnych nie ma mi nic do zaoferowania, więc nie widzę powodu, dlaczego miałbym się nimi przejmować" A co konkretnie chciałbyś od nich dostać? 2009/11/15 14:06:46
@ A co konkretnie chciałbyś od nich dostać
to co od każdej partii czy religii: przyznanie, że chodzi tylko i wyłącznie o władzę i kasę oraz wciskanie ściemnionych uzasadnień w temacie, dlaczego są ludziom niezbędni. Partia, która się rozwiąże w dniu powstania, uznając własną zbędność, będzie pierwszą na jaką zagłosuję. 2009/11/15 14:12:46
@prawdziwy polak
prawdziwy polak jest najbrzydszy na świecie! www.tvn24.pl/12691,1628327,0,1,najbrzydsi-mezczyzni-sa-z-polski,wiadomosc.html 2009/11/15 16:08:28
@może być bez zapasu,
Byś musiał brać ode mnie mp3 wtedy. @ale tak, w ten sposób ogólnie streszczają się moje poglądy na państwowość. "nienawidzę komuchów, eurokomuchów, katokomuchów, ekokomuchów, socjalistów, socjaldemokratów, socjalliberałów, narodowych socjalistów, bolszewików, aktywistów gejowskich, związków zawodowych, faszystów, rasistów, feministek, większości nacjonalistów i całej innej hołoty której krytyki nie oszczędzę i która wie lepiej ode mnie na co mam wydać moje pieniądze" @Honorowe. Jak mnie gdzieś nie chcą, to się nie pcham na siłę, bo i po co? bo HAHAHA KURWO JA TU MIESZKAM? @Partia, która się rozwiąże w dniu powstania, uznając własną zbędność, będzie pierwszą na jaką zagłosuję. I sami zbudujecie parowóz, pamiętam. 2009/11/15 16:43:40
@ I sami zbudujecie parowóz, pamiętam.
No tak. Zdolność do działania grupowego sprawdza się tylko w takich - doraźnych - wypadkach: zrobić przeprawę przez rzekę, zagonić wielkiego mamuta do dołu. Wszystko się sypie, gdy cel nie jest doraźny, tylko jest jakąś z dupy wyjętą ideologią, abstrakcyjnym bredzeniem o równości, demokracji, wartościach czy paru innych słowach, pod które każdy sobie podkłada swoje definicje. Wtedy się okazje, że każdy ma na te pojęcia inny pomysł, więc wmawianie sobie, że się myśli tak, jak jakaś grupa, która przypadkiem używa takich samych słów, raczej nie prowadzi do niczego sensownego, poza zajebmy tych, którym nie pasują nasze definicje, albo spróbujmy przekonwertować resztę, tak, żeby zapomnieli o znaczeniach, jakie same nadawali i przyjęli nasze. Pomysłów na zabicie mamuta tez może być kilka(naście), ale wszystkie sensowne dają jeden wynik - mięso w misce, pomysłów na państwo może być nieskończenie wiele i wszystkie (razem z bezsensownymi) też dają jeden wynik - przestajesz myśleć samodzielnie, bo grupa buców powiedziała, że nie musisz, wystarczy, że dasz im grosik, a oni za ciebie wszystko załatwią - zbudują drogi, opłacą lekarzy, wyślą wszystkich murzynów, czy kogo tam nie lubisz do auszwica. @ bo HAHAHA KURWO JA TU MIESZKAM? Bo hahah, kurwo, każe ci ktoś? Masz dwie ręce, dwie nogi, w pół roku zarobisz, żeby się wynieść gdzie ci pasi i nikt cię nie będzie wkurwiał. @ Byś musiał brać ode mnie mp3 wtedy i popaść w przygnębiający alkoholizm. 2009/11/15 16:47:39
+
@ nienawidzę to już sobie dopowiedziałeś. Nienawiść wymaga zaangażowania emocjonalnego. Walą mnie wszystkie grupy nacisku, dopóki cała ich działalność sprowadza się do wyciskania pryszczy. A jak przestają mnie walić, to albo uczę się je obchodzić (zwykle prostsze niż przejmowanie się kolejnym głupim prawem czy narzucanym poglądem), albo się przenoszę. Jak na razie żadna nie naciska tak, żebym się czuł zmuszony do tego drugiego. 2009/11/15 16:50:08
"A problemem Napieralskiego nie jest to, że nie został zdekomunizowany, lol."
Tak, wystarczy Napieralskiego zastąpić i będzie cacy, doły partyjne i wierchuszka SLD aż pali się do tego, żeby na szefa wybrać ideowego socjalistę, rotfl. Y. 2009/11/15 17:11:04
@mrw
"bo HAHAHA KURWO JA TU MIESZKAM? " Nie tylko mieszkasz, ale nasiąkasz Bolandą. Czasami wyraźnie widać, że bliżej Tobie do Terlikowskiego, niż mi do Ciebie. 2009/11/15 17:40:39
@: Przecież to był czas, kiedy otłuszczona klasa średniego wyjebania na wybory i studenteria-palanteria podnosiła leniwe dupska, żeby je zatargać na pierwsze od 10 lat wybory.
This is NOW, that was then. Wtedy nie było to oczywiste, czy a) podniesie b) nie zostanie zagłosowana przez więcej podniesionych dupsk c) jak już podniesie, to będzie nie będzie jej wszystko jedno na kogo głosuje (wiesz, jak ktoś jest otłuszczeńcem, albo palanterią, to mu się może pomysł na głosowanie zmienić jeszcze 5 metrów przed komisją) @: Jeśli zaczną mnie wkurwiać nadmiernie, to wzuję buciki i kapotę, wezmę żonę pod pachę i se znajdziemy cywilizację, która nie wkurwia. Chyba na Księżycu... @: przyznanie, że chodzi tylko i wyłącznie o władzę i kasę oraz wciskanie ściemnionych uzasadnień w temacie, dlaczego są ludziom niezbędni. No przecież to jest oczywiste, że tak jest, szczególnie właśnie dla McLewicy w typie kapecji z Zizkiem pod pachą. Nawilża Cię samokrytyka i szczerość? Będziesz popierał kogoś, kto się przyzna, że polityka to ściema? No to jesteś najłatwiejszym targetem politycznym evah! Bądź sobą, wybierz Pepsi. 2009/11/15 17:44:23
@Nie tylko mieszkasz, ale nasiąkasz Bolandą.
Ty bolandztwo zabrałeś ze sobą na wyspy i co? @Czasami wyraźnie widać, że bliżej Tobie do Terlikowskiego, niż mi do Ciebie. O, rozwiń to, bo to ciekawe. @Zdolność do działania grupowego sprawdza się tylko w takich - doraźnych - wypadkach: zrobić przeprawę przez rzekę, zagonić wielkiego mamuta do dołu. Kurde, mam wrażenie, że tego flejma przerabialiśmy. Przecież wiesz, że obywatelskie skrzyknięcie działa w lokalnych przedsięwzięciach typu "zróbmy plac zabaw", ale potem wymaga STRUKTUR. I te struktury na całym kurewskim świecie wyglądają tak samo. @to już sobie dopowiedziałeś. Spokojnie, cisnąłem tylko pastę z bloga jakiegoś prawicowego pojeba. @Tak, wystarczy Napieralskiego zastąpić i będzie cacy, doły partyjne i wierchuszka SLD aż pali się do tego, żeby na szefa wybrać ideowego socjalistę, rotfl. Generalnie tak sobie wyobrażam działanie partii - góra narzuca narrację, a reszta ssie cyca i wylizuje koryto. @Bo hahah, kurwo, każe ci ktoś? Masz dwie ręce, dwie nogi, w pół roku zarobisz, żeby się wynieść gdzie ci pasi i nikt cię nie będzie wkurwiał. Ale *dlaczego* mam spierdalać, skoro tu się urodziłem i tu mieszkam? 2009/11/15 17:46:05
@This is NOW, that was then. Wtedy nie było to oczywiste
Z ruchów memów mi wynikało, to co wtedy pisałem I CO KURWA MIAŁEM RACJĘ. 2009/11/15 17:47:31
@mrw
"Ty bolandztwo zabrałeś ze sobą na wyspy i co?" Bezdura. Właśnie wyjeżdżając, strzepnąłem z rękawa ostatnie pyłki. "O, rozwiń to, bo to ciekawe. " Dzielisz z nim typowo bolandzką skłonność do podniecania się cudzym życiem. "Ale *dlaczego* mam spierdalać, skoro tu się urodziłem i tu mieszkam?" Żeby nie być niewolnikiem geografii i trybalizmu. 2009/11/15 17:50:46
@: Z ruchów memów mi wynikało, to co wtedy pisałem I CO KURWA MIAŁEM RACJĘ.
To znaczy padły twoje numerki w totku, co ostatecznie uzasadnia Twój system obstawiania liczb parzystych w dni nieparzyste. 2009/11/15 17:54:55
@Bezdura. Właśnie wyjeżdżając, strzepnąłem z rękawa ostatnie pyłki.
Denial. Bo co, zgoliłeś brodę? @Dzielisz z nim typowo bolandzką skłonność do podniecania się cudzym życiem. Gdzie? @Żeby nie być niewolnikiem geografii i trybalizmu. A "przymusowa aborcja"="prawo do aborcji". 2009/11/15 17:56:01
@To znaczy padły twoje numerki w totku, co ostatecznie uzasadnia Twój system obstawiania liczb parzystych w dni nieparzyste.
O, jeszcze mi napisz, że memetyka to nie jest "prawdziwa nauka". 2009/11/15 18:03:59
@: Żeby nie być niewolnikiem geografii i trybalizmu.
Tu za to nie jesteśmy obywatelami drugiej kategorii. @: O, jeszcze mi napisz, że memetyka to nie jest "prawdziwa nauka". Zaraz po tym, jak napiszę Ci definicję "posiadania racji". Właśnie jakoś Twoje ówczesne memy niewielu przekonały. Tak się ostatecznie okazało, że zostały wylosowane (w dobrej woli zakładam, bo już nie chce mi się odświeżać co dokładnie kto wtedy mówił), ale wówczas ich impact był słaby. 2009/11/15 18:09:39
@mrw
"Bo co, zgoliłeś brodę?" Niewolnik symboli. "Gdzie?" P/w. Wiem, zaraz będzie obrona "to tylko dla lulzów". "A "przymusowa aborcja"="prawo do aborcji"." A bredzisz od rzeczy. @inz.mruwnica "Tu za to nie jesteśmy obywatelami drugiej kategorii." Nie dostrzegam różnicy na codzień, a na prawie głosu do Izby Gmin mi nie zależy. Zresztą, po paru latach pewnie bez problemu dostałbym obywatelstwo brytyjskie, gdybym chciał. "Tak się ostatecznie okazało, że zostały wylosowane (w dobrej woli zakładam, bo już nie chce mi się odświeżać co dokładnie kto wtedy mówił), ale wówczas ich impact był słaby." Co więcej, nie wiemy jakby wyglądała scena polityczna gdyby PO nie wygrało z PiS. I tego MRW nie przeskoczy, choćby histeryzował cały dzień z żalu. 2009/11/15 18:10:44
@krolik
"Ja liczę na nie tyle olśnienie, co ugięcie się pod presją faktów ("czemu w tym kraju tak pusto i PKB nam spada, jak innym rośnie? aha, bo wszyscy spierdalają")." Tylko to innym spada, a nam rośnie, jeśli już jesteśmy przy faktach, a i... "Np. do finansowania ich emerytur?" ... systemy emerytalne w Europie są zazwyczaj w podobnie opłakanym stanie, podobnie jak budżety. Praktycznie cały zachodni świat jest na czerwonym. 2009/11/15 18:14:04
@tymczasowekontonagazecie
"Tylko to innym spada, a nam rośnie, jeśli już jesteśmy przy faktach, a i... " Rostowski fałszuje deficyt budżetowy, skąd mam wiedzieć, co oni robią ze statystykami wzrostu PKB? Także: Polska zawsze jest 100 lat za resztą świata. "... systemy emerytalne w Europie są zazwyczaj w podobnie opłakanym stanie, podobnie jak budżety. Praktycznie cały zachodni świat jest na czerwonym." Ale oni mają zachodnie ambicje i zachodnie możliwości, a my mamy zachodnie ambicje ale wschodnie (dzięki, Terlikowscy!) możliwości. 2009/11/15 18:14:10
@: na codzień
"na co dzień" -- nigga plz. Ale wiesz, że Królik, ty nigdy nie będziesz Anglikiem? Prawo wybrocze i obywatelstwo to duperele. Przecież do końca życia nie będziesz kumał połowy kodów kulturowych. Z iloma osobami gadasz na brytyjskich blogach? 2009/11/15 18:16:46
@Niewolnik symboli.
Raczej miłośnik rytów i fajnie, że sobie zrobiłeś podstrzyżyny, ale co z tego wynika? Nie widzę jakościowej różnicy w Twoich komciach sprzed i po emigracji, więc nie sądzę, żebyś się zmienił. @P/w. Wiem, zaraz będzie obrona "to tylko dla lulzów". P/w? @A bredzisz od rzeczy. Nie, nie bredzę, tylko czekam aż mi wyjaśnicie, dlaczego mam wypierdalać z mojego stawu. Jak żydzi/Żydzi w 68. @Co więcej, nie wiemy jakby wyglądała scena polityczna gdyby PO nie wygrało z PiS. Dlaczego uważasz, żeby nie wygrało? 2009/11/15 18:17:29
@Z iloma osobami gadasz na brytyjskich blogach?
Doktora nie ogląda! 2009/11/15 18:18:10
@inz.mruwnica
"Ale wiesz, że Królik, ty nigdy nie będziesz Anglikiem?" Polakiem też nigdy nie będę, bo nie uprawiam kultu JP2. "Przecież do końca życia nie będziesz kumał połowy kodów kulturowych." Nigga plz, ale połowy polskich też nie kumam, bo nie jestem Ślązakiem, nie jestem góralem, nie pracuję w Biedronce. Podziały klasowe są stokroć ważniejsze niż etniczne, a kody kulturowe mojej klasy w Londynie wchłaniam przez osmozę ("Central Bank of Jamaica says everyone should just chill out"). "Z iloma osobami gadasz na brytyjskich blogach?" Gadam w realu. 2009/11/15 18:22:47
@mrw
"Doktora nie ogląda!" Jak nie ogląda, jak ogląda. "Nie widzę jakościowej różnicy w Twoich komciach sprzed i po emigracji, więc nie sądzę, żebyś się zmienił. " ... "P/w?" Patrz wyżej. Przypierdalanie się o brodę, co Cię mój wygląd obchodzi? Naprawdę wyglądam tak: img.moronail.net/img/1/0/2110.jpg Zadowolony? "Nie, nie bredzę, tylko czekam aż mi wyjaśnicie, dlaczego mam wypierdalać z mojego stawu. Jak żydzi/Żydzi w 68." Przecież nikt Ci nie *każe* wypierdalać, ja tylko stwierdziłem, że najlepiej pozwolić temu syfowi upaść. To jak z alkoholikiem, jak nie zaliczy gleby, to nie przestanie chlać. "Dlaczego uważasz, żeby nie wygrało?" Bo powstałaby koalicja PiS-LiD. 2009/11/15 18:29:55
@: Polakiem też nigdy nie będę, bo nie uprawiam kultu JP2.
Pierdolicie Hipolicie. Do mówienia o tym, jak to jest być Polakiem masz high ground i masz wpływ na (re)definicję, tj. pulę żetonów memetycznych. O brytyjskości możesz se conajwyżej popierdywać, że wy angole jesteście tacy, kurwa, pompatyczni. Ach, żeby nie było -- nie mówię, ze to świetnie, ani nieświetnie, bo ani mi sądzić ani nie sądzić. @: Nigga plz, ale połowy polskich też nie kumam, bo nie jestem Ślązakiem, nie jestem góralem, nie pracuję w Biedronce. Skala @: Podziały klasowe są stokroć ważniejsze niż etniczne, a kody kulturowe mojej klasy w Londynie wchłaniam przez osmozę Język. 2009/11/15 18:31:05
@...
Już o tym rozmawialiśmy, zdaje się. @Przypierdalanie się o brodę, co Cię mój wygląd obchodzi? Przecież wiesz, że nie chodziło, że mnie obchodzi, tylko o dosranie z jakiejś tam okazji. Owszem, for teh lulz, nie for teh drama. Terlikowski jest for teh drama. @Przecież nikt Ci nie *każe* wypierdalać Braineater mniej więcej tak sugerował. @Bo powstałaby koalicja PiS-LiD. To było niemożliwe. Prędzej PO-LiD. 2009/11/15 19:25:11
@ tylko czekam aż mi wyjaśnicie, dlaczego mam wypierdalać z mojego stawu
Rypko, misiu, kochanie wręcz.. przecież ani Królik ani ja nie mówimy Ci, że masz spierdalać z twojego stawu, po prostu weź sobie staw ze sobą, tam gdzie Ci będzie wygodniej. Kjujik przeniósł sobie staw do Anglii, ja w ciągu plus minus dziesięciu lat przeniosę się gdzieś, gdzie średnia temperatura roczna oscyluje ok 35C, bo nic mnie bardziej nie wkurwia niż zima, pojebani politycy to przy tym mały pikuś, ale przecież żaden z nas nie opuścił/nie opuści swojego prywatnego stawu, zawsze mamy go przy sobie. A to, czy będzie on na Jamajce, czy w Hanysowie czy w nadmorzu, to jeden chuj. 2009/11/15 19:25:46
@krwawy_krolik
"Rostowski fałszuje deficyt budżetowy, skąd mam wiedzieć, co oni robią ze statystykami wzrostu PKB?" Oczywiście, można przyjąć, że to wszystko kłamstwa i propaganda sukcesu, ale to nie zmienia sytuacji innych państw, które zwyczajnie toną. "Ale oni mają zachodnie ambicje i zachodnie możliwości, a my mamy zachodnie ambicje ale wschodnie (dzięki, Terlikowscy!) możliwości." Czy nie dostanę zachodniej emerytury czy wschodniej... dla mnie na jedno. Bankructwo to bankructwo, kończy się kasa i już. Nic nie pomogą prawa kobiet i parady gejów. To nie jest żadne źródło dobrobytu. 2009/11/15 20:27:53
A n aczym ma polegać to obsysanie Sierakowskiego?
