inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Warszawa, Kraków, Szczecin

Marvel vs. Poland

Marvel vs. Poland

Sause, tnx Gargu

środa, 03 lutego 2010, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/02/03 20:55:42
Ale czemu Szczecin? Ale czemu Hans?
-
2010/02/03 21:02:45
Co tam jest w miejscu mojego hajmatu? Znaczy się pomiędzy Bolandą, Weisrusslandem a Ukrainą?
-
2010/02/03 21:11:31
Ale Bałkany to zbałkanizowali fest...
-
2010/02/03 21:28:50
Musieli gdzieś nawpierdalać te swoje fikcyjne państewka.
-
2010/02/03 21:30:37
@nonehuman population: None known

O Kaczorach zapomnieli :/
-
2010/02/03 23:11:58
Z polskich mutantow natywnych poza Zydami (oczywiscie), a takze Hansem, Sergiejem i Wladimirem, jest jeszcze niezla laska:

www.marvunapp.com/Appendix/femfatal.htm#Bloodlust

@Ale czemu Hans?

Pewnie byl ze Slaska, jak to Hanys, ale i tak uratowal Goroli (chociaz ci nawet nie zauwazyli).
-
wo
2010/02/03 23:23:23
Pochwalę się, że na swoich wykładach analizuję mapę Bałkanów Marvela i porównywałem ją z mapą Bałkanów z CIA Factbook. Moja ogólna teza jest taka, że Bałkany to głupi stereotyp kultury masowej, który wpłynął na niechęć opinii międzynarodowej do interwencji w Jugosławii (bo wszyscy byli przekonani, że się nie moze udać, bo oni na tych Bałkanach, to wszyscy są zdalnie sterowanymi androidami dr Dooma z Latverii, no chyba że ktoś jest transylwańskim wampirem). Tymczasem interwencja w Bośni była generalnie sukcesem, zwłaszcza w porównaniu do interwencji w Iraku - na którą wszyscy w USA się ochoczo zgodzili pamiętając o stereotypie Lawrence'a z Arabii; Irak pełen jest przecież wykształconych w Oxfordzie kochających Anglię szlachetnych Beduinów granych przez Omara Schariffa.
-
2010/02/03 23:25:29
@Tymczasem interwencja w Bośni była generalnie sukcesem,

Serio?

greatersurbiton.wordpress.com/2010/01/29/croatia-must-defend-bosnia-so-should-serbia/
-
wo
2010/02/03 23:28:32
@over
"Serio?"

A co, dalej się mordują? Jakoś kurna nie zauważyłem.
-
2010/02/03 23:38:21
A moze przeczytaj.

Takze na temat "sukcesu" Dayton (a wiec uchodzcy nie wrocili, Serbowie zachowaszy "swoja" RS - lacznie z Srebrenica itd - znow o pelnej secesji, Chorwacja na to otwarcie grozi interwencja zbrojna, "ale jakos kurna nie zauwazyles"), ale wlasnie przez to amerykanskie podejscie:

greatersurbiton.wordpress.com/2009/06/05/the-racist-case-for-partition/
-
wo
2010/02/03 23:42:38
@over
"A moze przeczytaj."

A może odpowiedz mi na moje pytanie. Dalej się mordują? Nie? No to STFU. Tak? To może przeczytam, jeśli kiedyś mi się zachce.
-
2010/02/03 23:53:31
@Dalej się mordują? Nie? No to STFU.

W kazdej chwili moga zaczac znowu, groza sobie wojna otwarcie na najwyzszym szczeblu (premier "RS", prezydent Chorwacji). Wiec nie STFU. Sytuacja jest mniej wiecej jak w 1990.

I oczywiscie taki np. los nie-serbskich uchodzcow z "RS" (tylko 10 tys. wrocilo przez 15 lat) to zupelnie nie obchodzi? Cicho, no sie wyda.

Jeszcze ogolnie o podesjciu zachodnim, szczegolnie ze strony lewicy tzw. "antyimperialistycznej":

greatersurbiton.wordpress.com/2009/12/13/anti-balkan-racism-in-academia-and-on-the-left/
-
wo
2010/02/03 23:57:39
@over
"W kazdej chwili moga zaczac znowu,"

No paczpan, to jak my z Niemcami.

"I oczywiscie taki np. los nie-serbskich uchodzcow z "RS" (tylko 10 tys. wrocilo przez 15 lat) to zupelnie nie obchodzi"

A to że 10 tys. wróciło przez 15 lat to zupełnie nie obchodzi?
-
2010/02/03 23:59:21
World Report 2010 - Bosnia and Herzegovina

Events of 2009

An escalating political crisis about Bosnia's constitution and the status of its Serb entity Republika Srpska further weakened the central state and polarized the country along ethnic lines, leaving human rights overshadowed. National security policy impacted negatively on human rights. War crimes accountability remained an area of progress.

www.unhcr.org/refworld/docid/4b586cfac.html

I o uchodzcach:

The return of refugees and internally displaced persons (IDPs) to their areas of origin continues to decline. During the first six months of 2009 the United Nations High Commissioner for Refugees registered only 191 returns by Bosnian refugees and 110 by IDPs. As of June 2009, more than 117,451 Bosnians were registered as internally displaced (including 7,500 in collective centers): 66,215 in Republika Srpska (almost all ethnic Serbs), 50,468 in the Federation (90 percent Bosniaks and 10 percent Croats) and 768 in the Brcko district. There are no reliable estimates of the number of refugees outside Bosnia.

Co, ze w Wyborczej nie pisza o tym?

Ale przynajmniej w przypadku nowej wojny nie bedzie tak, ze tylko jedna ze stron zaczyna uzbrojona.
-
2010/02/04 00:08:40
@No paczpan, to jak my z Niemcami.

A, no tak. Kryzys w polsko-niemieckich relacjach takze calkowity, prermier Republiki Niemieckiej na terenie Slaska (etnicznie wyczyszczonego z nie-Niemcow) zapowiada referendum o polaczeniu z Niemcami, a Rosjanie groza ze wkrocza.

Tak jest, wlasnie.

@A to że 10 tys. wróciło przez 15 lat to zupełnie nie obchodzi?

A to, ze ile stuleci/tysiacleci zajmie im to wracanie w tempie aktualnie 200 na rok do kraju i 100 IDP na rok w kraju (w dwoch wrogich sobie krajach tak naprawde, a przez Dayton wlasnie), to zupelnie nie obchodzi?
-
2010/02/04 00:20:32
I jeszcze co mysla owi dzicy tybulcy (zamiast sie cieszyc, ze "aktualnie sie nie morduja, wiec STFU"):

Back in 1984, there was a widely repeated story of a restaurant where a visiting American actor named Kirk Douglas had dined. Some enterprising journalist revealed that the owner had charged Douglas several times more than he should have for the meal. The whole city was outraged. How could we cheat Kirk Douglas? What would the world think of us? Public outrage eventually forced the restaurant out of business.

But today such cheating is a way of life in a broken country where everyone is scraping and scheming to survive. And nobody cares.

www.rferl.org/content/Bosnia_25_Years_Of_Going_Downhill/1491332.html
-
wo
2010/02/04 00:29:44
@over
"A to, ze ile stuleci/tysiacleci zajmie im to wracanie w tempie aktualnie 200 na rok do kraju i 100 IDP na rok w kraju (w dwoch wrogich sobie krajach tak naprawde, a przez Dayton wlasnie), to zupelnie nie obchodzi?"

A to że dzięki interwencji jest lepiej niż było przed interwencją, to zupełnie nie obchodzi?
-
2010/02/04 01:20:32
Interwencja NATO:

1. Za pozno. Ale to oczywiste jest (dla "lewicy antyimperialistycznej" i tym podobnych nie, ale to inna sprawa).

2. Prowadzona po to tylko, aby uskutecznic ten podzial w Dayton. Jak dla ciebie, to byl "sukces". Dla tubylcow jakos nie. Efekty widac szczegolnie teraz, kiedy nagle wszyscy (jak widac nie) sobie przypomnieli/uzmyslowili nagle.

3. I tak wystarczylo bylo tylko nie przeszkadzac (embargo, w sytuacji gdy jedna strona juz bron ciezka ma (rebelianci, czyli przede wszystkim sily JNA w pierwszych tygodniach, nastepnie przeformowane na VRS przez zmiane oznaczen na mundurach), natomiast druga (i to miedzynarodowo uznany rzad!) musi ja zdobywac lub przemycac nielegalnie.

A to embargo, to tez byla zagraniczna interwencja - zablokowali rzadowi uznanego przez siebie kraju mozliwosc skutecznego bronienia sie przez agresorem. Zamiast tego, wyslali "sily pokojowe": ze wspomne o takich sytuacjach, jak np. bez oporu z ich strony wyciagneli samego wicepremiera (czy tez wiceprezydenta) z pojazdu UN i zastrzelili go na miejscu. Albo namierzanie przez nich reflektorami uciekinierow z Sarajewa przez pas na ich lotnisku, zeby ulatwic prace serbskim snajperom. Albo tzw. "strefy bezpieczenstwa", itd itp.

Ale to juz tak na marginesie, a wracajac do wlasciwego tematu (ow "koncowy sukces") to np. www.foreignaffairs.com/articles/65352/patrice-c-mcmahon-and-jon-western/the-death-of-dayton
-
2010/02/04 07:51:32
@mrw
Musieli gdzieś nawpierdalać te swoje fikcyjne państewka.

No wiem, tylko nie mogę z tego jpega odczytać nazwy a ciekawi mnie skąd wg nich pochodzę.
-
2010/02/04 09:10:11
@No wiem, tylko nie mogę z tego jpega odczytać nazwy a ciekawi mnie skąd wg nich pochodzę.

Tak, i to z drugiej strony (mniej-więcej gdzie Ziemia Lubuska) też ciekawe.
-
2010/02/04 09:16:34
& jaka tama jest w Krakowie?
-
2010/02/04 09:34:28
@czescjacek
"jaka tama jest w Krakowie?
Tama Gotchi.
-
2010/02/04 09:50:26
@3m

Lichtenbad (podobnoż z Daredevila)

@Tak, i to z drugiej strony (mniej-więcej gdzie Ziemia Lubuska) też ciekawe.

Draburg (a to z kolei z Hulka).
-
2010/02/04 09:52:10
over9000
@ fail "Interwencja NATO:"

Po kilku latach, jak kroliki w Australii mnoza sie opinie tych, co by zrobili cos lepiej. U nas tez profesor nadzwyczajny Wiktor Zbigniew Cukrzycki z Podhalanskiej Wyzszej Szkoly Biznesu publikujacy regularnie w Najwyzszym Czasie zrobilby reforme Balcerowicza lepiej i inaczej.
Zamiast czytac raporty i drzec wlosy z glowy, ze "escalating political crisis about Bosnia's constitution" pogadaj z jakims Bosniakiem.
ps. Juz nie musisz gadac. Moja kolezanka z pracy Smaragda, bosniaczka, po obejrzeniu twoich linkow powiedziala, ze jestes glupi.
-
2010/02/04 09:52:23
@"jaka tama jest w Krakowie?

W Szczecinie jest "Tama pomorzańska", więc logiczne, że w Krakowie jest Tama Gotchi.
-
2010/02/04 09:55:39
@mrw
Dokładnie odwrotnie.

Lichtenbad na zachodzie (prawie jak Lichtenberg, czy rządzą tam neonazi?), w miejscu Marchii Wschodniej. A Draburg tam, gdzie mój hajmat.
-
2010/02/04 09:55:49
@barts, mrw
"Tama Gotchi, tama pomorzańska"

Wstyd, ale nie rozumię.

-
2010/02/04 09:58:47
@Lichtenbad na zachodzie (prawie jak Lichtenberg, czy rządzą tam neonazi?), w miejscu Marchii Wschodniej. A Draburg tam, gdzie mój hajmat.

A sorry, jeszcze się nie dobudziłem.
-
2010/02/04 09:58:58
@Moja kolezanka z pracy Smaragda, bosniaczka

Może jej dobrze, bo żyje w Szwecji? Ja w zeszłym tygodniu natknąłem się na Bośniaczkę ok. pięćdziesiątki, całkiem zadowoloną z życia. Ma zakład fryzjerski. W Wiedniu.
a Kosowo to już taka historia, że lepiej wogle nie ruszać tematu.
-
2010/02/04 10:10:58
"Może jej dobrze, bo żyje w Szwecji?"

Mysle, ze jej dobrze, bo zyje. Wielu sie to nie udalo. Ale na wakacje jezdzi do Bosni/Chorwacji i nie skarzy sie, ze ja rabia na cenie brzoskwin jak Kirka Douglasa, wiec opowiesci o cywilizacyjnym upadku tego regionu uwaza za przesadzone.
Tzn ona wie, ze rabia ale rabali 200 i 100 i 10 lat temu, to nalezy do tamtejszego folkloru tak samo jak rabanie kupujacych dywany europejczykow w Buharze.
-
2010/02/04 10:17:52
@Ale na wakacje jezdzi do Bosni/Chorwacji

Ale wiesz, że to jakbyś napisał jeździ do Polski/na Białoruś? Znam całkiem sporo Chorwatów i są, like, z normalnego kraju.
-
wo
2010/02/04 10:30:55
@miss.take
"po obejrzeniu twoich linkow powiedziala, ze jestes glupi."

Heh, ja to wiedziałem bez klikania. Żal bierze, że gospodarz w trosce o klikalność chce mieć u siebie Dyskutantów Z Misją.
-
2010/02/04 10:37:35
"Żal bierze, że gospodarz w trosce o klikalność chce mieć u siebie Dyskutantów Z Misją."

Ja tam nie widze nic zlego w dyskusjach z Dyskutantami Z Misja.
Ty taz masz misje ("iPad dla kazdego" i "flash dla nikogo"), Kazdemu Jego Misja.
-
wo
2010/02/04 10:59:52
@miss.take
"Ty taz masz misje ("iPad dla kazdego"

Kłamiesz. Moja misja to najwyżej iPad dla MMC, ale na pewno nie dla Ziutka z Pierdziszewa.
-
2010/02/04 12:38:19
@czescjacek
Szybki gugiel wykazuje, że Tama Pomorzańska to ulica w Szczecinie (a nie prawdziwa tama), z kolei Tamagotchi to taki breloczek z elektronicznym zwierzątkiem. Takie tam żarciki.
-
2010/02/04 14:44:14
Ech, te znane z "Polish jokes" popularne polskie imiona jak Sergei :)

Przypomniało mi się, jak z okazji konwentu pod hasłem "zlot superbohaterów" bawiłem się w wymyślanie lokalnych herosów do informatora. Nawiązań do najpopularniejszej kultury unikałem, najważniejszym polskim herosem był oczywiście AS.

Y.
-
2010/02/04 14:47:11
@yzek
"najważniejszym polskim herosem był oczywiście AS. "

Oczywiście ten? www.youtube.com/watch?v=aiPmA2cle40
-
2010/02/04 14:58:33
@wo
"Moja misja to najwyżej iPad dla MMC"

Ale z drugiej strony rozciągasz MMC jak gumę w kalesonach.

Pozdrawiam,
Grzegorz
-
2010/02/04 15:09:23
@...iPad dla MMC, ale na pewno nie dla Ziutka z Pierdziszewa.

Ale iPad rajcuje tylko Ziutka z Pierdziszewa... i to najwazniejszy powód że "MMC" uważa że fajnie go mieć. A kiedy już każdy Ziut Pierdziszewski będzie ganiał z iPadem "MMC" dyskretnie będzie usuwał wszystko co go może z ludem Ziutkowskim mentalnie łączyć.

Pojęcie "MMC" jest genialne dla zapanowania jako takiego porządku wśród zwierząt w ubojni, natomiast rzeźnik ma to w d. Świnie na lewo, krowy na prawo.
-
wo
2010/02/04 15:37:44
@obly
"i to najwazniejszy powód że "MMC" uważa że fajnie go mieć."

E tam.
-
2010/02/04 16:50:41
@Po kilku latach, jak kroliki w Australii mnoza sie opinie tych, co by zrobili cos lepiej.

"Po kilku latach", to wlasnie oni "zrobili cos gorzej". Bardzo gorzej. Po kilku latach robienia glownie gorzej (pomijajac oczywiscie konwoje humanitarne i zrzuty zywnosci przez Amerykanow, tego wcale sie nie czepiam). Mam na mysli jak dokladnie interwniowali i jaki to pokoj wymyslli i podyktowali Bosniakom - nagradzajacy ludobojstwo (ludobojcy w wiekszosci za kilka/kilkanascie lat wyjda na wolnosc z luksusowych wiezien zachodnich, jesli w ogole tam trafili, a byc moze do oficjalnie niepodleglej RS, gdzie beda miec swoje ulice i pomniki, lub takiej polaczonej z Serbia).

Twojej "kolezance z pracy Smaragda, bosniaczka", mozesz powiedziec ze jest glupia. Ta-dam.
-
2010/02/04 17:03:19
@Mysle, ze jej dobrze, bo zyje.

Bo jakby nie debilne Dayton, to by nie zyla. NA PEWNO by zginela w ciagu tych kilku tygodni jakie pozostaly do calkowitej kleski projektu "RS", tak jak niewiele wczesniej upadla "Republika Serbska Krajina". (Nawet V Korpus z enklawy Bihac zdobyl miasto Sanski Most na jeden dzien (!) przed podpisaniem Dayton.)

No i to wszystko dalo sie zrobic jeszcze w 1992 a nie w 1995, gdyby nie ta "neutralna" postawa miedzynarodowa (symbol czego byli holenderscy "peacekeepers" pijacy z Mladicem, z usmiechem salutujacy i wymieniajacy sie prezentami, kiedy z ich bazy wywoza ludzi na miejsce kazni a UN jeszcze placi za paliwo).
-
2010/02/04 17:13:55
@AS:

No ba! A tradycyjny (i tradycyjnie łamany...) punkt regulaminu konwentowego poparłem ostrzeżeniem "Alkohol zabija prawdziwego mężczyznę!".

Y.
-
2010/02/04 17:19:19
@Heh, ja to wiedziałem bez klikania. Żal bierze, że gospodarz w trosce o klikalność chce mieć u siebie Dyskutantów Z Misją.

Ach, tak? No to wal sie, ignorancie. Idz, zbanuj mnie z swojego blogaska. Natomiast "gospodarz ma klikalnosc", bo mu to podeslalem.

Autorem pierwszego linku (i jednego z kolejnych tez) jest en.wikipedia.org/wiki/Marko_Attila_Hoare Znasz sprawy od niego lepiej, o tak. Ja natomiast dla odmiany myslalem, ze ty nie jestes glupi. Ale przyznaje sie do pomylki.
-
2010/02/04 18:05:14
@WO
"Kłamiesz. Moja misja to najwyżej iPad dla MMC, ale na pewno nie dla Ziutka z Pierdziszewa."

Bo?
-
wo
2010/02/04 18:35:36
@lilith
"Bo?"

Bo bez embosowanej karty kredytowej niewiele na tym zdziała (jeśli dobrze rozumiem pytanie).
-
2010/02/04 18:50:41
@"bez embosowanej karty kredytowej niewiele na tym zdziała"
Geez, czy ta karta to naprawdę taka Czomolungma? Man, przecież każdemu dają (jeśli sobie nie napaskudził w BIKu), najwyżej z nieco mniejszym limitem.

A wracając do wątku szlachetnych interwencji aliantów w dziczy Eurazji - polecam najnowszego Stommę w Polityce. Gdyby ktoś jeszcze miał jakieś resztki złudzeń.
-
2010/02/04 22:15:02
@Bo jakby nie debilne Dayton, to by nie zyla. NA PEWNO by zginela w ciagu tych kilku tygodni jakie pozostaly do calkowitej kleski projektu "RS", tak jak niewiele wczesniej upadla "Republika Serbska Krajina"

Serbowie mordują źle, Serbów mordują dobrze. Pogratulować Ci empatii i człowieczeństwa koleś... Troszczysz się (i słusznie) o uchodźców z "RS" równocześnie podając jako poztywny przykład "upadek" Krajiny. Noż kurwa, przecież to miało miejsce w ramach Operacji Oluja. Wiesz co się tam wtedy działo? Ja jechałem przez Kraijne dwa lata po tej operacji i raczej tego co widziałem nie zapomnę. Według prokurator Del Ponte, żołnierze Gotoviny dopuścili się wtedy zbrodni wojennych. Do 15 listopada 1995 r. zamordowali około 150 Serbów, przeważnie ludzi starszych, którzy nie chcieli czy też nie zdążyli uciec. Około 150-200 tys. Serbów zostało wypędzonych z domów, zdecydowana większość nie wróciła do tej pory.Paru kolesi którzy tym dowodzili jest sądzony przez ICTY i obecne władze Chorwacji to wyobraź sobie popierają. Choćby kwestia wydania Ante Gotoviny.
-
wo
2010/02/04 23:39:49
@sheik
"polecam najnowszego Stommę w Polityce. "

Nie umiem sobie wyobrazić sytuacji, w której czyjś felieton by mnie skłonił do zmiany zdania w jakiejś sprawie.
-
2010/02/04 23:51:37
@wo
"czyjś felieton"
Eee tam felieton. Fakty. A wyinterpretowywowujesz i tak, co chcesz.
-
2010/02/05 00:40:11
@zamorano102
i obecne władze Chorwacji to wyobraź sobie popierają. Choćby kwestia wydania Ante Gotoviny.

Pamiętam wiszące na ulicach miast plakaty z hasłem w stylu "Za wolność, za Ojczyznę, z Ante Gotoviną". Królewna stwierdziła, że wygląda na sexy skurwysyna.
-
2010/02/05 06:33:22
@Serbowie mordują źle, Serbów mordują dobrze. Pogratulować Ci empatii i człowieczeństwa koleś...

Niemcy mordują źle, Niemcow mordują dobrze. Pogratulować Ci empatii i człowieczeństwa koleś... I nie umierac za Gdansk.

Czy zolnierze rzadowi mordowali w Sanskim Most po odbiciu miasta? Szczerze, nie wiem (ty wiesz? to powiedz). A czy Serbowie (mniejszosc tam, jak prawie wszedzie) mordowali w tym miescie od 1992 do 1995 ? Tu wiem, tak, mordowali, masowo (a reszte wypedzili). Czy Sanski Most jest dzis w "RS"? Nie, nie jest.

Ale za to przez Dayton gdzie indziej "RS" jest, a nie powinna byc w ogole - bo ja jestem zdania ze ludobojcow sie karze, a nie nagradza czy idzie z nimi na ugode. (Wiem, brak mi empatii i czlowieczenstwa zeby sympatyzowac z nimi.)

@Do 15 listopada 1995 r. zamordowali około 150 Serbów

Natomiast tylko w tym jednym miescie (Sanski Most) Serbowie wymordowali ok. 3 tysiace ludzi. Na ten temat na przyklad:
www.independent.co.uk/news/world/back-to-bosnia-archivist-of-atrocity-who-lives-to-fight-for-justice-1358376.html
-
2010/02/05 06:43:23
I nie wiem, moze po prostu nie dostrzegasz dyskretnej roznicy powmiedzy "nie powinno byc RS" a nie "nie powinno byc ludnosci serbskiej w Bosni" (Chorwacji, Kosowie, Polsce, Draburgu). Mogli sie byli inaczej starac 1992-95, to bym pewnie bardziej "empatycznie" podchodzil do tej kwestii.
-
wo
2010/02/05 09:39:59
@sheik
"Eee tam felieton. Fakty."

Stomma piszący o faktach? Co się stało, takie cięcia budżetowe w "Polityce" ze felietonistów przesuwają do działów informacyjnych? Chyba aż to przeczytam, oczywiście w nadziei odnalezienia pretekstu do pastwienia się nad Twoim medialnym analfabetyzmem, bo jestem pewien, że coś Ci się kićknęło. A może to już jest online?
-
2010/02/05 09:41:41
@A może to już jest online?

Nie czytasz prasy papierowej poza GW?
-
2010/02/05 09:45:49
@Stomma piszący o faktach?

On często buduje felietony na bazie faktów, to chyba nic złego? Czy felieton musi być grzędowiczowski, wyssany z brudnego palucha?
-
wo
2010/02/05 10:23:27
@mrw
"Nie czytasz prasy papierowej poza GW?"

Nawet GW coraz rzadziej. Po co, skoro wszystko jest w internecie?

"On często buduje felietony na bazie faktów, to chyba nic złego?"

Ale ja w ogóle nie mówię, że złego! Ja niejeden felieton zbudowalem na "faktach" z życia Dildo Bagginsa albo nawet ufoka z Roswell. Tylko jednocześnie to sprawia, że jestem ultrasceptyczny, kiedy w felietonie czytam coś w stylu "Patrzcie, wzrosło im o 23 procent, a więc ta reforma działa". Żeby traktować to jako argument w dalszej dyskusji, chciałbym najpierw poznać metodologię badań i dowiedzieć się, co dokładnie wzrosło. W ciasnej przestrzeni felietonu przeważnie nie ma miejsca na takie infomacje.

Więc czytać gwoli krotochwili - jak najbardziej. Ale powoływać się na te 23 procent w stylu "polecam najnowszego Stommę w Polityce. Gdyby ktoś jeszcze miał jakieś resztki złudzeń"? Nie jestem rolnikiem.
-
2010/02/05 10:34:37
@wo
Zacznijmy od tego, że nie wiesz, co dissujesz, bo nie czytałeś. A ja nie też nie detalizowałem w moim komciu - więc używasz sobie jak na pecetach, co to je widziałeś z daleka w 2001 i obsysały. Felieton Stommy jest m.in. przekierowaniem do pracy www.amazon.de/Halbmond-Hakenkreuz-Dritte-Araber-Pal%C3%A4stina/dp/3534197291 więc nie mówimy tu (nie przede wszystkim) opiniach felietonisty.
-
2010/02/05 10:35:19
@Nawet GW coraz rzadziej. Po co, skoro wszystko jest w internecie?
Nie wiedziałem, że tak ochoczo piłujesz gałąź, z której srasz do własnego gniazda.
-
wo
2010/02/05 11:13:19
@sheik
"Zacznijmy od tego, że nie wiesz, co dissujesz, bo nie czytałeś. "

Nie muszę! Z "Michnikowszczyzny" Ziemkiewicza przeczytałem tylko krótkie fragmenty przeklejone przez kogoś do Usenetu, a już w tak krotkim fragmencie widziałem ewidentne kłamstwa (nawet nie nadinterpretacje tylko po prostu kłamstwa). To mi wystarcza do ogólnego dissowania formuły "Jak to udowodnił Ziemkiewicz w Michnikowszczyznie".

Tak samo moja ogólna wiedza medioznawcza pozwala mi dissować formułę "Tym, którzy jeszcze mają złudzenia, polecam felieton".

"nie mówimy tu (nie przede wszystkim) opiniach felietonisty."

Możemy zrobić prosty eksperyment - za zwykłą stawkę typu powiedzmy 1kPLN napiszę Ci felieton na dowolną tezę, ilustrujący go odwołaniem do dowolnego dzieła dostępnego w amazon.co.uk. Wtedy też nie będziemy mówić (nie przede wszystkim) o opiniach felietonisty.
-
2010/02/05 11:24:15
@sheik.yerbouti
"Geez, czy ta karta to naprawdę taka Czomolungma? Man, przecież każdemu dają (jeśli sobie nie napaskudził w BIKu), najwyżej z nieco mniejszym limitem."

WO tak się nadął, że wydaje mu się, że embossowana karta to chuj wie jaki przywilej dla zarabiających waaay powyżej średniej (kiedyś z czułością mówił o swoim plastiku "wizuchna", ain't it retarded?). Tymczasem ja sam znam tabuny ludzi, którzy mają wypukłe Mastercardy - nie dociekałem, czy kredytowe, czy tylko debetówki - choć zarabiają w granicach przysłowiowego półtora klocka. Dawali, to wzięli - niektórzy tylko dlatego, że chcieli pomóc kuzynce wyrobić plany sprzedażowe.

Z drugiej strony, czy iSoupNazi Store jest rzeczywiście aż tak poje.bany, że akceptuje tylko karty kredytowe? W internecie robi się zakupy kartami do płatności internetowych, które mają tę przewagę nad Embossowanymi Kredytówkami, że są w 100% bezpieczne. Cywilizowane sklepy akceptują nawet karty do płatności elektronicznych. Kolejny powód, żeby u dupków z iSoupNazi Store nie kupować.
-
wo
2010/02/05 11:30:35
@wanilla
"WO tak się nadął, że wydaje mu się, że embossowana karta to chuj wie jaki przywilej dla zarabiających waaay powyżej średniej"

Jak to "way powyżej średniej"? Po prostu choćby średną (as in: middle class). I móc to udokumentować. Apokryficzny Ziutek z Pierdziszewa pracuje przecież na czarno, bo nie będzie się dawać okradać tym złodziejom z ZUS.

"ain't it retarded"

Tak to intepretować jak Ty - retarded indeed. Rzeczywiście tak mówiłem do swojego plastiku kiedy właśnie Michnik kazał się odpieprzyć od generała dziennikarzowi zadającemu niewygodne pytania (za naszymi plecami Mazowiecki ogłaszał własnie politykę grubej kreski, ale nie znami takie numery Brunner).

"choć zarabiają w granicach przysłowiowego półtora klocka. "

Ale mają na to papier. Ziutek nie.
-
2010/02/05 11:49:02
@wo
"Rzeczywiście tak mówiłem do swojego plastiku"

Retard to jest np. taki ktoś, komu najwyraźniej mnożą się czytane literki. Nie wiem, co mówiłeś do swojego plastiku, ale google pamięta co mówiłeś o.

"Apokryficzny Ziutek z Pierdziszewa pracuje przecież na czarno"

Apokryficzny Ziutek z Pierdziszewa jest przede wszystkim tylko twoją fantasmagorią. Stworzyłeś sobie postać-zapchajdziurę do swojej teorii UMC-UMC i modyfikujesz jej parametry, jak ci wygodnie w dyskusji. Pytanie kontrolne: ile osób w Polsce pracuje na czarno, a ile jeździ używanymi samochodami sprowadzonymi z Zachodu (kolejny wg ciebie wyróżnik Ziutków)?
-
2010/02/05 11:57:31
@wanila.ajs
"W internecie robi się zakupy kartami do płatności internetowych, które mają tę przewagę nad Embossowanymi Kredytówkami, że są w 100% bezpieczne."

Tak się przynajmniej wydaje naiwnym łosiom, którzy wierzą, że wyzerowanej e-karty nie można obciążyć. A chargeback działa równie dobrze na jednych i drugich.

"Kolejny powód, żeby u dupków z iSoupNazi Store nie kupować."

Ogłoś bojkot na Psychiatryku.
-
2010/02/05 12:00:04
@wanila.ajs
Tymczasem ja sam znam tabuny ludzi, którzy mają wypukłe Mastercardy - nie dociekałem, czy kredytowe, czy tylko debetówki - choć zarabiają w granicach przysłowiowego półtora klocka. Dawali, to wzięli - niektórzy tylko dlatego, że chcieli pomóc kuzynce wyrobić plany sprzedażowe.

Pfff. To nie jest nawet dil wymagający zarabiania półtora klocka i mając na to jakiekolwiek papiery. Pierwsze debetowe embossy (Visę i MC) dostałem nie zarabiając nic, będąc studentem. W roku 1998.
-
2010/02/05 12:02:39
@deuter
"Tak się przynajmniej wydaje naiwnym łosiom, którzy wierzą, że wyzerowanej e-karty nie można obciążyć."

Abstrahując od tego, że jesteś nieuprzejmym dupkiem (nie żeby to było coś złego, bo sam też jestem), tutaj serio mnie zainteresowałeś. Możesz zapodać coś więcej w tym temacie? Jak to zrobić bez znajomości CVV2?

"Ogłoś bojkot na Psychiatryku."

Trochę odtrutki dla jabolowej propagandy przyda się szczególnie tam, gdzie jej stężenie jest największe.
-
2010/02/05 12:08:27
Nie chcę zbliżać się nawet do tej świętej wojny, ale o co chodzi z tym "iSoupNazi Store"? Brzmi jak miks prawicowych/korwinistycznych hahafunny przeróbek z kalamburami z rodziny "POlityka". Skąd on i co on w ogóle znaczy?
-
2010/02/05 12:11:59
Soup Nazi to postać z serialu "Seinfeld", który gotował NAJLEPSZĄ ZUPĘ NA ŚWIECIE, ale jeśli nie przestrzegałeś zasad (grzecznie stać w kolejce, szybko składać zamówienie), dostawałeś bana. "NO SOUP FOR YOU". Waniliowy uważa najwyraźniej iStore za NAJLEPSZY SKLEP Z MUZYKĄ NA ŚWIECIE i jest butthurt, że ma bana.

Albo pogubił się w metaforach.
-
2010/02/05 12:12:18
@fan-terlika
"ale o co chodzi z tym "iSoupNazi Store"?"

Nieczajenie Seinfelda na tym blogu to chyba #fail?
-
2010/02/05 12:16:28
@mrw
"Waniliowy uważa najwyraźniej iStore za NAJLEPSZY SKLEP Z MUZYKĄ NA ŚWIECIE i jest butthurt, że ma bana."

Prawie. iStore jest zachwalany jako NAJLEPSZY SKLEP Z MUZYKĄ NA ŚWIECIE (nie muszę chyba mówić przez kogo) a ja na to, że jak nie spełnisz różnych absurdalnych warunków Nazi Jobsa, to NO SOUP FOR YOU.
-
2010/02/05 12:19:52
@wanila.ajs
"Abstrahując od tego, że jesteś nieuprzejmym dupkiem"

Kurde, a starałem się hamować, co przy Twojej emo-jeździe nie było łatwe.

"Możesz zapodać coś więcej w tym temacie? Jak to zrobić bez znajomości CVV2?"

Po pierwsze, to jest błędne założenie. Przecież CVV2 podajesz przy transakcji, więc co szkodzi użyć go ponownie? Takie problemy mieli np. ludzie korzystający z samoodnawiającej się prenumeraty lub abonamentu.

Ale przede wszystkim system Visy pozwala na dokonanie transakcji bez autoryzacji. Do banku przychodzi rozliczenie i bank je z automatu księguje. I odkręca się to dokładnie tak samo jak fraud na karcie plastikowej. Poguglaj np. forum mBanku.

"Trochę odtrutki dla jabolowej propagandy przyda się szczególnie tam, gdzie jej stężenie jest największe."

Na tym blogu? Serio, serio?
-
2010/02/05 12:23:36
A, to cofam i mogę przyjać faila. Mało z wtedy, kiedy był na C+, kojarzę, a potem nigdy go nie odświeżałem.

BTW, chciałem sprawdzić kiedy dokładnie był w Polsce emitowany i wlazłem na polską wiki. pl.wikipedia.org/wiki/Kroniki_Seinfelda LOLOLOL ("a zaledwie liznęliśmy temat")
-
2010/02/05 12:26:14
@deuter
"Ale przede wszystkim system Visy pozwala na dokonanie transakcji bez autoryzacji. Do banku przychodzi rozliczenie i bank je z automatu księguje. I odkręca się to dokładnie tak samo jak fraud na karcie plastikowej. Poguglaj np. forum mBanku."

No ale jak, jak kupowałem bilety lotnicze online, a nie miałem środków na karcie, to po prostu nie dostałem autoryzacji i transakcja została odrzucona? W jakich przypadkach może nastąpić zaksięgowanie transakcji?

"Na tym blogu? Serio, serio?"

U WO mam bana (za stwierdzenie, że Bogusław Linda zagrał w latach 80. w kilku filmach - serio), ale on roznosi tę zarazę wszędzie, gdzie coś napisze.
-
wo
2010/02/05 12:48:38
@wanilla
"Nie wiem, co mówiłeś do swojego plastiku, ale google pamięta co mówiłeś o. "

Ale nie o "swoim plastiku".

"U WO mam bana (za stwierdzenie, że Bogusław Linda zagrał w latach 80. w kilku filmach - serio"

No właśnie zademonstrowałeś tutaj, że jednak nie tylko za to. Ale wydaje mi się, że już czas na następną fazę proceso-haelbo-galopomajoryzacji. Musisz napisać notkę na swoim blogu o tym, jaki jestem okropny i że jak to tak można, banować za byle co.
-
2010/02/05 13:06:13
@wanila.ajs
"No ale jak, jak kupowałem bilety lotnicze online, a nie miałem środków na karcie, to po prostu nie dostałem autoryzacji i transakcja została odrzucona? W jakich przypadkach może nastąpić zaksięgowanie transakcji?"

No ale piszę Ci przecież, że system Visy pozwala na dokonanie transakcji bez autoryzacji. Prenumerata się odnawia bez Twojego udziału, w hotelach często podajesz numer karty na początku pobytu a potem oni ją obciążają również bez Twojego udziału, itp. Nie wiem jak dokładnie działa ten system, może to relikt czasów, gdy karty dawało się obsługiwać ręczną maszynką.
-
2010/02/05 13:07:45
@wo
"Ale nie o "swoim plastiku"."

O swoim, o swoim. Nawet traktując rzecz metaforycznie, taka personifikacja karty płatniczej mogła przyjść do łba tylko komuś ze strasznym kompleksem na tle stratyfikacji majątkowej (aka szajba klasowa UMC-UMC, w którą rozwinęło się to po spotkaniu z Mesjaszem Cleese'em).

"No właśnie zademonstrowałeś tutaj, że jednak nie tylko za to."

Tak, tak, antycypowałeś. Nie, żebym miał ci za złe tego bana, po prostu od tego czasu cię nie lubię.

"Musisz napisać"

Spierdalaj.
-
2010/02/05 13:10:53
@deuter
"No ale piszę Ci przecież, że system Visy pozwala na dokonanie transakcji bez autoryzacji. Prenumerata się odnawia bez Twojego udziału, w hotelach często podajesz numer karty na początku pobytu a potem oni ją obciążają również bez Twojego udziału, itp."

A to nie jest tak, że system, o którym piszesz dotyczy tylko true kart kredytowych, a e-karty są spławiane tym samym kanałem co elektroniczne tzn. wszystko odbywa się online i jak nie masz na koncie to nie masz autoryzacji i nici z transakcji? W końcu sklepy internetowe nie korzystają z żelazek, tylko z centrów płatności elektronicznej.
-
wo
2010/02/05 13:13:19
@wanilla
"O swoim, o swoim."

Kłamiesz - choćby dlatego, że moją główną kartą był wtedy Mastercard.

"Tak, tak, antycypowałeś."

Nie, nie, po prostu zachowywałeś się mniej więcej tak jak teraz tutaj.
-
2010/02/05 13:35:18
@wanila.ajs
"A to nie jest tak, że system, o którym piszesz dotyczy tylko true kart kredytowych"

Dotyczy ich z pewnością w większym stopniu, choćby przez łatwość fizycznego kontaktu. Ale nie jest tak, że e-karty są 100% bezpieczne chociaż banki coś takiego sugerują.
Zerknij np. na ten wątek:
www.mbank.pl/lajt/forum/read.html?f=1&i=927881&t=927881&sr=ld&pn=1&cat=44
-
2010/02/05 13:36:04
@deuter & wanila.ajs

Nie chce mi się analizować waszej dyskusji w detalach, ale z pobieżnego czytania widzę, że oboje pierdolicie. Mieszacie funkcje karty embosowanej z Visa Elektron oraz ortogonalny do tego podział na debitowe i kredytowe.

Poza tym @wanila.ajs

"Pozwala na" nie wyklucza się z "jak kupowałem online". Aż dziwne, że wo nie wytknął ci tego podstawowego błędu logicznego.
-
2010/02/05 13:40:06
@deuter
Dzięki, to bardzo cenna informacja.
-
2010/02/05 13:40:16
@deuter

Sorry, odwołuje moje "pierdolicie". Podanie linka na forum dyskusyjne, w którym anonimowy łoś skarży się, że go buce od kart kredytowych uciułały jest dowodem wykluczającym inne zdania.
-
2010/02/05 13:45:37
@I nie wiem, moze po prostu nie dostrzegasz dyskretnej roznicy powmiedzy "nie powinno byc RS" a nie "nie powinno byc ludnosci serbskiej w Bosni" (Chorwacji, Kosowie, Polsce, Draburgu). Mogli sie byli inaczej starac 1992-95, to bym pewnie bardziej "empatycznie" podchodzil do tej kwestii.

A jak ta ludność ma tam być w inny sposób? Jak się nie wie to się potem tak pisze. Przynajmniej w sprawie Krajiny. Przecież pierwsza konstytucja Chorwacji odmawiała praw obywatelskich mniejszościom etnicznym (tj. Serbom) co przecież równało się po prostu gwarancjom bezpieczeństwa w ówczesnych warunkach. Proklamowanie niepodległości serbskiej enklawy w Krajina w Chorwacji było prostą konsekwencją nakręcania się spirali konfliktu i szybo rosnącej skali szowinizmów. Ludzie z Kraijny znali doświadczenie skutków wybuchu nienawiści między Chorwatami i dalmackimi Serbami. Szowinizm chorwacki był wtedy przecież równie silny jak serbski. Przecież zbrodnie żołnierzy Nasera Orića nie pozbawiają Cię empatii wobec Bośniaków. On dostał od ICTY tylko dwa lata odsiadki. Oburza Cię to? Zasadniczo ja stoję na stanowisku, żeby nie czynić w przypadku tego problemu takich apriorycznych etnicznych założeń "Serbowie nie zasłużyli na empatię, Chorwaci i Bośniacy zasłużyli" etc. Na przykład znajdzie się kontrprzykład i doprowadza to do licytacji czy morderstwo 300 osób usprawiedliwione jest morderstwem 800 osób tydzień wcześniej etc.

@Tu wiem, tak, mordowali, masowo (a reszte wypedzili).

Tam każdy miał krew na rękach. I każdy wypędzał. I nie, wcale nie usprawiedliwiam teraz serbskich zbrodni ani nie neguję serbskiego szowinizmu. W Duszy Chorwaci mordowali i wypędzali bośniackie kobiety i dzieci. W Gospić mordowali i wypędzali Serbów. Co się działo w trakcie operacji Medak Pocket wiadomo każdemu kto się interesuje. Masakra Bośniaków w Duvno przez bośniackich Chorwatów. Zbrodnie serbskie są znane dość powszechnie. Dayton zakończyło to szaleństwo, a Tobie się nie podoba, bo Twoim zdaniem ustrój Bośni i Hercegowiny powinien zaspokajać Twoje łaknienie sprawiedliwości. No bez jaj. Dzięki Dayton skończyła się wojna.



-
2010/02/05 13:51:20
@llogin99195
"Nie chce mi się analizować waszej dyskusji w detalach, ale z pobieżnego czytania widzę, że oboje pierdolicie."

Twoją starą.
-
2010/02/05 13:51:40
@login
"Mieszacie funkcje karty embosowanej z Visa Elektron oraz ortogonalny do tego podział na debitowe i kredytowe. "

Przyznaj się, nie wiesz o czym mówimy i nigdy nie widziałeś karty służącej wyłącznie do płatności w Internecie (nie wypukłej i nie Elektrona).

""Pozwala na" nie wyklucza się z "jak kupowałem online"."

Tego właśnie usiłuję dociec: w jakich warunkach pozwala, skoro moje dotychczasowe doświadczenie uczy, że nie pozwala.

"Aż dziwne, że wo nie wytknął ci tego podstawowego błędu logicznego."

Ta, i może jeszcze twój starszy brat ma czarny pas w karate. Przywołujesz swego masta, by wytknął mi błędy logiczne, gdy wszystko wskazuje na to, że on również nie wie o czym mowa? Przecież on do dziś żyje w przekonaniu, że w necie nie zapłacisz inaczej, jak tylko embossem.
-
2010/02/05 14:00:23
@mmm
Pamiętam wiszące na ulicach miast plakaty z hasłem w stylu "Za wolność, za Ojczyznę, z Ante Gotoviną"

Tak, zrobiłem nawet sporo zdjęć. Wyraziłem sie nieprecyzyjnie. Lud w większości Gotovinę nadal kocha i nagrywa o nim popprzeboje. Ale wypowiedzi prezydenta Stipe Mesića w sprawie Gotoviny bardzo, ale to bardzo się różniły od tych Franjo Tudmana.
-
wo
2010/02/05 14:05:10
@wanilla
"Przecież on do dziś żyje w przekonaniu, że w necie nie zapłacisz inaczej, jak tylko embossem."

Ba, nawet wielokrotnie to pisałem, jednocześnie mówiąc o swoim plastiku, etc. etc.
-
2010/02/05 14:52:32
@wo
"Ba, nawet wielokrotnie to pisałem"

Koleś, ostatni raz napisałeś w tym wątku, że "bez embosowanej karty kredytowej [Ziutek z Pierdziszewa] niewiele na tym [iPadzie] zdziała". Więc informuję cię, co następuje: pierdolisz. Do zakupów w iSoupNazi Store owszem, potrzebna jest karta, ale już od jakiegoś czasu nie musi być ona ani wypukła, ani kredytowa.
-
wo
2010/02/05 15:04:48
@wanilla
"Do zakupów w iSoupNazi Store owszem,"

Po pierwsze, jesteś za głupi na zauważenie różnicy logicznej między warunkami niezbędnymi do kupowania "w necie" i kupowania w "iSoupNazi Store"; teraz tymczasem jedno z drugim pomyliłeś (moja odpowiedź odnosiła się do zdania o kupowaniu "w necie"). Po drugie, jesteś za głupi, żeby sprawdzić, jaka karta potrzebna jest w iTunes. Po trzecie, chyba każdy widzi, że takich tępaków z ciulowatym emo należy banować bez względu na to, czy z tym ciulowatym emo gadają bzdury o Lindzie czy o warunkach płatności w iTunes Store.
-
2010/02/05 15:33:50
@deuter
"Twoją starą."

Nie, pierdolisz od rzeczy i używasz linku do ciulatego forum jako argumentu w dyskusji, co zmienia cie z niewiedzącego dyskutanta w pierdolniętego naiwniaka.
@wanila.ajs
"nigdy nie widziałeś karty ..."

Przyznaje, że nie wiem o czym mówisz, bo mówisz trochę od rzeczy. Ale starasz się rzeczowo, wiec OK.

"Tego właśnie usiłuję dociec:"

Niezupełnie. Gdybyś usiłował dociec to zaczął byś od "dlaczego" a ty zacząłeś od "No ale".

Ale do rzeczy: tu jest mylonych kilka rożnych kwestii: identyfikacja użytkownika, sprawdzenie wypłacalności oraz wykonanie faktycznej transakcji. Istnieją niemal dowolne kombinacje tych parametrów i nie mam chwilowo czasu na długie tl;dr.
(sorry, rozwiń flema przy innej dyskusji to chętnie wytłumaczę).

Po pierwsze, "bilety lotnicze online" - tu chodzi o ograniczona możliwość identyfikacji przez internet. Sprzedawca może sobie samemu zadecydować, kiedy ci ufa a kiedy nie. Widocznie iTunes i wielu innych nie ufa ludziom z kartami Elektron.
Po drugie "nie miałem środków na karcie" - karta debitowa też może mieć funkcje przeciągnięcia na kredyt, jeśli twój bank wymyśli sobie taki feature. Wypłacalność jest wtedy, kiedy na pytanie Viza "stacz go na 50zl" twój bank powie "tak" a nie ile ty masz na karcie. Po trzecie "zaksięgowanie transakcji" odbywa się prawdopodobnie dopiero w po jakimś czasie jako batch.
Tak wiec mieszasz w jednej wypowiedzi kilka niezależnych rzeczy.

Karta embosowana nie wymaga sprawdzenia wypłacalności, sprzedawca ma natomiast pewien maksymalny limit. Karta elektron wymaga zaś sprawdzenia wypłacalności. To nie ma nic wspólnego z kupowaniem online. To jest kwesta tego, czy sprzedawca ma bezpośrednie połączenie do sieci bankowej.

Karta Elektron może być debitowa i kredytowa (patrz wyżej) wymaga jedynie elektronicznej transakcji.

Kupowanie online, to kwestia zaufania sprzedawcy do ciebie - nie ma podpisu, nie widać twarzy, nie ma sprawdzenia dowodu osobistego. Firma prowadząca transakcje może sama sobie wprowadzić dodatkowe zasady bezpieczeństwa.
-
2010/02/05 16:14:29
@wo
Po pierwsze, jesteś za głupi, żeby zauważyć, że twoje pobredzanie o embossowanej karcie kredytowej - rzekomo niezbędnej - dawno przestało być aktualne i dotyczy to zarówno zakupów ogólnie w Internecie, jak i w szczególności w budzie Jobsa. Po drugie, jesteś jeszcze głupszy niż mi się wydawało, jeśli uważasz, że pod zbiorczym kryptonimem iSoupNazi Store kryje się wyłącznie stragan z muzyką. Wszyscy wiedzą, że w iTunes nawet platynową kartą kredytową nic nie zdziałasz, jeśli jest to polska kredytówka. Zostaje więc AppStore, ale twoja bezdenna głupota uniemożliwia ci nawet sprawdzenie, jakie karty są tam obecnie akceptowane. Wyjaśniam więc jak głupiemu: eKarta mBanku, która nie tylko nie jest ani kredytowa, ani wypukła, ale w ogóle jest jedynie kawałkiem plastiku bez nawet paska magnetycznego i zasila się ją przed samą transakcją, wg relacji naocznych świadków umożliwia rejestrację i zakupy tamże. Konkluzja: nie bacząc na fakty, w swoim zwykłym stylu pierdolisz od rzeczy, czy chodzi o Lindę, czy o AppStore, ale skłonny jestem ci to wybaczyć i nawet nie lubić cię mniej - bo umysłowym kalekom należy się taryfa ulgowa.

@login
"Niezupełnie. Gdybyś usiłował dociec to zaczął byś od "dlaczego" a ty zacząłeś od "No ale". "

Zacząłem od "No ale jak" i później poprawiłem pytaniem "W jakich przypadkach". Naprawdę zaciekawił mnie temat, a deuter zburzył trochę moją wizję bezpiecznych płatności w necie.

"Po drugie "nie miałem środków na karcie" - karta debitowa też może mieć funkcje przeciągnięcia na kredyt, jeśli twój bank wymyśli sobie taki feature."

Moja karta, o której rozmawiamy, nie ma. Ona w ogóle nic nie ma, transakcję mogę przeprowadzać do wysokości środków załadowanych na nią (a więc debit) tuż przed samym jej (tj. transakcji) wykonaniem.

"Wypłacalność jest wtedy, kiedy na pytanie Viza "stacz go na 50zl" twój bank powie "tak" a nie ile ty masz na karcie. Po trzecie "zaksięgowanie transakcji" odbywa się prawdopodobnie dopiero w po jakimś czasie jako batch."

Rezerwacja biletów lotniczych odbyła się tak: system rejestracji podał mi całkowitą sumę do zapłaty, ja tę kwotę załadowałem na ekartę, kliknąłem "kup", odczekałem 30 sekund i dostałem potwierdzenie rezerwacji a z karty od razu zniknęła odpowiednia suma. Ale gdyby sumy nie było - a raz zdarzyło się, że zapomniałem karty załadować - to system rejestracji powiedział NO SOUP FOR YOU. Bank również zachwala kartę jako bezpieczną, więc zdziwiłem się, że można z takiej karty ściągnąć coś, czego tam nie ma.

"To jest kwesta tego, czy sprzedawca ma bezpośrednie połączenie do sieci bankowej. "

Absolutnie nie. Przecież sprzedawcy coraz częściej (już chyba w większości) korzystają z autoryzowanych centrów płatności elektronicznej, sami nie łącząc się z bankiem ani na moment.
-
2010/02/05 16:22:43
@A jak ta ludność ma tam być w inny sposób?

Normalny. Jak ci w Sarajewie. (Szczegolnie ci Serbowie, ktorzy bronili Sarajewa. Ale nie tylko.)

@Przecież zbrodnie żołnierzy Nasera Orića nie pozbawiają Cię empatii wobec Bośniaków.

Jakie niby.Tylko bez bajek w stylu "masakra w Kravicy". A Oric nie mial nawet kontroli nad wiekszoscia swoich ludzi - wtedy (1992-1993) doslownie na skraju smierci glodowej, wszyscy juz po masakrach serbskich z pierwszej polowy 1992.

Pewnie nie pisalbys w taki sposob zeby domagac sie empatii wobec SS-manow, jaka chcesz wobec RS-manow, z powodu "zbrodni zolnierzy Anielewicza"? A tak, zabijali bezbronnych ludzi, nawet kobiety i dzieci ( www.haaretz.com/hasen/spages/773369.html ). Co z tego? To byli bohaterowe, a ludobojcy to druga strona.

@On dostał od ICTY tylko dwa lata odsiadki. Oburza Cię to?

Tak. O dwa lata za duzo.

@Zasadniczo ja stoję na stanowisku, żeby nie czynić w przypadku tego problemu takich apriorycznych etnicznych założeń "Serbowie nie zasłużyli na empatię, Chorwaci i Bośniacy zasłużyli" etc.

Nie mylic RS-manow z "Serbami" (ludnoscia serbska), ok? Przeciez wyraznie to zaznaczylem. Organizacja przestepcza (powolana w celu ludobojstwa innych narodow) "Republika Serbska" powinna byla zostac calkowicie zlikwidowana (a do tego bylo blisko) nie tylko ze wzgledow moralnych, ale tez prawnych (przepis o zwalczaniu ludobojstwa stanowi, ze to jest obowiazek wszystkich krajow czlonkowskich ONZ - a nie zadna "neutralnosc", negocjacje, takie zachowanie jest bezprawne i ludzie odpowiedzialni za to sa prawnie wspolwinni, juz nie mowie o Holendrach czy Rosjanach, mowie o wini nas wszystkich, poza wyjatkami typu Mazowiecki ktory sie na ta hanbe nie zgodzil i zlozyl dymisje w protescie).

@Tam każdy miał krew na rękach. I każdy wypędzał.

Tak, jak w 2WS. Takze i Polacy, nawet Czesi, no wszyscy. No i co ty na to? Ze jednak nie trzeba bylo umierac za Gdansk? Ze moze tereny wcielone do Rzeszy trzeba bylo zostawic niemieckie? Ze Niemcy byli zli, ale tylko do tego stopnia, jak ofiary ich agresji? No nie wiem, moze wytlumacz mi ten tok rozumowania, bo mi na to brak empatii.

@Masakra Bośniaków w Duvno przez bośniackich Chorwatów.

Przeciez NIE MA zadnej "Republiki Chorwackiej Hercegowiny". Halo?

@Dayton zakończyło to szaleństwo, a Tobie się nie podoba, bo Twoim zdaniem ustrój Bośni i Hercegowiny powinien zaspokajać Twoje łaknienie sprawiedliwości. No bez jaj. Dzięki Dayton skończyła się wojna.

Wojna skonczylaby sie sama, szybko. I ja wcale nie mowie, ze Serb Nazis Must Die (parafrazujac wytwornie Troma). Z RS-manami mozna bylo negocjowac - ale tylko na temat ich kapitulacji. Wiec np. ze zamiast wojsk rzadowych wkraczaja wojska NATO (w celu unikniecia aktow rewanzu), rozbrajaja formacje RS, metodycznie aresztuja wszystkich przywodcow i tych wytypowanych jako podejrzanych o zbrodnie wojenne/przeciwko ludnosci, nadzoruja powrot uchodzcow i wykopuja "zaginonych".

Proste?
-
wo
2010/02/05 17:40:10
@wanilla.ajs
"Po drugie, jesteś jeszcze głupszy niż mi się wydawało, jeśli uważasz, że pod zbiorczym kryptonimem iSoupNazi Store kryje się wyłącznie stragan z muzyką"

Czas najwyższy, żebyś założył własnego bloga, gdzie będziesz sobie wymyślał różne Nazi Coś Tam i dyskutować o tym sam ze sobą. Rzeczywiście wydawało mi się, że nazywasz w ten sposób iTunes Store, dlatego poprawiłem pomyłkę. Poza tym chyba jednak mało komu się chce czytać to głupkowate emo, więc nie będę już więcej prostować - bardzo proszę, bełkocz sobie do woli z radosnym poczuciem bezkarności.
-
2010/02/05 18:05:07
@wo
"Czas najwyższy, żebyś założył własnego bloga, gdzie będziesz sobie wymyślał różne Nazi Coś Tam [..]. nie będę już więcej prostować - bardzo proszę, bełkocz sobie do woli z radosnym poczuciem bezkarności."

Przetłumaczmy: "Och, och, ktoś próbuje wpuścić w moje środowisko wrogiego mema, który trafnie i złośliwie godzi w mój Fetysz[TM]. Na dodatek fakty są przeciwko mnie. Wiem, zabanuję kolesia, żeby uniknąć totalnej kompromitacji... o kurwa, to nie mój blogasek. Buuuu..."

"Poza tym chyba jednak mało komu się chce czytać to głupkowate emo"

Na interesujący mnie temat nie narzekam na brak partnerów do rozmowy. Naucz się też jakiegoś nowego słówka, "emo" powtarzane w co drugim zdaniu robi się mało dżezi.
-
2010/02/05 18:19:03
@ dżezi

No nie, mogę różne rzeczy tolerować na blogasku, ale nie takie przechujowe memy. Możesz się wypłakać na najbliższym czynnym blogu.
-
2010/02/05 18:23:05
@login99195
"Nie, pierdolisz od rzeczy"

Wcinasz się w dyskusję, której nie rozumiesz a potem generujesz ekran tekstu, który generalnie jest jak najbardziej sensowny, tyle że kompletnie od czapy. Ta dyskusja toczyła się na temat, czy tzw. kartę wirtualną (np. eKartę mBanku) można obciążyć w momencie, kiedy jest wyzerowana. Taką kartę na potrzeby tej dyskusji nazywaliśmy e-kartą, czego niestety nie ogarnąłeś. Zamiast tego wdajesz się w wywody o Elektronie, które są kompletnie nie na temat.

To co, odniesiesz się do rzeczywistego przedmiotu sporu czy dalej będziesz robił z siebie debila?
-
2010/02/05 20:20:02
Parę godzin temu chciałem napisać że takie nie-wprost sugestie na cudzym blogu odnośnie plonkowania ludności brzmią kałowo. Niestety pod ręką było tylko służbowe urządzenie nazywane w biurze potocznie ,,srajfonem'' i najzwyczajniej w świecie mi się nie chciało. A tu wracam, patrzę i rzeczywiście koleś zaliczył fraga.
-
2010/02/05 22:09:30
@Parę godzin temu chciałem napisać że takie nie-wprost sugestie na cudzym blogu odnośnie plonkowania ludności brzmią kałowo.

???
-
2010/02/05 22:55:47
Panie Michale, Pan ma tak mało kiepskiego emo na blogu i czy można by to zmienić?
-
2010/02/05 23:17:13
@: Niestety pod ręką było tylko służbowe urządzenie nazywane w biurze potocznie ,,srajfonem'

Masz zakonspirowaną w robocie rozsadnię memów z wykop.pl. Ja bym się tym nie chwalił.
-
2010/02/06 00:11:40
@wanila.ajs
"Moja karta, o której rozmawiamy, nie ma. Ona w ogóle nic nie ma,"

Nagle dodajesz informację do dyskusji, której na początku nie było. W tym kontekście twoje pytanie jest już konkretniejsze. Niestety za późno, bo jak rozumiem w międzyczasie zostałeś wyproszony z dyskusji. Załóż sobie bloga to ci odpowiem.
-
2010/02/06 00:16:08
@deuter
"odniesiesz się do rzeczywistego przedmiotu sporu"

Chciałbym, ale to ty wszedłeś w chamstwo. Ale nieważne. Zapomnijmy.

"generujesz ekran tekstu, który generalnie jest jak najbardziej sensowny, tyle że kompletnie od czapy."

To była odpowiedz do wanila.ajs. On o to pytał. Temat jest skomplikowany, więc zawsze wyjdzie td;lr.

"czy tzw. kartę wirtualną (np. eKartę mBanku) można obciążyć w momencie, kiedy jest wyzerowana."

No właśnie w całej tej dyskusji z wanila.ajs mówisz z sensem. Spaliłeś się tylko tym, że argumentujesz googlaniem i jakimś forum dyskusyjnym, a nie oficjalnymi informacjami Visy lub banku.

Mimo to popełniłeś kilka drobnych błędów w dyskusji.
a) Nie ma reguły co do kart debitowych. To czy karta może być obciążona na minus to feature twojego banku. W przypadku Visa Elektron wanija.ajs ma jednak rację. Sprawdzenie wypłacalności odbywa się online i natychmiast i nie ma możliwości jak to nazwałeś "obciążenia wyzerowanej e-karty".
b) Napisałeś powyzej "Nie wiem jak dokładnie działa ten system, może to relikt czasów, gdy karty dawało się obsługiwać ręczną maszynką.". Właśnie tu robisz błąd. Aby dało się obsługiwać ręcznie potrzebujesz kartę embosowana.
To co ty miałeś na myśli, to jest raczej przypadek kiedy stoisz przy kasie w Tesco, a im się pierdyknął POS. Wtedy mogą ci przyjąć tą kartę a z bankiem rozliczyć się później.
Transakcja odbywa się wtedy całkiem normalnie drogą elektroniczną. Jedynie sklep rezygnuje z natychmiastowe weryfikacji.
c) podany natomiast przez ciebie przypadek hotelu jest jak najbardziej dobry, ale tam ci prawdopodobnie nie przyjmą "e-karty do zakupów online", o jakiej mówił wanila.ajs.

Sorry, że się czepiam. Błędy są drobne i pewnie były to po prostu skróty myślowe, ale jednak propagujesz niedokładne legendy na bazie forum dyskusyjnego.
-
2010/02/06 11:47:13
Może i z wykopu, nigdy tam nie byłem. Wielkim wrogiem tego sprzętu nie jestem - mój model (z tyłu ma ,,8 GB'', chyba jakiś wczesny), myślę że może być wart wydania dodatkowej stówy-dwóch w promocji na dwa lata. Średnio się z niego dzwoni i jest ultraupierdliwy w obsłudze - ale internet za to dość wygodny i coś tam jeszcze mi w nim pasowało. Markę psują raczej te zastępy wyznawców - 15 lat temu w Secret Service pececiarz czytał cuda o Macach, otwiera śliczne pudełko i ten wielki balon robi takie trochę smutne ,,pryt''.

Wielki plus za te gumki co nimi można logo zasłonić.

Była może kiedyś jakaś specjalna notka żeby się kłócić o jabłka? Bo dość często ten temat się pojawia.

Co do plonków - jeden taki się tu kręci co wciąż by kogoś na widły brał:)
-
2010/02/06 12:01:38
@login99195
"Chciałbym, ale to ty wszedłeś w chamstwo. Ale nieważne. Zapomnijmy."

Nigga, pliz. W pierwszym komciu piszesz, że nie chce Ci się czytać ale pierdolimy. W kolejnym nazywasz mnie pierdolniętym naiwniakiem. Ale OK, nie ma sprawy.

"W przypadku Visa Elektron wanija.ajs ma jednak rację. Sprawdzenie wypłacalności odbywa się online i natychmiast i nie ma możliwości jak to nazwałeś "obciążenia wyzerowanej e-karty"."

Pisałem to ja, pisał wanila.ajs, napiszę jeszcze raz bo widzę, że naprawdę się starasz.

Nie rozmawiamy o Visie Electron. eKarta mBanku TO NIE JEST Visa Electron. Rozmawiamy o karcie wirtualnej, która de facto jest tylko jakimś subkontem bankowym. Nie możesz jej zestawiać z Visą Electron bo jej zadaniem jest właśnie symulowanie karty wypukłej, umożliwiając również transakcje MOTO. Jak to działa możesz przeczytać np. tu www.money.pl/banki/edukacja/karty/rodzaje/5/

Zwróć uwagę na fragment o bezpieczeństwie bo to jest w zasadzie dokładnie to samo, co starałem się wytłumaczyć wanila.ajs i co, na razie bezskutecznie, tłumaczę Tobie.
-
2010/02/08 02:02:31
@deuter
"W kolejnym nazywasz mnie pierdolniętym naiwniakiem. Ale OK, nie ma sprawy. "

To było dopiero w trzecim. Ale luz.

"TO NIE JEST Visa Electron"

Bo w zdaniu wcześniej napisałem, że dla innych debitowych nie ma reguły, bo to kwesta banku. Ale przyznaję, że się trochę zasugerowałem kontekstem wanila.ajs/wo/iTunes.

"Jak to działa możesz przeczytać np. tu"

Ojezu, co ci marketingowcy nie wymyślą, żeby Zenek z Pierdziszewa mógł się czuć jak MMC. Dać mu 16-cyfrowy numer i już myśli, że dostał kartę kredytowa.

"o karcie wirtualnej"

Karta wirtualna to powstaje jak Chuck Norris nadepnie na embossowaną.
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly