inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Silnienie

wojna polsko-ruska

Że Dukaj nie dostał to chuj i świecka tradycja, ale tym razem nie będę czytał tego co wygrał, bo nie będę czytał kolesi noszących flanelę na rozdaniu nagród w telewizji, ale że nie dali Kulce to granda, oszustwo. A filmom to tak się zasapali i dwa aż dali, jedną za Rewers, do którego mnie nie ciągnie, a drugą za Wojnę Polsko-Ruską, i to powiem, że nawet szczerze, zasłużenie, bo sobie obejrzałem zmotywowany jak i wpisem Inżyniera, i okazało się że polski film, a nie ssie pały, to warte odnotowania.

Zaglądam sobie do tetryczych notek w esencji i mówię tak

Piotr Dobry [2]: Grafomania to grafomania, niezależnie od nośnika przekazu.

że nie dziwi mnie taka ocena u kogoś kto sobie założył bloga na psychiatryku, natomiast z

Wojciech Orliński [6]: (...) Żeby to był naprawdę dobry film, trzeba by dalej odejść od powieści. Masłowska wykazała się genialnym wyczuciem frazy językowej, ale nie przemyślała fabuły, która się właściwie nijak nie kończy. Żuławski tego też nie wymyślił, więc niestety jego film też jest dotknięty klasyczną klątwą polskiego snuja (...)

się zgodzę częściowo tylko, gdyż, owszem, odejść by wypadało, żonie Karinie przeszkadzała Masłoska w kadrze, że zamiast o Słabym to film o Masłoskiej; bo jak tu empatować z kukiełką. Mnie to akurat nie przeszkadza, bo jest scena żywcem wzięta z "Akai Megane" Oshii'ego, więc mnie nawet interesuje, czy Żułaski widział, zna, czy tylko great minds thinks alike, i mnie takie meta, virtuale bardzo biorą.

Ale że snuj, nie ma zgody, znaczy owszem że snuj, ale nie polski, tylko gatunek taki: snuj, czyli kino egzystencjalne. Kino tego typu dzieli się na rodzaje typu dwa: filmy, głównie polskie, gdzie snucie odbywa się od jednej nudnej sceny do drugiej sceny nudnej, jak np. smutny "Hi-way" z reklam Plusa; ale są też snuje na poziomie, gdzie bohater snuje się od sceny zajebistej do anegdoty przepysznej, od jednego dziania się do następnego, takie snucie to ja lubię, takie rozumiem. Jak w tym pięknym francuskim filmie, gdzie są TAKIE SCENY.

I kiedy snucia dokonuje taki Szyc kanalizujący Wilqa, to jest dobrze. Ja bym takiego małego skwaszeńca zobaczyć chciał jeszcze raz, właśnie jako opolskiego superherosa, niech Żułaski to nakręci.

Smutne w polskim kinie jest że nie jest więcej - kiedy obejrzę jakąś fajną aktorkę - a tu jest ich kilka! - w filmie zagranicznym, to klikam w IMDB i mam linki do kolejnych filmów fajnych, zajmujących; tu klikam w filmweb,  stopklatkę i chujówka, jakieś nowele, syfiaste komedie, ostatecznie teatry, to zasmuca, pozostawia niespełnionym, wypełnia żalem, rozczarowaniem.

środa, 13 stycznia 2010, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Polska to pamięć i groby. z szuflada
?W Europie sto kilometrów to daleko, w Stanach sto lat temu, to dawno.? Jacek Dukaj znowu nie dostał Paszportu Polityki. Poprzednio za ?Lód?, terz za ?Wrońca?. Zamiast niego dostał tym razem koleś piszący o Holocauście. I mi opadło. To nie jest tak, ... »
Wysłany 2010/01/15 01:26:19
Komentarze
2010/01/14 00:33:34
Rewers ładny jest, serio, nawet trudną sztuką wplatania żarcików w skądinąd dramatyczno-tragiczne sceny jego twórcy popisali się.
-
2010/01/14 00:40:57
Poczekam na DVD.
-
2010/01/14 10:32:46
A czemu Pani Karinie Masło w obrazku przeszkadza? po za fatalną dykcją, na którą nie ma rady, to przecież nieźle jest wykorzystana w fabule. A jak ją zestawić z panną-aktorką, co gra Andżelę, to przynajmniej pokazuje, że efekty po szkołach i bez są takie same.
-
2010/01/14 10:42:17
@A czemu Pani Karinie Masło w obrazku przeszkadza?

No przecież napisałem, że meta- i to kukiełkatyzuje Silnego.

@po za fatalną dykcją, na którą nie ma rady,

E, ona normalnie tak nie mówi przecież.

@A jak ją zestawić z panną-aktorką, co gra Andżelę, to przynajmniej pokazuje, że efekty po szkołach i bez są takie same.

Szkołach? Nic nie pisali o szkołach:

MARIA STRZELECKA: 1975. 08. 15 - Data urodzenia (Warszawa) Projektantka mody punkrockowej, właścicielka sklepu odzieżowego LukAtMe.com
-
2010/01/14 11:01:07
Co kojarzę wypowiedzi Masłowskiej, to jednak sporo trzeba się domyślać z tego, co próbowała wymówić. Na tyle przywykłem, że w filmie już mi to nie wadzi.
Silny nie wydaje mi się w filmie bardziej kukiełką, niż w książce, chociaż fakt, że widzowa sympatia przy obrazku mi się przesunęła na pannę Dorotę bardziej, niż w przypadku tekstu.
A jak ta panna nie jest po aktorskich szkołach, to raz, uff, miło, że nie dają takim dyplomu, ale dwa - to co ona do kurwy nędzy robi w tym filmie? Miała być przynajmniej jedna drewniana kukła z szacunku dla tradycji i szkoły polskiej?

-
2010/01/14 11:06:58
@No przecież napisałem, że meta- i to kukiełkatyzuje Silnego.
Hej, ale Masłowska w wywiadach podkreślała,że kukiełkatyzacja Silnego była jej ZAMIAREM. Jak widać - się jej udało
@MARIA STRZELECKA: 1975. 08. 15 - Data urodzenia
Jak to jest grać dwa razy młodszą?
-
2010/01/14 11:09:44
@eater

Jedna? Tam wszyscy grają ledwie co. Ale po dwudziestu minutach przestało mi przeszkadzać.
A Masłowska jest zajebista. I że jest taka sztuczna to też jest zajebiste, bo przecież ma rozpierdalać świat przedstawiony.
-
2010/01/14 11:16:32
@Hej, ale Masłowska w wywiadach podkreślała,że kukiełkatyzacja Silnego była jej ZAMIAREM. Jak widać - się jej udało

Well duh, skoro jest scena jak literalnie pociąga za sznurki.

@Silny nie wydaje mi się w filmie bardziej kukiełką, niż w książce,

W książce meta jest bardzo delikatne.

@ale dwa - to co ona do kurwy nędzy robi w tym filmie? Miała być przynajmniej jedna drewniana kukła z szacunku dla tradycji i szkoły polskiej?

Mi się wydaje, że buty przyniosła. Ale kurczę nie mów, że jej drewno jakoś przeszkadzało, pasowało tam przecież, katarynka taka.
-
2010/01/14 11:19:33
@ Tam wszyscy grają ledwie co

eeeee. Każdy gra na jednym pomyśle na postać, co jest dużym sukcesem, jak na polskie kino. Szyc się parę razy wykłada, fakt, bo napierdala holoubkiem w monologach tak w dwóch miejscach dosyć ostro i to jest mocno niestrawne i wybija z rytmu, ale ogólnie to bym się prócz tej panny nikogo nie czepiał. I jeszcze: słychać dialogi! i brzmią! nie są czytane z kartki, jak w sztuczkach, tylko wreszcie mam wrażenie, że jak widzę dwie osoby na ekranie, to one ze sobą rozmawiają, a nie deklamują. Jak widać polskim aktorom trzeba wymyślić całkowicie sztuczny język, żeby wreszcie zaczęli mówić normalnie.
-
2010/01/14 11:23:20
@ Ale kurczę nie mów, że jej drewno jakoś przeszkadzało

Ano przeszkadzało. Przy każdym jej pojawieniu miałem dziwne wrażenie, że ktoś całkiem mocną postać z książki, postanowił narysować jak tę laskę w Klanie, tę od piosenki o Chinkach i w dodatku kazał jej zagrać, jak w telenoweli.
-
2010/01/14 11:38:50
Może w roli Masłowskiej trzeba było obsadzić kogoś innego? W końcu to nie jest tak, ze każdy potrafi zagrać siebie. Jedyna scena, która mi w tym filmie strasznie zgrzyta to przesłuchanie Silnego, bo Szyc gra kukiełkę, ale gra ją koncertowo, a Masłowska nie gra, bo nie umie i wychodzi drętwo jak na filmie z wesela albo innej pierwszej komunii.
-
2010/01/14 12:07:23
@Rewers

Warto. Film miał w zasadzie tylko jedną poważną wadę - po obejrzeniu odpaliłam sobie Esensję, gdzie była wtedy recenzja jednej tetryczki, która pisała, że kwestie Dorocińskiego, który gra w tym filmie koszmarnie odpychającego typa ("Zapraszam na kolanka! Nie chce pani? To ja do pani... na kolankach"), poważnie rywalizują w jej sercu o pierwsze miejsce z Casablanką i zrobiło mi się wszystko naraz.
-
2010/01/14 12:21:39
@krystyna

Ej no kaman, przecież Dorociński zrazu wydaje się niezłą partią, a w pierwszym wystąpieniu jako Zły to już wewogle boski.
-
2010/01/14 12:59:50
@czescjacek
"przecież Dorociński zrazu wydaje się niezłą partią"

Ale przecież ta stylizacja na Bogarta miała być karykaturalna z założenia i faktycznie jest. Chyba że przyjmiemy optykę pomową, uznając, że Bogart ze współczesnego punktu widzenia też wygląda karykaturalnie, a to jest po prostu logiczne rozwinięcie tego wizerunku, ale wtedy po co mieszać do tego serce?

@a w pierwszym wystąpieniu jako Zły to już wewogle boski.

Tak, zwłaszcza gdy wannabe złodziej potraktowany jednym ciosem w dziób wywija potrójne salto przez plecy. Jedyne logiczne (i, przyznaję, prawdopodobne) wyjaśnienie tej sceny jest takie, że został później hojnie wynagrodzony za swoje kłopoty.
-
2010/01/14 13:04:42
Bo to był Bogart na miarę naszych możliwości. Buzek też była Sexy Librarian na miarę naszych możliwości.

Mnie się w ogóle nie wydaje, że można postać Dorocińskiego jakoś jednoznacznie potępić. Jednoznacznym oblechem zaczął być dopiero po tajemniczym zniknieniu, a Buzek się przecież zastanawia, że "może go ubecja szantażowała". Może tak było, czemu nie?
-
2010/01/14 13:10:43
Kurde, come to think about it, rzeczywiście wygląda na to, że złodzieje byli ukartowani, czyli że wszystko było ukartowane. To mi się mniej podoba ;_;
-
2010/01/14 13:12:37
"ale że nie dali Kulce to granda, oszustwo."

Nagroda dla LUC za jego zeszłoroczny "album historyczny" to, z całą świadomością proporcji, oscarowy przypadek Martina Scorsese i "Infiltracji". Powinni dać wcześniej, nie dali, więc się rehabilitowali nieco na siłę. Ale po zeszłorocznej wpadce "Hał du ju do - fak ju" i tak mamy pewien postęp.
-
2010/01/14 13:15:22
@Ale po zeszłorocznej wpadce "Hał du ju do - fak ju" i tak mamy pewien postęp.

Anatema dla cię.
-
2010/01/14 14:11:55
Zaraz, a Dukaj nie dostał za Lód czy za Wrońca, bo mi się już kalendarze mieszają?

Jeśli za Wrońca, to wstyd jak chuj, przecież ta książka wygląda jakby specjalnie w celu dostania Paszportu Polityki była napisana (w sensie, żeby nie była za trudna dla jury).
-
2010/01/14 14:27:00
Za "Lód" nie dostał w zeszłym roku, w tym nie dostał za "Wrońca". Relacja w TVP Kultura była z pozycji żejakto.

@ Powinni dać wcześniej

Tak? Powinni? Po liście traków jakoś mnie nie ciągnie, warto? Mało się nie zesrali, że kolo skończył prawo, przecież to nie jest jakiś kurna wyczyn?
-
2010/01/14 15:23:24
@Tak? Powinni? Po liście traków jakoś mnie nie ciągnie, warto?
Już parę notek temu była dyskusja o HH-related muzie i wyszło, że ja LUCa i KanałAudytywny raczej tak,a inni raczej nie. IMO warto. Najnowszą rzecz znam fragmentarycznie,ale gościu ma +10 już za to, że zrobił kawałek z oryginalnym cytatem z Mazowieckiego o grubej linii - więc jak spotkasz jakiegoś manipulującego buca, możesz mu zapodać LUCa
-
2010/01/14 16:26:42
Chciałem powiedzieć, że (szurrr):

Strzelecka (partnerka XŻ, chłe chłe) daje radę, ale ja nie czytałem wcześniej książki, więc Andżela była dla mnie zawsze Strzelecką i jakoś nie mam poczucia czytając, że w filmie była źle zrobiona/zagrana. Egzaltowana gotka, zgadza się. Za to nie podobała mi się gra Bohosiewicz (nad którą wszyscy się rozpływają). Podsumuję ją cytatem z "Analyze this 2" (!): "korzenie teatralne...". Za to za to, Gąsiorowska... bang, bang, bang, bang, bang, five stars!

Plakat który zapodaje MRW jest jedynym właściwym (narysowany przez Strzelecką, chłe, chłe). Na nim normalnie widać jak Szyc mówi "chcesz wpierdol?". Niestety wymienili go na jakieś szare gówno potem, nieapetyczne.

To, że Masłowska występuje na początku wypowiadając pierwsze słowa Silnego było fajne, ale to, że pojawia się potem już nie. Ona burzy czwartą ścianę i pociąga za sznurki. Wszystko dosłownie! Nie lubię takich chwytów prosto w twarz.

Po próbie masłowszczenia w tej notce widać jak bardzo jest to trudne, a zarazem nowatorskie, niebanalne. Dziękuję za uwagę.
-
2010/01/14 16:31:00
Maria Strzelecka jest partnerką życiową Żułaskiego. Może to coś wyjaśnia. Z resztą grała też w jego debiucie, projektowała plakaty itp.
-
2010/01/14 17:18:14
Pomijam już fakt, że jak ktoś pisze swoje imię Xawery, to prawie jakby przyjmował nazwisko Preisner od żony (tak, wiem, może to wina rodziców).
-
2010/01/14 22:23:39
@Pomijam już fakt

Chyba na odwrót?

@to prawie jakby przyjmował nazwisko Preisner od żony

Ja się raczej dziwię jak ktoś ma głupie nazwisko, a od żony nie chce przyjąć.
-
2010/01/14 23:14:19
@"Ja się raczej dziwię jak ktoś ma głupie nazwisko, a od żony nie chce przyjąć."
Dla mnie pomysł zmiany nazwiska jest straszny niezależnie od płci - jak tak można? Każdy ma swoje i jest git. Ew. można sobie skleić dwa, ale wspólnie - i on i ona są X-Y
-
2010/01/14 23:32:53
@Dla mnie pomysł zmiany nazwiska jest straszny niezależnie od płci - jak tak można?

Normalnie, zmieniasz i masz.

@Każdy ma swoje i jest git.

Takie tam ono Twoje, dostałeś je po starych. Jakbyś był Psikuta to byś nie zmienił?
-
2010/01/15 01:01:07
@sheik.yerbouti

No ja nie wiem co w tym dziwnego, na zeszytach w szkole pisałem swoje nazwisko, żonie też dałem swoje.
-
2010/01/15 01:20:11
@mrw re Red Spectacles

No proszę cię. Uwielbiam Jin Ro i kupiłem sobie Stray Doga i Red Spectacles na DVD (trwało to krócej niż ścią?nięcie ich z osioła, ściągały się półtora roku) i jak obejrzałem to mi się zapaliło takie wielkie KURWACO. Oshiiemu nie wolno dawać dużo taśmy, bo nakręci 15-minutową jazdę przez Tokio w celu pokazania na końcu faceta w białym garniaku; John Woo zalatwiłby tę scenę pięcioma sekundami i plutonem komandosów.

-
2010/01/15 01:33:57
@ bo nakręci 15-minutową jazdę przez Tokio w celu pokazania na końcu faceta w białym garniaku

Poczekaj no, nie mieszaj "Akai Megane" i "Stray Doga", ten drugi jest faktycznie specyficzny. Ale jak złapałem o co chodzi, że mianowicie o to, że koleś jest psem, also: nie powiesz, że trzeba być arcytrollem do zbudowania półgodzinnego mellow snuja jako bazy do slapstickowego dowcipu, to mnie ten film po prostu uczynił szczęśliwym człowiekiem.
-
2010/01/15 08:47:23
@mrw
"Takie tam ono Twoje, dostałeś je po starych."
Geny też masz po starych; i co, nie Twoje?
@Normalnie, zmieniasz i masz.
Może jak masz 20 lat to w miarę łatwo wchodzi, ale jak masz 30 i ludzie Cię znają, to konieczność tłumaczenia 'ja już nie jestem Kowalska tylko Malinowska' jest dla mnie jakimś rodzajem przemocy.
@krwawy
"No ja nie wiem co w tym dziwnego, na zeszytach w szkole pisałem swoje nazwisko, żonie też dałem swoje."
Bardziej by mnie interesowały wyznania kogoś, kto sobie nazwisko wziął.
-
2010/01/15 09:02:05
Nie wiem nie dałem rady Wojnie.
Stado w miarę inteligentnych ok 30 latków gra ułomów, gdyby pod te twarze podstawić osoby z celowej grupy wiekowiej, będącej podstawą myśli nastoletniej, jak w ksiązce, nie było by o czym w ogóle gadać - film by stracił gdyby go grały osoby z poziomu wiekowego: galerianki. Szyc, Bohodziewicz i wrzutka asymilacji w polskojebliwym kontekście estetyki walk z kina azjatyckiego to 90% sukcesu filmu. Fabuła (jaka kurwa fabuła?), Masłowska i reszta kroją 10 % torcik.
Tzn zdaje sobie sprawę że ten film to sukces na miarę pierwszego kiosku ruchu w okolicy ale nie popadajmy w zachwyty.

Szkoda ze tak się mało kręci filmów w Polsce, ale będą warunki - będą filmy. Najciekawsze w temacie tego filmu to to ze stworzył się pewien klimat i grupa ludzi w miarę nowych z pogranicza branży, którzy mogą razem zrobić (i pewnie zrobią) sporo fajnych rzeczy (Bo kto? Kutz?).
-
2010/01/15 09:21:04
Nas mało co z Panią Żoną nie wyrzucił Urzędnik Cywilnego Stanu, jakeśmy na zapowiedzi dać poszli w tymże urzędzie i się natknęliśmy na serię zaskakujących pytań, w tym o to, jakie nazwisko będą nosić nasze dzieci. Po zwyczajowej reakcji jakie k! dzieci?! nastąpiła burzliwa 10 minutowa dyskusja, bo Żona ma serio fajne nazwisko, melodyjne i ukraińskie, a moje trochę uprzykrza dzieciństwo, bo nawet człowiekowi porządnej ksywy nie wymyślą, tylko idą po najprostszych skojarzeniach. W końcu stanęło na żoninym, ale się dowiedzieliśmy od Urzędnika, że zdajemy się kompletnie nieprzygotowani do tak poważnej decyzji.
-
2010/01/15 10:33:00
@meehau
Nagroda dla LUC za jego zeszłoroczny "album historyczny" to, z całą świadomością proporcji, oscarowy przypadek Martina Scorsese i "Infiltracji". Powinni dać wcześniej, nie dali, więc się rehabilitowali nieco na siłę.

