|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Strefa hardkoru
Najbardziej lubię takie napisy na murach co są od like zawsze, albo przynajmniej od 20 lat. Jak to grafitti na samotnym sinym bloku na ulicy Grzybowej w Policach:
Wszystko dookoła odnowili, więc pewnie w końcu skończy się hardkor na Grzybowej. sobota, 04 września 2010, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
2010/09/04 23:22:49
Zawsze jak wracam do domu rodzinnego to przejeżdżając przez Kikół widzę napisane na murze "Kikół wita chamów".
2010/09/05 11:18:10
To tak, jak "WELCOME TO BANDITENSTADT", zdobiące przez 20 lat nieczynne zakłady mięsne na Otwockiej (Praga Północ, a ściślej Szmulowizna).
2010/09/05 13:08:54
@3m
biorąc pod uwagę fakt, że "chiny-wrocław" są od jakichś... no, co najmniej sześciu lat, zastawione przez wózek z drożdżówami i słodkim wypiekiem pakowanym do foliówek za złoty coś, a oprócz tego bezpośrednie na "chinach-wrocławiu" cały czas wiszą jakieś plakaty (w zeszłym roku z okazji okrągłej dwudziestej rocznicy protestu z tiananmen), to chyba chwilowo na czele klasyfikacji generalnej kultowych wrocławskich wysuwa się ten z Legnickiej z okolic Kauflanda. |
|
[url]www.mmwroclaw.pl/1411/2008/8/7/undefined[/url]
Też hardkor, ale jakby z innej epoki.