@Zdolność do działania grupowego sprawdza się tylko w takich - doraźnych - wypadkach: zrobić przeprawę przez rzekę, zagonić wielkiego mamuta do dołu. Wszystko się sypie, gdy cel nie jest doraźny, tylko jest jakąś z dupy wyjętą ideologią, abstrakcyjnym bredzeniem o równości, demokracji, wartościach czy paru innych słowach, pod które każdy sobie podkłada swoje definicje. Wtedy się okazje, że każdy ma na te pojęcia inny pomysł, więc wmawianie sobie, że się myśli tak, jak jakaś grupa, która przypadkiem używa takich samych słów, raczej nie prowadzi do niczego sensownego, poza zajebmy tych, którym nie pasują nasze definicje Korwinizm 2.0 2009/11/15 20:35:14
@zamorano102
Korwinizm 2.0 Tyle zachodu, a wystarczyło napisać "nie podoba misie". 2009/11/15 20:45:17
@braineater
(...)ja w ciągu plus minus dziesięciu lat przeniosę się gdzieś(...) To ja z tej okazji od razu proponuje, żebyśmy kiedyś wypili przed. No bo właśnie, brain, no właśnie, bo - mieszkamy blisko, chcesz spotkać mnie, mnie chcesz spotkać, brain? Maila znajdziesz na przesłicznym blogasku moim. Oczywiście ja wcale nie nalegam, wcale. 2009/11/15 20:45:54
@Tyle zachodu, a wystarczyło napisać "nie podoba misie".
Przecież ma rację i nie jest to kwestia "nie podoba misie", tylko oderwania od rzeczywistości. 2009/11/15 21:03:09
@mrw
No jeśli uważa, że poglądy braina można sobie łatwo skwitować jednym słowem, które sugeruje przynależność do akurat bardzo określonego poglądu, tak, jakby by rzeczywiście był tylko jeden typ światopoglądu, który będzie wiązał się z tym, co przedstawił brain, to w grę, poza krytyką rzekomego oderwanie od czegokolwiek wchodzi tAAAAAAAAAAAAAAAKA niewiedza zamorano. Bo poglądy prezentowane przez Braina prezentował np. kilku jak najbardziej socjalistów. I chodzi tu zarówno te dotyczące tego, jaki rodzaj organizacji jest pożądany dla ludzi poddających się rygorom tej organizacji, a nie zaliczających się do kierownictwa organizacji, jak i to, jak działają państwa (że są one głównie formacjami służącymi klasie rządzącej, a nie - urządzeniami służącymi bezinteresownej administracji) - obydwa poglądy wyrażali choćby anarchiści, zwłaszcza podobne i z podobną podbudową światopoglądową, którą ma brain - anarchoindywidualiści. I nie bardzo na razie złapałem, dlaczego dlaczego one miałby być bardziej oderwane od rzeczywistości niż pogląd "bo wszędzie tak jest i tak będzie, bo tak". 2009/11/15 21:13:18
@No jeśli uważa, że poglądy braina można sobie łatwo skwitować jednym słowem, które sugeruje przynależność do akurat bardzo określonego poglądu
Przecież napisał, że 2.0, i jest to celna szydera. @choćby anarchiści, och please. 2009/11/15 21:16:46
Po pierwsze poglądy wyrażane przez Zamorano w sformułowaniu "Korwinizm 2.0" były skrótem myślowym i przenośnią po drugie osobiście sądzę, że poglądy wyrażane przez Braina (do którego osobiście nic nie mam, po prostu jak czytam jego takie teksty wpadam w jak to pisze gospodarz w Uncany Valley) w moim przekonaniu nie są ani anarchizmem, wolnościowym socjalizmem czy czymkolwiek w tym stylu, za to wpisują się w coś moim subiektywnym zdaniem coś co bym nazwał synkretyzmem populizmów antypolitycznego i antyestablishmentowego. Poza tym jeśli oderwanie od rzeczywistości jak to napisał MRW określić moje "Korwinizm 2.0" (zgadzam się z tą definicją MRW) to przecież anarchizm też się jak najbardziej łapie. W opinii bardzo wielu historyków idei i filozofów politycznych anarchizm to utopia. Nawiasem pisząc Korwin często wyraża się z uznaniem o anarchistach, zakładając że wyrastają z nich libertarianie.
2009/11/15 21:19:26
@mrw
Przecież napisał, że 2.0, i jest to celna szydera. No nie, bo korwinizm to jest dziwny miks amerykańskiego rajtlibertarianizmu (libertarianizmu w rjtkach hyhyhy) i jakiegoś tam konserwatyzmu, które to światopolglądy są staaaaaaaaaaaaaaaare. I w dodatku niektóre pomysły je budujące były prezentowane przez ludzi ze zupełnie innej bajki. och please. Oh, Chomsky, oh please. Zwłaszcza jeśli chodzi o podejście do państwa. Also: w zasadzie marksizm preszentuje bbbardzo podobne rozumienie państwa, jeśli się nie mylę. I ogólnie - socjalizm to był kiedyś taki bardzo antyetatystyczny coś. 2009/11/15 21:31:31
@zamorano
W opinii bardzo wielu historyków idei i filozofów politycznych anarchizm to utopia. Noa według niektórych nie da się przeprowadzić w sposób dosłowny trójpodziału władz. Hyhyhy. Nawiasem pisząc Korwin często wyraża się z uznaniem o anarchistach, zakładając że wyrastają z nich libertarianie. Nawiasem mówiąc ma rację, tyle, że nawiasem mówiąc, to np. z Proudona francuscy faszole też czerpali. Anarchizm jest po prostu dosyć chwytliwy i potrafi być płodny, bo kto by nie chciał być szlachetnym wojownikiem o wolność, która w dodatku zazwyczaj 1 do 1 zgadzała się z jego interesem własnym? Poza tym jeśli oderwanie od rzeczywistości jak to napisał MRW określić moje "Korwinizm 2.0" (zgadzam się z tą definicją MRW) to przecież anarchizm też się jak najbardziej łapie. No czyli wystarczyło napisać npmsię albo mi wskaż propozycję uprawiania polityki, która nie sprowadza się do "zajeb wroga i podziel łupy" i nie jest oderwana od rzeczywistości. poglądy wyrażane przez Braina (do którego osobiście nic nie mam, po prostu jak czytam jego takie teksty wpadam w jak to pisze gospodarz w Uncany Valley) w moim przekonaniu nie są ani anarchizmem, wolnościowym socjalizmem czy czymkolwiek w tym stylu, za to wpisują się w coś moim subiektywnym zdaniem coś co bym nazwał synkretyzmem populizmów antypolitycznego i antyestablishmentowego. No, ale jedno drugiego nie wyklucza. Aha, tak, byłem bucowaty, a co i nie, wcale czas przeszły nie jest taki uprawniony. Sorry. 2009/11/15 21:32:30
@ Korwinizm 2.0
Nope. Znaczy, ja wiem, że korwin i tak już przylgnął do mnie na ament (thankju, Mrufnica:), ale te idee pozapaństwowe to jest o wiele starsza utopia. Ten blog jest akurat ostatnim miejscem, żeby się przerzucać truchłami starych Niemców, typu Maks Stirner (jeśli już miałbym obrywać etykietką, to tą bym prosił, Jedyny i jego własność is The Holy Book w państwie brejniterów), ale to, że są one nieobecne w dyskursie politycznym, to jeszcze nie oznacza tak do końca, że ich nie ma. Są - wielokrotnie wygłaszane, często spławiane na zasadzie utopia (Ryand, wasza uciecha dobrym przykładem, bo poza tym, że była dramatyczną grafomanką, to obiektywizm ma ręce, nogi i głowę, nie ma natomiast żelaznej dupy, która jest niezbędna do jego realizacji) i nigdy nie realizowane, ale to jeszcze nie sygnał, ze należy je kompletnie odpuścić. @ Jaś siurli siur. Dam Ci znak co i jak 2009/11/15 21:45:11
@brain
Maks Stirner Cmok-cmok. Za to nie, nie, jak możesz lubić Św. Alicję od "zagłódźmy małe dzieci, dobroczynność jest zła" (tj. ja słyszałem, że w młodości jeszcze jej tak nie odpierdalało, ale na starość podobno tak). 2009/11/15 21:50:16
@mrw
Ahahaha. Nie. No właśnie, brain, szybko, wytłumacz, o co Ci chodzi. :) 2009/11/15 21:54:09
I tak łogulnie - czasami mi wstyd bycia utopistom, naprawdę. Potem czytam wo, dowiaduję się, że kapitalizm jest wielkim walcem z niezniszczalnego kryształu xsi z innego wymiaru, który stworzyli sami Przedwieczni, że on się sam się przetoczy i zmiażdży, cokolwiem mu stanie na drodze i nic nie poradzisz, bo planety się układają, a wo wie, bo pracuje w agorze, to wie. I wtedy normalnie, złe samopoczucie znika, zero wstydu, zero żeny.
2009/11/15 21:57:09
@ Jaś
Bo to w sumie wygląda tak, że Jebnięta Ayn bierze na warsztat Stirnera z Feuerbachem (od pierwszego kradnie znaczenie egoizmu, od drugiego stawianie w centrum prawa jednostki do samorealizacji) i dociska wajchę do samego końca, dorzucając do tego betonową wiarę w kapitalizm. I wtóruje Stirnerowi w tym, że ciągle podkreśla nierówność układu jednostka/państwo, choć w odróżnieniu od Maksa nie widzi w państwie zbędnej abstrakcji, czasem dochodzi do wniosku, że organizm chroniący dupę poszczególnych jednostek, jest ok, Maksio mial na to wyjebane, uznawał państwo za widmo, które nie istnieje nigdzie poza głowami ludzi, zgadzających się na jego istnienie. I tak właściwie cała Ryand jest ze Stirnera, tylko zremixowanego na czasy popkultury i kapitalizmu. 2009/11/15 22:03:29
@brain
Ale kurwa, to była smętna moralistka. Zresztą jak można jednocześnie afirmować jednocześnie ludzki egoizm i popierać kapitalizm - kiedy to jest jawnie (nie jest?) system mocno sprzeczny z interesem sporych rzesz ludzkich. Tyle, że tych, co są po złej stronie pały i tych, którzy uczą się w publicznych szkołach :). No więc jeśli ktoś nagle proponuje egoizm + etykę, która się z tym egoizmem jawnie kłóci, to ej, babciu, daj spokój. Choć dobra, z drugiej ja w sumie Alicję mało znam, więc tak, mogę pierdolić. 2009/11/15 22:05:29
@jasio-ptasio
Moralistka - wsęsie, że ona zakładała, że pewne rzeczy należy robić. No i jak należy, to wtedy już się egoizm kończy, bo należy jest niezależne od tego, czy ja chcę albo równie mogłaby nie być należne. 2009/11/15 22:06:54
@ czasami mi wstyd bycia utopistom, naprawdę.
Ależ nie mam nic przeciwko utopistom, ale niech to sobie kurwa sparafrazują na realpolityk i tzw. Tu I Teraz, a nie pierdolą smuty że nie ma różnicy między Środą i JP2, bo to jeden chuj robiący zamach na Święte Prawo Jednostki Do Samorealizacji Na Górze Haszu. 2009/11/15 22:11:02
W mega skrócie - u niej dominacja kapitalizmu wynika z survival of the fittest. Nie ma poszkodowanych, bo byli za miękcy, wyginęli po drodze, nie poradzili sobie, więc ludzkość traci najsłabszy materiał, ocieramy fałszywą łezkę z oka i idziemy dalej. Ci, którzy zostają w jej utopii, są już równi - każdy w obronie swoich interesów może przypierdolić z taką samą siłą, jak jego adwersarz, dlatego możliwy (i konieczny) jest kompromis. Walka nie jest w stanie niczego rozstrzygnąć, trzeba się dogadywać.
Jak popatrzysz wokół, to trochę sę to zaczyna sprawdzać - ci którzy sobie radzą, są skłonni do kompromisu, nie radząca sobie reszta pyszczy, gardłuje i wisi na naiwnych NGOsach, którym się wydaje, że naprawią świat. 2009/11/15 22:19:41
Ależ nie mam nic przeciwko utopistom, ale niech to sobie kurwa sparafrazują na realpolityk i tzw. Tu I Teraz, a nie pierdolą smuty że nie ma różnicy między Środą i JP2, bo to jeden chuj robiący zamach na Święte Prawo Jednostki Do Samorealizacji Na Górze Haszu.
Hm, no czasem nie ma różnicy, przykro mi bardzo, zwłaszcza, kiedy Pani Madzia odwołuje się do uzasadnień godnościowych (a zdaje mi się, że ostatnio coś takiego gdzieśtamcośtam napisała) w usprawiedliwianiu takich czy innych rozwiązań, bo wtedy mam takie same wątpliwości, czy przypadkiem nie jest tak, że mogę chcieć sobie zrobić coś niedopuszczalnego, bo to godzi w moją godność. To nie jest nieistotna różnica, bo to pozwala na paternalizm i nie kurwa, paternalizm nie jest problemem odczapiastym - bo np. uzasadnianienia paternalistyczne są silne, jeśli akceptuje się sam paternalizm. Mozna wtedy zakazać czegoś, bo to złe dla kogoś, choć on tego chce. Patrz - zakaz bycia jajtomatów do gri w warzywnikach był tak uzasadniany. Stąd wolałem uzasadnienie wo, jeśli je dobrze zrozumiałem, bo ono paternalistyczne nie było. 2009/11/15 22:20:32
@ encyclopediadramatica.com/Randroid#Trolling
Then tell them that that only way to be %100 autonomous and reliant on one's self would be as a primitive man who hunts his own food and lives in a forest Nie ma co dyskutować, bo do tego się to sprowadza. Tyle, że nie z winy założeń Rand. Tysiąclecia państwowości w tej, czy innej formie na tyle rozleniwiły ludzi, że zamiast najpierw pomyśleć, jak tu samemu zapewnić sobie dobrobyt, ich pierwsza myśl leci ku organizacjom skłonnym podać im rękę, nie załapując przy tym, że większość tych organizacji to właśnie główna przeszkoda na drodze do ich własnego dobrobytu. To jest to, co piszesz o strukturach, gdzieś tam wcześniej. Robione ad hoc struktury, bo coś trzeba zrobić, naprawić, zbudować- git; struktury istniejące ponad to, zmuszające ludzi do pytania, czy mogę coś zrobić i oczekiwania na zezwolenie - not git. 2009/11/15 22:23:38
@ Środą i JP2, bo to jeden chuj robiący zamach na Święte Prawo Jednostki Do Samorealizacji
Nie ma. Oboje prezentują ten sam poziom obsysajacego ego-tripa z pozycji przeczytałem więcej od was, to teraz wam powiem, co macie robić. A idź i spierdalaj. Przeczytałes, spodobało ci się, to wprowadzaj u siebie, a na moim terenie pozwól mi być Szalonym Kapelusznikiem. 2009/11/15 22:26:38
@ większość tych organizacji to właśnie główna przeszkoda na drodze do ich własnego dobrobytu.
Hahahaha. Nie. @Robione ad hoc struktury, bo coś trzeba zrobić, naprawić, zbudować- git; Chłopie, w ten sposób zmarnujesz tylko czas i zasoby na robienie za każdym razem ad hoc struktury, zamiast zadziałać systemowo i mieć te struktury gotowe do działania, kiedy np. trzeba wyciąć śledzionę jakiemuś biednemu sukinsynowi. @Mozna wtedy zakazać czegoś, bo to złe dla kogoś, choć on tego chce. Albo nakazać zapinania pasów? Haha. 2009/11/15 22:27:37
@a na moim terenie pozwól mi być Szalonym Kapelusznikiem.
Co to znaczy "moim terenie"? Masz jakiś teren? 2009/11/15 22:30:16
@Noa według niektórych nie da się przeprowadzić w sposób dosłowny trójpodziału władz. Hyhyhy.
Dobrze, że napisałeś niektórych.Odetchnąłem;) Anarchizm indywidualistyczny w mojej memosferze to utopia, choć osobiście nic do was szanowni anarchiści nie mam skoro zbieracie "klubówki":) @Anarchizm jest po prostu dosyć chwytliwy i potrafi być płodny, bo kto by nie chciał być szlachetnym wojownikiem o wolność, która w dodatku zazwyczaj 1 do 1 zgadzała się z jego interesem własnym? Tylko że Brain artykułował, że samo pojęcie wolności jest chuja warte i jest w gruncie rzeczy narzędziem opresji jako "nadsens". Chyba, że źle zrozumiałem Braina . @albo mi wskaż propozycję uprawiania polityki, która nie sprowadza się do "zajeb wroga i podziel łupy" i nie jest oderwana od rzeczywistości Bo ja wiem? Nie jestem utopistą, żeby szukać optymalnych recept, ale IMVHO na przykład skandynawskie welfare state? Generalnie flejm na poziomie "Ayn Rand przecież, a wcale że nie bo Berlin tudzież już Paine twierdził" jest raczej jałowy. A tak schodząc na niższy poziom abstrakcji to się zastanawiam czy w "idealnym państwie Braina" dało by się zaradzić skutecznie takim problemom jak bo ja wiem epidemie ospy prawdziwej aka czarnej (jak się to udało np. w Europie)? 2009/11/15 22:32:01
@brain
W mega skrócie - u niej dominacja kapitalizmu wynika z survival of the fittest. Mnie popraw głupiego, ale to u Niej to chyba jest norma. A wtedy, tak po prawdzie surwiwal of de fitest zmienia się w surwiwal of de najbardziej szlachetnych i uciemięzonych kapitalistów biedny tych titititit przez państwo żle traktowanych, niedocenianych, tych, atlasów bez atłasów, bo pańśtwo je im zabiera, ucieknijmy na wyspę i pokażmy im języki, to zrozumiejo (as: "wielki biznes jest najbardziej prześladowaną mniejszością w tym kraju". To są zdaje się Jej słow). I wtedy masz zwyczajne moralizowanie, odwołanie się do porządku normatywnego, a nie opisowego, tego jak powinno być. A jeśli tak, to jej "najbardziej sprawni" nie muszą być faktycznie najbardziej sprawni. Więc chuj, nie socjaldawinizm. Socjalizm dla bogatych. To ej, kurwa, ja wole ten dla biednych. I wcale nie jest to przeciwko prawu przeżycia tylko najlepiej przystosowanych, po prostu ryzykuje, że mogę się mylić co do tego, czy akurat ten kierunek "inżynierii społecznej" (urocze słówko, bo określa po prawdzie każde działanie wpływające na przyszłe pokolenia, więc prawie każde) rzeczywiście zwiększa fitnesa. 2009/11/15 22:33:08
@Tysiąclecia państwowości w tej, czy innej formie na tyle rozleniwiły ludzi, że zamiast najpierw pomyśleć, jak tu samemu zapewnić sobie dobrobyt, ich pierwsza myśl leci ku organizacjom skłonnym podać im rękę, nie załapując przy tym, że większość tych organizacji to właśnie główna przeszkoda na drodze do ich własnego dobrobytu.
Brain Ty jednak sobie jaja robisz teraz prawda? 2009/11/15 22:35:53
@ Chłopie, w ten sposób zmarnujesz tylko czas i zasoby na robienie za każdym razem ad hoc struktury
Myślę, że długoterminowo większe straty w czasie i zasobach generuje utrzymywanie przez wieki Ministerstwa do Przystawienia Pieczątki na Kwitku i Departamentu ds. Produkcji Kwitków pod Pieczątki. @ Albo nakazać zapinania pasów? Haha Ustal ogólne prawa jako warunek wstępny należenia do twojej spoleczności, jeśli komuś pasuja pasy (np mnie), wcale tego nie uzna za nakaz, jeśli nie, to znajdzie sobie lub stworzy społecznośc bezpasową. Survival of the fittest po raz kolejny, bezpasowcy w dłuższym czasie sami się wyeliminują. @ Co to znaczy "moim terenie"? Masz jakiś teren? Pytasz w sensie obszarniczym, czy mentalnym? Tak czy tak - 2x tak. 2009/11/15 22:42:26
@Chłopie, w ten sposób zmarnujesz tylko czas i zasoby na robienie za każdym razem ad hoc struktury, zamiast zadziałać systemowo i mieć te struktury gotowe do działania, kiedy np. trzeba wyciąć śledzionę jakiemuś biednemu sukinsynowi.
Żeby to się "tylko" do zmarnowania czasu sprowadzało. Wszystko się bierze z emo pod tytułem "struktury = opresja". A kto Braina podmiotowości obroni w Braina idealnym państwie - niepaństwie gdy się na nią zamachnie (może powstająca samorzutnie struktura badgajów na przykład(? Jak Brain rozwiąże konflikty interesów pomiędzy jednostkami i grupami jednostek jakie się pojawią co jest przecież imamentną cechą życia społecznego? Jak Brain zabierze sie do banalnego gaszenia pożaru lasu? Jak Brain będzie zapobiegał epidemiom chorób zakaźnych? Co Brain zrobi gdy ktoś uzna, że najlepszą metodą do zapewnienia sobie dobrobytu będzie wydymać Braina a potem, żeby się nie męczył miłosiernie zabić? Etc. 2009/11/15 22:42:43
@Myślę, że długoterminowo większe straty w czasie i zasobach generuje utrzymywanie przez wieki Ministerstwa do Przystawienia Pieczątki na Kwitku i Departamentu ds. Produkcji Kwitków pod Pieczątki.
I don't care as long it gets shit done. Somalijska Anarchistyczna Autonomia Wolnych Braineaterów nie potrafi nawet zagotować wody na herbatę. @Survival of the fittest po raz kolejny HAHAHA KURWO. NIE. @Pytasz w sensie obszarniczym, czy mentalnym? Tak czy tak - 2x tak. Iluzja. 2009/11/15 22:43:33
@ idealnym państwie Braina
Nie ma czegoś takiego i sam bym się bał, gdyby było, bo zacięcie to mam raczej na teokrację ze mną w roli bóstwa:) Ale przyjmując na chwilę utopię, to w świecie bezpaństwowych jednostek nie powinno być większego problemu ze zorganizowaniem ad hoc struktury, która będzie zwalczać ospę. Tu wygrywa egoizm - nie pomagam w walce z ospą dlatego, że żal mi tych ludzi zdychających na ulicach, tylko dlatego, że się cholerstwo rozlezie i w końcu dojdzie do mojego ogródka. I wtedy przesrane. 2009/11/15 22:46:11
@zamorano
Dobrze, że napisałeś niektórych.Odetchnąłem;) Anarchizm indywidualistyczny w mojej memosferze to utopia, choć osobiście nic do was szanowni anarchiści nie mam skoro zbieracie "klubówki":) Wstrzymaj się z komfortem psychicznym, Ci niektórzy czynnie wykładają na uczelniach, dysponują profesurą, nie są anarchistami w żądnym stopniu i mają rację (imho ofc) zupełnie niezależnie od tego, czy anarchizm jest do zrobienia. Sugeruję tylko, że utopijne pomysły nie sa bezwartościowe. To "realpolityk" jest. Choćby dlatego, że jest beztreściowy. Tylko że Brain artykułował, że samo pojęcie wolności jest chuja warte i jest w gruncie rzeczy narzędziem opresji jako "nadsens". Chyba, że źle zrozumiałem Braina . No i przy pewnych znaczeniach tego słowa jest. Zwłąszcza normatywnych, czyli kiedy wolność staje się słuszną wolnością, taką, jaka powinna być, czy jest dopuszczalna Bo ja wiem? Nie jestem utopistą, żeby szukać optymalnych recept, ale IMVHO na przykład skandynawskie welfare state? Czyli twierdzisz, że tam polityka nie polega na walce politycznej z wrogami? Nie, nie mam na myśli, że oni tam przegrane stronnictwa nadziewają na pal. Ale jedni tam wygrywają, drudzy przegrywają. A, że jest to mniej bolesne - siupeł. Ale dalej to jest "zapierdol wrogów i dziel łupy". I nie, ja tego nie oceniam źle. Nie tylko jestem neutralny, ja to oceniam, w sensie, ze podoba mi się, dobrze, o ile mój obraz skandynawianianskiego socializma nie jest zafałszowana (choć szwedzkie prawo antynarkotykowe i dot. prostytucji. o ile je znam, wydaje mi się bardzo sprąciałe). Generalnie flejm na poziomie "Ayn Rand przecież, a wcale że nie bo Berlin tudzież już Paine twierdził" jest raczej jałowy. No. Nie. Bo. Ludzie twierdzący to, co Kurwin np. czasami jednak proponują inne rozwiązania gdzie indziej w obszarze, który zakreśla ich światopogląd. Stąd ujawniają np. poziom niezdeterminowania treści określonych poglądów. Stad ukazują, jak beztreściowy potrafi być zarzut "Korwinizm-kurwinizm! Bij skorwisyna!". Stąd lepiej napisać "niepodoba misię". Jest to dużo bardziej wartościowa wypowiedź, bo przynajmniej ujawnia prostą preferencję i choć z nią nie da się dyskutować nadmiernie, to za to można się ustosunkować. 2009/11/15 22:46:50
@Myślę, że długoterminowo większe straty w czasie i zasobach generuje utrzymywanie przez wieki Ministerstwa do Przystawienia Pieczątki na Kwitku i Departamentu ds. Produkcji Kwitków pod Pieczątki.
To przecież jakaś czarna legenda:] @Ustal ogólne prawa jako warunek wstępny należenia do twojej spoleczności, jeśli komuś pasuja pasy (np mnie), wcale tego nie uzna za nakaz, jeśli nie, to znajdzie sobie lub stworzy społecznośc bezpasową. A jak ten ktoś sobie nie znajdzie społeczności, albo wejdzie do Twojej i powie a teraz będzie inaczej? Rany jak bym Wszebąda aka Arjozof czytał:] @ Survival of the fittest po raz kolejny, bezpasowcy w dłuższym czasie sami się wyeliminują. A Rambo to nigdy nie chciał zabijać. 2009/11/15 22:46:59
@Ale przyjmując na chwilę utopię, to w świecie bezpaństwowych jednostek nie powinno być większego problemu ze zorganizowaniem ad hoc struktury, która będzie zwalczać ospę.
Opowiedz jak. 2009/11/15 22:47:48
@inz.mruwnica
"Do mówienia o tym, jak to jest być Polakiem masz high ground i masz wpływ na (re)definicję, tj. pulę żetonów memetycznych." No właśnie wyłuszczyłem powyżej, co uważam za realną możliwość redefinicji Polaka: kop w dupę przez a.k.a zostawienie swojemu losowi na pastwę wilków i Gazpromu. "Skala" Naprawdę dalej mi do kolesia z którym chodziłem do podstawówki, a teraz on zasuwa w Biedronce, niż do mojego kolegi z pracy, który studiował w Cambridge. Choćby dlatego, że ten drugi zna pojęcie całki. "Język." Napisałem "w Londynie". Tam kupa ludzi mówi gorzej po angielsku ode mnie. Nie myl metropolii światowej z jakąś zapadłą dziurą w Essex. "W Realu to ja nawet mleko kupuję." A to co miało znaczyć? @mrw "tylko o dosranie z jakiejś tam okazji" Bolanda jest zbudowana na dosrywaniu. "To było niemożliwe. Prędzej PO-LiD." wyborcza.pl/1,75478,7099573,Telewizja_PiS_i_SLD__Dzien_pierwszy.html @tymczasowekontonagazecie "Oczywiście, można przyjąć, że to wszystko kłamstwa i propaganda sukcesu, ale to nie zmienia sytuacji innych państw, które zwyczajnie toną." Kto niby tonie? "Bankructwo to bankructwo, kończy się kasa i już. Nic nie pomogą prawa kobiet i parady gejów. To nie jest żadne źródło dobrobytu." Coś tam wymyślą. W najgorszym razie wpuszczą więcej świeżej krwi z Afryki czy Azji. No ale Terlikowski nie wpuści, bo chusta. 2009/11/15 22:49:51
@choć szwedzkie prawo antynarkotykowe i dot. prostytucji. o ile je znam, wydaje mi się bardzo sprąciałe
Też tak myślałem, a potem poczytałem jak wygląda ta niemiecka droga legalize whores i wcale nie jest tak fajnie jak by się można spodziewać. 2009/11/15 22:49:59
@braineater
Ale przyjmując na chwilę utopię, to w świecie bezpaństwowych jednostek nie powinno być większego problemu ze zorganizowaniem ad hoc struktury, która będzie zwalczać ospę. Tu wygrywa egoizm - nie pomagam w walce z ospą dlatego, że żal mi tych ludzi zdychających na ulicach, tylko dlatego, że się cholerstwo rozlezie i w końcu dojdzie do mojego ogródka. I wtedy przesrane. Pogadaj z Moon. 2009/11/15 22:53:10
@Bolanda jest zbudowana na dosrywaniu.
Zrób sobie zatem rachunek sumienia swoich wszystkich dosrywek. Nawet z tego wątku. Możesz opuścić Bolandę, ale Bolanda nie opuści Ciebie. @wyborcza.pl/1,75478,7099573,Telewizja_PiS_i_SLD__Dzien_pierwszy.html No właśnie popełniasz tu anachronizm porównując sytuację SLD w stadium ociulenia z LiD. 2009/11/15 22:56:18
@ To przecież jakaś czarna legenda
Dokładnie taka sama, jak twierdzenie, że organizowanie doraźnych struktur jest nieefektywne @ A jak ten ktoś sobie nie znajdzie społeczności, albo wejdzie do Twojej i powie a teraz będzie inaczej To po pierwsze nie występuje przeciw tobie, tylko czemuś na co zgodziła się cała społeczność, więc masz przewagę liczebną, po drugie, jeśli przegada na swoją twoją społeczność, to spierdalaj, mogłeś wymyślić lepsze prawa. @ Opowiedz jak. Ze strachu. Najsilniejszy czynnik motywujący. @ Pogadaj z Moon Dajcie DKN! w końcu jakiegoś linka do niej, bo serio znam ja tylko z opisów na blipach i BdB. 2009/11/15 22:56:23
@Ale przyjmując na chwilę utopię, to w świecie bezpaństwowych jednostek nie powinno być większego problemu ze zorganizowaniem ad hoc struktury, która będzie zwalczać ospę. Tu wygrywa egoizm - nie pomagam w walce z ospą dlatego, że żal mi tych ludzi zdychających na ulicach, tylko dlatego, że się cholerstwo rozlezie i w końcu dojdzie do mojego ogródka. I wtedy przesrane.
Problem z ad hoc polega na tym, że często w chorobach zakaźnych jest tak, że jak nie wprowadzisz systemowo szczepień ochronnych (obowiązkowych) to sobie z tym problem skutecznie i na stałe nie poradzisz nigdy. Aż w końcu dojdzie do Twojego ogródka. Tu nie chodzi o to, żebyś pomagał, tylko żeby od Ciebie wyegzekwować takie działanie, które zminimalizuje szanse pojawienia się epidemii jak na przykład szczepienia ochronne. Jak bez struktur to zorganizujesz? Rejonem endemicznym na przykład dżumy jest Zambia. Daje do myślenia? Problem z ad hoc jest taki, że musisz mieć lekarzy i personel medyczny. Musisz mieć gdzie ich wyedukować. Ktoś musi prowadzić badania kliniczne leków i procedur medycznych, ktoś musi zweryfikować bezpieczeństwo tych leków i procedur ergo dopuszczalność stosowania. Jak to zrobisz bez struktur? Odpowiedź, że mądry sam rozpozna a niemądrzy się sami wyeliminują uznam za niepoważną. 2009/11/15 22:56:27
@nahasch
Ależ cioteczka po kilku auć pojęłaby, że wolność tak, ale tylko tych, którzy są po właściwej stronie pały. Stąd ja niestety anarchizm też uważam za czasami bardzo trywialny, albo moralistyczny. :) @mrw Też tak myślałem, a potem poczytałem jak wygląda ta niemiecka droga legalize whores i wcale nie jest tak fajnie jak by się można spodziewać. Rozwiń plis proszę Cię bardzo albo nakieruj na jakieś fajne źródło informacji inne niż gugiel. 2009/11/15 23:02:52
@inz.mruwnica
"Z iloma osobami gadasz na brytyjskich blogach?" Hm, ja na przykład mieszkam w Polsce, a w sieci częściej komunikuję się chyba po angielsku niż po polsku. Udzielam się głównie na polskich blogach, anglojęzycznych forach, anglojęzycznych wiki, anglojęzycznym IRCu, na komunikatorach chyba po równo. 2009/11/15 23:03:15
@jash-skoczowski
Ależ cioteczka po kilku auć pojęłaby, że wolność tak, ale tylko tych, którzy są po właściwej stronie pały. A Astromaria uznałaby cię za Człowieka Bez Duszy - portal organiczny służący matrixowi 2009/11/15 23:09:42
@ Jak bez struktur to zorganizujesz? Rejonem endemicznym na przykład dżumy jest Zambia. Daje do myślenia?
Dasz mi się doszkolić z metod zwalczania epidemii? Teraz nic sensownego nie napiszę, bo jestem na absolutnie obcej ziemi. Poczytam, coś wymyśle:) 2009/11/15 23:10:56
@Dasz mi się doszkolić z metod zwalczania epidemii?
I masz swoje stawianie ad hoc. Epidemia szaleje, a fittesowy surwajwalowiec idzie poczytać wikipedię. 2009/11/15 23:25:59
@Rozwiń plis proszę Cię bardzo albo nakieruj na jakieś fajne źródło informacji inne niż gugiel.
Czytałem na razie opracowanie w "Forum" i mam zamiar jeszcze zgłębić temat, ale policja się skarży, że ma utrudnione ściganie czynów karalnych (handel żywym towarem, zmuszanie do prostytucji, pro. dziecięca). Dobrowolność wyboru jest iluzoryczna, do burdeli trafiają jakieś biedne Rumunki, Rosjanki (nie znają języka itd.) albo sprzedawane przez rodzinę Azjatki; nie mają jak zerwać z zawodem, jeśli chcą. W Szwecji podobnoż liczba pro spadła o 40%, gangi omijają Szwecję. 2009/11/15 23:27:54
@jash-skoczowski
Szczerze mówiąc, nie jestem pewien czy wyraziłaby się właśnie w taki sposób. Astroawaria linkuje na swoim blogu całe mnóstwo obłąkanych stron itp. tak, że nie sposób wywnioskować z którymi zgadza się całkowicie, a z którymi tylko częściowo. Co prawda można przeczytać od deski do deski wszystkie blogonotki wraz z komentarzami, ale to rozwala mózg gorzej niż Necronomicon lub H Genma Ken, więc nie polecam. 2009/11/15 23:32:12
@myself
Szfak, blox nie lubi makronów. Miało być "Houou Genma Ken" albo , jak komu sauje. 2009/11/15 23:38:38
@mrw
W Szwecji podobnoż liczba pro spadła o 40%, gangi omijają Szwecję. Fuckts. I hate them. 2009/11/16 00:24:24
@ Epidemia szaleje, a fittesowy surwajwalowiec idzie poczytać wikipedię
I masz swoje struktury. epidemia szaleje, a ty wypierdalasz na ulicę do lekarza, mijając stosy trupów (future notperfect, taki czas w gramatyce), liczysz na to, że przeciśniesz się przez kolejkę zombich i dostaniesz cudowne lekarstwo, którego akurat brakło, bo struktury nie wydoliły, wszyscy chcą, gonisz gdzieś jak pojebany, tylko, żeby natychmiast znaleźć lekarstwo, miotasz się, jak robert caryle w 28 tygodni później, albo inny ciul z camusa, rambert mu chyba było i w końcu padasz na ryj 3 sceny przed końcem filmu, bo byłeś bohaterem, co wierzy w struktury i ocalenie ze strony sił wyższych, typu kawaleria kosmosu, a fittesowy survivalowiec w tym czasie siedzi w piwnicy i czyta wszystko - od "100 domowych sposobów na dżumę," wyd. Pani Domu, po Echenberg, Myron J. (2007). Plague Ports: The Global Urban Impact of Bubonic Plague, 1894-1901. Nawet się nie załapie do fabuły, ale w końcu znajdzie sposób, żeby przetrwać. 2009/11/16 00:33:02
@Brain
"miotasz się, jak robert caryle w 28 tygodni później" ale teraz na poważnie - przy wszystkich zaletach bycia samemu sobie tak banalne kwestie jak: system emerytalny, opieka zdrowotna, utrzymanie infrastruktury technicznej (kto Ci te książki o ospie wydrukuje, żebyś se w piwnicy poczytał?), czy nawet, za przeproszeniem komunikacja miejska (owszem, bardzo porzebna) leżą i kwiczą, jeśli nie masz struktur. Zresztą już teraz mamy takie miejsca na Ziemi, uwolnione od uciążliwego dozoru, podatków i rachunków - w Rio czy Caracas da się je łatwo rozpoznać nawet z satelity. A głosowanie za survival of the fittest to klasyczna rosyjska ruletka, bo przy najlepszym o sobie mniemaniu możesz okazać się not fit enough. 2009/11/16 00:49:24
@urban abuse
Przecież survival of the fittest jest obecną rzeczywistością, chyba, że uważasz, że np. funkcjonuje raczej jakiś katastroficzny mechanizm (tak myślą choćby właśnie korwinoidy) i obecnie selekcja jest taka, że pokolenia są coraz mniej przystosowane do życia w środowisku... Selekcji naturalnej przecież nie trzeba wprowadzać dekretem, po prostu ona działa. Samo. O. 2009/11/16 00:53:00
...................................................................... Hyhy.
2009/11/16 01:05:05
@ przy najlepszym o sobie mniemaniu możesz okazać się not fit enough
a to widzisz, na tym polega zagwozdka. ja wcale nie zaliczam się do fittes, nie stukałbym wtedy o 1 w nocy na blogu, tylko kosił kasę na trupach dzieci z Afryki (wypchane chodzą po 100 dolców sztuka) i tanich dziwkach z Bangladeszu (tuż obok miałbym aptekę i żłobek). próbuję sobie na spokojnie całkiem z boku ogarnąć, jak działa ten system i znaleźć własną niszę, robić gówno, którym żywią się naczelne i ich bydło, tym samym zasłużyć na przeżycie. 2009/11/16 01:10:37
@I masz swoje struktury.
No i cudnie, jesteś lepiej przygotowany na Zombie Apocalypse, a ja na banalne niedogodności rozwiązywane zastrzykiem Pneumo23 w przychodni po drugiej stronie ulicy. @Przecież survival of the fittest jest obecną rzeczywistością, Gdzie? 2009/11/16 01:13:10
@brain
"próbuję sobie na spokojnie całkiem z boku ogarnąć, jak działa ten system i znaleźć własną niszę, robić gówno, którym żywią się naczelne i ich bydło, tym samym zasłużyć na przeżycie." problem w tym, że nisza którą sobie znalazłeś istnieje tu i teraz, a nie byłoby jej w hipotetycznej faveli somalijskiej. W świecie wg twojej propozycji jako nie-fittest umarłbyś przy porodzie albo w ciągu pierwszych lat, Ajm efrejd @jaś "Selekcji naturalnej przecież nie trzeba wprowadzać dekretem, po prostu ona działa. Samo. O." NOT. Każde dziecko wyleczone z zapalenia płuc Ci przeczy. 2009/11/16 01:32:22
@ problem w tym, że nisza którą sobie znalazłeś istnieje tu i teraz
jup, przez przypadek. w tym tu i teraz, też ją sobie musiałem sam wygrzebać łopatką do piasku w środowisku nieprzychylnym, tak, jak chcące przetrwać somalijskie dziecko musiało wygrzebać sobie swoją. ja doceniam, że państwowe systemy pomagały mi w tym, że nie musiałem rano walczyć o wodę, a wieczorem bronić swojej dupy, i generalnie jestem w stanie podziękować losowi, że rzucił mnie tu i teraz, mogło być gorzej, ale nadal żyję w środowisku, w którym podstawową zasadą jest to, czy se dam radę, zdołam co dzień upolować swój kawałek mamuta do michy i znajdę na tyle mądrych ludzi niedaleko mojego szałasu, że nie pozwolą się wykrwawić mojej żonie, jak będą rodzić. różnica jest tylko w umiejętnościach, sama konieczność adaptacji do środowiska jest taka sama, tak samo jak Somalijczyk, muszę sobie znaleźć ścieżki, na których będę bezpieczny i będzie mi wygodnie, albo przynajmniej zdołam przetrwać. a zdolność do adaptacji za chuja nie zależy od żadnej ideologii, raczej stoi w sprzeczności z większością (a chuj tam - z wszystkimi). 2009/11/16 01:41:54
@ banalne niedogodności
Właściwie na tym chyba polega różnica. wiara w struktury rozwiązuje banalne niedogodności, wiesz, że mleko do śniadania doi się z uhatek i to ci wystarcza, jesteś pewny, że rząd podetrze ci dupę, jak się przypadkiem obsrasz. przestajesz dopuszczać do siebie myśl, że w którymś momencie to wszystko może żywiołowo pierdolnąć, w związku z czym jesteś kompletnie nieprzygotowany na Zombie Apocalypse, bo i po co. Są arnoldy, ich zajebiom. Przyjmujesz ten układ za raz na zawsze ustalony, przestajesz wierzyć, że coś cię może zaskoczyć. 2009/11/16 02:12:07
@w związku z czym jesteś kompletnie nieprzygotowany na Zombie Apocalypse
No tak, nasza cywilizacja kompletnie do tego nie przygotowuje. A przecież, kurwa, powinni tego uczyć w szkołach. 2009/11/16 02:19:52
@ A przecież, kurwa, powinni tego uczyć w szkołach.
no tak. właściwie kiedyś szkoły uczyły tylko tego - jak przetrwać w niesprzyjających warunkach, teraz uczą tylko tego, że dzisiejsze warunki, to jedyna możliwość, podczas, gdy ona jest tylko najwygodniejsza dla większości, która ma mniej więcej taką samą pewność, co do jutra, jak mniejszość. 2009/11/16 07:39:31
@Właściwie na tym chyba polega różnica. wiara w struktury rozwiązuje banalne niedogodności,
jak permanentny brak śledziony. Przepraszam za egoistyczne podejście, ale test pt. "czy bym żył" stosuję przy wyborze systemów i religii. @przestajesz dopuszczać do siebie myśl, że w którymś momencie to wszystko może żywiołowo pierdolnąć, www.youtube.com/watch?v=nde4ikb6DZc 2009/11/16 08:31:29
@kiedyś szkoły uczyły tylko tego - jak przetrwać w niesprzyjających warunkach
E? Które i kogo? Kopernik się tego uczył w Jagiellonce, Platon u Sokratesa,czy może chociażby Kolumbowie dowiadywali się w gimnazjum jak nie spierdolić powstania? Serio, nie zauważyłem takich szkół w dziejach,ale może źle patrzę. 2009/11/16 11:39:25
@ E? Które i kogo
E - te, zaczynające się od - idziesz Jasiu do lasu, nie zbieraj białych jagódek, nie głaszcz zwierząt z pianą na pysku, nie przechodź przez strumyk za dębem, bo dalej żyją boboki. I to długo była podstawowa funkcja szkół - pomóc ci w znalezieniu sposobów, miejsc, które zwiększają się twoje szanse przetrwania. Dzisiaj uczą, że świat jest całkiem oswojony i niczym nas nie zaskakuje. Luz - przez 90% czasu tak jest, ale z powodu tych pozostałych 10% ta wiara w całkowicie oswojony świat jest niezbyt bezpieczna. @ www.youtube.com/watch?v=nde4ikb6DZc Niezaraźliwa, niegroźna, internetowa, objawiająca się jedynie chęcią do dyskusji i rozkminiania abstrakcyjnych problemów, może ja kiedyś przerobię na scenariusz cRPGa :) 2009/11/16 11:49:14
@braineater: I to długo była podstawowa funkcja szkół - pomóc ci w znalezieniu sposobów, miejsc, które zwiększają się twoje szanse przetrwania.
Etam. To była długo (i nadal jest) rola ostrzegawczej bajki rodzicielskiej/środowiskowej (i umoralniającej bajki religianckiej). A szkoła (edukacja) zawsze robiła w służbie władzy, więc jej główną funkcją był wdruk urządzeń społecznych/państwowych jako zacnych i tak-trzeba. I wszystko jedno, czy to była szkółka czeladnicza ("cech ma zawsze rację i słuszne jest czyszczenie butów mistrzowi"), czy szkoła państwa nowoczesnego ("kajzer/fuehrer/pierwszy sekretarz ma rację i chce twojego dobra, należy ochoczo służyć w armii"). Przetrwanie osobnicze szkoła miała w dupie. 2009/11/16 13:27:21
@ inz.mruwnica "Ale wiesz, że Królik, ty nigdy nie będziesz Anglikiem? Prawo wybrocze i obywatelstwo to duperele. Przecież do końca życia nie będziesz kumał połowy kodów kulturowych. Z iloma osobami gadasz na brytyjskich blogach?"
Etam, to Ty nie kumasz Londynu. Bo niby i skąd masz (?) Połowa "kodów kulturowych" to jest ten zbiór, który z Królikiem zasilamy swoją "odmiennością". Te w środowisku pracy doskonale rozpoznajemy, ale na przykład: gdzieś w okolicy naszego domu jest szkoła dla dziewcząt i te owce codziennie rano floodują okoliczne ulice. Owce, bo ku rezygacji policjanta-zaganiacza i kierowców, którzy zwalniają do kilku mph, rozpełzają się po całej ulicy. No i te pełzające owce mowią w swoim własnym językiem, którego żadna nieowca (niezależnie od pochodzenia) nie zrozumie. Kilka razy któraś ze stron zainicjowała konwersację i owce przełączały się życzliwie na standardowy angielski. I za parę lat nasze dziecko będzie taką owcą, która kodów kulturowych i języka swoich rówieśników nauczy się równie szybko, co owce-japonki, owce-iranki, owce-polki czy czarne owce. o Rany, jestem chora i gadam coś o owcach... Mam wrażenie, że całe to Wasze zgadywanie na ślepo, jak żyje się w innych zakątkach świata jest podszyte strachem: bo tam pewnie nie mają przychodni, nikt nie będzie chciał ze mną wyjść na piwo, nie potrafię po angielsku płynnie opowiedzieć żartu, mówiom, że niektóre linie metra się nigdy nie kończą, a samochody to jeżdżą tyłem :-o Wierzcie mi, na żywo wygląda to troszkę mniej strasznie. No może poza Misery Line. Poza tym, pamiętam jak kilka osób z mojej polskiej pracy opowiadało mi, że ich dzieci już od początku studiów z własnej inicjatywy wyjeżdżały uczyć sie, pracować i żyć na własny rachunek za granicą. Czyli nie tylko ja i Królik jesteśmy w stanie przetrwać w tych ekstremalnych warunkach. Zmierzam do tego, że jesteście nieprzystosowani i ewolucja się niedługo Wami zajmie. To straszne, Darwina (jak by żył) powinno sie postawić przed Trybunałem Haskim. A jeśli chodzi o blogowanie, to na angielskojęzycznych forach, blogach i listach udzielalam się długo zanim dowiedziałam sie o istnieniu blogu wo czy mrw (może nawet na długo zanim powstały, bo już jakiś czas po wyjściu Diablo czy Starcrafta). Tematy poważniejsze niż tutaj: gry, praca, nauka, kreatywne użytkowanie linuksa. A Królik miał na myśli, że jego blogowe znajomości przenoszą sie do RL. 2009/11/16 16:03:56
@Mam wrażenie, że całe to Wasze
Cudowne rozmnożenie Inżyniera Mruwnicy, czy przemawiasz do majestatu? @nie potrafię po angielsku płynnie opowiedzieć żartu Pff. Po angielsku się chyba łatwiej żartuje niż po polsku, also memes. 2009/11/16 20:17:29
@tymczasowekontonagazecie
Oto cena Twojego wzrostu PKB w Polsce: wyborcza.biz/biznes/1,100896,7257843,Polska_ma_jedna_z_najwyzszych_inflacji_w_UE.html Also: w Polsce bezrobocie rośnie nawet jak jest dodatnie tempo zmiany PKB. @mrw Nie cudowne rozmrożenie, tylko do Ciebie i Inz.Mruwnicy. "Po angielsku się chyba łatwiej żartuje niż po polsku" Bo to naród bez poczucia humoru (Polacy). @dodo "Wierzcie mi, na żywo wygląda to troszkę mniej strasznie. No może poza Misery Line." I angielską Kiełbasą Z Papieru, niestety. 2009/11/16 20:22:27
@ urban abuse
NOT. Każde dziecko wyleczone z zapalenia płuc Ci przeczy. Bo przecież medycyna to nie element behavioru pewnego gatunku gwarantującego mu przetrwanie, tylko wiedza zesłana przez Bogów i wcale nie powstała na skutek selekcji naturalnej i całkowicie ludzi z niej zwalnia. Tak, tworzymy nasze środowisko, ale ono dalej nas selekcjonuje. Po prostu w toku fermentowania biosmasa wypuściła pierda i jesteś nim Ty. Przywyknij i enjoy @mrw Gdzie? WszęGdzie. Nie? Choćby twoim fitnessem jest miejsce urodzenia. Ba, jest pochodzenie. Ba - jest umiejętność posługiwania się odpowiednim językiem. Że nie kiwnąłeś palcem, żeby to zdobyć? No i co z tego, nie ma surwiwalu of najcnotliwsi, tylko najfitniejsi, czyli w danym momencie rokujący najlepiej do przekazania genów. Koleś, który postanowi sobie zajebać sąsiada, bo ten ma ładną żonę, w celu zdobycia jej na własność i zamknięcia w piwnicy może nie dać rady się rozmnożyć, bo mogą zamknąć w miejscu, gdzie może nie mieć okazji (choć niekoniecznu, nenene). Ty tak, bo nie narażasz się na izolację. Simple. Ale to dalej jest element procesu selekcji genów. 2009/11/16 21:57:34
@Nie cudowne rozmrożenie, tylko do Ciebie i Inz.Mruwnicy.
A do mnie za co? 2009/11/16 22:54:52
@jaś
"...................................................................... Hyhy" Teraz już wiem, czego chmurką były te kropeczki. Hope you have fun 2009/11/16 23:36:34
@urbane abuse
No ale jakbyś chciał powiedzieć mi np. dlaczego się mylę co do tego, co napisałem, to wiesz, nie wstydź się. Bo nie wiem, może brzydko napisałem, może krzywo, może trzeba czytać w poprzek, ale dalej nie pojmuję dlaczego jakoby obecnie nie było żadnej selekcji naturalnej. Przecież jest. Przecież ludzie umierają bezdzietnie. Przecież. 2009/11/17 00:03:56
@"ale dalej nie pojmuję dlaczego jakoby obecnie nie było żadnej selekcji naturalnej"
strawman. Ktoś tak twierdził? Oczywiście, że jest selekcja - zawsze JAKAŚ jest - tyle że ona jest teraz tak naturalna jak nasza medycyna etc. Rola czynników decydujących o przeżyciu człowieka kiedyś (i decydujących o przeżyciu całej reszty flory+fauny teraz) radykalnie zmalała. Więc tak jak każde dziecko umierające z głodu czy na malarię jest przykładem (smutnym) selekcji naturalnej, tak dziecko wyleczone z zapalenia płuc antybiotykiem wręcz przeciwnie. A koleś nierozmnażający się bo jest samotnym rolnikiem na zamojszczyźnie to owszem, przykład selekcji (i tu braineater może ubolewać, bo jakby był jakiś Zombie Attack to rolnik sobie lepiej poradzi niż stołeczna MMC), tyle ze ja jej nie nazywam naturalną. Choć owszem, rolnik ma nieatrakcyjne geny. 2009/11/17 01:12:41
@ urban abuse
Oczywiście, że jest selekcja - zawsze JAKAŚ jest - tyle że ona jest teraz tak naturalna jak nasza medycyna etc. Ależ przecież medycyna jest nie mniej naturalna, jak drzewka, pszczółki i ule. Nie powstała (tak sobie zakładam prampramprampam) na skutek jakiegoś magiczne wziuuum, tylko tak, że o to ludzie ewoluowali do takiego poziomu, na którym mogli kombinować i wykombinować medycynę. I to, że Ty nie nazywasz czegoś jakoś nie znaczy, że robisz to zasadnie. Możesz napisać - tak, dzięki ludzkiej medycynie selekcja naturalna jest mniej surowa. Ale nie będzie następowała tylko wtedy, jeśli cała pula genetyczna ludzkości będzie pełzła do przodu w kosmosie bez żadnych ubytków powstających na skutek tego, że ktoś gdzieś sobie nie spłodził bachoręcia czy inaczej się namnożył. O. 2009/11/17 01:17:14
@ urban
Baaaa medycyna w dodatku miałą większe szanse przetrwania jako pewien obyczaj ludzki, instytucja czy cośmtamcośtam, bo zwiększała szansę na przeniesienie genów, a przynajmniej - nie zmniejszała jej znacznie. Nie? Co Ty tu widzisz więc nienaturalnego? 2009/11/17 03:09:43
@ mrwisniewski "Cudowne rozmnożenie Inżyniera Mruwnicy, czy przemawiasz do majestatu?"
Sorry. Czasami jak coś mówię to wyobrażam sobie, że stoję gdzieś wysoko na balkonie, a pode mną po horyzont widać skandujący tłum. Chyba jakieś migawki z poprzedniego wcielenia. 2009/11/17 10:40:48
@ krwawy_krolik "A co skanduja?"
Nie wiem, nie znam niemieckiego. 2009/11/17 17:34:02
@Nie wiem, nie znam niemieckiego.
Na wszelki wypadek zapuść grzywkę. 2009/11/17 20:10:15
@ grzywka
No wiesz, wyglądałabym jak Cyrankiewicz i Nina Andrycz. 2009/11/17 20:19:20
@dodo
No wiesz, wyglądałabym jak Cyrankiewicz i Nina Andrycz. Ale, że na raz, dwa w jednym? Bo jak nie to musisz rozstrzygnąć: czy jak Cyrankiewicz na Andrycz, czy Andrycz na Cyrankiewiczu? |
|