To sytuacja dość typowa w przypadku tego typu nagród. Vide: Nobel dla Grassa.
-
2010/01/15 10:36:34
@że nie dziwi mnie taka ocena u kogoś kto sobie założył bloga na psychiatryku

Już usunąłem. Naprawdę sądziłem, że to platforma blogowa jak każda inna, ale po zaledwie tygodniu działalności już zetknąłem się z cenzurą. Dzięki za uświadomienie, mrw. Ale że blox ma przechujowy engine, to mój nowy adres:
piotrdobry.blogspot.com/
-
2010/01/15 10:50:06
@braineater
Nas mało co z Panią Żoną nie wyrzucił Urzędnik Cywilnego Stanu, jakeśmy na zapowiedzi dać poszli w tymże urzędzie i się natknęliśmy na serię zaskakujących pytań, w tym o to, jakie nazwisko będą nosić nasze dzieci. Po zwyczajowej reakcji jakie k! dzieci?! nastąpiła burzliwa 10 minutowa dyskusja, bo Żona ma serio fajne nazwisko, melodyjne i ukraińskie, a moje trochę uprzykrza dzieciństwo, bo nawet człowiekowi porządnej ksywy nie wymyślą, tylko idą po najprostszych skojarzeniach. W końcu stanęło na żoninym, ale się dowiedzieliśmy od Urzędnika, że zdajemy się kompletnie nieprzygotowani do tak poważnej decyzji.

Uojezu. To na jakiegoś buca trafiliście. Ja to wszystko załatwiłem zdalnie przez teściów i pierwszy kontakt z urzędnikiem miałem już na właściwym ślubie. I tak powinno IMO to wyglądać (tzn. składasz papiery pocztą, zero kontaktu z urzędnikami, potem przychodzisz na ceremonię i z głowy).

Wracając do zmiany nazwiska, to faktycznie jest to problem jeśli się ma +20 lat i coś już w życiu zrobiło pod własnym nazwiskiem. Z tego powodu Królewna poszła na kompromis i wzięła podwójne, bo moje fajne ;-)
-
2010/01/15 11:46:58
@brain: ale się dowiedzieliśmy od Urzędnika, że zdajemy się kompletnie nieprzygotowani do tak poważnej decyzji.

Ojaa... Pytanie numer 7, jakie nazwisko będą nosiły państwa dzieci? W ramach podpowiedzi przypominam, że tylko jedno z was ma penisa. Żena idzie mi genderem.
-
2010/01/15 11:49:24
Ja tam moje nazwisko już kilka razy w życiu zmieniałem. Tak dla zasady, żeby wyjajać system - jak mój [a url="www.imdb.com/title/tt0136713/]idol z dzieciństwa[/a]

@braineater
"bo nawet człowiekowi porządnej ksywy nie wymyślą"

Tak nie cierpisz tego szpaka?

@miasto-masa-maszyna
"bo moje fajne"

Eee tam, jak bas się "Trzyemski" nazywał, to by było fajne.
-
2010/01/15 11:50:46
-
wo
2010/01/15 12:29:23
@piotr dobry
"po zaledwie tygodniu działalności już zetknąłem się z cenzurą. "

Nie no, chwila: jedyna Twoja blogonotka, jaką chciałbym przeczytać, to opis owej cenzury. Tymczasem Twój nowy blog to znowu stary dobry Piotrek przynudziasto pitolący o filmie - a ani słowa o tym, co Ci Janke z Krawczykiem wycięli!

Oczywiście, na tego nowego bloga pies z kulawą nogą nie przyjdzie, więc daję Ci maks. miesiąc na powrót z podkulonym ogonem na Psychiatryk jako "Cień Dobrego Piotrka".
-
2010/01/15 12:57:17
@wo
"jedyna Twoja blogonotka, jaką chciałbym przeczytać, to opis owej cenzury"

Wyjebali mi kotka i notkę z dwoma raptem wulgaryzmami (nic w sumie strasznego, tam za WTF dostaje się upomnienie).

"Tymczasem Twój nowy blog to znowu stary dobry Piotrek przynudziasto pitolący o filmie"

O maku Ci się nie podobało?

"a ani słowa o tym, co Ci Janke z Krawczykiem wycięli!"

Bo to nie jest dla mnie interesujące, ja tego pierwszego pana znam tylko z Twoich blogonotek, a o drugim nigdy nie słyszałem.

"Oczywiście, na tego nowego bloga pies z kulawą nogą nie przyjdzie"

Spokojnie, ja publikuję dla zabicia nudy, a nie dla udziału w konkursach typu Blog Roku.

"daję Ci maks. miesiąc na powrót z podkulonym ogonem na Psychiatryk jako "Cień Dobrego Piotrka"

Ale po co miałbym wracać i dlaczego w ogóle z podkulonym ogonem? Gdybym był komentatorem politycznym albo chociaż filmowo-politycznym jak Gene Meshukopf, to może dawałbym latającego faka w kwestii "bywania" w takich a nie innych serwisach, ale jak sobie tylko przynudziasto pitolę o popkulturze, to co za różnica, czy w psychiatryku, bloksie, blogspocie czy onecie? Już Ci wyjaśniałem, że chodziło o chujowy engine bloksa, psychiatryk miał fajny i sądziłem, że to platforma blogowa jak każda inna, dopiero mrw (buziaczki!) uświadomił mnie, że tam w ogóle istnieje coś takiego jak admini czy regulamin, wcześniej nie zjeżdżałem w dół strony :-).
-
2010/01/15 13:09:25
@Spokojnie, ja publikuję dla zabicia nudy,

no ale przecież prawdziwe zabijanie nudy zaczyna się w ramach interakcji pod notką. Tzn. wiem że masz Własnego Osobistego Trolla, ale na ile wystarczy?

