|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Raport z frontu walki z Metal Slugiem
Po test drivie PSP (kudosy dla kolegi o wielkim sercu, który się nie bał pożyczyć i nawet nie wziął nic w zastaw) i "Metal Slug XX" (który wypadł z ciężarówki) stwierdzam, że jeśli miałbym się kierować tylko tym tytułem, to PSP ownuje NDS. Większy ekran, lepsze osiągi - to się przełożyło na grę. W wersji XX jest większe zróżnicowanie wrogów niż w 7 (bo nie trzeba było ograniczać liczby sprite'ów?), są dodatkowe plansze, a ze sklepu PSN można (za 99 centów; można też wyhakować jakimś gamegenie czy czymś) zakupić dodatkową postać, i to fajną laskę:
Równie wygodnie grało mi się natomiast i na PSP, i na NDS. Ten pierwszy jest przyjazny dla kogoś przyzwyczajonego do Dualshocka, ten drugi zaś to skóra zdjęta z Game&Watch. Co robić jak żyć? "MS XX" dostępny będzie także w Live Arcade XBoxa 360, ale jedną konsolę z zapyziałą technologią już mam, więc postanowiłem na razie poczekać - może kiedyś pojawi się konwersja na PS3 albo nawet peceta? Niedługo ma wyjść "Metal Slug Complete", czyli odpowiednik Antology (części 1, 2, X, 3, 4, 5 i 6) na blaszaka. Kto by pomyślał. Tymczasem pojawił się pierwszy poważny powód, by nabyć któryś z dotykowych produktów Apple'a - "Metal Slug Touch". Jego idea niesłychanie mi się podoba. Tu małe wprowadzenie dla nieobeznanych z serią Metal Slug - tytułowy metalowy ślimak jest małym czołgiem (bliższym projektom Masamune Shirow, niż pimp mobilowi porucznika Grubera), który znajduje się w czasie gry. I jest go ZA MAŁO. Tymczasem w MST czołgiem steruje się przez całą grę. Mmm.
sobota, 30 stycznia 2010, mrwisniewski
Tagi:
Metal Slug
TrackBack
Komentarze
duke3d
2010/01/31 01:31:24
Granie na iPhone'ie? Nie da się.
2010/01/31 09:28:55
Ta laska o niebieskich włosach to Leona, żołnierka z serii King of Fighters.
2010/01/31 09:50:54
Wiem, przecież z KoF wziąłem obrazek. To koleżanka Ralfa i Clarka, którzy są w MS od 6, wcześniej mieli fuchę w KoF, a urodzili się w "Ikari Warriors". Pieprzeni najemnicy!
|
|