|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Upadek prasy papierowej
Blogonauta Jacek Cz. zadał na blipie dramatyczne pytanie, czy kiedyś "Polityka" - psująca się z numeru na numer jak rzeczywistość w "Ubiku" - była lepsza, czy to tylko my byliśmy młodzi.
Wydaje mi się, że była. I nie chodzi tylko o to, że np. żył Kałużyński, którego kapci nikt potem nie umiał wdziać. Wydaje mi się, że problem jest szerszy. Mam wrażenie, że wszystko, co boli dziś prasę papierową, czyli gówniana publicystyka - to spuścizna IV RP. Wojna z Kaczystami przeorała memosferę, popsuła dyskurs. Dziennikarze wyszli z niej popierdoleni równie co Johny Rambo po Wietnamie. Zawarto sojusze, których normalnie by się nie zawierało - z Wojewódzkim, z Tuskiem, z Palikotem, z Komorowskim. Tylko dlaczego tyle lat po wojnie wciąż trwają? Do dziś nie przeczytałem świątecznego numeru, jakoś tak wyszło. Ciekawe, kiedy zapomnę kupić i będzie mi z tego powodu bardzo wszystko jedno. poniedziałek, 10 stycznia 2011, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
inz.mruwnica
2011/01/10 23:02:46
Hmmm... ale te cztery leady na samej górze, też jakieś takie superakowe. A to przecież ichnie.
2011/01/10 23:07:58
Smutną pamiątką po IVRP są seryjne teksty pary Władyka+Janicki, których też już nie mogie. Ogólnie polityka w Polityce jest w części polskiej nieprzytomnie nudna (zresztą ona wogle jest w Polsce nudna więc nawet się zgadza). A o świecie opowie też the Economist.
Chyba jesteśmy tez bardziej wybredni, starsi, lepiej poinformowani o co chodzi w świecie (czy przynajmniej mamy już swoje własne teorie na ten temat). No i w efekcie Polityka podoba się coraz mniej. Ale czy jest coś, co podoba się mi/Tobie/im bardziej? 2011/01/10 23:12:03
@Hmmm... ale te cztery leady na samej górze, też jakieś takie superakowe. A to przecież ichnie.
Bo to jest to, co wystaje na regale nad gazety wciśnięte niżej. Ma zażreć, żeby incydentalny czytacz wziął do łapki i kupił (a choćby i dlatego, że nie będzie potrafił wcisnąć z powrotem^^J). 2011/01/10 23:47:30
Do dziś nie przeczytałem świątecznego numeru, jakoś tak wyszło. Ciekawe, kiedy zapomnę kupić i będzie mi z tego powodu bardzo wszystko jedno.
Też mam coś takiego, ale myślałem, że po prostu się starzeję. 2011/01/11 09:15:45
Akurat świąteczny w dużej części przeczytałem, ale generalnie zaprzestałem kupowania "P" jakieś pół roku temu, kiedy zorientowałem się, że nie zdążam z lekturą i rosną stosy.
2011/01/11 09:38:21
"Do dziś nie przeczytałem świątecznego numeru, jakoś tak wyszło."
Czyli ominął cię wyjątkowo żałosny artykuł o hrabim Marcinie Zamoyskim herbu Jelita? "W 2010 r., przed wyborami prezydenckimi w Zamościu, za złotówkę postawioną u bukmacherów na Zamoyskiego można było dostać 10 gr żaden interes, hrabia [w XXI w, w Polsce - hrabia? wtf?!] był bezpartyjnym pewniakiem z poparciem PO." "przyszli Rosjanie i chłopi z folwarków ordynackich wozami wywozili pańskie meble. Niemcy [naziści] wrócili, po wsiach jeździła szczekaczka, nakazując zwrot mebli do pałacu. Dzieci odwoziły, dorośli się wstydzili." (Autor & redakcja chyba uważają, że mieli za co). 2011/01/11 09:49:58
@(Autor & redakcja chyba uważają, że mieli za co).
"Applebaum z pewnością wywarła wpływ na ostateczny kształt filmu. Weir chciał na przykład mieć wizualny symbol tęsknoty głównego bohatera za domem - Applebaum dała mu album o polskich dworkach." wyborcza.pl/1,76842,8923833,Polska_historia_w_wersji_Hollywood.html 2011/01/11 09:59:36
Dla mnie znakiem, że maszyna staje były IVRPowe występy Żakowskiego. Pierwsze teksty w "P", które planowo omijałem. Bo ciągle to samo.
Teraz, żeby podnieść estymę (przynajmniej w moich oczach) przydałby się tekst o fikuśnym ruchańsku jakie PO zafundowała wydawcom. Mark my words - przepierdolą następne wybory. 2011/01/11 10:05:37
Eee, polityki w Polityce to już dawno nie czytam, zresztą, czy jest ktoś w tym kraju kto potrafi ciekawie pisać o polityce? Czy w ogóle da się ciekawie pisać o naszej polityce?
Plus: polityka to tylko jakieś 10% Polityki. Minus: cała reszta też coraz słabsza, czy tylko mi się tak wydaje? Już najprędzej coś ze spraw międzynarodowych lub raz na jakiś czas coś historycznego, ale nagle: czy to aby na pewno jest warte 5 zyka tygodniowo? Ale jakoś tak się do tej Polityki przyzwyczaiłem, że nawet nie wiem czy jest jakaś alternatywa na rynku? Kiedyś sięgnąłem po Wprost Lisa i mi się odechciało szukać alternatyw. 2011/01/11 10:10:23
@Autor & redakcja chyba uważają, że mieli za co
Kradziezy powinni. 2011/01/11 10:15:02
@kay
nawet nie wiem czy jest jakaś alternatywa na rynku? Ano właśnie. Mnie tematy społeczne całkiem ciągną i reportaże na końcu. Co do polityki - zgoda. Lubię sobie Parandowską wrzucić, ale jak się to czyta stale, w dłuższej perspektywie, trudno uciec od wrażenia ugniatanego ciasta. I nie jest to wina autorki, ale tego jak wdzięczny jest wałkowany materiał. Wróblewski - no nie zgadzam się. Bendyk - może być, aczkolwiek zwykle pisze o tym co wszyscy tak jak wszyscy - powierzchownie. Aczolwiek dopuszczam, że to może być wymóg profilu. Historia - zawsze chętnie. Popkultura - czasem oderwane od rzeczywistości, czasem na czasie - ale często również powierzchowne. MRW mógłby coś dla nich napisać. Kiedyś sięgnąłem po Wprost Lisa i mi się odechciało szukać alternatyw. Hehe. Sam jesteś sobie winien. Chyba lepsze niż za Królów, ale lepsze nie znaczy dobre. 2011/01/11 10:45:41
@nawet nie wiem czy jest jakaś alternatywa na rynku?
Nie ma. I wydaję te 5 zyka (plus 6 za Forum), bo w ogóle bym zapomniał jak wygląda papier. 2011/01/11 12:24:40
Jakie czasy, taka Polityka.
Żal dawnej Polityki, ale nie ma co się oglądać za siebie, bo można głowę stracic. 2011/01/11 13:35:50
@ramone.alcin
"Kradziezy powinni." E tam kradzieży, zadośćuczynienia za odwieczny wyzysk. 2011/01/11 19:24:38
Siłą Polityki były Raporty, ale tematy się z czasem pokończyły i wałkują kolejny raz to samo lub czepiają się brzytwy.
No i zespół się starzeje. 2011/01/11 21:03:44
Kiedyś przynajmniej był "Niezbędnik inteligenta". Od dwóch lat nie kupuję "Polityki" i mam jak z polską muzyką i polskim filmem, nie chcę mi się nawet tego jumać, takie to miałkie.
2011/01/11 22:55:44
@No i zespół się starzeje.
I dlatego popieramy kandydaturę mrw. 2011/01/14 23:15:56
Niestety, czas drukowanej prasy przeminął był... artyzm dziennikarstwa tym samym. Żal piątaka, chociaż redakcje robią, co mogą. A niewiele już mogą- szkoda. Wydawcy tych redakcji też wiele nie mogą, bo reklam w prasie brak, bo czytelników brak- więc siła dotarcia do reklamobiorcy jest niewielka.
A reklama w necie tania. A w TV nadal dotarcie olbrzymie, ceny jednak nie tak wygórowane jak niegdyś, bo przecież i konkurencja w branży i ten net... Bo w internecie dostaniesz informację podaną szybko i bez żadnego zamysłu- informacja jest dla samej wiadomości, najlepiej uaktualniać co 3 minuty. W większości przypadków ten, kto pisze nie jest dziennikarzem- zero autorstwa czy skupienia się na temacie. A jak się skupisz też niedobrze, bo kto w necie czyta więcej niż 10 zdań? Mam [jeszcze] małe dzieci ale zastanawiam się, czy będę potrafił z nimi za jakiś czas pogadać o czymkolwiek dłużej niż przez chwilę... |
|