I w sumie byłem ciekawy, czy mógłbyś jakoś rozwinąć w temacie ontopic, bo ta [2] jest słabo uzasadniona.
-
2010/01/15 13:18:47
@mrw
"Jakbyś był Psikuta to byś nie zmienił?"

A Ty byś z tym czekał do dnia ślubu? (personalia najlepiej jest zmieniać tuż po osiemnastce - zgody rodziców nie trzeba, a jest najmniej cackania i dokumentów do wymiany).

@Bardziej by mnie interesowały wyznania kogoś, kto sobie nazwisko wziął.

Ale jakby królik nie przypominał nam w co drugim komentarzu, że ma żonę, to ktoś mógłby zapomnieć. Dlatego jego komentarz może wydawać się trochę z czapki, ale spełnia ważną funkcję społeczną.
-
2010/01/15 13:23:09
@no ale przecież prawdziwe zabijanie nudy zaczyna się w ramach interakcji pod notką

E tam, mam bana u wo, a czytać nie przestałem.

@Tzn. wiem że masz Własnego Osobistego Trolla

Gówno wiesz.

@I w sumie byłem ciekawy, czy mógłbyś jakoś rozwinąć w temacie ontopic

Dla mnie Masłowska jest niestrawna, i literacka, i filmowa; to taki Salonowy Wilqu, czyli jak warszafka wyobraża sobie LC (a z kolei w "Pawiu królowej" - MC, może następna będzie o UC?); zero reality, czysta kreacja.
-
wo
2010/01/15 13:26:19
@dobrypiotrek
"Wyjebali mi kotka i notkę z dwoma raptem wulgaryzmami (nic w sumie strasznego, tam za WTF dostaje się upomnienie)."

To gdzie jest ta notka?

"O maku Ci się nie podobało? "

Nie wiem, nie czytałem. Domyślam się, że jako student musisz być entuzjastą Linuksa na Zeneksie.

"Ale po co miałbym wracać i dlaczego w ogóle z podkulonym ogonem? "

Ja nie rozumiem nawet powodów *założenia* tam bloga, a co dopiero wracania. Empirycznie obserwowanym faktem jest jednak to, że znakomita większość wraca. Przeważnie w sposób bardzo żenujący, udając że ten powrót to nie jest wcale powrot, jak w przypadku niejakiego Cienia Azraela. To pewnie działa na takiej zasadzie, że raz z psychiatryka, zawsze z psychiatryka.
-
2010/01/15 13:36:17
@to taki Salonowy Wilqu, czyli jak warszafka wyobraża sobie LC

Masłoska, warszafka? Masz braki w geografii, wiesz?

@ zero reality, czysta kreacja.

Śmiesznie to brzmi spod palców fana Klerków 2, also - zobacz sobie notkę Mruwnicy.
-
2010/01/15 13:39:06
@To gdzie jest ta notka?

No przecież nie będę pisał od nowa. Ty myślisz, że tam po prostu tylko blokują publikację? Chamski out i tyle, w sumie trochę się przeraziłem, że pewnego dnia moga mi ot tak po prostu skasować całego bloga.

@Domyślam się, że jako student musisz być entuzjastą Linuksa na Zeneksie.

Czyli wiele nas łączy, z tym że Ty masz jeszcze brodę.

@Ja nie rozumiem nawet powodów *założenia* tam bloga

No trudno, może poproś kogoś, kto umie czytać ze zrozumieniem.

@To pewnie działa na takiej zasadzie, że raz z psychiatryka, zawsze z psychiatryka.

To zupełnie jak z Tobą - raz kiedyś klepałeś biedę i miałeś pecetowego laptociąga, to zawsze klepiesz biedę i masz pecetowego.
-
2010/01/15 13:43:00
@Masłoska, warszafka? Masz braki w geografii, wiesz?

Mentalna warszafka, wiesz.

@Śmiesznie to brzmi spod palców fana Klerków 2

A "Wojna polsko-ruska" to głupawa komedia?

@also - zobacz sobie notkę Mruwnicy

Widziałem.
-
2010/01/15 13:46:52
@Mentalna warszafka, wiesz.

Nie wiem, rozwiń.

@A "Wojna polsko-ruska" to głupawa komedia?

Mam wrażenie, że poświęciłeś temu filmowi tyle uwagi, co Wojtek Twojej notce o maku.
-
2010/01/15 13:55:32
@Nie wiem, rozwiń.

Posłuchaj płyt Fisza.

@Mam wrażenie, że poświęciłeś temu filmowi tyle uwagi, co Wojtek Twojej notce o maku.

Poświęciłem tyle, ile trzeba, czyli niecałe dwie godziny wiercenia się w kinowym fotelu. Jedyny pozytyw to rola Szyca, ale to przecież było widać już po fotosach z planu, natomiast jak zobaczyłem Masłowską to mało nie zbełtałem. Also - laska reżysera. Also2 - Gąsiorowska w roli Gąsiorowskiej. Dla mnie bełkot, ale jak dla niektórych strumień świadomości, to spox, elo blox, są guściki, gusta i operacja chusta.
-
2010/01/15 14:04:15
@dobrypiotrek

"Mentalna warszafka, wiesz. "

No kaman, "WP-R" to akurat kpina z warszafki, tej od szkockiego piwa gines, najlepszego na świecie, i bardzo ostrego sosu pasto.
-
2010/01/15 14:08:46
@Posłuchaj płyt Fisza.

No nie.

@Poświęciłem tyle, ile trzeba, czyli niecałe dwie godziny wiercenia się w kinowym fotelu.

Nie pytam, czy siedziałeś do końca, tylko czy oglądałeś, skoro pytasz, czy to "głupawa komedia".
-
2010/01/15 14:13:07
@No nie

Nie dziwię się, weź bełkot Masłowskiej i pomnóż przez dwa.

@Nie pytam, czy siedziałeś do końca, tylko czy oglądałeś, skoro pytasz, czy to "głupawa komedia".

To było pytanie retoryczne, reakcja na idiotycznie zestawienie z filmami Kevina Smitha (jak można w ogóle?).
-
2010/01/15 14:19:47
@Nie dziwię się, weź bełkot Masłowskiej i pomnóż przez dwa.

Bla bla bla. Miałeś wyjaśnić "mentalną warszafkę" Masłoskiej i coś Ci nie wyszło.

@To było pytanie retoryczne, reakcja na idiotycznie zestawienie z filmami Kevina Smitha

Dziwię się tylko, że jednym filmom zarzucasz brak realizmu, a inny łykasz jak młoda gęś.
-
2010/01/15 14:43:27
@Miałeś wyjaśnić "mentalną warszafkę" Masłoskiej i coś Ci nie wyszło

Czego nie kumasz? To może jaśniej - otóż w "Wojnie" Masłowska pisała "pod warszafkę", taka proza dla ambitnych studentów ASP, bywalców modnych klubtów i pseudointelektualistów w pozie a la Dehnel, coby to mogli pobrechtać się z dresów (znaczy - z ich wyobrażenia dresów). Nie znam prawdziwej mentalności Masłowskiej, więc to może być tylko najzupełniej świadoma kreacja (w "Pawiu" przecież już z kolei jedzie po tej warszafce, dzięki której zaistniała i wśród której wciąż się obraca), nie bardzo mnie to w sumie interesuje, odrzuca mnie na kilometr nie tylko literacki bełkot (i w powieściach i w pożal się Boże felietonach) tej autorki, jak i ona sama wizualnie, estetycznie, werbalnie i jakkolwiek inaczje - to taki mój Seth Rogen.
-
2010/01/15 14:46:19
@Dziwię się tylko, że jednym filmom zarzucasz brak realizmu, a inny łykasz jak młoda gęś

I to łykam from ass to mouth. Seks z osłem jest fajny, wiesz, ale nie na tyle fajny, by go projektować na obraz całego pokolenia.
-
2010/01/15 15:29:47
@Czego nie kumasz? To może jaśniej - otóż w "Wojnie" Masłowska pisała "pod warszafkę", [...]coby to mogli pobrechtać się z dresów

W którym miejscu Masłoska sie brechta z dresów? Ta warszafka to jest mam wrażenie Twoja projekcja, tylko po co.

@odrzuca mnie na kilometr nie tylko literacki bełkot (i w powieściach

W sumie się zdziwiłem, że czytałeś. Myślałem, że nie czytasz książek.

@Seks z osłem jest fajny, wiesz, ale nie na tyle fajny, by go projektować na obraz całego pokolenia.

A kto co gdzie jak projektuje na całe pokolenie?
-
2010/01/15 15:31:18
@Ale jakby królik nie przypominał nam w co drugim komentarzu, że ma żonę,

To jest jak z Makiem u WO.
-
2010/01/15 15:35:42
@W którym miejscu Masłoska sie brechta z dresów?

A ten cały Silny to kurwaco?

@Myślałem, że nie czytasz książek.

Och, ach, ale pojazd, napisz jeszcze, że jestem linuksiarskim studentem z brodą i w swetrze, który co najwyżej e-booka se ukradnie przez osiołka.

@A kto co gdzie jak projektuje na całe pokolenie?

A to nie Tobie nie podobało się, że Randal i Dante w dwójce wciąż stoją tam, gdzie kiedyś stało ziomom, zamiast ewoluować?
-
2010/01/15 15:40:14
@A ten cały Silny to kurwaco?

Zdaje się że nawet się dowiadujemy, co studiuje.
-
2010/01/15 15:43:31
@A ten cały Silny to kurwaco?

Dres. Ale kto gdzie jak z niego brechta?

@Och, ach, ale pojazd, napisz jeszcze, że jestem linuksiarskim studentem z brodą i w swetrze, który co najwyżej e-booka se ukradnie przez osiołka.

No nie, jakoś po prostu nie pamiętam, żebyś coś kiedyś o książkach mówił, pisał, uznałem więc, że nie czytasz. Znam takich ludzi, nie ma w tym nic złego.

@A to nie Tobie nie podobało się, że Randal i Dante w dwójce wciąż stoją tam, gdzie kiedyś stało ziomom, zamiast ewoluować?

Ok, przypomnę jeszcze raz, ale nie róbmy z tego trzeciego(?) flejma: Nie podobało mi się, że to, czego nauczyli się w pierwszej części, zostało wywalone w zlew, bo reżyserowi pierdole nie wyszło w mainstreamie i wrócił doić zdechłą krowę.

I co to ma do pokolenia? Gubisz mnie, Piotrek.
-
2010/01/15 15:50:35
@uznałem więc, że nie czytasz. Znam takich ludzi, nie ma w tym nic złego.
ISWYDT
@Randal i Dante w dwójce wciąż stoją tam, gdzie kiedyś stało ziomom, zamiast ewoluować?
Czy cały świat musi ewoluować wraz z nami, nawet ten przedstawiony?
-
2010/01/15 16:03:41
@Dres. Ale kto gdzie jak z niego brechta?

Warszafka.

@No nie, jakoś po prostu nie pamiętam, żebyś coś kiedyś o książkach mówił, pisał, uznałem więc, że nie czytasz. Znam takich ludzi, nie ma w tym nic złego.

@No nie, jakoś po prostu nie pamiętam, żebyś coś kiedyś o masturbacji mówił, pisał, uznałem więc, że nie kroisz salami. Znam takich ludzi, nie ma w tym nic złego.

@Nie podobało mi się, że to, czego nauczyli się w pierwszej części

A czego się nauczyli?

@I co to ma do pokolenia?

No przecież projektowałeś o swego czasu ogólnie na 30-latków, mówiąc, że nie wierzysz w panny lecące na gości z hamburgerowni, czyli traktując jako szerszą wizję jakoś, bo że pojedynczy egzemplarz to nawet przecież 15-latka robiąca lody za piwo?
-
2010/01/15 16:09:04
@Warszafka.

Aha. Masło to warszafka, bo brechta z dresa. A brechta z dresa, bo to warszafka. ISWYDTl.

@No nie, jakoś po prostu nie pamiętam, żebyś coś kiedyś o masturbacji mówił, pisał, uznałem więc, że nie kroisz salami. Znam takich ludzi, nie ma w tym nic złego.

Przecież nie raz stałem na pozycji proszarpiącejbohatera, np. w notce o onanizm.pl

@A czego się nauczyli?

Że Warto Coś Ze Sobą Zrobić. Mija 10 lat i bęc, nic się nie zmieniło, bo gruby wcisnął reset. Już to przerabialiśmy, przestań.

@No przecież projektowałeś

Nie, nie, pytam dlaczego wciągasz pokolenie do dyskusji. To się ma jakoś do WPR czy co?

-
2010/01/15 16:09:08
@dobrypiotrek
Co to jest ta Warszafka i gdzie się mogę zapisać?

"No przecież projektowałeś o swego czasu ogólnie na 30-latków"

Za każdym razem kiedy mówisz "pokolenie" bozia podkręca od atomizacji społeczeństw.
-
2010/01/15 19:34:32
@To jest jak z Makiem u WO.

Dokładnie! (Rozumiem, że chodzi o to, że WO uważa, że ma Najlepszy I Najfajowniejszy Komputer Świata.)

-
2010/01/15 22:56:03
@ krwawy_krolik "Dokładnie! (Rozumiem, że chodzi o to, że WO uważa, że ma Najlepszy I Najfajowniejszy Komputer Świata.)"

Mac Ci nie wyedytuje postscriptu, wiec ja jestem fajniejsza :P

@ shake your booty @ zmiana nazwska

USC to nie Rekal Incorporated.

-
2010/01/16 17:09:30
To jest już stały element gry: goście, którzy czują się zobowiązani uświadomić wszystkim, że to co napisała Masłowska to wcale a wcale nie jest język dresów, tylko to co sobie przeintelektualizowani, oderwani od świata, młodzi, wielkomiejscy profesjonaliści z biurowej klasy średniej wyobrażają. Królik pod tą moją notką to samo pisał. Tak, wiemy, ŻE TO NIE JEST JĘZYK DRESÓW. Wszelako dziękujemy wam za objaśnienie, kapitanowie O., w zamian proponujemy zrewidować swój wyobrażony mit "warszafki brechtającej z dresa Masłowskiej i wierzącej, że to dres". Ona istnieje tak samo jak Silny. Ironia. Got it?

@k.ch: żona królika

:-D :-*
-
2010/01/16 19:29:52
@inz.mruwnica

Nie pisałem o powieści Masłowskiej, tylko o waszych (Twojej, czescjacka...) debatach. Masłowska jest osobą bardziej inteligentną i lepiej pisze od Ciebie, więc czemu mam się jej czepiać?

-
2010/01/18 16:00:11
Królik... co Ty, z łaski swojej, pierdolisz? To ma być trolling, czy co?
-
2010/01/18 18:24:02
Tak trudno zrozumiec, ze uwazam Ciebie za pretensjonalnego kretyna?
-
2010/01/18 19:16:48
But, srsly. CO TY PIERDOLISZ?
-
2010/01/18 21:06:19
@inż.mru.
No wiesz, a doktorat z fizyki MASZ??
-
2010/01/18 22:48:30
Przestańcie, wielu porządnych ludzi ma doktorat z fiz... hurm, no tak.
-
2010/01/19 03:00:37
Ty jak byś spotkał porządnego człowieka, to byś go pewnie nie rozpoznał.

-
2010/01/19 16:55:47
Pamiętam, że w styczniu 2001 w nocnym pociągu z Pucka do Gdyni przykleił się do nas kompletnie pijany szyper, który obiecał, że pokaże nam porządnego człowieka i wybiegł go szukać na dworcu we Władysławowie, ale już nie wrócił.
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly