|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Predatorowie
Byłem wczoraj w kinie na pięknym filmie s.f. pt. "Predators", co się powinno przełożyć jako "Drapieżcy", ale z powodu VHS-owych zaszłości się nie przekłada. Spodziewałem się fajnej rozwałki w ramach kosmicznego slashera (nawet zgadłem kto przeżyje!) w ciekawej obsadzie (Adrien Brody to taki mały Christian Bale - do roli Szpilmana zrzucił 13 kilo, tu zaś przybrał 11 kilosów masy mięśniowej; BTW order z buraka dla recenzenta Esensji za pisanie o politycznie poprawnej obsadzie w 2010 roku!) i to owszem wszystko było, ale w bonusie dostałem:
Morał był mianowicie taki, że - to nie jest raczej spoiler - ludzie wybrani przez Predatorów do zabawy w polowanie sami są jak owi Drapieżcy, bo ich ta zabawa w wojnę i zabijanie zwyczajnie kręci. OH HI I GONNA KILZ DE PREDATORZ! OH NO ADRIEN YOU IS DE PREDATOR! ZONK. Znam takich Predatorów. A było to tak, że Kamil Śmiałkowski na Facebooku napisał, że pisarz Żulczyk ma rubrykę we "Wprost" (przejętym przez Lisa) i usiłuję w niej być jak Wojewódzki, ale mu nie wychodzi. Zdumiało mnie to bardzo, bo o Wojewódzkim zdanie mam nie najlepsze, a jego rubryczka to ropiejąca rana na ciele coraz bardziej słabującej "Polityki", więc jakże to tak, że jeszcze gorzej. I owszem, da się. Można sobie kliknąć i poczytać. No ok, pisarz się nie wyżyje z pisania książek w tym kraju, a jeść trzeba, myślę sobie, fucha jak każda inna, raz się robi serial, raz obrabia dupy celulitom, kapitalizm, co robić. Ale potem wchodzę na blogaska pisarza Żulczyka i wiem już wszystko
to on jest Predatorem. On to lubi. Tak jak lubi to Korwin-Piotrowska. To nie są ludzie próbujący się odnaleźć w naszej strasznej rzeczywistości, to są Ludzie Z Misją przyczepienie do celebryckiego cyca. OH HI I GONNA LULZ ON SUM CELEBRITIES! OH NO JAKUB YOU IS DE CELEBRITI! ZONK. środa, 28 lipca 2010, mrwisniewski
TrackBack
Powiedzmy to wprost...
z Supermarket bohaterów radzieckich
... Wprost to dalej będzie szit. Lis, którego popularność jest dla mnie jedną z największych zagadek popkultury, to płytki papistyczny platformers. Obniżyć podatki, zlustrować esbeków, wybudować pomnik Jana Pawła II i już będzie można do końca życia ... » Wysłany 2010/07/29 16:07:03
Komentarze
fan-terlika
2010/07/28 23:17:52
O co chodzi z tym inverse-spoiler alertem?
2010/07/28 23:18:34
Dla Playboya" rozbierze się to już pewne Ola Szwed. I jest to zdecydowanie najmilszy celebrycki news tego tygodnia. Nie ma się co czarować, jak każdy zdrowy polski facet z chęcią zorganizowałbym Oli jednoosobową rodzinę zastępczą.
OKURWOŚCI 2010/07/28 23:19:00
No ludzie, czy naprawdę w przyszłości nie będzie ładnych, kompaktowych, minimalistycnych apple-style gunów, tylko takie panzerfausty?
A co do Wojewódzkiego - w całej rubryce chodzi IMO o to, żeby był pretekst do pokazania celebryckiej dupy, jak ktoś przegląda Politykę na regale w markecie to pewnie otworzy na środku i się zachęci. Nie wiem czy we wproście też dają zdjęcie dupy. 2010/07/28 23:24:54
@OKURWOŚCI
Ojtam, w Polityce dziś żarcik Mizerskiego o tym, jak to panienki w agencji wymęczone obsługiwaniem policjantów ledwo ciągną. Przyzwyczajaj się. 2010/07/28 23:24:54
@panzerfaust przyszłości
Będą chodzić ze Świerszczem, jak Will Smith. 2010/07/28 23:28:40
@No ludzie, czy naprawdę w przyszłości nie będzie ładnych, kompaktowych, minimalistycnych apple-style gunów, tylko takie panzerfausty?
Przecież to jest kurwa "Predators", to się dzieje teraz, tak jak pierwsza część z Arnoldem była w 1987. 2010/07/28 23:31:23
@A co do Wojewódzkiego - w całej rubryce chodzi IMO o to, żeby był pretekst do pokazania celebryckiej dupy, jak ktoś przegląda Politykę na regale w markecie
to już jest zachęcony. Dla mnie to jest produkt dla Biurowej Klasy Średniej, która się niby chichra, ale pod biurkiem fapie do kontentu Pudelka. 2010/07/28 23:34:45
@produkt dla Biurowej Klasy Średniej, która się niby chichra, ale pod biurkiem fapie do kontentu Pudelka.
QFT. Niemyślenie jest czasem takie przyjemne. @Przecież to jest kurwa "Predators", to się dzieje teraz, tak jak pierwsza część z Arnoldem była w 1987. A teraz są takie? To zabawki dla fapiących do oversized guns. 2010/07/28 23:40:32
@A teraz są takie? To zabawki dla fapiących do oversized guns.
Ten gun jest starszy od nas: en.wikipedia.org/wiki/Atchisson_Assault_Shotgun 2010/07/29 03:04:49
Haha, a to dopiero matka wszystkich faili. Mlody czlowiek aspirujacy do miana buntowniczego (...not) literata dostaje do prowadzenia rubryczke o celulitach. Podsmiechujki z celulitow = robienie parodii Twilight, czyli dostarczanie lolkontentu biurowej klasie sredniej po mozliwie NAJMNIEJSZEJ LINII OPORU
2010/07/29 11:54:13
Dzięki za link do Żulczyka, ubawiłem się do łez. Jak sobie pomyślę, że prawie podjąłem pracę we Wprost, to dostaję drgawek. Co by mi się robiło w środku gdybym podjął?
W sumie to szkoda, że Mazurek i Zalewski stamtąd wybyli (godnie, do Faktu), bo gdyby zapodawali teraz razem z literatem Żulczykiem, to stężenie żenady skolapsowałoby w końcu ten żałosny tytuł. 2010/07/29 15:48:41
Będę walił i mieszał z błotem, wyśmiewał i kpił
A kliknąłem w jeden link i był tylko humor na poziomie demotywatorów. 2010/07/29 18:49:55
Ale jak Obcego przetlumaczyli (z dodatkiem ze 8 pasazer itd), to Aliens ich zagial. "Obcy-y... kurde... decydujace starcie." Dupa a nie decydujace.
Mowiac o decydujacych starciach, w nowym AvP to nasi nawet w trailerze maja przejebane :( www.youtube.com/watch?v=BMC4SeO5_RY No ale jak sie nie jest nawet w tytule, to tak jest. 2010/07/29 18:55:50
@sheik.yerbouti
No ludzie, czy naprawdę w przyszłości nie będzie ładnych, kompaktowych, minimalistycnych apple-style gunów W sensie derringer w majtach/biustonoszu? 2010/07/29 18:59:20
@mrwisniewski
Ten gun jest starszy od nas: en.wikipedia.org/wiki/Atchisson_Assault_Shotgun Chodzi o ten powiększony Tommygun, do którego mieli dorobić kółka od Maxima? guns.connect.fi/gow/haatcaim.jpg 2010/07/29 19:58:15
@Ten gun
Hej, przecież to coś jest w Episodes from Liberty City, wprawdzie strzela bardzo wolno, ale za to wybuchowymi pociskami. 2010/07/29 20:34:22
E tam. Grzesie2k coś tam narzekał na wprosta, żę tomasz lis to papista przebrzydły i na pewno będzie czesał Komorowskiemu wąsy.
Ale jak tak zaglądnąłem do środka, to i kościół na ruszcie, i Rymkiewicz (co prawda obracany przez Michalskiego, ale ciągle jednak), a to Macierewiczowi Che Guevarę nad łóżkiem wyciągnęli. A na deser Środa, która napisała, że PRL był spoko. Owszem, jest masa czystej bucery, a to wariat od radia armageddon, a to Skiba z ostatniej strony, a to Hołdys, a to ta Magda Messer. A to - w końcu - Tomasz Lis, dla którego grepsy o Gosiewskim są niesmaczne, ale grepsy o Tusku zajeżdżającym drogę Jarosławowi - już spoko. Widać nie wolno czytać felietonistów. I, cóż, dać im może szansę? 2010/07/30 00:11:11
@: Wojewódzki/Żulczyk
Niezbędnik ćwiercinteligenta @: Predatorowie. Przyznam się, że czym dłużej od opuszczenia kina tym film mi się bardziej podoba. Jak już będzie na DVD to chyba sobie jumnę. Jak na ostatnie, pardon my french, końskie spierdoliny (ale inaczej tego ująć nie sposób) w dziedzinie scenopisarstwa SF to story Predatorsów jest więcej niż przyzwoite. A ja jestem fanem story. HERE BE SPOILERS!!! Film jest ładnie zrobiony w klimacie growym: jest respawn na początku, są "komiksowe" (czyli wyraziste z wink-wink) postaci -- każda z nich nieco płaska (ale to nie kino egzystencjalne FFS, tylko FPS), ale wszystkie razem ładnie szerokie. Ktoś jest narwanym świrem, ktoś przymulonym ocężalcem. Jest "Loading level 2" na końcu. Tak naprawdę to świetna będzie dpoiero gra na podstawie. Bardzo ładna konstrukcja. Story ma też ze trzy ładne twisty, w tym jeden bardzo przyzwoity. Niestety aktorstwo siada. Brody to nie jest taki mały Bale, tylko taki mały Cage, który swoim smutnym nochalopagusem opsmarka cały film i nic z tego nie ma. No a dzieciak z Różowych lat to już całkiem przegięcie. Taka ładna Dexteryczna rola (to ten fajny twist -- naprawdę się spodziewałem, że predatorowie dorzucili im medyka dla erpegiczności ekipy), ale zagrana jak w Dexter's Lab. Dobrze, że w momencie ukazania się vvilianowości viliana obraz jest rozmyty przez toksyny, bo nie dałoby się patrzeć jak synek reinterpretuje psychopatę. Zagrane to jest zupełnie niespójnie, na dwa kopyta: najpierw "what's going on, Red!", a potem "bwahaha bwahaha". Od momentu climaxu też coś się tam rypie i w końcu nie doszedłem z logiką, kto kogo tam goni i dlaczego jeden predzio zabija drugiego. Wiem, Lawrence tłumaczył, że psy i wilki, ale jego słowa nie bardzo przekładają się na logiczne sekwencje obrazów. Krótko: chaotyczna reżyseria w trzecim akcie. |
|