inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Holly Bolly

Za ozdobionymi mysimi uszyma drzwiami znajdują się Aseksualne Stany Zjednoczone Ameryki im. Walta Disneya.

A było to tak, że kolega - miłośnik (aktywny i pasywny) musicali - przeżywa ostrą fascynację "High School Musical". Ponieważ oprócz DVD i Blureji nabył "HMS: Sing It", grę karaoke w stylu "Singstara", więc się dokształcamy w temacie, żeby sobie z kolegą pośpiewać. Pierwszą część widziałem dawno temu w telewizji (w ramach zaliczania wszystkich możliwych komedii dla młodzieży), a dziś obejrzałem HMS2. To. Jest. Niesamowite.

Wytwórni Disneja udało się nakręcić prawdziwy bollywoodzki film. Orgia kolorów, konflikty klasowe, muzyczne numery - i całkowity aseksualizm. Nie ma tu miejsca na majteczki Molly Ringwald; nawet się nikt nie całuje! Wszelkie napięcie seksualne między bohaterami jest wyrażane - zupełnie jak w Bolly - piosenką. Spójrzcie na poniższy teledysk - Zack Efron tańczący na tle gór normalnie kanałuje Shar Rukh Khaha:

Wtem! Niespodziewanie homoerotyczny numer jest niespodziewanie homoerotyczny! LOOK AT THIS:

Ain't that fucking cute!

Strasznie fajnym ficzerem na DVD są teledyski promujące HMS2 z całego świata (np. Japończy podłożyli pod piosenkę animację, Bolly zaś... just Bolly). Polaki oczywiście wystawili jakiś koszmarny klon Kupichy (ma na koncie najobleśniejszy opening serialu w historii telewizji) i cycatą laskę, a całość nakręcili nad Bałtykiem. Aż wstyd być Polakiem!

Ale powiem wam, że można mówić różne rzeczy o HSM, ale i tak jest zdecydowanie lepszy niż "Czynsz".

niedziela, 31 stycznia 2010, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/01/31 22:37:26
Hmm, akurat dwójeczkę ominęłam w swojej edukacji muzyczno-filmowej (jedynkę obejrzałam pożyczona od uczniów, żeby pojąc, o co jest all that jazz, a dwójkę obejrzałam z uwagi na genialna choreografie trzech piosenek, a zwłaszcza tej na złomowisku).

Right, who am I kidding?

Obejrzałam z powodu Zaca Efrona...
-
2010/01/31 22:48:27
@Obejrzałam z powodu Zaca Efrona...

Jestem pod wrażeniem ilości wosku potrzebnego do przygotowania tego bojka.
-
2010/01/31 23:20:34
@nad Bałtykiem

Wet tits ahoy!
-
2010/01/31 23:52:47
No ja nie rozumiem ludzi, którzy bashują HSM tylko dlatego, że jest popularne wśród młodzieży. Nie spodobała mi się Hannah Montana (ze trzy odcinki widziałam najpierw, nie lubię oceniać czegoś bez choćby pobieżnego zapoznania się) - nie oglądam, nie jęczę, po prostu omijam i szanuję, że komuś innemu może się podobać.
Zwłaszcza, że akurat HSM jest naprawdę dobrze wykonane w swojej klasie - potrafię na jednym wydechu wymienić z pięć głupszych, popularnych anime, które jednak nie są tak jechane, bo święte animu jest superior.
Ale nie, wszyscy oczekują głębokiej fabuły z przesłaniem. Skąd się w ogóle u ludzkości wzięło to wieczne oczekiwanie ukrytych den, które spowodowało, że tylu się wielce zawiodło na Avatarze? I że muszę jako lekturę na jeden przedmiot czytać 'Antymatrixa', bo facet uznał filmy Wachowskich za serious business.
A co jest złego w openingu do Niani? Pasuje do nędznego formatu bardzo przecież.
-
2010/02/01 00:05:11
Ja nie rozumiem mema, że w Avatarze nie ma "den" i że w ogóle bez fabuły.
-
2010/02/01 00:11:30
@fan-terlika

"Ja nie rozumiem mema, że w Avatarze nie ma "den" i że w ogóle bez fabuły."

Fabułę ma, ale maksymalnie przewidywalną, co w połączeniu z brakiem sympatycznego bohatera czyni ten film nudnym, jak się już oczy nacieszą Pandorą nocą.
-
2010/02/01 01:10:57
@Fabułę ma, ale maksymalnie przewidywalną, co w połączeniu z brakiem sympatycznego bohatera czyni ten film nudnym

Muszę wymyślić jakieś obraźliwe słowo na ludzi, którzy "przewidują fabułę".

Ale z tym brakiem sympatycznego to przydzwoniłeś jak ja dziś nowy wozem za ćwierć melona w beczkę na autostradzie (91% complete).
-
2010/02/01 01:11:37
@Ale nie, wszyscy oczekują głębokiej fabuły z przesłaniem.

Mojemu koledze bardzo się podobało właśnie przesłanie.
-
2010/02/01 02:32:06
Prince Justin kissed a boy and he liked it.
-
2010/02/01 11:47:47
@mrw

"Muszę wymyślić jakieś obraźliwe słowo na ludzi, którzy "przewidują fabułę"."

Jak ja bym chciał nie wiedzieć co się zdarzy, it's a curse!

"Ale z tym brakiem sympatycznego to przydzwoniłeś jak ja dziś nowy wozem za ćwierć melona w beczkę na autostradzie (91% complete)."

Hmm, lubiłeś tego buca? Poza tym: evil guys to karykatura.
-
2010/02/01 14:11:46
@Jak ja bym chciał nie wiedzieć co się zdarzy, it's a curse!

Pff, ja też wiem zwykle, jak coś się skończy, ale a) nie chwalę się tym b) nie zwracam na to uwagi. Biblioteka zakończeń nawet w kulturze twistu jest ograniczona.

@Hmm, lubiłeś tego buca?

Dlaczego "buca"?

@Poza tym: evil guys to karykatura.

Nie.
-
2010/02/01 15:10:38
@mrw

"Biblioteka zakończeń nawet w kulturze twistu jest ograniczona."

No przecież nie chodzi o to, że dobro znowu zwyciężyło, tylko że każdy kolejny klocek składający się na fabułę jest do bólu schematyczny. Emocję wzbudziła we mnie Pandora nocą, scena pierwszego wejścia w avatara też świetna. A dalej nuda.

"a) nie chwalę się tym"

A kto się chwali? Ja ubolewam.

"Dlaczego "buca"? "

Na początku zachowuje się jak kretyn, od razu prawie ginąc. Następnie podle donosi na swoich niebieskich kompanów, jak dziecko się daje nabrać na pamiętnik. Za co go lubić?

"Nie."

To ja przepraszam. Rzeczywiście pułkownik jest postacią z krwi i kości. Not. Trochę lepiej z korporacyjnym, ale też same klisze.
-
2010/02/01 17:18:42
@: tylko że każdy kolejny klocek składający się na fabułę jest do bólu schematyczny.

Pytanie kontrolne: zastanawiałeś się nad tym w trakcie filmu, czy dopiero po wyjściu z kina retrospektywnie: "gdybym przewidywał fabułę w trakcie to bym z łatwością przewidział"?
-
2010/02/01 18:23:10
@"I że muszę jako lekturę na jeden przedmiot czytać 'Antymatrixa', bo facet uznał filmy Wachowskich za serious business."

Matrixa można uznać za współczesne odczytanie filozofii gnostyckiej w wersji pop.
-
2010/02/01 19:28:48
@inz.mruwnica

"Pytanie kontrolne: zastanawiałeś się nad tym w trakcie filmu, czy dopiero po wyjściu z kina retrospektywnie: "gdybym przewidywał fabułę w trakcie to bym z łatwością przewidział"?"

Od połowy filmu sie nudziłem, akcja się potoczyła po linii najmniejszego oporu. Ja świadomie nie przewiduję co sie wydarzy, samo się myśli, niestety nic na to nie poradzę. Po filmie to się nad Avatarem nie zastanawiałem ani sekundy, bo nie ma nad czym, poza zadumą nad jego sukcesem.
-
2010/02/01 19:57:57
@"Po filmie to się nad Avatarem nie zastanawiałem ani sekundy, bo nie ma nad czym, poza zadumą nad jego sukcesem."

3D = sukces.
-
2010/02/01 20:24:38
@wojtekrr
"Od połowy filmu sie nudziłem, akcja się potoczyła po linii najmniejszego oporu"

QFT. Znaczy nie nudziłem, ale rozczarowałem.
-
2010/02/01 21:39:22
@Ja świadomie nie przewiduję co sie wydarzy, samo się myśli, niestety nic na to nie poradzę.

A dlaczego np. nie skupisz się na oglądaniu filmu?
-
2010/02/01 21:40:59
@Znaczy nie nudziłem, ale rozczarowałem.

Ojej, a ja nie, bo strasznie kibicowałem temu biednemu bohaterowi i kiedy go przetransferowali to się autentycznie cieszyłem. Jakby Karol został papieżem. Albo Tytanik zatonął.
-
2010/02/01 21:48:34
@mrw

"A dlaczego np. nie skupisz się na oglądaniu filmu?"

Brawo, wreszcie pojąłeś sedno. Bo mnie nudził i mi umysł wandered off. W tym filmie są sceny, jak bohater idzie po lesie i gada sam do siebie. '300' też jest przewidywalne, nawet bardziej ;-), a zdecydowanie mocniej przykuwało moją uwagę. W sumie Tytanik też. I bohaterowi nie kibicowałem, bo żadnych pozytywnych emocji nie wzbudził, szkoda mi było tylko ex-narzeczonego Neytiri.
-
2010/02/01 22:10:19
@Bo mnie nudził

Jak może taki film nudzić?

@'300' też jest przewidywalne, nawet bardziej ;-), a zdecydowanie mocniej przykuwało moją uwagę.

To chyba ustaliliśmy w wątku o Twoim wypieranym homoseksualizmie kiedyś?

@ I bohaterowi nie kibicowałem, bo żadnych pozytywnych emocji nie wzbudził,

A u mnie wzbudził, bo był taki bezczelnie ludzki. Prosty, złamany człowiek, który ma szansę się zrekonstruować. Widziałeś coś takiego w jakimś filmie, w taki sposób?

@szkoda mi było tylko ex-narzeczonego Neytiri.

Z całego filmu wybrałeś sobie do lubienia akurat niebieskiego nagusa, figures.
-
2010/02/01 22:21:49
@mrw

"Prosty, złamany człowiek, który ma szansę się zrekonstruować."

Przecież napisałem, że pierwsze wejście bohatera w avatara super, tylko co potem zostaje z tego wątku? Dalej już jest najbanalniejsza historia.

"To chyba ustaliliśmy w wątku o Twoim wypieranym homoseksualizmie kiedyś?"

Niechby nawet i tak, ale coś mnie do ekranu przykuwało, a tu jak już się widoki i 3D opatrzyło, nic nie pozostało, zero emocji.

Nie twierdzę, że Avatar jest beznadziejny, tylko że od połowy mnie nudził. Nie na śmierć, ale fotel zaczął być niewygodny i okulary cisnąć zaczęły.
-
2010/02/01 22:41:18
Przecież jedna latająca meduza powiedziała więcej niż pięć wykładów zizka or whatevera.
-
2010/02/01 23:01:39
Googlnąłem "Zizek on Avatar" i jest coś o dokładnie tym tytule na rapidzie, ale chyba coś starszego.
-
2010/02/01 23:06:34
@Przecież napisałem, że pierwsze wejście bohatera w avatara super, tylko co potem zostaje z tego wątku? Dalej już jest najbanalniejsza historia.

Co jest banalnego w ZAMIANIE CZŁOWIEKA W KOSMITĘ?

@a tu jak już się widoki i 3D opatrzyło

Nie rozumiem.
-
2010/02/01 23:10:36
@Googlnąłem "Zizek on Avatar" i jest coś o dokładnie tym tytule na rapidzie, ale chyba coś starszego.

Fan Terlika mówił chyba o Mitrixie.
-
2010/02/01 23:48:07
latające meduzy w sensie nasiona drzewa życia, tylko nie chciałem podkreślać, czym były, bo to mniej istotne.
-
2010/02/02 00:59:50
@mrw

"Co jest banalnego w ZAMIANIE CZŁOWIEKA W KOSMITĘ?"

W Avatarze wszystko. Poza tym, czym się to niby różni od skakania ghostami?

"Nie rozumiem."

Właśnie widzę, ale nic na to nie poradzę, kwestia gustu zapewne.
-
2010/02/02 01:40:42
@W Avatarze wszystko.

Np.?

@Właśnie widzę, ale nic na to nie poradzę, kwestia gustu zapewne.

Nie rozumiem, bo tam była PIEPRZONA KOSMICZNA BITWA W JEBANIUTKIM 3D!
-
2010/02/02 02:55:27
@MRW
" Polaki oczywiście wystawili jakiś koszmarny klon Kupichy "

Wystawili najlepsze ciacho polskiego showbusinessu.
-
2010/02/02 09:01:34
@Wystawili najlepsze ciacho polskiego showbusinessu.

Karolaka?
-
2010/02/02 10:18:18
@"Jak może taki film nudzić?"
To chyba oczywiste. Bo jest nudny.
-
2010/02/02 13:32:41
@To chyba oczywiste. Bo jest nudny.

Nie ma nudnych filmów, są tylko nudni ludzie.
-
2010/02/02 14:01:36
@"Nie ma nudnych filmów"
a Rent?
-
2010/02/02 14:08:52
@a Rent?

"Rent" zrobili nudni ludzie.
-
2010/02/02 20:59:01
Na szczęście Holmesa zrobili nienudni. I to ja rozumiem, jest akcja, jest emocja, są wyraziste postacie po obu stronach! I zajebisty Londyn w tle.
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly