inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Hey there! JMRokita is using Twitter

Lolocaust tłuściochów: Kevina Smitha nie wpuszczono do samolotu, bo jest za gruby (tu więcej szczegółów). Serio, koleś ma poważny problem, skoro jest szeroki jak dwóch Sethów Rogenów:

Fat Smith is fat

Ile podbródków skrywa ta broda?

Smith nie poszedł w ślad naszego premiera z Krakowa i nie szarpał się tłustymi rączkami, ale wylał swoje żale na Twitterze. Ma tam wchuj śledzących, więc internetowe serwisy rękami ichnich Gniewomirów wieszczą pijarowski fakap linii Southwest Airlines.

Ja tam się nie znam, ale linia, która uchroni mnie przed siedzeniem koło kolesia szerokiego jak szafa zasługuje na szacunek. I z pobieżnej lektury komci wynika, że sporo ludzi odbiera to tak samo, chociaż ich głosy są szybko minusowane przez kevinosmithoidów. Bo przecież KS walczy z "size-istami".

I tu mi urywa od lulzów i przechodzi w emo.

Kevin Smith jest złym człowiekiem i powinien smażyć się w piekle. Za każdy głupi dowcip ze swojej wielkiej dupy. Zamiast dać pozytywny przykład nerdom i zrzucić sadło (chyba jest zamożny, więc stać go na to, do chuja złego), celebruje swojego wewnętrznego Jabba the Pizza Huta. A fakty są takie: ludzka pikawa nie była projektowana do obsługi słonia.

I żadne pokłady samoakceptacji i "godzenia z własnym ciałem" tego nie zmienią.

niedziela, 14 lutego 2010, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/02/15 08:49:32
Ale przecież dwa filmy temu on był całkiem schudnięty, znowu nadrobił?
-
2010/02/15 09:56:08
A dwa filmy temu to on nie opowiadał, że rozwalił koledze kibel i musi schudnąć? Czyżby mu się pogorszyło?
-
2010/02/15 10:26:36
Zabawna jest jego marynarka na tym zdjęciu. Jak się przyjrzeć, to widać gdzie ma lewe ramię (w okolicy brody gościa stojącego za nim), ale ma doszyte drugie tyle barku, żeby rękaw wyglądał na w miarę pionowy. Dzięki temu wygląda jak szafa a nie jak baryła, z rąsiami owiniętymi po boczkach. Biedny człowiek nie może podnieść ręki do góry (pewnie i tak by się zasapał), bo epolet uniesie mu się nad głowę. Ale przynajmniej nie wygląda głupio, no nie?
-
2010/02/15 10:38:12
O w mordę, ale się upasł. Ostatnio to go jakoś przy okazji Clerks II widziałem i tam normalnie wyglądał.
I zasadniczo zgadzam się z mrw - każdy gruby celebryta, który zamiast głośno powtarzać że to w chuj niedobre, 'ma dystans do swojej tuszy', powinien spłonąć w ogniu piekielnym. Ja nawet mam pomysł jak ludzi zachęcić do odchudzania - wystarczy dać im posmakować życia gdy waży się na przykład 20 albo 30 kilo mniej. Po czymś takim każdy normalny człowiek zechce tak mieć na stałe. Myślę jeszcze nad metodą, balony z helem wydają się być szansowne.
-
2010/02/15 10:39:57
KS zamożny? Niby skąd? Nigdy wielkiej kariery nie zrobił (co nie zmienia faktu, że mógłby i powinien się odchudzić, do tego jakaś straszna kasa nie jest niezbędna).
-
wo
2010/02/15 10:47:58
@superbarman
"KS zamożny? Niby skąd? Nigdy wielkiej kariery nie zrobił"

On jest o jakieś dwa rzędy wielkości nad nami - z jego perspektywy różnice między polską MMC a LMC są zaniedbywalne, tak samo dla nas różnice między różnymi warstwami UMC i UC są nieistotne. Jasne, że matematycznie rzecz biorąc między Kevinem Smithem a Jamesem Cameronem też są rzędy wielkości różnicy, ale co do meritum to już nie ma znaczenia, nie ma tak drogich terapii odchudzających, że to robi różnicę, czy jesteś wart 1e7 czy 1e9 USD.
-
2010/02/15 10:57:33
przyjdzie WO i zacznie nudzić o UMC i MMC.

A Kevina Smitha to jak oglądam na YT, to też tylko jak był chudy.
-
2010/02/15 11:02:12
Ja się właśnie zastanawiam, kiedy on tak się roztył. Bo przecież biadolił, że zasuwa na koktajlach ciągle i nie jadł. No i jemu ta grubość przeszkadzała, co trzecia jego wypowiedź to były płacze, że jest żałosnym wielorybem i że top3 jego marzeń, to schudnąć. Chyba po porażce Zack and Miri, jak złapał deprechę, to jebnął to w kąt i już tak mu zostało, no bo nie wiem co.
-
2010/02/15 11:17:50
Może podsuńcie mu na twitterze en.wikipedia.org/wiki/Celebrity_Fit_Club_(U.S._TV_series) ? ;P
-
2010/02/15 12:20:26
W piewszej chwili pomyślałam, zę jak oni go tak mogą. A potem zobaczyłam to zdjęcie. Nojapierdolę co za spasiona świnia. Kiedy mu sie tak zrobiło...? Od dzisiaj przechodzę na dietę.
-
2010/02/15 12:23:31
ciekawe, jak wygląda jego stołeczek reżyserski (podwójnie wzmacniany?)
-
2010/02/15 12:30:14
See comment #2.
-
2010/02/15 12:39:52
nieśmiała próba flejma w obronie (bez przekonania, bo się boję spaślaków) - ale skoro grubas musi płacić 2xtiket, to to samo prawo powinno chyba dotyczyć każdego, kto wykracza ponad przeciętny gabaryt - koszykarzy, co kopytami zastawią każde przejście, lasek w ciąży zaawansowanej i tym podobnych zawalidrogów (zawalidróg?). w takim układzie jest to po prostu nieuczciwe, że tylko spaślaki są karane za utrudnianie życia innym.
-
2010/02/15 12:43:36
Zdjęcie i marynara wyjątkowo niefortunna, w zwykłym wdzianku Kevin Smith wygląda teraz tak:

www.flickr.com/photos/50198110@N00/4358759766/
www.flickr.com/photos/typicalpcuser/4357475309/

Jednak jak się próbuje owal wpisac w prostokąt, to pole powierzchni musi być większe.

A co do rozmiaru nerdów: polskie nerdy są raczej zbyt chude niż zbyt okrągłe, ale na moje obserwacje pochodzą z czasó, kiedy byli raczej studentami niż tatusiami lub mamusiami.

Y.
-
2010/02/15 12:46:15
O jeżu, ale wy wredni jesteście, żeby się z czyjeś otyłości nabijać. Co przyjdzie następne? Nabijanie się z czyjegoś krzywego nosa, bo przecież ma kasę, zęby się zoperować?
Skąd wiecie, ze jego otyłość nie jest spowodowana jakąś choroba? Poza tym jak sobie wyobrażacie, że taki grubas ma schudnąć? Przebiec codziennie wokół Central Parku? On ruszy ręką i już jest zmęczony.

(powyższe dotyczy oczywiście niektórych komentatorów, nabijanie się z twittujacego emo celebryty jest chyba OK)

OT: A propos kina - wczoraj kinowo epicznie spadłem z krzyska, gdy dowiedziałem się, że Ghostwriter Polańskiego nazywa się po polsku "Autor Widmo", a następnie zostałem tak leżeć, gdy zobaczyłem tytuł norweski. I gdzie tu jest grzmiący na #złetłumaczenia mrw ??!!!?111
-
2010/02/15 13:02:39
@brain

Ale tu chyba raczej chodziło nie o zajmowaną objętość tylko o "safety risk" w sensie: w przypadku ewakuacji zablokuje przejście.
-
2010/02/15 13:09:37
@yzek
"Zdjęcie i marynara wyjątkowo niefortunna, w zwykłym wdzianku Kevin Smith wygląda teraz tak:"

Ojej, z jednego rękawka można by zrobić cała bluzę dla mnie! Srsly, koleś jest nie do obrony.
-
2010/02/15 13:11:58
@ login

To jeszcze gorzej. Spanikowana laska w ciąży, to poważne zagrożenie, osoba niepełnosprawna, to proszenie się o tragedię, dzieci plączące się pod nogami, to jak zaproszenie gremlinów na pokład - ergo: to wszystko powinno być obłożone co najmniej takimi samymi opłatami, jak obligatoryjna dopłata za dodatkowe kilo w pasie.
-
2010/02/15 13:24:07
@"to wszystko powinno być obłożone co najmniej takimi samymi opłatami"
albo alternatywnie - dać stewardesom argument nie do odparcia, czyli uzi (i mogłyby prezentować na początku lotu jak te laski w Jackie Brown)
-
2010/02/15 13:25:54
@A propos kina - wczoraj kinowo epicznie spadłem z krzyska, gdy dowiedziałem się, że Ghostwriter Polańskiego nazywa się po polsku "Autor Widmo"

piotrdobry.blogspot.com/2010/01/mroczne-widmo-translacji.html

A jak brzmi tytuł norweski (w tłumaczeniu na polski)?

@mrw i all

A Precious też byście nie wpuścili do samolotu?
cdn.buzznet.com/media/jj1//2009/11/gabourey-ampas/gabourey-sidibe-ampas-governors-awards-04.jpg
-
2010/02/15 13:28:07
@brain
Gdyby wydrążyć bebechy Smitha to mógłbym się tam schować! W'ogle należy go prześwietlić i sprawdzić, czy w środku siedzi jakiś sterujący nim obcy.

Dodatkowo: ten koleś ze trzy razy tyle co ja.
-
2010/02/15 13:29:02
@"Autor Widmo"

Podobno Polański sam zaproponował ten tytuł.

@ciężarne w samolocie

Linie często mają jakieś ograniczenia, szczególnie przy zaawansowanej ciąży.
-
2010/02/15 13:29:57
@dobrypiotrek
"A Precious też byście nie wpuścili do samolotu?"

Ale to przecież nie chodzi o niewpuszczanie: jesteś tak ciężki, że zużywasz dwa razy tyle paliwa co normalny pasażer - zapłać.
-
2010/02/15 13:31:51
@ Linie często mają jakieś ograniczenia, szczególnie przy zaawansowanej ciąży

no wiem, dlatego ten flejm ma słabe szanse na rozwój:)
-
2010/02/15 13:32:03
@eli
"Ale to przecież nie chodzi o niewpuszczanie"
No jak nie chodzi, jak chodzi. W tym wypadku nawet wypierdzielili go jak już był w środku.
-
2010/02/15 13:33:37
@login99195
O jeżu, ale wy wredni jesteście, żeby się z czyjeś otyłości nabijać.

Ja mam alibi bo mam nadwagę a grubas z grubasa może ciągnąć łacha. Zresztą nie nabijam się z samej nadwagi tylko z pierdolenia od rzeczy, że komuś to nie przeszkadza. W lipcu ubiegłego roku ważyłem 148 kilo, teraz 128, do końca roku zaplanowałem 100-105. Więc dobrze wiem, że zbędne kilogramy przeszkadzają jak chuj. No ale mnie nikt nie posłucha.
-
2010/02/15 13:37:36
@sheik
"W tym wypadku nawet wypierdzielili go jak już był w środku."

No ale poleciał następnym? Na który bez problemu dokupił drugi bilet, żeby zapłacić tyle co należy za swoje tłuste cielsko.
-
2010/02/15 13:37:36
@"Więc dobrze wiem, że zbędne kilogramy przeszkadzają jak chuj."
Hmm, jak co? Temu komu któremu komu.
-
2010/02/15 13:39:39
@No ale poleciał następnym?

Poleciał inną linią.
-
2010/02/15 13:45:02
@A Precious też byście nie wpuścili do samolotu?

Ją byśmy musieli, bo jest czarna.

@cdn.buzznet.com/media/jj1//2009/11/gabourey-ampas/gabourey-sidibe-ampas-governors-awards-04.jpg

Za-je-bi-sta ilustracja twierdzenia KS, że "skoro udało mi się wcisnąć w fotel z opuszczonymi podpórkami, to nikomu nie przeszkadzam".
-
2010/02/15 13:47:00
@mrw

HATERS GONNA HATE

@Zamiast dać pozytywny przykład nerdom i zrzucić sadło

W uniwersum nerdów ten koleś to jest jeden ogromny (no pun int.) pozytywny przykład. Na swoim nerdyzmie zbił jakiś tam majątek i nawet się ożenił z ładną kobietą. Czemu teraz ma się dostosowywać do jakichś narzuconych z góry, wyjętych z dupy reguł społecznych tj. bądź chudy?

@każdy gruby celebryta, który zamiast głośno powtarzać że to w chuj niedobre, 'ma dystans do swojej tuszy', powinien spłonąć w ogniu piekielnym
.
Niby dlaczego? Wszyscy mamy swoje eskapizmy - jeden czyta książki, inny ogląda filmy a jeszcze inny wciąga nosem biały proszek. Dlaczego akurat nałogowe wpierdalanie buły z kiełbachą ma być takie w chuj niedobre. Przecież koleś nikogo nie krzywdzi.
-
2010/02/15 13:49:04
@kalif.ior
"wyjętych z dupy reguł społecznych tj. bądź chudy?"

Pfff, gruby to ja byłem, przez krótki okres, kiedy zorientowałem się, że mi się zrobił lekki brzuch. Trochę diety, trochę ruchu i po kłopocie. Ten koleś jest po prostu spasiony jak kurwamać.
-
2010/02/15 13:52:42
Szkoda gościa bo nie nakręci filmu o graniu w hokeja na dachu ale nakręci film o niewsiadaniu do samolotu, o za małych majtach i wesołych przygodach u krawca i przygwożdzeniu prostytutki do dywanu i złamaniem jej miednicy. Pewnie gada tak jak gada bo nie ma na to wytłumaczenia innego niż przyznać że sobie nie daje rady i jest się mutantem z problemem i powtarzać to ciągle i ciągle.

Co do reszty to jest to w sumie wybór własny (jak alkoholizm) i troszkę należy przyznać rację że dwa sowa: siła woli, są jedyną odpowiedzią. Niemniej sam mam nadwagę, żrę nie więcej niż wy (tak sądzę), ruszam się więcej niż wy (tak sądzę) a nie chudnę. Chudłem dopiero jak jeździłem w tygodniu na rowerze dziennie powyżej 3-4 godzin (lato 2009 - 15 kilo w dół). Taki mam organizm klasy wiecznie chłopo-robotniczej która to przez wieki wycinała lasy, orała pola i rwała dęby i biegała z orczykiem po dyskotekach a wpierdalała ziemniaki, słoninę i kapustę i piwko. W ogóle odchudzanie to zajebisty temat tabu. Inni to grube chuje i spasione świnie a ja to tylko skrzywdzona lilia która uwielbia słodycze ale to dlatego że życie jest za gorzkie. Zanim coś odpowiecie to w waszym wieku byłem chudy jak szczapa i przy wzroście 198 miałem ok 90 kilo i lat 25 i pakowałem do kosza prawie z osobistych ;))).
A jak sie jest grubym to: biegać nie można (stawy), grac w gry zespołowe - nie można, rowery - są za łatwo pękające, pływanie - no jak można pływać mając takie małe rączki? Akceptacja społeczna dla grubasów jest taka jak i wasza więc siedzą w domach aby się wam nie rzucać w oczy. Wykluczenie społeczne pełne, już lepiej alkoholików się przyjmuje bo są czasami weseli. Generalnie paradoksalnie tyjąc człek blokuje sobie potencjalne możliwości regulacji wagi a vox populi do tego dokłada jeszcze specyficzną jednoznaczną klątwę.

A że generalnie mam wyjebane (bo byłem i chudym i grubym), to się luzuję na wszelkie co ktoś winien a co ktoś nie winien. A pewnie facet tak gada bo nie chce wiecznie przepraszać wszystkich za swój wygląd. A że se nie radzi to pewne.

A co do wpuszczenia do samolotu czy nie wpuszczenia to naprawdę już drugorzędny problem samych linii które nie tylko że obniżają ceny biletów to nie chcą dodatkowo wozić przyciężkich dusz a nie są do tego przygotowane. Wg mnie kluczem jest zaproponowanie biletu np "I klasy" wobec odmówienia niemożności dotrzymania niezbędnych warunków podróży dla takich osób niż w miejscach nur fur grubas. Kwestia niby tylko semantyki ale nie pozostawia tyle niesmaku i daje ujście pary i pozostawia godne pole ewakuacji.
-
2010/02/15 14:00:11
@kalif.ior
"nawet się ożenił z ładną kobietą"
z.about.com/d/movies/1/0/s/c/O/catchreleaseprem20.jpg
Słucham?
-
2010/02/15 14:03:05
@Akceptacja społeczna dla grubasów jest taka jak i wasza więc siedzą w domach aby się wam nie rzucać w oczy

Znam wielu grubasów, są miłymi ludźmi. Przychodzą do mnie jako do chudzielca. Bardzo mi ich szkoda i próbuję skierować ich na dobrą drogę. Liczę na ich ocalenie. Rozmawiamy, mówią, że mają problemy z czekoladą, obżerają się, chcieliby odejść od nawyków żywieniowych. Uczę ich, jak mają jeść. Przecież nawet grubas potrzebuje jedzenia. W niektórych przypadkach mi się udało.
-
2010/02/15 14:12:35
@ożenił z ładną kobietą.

Lol nie.

@ Czemu teraz ma się dostosowywać do jakichś narzuconych z góry, wyjętych z dupy reguł społecznych tj. bądź chudy?

Pikawa jest wyjęta z dupy? You fail @ anatomy.
-
2010/02/15 14:15:36
@ Niemniej sam mam nadwagę, żrę nie więcej niż wy

1000 kalorii?
-
2010/02/15 14:20:53
Ale wiecie, że niektórzy chorobliwie otyli są otyli z powodu - saprajs, saprajs! - choroby? I dlaczego cukrzyk, który i tak dość już się w życiu nacierpi, ma być jeszcze do tego dyskryminowany tak samo jak wpierdalacz cheeseburgerów Kevin Smith? Chyba że w swej głębokiej empatii rozważacie okazywanie na lotniskach zaświadczeń lekarskich dla osób powyżej setki?
-
2010/02/15 14:23:03
"@ożenił z ładną kobietą.

Lol nie. "

Ożenił się z PRZYSTOJNĄ kobietą.
-
2010/02/15 14:29:15
@ Pfff, gruby to ja byłem, przez krótki okres, kiedy zorientowałem się, że mi się zrobił lekki brzuch. Trochę diety, trochę ruchu i po kłopocie.

Miałeś lekką nadwagę, ale gruby nie byłeś. Gruby jest wtedy gdy się waży co najmniej 1/3 wiecej niż norma a problem zaczyna się naprawdę gdy ważysz 2xtyle. Zamiast 80 - 120. I z tego jeszcze daje radę się schuść w miarę łatwo. Ale KS wazy co najmniej drugie tyle niż powinien. Pytanie o zmiany w organizmie, o kłopoty z ruchem, dieta również może wprowadzić kolejne problemy do tego alienacja na wielu poziomach. Bo ta nadwaga to nie jest tylko tłuszcz do spalenia jak na twoim brzuszku oponka, ale każdy z organów zaczyna być inny i zgadnij dlaczego wycinają grubasom żołądki.
Najzdrowszy jest ruch - to prawda - syf wycieka przez ciebie wszystkimi porami skóry, ale Niestety człowiek staje się grubym wtedy gdy mu się zdaje jak tobie że myk myk i po kłopocie bo co to za problem. 10 kilo nie problem, 20 kilo nei problem, a le 40 - 60 to już kurwa jest problem na lata a nie 3 wieczory pompki. I zostaje grubym i ma wybór: dać się zaszczuć przez wszystkowiedzących lub udawać że jest z tego dumnym (a nikt nie jest) lub zmienić nawyczki. poczytać o żarciu. O trawieniu, o tłuszczach, o cukrach, o chorobach. To trwa kilka lat przeważnie zanim człek nie tylko zrozumie o co biega w żywieniu zdrowym ale i zacznie zauważać na swoim przykładzie efekty. Doświadczenia młodego człowieka uczą że co nie zeżre to wysra, a człek po 30 - nie jest już tak łatwo. Nie każdy jest suchym braineaterem który się żywi paprotką i nikotyną. Więc KS nosi wielki tyłek dopiero 2-3 lata zobaczmy go za lat 5. Wtedy się wszystko wyjaśni. zapewniam was ze schudnie bo nie ma innego wyjścia.

(dzisiejszy odcinek sponsoruje odtłuszczany biały ser + oliwki + pomidory + oliwa z oliwek)
-
2010/02/15 14:29:28
@Ale wiecie, że niektórzy chorobliwie otyli są otyli z powodu - saprajs, saprajs! - choroby

Och, dzięki ci Kapitan O'Czywista.
-
2010/02/15 14:46:34
@Och, dzięki ci Kapitan O'Czywista

No przecież sam zaznaczyłem, że występuję z pozycji Kapitana. Ale nie odpowiedzieliście na najistotniejsze - czy dobrze się czujecie, urządzając taki gimnazjalny lolocaust m.in. z cukrzyków? Also - ciekawe, mrw, czy jakby po wycięciu śledziony metabolizm Ci zwariował i wyglądałbyś jak KS, to wtedy też urwałoby Ci od empatii?
-
2010/02/15 14:48:52
@piotrek
Ale wiecie, że niektórzy chorobliwie otyli są otyli z powodu - saprajs, saprajs! - choroby?

Toż to szok! Na marginesie, nie urządzam sobie lolocaustu z cukrzyków, tylko z ludzi, którzy sami się zapuścili a teraz płaczą, że ktoś ich dissuje.

@kalif.ior
Dlaczego akurat nałogowe wpierdalanie buły z kiełbachą ma być takie w chuj niedobre. Przecież koleś nikogo nie krzywdzi.

Krzywdzi siebie, bo niszczy sobie zdrowie i powoduje obniżenie jakości życia chyba pod każdym możliwym względem. A mówiąc, że otyłość nie jest problemem, krzywdzi każdego idiotę, który w to uwierzy.

@obly
Wiem o czym piszesz, bo ja też egzemplarz pszenno-buraczany o posturze przystosowanej do chodzenia w radle. Ale co do odchudzania, to przesadzasz. Można kupić rower, który wytrzymuje duże obciążenia. Można zapisać się na basen. Można zamiast windy skorzystać ze schodów. A jak ktoś ma problem z własnym ciałem i się go wstydzi, to można sobie kupić maszynę ćwiczeniową do domu. Oraz oczywiście należy przestać wpierdalać jak betoniara (nie zmieniłem nawyków żywieniowych ale za to jem mniej niż połowę mojej zwyczajowej porcji). No ale to trudne, wymaga samozaparcia i dyscypliny i, jak sam słusznie zauważyłeś, to proces na lata a nie dwa tygodnie. Za to cała seria nagród wysładza ten wysiłek.
-
2010/02/15 14:49:12
@radkowiecki
"Więc dobrze wiem, że zbędne kilogramy przeszkadzają jak chuj."

Uuuu! Jak tobie chuj przeszkadza, to ty masz chyba większe kłopoty niż otyłość.

Swoją drogą, ja zawsze myślałem, że otyłym to raczej brak chuja przeszkadza. To znaczy, że go widzą tylko w dużym lustrze.

@dobrypiotrek & "Autor Widmo"

Zadko się zgadzam z twoimi recenzjami, ale pod podaną notką mógłbym się podpisać obiema ręcy ... ręka ... znacz dłońmi.
-
2010/02/15 14:51:57
@urządzając taki gimnazjalny lolocaust m.in. z cukrzyków? Also - ciekawe, mrw, czy jakby po wycięciu śledziony metabolizm Ci zwariował i wyglądałbyś jak KS, to wtedy też urwałoby Ci od empatii?

Och, biedni ci alkoholicy, skrzywdzeni przez los, opuszczeni, poddani presji i stresom, zwariował im metabolizm i rozpadną się bez setki na rozruch.
-
wo
2010/02/15 14:52:04
@radkowiecki
"Ja mam alibi bo mam nadwagę a grubas z grubasa może ciągnąć łacha."

Nadwagę, mój drogi, to mam ja. Słowo, którego chciałeś użyć to "otyłość" (szpanuję, a dopiero Brat Fedoryński mi wyjaśnił różnicę - albo ktoś inny na sf-f?).

@obly
". Wg mnie kluczem jest zaproponowanie biletu np "I klasy" "

Jasne, jeszcze ich kurna nagradzać trzeba.
-
2010/02/15 15:00:30
@Na marginesie, nie urządzam sobie lolocaustu z cukrzyków, tylko z ludzi, którzy sami się zapuścili a teraz płaczą, że ktoś ich dissuje.

Okej, każdemu jego lolanie, ale jak Ty sobie wyobrażasz sprawiedliwe prawo lotnicze w tej kwestii - cukrzycy in, kevinysmithy out?

@Zadko się zgadzam z twoimi recenzjami

Wolałbym, żebyś się zgadzał rzadko.

@A fakty są takie: ludzka pikawa nie była projektowana do obsługi słonia

Niby tak, ale...

1) ludzki odbyt nie był projektowany do obsługi penisów -- pedały won!!!
2) ludzki kręgosłup nie był projektowany do siedzenia przed monitorem kilkanaście godzin dziennie -- wszyscy won sprzed kompów!!!
-
2010/02/15 15:00:58
Aha, a co do "The Ghost Writer", to - jeśli wierzyć imdb - to po Norwesku jest coś w rodzaju "Cień Polańskiego", po francusku "Człowiek za kurtyną" (melodyczne "L'homme de l'ombre") a po niemiecku "Ghostwriter". Po polsku już lepsze byłoby "Pisarz do wynajęcia".
-
2010/02/15 15:02:00
@Och, biedni ci alkoholicy

Zgadza się.
-
2010/02/15 15:05:29
@ale jak Ty sobie wyobrażasz sprawiedliwe prawo lotnicze w tej kwestii - cukrzycy in, kevinysmithy out?

Tak jak prawo lotnicze odnośnie ludzi niepełnosprawnych.

@ludzki odbyt nie był projektowany do obsługi penisów -- pedały won!!!

Usta i ręce też nie.
-
2010/02/15 15:13:46
@A mówiąc, że otyłość nie jest problemem, krzywdzi każdego idiotę, który w to uwierzy.

WOLNOŚĆ SŁOWA NIE DLA GRUBASÓW!!!!!!!!!!!111

@Usta i ręce też nie

Z tą różnicą, że jak chcę zrobić chłopakowi handjoba, to nie muszę naciągać kondomów na palce w obawie przed złapaniem czegoś.
-
2010/02/15 15:15:26
@Tak jak prawo lotnicze odnośnie ludzi niepełnosprawnych.

A od ilu kilosów zaczyna się niepełnosprawność?
-
2010/02/15 15:15:33
"ludzka pikawa nie była projektowana do obsługi słonia "

Pozostając mniej więcej w temacie:
What did the elephant say to the naked man?
It's cute, but can you really breathe through that thing?
-
2010/02/15 15:21:47
@login
Uuuu! Jak tobie chuj przeszkadza, to ty masz chyba większe kłopoty niż otyłość.

Poważnie? Nie zrozumiałeś o co mi chodziło?

@piotrek
Okej, każdemu jego lolanie, ale jak Ty sobie wyobrażasz sprawiedliwe prawo lotnicze w tej kwestii - cukrzycy in, kevinysmithy out?

Zwróć uwagę, że ja w tym wątku nie wypowiadam się ani pół słowem na temat prawa lotniczego tylko na temat biednych otyłych, których świat nienawidzi. Jeżeli, jak napisał Eli, uznamy osoby chorobliwie otyłe za niepełnosprawne, to jakieś regulacje są ale się nie będę mądrzył, bo się na tym nie znam i oczywiście mogę się mylić.
Obiecuję równocześnie, że jak schudnę, to natychmiast przestanę się śmiać z grubych.
I jeszcze co do wolności słowa - ja mu przecież nie bronię mówić, że pięć dych górką jest OK. Mnie to tylko okrutnie drażni, bo pięć dych górką to choroba.

@wo
Otyłość i nadwaga

Sto procent racji, u mnie jest to otyłość. Nawet II stopnia.
-
2010/02/15 15:23:43
@: ludzki odbyt nie był projektowany do obsługi penisów -- pedały won!!!

Nie wiem skąd ten pomysł. Znacznie mniejsze presje selekcyjne niż "pomyliła mi się dziurka" wpływają na ewolucję.
-
2010/02/15 15:29:02
Pan Bóg po coś wsadził przyjemność ze stymulacji do odbytu, a zrobił to przecież w jakimś celu. Jest wiec jak najbardziej przystosowany.
-
2010/02/15 15:33:39
@I jeszcze co do wolności słowa - ja mu przecież nie bronię mówić

A, to okej.

@Nie wiem skąd ten pomysł.

Stąd, że bez wazeliny nie razbieriosz, a jak tak, to bardzo prawdopodobne będzie otarcie, czyli szkoda dla organizmu, por. otyłość.

@Znacznie mniejsze presje selekcyjne niż "pomyliła mi się dziurka" wpływają na ewolucję.

Fajnie, ale nikt temu nie przeczy, więc po co właściwie to napisałeś?
-
2010/02/15 15:34:06
@A od ilu kilosów zaczyna się niepełnosprawność?

A to zależy.
-
2010/02/15 15:35:26
@Pan Bóg po coś wsadził przyjemność ze stymulacji do odbytu, a zrobił to przecież w jakimś celu. Jest wiec jak najbardziej przystosowany.

Ba, dzięki temu mamy virgins oraz back-door virgins

@grubi won z samolotów

doprawdy, wystarczyłoby w miejscu boardingu zainstalować wagę, masz np. ponad 150kg - dopłacasz. Wyrzucanie kogoś z samolotu do którego został już wpuszczony jest zue i na pewno nie jest reklamą dla linii (no chyba że naprawdę świadomie wycinają sobie 30%+ klienteli i wierzą, że zarobią na chudszej reszcie).
-
2010/02/15 15:36:54
@ 1000 kalorii?

Stosujesz to? ;)

Ja nie liczę kalorii, bo kalorie to zmyła jest wielka i jedna z cech żarcia, nawet nie najważniejszych. Aby się dobrze odżywiać trzeba znać trawę co się ją wpiernicza od 12 pokoleń wstecz co najmniej. Osobiście uważam że dietetyka jest jedną z najbardziej ciemnych stronic wiedzy jaką wszyscy posiadamy. Coś jakby porównać poziom wiedzy o świecie że Ziemia jest płaska podparta papierem toaletowym i czterema żółwiami z klasy średniej-wyższej w okularach.
A najbardziej razi brak jakiejkolwiek wiedzy podstawowej wyniesionej ze szkół o czymkolwiek związanym z prawidłowym żywieniem. Nie da to się jednoznacznie zdefiniować? Okazuje się że w powiązaniu z przemysłem spożywczym, polityką, koncernami, dopłatami z unii, cłami i czipsami - kultura żywienia i znajomość prawidłowego i racjonalnego żywienia stoi w sprzeczności z tym co się robi, pakuje, metkuje i sprzedaje i wpierdala co dzień ile by to kalorii nie miało. Co prawda czytamy metki ale to jest nadal czytanie metek, bez rozumienia jak to co wcisnę sobie miedzy wargi zadziała w interakcji z konsumentem w długofalowej perspektywie przy częstym aplikowaniu. Tyle o kaloriach, a w skrócie są złe i dobre kalorie.

@wo
ale oczywiście z ceną tegoż biletu a nie za darmochulca. Chodzi o styl mówienia "płać albo spierdalaj".

@radkowiecki
Są my ziomy zatem przynajmniej w tej niechlubnej kwestii. Ej ale ja nie piszę o nas, nie piszę o tych z nadwagą, ale o tych z otyłością, o takim KS. Rowery standardowo wytrzymują do 100 kilo, lekkie wzmocnienia do 150 ale powyżej - stary....
basen? Pływałeś w basenie po 8 na torze ze stojącą boją niedokurwaominięcia?

@Och, biedni ci alkoholicy
Biedni są potem, ale co się nauchachali przedtem to ich ;)
-
2010/02/15 15:40:25
@dobry
"Stąd, że bez wazeliny nie razbieriosz, a jak tak, to bardzo prawdopodobne będzie otarcie, czyli szkoda dla organizmu, por. otyłość. "

A paluszkiem chociaż można? Pliiiiz...
-
2010/02/15 15:42:52
@Pan Bóg po coś wsadził przyjemność ze stymulacji do odbytu

Jeśli już, to do mózgu. Podobnie jak przyjemność z jedzenia. Albo obcowania z phat girlz (mój kumpel kocha swoją stukilogramową kruszynę, a ona kocha siebie - i co im zrobisz, panie Wacku?).
-
2010/02/15 15:51:21
@A paluszkiem chociaż można? Pliiiiz...

Tylko wyczyść i obetnij paznokcie! I umyj ręce zanim usiądziesz obok mnie w samolocie.
-
2010/02/15 16:01:31
@ Po polsku już lepsze byłoby "Pisarz do wynajęcia".

Najprościej byłoby po prostu "Murzyn", ale przecież to nie przejdzie w kraju, w którym "Black Man" stał się "Trzynastką".
-
2010/02/15 16:07:02
@obly
Mój zwykły, tani Wheeler, model sprzed 11 lat, kosztem wymiany obu obręczy na downhillowe i wstawienia mocniejszych szprych, wytrzymał moje 148 kilo i las bez żadnego uszczerbku. Tyle tylko, że po wzmocnieniu maszyny jeszcze trzeba trochę pojeździć a nie się tylko mu przyglądać. A jak ktoś waży więcej niż półtora kwintala, to najpierw dieta a potem rower.
Co do basenu, to mam taki problem, że się brzydzę i pływam wyłącznie w morzu albo jeziorze. W zasadzie chyba można to nawet nazwać lekką fobią przed brudasami moczącymi się w tym samym małym akwenie co ja. Dlatego nie miałem przyjemności ze stojącymi niewymijalnymi bojami. Ale jak rozumiem taka boja to duży człowiek, który przyszedł na basen, bo to zdrowe. Z tym że zamiast pływać, stoi, tak?

@piotrek
Nie bronię również kochać stukilogramowych kruszyn. Ja w ogóle niewielu rzeczy dorosłym ludziom bronię. I cieszę się szczęściem twoich znajomych, bo zawiść jest mi obca. Ale nie wierzę w to, że ktokolwiek utyty naprawdę kocha swoje ciało. Co najwyżej mówi, że kocha. Bo ciężko mi zaakceptować fakt, że ktoś może kochać wadliwy mechanizm, który co rusz daje właścicielowi po dupie i w którym ciągle coś się sypie - zadyszka, nieistniejąca wydolność, rozwalone stawy, nadciśnienie, serce, rozciągnięty żołądek, który ciężko zapchać oraz cała seria bonusów, jakie łykamy z otyłością. Chociaż oczywiście nie siedzę w głowach wszystkich grubasów i mogę się mylić.
-
2010/02/15 16:07:14
@Najprościej byłoby po prostu "Murzyn"

Nie, najprościej byłoby "Ghostwriter", nawet moja babcia wie kto zacz, bo miała w krzyżówkach.
-
2010/02/15 16:14:18
@Ale nie wierzę w to, że ktokolwiek utyty naprawdę kocha swoje ciało

Wiesz, w ogóle chyba mało kto kocha swoje ciało, nawet boska MM miała kompleksy, dla jednych jest to parę kilo więcej, dla innych za mały siurek; grunt to akceptacja, nie musi być od razu "kochanie". Z tym że trudno o samoakceptację, kiedy już w przedszkolu okrutni rówieśnicy wyzywają, a w dorosłym życiu jakiś mrw każe ci wypierdalać z samolotu.
-
2010/02/15 16:44:14
@dobrypiotrek
"kiedy już w przedszkolu okrutni rówieśnicy wyzywają"

I tak lepiej w przedszkolu ma grubas, który może przypierdolić, od małego chudzielca.
-
wo
2010/02/15 17:08:36
@dobrypiotrek
"Okej, każdemu jego lolanie, ale jak Ty sobie wyobrażasz sprawiedliwe prawo lotnicze w tej kwestii - cukrzycy in, kevinysmithy out? "

Ale już teraz przecież tak masz w przypadku tzw. pasażerów o specjalnych potrzebach. Pasażer typu samotnie podróżujące dziecko albo inwalida kosztuje więcej ze względu na obsługę naziemną. Sprawiedliwe rozwiązanie to po prostu wiązanie tego z udokumentowanym inwalidztwem (albo chorobą). Leczony cukrzyk może to przecież udowodnić, tak jak autentyczny inwalida może udowodnić, że ma prawo do najlepszego miejsca parkingowego albo przejechania przez odprawę na wózku.

"ludzki odbyt nie był projektowany do obsługi penisów -- pedały won!!"

A dlaczego Bóg zaprojektował prostatę tak a nie inaczej? Przecież możliwość orgazmu od stymulacji odbytu mamy właśnie od Pana Boga ew. Inteligentnego Projektanta.
-
2010/02/15 17:11:01
@: Fajnie, ale nikt temu nie przeczy, więc po co właściwie to napisałeś?

Jakiś Dobrypiotrek pisał, że odbyt nie był projektowany na przyjęcie penisa. No więc był w pewnym stopniu, zależnym od częstości pomyłki. A ponieważ wszystko okołoseksualne w ewolucji ma duży bonus do presji selekcyjnej, to można się tam spodziewać odrobiny projektu w tym kierunku. Pikawa natomiast była projektowana pod obsługę słonia zgodnie z częstością występowania homo elephantus. A taki to raczej nie występował, bo by się w lesie nie uchował.
-
2010/02/15 17:55:15
@bo by się w lesie nie uchował

A w borówkach?
-
2010/02/15 18:03:11
@wo
"Sprawiedliwe rozwiązanie to po prostu wiązanie tego z udokumentowanym inwalidztwem (albo chorobą). Leczony cukrzyk może to przecież udowodnić"

No ale jeszcze niech udowodni, że się nie nabawił cukrzycy przez własne obżarstwo:
www.diabeticcareservices.com/diabetes-education/diabetes-and-obesity
"Of the people diagnosed with type II diabetes, about 80 to 90 percent are also diagnosed as obese."
-
2010/02/15 18:06:10
@I żadne pokłady samoakceptacji i "godzenia z własnym ciałem" tego nie zmienią.


100 % racji Panie redaktorze! Ale warto też przyznać, że ostatnio "NF" bardzo daje radę tak na marginesie:)
-
2010/02/15 18:50:41
@Pikawa natomiast była projektowana pod obsługę słonia zgodnie z częstością występowania homo elephantus. A taki to raczej nie występował, bo by się w lesie nie uchował.

media.photobucket.com/image/venus%20prehistoric/thelittlepinkclubhouse/240px-Venus_von_Willendorf_01.jpg

A tak w ogóle to kurczę trzeba niektórych do odchudzania namawiać. Ja teraz na etapie rzucania palenia nabieram brzucha. Ale 81 kilo to jeszcze nie tragedia.

Byle do lata i do roweru.
-
wo
2010/02/15 19:20:24
@sheik
"No ale jeszcze niech udowodni, że się nie nabawił cukrzycy przez własne obżarstwo: "

Jeśli o mnie chodzi, już nie musi. W końcu inwalidztwa też się mozna nabawić przez własną radosną beztroskę.
-
2010/02/15 20:12:40
@: jezykwkosmosie2

Ach, nawet myślałem czy zastrzegać o Venusach, ale myślę sobie... nie, nikt chyba nie wyskoczy z błędem tak oczywistym jak "jakie ocieplenie klimatu jak pada śnieg". Obczaj sobie liczbę zer w dacie powstania takich figurek i czasu ewolucji homosapiensa.
-
2010/02/15 20:13:34
@jezykwkosmosie2
Byle do lata i do roweru.

Święte słowa, człowieku. Święte słowa. Tylko nie do lata a do wiosny. Słyszałem, że podobno już za miesiąc urządzają.
-
2010/02/15 20:26:07
@inz.mruwnica

(Swoją drogą, omal nie popełniłem błędu. W pierwszej wersji wpisałem "ó" w Twoim nicku. To się nazywa pułapka na nieuważnych.)

No, ta akurat Venus datowana jest na 22000 - 24000 lat. Więc górny paleolit. Nie jest tak źle. Zresztą, nie wiem co zmienia wiek tej figurki, skoro jest dziełem człowieka.
No i wybacz, ale wiem co to golfsztrom, więc mnie specjalnie ochłodzenie w Europie będące efektem globalnego podniesienia temperatury nie dziwi. Chyba w 2005 roku pierwszy raz o tym przeczytałem, więc zero zaskoczeń. Będzie (u nas) jeszcze zimniej. Ale to tylko potwierdza, że zmiana temperatur postępuje.

-
2010/02/15 20:29:05
@radkowiecki

Już za miesiąc? No to trzeba się przygotować do generalnego remontu sprzętu jeżdżącego. Całą moja okolicę opleciono ostatnio ścieżkami rowerowymi, więc będę miał sporo radości.
-
2010/02/15 20:39:12
@: W pierwszej wersji wpisałem "ó" w Twoim nicku.

Tam właściwie miało być "ó", ale nie chciałem być "mrownica", a potem to już jakoś tak zeszło... ze cztery lata bedzie...

@: Zresztą, nie wiem co zmienia wiek tej figurki, skoro jest dziełem człowieka.

To, że z punktu widzenia skali czasu ewolucji pani, która modelowała do Venus z W. i pan Kevin są takim samym współczesnym produktem kultury.
-
2010/02/15 22:08:48
@ Byle do lata i do roweru
właściwie połkłem bakcyla (bikestats!) na maxa w zeszłym roku.
i wyprawa się w kwietniu szykuje na pogórze przemyskie, potem raz na miesiąc: maj - jura a potem czerwiec - dolny sląsk - śladami sapka. plany się szkicują, banda się niemrawo jakaś może wyklaruje (ciąże trzebią!) ale ja pierdykam jak się nie zbierze jadę sam. A ścieżki mnie strasznie nudzą, ostatnio zwiedzałem puszczę bolimowską, lasy otwockie, bagna całowanie i takie tam, zupełnie inny relaks. Albo taka marcowa rajza rowerowa nad Biebrzą (jak sniegi puszczą!). Leśniczówka Grzędy - polecam.
-
2010/02/16 08:16:37
@Wenus z Willendorfu

Naprawdę sądzicie, że do figurek paleolitycznych Wenus pozowały jakieś modelki? I może jeszcze oddano je w duchu realizmu?
-
2010/02/16 08:27:51
A co, myślisz, że wpadli na ideę "grubej baby" nigdy nie widząc grubej baby? Skąd wiedzieliby, że sadło idzie w piersi i biodra?
-
2010/02/16 08:59:20
@inż.mru
"A co, myślisz, że wpadli na ideę "grubej baby" nigdy nie widząc grubej baby?"
Ideę - o, teraz dobrze mówisz.
-
2010/02/16 09:27:15
@A co, myślisz, że wpadli na ideę "grubej baby" nigdy nie widząc grubej baby? Skąd wiedzieliby, że sadło idzie w piersi i biodra?

U niej to sadło idzie we wszystko, a poza tym - kobieta w ciąży. Przypominasz teraz trochę te dinozaury z kosmosu, co badają zwłoki Ziemi w opowiadaniu bodajże Clarka i wyciągają wnioski na temat Ziemian oglądając film z Myszką Miki.
-
2010/02/16 11:09:58
@Wenus z Willendorfu

No właśnie widziałem taki rysunek w zeszłym tygodniu i chciałem go podlinkowac, ale nie umiem znaleźć. Sens był taki: zgrabna pani pozuje rzeźbiarzowi a on wyrzeźbił Wenus z Willendorfu. Pani zaś mówi do rzeźbiarza "trochę ci nie wyszłam, ale nie przejmuj się. Za kilka tysięcy lat ludzie pomyślą, że tak wyglądała twoja modelka".
-
2010/02/19 00:38:12
@mrw
"1000 kalorii"

Say hello to yo-yo.
-
2010/02/19 00:47:39
@Say hello to yo-yo.

Jak zaczniesz się obżerać, to tak. Pic polega na tym, że 1000 kalorii to nie jest dieta, tylko lifestyle.
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly