inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
"My 'talking to strangers' thing has rather unexpected consequences"

[...]But it's eleven o'clock at night, and I'm on my way home, and I'm slightly tipsy. And I'm standing on the pavement outside the main entrance to the Metropol, finding my bearings in the night air, or at least trying to remember which way the nearest tube station is. I've just about figured it out when I realise that a second individual is hovering a couple of yards away from me. He, too, is standing quite still. But whereas I'm turning my head from side to side, considering the "this way might be quickest" and "this way is slightly longer but leads to savaloys and chips" option, this other man is… really still. So I have to admit, it's rather impressive. He's young, black, well-dressed (leather coat over a suit, which is a little obvious for my tastes, but so easy to pull off that you can tell he's thought this through), with a close-shaved head and dark glasses. He remains still as I notice him: so still, in fact, that it looks as if he's been superimposed onto the background. Admittedly, I've spent the day amongst nerds, but even so… even so, he looks as if he doesn't quite belong in this picture. In earlier times, I would've sworn that he'd been CSO'd onto London, a bit like a puppet dinosaur.

And I'm rather drunk.

'Excuse me,' I find myself saying to him. 'Are you real?'

He tilts his head towards me, puzzled, but doesn't speak a word. I find myself staring into the blackness of designer shades. At night? Who the Hell wears designer shades at night…?

Suddenly, it clicks. Or I think it does.

'Oh!' I say, rather too enthusiastically. 'Are you a bodyguard?' This would explain so much: very rich people stay in the upper reaches of this hotel, and his absolute calm gives him the air of a Beefeater gone "urban". I'm convinced that this is a reasonable explanation.

'No,' he tells me, flatly. 'I'm Jay-Z.'

Hmm. Instinctively, I find myself squinting, because that's what I do when I try to access my long-term memory (yeah, it's an affectation, because that's what we used to imagine future-androids doing when they were calculating things). Now, I gave up on pop music in 2001, and I've only skimmed its surface since: those who ever read the Top Forty Countdown will know that it was the work of someone who just saw bits rather than involving himself. All I remember of Jay-Z is a record that sampled the "Hard-Knock Life" song from Annie in the early 2000s, yet I've seen his name reported in so many "entertainment news bulletins" since then that I know he must be a big player these days. (Since this encounter, I've realised how big. Alan Yentob's documentary about him was broadcast a week later.) What can I say, though?

The answer is, as ever, to slip into hyper-English.

'Ahhh,' I tell him. 'You're that rap fellah I've been hearing about.' (N.B. Yes, I'm afraid I actually say "fellah".) 'Well… I'm afraid I don't know much about your kind of music. But I've heard good things. So… I hope you enjoy our country.' And I bow politely, like a German prince in a Technicolor adventure-movie about Old Ruritania.

Jay-Z is obviously not familiar with this genre, and remains puzzled-looking, although a slight furrowing of his brow suggests that he's wondering if some bizarre British custom requires him to bow back. I hurriedly turn around and huffle off, instinctively choosing the "savaloy and chips" route.

[...]

Sause: Lawrence Miles

poniedziałek, 16 listopada 2009, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/11/17 00:15:20
!
-
2009/11/17 04:41:24
Ale co, że poszedł na kiełbachę z frytkami, to takie niespodziewane?
-
2009/11/17 07:36:58
Oftopikowo, ale w realu nie mam komu, a muszę to z siebie wyrzucić. Otóż wczoraj trafiłem przypadkiem na program Lisa, gdzie gośćmi byli Iwiński i Senyszyn vs. Brudziński i Terlikowski, a tematem oczywiście afera krzyżowa. No i Senyszyn jak zwykle racjonalnie, tylko nieco happeningowo (zakleiła sobie usta krzyżem z taśmy klejącej), a Iwiński jak to SLD-owiec ("proszę pamiętać, że na lewicy też jest wielu katolików"). Natomiast Brudziński argumentował, że krzyż nie jest w Polsce tylko symbolem religijnym, tylko kulturowym, bo przecież wszystko zaczęło się od Chrztu (dzięki, Mieszko). Terlikowski to już odleciał totalnie, twierdząc, że jeśli teraz usuniemy krzyże ze szkół i urzędów, to za 50 lat nie będzie Europy, tylko jedno wielkie państwo islamskie. Ale najbardziej mi wstyd za zgromadzoną w studiu złotą polską młodzież, która niemal każdą wypowiedź Terlika czy Brudzia nagradzała gromkimi brawami, a przy wypowiedziach Senyszyn tylko się głupawo/ironicznie uśmiechała. I jak tu kurwa mieć nadzieję na laicyzację, ile pokoleń mamy jeszcze czekać?!
-
2009/11/17 08:12:20
@'talking to strangers'

Raz spotkałam Dodę w centrum handlowym, ale jej nie zaczepiałam, bo ja nie rozmawiam z nieznajomymi.
-
2009/11/17 09:12:18
Przebijam naćpanym Forestem Whitakerem na Marszałkowskiej.
-
2009/11/17 09:22:06
@dobrypiotrek
"Terlikowski to już odleciał totalnie, twierdząc, że jeśli teraz usuniemy krzyże ze szkół i urzędów, to za 50 lat nie będzie Europy, tylko jedno wielkie państwo islamskie. Ale najbardziej mi wstyd za zgromadzoną w studiu złotą polską młodzież, która niemal każdą wypowiedź Terlika czy Brudzia nagradzała gromkimi brawami, a przy wypowiedziach Senyszyn tylko się głupawo/ironicznie uśmiechała. I jak tu kurwa mieć nadzieję na laicyzację, ile pokoleń mamy jeszcze czekać?!"

Wszyscy czytaliśmy Chustę, oni też.
Ale szczerzem ciekawy, czy/kiedy TT zaproszony do kolejneo telewizyjnego fiu bździu napomknie o swojej książkowej Chuście, "Jest tam opisane wszystko, co się stanie, jeżeli na to pozwolimy" - powie. "Tylko w dobrych księgarniach" - zwróci się do kamery.
-
2009/11/17 09:25:16
@Ale najbardziej mi wstyd za zgromadzoną w studiu złotą polską młodzież

A to nie są jacyś klakierzy?

@Przebijam naćpanym Forestem Whitakerem na Marszałkowskiej.

Powiedziałeś mu "Sup Dawg?"

@Ale co, że poszedł na kiełbachę z frytkami, to takie niespodziewane?

No bo on ma cukrzycę i nie powinien! DRAMA
-
2009/11/17 09:56:03
@cukrzyca

Nie wiem, czy już czytaliście wspomnienia Tomasza Lema o swoim sławnym Ojcu.

Ponoć w końcówce życia Mistrza latały takie teksty:

- Staszku - masz ślady czekolady na twarzy.
- To niemożliwe. Przecież jestem chory na cukrzycę i czekolady jeść mi nie wolno.
-
2009/11/17 10:27:05
@Przebijam naćpanym Forestem Whitakerem na Marszałkowskiej

Nie był naćpany, tylko pijany.

@Wszyscy czytaliśmy Chustę

Ja właśnie nie czytałem, dlatego byłem zszokowany skrótami myślowymi typu zdjęcie krzyża = koniec Europy.

@A to nie są jacyś klakierzy?

No nie wiem, Lis chyba nie jest aż takim oszołomem, żeby kazać przyklaskiwać jedynie skrajnym prawicowcom?
-
2009/11/17 10:35:49
@terlikowski

Ktos mu powinien dac po dupie za szczucie ludzi na muzulmanow.
-
2009/11/17 11:34:31
@krwawy
ISWDT
-
2009/11/17 17:37:00
@fan-terlika
"Wszyscy czytaliśmy Chustę, oni też."

Ja nie. Czy tam jest wyjaśnione, jakim cudem typowy Polak-katolik miałaby zamienić się w abstynenta odprawiającego 5 razy dziennie modły? Od dawna mnie to intryguje...
-
2009/11/17 21:47:32
Eee... byłem pawian, że na 'are you real' tamten odpowie 'how do you define real'. To by była zabawniejsza historia niż jakiśtam Jey-Pee-Too-X.
-
2009/11/17 22:11:45
"Have authism, will travel", czy jakoś tak.
-
2009/11/30 16:01:18
Stare, ale dołączę.
Stałem w kolejce po tacos za Ralphem Fiennesem. Dodam, że - jak się okazało - tacos były niedobre.
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly