Menu

pattern recognition

inżynieria memetyczna

Notka o wesołych grubasach

mrwisniewski

Więc wyobraź sobie, że jesteś grubym dzieckiem. Podziękuj starym za chujowe geny, albo za te radosne kawałki paróweczek podawanych na kolorowym talerzu z chlebem z masłem i keczupem. Albo babci, za każdego cukierka i czekoladkę. I że ci się po tym wszystkim nie chciało zbytnio ruszać dupy, zresztą wiadomo jak śmiesznie wygląda grubasek usiłujący robił kółeczka dookoła boiska, hahaha, flop, flop, aż tu słychać, jak ci się wszystko przelewa. 

Więc jesteś sobie grubym dzieckiem i co robisz w obliczu grupy rówieśniczej.

  • reagujesz agresją - idź na stronę 3, a potem do dyrektorki
  • reagujesz wycofaniem - idź na stronę 5, a potem do pani higienistki
  • stosujesz uderzenie uprzedzające - idź na stronę 2

STRONA 2

Więc jesteś sobie grubym dzieckiem i zanim któryś z kolegów zedrze z ciebie lachę albo zrobi bekę, ty uprzedzisz jego cios i sam ją z siebie zedrzesz. Gratulacje, zostałeś WESOŁYM GRUBASEM Z POCZUCIEM HUMORU.

No i co z tego. No właśnie to, że takie są Oczekiwania Społeczeństwa. Każda mniejszość ma mieć Poczucie Humoru Na Swój Temat, inaczej zostanie np. Feministką Bez Poczucia Humoru. A tego nikt chyba nie chce, tak jak mało kto chce być Tym Skwaszeńcem, który nie śmieje się z dowcipu o pedałachi i Czego On Się Czepia. 

Czy jest coś złego w byciu WESOŁYM GRUBASEM Z POCZUCIEM HUMORU? Nie, nie ma w tym nic złego, każdy ma prawo do chujowego poczucia humoru - tak długo, jak długo jest to Twój Wybór. Jedyna dobra rzecz, jaka została z trylogii Matrixa to Neo tłumaczący Smithowi swoje motywacje - PONIEWAŻ TAK WYBRAŁEM. 

Ale to wcale nie był wybór. To była desperacja. I teraz wyglądasz tak:

 

i już Ci tak zostanie i nawet nie poczujesz, że można inaczej.

WKURW SIĘ, GRUBASIE, WKURW SIĘ.

Komentarze (260)

Dodaj komentarz
  • sopherss

    Byłem grubasem z poczuciem humoru. Mimo chujowych genów ( w tym aspekcie), niechęci do ruszania dupy przez lata świetlne, przestałem być grubasem. True story. Nie wiem jak z poczuciem humoru..

    I też nie bardzo wiem, co chciałem powiedzieć tym komciem.

  • countdooku86

    MRW, byłeś grubym dzieckiem?

  • mebcia

    Ja byłam grubym dzieckiem i jestem grubym dorosłym. Ale ten, mnie najpierw w szkole wyzywali (ignorowałam), później zabierali buty i wrzucali na drzewo albo bili (mama słała do dyrektorki, dyrektorka ze mną chodziłą z klasy do klasy i kazała pokazywać oprawców), a na koniec prosili o pracę domową. True story.

  • szprota

    No więc już blipałam mebci, by napisała swoją notkę, ja trochę wspominałam o tej kwestii w notce o Magdzie Gessler; kobieta jest gruba inaczej.

  • plasot

    Ja byłem dzieciakiem z nadwagą i z kompleksami z tego powodu, najgorzej było na plaży nad jeziorem gdzie wszyscy śmiali się ze mnei, że mam cycki jak panienka. Później z tej nadwagi wyrosłem ale ostatnich parę lat siedzącego trybu sprawiło, że, pomimo utrzymywanych 70 kilo wagi, znów zaczynam mieć fałdki i cycki. Co mnie dołuje.

  • yzek

    SCHUDNIJ, GRUBASIE, SCHUDNIJ.

  • vontrompka

    byłem chudym blondasem; ale świńskim, więc w sumie jakoś pokrewnym...

    i chciałem przez to powiedzieć, że Grubasowatość jest jedną z tysiąca możliwych cech stygmatyzujących. dzieci bezpośrednio i brutalnie robią otwarcie to, czego dorośli później się (trochę) wstydzą: naznaczają każdą, jakąkolwiek inność. grupa dzieci to grupa bezwzględnych konformistów, z wianuszkiem Grubasów, Blondasów, Prymusów, Okularników, Osobników o Głupich Nazwiskach wokół.

    więc: bycie Grubasem to świetna propedeutyka nonkonformizmu. Grubas może być wdzięczny losowi, że stworzył go Grubasem. ale z drugiej strony - Grubas może nie widzieć wartości w nonkonfo-; wtedy rozpaczliwie i gwałtownie uczy się konformizmu, za co również może dziękować losowi.

    żyjemy w najlepszym ze światów.

  • mrwisniewski

    @i chciałem przez to powiedzieć, że Grubasowatość jest jedną z tysiąca możliwych cech stygmatyzujących.

    Wien, i dlatego ta notka nie jest wcale o grubasach.

  • gwozdziu2

    I to jest dopiero chujowa analogia.

    Więc, dzieci-nerdy mają gorzej niż dzieci grube. W każdym razie za moich czasów miały.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @i chciałem przez to powiedzieć, że Grubasowatość jest jedną z tysiąca możliwych cech stygmatyzujących.
    "Wiem, i dlatego ta notka nie jest wcale o grubasach."

    Aha, czyli to będzie cykl "jak zostać małym/grubym/w okularach/z jajnikami/innym wkurwionym skwaszeńcum w 5 łatwych krokach"? Bo jeśli uważasz, że wkurw uciskanej mniejszości i "powstańcie których dręczy lud" coś komuś robi, poza tworzeniem kolejnych pokoleń toksycznych skwaszeńców, to chyba żeś zgupiał #po30.

  • gammon_no.82

    Co wy tam wiecie o grubości.

  • vontrompka

    @mrw, "Wien, i dlatego ta notka nie jest wcale o grubasach."
    wiem, ale jak człowieka przyprze, to musi zrekapitulować.
    (a potem napisać o rekapitulacji).

    @boni_s, "wkurw uciskanej mniejszości"
    każdy jest mniejszością. tyle że nacisk masy na jednostkę jest niektórym milszy niż innym.

  • mrwisniewski

    @I to jest dopiero chujowa analogia.

    Analogia? Tu nie ma nic o analogii, tu jest tylko opisany mechanizm Większości Wymagającej Od Mniejszości Poczucia Humoru.

    @Więc, dzieci-nerdy mają gorzej niż dzieci grube. W każdym razie za moich czasów miały.

    Coś takiego, przyszedłeś się licytować kto miał gorzej w dzieciństwie. Może pomyśl sobie o GRUBYCH NERDACH.

    @ Bo jeśli uważasz, że wkurw uciskanej mniejszości i "powstańcie których dręczy lud" coś komuś robi, poza tworzeniem kolejnych pokoleń toksycznych skwaszeńców, to chyba żeś zgupiał #po30.

    No tak, przychodzisz tu ze swoją sekciarską pasywno-agresywną "zen wyjebką" i znowu chcesz pouczać jak żyć w realnym świecie z pozycji kogoś, kto myśli że jak zamknie oczy to świat znika.

    Tymczasem historia pokazuje, że z wkurwu rodzi się lepszy świat. Ty na miejscu Rosy Parks opowiedział byś dowcip o głupiej Murzynce, której się pojebało bo jest głupia ("Czarne baby to dopiero są jakieś inne"). A klepanie w tyłek i inną molestę zbywałbyś plaskaczem albo żartem. A na miejscu blondynki śmiałbyś się z żartów o blondynkach i mówił "ahaha to dokładnie jak ja i koleżanka". Zrób taniec brzucha Boni, zrób taniec brzucha.

  • czescjacek

    @boni
    "Bo jeśli uważasz, że wkurw uciskanej mniejszości i "powstańcie których dręczy lud" coś komuś robi, poza tworzeniem kolejnych pokoleń toksycznych skwaszeńców, to chyba żeś zgupiał #po30"

    Ojejku, wkurw uciskanych (raz mniejszości, raz większości) to wogle motór zmian społecznych od lajk co najmniej kilkuset lat, a może i zawsze. Skąd konserwatyści biorą tyle niewiedzy.

  • ramone.alcin

    Analogia jest z dupy wzieta, bo kobieta po prostu pozostanie kobieta, a gruby moze schudnac.

    Bylem gruby. Solidnie. Przez lata. Az mi ktos, na czyjej opinii mi zalezalo, powiedzial, ze wygladam jak tlusta kupa gowna. Wiec sie wzielem i schudlem, i jest mi od tego znacznie lepiej, i pewnie wydluzylem sobie zycie, zmniejszylem ryzyko zejscia na zawal w wieku 50 lat czy rozwiniecia cukrzycy.

    Tak wiec grubasy, wesole czy smutne, mniej zryc i wiecej sie ruszac. That's all.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    "No tak, przychodzisz tu ze swoją sekciarską pasywno-agresywną "zen wyjebką" i znowu chcesz pouczać jak żyć w realnym świecie z pozycji kogoś, kto myśli że jak zamknie oczy to świat znika."

    Nie tyle "jak zamknie oczy" co "jak zmieni nastawienie do świata". Tyle, że, mon ami, ty robisz dokładnie to samo - różnimy się tylko nazwą sekty, i jakie nastawienie przedstawiamy jako rozwiązanie. I co poradzę, że tak jak tobie nie podoba się propagowanie nastawienia "pustego obłoku", to mnie nie podoba się propagowanie wkurwu. Bo żeby było jasne - dla mnie jedyne co pewne, to że wkurw osobisty zmienia wkurwiającego się na gorsze, w małego skwaszonego wilqa. Reszta jest cokolwiek niepewna.

    "Tymczasem historia pokazuje, że z wkurwu rodzi się lepszy świat."

    Poka dzie.

    "Ty na miejscu Rosy Parks opowiedział byś dowcip o głupiej Murzynce, której się pojebało bo jest głupia ("Czarne baby to dopiero są jakieś inne"). A klepanie w tyłek i inną molestę zbywałbyś plaskaczem albo żartem. A na miejscu blondynki śmiałbyś się z żartów o blondynkach i mówił "ahaha to dokładnie jak ja i koleżanka""

    Ale wiesz o tym, że twoje wydumki, zmyślenia i ploty o mnie, czy o kimkolwiek, mówią raczej o tobie?

  • czescjacek

    @gruby moze schudnac

    GRUBE DZIECKO; w kwestii surowego krytykowania grubych dorosłych MRW ma poważne zasługi.

  • ramone.alcin

    @boni_s

    "Poka dzie."

    Np. wkurw na segregacje rasowa w USA.

    @czescjacek

    "GRUBE DZIECKO; w kwestii surowego krytykowania grubych dorosłych MRW ma poważne zasługi."

    Grube dziecko tez moze. A najlepiej, zeby nigdy nie przytylo, bo otylosc wyniesiona z wieku dzieciecego to problem na lata. Wiec presja "nie zryj, bo bedziesz tlusta swinia" jest pozyteczna.

  • czescjacek

    Jaki smutek.

  • mrwisniewski

    @Nie tyle "jak zamknie oczy" co "jak zmieni nastawienie do świata".

    Gówno pod inną nazwą jebie równo.

    @I co poradzę, że tak jak tobie nie podoba się propagowanie nastawienia "pustego obłoku"

    Ja to nazywam pasywną-agresją; uważasz się za takiego zenwyjabenego, a spójrz na notki na swoim blogasku albo swoje komcie.

    @Ale wiesz o tym, że twoje wydumki, zmyślenia i ploty o mnie, czy o kimkolwiek, mówią raczej o tobie?

    To nie są wydumki, tylko próba zrozumienia Twojego dissu na wkurw. Weź mi to "Bo jeśli uważasz, że wkurw uciskanej mniejszości i "powstańcie których dręczy lud" coś komuś robi, poza tworzeniem kolejnych pokoleń toksycznych skwaszeńców, to chyba żeś zgupiał #po30" opisz na przykładzie wkurwu Rosy Parks.

  • boni_s

    czescjacek
    "Ojejku, wkurw uciskanych (raz mniejszości, raz większości) to wogle motór zmian społecznych od lajk co najmniej kilkuset lat, a może i zawsze. Skąd konserwatyści biorą tyle niewiedzy."

    Stamtąd, skąd i lewacy, więc weź ignorancie doczytaj w jakiejś książce o tych pokładach wkurwu milionów uciskanych, które obaliły władzę Imperium w Indiach, to może pogadamy co jest motorem czego. Idea że wkurw jest motorem zmian, a nie motorem napierdalania się na różne sposoby, jest tak gupia, że aż weś. Zapamiętaj - w dorosłym realnym świecie motorem zmian jest WOLA, najlepiej żelazna, albo tytanowa, irydowa też może być, która może się objawiać różnie - w wkurw to jej może i najłatwiejszy, ale też najniższy i najgorszy wyraz.

  • czescjacek

    @boni
    "pokładach wkurwu milionów uciskanych"

    Aha, mieli zen-wyjebkę. Ach, Imperium Brytyjskie, łotewer, co mi tam, nie będziemy się denerwować.

  • ramone.alcin

    @boni_s

    "Stamtąd, skąd i lewacy, więc weź ignorancie doczytaj w jakiejś książce o tych pokładach wkurwu milionów uciskanych, które obaliły władzę Imperium w Indiach, to może pogadamy co jest motorem czego. Idea że wkurw jest motorem zmian, a nie motorem napierdalania się na różne sposoby, jest tak gupia, że aż weś. Zapamiętaj - w dorosłym realnym świecie motorem zmian jest WOLA, najlepiej żelazna, albo tytanowa, irydowa też może być, która może się objawiać różnie - w wkurw to jej może i najłatwiejszy, ale też najniższy i najgorszy wyraz."

    Ale Boni, ci Fuhrerzy z zelazna pala^H^H^H^Hwola nie mieliby takiej sily nosnej, gdyby nie wkurw milionow stojacych za nimi.

  • radkowiecki

    Proszę przestać taplać w błocie chujowego flejma piękną frazę 'zen-wyjebka'. Z góry dziękuję.

  • ramone.alcin

    @czescjacek

    "Jaki smutek."

    Zycie grubasa jest smutne. Wiem cos o tym.

  • czescjacek

    Lol wiki.answers.com/Q/Did_Gandhi_get_angry_sometimes

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @Nie tyle "jak zamknie oczy" co "jak zmieni nastawienie do świata".
    "Gówno pod inną nazwą jebie równo."

    No właśnie, a świat, póki co, jest jaki jest.

    ""@I co poradzę, że tak jak tobie nie podoba się propagowanie nastawienia "pustego obłoku""
    "Ja to nazywam pasywną-agresją; uważasz się za takiego zenwyjabenego, a spójrz na notki na swoim blogasku albo swoje komcie."
    ""@Ale wiesz o tym, że twoje wydumki, zmyślenia i ploty o mnie, czy o kimkolwiek, mówią raczej o tobie?""
    To nie są wydumki, tylko próba zrozumienia Twojego dissu na wkurw. "

    Ty, ale ja to zabawne określenie, zen wyjebka, podłapałem bodaj od radkowieckiego, a ty na serio bierzesz się tu za psychoanalizę kogoś, kogo na oczy nie widziałeś, po komciach i nociach? Człowieku...

    "Weź mi to "Bo jeśli uważasz, że wkurw uciskanej mniejszości i "powstańcie których dręczy lud" coś komuś robi, poza tworzeniem kolejnych pokoleń toksycznych skwaszeńców, to chyba żeś zgupiał #po30" opisz na przykładzie wkurwu Rosy Parks"

    A to przepraszam, może nie zrozumiałem, może zdefiniuj wkurw - bo ja jakoś nie widzę, jak ten grubas czy kobieta mieliby się najpierw wkurwić, żeby uprawiać BIERNY OPÓR przeciwno grupie rówieśniczej czy grupie BKSiów, stąd przyciąganie Parks czy Ghandiego jako przykładów wkurwu mam za chujową analogię.

  • yzek

    Wkurw wpycha w inny rodzaj grubasowatości; na jego przyczynę nikt nie da faka, mając jakże ładny, psychologiczny, neutralny kijek (agresja, nieprzystosowanie społeczne) do walenia w rytm narracji "twoja wina, twoja wina, twoja bardzo wielka i najtwojsza wina" BO SIĘ WKURWIASZ zamiast praktykować nastawienie pozytywne.

    Y.

  • braineater

    Pan Vontrompka ładnie napisał mi tego komcia, co chciałem w środku nocy, ale nie umiałem, więc mogę zacząć od rzeczy prostszych.

    Oczywiście, że notka nie jest o grubasach. I oczywiście, że baw ich, wkurw się to nie jest jedyna strategia. I boli mnie, że tak szybko zmiotłeś wycofanie jako możliwą opcję, bo jak tak sobie patrzę (PO LATACH) to z wycofania miałem największe korzyści i obyło się bez wizyty u higienistki, ostatecznie. Nie, żebym nie stosował strategii baw ich, jak już nie było innego wyjścia, tyle, że ja chyba coś źle zrozumiałem z tej strategii wtedy i ona działa raczej na zasadzie szydź z nich, co w sumie poskutkowało tym, że zostałem małym cichym skurwielem, którego się nie zaczepia, bo ci coś brzydko powie i trzeba będzie mu najebać. Nie było to uderzenie wyprzedzające, tylko automatyczny mechanizm ochronny, skuteczny nawet w sumie, bo eskalacje konfliktu w stronę MOSZ WJEBANE PO SZKOLE w końcu zniknęły i mogłem spokojniej nosić okulary, mieć najbardziej chujową fryzurę świata, ciuchy po bracie, czytać książki na przerwie i mówić do siebie, jak mi się wydawało, że nikt nie patrzy (zawsze ktoś patrzył, tego się w końcu musiałem oduczyć).

    Wracając: wycofanie okazało się najkorzystniejsze. Może nie pod kątem nabywania socjalnych skillów, ale tego, że masz wtedy fchuj czasu na poukładanie sobie różnych rzeczy we łbie. Nikt się z tobą nie chce bawić, to chuj z nimi, wymyślasz sobie własne zabawy (np siedzisz i czytasz, potem siedzisz i grasz, potem siedzisz i oglądasz filmy po 10h dziennie, generalnie wycofanie wymaga dużo Siedzenia i...), które, jak się okazało, nagle po latach zaczynają procentować, choć wcale tego nie planowałeś, po prostu próbowałeś nie zdechnąć z nudów. I nagle, po zaledwie 20 latach, okazuje się, że IN YOUR FACE chuje - nie dość, że jestem bardziej rozgarnięty od was, to jeszcze lepiej wyglądam, bo nie zacząłem pić w ósmej klasie i nie zrobiłem dziecka Jadzi w pierwszej zawodówki. Potem, oczywiście przez parę lat musisz się jeszcze zmagać z etykietką zarozumiałego chuja (i to kurwa jest najtrudniejszy etap, na którym najłatwiej polec i zostać już takim przemądrzałym bucem do końca życia), ale z pomocą odpowiednich ludzi da się z tego wybrnąć i w wieku 30 lat odkryć wreszcie, że przecież kurwa, nie było się czym tak właściwie przejmować i. I szybko ogarnąc, na czym polegają te socjalne skille, bo w końcu zaczynają być przydatne.

  • boni_s

    @radkowiecki
    "Proszę przestać taplać w błocie chujowego flejma piękną frazę 'zen-wyjebka'. Z góry dziękuję."

    Z dołu przepraszam, copyrajta 0,5l ci kiedyś postawię za to.

  • mrwisniewski

    @Proszę przestać taplać w błocie chujowego flejma piękną frazę 'zen-wyjebka'. Z góry dziękuję.

    Zrób sobie to zen wyjebkę.

  • mrwisniewski

    @Oczywiście, że notka nie jest o grubasach. I oczywiście, że baw ich, wkurw się to nie jest jedyna strategia. I boli mnie, że tak szybko zmiotłeś wycofanie jako możliwą opcję, bo jak tak sobie patrzę (PO LATACH) to z wycofania miałem największe korzyści

    Dziękuję za piękne świadectwo. Moje anegdatyczne przypadki wycofania to raz było wycofanie w semi-autyzm, bez powrotu.

    Ach, nie napisałem też o sposobie "kup ich". Ten to dopiero nie działa.

  • mrwisniewski

    @BO SIĘ WKURWIASZ zamiast praktykować nastawienie pozytywne.

    Co jest pozytywnego w przyjęciu roli clowna?

  • ramone.alcin

    @braineater

    Wow, jakbys prawie opisal moje zycie (moze poza "i lepiej od nich wygladasz").

  • boni_s

    @braineater

    Nie żebym na 100% ze wszystkim, ale amen, amen, są inne rozwiązania. A co tam, najwyżej MRW się rozzłości jeszcze bardziej, że mu walę misyjnie na blogu, no ale nie moge się powstrzymać, bo to jest nawet nie zen, tylko taoizm - bardzo stare, bardzo dobre, i bardzo w kontekście:

    "Przypuścmy, ze jakaś łódź płynie rzeką, a inna łódź, pusta, jest bliska zderzenia się z nią. Wtedy nawet czlowiek łatwo wpadajacy w gniew nie rozzłości sie. Przypuśćmy jednak, że w drugiej łodzi by ktoś był, wtedy człowiek znajdujący się w pierwszej łodzi zawoła do niego, by się nie zbliżał. A jeśli tamten nie usłyszy tego za pierwszym razem, a nawet nie usłyszy trzykrotnego wołania, to nieuchronnie posypią się przekleństwa. W pierwszym wypadku nie było gniewu, w drugim zaś był - ponieważ w pierwszym wypadku łódź była pusta, a w drugim ktoś w niej był. I podobnie jest z człowiekiem.
    Gdyby tylko umiał przejść przez życie pusty, kto byłby w stanie wyrządzić mu krzywdę?"

    Zhuangzi

  • czescjacek

    @Boni

    www.wojownikswiatla.com/czwarty-grzech-glowny--gniew/

  • mrwisniewski

    @ że zostałem małym cichym skurwielem, którego się nie zaczepia, bo ci coś brzydko powie

    Marcel, a to nie jest jednak wkurw?

  • gammon_no.82

    ZenWyjebka versus WyjebZenka

  • boni_s

    @ramone
    "Ale Boni, ci Fuhrerzy z zelazna pala^H^H^H^Hwola nie mieliby takiej sily nosnej, gdyby nie wkurw milionow stojacych za nimi."

    Właśnie widzę te miliony wkurwionych, dające siłę Dalaj Lamie. A jednak not.

  • gammon_no.82

    @mrwisniewski
    Co jest pozytywnego w przyjęciu roli clowna?

    To, że z clownem nigdy nie ma pewności, czy nie przebrany psychopatyczny morderca, a w każdym razie może wyjebać z dyni.

    @braineater
    z wycofania miałem największe korzyści

    Podczas wycofania można bawić się chemią, oni się tego boją (dowiedziałem się 20 lat po fakcie, oni się mnie bali! hahaha, a ja wtedy myślałem, że się boją, że ich zgniotę masą tłuszczu).

    zostałem małym cichym skurwielem, którego się nie zaczepia, bo ci coś brzydko powie i trzeba będzie mu najebać

    ...a on może zrobić coś nieprzewidywalnego, tak rozumowali?

    ale tego, że masz wtedy fchuj czasu na poukładanie sobie różnych rzeczy we łbie

    tak

  • gammon_no.82

    @boni_s
    Właśnie widzę te miliony wkurwionych, dające siłę Dalaj Lamie.

    On ma siłę?

  • braineater

    @ Marcel, a to nie jest jednak wkurw

    Nie wydaje mi się. to raczej zawsze było action-response i wcale nie musiałem być wkurwiony na gościa, który coś tam się dopierdalał (raczej wystraszony, jesteś najniższy w klasie to łatwo cię wystraszyć), po prostu pojechanie po ukrytych tendencjach homoseksualnych, albo wspomnienie o życiu uczuciowym i towarzyskim matki dawało czas, żeby szybko spierdolić i gdzieś się przyczaić, licząc na to, że nie będzie cię gonił. Jackpot oczywiście wyglądał tak, że odpowiedź wzbudzała rechot całej reszty, wtedy buc jest trochę sparaliżowany, ale zasadniczo to takie riposty jednak przychodzą z reguły za późno, więc mamrotałem coś od chujów i kurwów, a potem czmychałem.
    Właściwie dużo czmychałem, czmychanie to też dobra strategia.

  • yzek

    @braineater

    Pięknie, ale:
    -- wyparcie
    -- Sztokholm
    -- "Dostałem po dupie i dzięki temu wyszedłem na ludzi"

    Albo to zazdrość przeze mnie przemawia: "tylko" 20 lat i "it gets better" -- ja tak sobie neuronów nie przekonfiguruję.

    Y.

  • yzek

    PS. Sztokholm nie pasuje, zauważyłem sam, już nie bijcie chłopaki, ja nawet okularów nie noszę.

    Y.

  • braineater

    @ ...a on może zrobić coś nieprzewidywalnego, tak rozumowali

    trochę mi przykro do dziś z tego powodu, ale napierdalać mnie przestali dopiero wtedy jak lekko zapędzony do kąta, rzuciłem w jednego chuja cegłą. Potem agresja juz była tylko werbalna i z dystansu.

  • boni_s

    @gammon_no.82
    @boni_s
    ""Właśnie widzę te miliony wkurwionych, dające siłę Dalaj Lamie.""
    On ma siłę?

    Jeżu, weś przeczytaj najpierw do czego się odnosisz, przeciż nie rozmawialiśmy ile Dalaj Lama ma dywizji, ale że ma "siłę nośną", i nie, nie idzie że ma profil podobny do
    Clark Y.

  • mrwisniewski

    @trochę mi przykro do dziś z tego powodu, ale napierdalać mnie przestali dopiero wtedy jak lekko zapędzony do kąta, rzuciłem w jednego chuja cegłą.

    Haha, wycofanie. Marcel. Wycofanie. Tylko nie.

  • mrwisniewski

    @To, że z clownem nigdy nie ma pewności, czy nie przebrany psychopatyczny morderca, a w każdym razie może wyjebać z dyni.

    Pomyliły Ci się filmy, to nie Batman, to Goonies.

  • mrwisniewski

    @Jeżu, weś przeczytaj najpierw do czego się odnosisz, przeciż nie rozmawialiśmy ile Dalaj Lama ma dywizji, ale że ma "siłę nośną"

    Siłę nośną wśród dzieciaków ze Starbucksa.

    We love to kiss the Dalai Lama's ass
    Because he is such a holy man
    Free to eat and buy anything
    Free to fuck from Paris to Beijing

  • gammon_no.82

    @boni_s
    Jeżu, weś przeczytaj najpierw do czego się odnosisz, przeciż nie rozmawialiśmy ile Dalaj Lama ma dywizji, ale że ma "siłę nośną"

    Żeby tworzyć dywizje, musisz mieć władzę, żeby mieć siłę nośną (używasz metafory, nie mówisz o statyce, rigdt?) musisz odwołać się do emo. Wkurw jest nośnym emo.

  • braineater

    @ Haha, wycofanie. Marcel. Wycofanie. Tylko nie

    wycofanie misiu polega na tym, że nie przygarniasz się do tego towarzystwa z własnej woli, nie próbujesz udowodnić, że pasujesz, nie dostosowujesz się do grupy, nie utrzymujesz z nią kontaktów. tyle, że jesteś z tymi chujami po 6 godzin dziennie w szkole i nie zawsze zdążysz się gdzieś przyczaić. Możesz katatonicznie nie reagować na zaczepki i prowokacje, ale też tylko do pewnego stopnia, w jakimś momencie (nigdy nie zidentyfikowałem w jakim, i już pewnie nie zidentyfikuję, bo już tego nie mam), robi ci się KKUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU i włącza berserk. Still, nie nazywałbym tego wkurwem, bo tam nie ma nienawiści, tylko instynkt samozachowawczy

  • ramone.alcin

    @boni_s

    "Właśnie widzę te miliony wkurwionych, dające siłę Dalaj Lamie. A jednak not. "

    Przeciez Dalaj Lama to przyklad politycznego faila.

  • mrwisniewski

    @Still, nie nazywałbym tego wkurwem, bo tam nie ma nienawiści, tylko instynkt samozachowawczy

    Wkurw nie polega na nienawiści, tylko że się NAGLE WKURWIASZ.

  • digan

    @sophers

    "do ruszenia dupy przez lata świetlne"

    LATA ŚWIETLNE TO NIE JEDNOSTKA CZASU !!11

  • boni_s

    @gammon
    "Wkurw jest nośnym emo"

    Ktoś mówił że nie? Tyle, że serio uważacie, że przybędzie piękna i dobra na świecie z propagowania dowolnego nośnego emo z listy 7 grzechów głównych?

    @ramone
    @boni_s
    ""Właśnie widzę te miliony wkurwionych, dające siłę Dalaj Lamie. A jednak not.""
    "Przeciez Dalaj Lama to przyklad politycznego faila"

    Ramone, ty masz jakieś skrzywienie jednak. Czy my tu rozmawiamy o wesołych grubasach w polityce?

  • boni_s

    @mrwisniewski
    ""Still, nie nazywałbym tego wkurwem, bo tam nie ma nienawiści, tylko instynkt samozachowawczy""
    "Wkurw nie polega na nienawiści, tylko że się NAGLE WKURWIASZ."

    Ok, i wynika z tego co? (serio, ta prośba o zdefiniowanie wkurwu IYO to na poważnie, bo może się nie rozumiemy gdzieś).

  • mrwisniewski

    @Ok, i wynika z tego co?

    Wynika z tego to, że wysyłasz sygnał niezgody.

  • czescjacek

    @boni
    "Tyle, że serio uważacie, że przybędzie piękna i dobra na świecie z propagowania dowolnego nośnego emo z listy 7 grzechów głównych?"

    Wkurw to zdaje się najpierwsza reakcja na świadomość, że dzieje się krzywda; wygaszanie wkurwu to wygaszanie tej świadomości, nie? Przynajmniej często bywa.

  • mebcia

    @"Analogia jest z dupy wzieta, bo kobieta po prostu pozostanie kobieta, a gruby moze schudnac. "

    Ahaha haha ha hahaha muahaha hah hahahaha ha hahah hahaha ha

    To się uśmiałam.

  • gammon_no.82

    @boni_s
    Ktoś mówił że nie?

    Nikt nic nie mówił, to ty zdryfowałeś z woli mocy bez mocy (bo moc polityczną może ci dać cudzy wkurw) na Dalaj Lamę.

    Tyle, że serio uważacie, że przybędzie piękna i dobra na świecie z propagowania dowolnego nośnego emo z listy 7 grzechów głównych?

    Gdybyś mógł o czymkolwiek decydować, brałbyś większą poprawkę na zjawisko wkurwu. Ja też, poza tym , że nie chcę decydować.

  • gammon_no.82

    jak ja kocham Marcelego

  • ramone.alcin

    @boni_s

    "Ramone, ty masz jakieś skrzywienie jednak. Czy my tu rozmawiamy o wesołych grubasach w polityce? "

    Napisales: Jeżu, weś przeczytaj najpierw do czego się odnosisz, przeciż nie rozmawialiśmy ile Dalaj Lama ma dywizji, ale że ma "siłę nośną",. Otoz nie, nie ma. Jest totalnym failem, pieszczoszkiem bogatego Zachodu ktory spotkaniami z DL uspokaja swoje sumienie w kwestii Tybetu, a potem go zlewa.

  • mrwisniewski

    sorry, przeoczyłem

    @Analogia jest z dupy wzieta, bo kobieta po prostu pozostanie kobieta, a gruby moze schudnac.

    Lol, totalnie, zwłaszcza dzieciak.

    I JAKA ZNOWU ANALOGIA.

  • braineater

    @ Wkurw nie polega na nienawiści, tylko że się NAGLE WKURWIASZ

    NAh, przynajmniej tak zrozumiałem twoją notkę i postulat końcowy: WKURW SIĘ, GRUBASIE, WKURW SIĘ, spal żywym ogniem tych chujów, skanalizuj ten wkurw i oraj kutasów przy każdej możliwej okazji, pokaż że nie dasz się zastraszyć, przejdź do ataku, bądź cały czas na tyle podkurwiony, żeby pchało cię to do zmiany. Ja się boję takiego wkurwu, bo z niego się potem bierze Sam Przeciw Całemu Światu, bo już wiesz, że wkurwiony potrafisz działać, tyle, że niewkurwiony nie robisz nic. Wienc jakby coraz więcej rzeczy zaczyna cię wkurwiać, aż w końcu zostajesz małym skwaszeńcem.

  • gammon_no.82

    @braineater
    Jak się ma za dużo sadła, to wkurw prowadzi raczej do pozbycia się, wiem co mówię.

  • mrwisniewski

    @ Wienc jakby coraz więcej rzeczy zaczyna cię wkurwiać, aż w końcu zostajesz małym skwaszeńcem.

    Bo generalnie to nie była notka o tym co Robić, tylko notka o tym czego Nie Robić. Nie śmiać się z siebie, bo wcale nie śmieją się z tobą, tylko z ciebie. Nie dać się zapędzić na Koniec Autobusu. Bo od tego się zaczyna, a kończy na Zabieraniu Koleżanek Na Film Koterskiego.

  • degrengoland

    @Licytacja
    Nadambitny prymus, niepełnosprawny nerd, matka nauczycielka - EAT THIS!

    Co do stygmatyzacji, to pamiętam że nawet w sanatorium w Ciechocinku dzieci dzieliły się na te ze skoliozą, krótszą nogą, dużą głową, wklęsłą klatą... i dawały wycisk tym innym. Na przykład grubasom!

  • ramone.alcin

    @mrw

    "Lol, totalnie, zwłaszcza dzieciak."

    Why not?

  • kay_84

    @ WKURW SIĘ, GRUBASIE, WKURW SIĘ.

    Ale oni przecież na to czekają. Nic śmieszniejszego niż wkurwiający się grubas. Jeżeli raz się pokaże czuły punkt to dzieciaki nie poprzestaną dopóki nie wyrosną z najokrutniejszego okresu w życiu człowieka. Reakcja wkurwem to jest otwarcie sobie drogi przez mękę, nie wiem czy warto.

    Śmianie się z siebie jest bezpieczniejsze, still not good enough.

    Więc jeśli już pytać o to co robić, to mi chyba najbardziej do Marcela, wycofać się w swój świat.

  • braineater

    @ Nie śmiać się z siebie, bo wcale nie śmieją się z tobą, tylko z ciebie. Nie dać się zapędzić na Koniec Autobusu.

    Hmmm
    Hmmmmmmmmm
    Hmmmmmmmmmmmmm

    Jest opcja, że przejmujesz Koniec Autobusu i nagle okazuje się, że to najfajniejsze miejsce na świecie, bo tam siedzą ci, którzy ci nie dokuczają, za bardzo zajęci chronieniem własnej dupy. Znajdujesz sobie kumpla-grubasa i ryżą koleżankę w kwadratowych brylach i z wolna odkrywasz, że NIE WSZYSCY TO CHUJE.

    Teza: najfajniejsi ludzie jakich znam są z Końca Autobusu w ten czy inny sposób.

  • mrwisniewski

    @Why not?

    Serio pytasz.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @gniew
    "Wynika z tego to, że wysyłasz sygnał niezgody."

    W jaki sposób go wysyłasz?

  • mebcia

    W ogóle to podoba mi się jak wszyscy tutaj ze swoich wysokich koni rozprawiają o tym jak powinny się zachowywać grube dzieciaki.

    To trochę jak rozprawianie grupy jednostek z penisami o tym, jak powinny się zachowywać kobiety, żeby Uniknąć Gwałtu.

    Czy nie?

  • mrwisniewski

    @W jaki sposób go wysyłasz?

    W jaki tylko chcesz.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @Wienc jakby coraz więcej rzeczy zaczyna cię wkurwiać, aż w końcu zostajesz małym skwaszeńcem.
    "Bo generalnie to nie była notka o tym co Robić, tylko notka o tym czego Nie Robić."

    Teraz gadasz sensowniej, ale ta inwokacja o wkurw to jednak nie jest o tym czego Nie Robić.

    @czescjacek
    Wkurw to zdaje się najpierwsza reakcja na świadomość, że dzieje się krzywda; wygaszanie wkurwu to wygaszanie tej świadomości, nie? Przynajmniej często bywa.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @boni

    gniew
    @W jaki sposób go wysyłasz?
    "W jaki tylko chcesz."

    Ale rozumiesz, że jakiś gruby dzieciak to wszystko przeczyta, wychoduje sobie gniewiść jak stodołę, po czym wyśle do prześladowców cieniutki pisk, a stodoła wkurwu mu zostanie w środku gratis?

  • gammon_no.82

    @mebcia
    rozprawianie grupy jednostek z penisami

    Jednostki nie dzielą się na z penisami i bez tylko na z nożami i bez. O!

  • gwozdziu2

    @W jaki sposób go wysyłasz?

    Oj możesz wziąć i nauczyć dzieciaki, że fajnie jest ubrać kamizelkę z tnt i nacisnąć guzik w centrum handlowym.
    Wkurw jest fajny. Najlepsze zmiany społeczne po nim wychodzą.

  • boni_s

    @mebcia
    W ogóle to podoba mi się jak wszyscy tutaj ze swoich wysokich koni rozprawiają o tym jak powinny się zachowywać grube dzieciaki. To trochę jak rozprawianie grupy jednostek z penisami o tym, jak powinny się zachowywać kobiety, żeby Uniknąć Gwałtu. Czy nie?

    No nie, bo tu u MRW siedzą same byłe grube nerdy w okularach, o, i ze stygmatyzującymi imionami! No dobra, ja nie byłem gruby.

  • boni_s

    @gwozdziu2, czescjacek i reszta apologetów silnych emo.

    "Wkurw jest fajny. Najlepsze zmiany społeczne po nim wychodzą."

    Nie. Najlepsze i najtrwalsze zmiany społeczne wyszły po silnej woli i biernym oporze. Po gniewie to tylko rzezie, zadymy, czy inne kibolstwo wychodzi nieźle.

  • mrwisniewski

    @W ogóle to podoba mi się jak wszyscy tutaj ze swoich wysokich koni rozprawiają o tym jak powinny się zachowywać grube dzieciaki.

    Nie, nie o to chodzi. Gruby dzieciak niech się złapie czego może; niech tylko na czas wysiądzie z tego tramwaju. Problem jest z tymi, którzy do dziś robią Taniec Brzucha.

    @Oj możesz wziąć i nauczyć dzieciaki, że fajnie jest ubrać kamizelkę z tnt i nacisnąć guzik w centrum handlowym.

    Może odpocznij sobie.

    @Ale rozumiesz, że jakiś gruby dzieciak to wszystko przeczyta, wychoduje sobie gniewiść jak stodołę, po czym wyśle do prześladowców cieniutki pisk, a stodoła wkurwu mu zostanie w środku gratis?

    Tak, z pewnością jakiś gruby dzieciak to przeczyta.

  • gwozdziu2

    Boni tobie trzeba koniecznie napisać "only.not" żebyś załapał ironię?

  • boni_s

    @ramone.alcin
    @boni_s
    "Ramone, ty masz jakieś skrzywienie jednak. Czy my tu rozmawiamy o wesołych grubasach w polityce? "
    "Napisales: Jeżu, weś przeczytaj najpierw do czego się odnosisz, przeciż nie rozmawialiśmy ile Dalaj Lama ma dywizji, ale że ma "siłę nośną",. Otoz nie, nie ma. Jest totalnym failem, pieszczoszkiem bogatego Zachodu ktory spotkaniami z DL uspokaja swoje sumienie w kwestii Tybetu, a potem go zlewa."

    Jest failem politycznym, no bo ma za mało dywizji. Ty weź przeczytaj jakieś książki Dalaj Lamy, to ci zaświta może, czemu nazywa się go DUCHOWYM przywódcą Tybetu, a nie carem-samodzierżcą Tybetu na uchodźctwie.

  • mrwisniewski

    @Boni tobie trzeba koniecznie napisać "only.not" żebyś załapał ironię?

    W ogóle masz jakąś tezę, bo co chwila zmieniasz temat bez odnoszenia się do moich wyjaśnień.

  • boni_s

    gwozdziu2
    Boni tobie trzeba koniecznie napisać "only.not" żebyś załapał ironię?

    Czyli MRW napisał to samo: "Tymczasem historia pokazuje, że z wkurwu rodzi się lepszy świat", i napierdalał mnie Parks z ironii? Ok, a to się dałem strollować!

  • boni_s

    @mrw
    @Ale rozumiesz, że jakiś gruby dzieciak to wszystko przeczyta, wychoduje sobie gniewiść jak stodołę, po czym wyśle do prześladowców cieniutki pisk, a stodoła wkurwu mu zostanie w środku gratis?
    "Tak, z pewnością jakiś gruby dzieciak to przeczyta."

    Chuda blondynka, mały nerd, gruby dzieciak, wiesz, już nie kryguj się tak, że nikt z wykluczonych o których piszesz cię nie czyta, i to w ogóle było niechcący.

  • braineater

    @Czy nie?

    Tak, bo jedna kwestia jest zniknięta prawie całkiem, czyli strach. Ten, który każe ci się zastanawiać każdego ranka, co te chuje znów wymyślą, ten, który paraliżuje przed wyjściem z domu, ten, który nie schodzi nawet na sekundę w sytuacji społecznej, bo tylko czekasz, aż jakieś gówno wybuchnie ci w twarz zupełnie bez powodu. Ten sam, który odbiera ci zdolność jakiegokolwiek działania, blokuje każdą chęć zmiany, podpowiada, że ok, jesteś w chujowej sytuacji, ale przynajmniej JUŻ ZNASZ tę sytuację, wyrobiłeś sobie mechanizmy unikania, lepiej niczego nie zmieniać, bo potem nie wiadomo, z której strony ci przypierdolą. Strach, bezsilność i wkurw na tę bezsilność (właśnie na siebie, nie na zewnątrz). Jak już to wyprzesz, to potem łatwo dawać dobre rady, tyle, że starciu z tym strachem one sa tak trochę chuja warte.

  • ramone.alcin

    @mrw

    "Serio pytasz."

    @boni_s

    "Jest failem politycznym, no bo ma za malo dywizji. Ty wez przeczytaj jakies ksiazki Dalaj Lamy, to ci zaswita moze, czemu nazywa sie go DUCHOWYM przywódca Tybetu, a nie carem-samodzierzca Tybetu na uchodzctwie."

    No przeciez w ksiazkach DL nie bedzie napisane "I suck". A w to, ze ci biedni ludzie katowani przez Chinczykow uwazaja za swojego przywodce (duchowego czy nie) kolesia ktory sie rozbija po swiecie samolotami z jednego party na drugie, to wybacz - nie uwierze. No chyba ze to sa tak wielcy frajerzy, ze sami sobie zasluzyli na takiego ciapowatego "przywodce".

    Wiesz co by zrobil prawdziwy przywodca? to co Walesa zrobil, skaczac przez plot: WROCIL DO SWOICH LUDZI.

    "Nie. Najlepsze i najtrwalsze zmiany spoleczne wyszly po silnej woli i biernym oporze. Po gniewie to tylko rzezie, zadymy, czy inne kibolstwo wychodzi niezle."

    Nie Boni: sa takie chwile w zyciu zolwia, kiedy albo Ty komus wpierdolisz, albo Tobie wpierdola (przyklady historyczne znasz). Wybieraj.

  • mrwisniewski

    @Chuda blondynka, mały nerd, gruby dzieciak, wiesz, już nie kryguj się tak, że nikt z wykluczonych o których piszesz cię nie czyta, i to w ogóle było niechcący.

    Dzieciaki z podstawówki? Nie sądzę. Ale jeśli przeczytają to dorośli z taką przeszłością - to właśnie do nich piszę.

    @Serio pytasz

    To zapytaj się ich rodziców.

  • boni_s

    @braineater

    "Tak, bo jedna kwestia jest zniknięta prawie całkiem, czyli strach." [...]

    No dobra, ale jeszcze nikt nie wyleczył się z wyuczonej bezradności gniewem, czy tam wkurwem. Podobno jedyne co w miarę działa, to odzyskanie poczucia o kontroli nad sytuacją.

  • ramone.alcin

    @mrw

    "To zapytaj się ich rodziców."

    Wiesz, ale to nie ja chodze po internecie propagujac hambaksy dla dzieci.

  • inz.mruwnica

    "Teza: najfajniejsi ludzie jakich znam są z Końca Autobusu w ten czy inny sposób."

    Plus wiele na to! Taka była moja strategia w podstawówce (ja jestem typ vontrompkowy). I, kurde, całą tę naszą wesołą społeczność tu w internetach też tak widzę - banda freaków z końca autobusu.

    (mem fajny, ale jedak nieprawdziwy: na końcu autobusu zawsze siadali najfajniejsi w klasie jak w loży, freaki siadały na przednich fotelach przy pani nauczycielce, just sayin')

  • braineater

    @ No dobra, ale jeszcze nikt nie wyleczył się z wyuczonej bezradności gniewem, czy tam wkurwem. Podobno jedyne co w miarę działa, to odzyskanie poczucia o kontroli nad sytuacją.

    Sure, albo pogodzenie się z tym, że nigdy nie będziesz jej miał i umiejętne improwizowanie na żywca. Przy czym ja wcale nie mam argumentów za tym, że ten strach kiedyś znika, własciwie żadnych.

  • mrwisniewski

    @Wiesz, ale to nie ja chodze po internecie propagujac hambaksy dla dzieci.

    AHAHAHA. 7/10.

    Od diety wege też się tyje, w sumie nigdy nie czułem się taki najedzony jak po porcjach w Greenwayu.

  • szprota

    @mebcia:
    "W ogóle to podoba mi się jak wszyscy tutaj ze swoich wysokich koni rozprawiają o tym jak powinny się zachowywać grube dzieciaki.

    To trochę jak rozprawianie grupy jednostek z penisami o tym, jak powinny się zachowywać kobiety, żeby Uniknąć Gwałtu.

    Czy nie?"

    Już ci wyjaśniono, że nie. Raczej rozprawianie zgwałconych, jak sobie z tym radziły w życiu.

    @boni_s:
    Ale ten diss na gniew to wziąłeś sobie z buddyzmu czy rodzice ci mówili, że jesteś brzydkim chłopcem jak się złościłeś?

  • boni_s

    @ramone.alcin
    @boni_s

    "Jest failem politycznym, no bo ma za malo dywizji. Ty wez przeczytaj jakies ksiazki Dalaj Lamy, to ci zaswita moze, czemu nazywa sie go DUCHOWYM przywódca Tybetu, a nie carem-samodzierzca Tybetu na uchodzctwie."
    "No przeciez w ksiazkach DL nie bedzie napisane "I suck"."

    Przeczytaj jakąś.

    "Wiesz co by zrobil prawdziwy przywodca? to co Walesa zrobil, skaczac przez plot: WROCIL DO SWOICH LUDZI."

    Polityczny, jasne, czemu nie. Duchowy, to nie wiem - może ma inne cele, niż polityczne zwycięstwo, jak powiedzmy, Wałęsy; czy wspieranie jakiegoś nacjonalizmu, nawet własnego narodu?

    "Nie Boni: sa takie chwile w zyciu zolwia, kiedy albo Ty komus wpierdolisz, albo Tobie wpierdola (przyklady historyczne znasz). Wybieraj."

    Hm, no to wybieram Ghandiego. So?

  • mebcia

    @"Już ci wyjaśniono, że nie. Raczej rozprawianie zgwałconych, jak sobie z tym radziły w życiu. "

    Niech więc podniesie rękę każda zgwałcona.

  • mrwisniewski

    @Polityczny, jasne, czemu nie. Duchowy, to nie wiem - może ma inne cele

    a królestwo jego nie z tego świata. See, to jest ten problem.

  • ausir

    @mebcia

    "Niech więc podniesie rękę każda zgwałcona."

    A kto tu nie był dzieciakiem prześladowanym w podstawówce?

  • mrwisniewski

    @Niech więc podniesie rękę każda zgwałcona.

    Bawimy się teraz w "Szczęki" i licytujemy, kto ma więcej ran? Chyba nie w tym rzecz.

  • boni_s

    @szprota
    "Ale ten diss na gniew to wziąłeś sobie z buddyzmu czy rodzice ci mówili, że jesteś brzydkim chłopcem jak się złościłeś?"

    Nie, raczej z tego youarenotsosmart.com/2010/08/11/catharsis/

  • szprota

    @mebcia: "Niech więc podniesie rękę każda zgwałcona."
    Ale ty tą analogią do czegoś zmierzasz czy chcesz udowodnić, że twoje prześladowanie było bardziej prześladujące? Bo jeśli to drugie, to gdzieś przeoczyłam ogłoszenie konkursu.

  • czescjacek

    Gandhi o gniewie to mówił np. tak: "It is not that I do not get angry. I don't give vent to my anger. I cultivate the quality of patience as angerlessness, and generally speaking, I succeed". Podobno.

  • maj.or

    Niech przestanie żreć grubas, kurwa, to jego wina, że gruby, niech tyle nie żre...

    Niech przestanie się opierdalać tępak, kurwa, to jego wina, że tępy, niech tyle nie pierdoli o dupie maryni...

    Niech przestanie szlochać bezrobotny, kurwa, to jego wina, że nie ma roboty, niech tyle nie jęczy, tylko do szukania roboty...

    Itd itd...
    A grubas niech dalej odgrywa rolę skocznęgo clowna nadskakującego gawiedzi, well wszyscy mamy ciężkie życie i wogóle, no chyba że zobaczymy jakąś pustą łódź i wytrenujemy żelazną wolę (lol).

  • czescjacek

    @ausir
    "A kto tu nie był dzieciakiem prześladowanym w podstawówce?"

    Ja tylko w ósmej klasie!

  • boni_s

    @braineater
    ""No dobra, ale jeszcze nikt nie wyleczył się z wyuczonej bezradności gniewem, czy tam wkurwem. Podobno jedyne co w miarę działa, to odzyskanie poczucia o kontroli nad sytuacją.""
    "Sure, albo pogodzenie się z tym, że nigdy nie będziesz jej miał i umiejętne improwizowanie na żywca. Przy czym ja wcale nie mam argumentów za tym, że ten strach kiedyś znika, własciwie żadnych."

    Point w tym, że o ile można coś o tym w miare racjonalnie mówić, wystarczy poczucie kontroli, czy nadzieja, a nie - realna kontrola, przecież tak większość z nasz przeżyła wykluczenie. A gniew niezbyt działa, bo nie daje ani poczucia kontroli, przynajmniej nie dłużej niż do opadu adrenaliny i cegłówek, ani realnej kontroli, bo przecież można dostać taki realny odpór, że wysmarkasz se zaraz gniew, i tyle ci zostanie, rozbity nos i zduszony gniew.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @Polityczny, jasne, czemu nie. Duchowy, to nie wiem - może ma inne cele
    "a królestwo jego nie z tego świata. See, to jest ten problem."

    Nie, może on jeszcze nie zapomniał, jak ty czy ramone, że polityka, czy sukces polityczny, jest środkiem, a nie celem.

  • gwozdziu2

    @"na końcu autobusu zawsze siadali najfajniejsi w klasie jak w loży"
    no to #ludziektórzy zawsze byli wybierani ostatni do składów na WF

    @"grube nerdy w okularach"
    Byłem chudym nerdem z garbatym nosem, któremu próbowali przykleić przezwisko "holocaust". How cool is that? Only not.
    I owszem, wybrałem bramkę numer cztery i kupiłem skurwysynów. Musieli przecież od kogoś spisywać.

    @W ogóle masz jakąś tezę, bo co chwila zmieniasz temat bez odnoszenia się do moich wyjaśnień.

    Owszem, mam. Taką, że z wkurwu rodzą się Breiviki, a w najlepszym razie hejterzący frustraci, którzy podbijają sobie bębenek i szybko schodzą na zawał. Dużo częściej, niż Parksy zmieniające świat na lepszy.

    A wracając jeszcze do analogii (których nie ma), nerów, kobiet i grubasów: Dalej uważam, że nerdy mają od grubasów gorzej. Bo mają (społecznie) gorzej w życiu dorosłym. Grubasów się w końcu akceptuje, walka o prawa kobiet trwa w najlepsze (i nie mów że nie. ten proces nie jest może tak szybki jak powinien, ale postępuje). A nerdów pokazanych w naprawdę pozytywnym świetle ("jej, chcę taki być jak dorosnę") można w popkulturze policzyć na jednej ręce, o ile nie są jednocześnie zajebistymi wysportowanymi przystojniakami i/lub pięknościami. I pokaż w polskim parlamencie posła, którego pierwszą cechą charakterystyczną jest nerdowość.

  • eli.wurman

    Ja się uchowałem tylko dzięki temu, że większość swojego dzieciństwa spędziłem mieszkając tylko we własnej głowie.

  • szprota

    @boni_s:
    Ojej, Brud Bushman, to ten pan, który, jak odczuwasz złość, radzi się pomodlić?

  • mebcia

    @"Ale ty tą analogią do czegoś zmierzasz czy chcesz udowodnić, że twoje prześladowanie było bardziej prześladujące? Bo jeśli to drugie, to gdzieś przeoczyłam ogłoszenie konkursu."

    Ojej, nic z tych rzeczy prze'sz.

  • boni_s

    @szprota
    @boni_s:
    "Ojej, Brud Bushman, to ten pan, który, jak odczuwasz złość, radzi się pomodlić?"

    Niezły pomysł, prawda?
    Ale tak coś czuję po twoich onelinerach, że trudno cię do czegokolwiek będzie przekonać, bo you are not so smart, i tu akurat modelowo prezentujesz youarenotsosmart.com/2011/06/10/the-backfire-effect/

  • karakachanow

    @diss na Dalajlamę
    1. Dalajlama dopiero teraz zrezygnował z przewodniczenia tybetańskiemu rządowi na uchodźtwie.
    2. Wkurw Tybetańczyków jest wkurwem na 8 samospaleń w tym roku i nakurwianie Chińczyków w roku 2008.
    3. Mój wewnętrzny hipster mimo wszystko preferuję Wschodni Turkiestan, jeśli chodzi o wewnętrzny sprzeciw w sprawie tych gnojków z ChRL.

  • eli.wurman

    @boni
    Jesteś przykładem kolesia, który ma w sobie dużo agresji. I zamiast przyznać, że tak jest i robić coś z nią (np. uwalniać ją sobie w nieskrępowany sposób w internecie) - lecisz w jakiś denializm, zen-wyjebki, itd. Brzmisz nieautentycznie (pomijając już, że bardzo nie potrafisz zrozumieć rzeczy prostych: że np. można być jednocześnie rozpuszczonym i mieć szacunek do i dla pracy).

    Dyskutowanie z Tobą jest jeszcze głupsze niż dyskutowanie ze mną. A wszystko dlatego, że w środku jesteś najbardziej skwaszonym skwaszeńcem, na jakiego kiedykolwiek trafiłem w internecie.

  • szprota

    @boni_s:
    ""Ojej, Brud Bushman, to ten pan, który, jak odczuwasz złość, radzi się pomodlić?"

    Niezły pomysł, prawda?

    Wyjątkowo głupi, bo modlitwa nie pomaga.
    Serio, gdybym chciała przeżyć życie jako śpiący wieloryb, nie wychodziłabym spod kołdry.

    Jedną z bardziej szkodliwych rzeczy, jaką robią tacy protaoistyczni ciulikowie jak ty czy Bushman innym ludziom jest wmawianie, że odczuwanie emocji jest złe.

    "Ale tak coś czuję po twoich onelinerach, że trudno cię do czegokolwiek będzie przekonać, bo you are not so smart, i tu akurat modelowo prezentujesz youarenotsosmart.com/2011/06/10/the-backfire-effect/"
    Ty coś bierzesz za diagnozowanie ludzi on-line czy robisz to z poczucia misji?

  • mrwisniewski

    @Dalej uważam, że nerdy mają od grubasów gorzej. Bo mają (społecznie) gorzej w życiu dorosłym

    To było prawdą gdyby nie jeden tyci szczególik. NERDY RZĄDZĄ ŚWIATEM.

  • boni_s

    @eli.wurman
    "Ja się uchowałem tylko dzięki temu, że większość swojego dzieciństwa spędziłem mieszkając tylko we własnej głowie."

    I masz blisko do życia duchowego, i dobrze. Mój point jest taki - tak czy owak w 90% mieszkamy w swojej głowie, to mieszkajmy w fajnym miejscu, może trochę dziwnym, może ze strachami pod łóżkiem, ale lepiej tak, niż przy otartym piecu gniewu i nienawiści.

  • ramone.alcin

    @boni_s

    "Polityczny, jasne, czemu nie. Duchowy, to nie wiem - może ma inne cele, niż polityczne zwycięstwo, jak powiedzmy, Wałęsy;"

    Moglby miec np. cel "solidarnosc z cierpiacymi". Ach racja, zapomnialem: zen-wyjebka to rowniez wyjebka na cudze cierpienie.

    "czy wspieranie jakiegoś nacjonalizmu, nawet własnego narodu?"

    Prawda, zapomnialem ze DL nie jest fetowany na dworach moznych tego swiata jako duchowy przywodca Tybetu, tylko wynalazca iPoda.

    @mrw

    "To było prawdą gdyby nie jeden tyci szczególik. NERDY RZĄDZĄ ŚWIATEM."

    Ktos Cie oklamal.

    @eli.wurman

    "pomijając już, że bardzo nie potrafisz zrozumieć rzeczy prostych: że np. można być jednocześnie rozpuszczonym i mieć szacunek do i dla pracy"

    Read my lips: nie mozna.

    "Ja się uchowałem tylko dzięki temu, że większość swojego dzieciństwa spędziłem mieszkając tylko we własnej głowie."

    Cos sie zmienilo od tej pory? :O

    @maj.or

    "Niech przestanie żreć grubas, kurwa, to jego wina, że gruby, niech tyle nie żre...

    Niech przestanie się opierdalać tępak, kurwa, to jego wina, że tępy, niech tyle nie pierdoli o dupie maryni...

    Niech przestanie szlochać bezrobotny, kurwa, to jego wina, że nie ma roboty, niech tyle nie jęczy, tylko do szukania roboty... "

    Wszystko racja. Jezeli ktos nie stara sie poprawic swojego losu, nie ma prawa narzekac ze jest mu zle.

  • mrwisniewski

    @Ktos Cie oklamal.

    Widziałem wyciągi.

  • eli.wurman

    @boni
    "niż przy otartym piecu gniewu i nienawiści"

    I to jest głupi punkt widzenia, który mówi, że tego tam nie ma. A jest. Jest gniew na wiele rzeczy, są pojedyncze małe przykrostki, które składają się na wielką przykrość, żal i co tam jeszcze. Magiczne znikanie agresji, gniewu i nienawiści jest głupie.

  • mrwisniewski

    @ A nerdów pokazanych w naprawdę pozytywnym świetle ("jej, chcę taki być jak dorosnę") można w popkulturze policzyć na jednej ręce, o ile nie są jednocześnie zajebistymi wysportowanymi przystojniakami i/lub pięknościami.

    TBBT zapełni Ci ponad jedną rękę.

    @I pokaż w polskim parlamencie posła, którego pierwszą cechą charakterystyczną jest nerdowość.

    Co nerd miałby robić w sejmie? Also - nie znam posłów. Ale - Pawlak.

  • ramone.alcin

    @mrw

    "Widziałem wyciągi."

    No wlasnie mowie - ktos Cie oklamal. Te wyciagi (z konta Gatesa, right?) maja sie nijak do tego kto rzadzi swiatem.

  • eli.wurman

    @ramone
    "Read my lips: nie mozna."

    Bo? Serio? Wytłumacz mi, co jest niemożliwego w tym, że z jednej strony masz wszystko co tam sobie chcesz i potrzebujesz, a z drugiej wiesz, że praca to jest rzecz ważna, dobra i potrzebna?

    "Cos sie zmienilo od tej pory? :O"

    Całe mnóstwo, ale o o co pytasz?

  • boni_s

    @szprota
    @boni_s:
    ""Ojej, Brud Bushman, to ten pan, który, jak odczuwasz złość, radzi się pomodlić?""
    "Niezły pomysł, prawda?"
    Wyjątkowo głupi, bo modlitwa nie pomaga.

    Gniew, czy jak MRW mawia wkurw, pomaga jeszcze mniej. So?

    "Jedną z bardziej szkodliwych rzeczy, jaką robią tacy protaoistyczni ciulikowie jak ty czy Bushman innym ludziom jest wmawianie, że odczuwanie emocji jest złe."

    Nie jest "złe", co to w ogóle znaczy "złe" - jest co najwyżej prymitywne i daremne, i więcej z tego całego emo szkód niż pożytku, indywidualnie i społecznie.

    "Ty coś bierzesz za diagnozowanie ludzi on-line czy robisz to z poczucia misji?"

    Nie chce mi się wymyślać ciętych ripost na twoje puste onelinery.

  • ramone.alcin

    @eli.wurman

    "Wytłumacz mi, co jest niemożliwego w tym, że z jednej strony masz wszystko co tam sobie chcesz i potrzebujesz, a z drugiej wiesz, że praca to jest rzecz ważna, dobra i potrzebna? "

    Eli, tego sie nie da wytlumaczyc. Przezyyyyyyj toooo saaaaam.

  • mrwisniewski

    @No wlasnie mowie - ktos Cie oklamal. Te wyciagi (z konta Gatesa, right?) maja sie nijak do tego kto rzadzi swiatem.

    No kto?

  • boni_s

    @ramone
    ""Niech przestanie szlochać bezrobotny, kurwa, to jego wina, że nie ma roboty, niech tyle nie jęczy, tylko do szukania roboty..."" itp.
    "Wszystko racja. Jezeli ktos nie stara sie poprawic swojego losu, nie ma prawa narzekac ze jest mu zle."

    Ramone, zanim się na serio posprzeczamy - to jest trollerka wymyślona w biegu na kolanie, czy inna ironia, czy znowu czegoś nie chwytam? Czy może serio?

  • inz.mruwnica

    "jest co najwyżej prymitywne i daremne, i więcej z tego całego emo szkód niż pożytku, indywidualnie i społecznie"

    In the future there will be robots.

  • eli.wurman

    @ramone
    "Eli, tego sie nie da wytlumaczyc. Przezyyyyyyj toooo saaaaam."

    No to znaczy, że twoja teza jest wyciągnięta wiemy wszyscy skąd.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    "@ A nerdów pokazanych w naprawdę pozytywnym świetle ("jej, chcę taki być jak dorosnę") [...]"
    "TBBT zapełni Ci ponad jedną rękę."

    Mhm, a po "Baby sa jakieś dziwne" mamy powszechne nawrócenia młodych Polaków na feminizm. Ty zrób jakieś badania terenowe w BKŚ i w ogóle co nie-nerdy myślą o bohaterach TBBT, zanim się puścisz się poręczny i spadniesz z tej swojej wieży z kości słoniowej.

  • mrwisniewski

    @Mhm, a po "Baby sa jakieś dziwne" mamy powszechne nawrócenia młodych Polaków na feminizm.

    Gdyby jeszcze nie było antyfeministyczne, to może.

    @ Ty zrób jakieś badania terenowe w BKŚ i w ogóle co nie-nerdy myślą o bohaterach TBBT, zanim się puścisz się poręczny i spadniesz z tej swojej wieży z kości słoniowej.

    Większość znanych mi BKŚ to nerdy.

    Serio, popkultura się zdeczko zmieniła od czasów "Zemsty frajerów".

  • boni_s

    @inz.mruwnica
    ""jest co najwyżej prymitywne i daremne, i więcej z tego całego emo szkód niż pożytku, indywidualnie i społecznie""
    In the future there will be robots.

    Już przecież jesteśmy w mli-mli i tłumimy wielkie obszary emo, tylko tego nie widzimy, bo mamy za wąską czasowo-kulturową perspektywę.

  • boni_s

    @eli.wurman
    @boni
    ""niż przy otwartym piecu gniewu i nienawiści""
    "I to jest głupi punkt widzenia, który mówi, że tego tam nie ma. A jest. Jest gniew na wiele rzeczy, są pojedyncze małe przykrostki, które składają się na wielką przykrość, żal i co tam jeszcze. Magiczne znikanie agresji, gniewu i nienawiści jest głupie."

    Nie magiczne, tylko pracą nad sobą i wolą. I to zniknięcie to wcale nie cel, to początek ćwiczenia.

  • eli.wurman

    W'ogle odbyłem niedawno bardzo pouczającą rozmowę o agresji.

  • eli.wurman

    @boni
    "Nie magiczne, tylko pracą nad sobą i wolą. I to zniknięcie to wcale nie cel, to początek ćwiczenia."

    Nie ma takiej pracy, która cię uwolni od odczuwania. Nie ma takiej woli, możesz se tylko utkać agresję w jakiś zakamarek, albo przekształcić w nią coś. Agresja jest, można nią tylko zarządzać.

    I to nie są żadne ćwiczenia. Cały ten "rozwój duchowy" to jest jakieś pierdolenie. Jesteśmy ludźmi, nie mamy duszy. Nie ma czego rozwijać.

  • ramone.alcin

    @mrw

    "No kto?"

    Oligarchia finansistow i politykow.

    @boni_s

    "Ramone, zanim się na serio posprzeczamy - to jest trollerka wymyślona w biegu na kolanie, czy inna ironia, czy znowu czegoś nie chwytam? Czy może serio?"

    Serio.

    @eli.wurman

    "No to znaczy, że twoja teza jest wyciągnięta wiemy wszyscy skąd."

    Nie Eli, Twoja jest.

  • eli.wurman

    coś w nią, oczywiście, przekształcasz agresję w coś

  • eli.wurman

    @ramone
    "Nie Eli, Twoja jest."

    Znaczy, że jesteś rozpieszczony i nie szanujesz pracy, stąd masz wiedzę?

  • inz.mruwnica

    @boni: Już przecież jesteśmy w mli-mli i tłumimy wielkie obszary emo, tylko tego nie widzimy, bo mamy za wąską czasowo-kulturową perspektywę.

    Zaraz, bo się gubię... To widzimy, czy nie widzimy? A może my nie widzimy, ale ty widzisz, bo doznałeś satori? No i po co tłumić emocje? Żeby być z tego powodu szczęśliwszym? Przecież to też emocja, którą trzeba stłumić. Does not compute. Jeśli przyszłość rzeczywiście jest taka, że wszyscy są robotami (i nie są z tego powodu ani szczęśliwi ani nieszczęśliwi) to ja może będę szybciej żył, żeby nie doczekać.

  • ramone.alcin

    @eli.wurman

    "Znaczy, że jesteś rozpieszczony i nie szanujesz pracy, stąd masz wiedzę?"

    Blisko: bylem rozpieszczony, i myslalem to co Ty, ze co prawda sam sie w zyciu nie przemeczam, ale szanuje prace. Sam popracowalem, i zrozumialem o pracy znacznie wiecej.

    To sie, well, nazywa dorastaniem. Wszystko przed Toba, hipsterze!

  • eli.wurman

    @ramone
    "Sam popracowalem"

    Bardzo lubię Twoje fantazje na temat tego, że nie pracuję i dostaję pieniądze z powietrza. Borze, jak ja bym chciał, żeby to była prawda.

    "To sie, well, nazywa dorastaniem."

    Haha, dorastanie. No więc na czym ono ma niby polegać.

  • inz.mruwnica

    Ramone.alcin to Eli.wurman z następnego levelu.

  • szprota

    @boni_s

    "Gniew, czy jak MRW mawia wkurw, pomaga jeszcze mniej. So?"
    No kiedy nie. Wpędzanie w poczucie winy za odczuwanie emocji jest dużo bardziej szkodliwe niż komunikat "jesteś człowiekiem, masz prawo do emo". Wyciszanie emocji to sprowadzanie człowieka do śpiącego wieloryba.

    "Jedną z bardziej szkodliwych rzeczy, jaką robią tacy protaoistyczni ciulikowie jak ty czy Bushman innym ludziom jest wmawianie, że odczuwanie emocji jest złe."

    "Nie jest "złe", co to w ogóle znaczy "złe" - jest co najwyżej prymitywne i daremne, i więcej z tego całego emo szkód niż pożytku, indywidualnie i społecznie."
    Złe = szkodliwe, krzywdzące.
    Mam wrażenie, że dawno dawno temu Boni S przytulił jakąś zamierzchłą i lekko śmierdzącą patriarchatem ideę, że ważne jest tylko to, co rozumowe. Mam wrażenie, że dawno, dawno temu Boni nie przeczytał takiej przyjemnej książeczki Broszkiewicza "Ci z dziesiątego tysiąca", która ładnie opisuje, dlaczego emocje i rozum są równorzędne.


    "Nie chce mi się wymyślać ciętych ripost na twoje puste onelinery."
    Ej, no, weź się wkurw, na pewno umiesz.

  • eli.wurman

    @inzmru
    "Ramone.alcin to Eli.wurman z następnego levelu."

    Sprawiłeś, że moje serduszko krwawi.

  • krystyna.ch

    @gwozdziu2
    "nerdy mają [...] gorzej. Bo mają (społecznie) gorzej w życiu dorosłym."

    Czekaj, bo nie rozumiem. W jakim sensie mają gorzej w życiu _dorosłym_? (np. co jest złego w ciekawej, nieźle płatnej robocie, która znalazła Cię jeszcze na studiach?) Dorosłość to jest właśnie ten czas, kiedy nerd może odetchnąć i rozkwitnąć, BTDTGTT.

    A co do popkulturowego wizerunków nerdów, to faktycznie pozostawia dużo do życzenia, ale trope "badass bookworm" staje się coraz popularniejszy - u Whedona w każdej jednej rzeczy masz przynajmniej jednego pozytywnie ukazanego nerda, jak nie więcej. Indiana Jones, Gil Grissom, Peter Parker, prawie każdy Doctor Who... nawet John "Oh John Ringo No" Ringo, przy całym braku szacunku dla jego prawicowych jazd, miał Michaela O'Neala, Michelle O'Neal i Williama Weavera. No i coup de grace - w teledysku Last Friday Night nerd staje w obronie ukochanej i nokatuje sportowca prawym prostym.

  • ramone.alcin

    @eli.wurman

    "i dostaję pieniądze z powietrza."

    Nie z powietrza, tylko od rodzicow.

    "Haha, dorastanie. No więc na czym ono ma niby polegać."

    You'll see.

  • yzek

    "Jezeli ktos nie stara sie poprawic swojego losu, nie ma prawa narzekac ze jest mu zle."

    Z mojego doświadczenia: jeśli się stara, nie wychodzi mu, więc narzeka, to też nie ma prawa, bo najwidoczniej nie stara się dość mocno i prawdziwy zen jeszcze przed nim. Ilekroć się z taką gatką stykam, wkurw mój powszedni (do którego przywykłem jak do promieniowania tła) rośnie mi potęgowo.

    Y.

  • eli.wurman

    @ramone
    "Nie z powietrza, tylko od rodzicow."

    Ech, jakby to było pięknie. Miałbym wtedy na ipada.

  • braineater

    @ Dorosłość to jest właśnie ten czas, kiedy nerd może odetchnąć i rozkwitnąć, BTDTGTT.

    Studia, no nie? To ogólne zdziwienie: gdzie wy wszyscy pojebańcy się chowaliście, jak mi się wydawało, że jestem sam.

  • inz.mruwnica

    @: You'll see.

    Opowiedz nam, opowiedz jak to jest być dorosłym. Bo na pewno u wszystkich tak samo, nie?

  • boni_s

    @eli.wurman
    @boni
    ""Nie magiczne, tylko pracą nad sobą i wolą. I to zniknięcie to wcale nie cel, to początek ćwiczenia.""
    "Nie ma takiej pracy, która cię uwolni od odczuwania. Nie ma takiej woli, możesz se tylko utkać agresję w jakiś zakamarek, albo przekształcić w nią coś. Agresja jest, można nią tylko zarządzać."

    Rozwiązanie jest znane od jakichś 2500 lat, ale przecież nawet jeśli poproszę i przeczytasz Sutrę Serca, to z nastawieniem agresywnym i z gniewem, a nie z ciekawością czy próbą zrozumienia, więc raczej nic z tego nie będzie.

    "I to nie są żadne ćwiczenia. Cały ten "rozwój duchowy" to jest jakieś pierdolenie. Jesteśmy ludźmi, nie mamy duszy. Nie ma czego rozwijać."

    Jesteśmy ludźmi, mamy siako tako sprawne umysły, i dlatego możemy się zmieniać i rozwijać. Przypomnij sobie siebie sprzed 5 lat albo 10, ciekawe ćwiczenie.
    (BTW ześlizgujesz się, dość często, w stereotypy religijne bliskie twojemu hejtowi, ale dalekie rozmówcy - do buddysty z "duszą"? I co jeszcze, może z "grzechem pierworodnym"?)

    "W'ogle odbyłem niedawno bardzo pouczającą rozmowę o agresji."

    Dawaj.

  • mrwisniewski

    @Studia, no nie? To ogólne zdziwienie: gdzie wy wszyscy pojebańcy się chowaliście, jak mi się wydawało, że jestem sam.

    Hahaha. Ja całe życie czekam na tych pojebańców i ciągle przeżywam rozczarowanie.

  • eli.wurman

    @ramone
    "You'll see."

    Jeśli dorastanie ma polegać na tym, że przestaje się dostrzegać w ludziach dobre serduszko, intencje, i inne fajne rzeczy, gdzie się tylko potrafi złościć na swoje wyobrażenie o życiu innego człowieka, gdzie robi się z tej (nieuzasadnionej przecież) złości argument, to ja faktycznie wolę nie dorosnąć nigdy.

    A jeśli masz ochotę pouczać mnie o problemie odpowiedzialności, za siebie, za drugą osobę, to mogę Cię już tylko poprosić o serdeczne pospierdalanie, bo chuja się znasz.

  • redezi

    @ Eli

    "I to nie są żadne ćwiczenia. Cały ten "rozwój duchowy" to jest jakieś pierdolenie. Jesteśmy ludźmi, nie mamy duszy. Nie ma czego rozwijać."

    Call it psychika. Skoro da się na to chorować, to jest to coś o co warto dbać.

  • mrwisniewski

    @Call it psychika. Skoro da się na to chorować, to jest to coś o co warto dbać.

    Zenbulshitem i innym mambo dżambo?

  • inz.mruwnica

    @: Rozwiązanie jest znane od jakichś 2500 lat, ale przecież nawet jeśli poproszę i przeczytasz Sutrę Serca, to z nastawieniem agresywnym i z gniewem, a nie z ciekawością czy próbą zrozumienia, więc raczej nic z tego nie będzie.

    Dobry początek, ale poczytaj coś nowszego.

  • braineater

    @ Hahaha. Ja całe życie czekam na tych pojebańców i ciągle przeżywam rozczarowanie

    Głasku, głasku, może było iść na jakieś studia dla nerdów, a nie dla kariery:)

    aha: na tym etapie niebezpieczne może być odkrycie, że chociaż wszyscy twoi nowi koledzy też są jakimiś popromiennymi mutantami, to nadal uchodzisz za najdziwniejszy okaz w zoologu. mnie to na dłuższą chwile podłamało dość ostro, ale po roku wróciłem i przestałem się tym przejmować.

  • inz.mruwnica

    Aha i to jest to samo pierdolenie co "nie chcą krzyża w miejscach publicznych, bo Jezus im przypomina, że są grzesznikami". Nie porzucisz emocji, bo jesteś emocjonalny. O-key.

  • mrwisniewski

    @Głasku, głasku, może było iść na jakieś studia dla nerdów, a nie dla kariery:)

    Nerdziej się nie dało. Ale to było tak - myślałem, że w liceum będzie lepiej. Nope.jpg. Myślałem, że na studiach będzie lepiej. Nope.jpg. Myślałem, że w fandomie mangowym będzie lepiej. Nope.jpg. Myślałem, że w fandomie fantastycznym będzie lepiej. Nope.jpg. Myślałem, że w TTDKN będzie lepiej. Nope.jpg.

    Oczywiście, pewnie to moja wina, ale - z tych wszystkich przygód zebrałem sobie trochę doskonałych ludzi, więc nie narzekam.

  • nachasch

    @Boni
    Rozwiązanie jest znane od jakichś 2500 lat, ale przecież nawet jeśli poproszę i przeczytasz Sutrę Serca, to z nastawieniem agresywnym i z gniewem, a nie z ciekawością czy próbą zrozumienia, więc raczej nic z tego nie będzie.

    No i owszem, ale dlaczego z takim zapałem znikasz Yamntakę?

  • eli.wurman

    @redezi
    "Call it psychika. Skoro da się na to chorować, to jest to coś o co warto dbać."

    Nie. Dusza, duchowość to nie jest psychika.

  • nachasch

    Och, blox nie lubi poniektórych znaków diakrytycznych.

  • braineater

    @z tych wszystkich przygód zebrałem sobie trochę doskonałych ludzi, więc nie narzekam

    No więc to jest WNIOSEK OSTATECZNY.

  • boni_s

    @szprota
    @boni_s
    ""Gniew, czy jak MRW mawia wkurw, pomaga jeszcze mniej. So?""
    "No kiedy nie."

    Kiedy tak, i przecież to się bada. Kardiologie pełne są tych, którym lekarze zabraniają gniewu, wiesz?

    "Wpędzanie w poczucie winy za odczuwanie emocji jest dużo bardziej szkodliwe niż komunikat "jesteś człowiekiem, masz prawo do emo". Wyciszanie emocji to sprowadzanie człowieka do śpiącego wieloryba."

    Śpiące wieloryby są fajne, chcę być jak śpiący wieloryb. A z innej beczki - skąd wzięłaś "wpędzanie w poczucie winy za odczuwanie emocji", bo z jakiejś innej narracji niż moja. Moja jest "nie jesteś gadem, żeby cię emo nosiło tu czy tam, możesz zmienić swoje emo".

    "Jedną z bardziej szkodliwych rzeczy, jaką robią tacy protaoistyczni ciulikowie jak ty czy Bushman innym ludziom jest wmawianie, że odczuwanie emocji jest złe."

    [emo] jest co najwyżej prymitywne i daremne, i więcej z tego całego emo szkód niż pożytku, indywidualnie i społecznie."
    "Złe = szkodliwe, krzywdzące.
    Mam wrażenie, że dawno dawno temu Boni S przytulił jakąś zamierzchłą i lekko śmierdzącą patriarchatem ideę, że ważne jest tylko to, co rozumowe."

    Raczej mylisz się. Znaczy, w sensie, że u ciebie duchowe/świadomość/umysł=rozumowe=patriarchalne, w opozycji do emocje/hormonów=serce=kobiece, jak mniemam?. No ale u mnie te przegródki i szuflady są chyba mniej stereotypowo-popkulturowo poukładane.

    "Mam wrażenie, że dawno, dawno temu Boni nie przeczytał takiej przyjemnej książeczki Broszkiewicza "Ci z dziesiątego tysiąca", która ładnie opisuje, dlaczego emocje i rozum są równorzędne."

    Przeczytał, ale już większość zapomniał. Ogólnie, jw.

    "Nie chce mi się wymyślać ciętych ripost na twoje puste onelinery."
    Ej, no, weź się wkurw, na pewno umiesz.

    Zapewne, ale prędzej wpadnę w smutek, melancholię, albo nawet w lekką rozpacz, nad twoimi onelinerami, niż w gniew.

  • xyzyzyx

    @boni_s
    Twoje pierdololo potwierdza jedynie, ze religia to cpanie, ktore ma zrobic z ciebie spokojne zwierze.

  • yzek

    "Dorosłość to jest właśnie ten czas, kiedy nerd może odetchnąć i rozkwitnąć, BTDTGTT."

    Albo przekonać się, że www.youtube.com/watch?v=Ib-3Xd0IZwk

    Y.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @Call it psychika. Skoro da się na to chorować, to jest to coś o co warto dbać.
    "Zenbulshitem i innym mambo dżambo?"

    Jeśli dla ciebie działa, i nie krzywdzi innych, czemu nie?

  • mrwisniewski

    @Jeśli dla ciebie działa, i nie krzywdzi innych, czemu nie?

    Kiedy krzywdzi innych.

  • redezi

    @ Eli

    "Nie. Dusza, duchowość to nie jest psychika."

    Mniejsza o nazwę. W psych pozn-behawioralnej masz bardzo podobne założenie. Nie utrwalasz szkodliwych ścieżek poznawczych, tylko próbujesz ćwiczeniami wyrobić nowe. Ćwiczenia są dość podobne do zen-wyjebki. Chcesz to podam konkretne podręczniki. Dyskusyjne - jak cała psychologia - ale stosowane w mainstreamowej terapii.

    Motywacja (religijna / psychologiczna) mniej mnie interesuje niż skutek (mniejsza ilość agresji w ekosystemie).

  • boni_s

    @inz.mruwnica
    Aha i to jest to samo pierdolenie co "nie chcą krzyża w miejscach publicznych, bo Jezus im przypomina, że są grzesznikami". Nie porzucisz emocji, bo jesteś emocjonalny. O-key.

    Ty do mnie to? Bo nie parsuje mi się.

    @inz.mruwnica
    ""przeczytasz Sutrę Serca, to z nastawieniem agresywnym i z gniewem, a nie z ciekawością czy próbą zrozumienia, więc raczej nic z tego nie będzie.""
    "Dobry początek, ale poczytaj coś nowszego."

    Dobrze gadasz, chyba se przeczytam do poduszki Zen w sztuce łucznictwa, bo dawno nie czytałem uważnie.

  • boni_s

    @xyzyzyx
    @boni_s
    Twoje pierdololo potwierdza jedynie, ze religia to cpanie, ktore ma zrobic z ciebie spokojne zwierze.

    Ok, a jaki jest cel twojej religii?

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @Jeśli dla ciebie działa, i nie krzywdzi innych, czemu nie?

    "Kiedy krzywdzi innych."

    Bardziej niż propagowanie wkurwu?

  • xyzyzyx

    @boni_s

    Wolnosc, rownosc, braterstwo. Tak, wiem co zenwyjebka mysli na ten temat

  • boni_s

    @nachasch

    Nie kumam, o czym do mnie.

    @eli.wurman
    @redezi
    "Call it psychika. Skoro da się na to chorować, to jest to coś o co warto dbać."
    Nie. Dusza, duchowość to nie jest psychika.

    Call it susan. Umysł, psychika, duchowość, To z Czym Mieszkałem W Głowie Jak Byłem Wykluczony. Nie opowiadaj, że tego nie możesz zmieniać, bo mogłeś i zmieniałeś. I nie, nie mówię o nieśmiertelnej duszy z chrześcijaństwa, nie myl tego, proszę, bo to śmieszne.

  • boni_s

    @xyzyzyx
    @boni_s
    "Wolnosc, rownosc, braterstwo."

    To są twoje CELE, na poziomie osobistym i społecznym? Jeju, przemyśl to może.

    "Tak, wiem co zenwyjebka mysli na ten temat"

    Eee tam.

  • mrwisniewski

    @Bardziej niż propagowanie wkurwu?

    Wkurw to tylko wyraz niezgody.

  • duxripae

    @szprota, "Ci z dziesiątego tysiąca"

    to książka o dzieciakach bogatych rodziców uczęszczających do najlepszych szkół i bawiących się najnowszymi gadżetami, za które wszystko robi Mac... ee, PeZet, oburzonych bezczynnością sugerowaną przez dorosłych i wychodzących na zimno, żeby wziąć sprawy w swoje ręce? dobrze pamiętam?

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @Bardziej niż propagowanie wkurwu?
    Wkurw to tylko wyraz niezgody.

    Ale IMHO bardziej szkodliwy niż wycofanie, z dowolnych pobudek, które też przecież jest wyrazem niezgody. A wkurw suma sumarum jest chyba nawet bardziej szkodliwy niż wyrażanie zgody, klownadą czy kupowaniem oprawców. Dlatego dobrze pisałeś, że nie warto wyrażać zgody, ale nie dobrze, że niezgodę proponujesz wyrażać gniewem.

  • eli.wurman

    @boni
    "Call it susan."

    Otóż nie. Otóż byłeś sobie życzyłeś wkroczyć w tematy filozoficzne używając słowa duchowość. Więc albo będziesz się posługiwał poprawnymi terminami, albo sobie pospierdalaj.

    To nie jest tak, że kiedy zaczynamy mówić o Rzeczy, to zaczynamy od "a jak komu pasuje". Przeciwnie, możemy mówić o rzeczy, dlatego, że zdefiniowaliśmy jej zakres - tu "duchowość". Więc bądź łaskaw nie przenosić swoich urojeń o Rzeczy, rzeczy, rzeczach, rzeczach podobnych, Rzeczach podobnych, na dyskusję o duchowości. Chcesz o duchowości - to dajesz.

  • szprota

    @boni_s
    "Śpiące wieloryby są fajne, chcę być jak śpiący wieloryb."
    www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=uXr8CQNe1y8
    Szpitale są również pełne ludzi, którzy nie chcą nic odczuwać i zamiast uczyć sobie radzić z emocjami (bo od pracy nad sposobem ich okazywania w żadnym wypadku nie odwodzę) zagłuszają je prostszymi i skuteczniejszymi metodami niż trzaskanie tysięcy pokłonów czy ciągi medytacyjne.


    "A z innej beczki - skąd wzięłaś "wpędzanie w poczucie winy za odczuwanie emocji", bo z jakiejś innej narracji niż moja. Moja jest "nie jesteś gadem, żeby cię emo nosiło tu czy tam, możesz zmienić swoje emo". "
    Wiesz, no, jest to proste wynikanie z twojej narracji: emocje są szkodliwe, więc skoro je odczuwasz, to robisz coś źle.

    "Raczej mylisz się. Znaczy, w sensie, że u ciebie duchowe/świadomość/umysł=rozumowe=patriarchalne, w opozycji do emocje/hormonów=serce=kobiece, jak mniemam?. No ale u mnie te przegródki i szuflady są chyba mniej stereotypowo-popkulturowo poukładane."
    Znaczy no tak, ta opozycja jest osadzona w naszym kontekście kulturowym, ale jak zauważyłeś, obudowałam ją słowem "chyba", bo nie jest to trop, do którego jestem przywiązana i chętnie go porzucę. Ale dychotomii emo vs rozum nie wspieram.

    @duxripae
    "to książka o dzieciakach bogatych rodziców uczęszczających do najlepszych szkół i bawiących się najnowszymi gadżetami, za które wszystko robi Mac... ee, PeZet, oburzonych bezczynnością sugerowaną przez dorosłych i wychodzących na zimno, żeby wziąć sprawy w swoje ręce? dobrze pamiętam?"
    Doskonale, tylko nie tyle bogatych, co naukowców, którzy zostali wysłani na kilkuletnią misję i nie tyle wychodzących na zimno z nudów, co z konieczności. Tam jest ładne tarcie pomiędzy Alikiem a Alką właśnie w kwestii tego, co rozumowe, a co emocjonalne.

  • inz.mruwnica

    @boni: Ty do mnie to? Bo nie parsuje mi się.

    Przemyśl. Jeśli przyjmiesz do serca Jezusa, to zrozumiesz Jezusa. Nie chcesz przyjąć do serca Jezusa, bo nie masz w sercu Jezusa. Pełna analogia, tylko Jezus inny.

    @: Dobrze gadasz, chyba se przeczytam do poduszki Zen w sztuce łucznictwa, bo dawno nie czytałem uważnie.

    To nie jest "coś nowszego". W naukach kognitywnych bardzo dużo ciekawych rzeczy się teraz dzieje. I takie historie o panowaniu nad emocjami to są prehistoryczne opowieści o tym, że nie ma łyżki.

  • nachasch

    @Boni
    Nie kumam, o czym do mnie.

    W skrócie o to, że powołując się na Sutrę Serca nie przyważasz tego, że i sami buddyści dostrzegali korzyści płynące z gniewu.

  • czescjacek

    @boni
    "Bardziej niż propagowanie wkurwu?"

    Ostatnio jak czytałem, to nikt tu nie propagował wkurwu; chodzi raczej o to, żeby po zaobserwowaniu u siebie wkurwu nie reagować samoprzekonywaniem, że trzeba nie mieć wkurwu, tylko zenwyjebkę.

  • eli.wurman

    @czescjacek
    "chodzi raczej o to, żeby po zaobserwowaniu u siebie wkurwu nie reagować samoprzekonywaniem, że trzeba nie mieć wkurwu, tylko zenwyjebkę."

    I tworzyć sobie opowieści: nie śmieją się ze mnie; śmieją się ze mną!

  • gwozdziu2

    @To było prawdą gdyby nie jeden tyci szczególik. NERDY RZĄDZĄ ŚWIATEM.
    Ah-ha. To by było prawdą, gdyby rządzili wszyscy tyci nerdzi, kolektywnie. I wszystkim tycim nerdom żyłoby się od tego lepiej.

    @TBBT zapełni Ci ponad jedną rękę.

    Proszę cię. Każdy gimbus przykleja się do torrenta w dni premiery kolejnych odcinków i marzy o tym, by być jak Ten Żydowski Kolo Co Mieszka Z Mamą?

    @Co nerd miałby robić w sejmie? Also - nie znam posłów. Ale - Pawlak.

    I serio jak słyszysz "Pawlak" to myślisz "nerd"? Also - nie myl gadżeciarstwa z nerdostwem.

    @W jakim sensie mają gorzej w życiu _dorosłym_?
    W takim, że na skali socjalnej popularności są dalej niż grubaski.

    @u Whedona w każdej jednej rzeczy masz przynajmniej jednego pozytywnie ukazanego nerda
    No właśnie ten koleś z Dolhouse był jedynym w miarę samodzielnym bohaterem, który mi przychodzi na myśl. Jeszcze może Chloe O'Brian z "24". Reszta to albo przydupasy prawdziwych protagonistów, albo goście, którzy poza tym są piękni i fajni. I fajna jest ich młodość i fajność, a nie nerdowość.

  • duxripae

    @szprota, nie z nudów a z konieczności

    no tak, wiem, trochę nagiąłem;) ale pamiętam, że chyba Alka poruszyła problem nudy w ich doskonałym sztucznym świecie

  • boni_s

    @eli.wurman
    @boni
    "Call it susan."
    Otóż nie. Otóż byłeś sobie życzyłeś wkroczyć w tematy filozoficzne używając słowa duchowość. Więc albo będziesz się posługiwał poprawnymi terminami, albo sobie pospierdalaj.

    Ale serio chcesz "wygrać w listy" tak bardzo, że mamy przerzucać się tezami z rozróżnieniem ludzkiej duszy, ducha, duchowości, umysłu i świadomości (czego ty wyraźnie nie odróżniasz, a ja wyraźnie nie potrzebuję odróżniać)? Bo od zamierzchłych czasów usenetu, nie widziałem takiego parcia, i wcale mi się nie chce tam wracać.

    "Chcesz o duchowości - to dajesz."

    Masz umysł, którego elementem są emocje? Masz. Możesz zmieniać go? Możesz. To po co go zmieniać w piecyk wkurwu? Komu będzie od tego lepiej? Tobie? Komuś innemu? Badania duchowości od jakichś 2500 lat i psychologii za ostatnie 50 twierdzą, że nikomu nie będzie lepiej, ani tobie, ani komukolwiek. To po co to uprawiać i hołubić, i jeszcze propagować jak w noci?

  • gwozdziu2

    www.buddytv.com/articles/24/24-an-ode-to-chloe-2745.aspx - to był jedyny powód, dla którego oglądałem ten pojebany prawicowy-ale-udający-politycznie-poprawny szoł.

    Też musiała mieć wyjebane w podstawówce.

  • boni_s

    @inz.mruwnica
    @boni: Ty do mnie to? Bo nie parsuje mi się.
    "Przemyśl. Jeśli przyjmiesz do serca Jezusa, to zrozumiesz Jezusa. Nie chcesz przyjąć do serca Jezusa, bo nie masz w sercu Jezusa. Pełna analogia, tylko Jezus inny."

    Aha, w tym sensie, ale to przecież banał - jeśli prawdziwie przyjmiesz do serca gniew, nie będziesz już śmiesznym grubasem. Nie chcesz przyjąć do serca gniewu - czyli w głębi serca jednak jesteś śmiesznym grubasem. Chcesz jeszcze jakieś analogie?

    @: Dobrze gadasz, chyba se przeczytam do poduszki Zen w sztuce łucznictwa, bo dawno nie czytałem uważnie.
    "To nie jest "coś nowszego"."

    Kiedy jest.

    "W naukach kognitywnych bardzo dużo ciekawych rzeczy się teraz dzieje"

    Chciałeś powiedzieć w "naukach" kognitywnych. Ja tam wolę neurologię, o, o emo może być coś z książek Damasio, no i lubię Zen w sztuce łucznictwa.

  • eli.wurman

    @boni
    "Ale serio chcesz "wygrać w listy" tak bardzo"

    Nie o tym piszę. Przeraża mnie to, jak wam, humanistom (co z tego, że umiecie liczyć) wydaje się, że wszystkie rzeczy se uzgodnicie z Zuzanną. Nie, nie uzgodnicie.

    "Masz umysł, którego elementem są emocje?"

    I teraz, bo nie zrozumiałeś mojego komentarza, będziesz sobie rozbierał swoje wyobrażenia? Nie wiem, idź se może pomachaj siusiakiem nad skorupą.

  • boni_s

    @achasch
    W skrócie o to, że powołując się na Sutrę Serca nie przyważasz tego, że i sami buddyści dostrzegali korzyści płynące z gniewu.

    Możlliwe, ale buddyzm tybetański ma się do mojego, jak wolność, równość, braterstwo do stłumienia powstania w Wandei, albo Kazanie na Górze do Inkwizycji.

  • eli.wurman

    @boni
    "Możlliwe, ale buddyzm tybetański ma się do mojego, jak wolność, równość, braterstwo do stłumienia powstania w Wandei, albo Kazanie na Górze do Inkwizycji."

    I to jest Twój problem: tam, gdzie wchodzisz na rzeczy z pogranicza filozofii, tam nie masz nic do powiedzenia, oprócz nazwania czegoś Zuzanną albo tworzenia odczapistych analogii. Nic ciekawego nie wnosisz. Jesteś dzieciakiem, z którego się wszyscy śmieją. Przy czym myślisz, że śmieją się z Tobą.

  • inz.mruwnica

    @: Chcesz jeszcze jakieś analogie?

    Może chociaż jedną. Twoja teza to chochoł, nikt nic takiego nie twierdził. W szczególności, że gniew rozwiąże problemy, jak t podobno czyni Sutra Serca, o ile jesteś gotowy na rozwiązanie twoich problemów przez Sutrę Serca.

    @: emo może być coś z książek Damasio,

    Damasio to właśnie nauki kognitywne i wsadź sobie swój protekcjonalny cudzysłowek. I co z nim? Pisał, że można i warto kontrolować emocje aż do zaniku uczuć?

  • nachasch

    @Boni
    Możlliwe, ale buddyzm tybetański ma się do mojego, jak wolność, równość, braterstwo do stłumienia powstania w Wandei, albo Kazanie na Górze do Inkwizycji.

    Chibettobukkyou? Shingon-shu da!

  • szprota

    duxripae
    "@szprota, nie z nudów a z konieczności

    no tak, wiem, trochę nagiąłem;) ale pamiętam, że chyba Alka poruszyła problem nudy w ich doskonałym sztucznym świecie."
    Tak, ludzkie dzieciaki wszystkie były znudzone. To zresztą dobrze napisana scena, bo one sobie narzekają, że "nic się nie może stać", a Robik (robot! z emocjami!) wkurwia się i opisuje im, w jaki sposób jest sygnalizowane niebezpieczeństwo (takt przygasania sztucznego słońca). Czytelnik łyka tę informację dodając w pakiecie wyjaśnienie, że Robik i PeZet są z tej samej fabryki, więc emo zrozumiałe, a w kilka scen później podczas meczu tenisa nagle zaczyna w odpowiednim takcie przygasać słońce - i narrator już nie musi wyjaśniać, co to znaczy.
    Znaczy chochołek z oburzonymi z Dziesiątego Tysiąca ci nie wyszedł, ale pomysł na to, by dzieciaki uratowały rodziców nie z konieczności, a z nudów jest sam w sobie bardzo fajny.

  • krystyna.ch

    @gwozdziu2
    "W takim, że na skali socjalnej popularności są dalej niż grubaski."

    Ale co "socjalna popularność" może oznaczać w praktyce dla takiego gościa jak Ty albo ja? W wieku dziecięcym to faktycznie ważne, żeby nas nie wybierali ostatnich do składu albo żeby mieć z kim siedzieć w ławce, ale później, gdy mamy możliwość sami dobierać sobie towarzystwo? Czy fakt, że na absolutnej skali popularności jesteśmy niżej niż Charlie Sheen albo Paris Hilton przeszkadza nam spać w nocy?

    "No właśnie ten koleś z Dolhouse był jedynym w miarę samodzielnym bohaterem, który mi przychodzi na myśl."

    Przecież samo bycie nie-głównym bohaterem nie wpływa na sposób ukazania postaci, można być nawet drugoplanowym i wymiatać jak zawodowy. Oprócz Tophera Brinka u Whedona jest Willow Rosenberg, Wesley Wyndam-Pryce, River i Simon Tam, Fred Burkle, a jako główny bohater - Dr Horrible (Neil Patrick Harris to zresztą gej i nerdowy celebryta, wiec prawie jackpot).

    "goście, którzy poza tym są piękni i fajni. I fajna jest ich młodość i fajność, a nie nerdowość."

    Parcie na piękno i młodość to jest w ogóle problem całkiem osobny od #dyskryminacjinerdów. Jak coś nie jest piękne, młode i zgodne z kanonem, to bardzo ciężko mu się przebić do popkulturowego mainstreamu, obojętnie, czy mówimy tu o nerdach, osobach niepełnosprawnych, starszych, czy kolorowych (tak, ja też bym chciała, żeby to się w końcu zmieniło). Przy czym nerda, w powszechnym rozumieniu, nie definiuje fizyczna nieatrakcyjność tylko wysoka inteligencja i brak umiejętności społecznych, wiec przystojny nerd i piękna nerdessa to nadal nasi ludzie i nie ma co ich dissować, że się nie liczą - i tak robią, co mogą.

  • gwozdziu2

    @ Czy fakt, że na absolutnej skali popularności jesteśmy niżej niż Charlie Sheen albo Paris Hilton przeszkadza nam spać w nocy?

    Nie, ale fajnie jest być postrzeganym jako fajna osoba i nie mów że nie tylko zobacz na internet, gdzie każdy chce zabłysnąć swoją fajnością.

    @ Przy czym nerda, w powszechnym rozumieniu, nie definiuje fizyczna nieatrakcyjność tylko wysoka inteligencja i brak umiejętności społecznych, wiec przystojny nerd i piękna nerdessa to nadal nasi ludzie i nie ma co ich dissować, że się nie liczą - i tak robią, co mogą

    Tu się zgadzam, jestem pierwszy do postawienia ołtarzyka Felicii Day i Wilowi Wheatonowi. (ale NPH to nie nerd, tylko "zwykły" celebryta i najbardziej nerdowy był jako Doogie Howser).

  • yzek

    "W jakim sensie mają gorzej w życiu _dorosłym_?"

    TBBT już się przewijało?

    Y.

  • boni_s

    @szprota
    @boni_s
    Szpitale są również pełne ludzi, którzy nie chcą nic odczuwać i zamiast uczyć sobie radzić z emocjami (bo od pracy nad sposobem ich okazywania w żadnym wypadku nie odwodzę) zagłuszają je prostszymi i skuteczniejszymi metodami niż trzaskanie tysięcy pokłonów czy ciągi medytacyjne.

    Nie ma sprawy, to poproś, niech MRW się ogarnie, i o tych fajnych metodach fajnie napisze, zamiast "WKURW SIĘ".

    "Wiesz, no, jest to proste wynikanie z twojej narracji: emocje są szkodliwe, więc skoro je odczuwasz, to robisz coś źle."

    Ale to jest słabiutkie ad absurdum - każdy kto ci w życiu powiedział że możesz coś zrobić inaczej, niż robisz, powiedział ci że "robisz coś źle", więc co, ma nikt nikomu nic nie podpowiadać, bo każda uwaga powoduje o, takie, blizny? Przecież ty mi mówisz że robię źle, że czepiam się mrw, że robi źle, pisząc to co pisze. I tak dalej. Więc uwaga na nisko przelatujące kwantyfikatory, bo nie KAŻDE mówienie "można to zrobić inaczej" równa się "gupi gówniarzu, robisz to źle".

    "Znaczy no tak, ta opozycja jest osadzona w naszym kontekście kulturowym, ale jak zauważyłeś, obudowałam ją słowem "chyba", bo nie jest to trop, do którego jestem przywiązana i chętnie go porzucę. Ale dychotomii emo vs rozum nie wspieram."

    Ja jej nie widzę.

  • eli.wurman

    @boni
    "Nie ma sprawy, to poproś, niech MRW się ogarnie, i o tych fajnych metodach fajnie napisze, zamiast "WKURW SIĘ""

    Weź se skonstruuj, mistrzu analogii, że "WKURW SIĘ" to jest "PRZEBUDŹ SIĘ", doznaj tego waszego pojebanego satori.

  • szprota

    @boni_s:
    "Szpitale są również pełne ludzi, którzy nie chcą nic odczuwać i zamiast uczyć sobie radzić z emocjami (bo od pracy nad sposobem ich okazywania w żadnym wypadku nie odwodzę) zagłuszają je prostszymi i skuteczniejszymi metodami niż trzaskanie tysięcy pokłonów czy ciągi medytacyjne.

    Nie ma sprawy, to poproś, niech MRW się ogarnie, i o tych fajnych metodach fajnie napisze, zamiast "WKURW SIĘ". "

    Albo nie popracowałeś nad precyzją wypowiedzi, albo nie zrozumiałeś mojej.

    "
    Ale to jest słabiutkie ad absurdum - każdy kto ci w życiu powiedział że możesz coś zrobić inaczej, niż robisz, powiedział ci że "robisz coś źle", więc co, ma nikt nikomu nic nie podpowiadać, bo każda uwaga powoduje o, takie, blizny? Przecież ty mi mówisz że robię źle, że czepiam się mrw, że robi źle, pisząc to co pisze. I tak dalej. Więc uwaga na nisko przelatujące kwantyfikatory, bo nie KAŻDE mówienie "można to zrobić inaczej" równa się "gupi gówniarzu, robisz to źle". "

    Wiesz, no, to nie ja zaczęłam z kwantyfikatora, że gniew, jak i inne emocje jest szkodliwy, więc ten absurd jest raczej w twojej głowie.

  • boni_s

    @inz.mruwnica
    @: Chcesz jeszcze jakieś analogie?
    "Może chociaż jedną. Twoja teza to chochoł, nikt nic takiego nie twierdził. W szczególności, że gniew rozwiąże problemy"

    Czyli MRW palnął tę apostrofę tak dla ozdoby? No to dałem się nabrać. A kto co twierdzi, to zobaczymy, jeśli gospodarz napisze resztę stron.

    "jak to podobno czyni Sutra Serca, o ile jesteś gotowy na rozwiązanie twoich problemów przez Sutrę Serca."

    No ale przecież tak jest z każdą ideolo, czy światopoglądem - przecież nie dostałeś swojego genetycznie, tylko pomaga ci rozwiązywać twoje problemy, o ile jesteś gotowy i przyjąłeś go jak swój. Gdzie ta wielka różnica między Sutrą Serca, Biblią, Manifestem Marksa i Engelsa, czy Koranem, że to drążysz?

    @: emo może być coś z książek Damasio,
    "Damasio to właśnie nauki kognitywne i wsadź sobie swój protekcjonalny cudzysłowek.

    Damasio jak ostatni raz sprawdzałem był profesorem neurologii behawioralnej, a nie profesorem "nauk kognitywnych". I nie wiem jak chcesz mnie zmusić, żebym nie stawiał tego ""

    "I co z nim? Pisał, że można i warto kontrolować emocje aż do zaniku uczuć?"

    Ogólnie, napisał, że jedną z warstw-fundamentów świadomości i umysłu są emocje. A czy warto kontrolować, i czy aż do zaniku uczuć, to wiesz, chyba bardziej zależy jaki jest cel ćwiczenia.

  • boni_s

    @eli.wurman
    "Weź se skonstruuj, mistrzu analogii, że "WKURW SIĘ" to jest "PRZEBUDŹ SIĘ", doznaj tego waszego pojebanego satori."

    Doznałem właśnie - przecież mógł napisać "ZABIJ PŁODA", "POŁKNIJ DZIWKO", "JEBNIJ CEGŁĄ" albo "TAKŻE. NOT." i to by znaczyło tak naprawdę naprawdę "PRZEBUDŹ SIĘ". Dzięki za wyjaśnienie starcowi nowomowy ttdkn.

  • eli.wurman

    @boni
    To nie ja tu jestem specem od tworzenia pojebanych analogii.

  • boni_s

    @eli.wurman
    @boni
    I to jest Twój problem: tam, gdzie wchodzisz na rzeczy z pogranicza filozofii, tam nie masz nic do powiedzenia, oprócz nazwania czegoś Zuzanną albo tworzenia odczapistych analogii. Nic ciekawego nie wnosisz. Jesteś dzieciakiem, z którego się wszyscy śmieją. Przy czym myślisz, że śmieją się z Tobą.

    A mówisz to do mnie w jakim celu właściwie, i kto tu ma problem? Skoro nieciekawe i za mało ci filozofii, to przsz nie czytaj i nie rozmawiaj; chcesz się pośmiać, śmiej się, śmiech to zdrowie; chcesz pitolić razem z MRW co wam się wydaje o tym, co ja myślę, wal śmiało, #lubieto kiedy ludzie opowiadają co im w głowach mówią głosy; masz jakiś bardzo wielki problem, poproś wprost żebym nie zakłócał wam kółeczka adoracji i spierdalał, to rozważę, albo poproś MRW, może mnie zabanuje.
    A mnie flejm i tak się podoba - bo na przykład twoja analogia na poziomie meta jest dosko, że to ja tu jestem wykluczony zengrubas, z którego ttdkn się śmieje i poszturchuje. Dobre jak parking wielopoziomowy!

  • gwozdziu2

    Wtem! Krakowski sąd przeczytał notkę o wkurwie i powiedział: only.not.

    wyborcza.pl/1,91446,10493038,Krakow__Sad_przedluzyl_areszt_dla__Bombera_.html

  • boni_s

    @szprota
    @boni_s:
    @"Szpitale są również pełne ludzi, którzy nie chcą nic odczuwać i zamiast uczyć sobie radzić z emocjami (bo od pracy nad sposobem ich okazywania w żadnym wypadku nie odwodzę) zagłuszają je prostszymi i skuteczniejszymi metodami niż trzaskanie tysięcy pokłonów czy ciągi medytacyjne.
    @Nie ma sprawy, to poproś, niech MRW się ogarnie, i o tych fajnych metodach fajnie napisze, zamiast "WKURW SIĘ". "
    @Albo nie popracowałeś nad precyzją wypowiedzi, albo nie zrozumiałeś mojej.

    A to ironia była? No tak, zmyliło mnie, jesteś taka postironiczna, a ja nie. Ale to w takim razie, IYO serio gniew jest prostszym i lepszym, niż chemia i/lub zen?

    "Wiesz, no, to nie ja zaczęłam z kwantyfikatora, że gniew, jak i inne emocje jest szkodliwy, więc ten absurd jest raczej w twojej głowie."

    Weś ogarnij, bo teraz ty mieszasz bez sensu, co ma teza że każdy gniew szkodzi, do tezy że nie każde zwrócenie uwagi to wpędzanie w blizny?

  • eli.wurman

    @boni
    "A mówisz to do mnie w jakim celu właściwie"

    W celu wyrażenia niezgody na smutnych ciuli, którzy życzą sobie zachwaszczać moją przestrzeń memetyczną.

    "zengrubas"

    Nie jesteś zengrubasem. Jesteś grubasem. Twoje zen to po prostu strategia unikania spotkania ze sobą samym. To oczywiście bardzo przykre.

  • ramone.alcin

    Flejmy z Bonim sa jak konflikt izraelsko-palestynski: wszyscy maja juz dosyc, widzom robi sie niedobrze, ale nikt nie moze powiedziec "stop! dosyc tego!".

  • gammon_no.82

    o horrendum, o sacra, o straszliwa masakra
    hoc, hoc
    Na chwilę wyszedłem, a tu zamiast grubasów krew się leje.

  • blinski

    Przeczytałem tę notkę i moje oczy wyobraźni ujrzały idealny przykład wtem wkurwiającego się (czy budzącego się - cokolwiek by to znaczyło w praktyce), odtrącanego przez wszystkich skwaszeńca - Jarosława Kaczyńskiego. Spełnia kryteria tak jak trzeba - nielubiany, wyśmiewany, totalny brak autoironii. Jeśli dla tego grubaska z notki jego wkurw miałby się skończyć zostaniem przywódcą sekty podobnych grubasków (co z tego, że teraz wyśmiewanych razem z liderem przez resztę 10x bardziej) - to rzekłbym: profit.

  • arturjac

    Ja ujrzałem raczej tę tubkę, ale co tam kto oczy.

  • boni_s

    @eli.wurman
    @boni
    ""A mówisz to do mnie w jakim celu właściwie""
    "W celu wyrażenia niezgody na smutnych ciuli, którzy życzą sobie zachwaszczać moją przestrzeń memetyczną."

    Podpisuję się wszystkimi nibynóżkami, tylko musiałbym zamienić "moją" na "naszą" i "memetyczną" na "socjologiczną"; i już wiesz, czemu nie fapię nad notką MRW, jak przystało w twojej przestrzeni, tylko raczej krytykuję.

    "Nie jesteś zengrubasem. Jesteś grubasem."

    Fakt, ale jedno nie wyklucza drugiego.

    "Twoje zen to po prostu strategia unikania spotkania ze sobą samym. To oczywiście bardzo przykre."

    No wyszedł ci żarcik, serio. Spróbuję odpowiedzieć równie zabawnie - twój gniew to doskonała strategia na spotkanie się i skonfrontowanie z twoim prawdziwym ja. To oczywiście słuszne i zbawienne.

  • boni_s

    @ramone.alcin
    "Flejmy z Bonim sa jak konflikt izraelsko-palestynski: wszyscy maja juz dosyc, widzom robi sie niedobrze, ale nikt nie moze powiedziec "stop! dosyc tego!"."

    Doskonałe. Ale nie podlizuj się, bo i tak ci jeszcze wypomnę nie raz to "Jezeli ktos nie stara sie poprawic swojego losu, nie ma prawa narzekac ze jest mu zle.", nawet jeśli na klęczkach będziesz się przysięgał, że to był taki żarcik, sarkazm i ironia.

  • boni_s

    @gammon_no.82
    "Na chwilę wyszedłem, a tu zamiast grubasów krew się leje."

    Mhm, pokrwawione grubasy w ogniu, POKRWAWIONE KREW GRUBASY W OGNIU (MRW będzie miał fajniejszy referal fajn).

  • kiryllov

    @boni
    Co jest najśmieszniejsze w ludziach: Zawsze myślą na odwrót: spieszy im się do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.

  • gwozdziu2

    @kiryllov
    piękna puenta pięknego flejma.
    to znaczy: chyba, bo za cholerę nie rozumiem, że co?

  • kiryllov

    Cytat ze Stanislawa Lema, wydawal mi sie na miejscu, troche zeby wesprzec boniego w tym flejmie.

  • countdooku86

    Będzie jeszcze dzisiaj jakaś agresja czy już?

  • zasm

    a to nie był Paulo Coelho?

  • ausir

    Lol trolle, przecież każdy wie że to Dalajlama.

  • mrwisniewski

    @Doznałem właśnie - przecież mógł napisać "ZABIJ PŁODA", "POŁKNIJ DZIWKO", "JEBNIJ CEGŁĄ" albo "TAKŻE. NOT." i to by znaczyło tak naprawdę naprawdę "PRZEBUDŹ SIĘ".

    No niezłe pierdolnięcie, nawet jak na Ciebie. "Wkurz się" jest wezwaniem do buntu; wyjścia z roli clowna; jest to normalna retoryka niezadowolenia; tak jak "gniew" czy ostatnio głośne "oburzenie". Nie oznacza wcale, że wzywam do skakania z pięściami czy cegłówkami.

    @Dzięki za wyjaśnienie starcowi nowomowy ttdkn.

    W ogólne znasz znaczenie słowa "nowomowa"?

    @gwozdziu2

    Czy Ty masz jakiś problem? Mógłbym Ci jakoś pomóc? Serio pytam.

  • mrwisniewski

    @czemu nie fapię nad notką MRW, jak przystało w twojej przestrzeni, tylko raczej krytykuję.

    To fajnie, ale jaka jest właściwie Twoja aktualna teza, tak w 160 znakach, tych dwóch setkach postów?

  • inz.mruwnica

    @: Gdzie ta wielka różnica między Sutrą Serca, Biblią, Manifestem Marksa i Engelsa, czy Koranem, że to drążysz?

    Nigdzie - taka przecież była moja teza, że wyznawcy tych tekstów będą zbywać krytyków odpowiedzią, że "nie zrozumiałeś Prawdziwego Ducha Pisma".

    @: Damasio jak ostatni raz sprawdzałem był profesorem neurologii behawioralnej, a nie profesorem "nauk kognitywnych".

    LOL, cieszę się, że masz w domu egzemplarz Wikipedii, ale nie masz pojęcia o czym mówisz, prawda? Ringo star jak ostatnio sprawdzałem był perkusistą, a nie muzykiem. A dodatek "behawioralnej" właśnie wywraca do góry kołami te twoje "znane od 2500 lat rozwiązania".

    @: I nie wiem jak chcesz mnie zmusić, żebym nie stawiał tego ""

    Ukazując ignorancję, choć pewnie bezskutecznie.

    @: Ogólnie, napisał, że jedną z warstw-fundamentów świadomości i umysłu są emocje. A czy warto kontrolować, i czy aż do zaniku uczuć, to wiesz, chyba bardziej zależy jaki jest cel ćwiczenia.

    "Jedną z"? Doprawdy, a jakie inne jeszcze wymieniał? A we frameworku Damasio takie ćwiczenia byłyby odpowiednikiem wydłubania sobie oka. A twoje opowieści dowodzeniem, że dopóki sobie oczu nie powydłubujemy to nie zrozumiemy jak fajnie jest mieć wydłubane oczy.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    No niezłe pierdolnięcie, nawet jak na Ciebie. "Wkurz się" jest wezwaniem do buntu; wyjścia z roli clowna; jest to normalna retoryka niezadowolenia; tak jak "gniew" czy ostatnio głośne "oburzenie"

    To jest chujowa retoryka, i to właśnie mnie lekko napędza do wbijania ci szpilek, bo ty już nawet nie wyczuwasz, że in the outer space "wkurw się" to wcale nie znaczy "wyjdź z roli".

    "Nie oznacza wcale, że wzywam do skakania z pięściami czy cegłówkami."

    Ty tak uważasz, i ci wierzę. Ja uważam, że jednak trochę wzywasz. A ktoś kto nieobyty z twoimi tekstami, uważa, że wzywasz.

    @Dzięki za wyjaśnienie starcowi nowomowy ttdkn.
    "W ogólne znasz znaczenie słowa "nowomowa"?"

    Pewnie. A ty? Ok, ttdkn nie Partia, ale dostarczasz/cie nowomowę hurtowo, mój ty samozwańczy memetyku. Dla przypomnienia (za sł term. literac):
    nowomowa - odmiana języka podporządkowana ideologii i celom propagandowym. Charakteryzuje ją:
    dominacja wartości nad znaczeniem;
    tendencja do posługiwania się stereotypami i schematami językowymi;
    obecność słów magicznych, stwarzających rzeczywistość;
    arbitralność w doborze słów, związków frazeologicznych;
    narzucanie sądów.

    @czemu nie fapię nad notką MRW, jak przystało w twojej przestrzeni, tylko raczej krytykuję.
    "To fajnie, ale jaka jest właściwie Twoja aktualna teza, tak w 160 znakach, tych dwóch setkach postów?"

    Zdarzyło ci się użyć retoryki i narracji która jest chujowa, i proponujesz zagrania, które nie pomagają wykluczonym.

  • mrwisniewski

    @To jest chujowa retoryka, i to właśnie mnie lekko napędza do wbijania ci szpilek, bo ty już nawet nie wyczuwasz, że in the outer space "wkurw się" to wcale nie znaczy "wyjdź z roli".
    Aha.

    Weź się skup. Gniewie/wkurzenie/wkurwienie/oburz to normalna podpałka każdego buntu i "wyjścia z roli" od początku świata. Jest emo i jest aggro, ale ono nie oznacza fizycznej przemocy, w ogóle nie musi oznaczać przemocy. Obejrzyj sobie "Genezę Planety Małp", scenę w której Cezar mówi "Nie". Przeczytaj sobie "Krótki szczęśliwy żywot brązowego oksforda" Dicka.

    Tylko mam wrażenie, że na tej odwiecznej narracji rozbijasz się ze swoimi sekciarskimi przemyśleniami.

    @Ty tak uważasz, i ci wierzę. Ja uważam, że jednak trochę wzywasz. A ktoś kto nieobyty z twoimi tekstami, uważa, że wzywasz.

    Aha, a ja uważam, że polecając Sutrę Serca nakłaniasz do samobójstwa.

    @Ok, ttdkn nie Partia

    Odłóż tego zdechłego mema, bo głupio z nim wyglądasz. Nie ma żadnego ttdkn.

    @ odmiana języka podporządkowana ideologii i celom propagandowym.

    Ale wkurzenie oznacza tylko wkurzenie, to Ty mu dopisujesz jakieś dziwne znaczenia.

    @proponujesz zagrania, które nie pomagają wykluczonym.

    Tylko że, like, nie proponowałem żadnych zagrań poza wzbudzeniem w sobie jednej emocji.

  • boni_s

    @inz.mruwnica @: Gdzie ta wielka różnica między Sutrą Serca, Biblią, Manifestem Marksa i Engelsa, czy Koranem, że to drążysz? "Nigdzie - taka przecież była moja teza, że wyznawcy tych tekstów będą zbywać krytyków odpowiedzią, że "nie zrozumiałeś Prawdziwego Ducha Pisma"."

    No zupełnie, jak przyjdzie jakiś grubas, i wypłacze tako rzeke, że wkurw nie zadziałał, to MRW mu powie, że nie zrozumiał notki i nie ma prawdziwego ducha wkurwu. TO TRYWIALNE, i dotyczy każdego pisma "dobra rada", więc o co ci cho?

    "@: Damasio jak ostatni raz sprawdzałem był profesorem neurologii behawioralnej, a nie profesorem "nauk kognitywnych"."
    LOL, cieszę się, że masz w domu egzemplarz Wikipedii, ale nie masz pojęcia o czym mówisz, prawda? Ringo star jak ostatnio sprawdzałem był perkusistą, a nie muzykiem. A dodatek "behawioralnej" właśnie wywraca do góry kołami te twoje "znane od 2500 lat rozwiązania".
    Akurat. Przecież behawioralna może wywracać, może utwierdzać starsze rozwiązania, to nie jest zależne. Ktoś tu podawał, że terapie behawioralne odwołują się do podobnych mechanizmów jak medytacje, ale lepiej dla was to logicznie zniknąć i zmilczeć; albo jak szprota zarechotać z pomysłu, że "modlitwa lepsza od wkurwu", bo wicie, rozumicie, modlitwa, haha.

    @[emo]A czy warto kontrolować, i czy aż do zaniku uczuć, to wiesz, chyba bardziej zależy jaki jest cel ćwiczenia. ""Jedną z"? Doprawdy, a jakie inne jeszcze wymieniał?"

    Na przykład układ hormonalny, także ogólnie "trzewia", "czucie trzewne", czy jak to tam było w polskim tłumaczeniu. Ty weź przeczytaj jakąś jego książkę

    "A we frameworku Damasio takie ćwiczenia byłyby odpowiednikiem wydłubania sobie oka. A twoje opowieści dowodzeniem, że dopóki sobie oczu nie powydłubujemy to nie zrozumiemy jak fajnie jest mieć wydłubane oczy."

    Akurat we frameworku Damasio i podobnych to możesz poczytać sobie o uszkodzeniach ciał migdałowatych, czy badaniu aktywnosci mózgu w medytacji, więc znowu o co cho. Ty też uważasz, że masz niezmienny umysł, i emo nosi cię od ruchania do wkurwu, i lepiej tego nie tłumić?

  • mrwisniewski

    @No zupełnie, jak przyjdzie jakiś grubas, i wypłacze tako rzeke, że wkurw nie zadziałał, to MRW mu powie, że nie zrozumiał notki i nie ma prawdziwego ducha wkurwu

    Lol co.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @To jest chujowa retoryka, i to właśnie mnie lekko napędza do wbijania ci szpilek, bo ty już nawet nie wyczuwasz, że in the outer space "wkurw się" to wcale nie znaczy "wyjdź z roli".
    Aha. ["oburzeni"]

    Ej, że jak twoja retoryka jest taka jak "oburzonych" to wasza retoryka jest od tego mniej chujowa? No ogarnij się.

    "Weź się skup. Gniewie/wkurzenie/wkurwienie/oburz to normalna podpałka każdego buntu i "wyjścia z roli" od początku świata.[...]
    Tylko mam wrażenie, że na tej odwiecznej narracji rozbijasz się ze swoimi sekciarskimi przemyśleniami."

    Ja się o nic nie rozbijam, mi smutno, że fajni kumaci oczytani ludzie jak ty są w takiej nowomodnej malignie i zalataniu, że nawet im nie błyśnie, że może gniew/wkurwienie to była normalna podpałka każdego buntu i "wyjścia z roli" od początku świata ALE NIEKONIECZNIE, bo już od mniej więcej roku 500pne wiadomo, że niekoniecznie.

    ""@Ty tak uważasz, i ci wierzę. Ja uważam, że jednak trochę wzywasz. A ktoś kto nieobyty z twoimi tekstami, uważa, że wzywasz.""
    "Aha, a ja uważam, że polecając Sutrę Serca nakłaniasz do samobójstwa."

    Ok, to może zacznę polecać "Małego Buddę".

    @ odmiana języka podporządkowana ideologii i celom propagandowym.
    "Ale wkurzenie oznacza tylko wkurzenie, to Ty mu dopisujesz jakieś dziwne znaczenia."

    Nie, to ty nie rozumiesz, że "wkurw dla wysyłania sygnału niezgody, w sposób jaki tylko chcesz" to jest co najwyżej droga do Bombera krakoskiego czy Breivika, a nie do piękna i dobra wykluczonych.

    @proponujesz zagrania, które nie pomagają wykluczonym.
    "Tylko że, like, nie proponowałem żadnych zagrań poza wzbudzeniem w sobie jednej emocji."

    No, tyle że negatywnej i destruktywnej, także dla wzbudzanego, przecież.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @No zupełnie, jak przyjdzie jakiś grubas, i wypłacze tako rzeke, że wkurw nie zadziałał, to MRW mu powie, że nie zrozumiał notki i nie ma prawdziwego ducha wkurwu
    "Lol co."

    Nic, flejm i tak zdycha, starczy, nie?

  • mrwisniewski

    @Nie, to ty nie rozumiesz, że "wkurw dla wysyłania sygnału niezgody, w sposób jaki tylko chcesz" to jest co najwyżej droga do Bombera krakoskiego czy Breivika, a nie do piękna i dobra wykluczonych.

    I chuj, czyli te wszystkie przykłady, o których pisałem, Rosa Parks itd, to jest wszystko nie ważne, bo Ty się wpierdalasz z tym swoim ciulatym buddyzmem z Gwiezdnych Wojnen, więc nie ogarniasz, że wkurw to zwykła emocja potrzebna do powiedzenia "NIE!", a nie równia pochyla do Lorda Vadera, BO TAK CIĘ NAUCZYŁ ZIELONY MUPPET. Ogarnij się Boni. Ogarnij się.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @Nie, to ty nie rozumiesz, że "wkurw dla wysyłania sygnału niezgody, w sposób jaki tylko chcesz" to jest co najwyżej droga do Bombera krakoskiego czy Breivika, a nie do piękna i dobra wykluczonych.
    "I chuj, czyli te wszystkie przykłady, o których pisałem, Rosa Parks itd, to jest wszystko nie ważne, bo Ty się wpierdalasz z tym swoim ciulatym buddyzmem"

    Weź rozkmin, ale za jakiś czas, jak ci przejdzie - czy Rosa Parks, Ghandi czy inni "wysyłali sygnał niezgody w sposób jaki tylko chcieli", jak mówisz ty, czy jacyś "oburzeni". No weź.

  • mrwisniewski

    @Weź rozkmin, ale za jakiś czas, jak ci przejdzie - czy Rosa Parks, Ghandi czy inni "wysyłali sygnał niezgody w sposób jaki tylko chcieli

    Krótka piłka - Rosa Parks była wkurzona czy nie?

    @ "wysyłali sygnał niezgody w sposób jaki tylko chcieli"

    Nie wycinaj zdań z kontekstu, ok?

  • blinski

    @arturjac
    'Ja ujrzałem raczej tę tubkę, ale co tam kto oczy.'

    Tubka srubka. Teoretyzować i oglądać tubki to każdy potrafi, ja się wolę skupić na przykładach przełożenia odezwy mrw na rzeczywistość oraz co wynika z tego. No i kurczę, widzę Kaczyńskiego. Przykładu pozytywnego nie widzę. Podawany jako przykład gniew dyskryminowanej czarnej mniejszości odpada, bo ich dyskryminacja nie polegała na głupkowatym wyśmiewaniu ich 'czarności', tylko na odmawianiu im człowieczeństwa. Poza tym był to gniew przekładający się na siłę masy, z którą trzeba się liczyć, a w przypadku jednego wkurwionego grubasa o masie mówić nie można.. oh wait.
    To jest ze strony mrw albo idealistyczne założenie, że ten wkurw miałby komukolwiek otworzyć oczy (na społeczny trud bycia grubym grubasem?), albo zero myślenia o tym, co on miałby w ogóle zdziałać - pochwała eksplozji czystej, złej energii.

  • gwozdziu2

    @I chuj, czyli te wszystkie przykłady, o których pisałem, Rosa Parks itd, to jest wszystko nie ważne, bo Ty się wpierdalasz z tym swoim.....

    To weź w końcu policz, ile na każdą Rosę Parks przypada Breivików, Kaczyńskich (Teodorów) chłopców z 9/11.
    I ile Adasiów Miauczyńskich schodzących na zawał, bo się lubili wkurwiać.

    No chyba, że warto, bo cel uświęca środki. To wtedy wszystko jest już wyjaśnione.

  • mrwisniewski

    @To weź w końcu policz, ile na każdą Rosę Parks przypada Breivików, Kaczyńskich (Teodorów) chłopców z 9/11.

    No ilu? Ilu jest Breivików, a ilu ludzi okupuje właśnie Wall Street? Myślisz, że oni tam siedzą, bo a) są wkurwieni b) nie są wkurwieni?

    @Tubka srubka. Teoretyzować i oglądać tubki to każdy potrafi, ja się wolę skupić na przykładach przełożenia odezwy mrw na rzeczywistość oraz co wynika z tego.

    Np. czy dziewczę słysząc jakąś anegdotkę zakończoną "baby to są jakieś inne" powinno a) uprzejmie zachichotać b) powiedzieć "chyba twoja stara".

  • arturjac

    @Tubka srubka. Teoretyzować i oglądać tubki to każdy potrafi, ja się wolę skupić na przykładach przełożenia odezwy mrw na rzeczywistość

    Ależ przecież ona jest przykładem przełożenia na rzeczywistość.

  • blinski

    @mrw
    'Np. czy dziewczę słysząc jakąś anegdotkę zakończoną "baby to są jakieś inne" powinno a) uprzejmie zachichotać b) powiedzieć "chyba twoja stara".'

    W obu przypadkach byłaby 'wesołą dziewczynką' (as 'wesoły grubasek'). Tyle że w pierwszym przypadku wesołą na modłę patriarchalną, w drugim - na, powiedzmy, angielską. I ta druga metoda jest w rzeczywistości najskuteczniejsza, tyle że nie ma nic wspólnego z wkurwem - to zwykłe wyszydzenie na zimno. I jeśli tak naprawdę od początku chodziło ci o walczenie z bucerią za pomocą 'twojej starej' (czy podobnymi), to cały ten flejm nie miał sensu.

  • mrwisniewski

    @ ta druga metoda jest w rzeczywistości najskuteczniejsza, tyle że nie ma nic wspólnego z wkurwem -

    Oczywiście, że ma.

    @to zwykłe wyszydzenie na zimno

    Wkurwiać się można na zimno, dzieci, życie to naprawdę nie są Starwarsy, że albo jesteś muppetem, albo Vaderem.

  • jash-skoczowski

    Bardziej mógłbym się zgodzić z autorem tylko wtedy, gdybym ubrał spódniczkę i pomponiki, i czirliderkował. Co niestety powoduje u mnie śmiech, ta myśl.

    Wkurw jest bardzo sensowny, gdy jest za czymś sensowny, srsly. Bo wkurw jako taki potrafi sporo zdziałać. A ptrzedewszystkim - zamracza, człowiek przestaje kalkulować, a przecież zazwyczja nauczony jest takiego rachunku, zgodnie z którym z równania wychodzi, zę lepiej nie i trzeba poprawić grzywkę, krawacik, bucik i wrócić za linię. Wkurwiajmy się.

  • blinski

    @mrw
    'Wkurwiać się można na zimno, dzieci, życie to naprawdę nie są Starwarsy, że albo jesteś muppetem, albo Vaderem.'
    Wręcz przeciwnie. Wkurw to są emocje, samo bycie 'zimnym' od razu eliminuje możliwość wystąpienia wkurwu. Szybka riposta na zimno zastosowana wobec buca nie świadczy w najmniejszym stopniu o wkurwie, tylko o byciu pewnym własnej wartości wspomaganym refleksem. Oczywiście, ten refleks i siła repliki może być napędzana jakimś wewnętrznym, ale tłumionym, gniewem. Co więc wg twojego postulatu jest istotniejsze - same emocje (wkurw), czy to, na co je przełożysz w danych okolicznościach?

  • jash-skoczowski

    @"Wręcz przeciwnie. Wkurw to są emocje, samo bycie 'zimnym' od razu eliminuje możliwość wystąpienia wkurwu. Szybka riposta na zimno zastosowana wobec buca nie świadczy w najmniejszym stopniu o wkurwie, tylko o byciu pewnym własnej wartości wspomaganym refleksem. Oczywiście, ten refleks i siła repliki może być napędzana jakimś wewnętrznym, ale tłumionym, gniewem. Co więc wg twojego postulatu jest istotniejsze - same emocje (wkurw), czy to, na co je przełożysz w danych okolicznościach?"

    W takim razie co jest motywacją dla riposty, jeśli nie gniew na kogoś?

  • granul

    @W takim razie co jest motywacją dla riposty, jeśli nie gniew na kogoś?
    wewnętrzne ciepło, które pojawia się zaraz po.

  • jash-skoczowski

    @"wewnętrzne ciepło, które pojawia się zaraz po"

    To jest niezgodne z tym, co napisał sam bliński. Oraz - a dlaczego ktoś czuje "wewnętrzne ciepło" bo komuś dogadał?

  • blinski

    @jash-skoczowski
    'W takim razie co jest motywacją dla riposty, jeśli nie gniew na kogoś?'

    Prawdę mówiąc nie spodziewałem się zetknąć tutaj z aż tak idiotycznym pytaniem. Wewnętrzna potrzeba, by twoje było na wierzchu - to nie jest wystarczająco oczywiste? Przecież to reguła na tym blogu, a nie jest on tak wyjątkowy, by obowiązywały tu motywacje inne niż w rzeczywistości.

  • blinski

    @jash-skoczowski
    'To jest niezgodne z tym, co napisał sam bliński. Oraz - a dlaczego ktoś czuje "wewnętrzne ciepło" bo komuś dogadał?'

    Dlaczego nie jest zgodne? To jest potwierdzenie własnej wartości, a potrzebują go nie tylko grubasy - lecz, surprise - każdy.

  • jash-skoczowski

    @"Wewnętrzna potrzeba, by twoje było na wierzchu - to nie jest wystarczająco oczywiste?"

    Wewnętrzna potrzeba, żeby coś gdzie było na wierzchu ma sens wtedy, jeśli to co twierdzi strona przeciwna jest dla Ciebie nie do zaakceptowania. No chyba, że wszyscy po prostu chcą sobie pimpować ego. Ale ja jednak sądzę, że nie wszyscy.

    @"Przecież to reguła na tym blogu, a nie jest on tak wyjątkowy, by obowiązywały tu motywacje inne niż w rzeczywistości."

    W przypadku, gdy ktoś jest dręczony za to, jaki jest, motywacje będą inne niż an tym blogu. Tu nie jesteś zagrożony. No chyba, że jesteś, ale to akurat jest wyjątek i nadwrażliwość. A jak ktoś odbiera wyśmiewanie i obrażanie w realu jako przykre, to to nie jest nadwrażliwość. Chyba, że obrażasz i wyśmiewasz osobę, która kogoś krzywdzi.

  • jash-skoczowski

    @"Dlaczego nie jest zgodne?"

    Dlatego, że potwierdzać swoją wartośc można sobie bez pokonywania kogokolwiek, a tym bardziej atakowania, jeśli ten ktoś nie jest wrogiem. Człowiek, który moze potwierdzić swoją wartość sobie tylko w ten sposób, ze zgnoi kogoś zachowuje się tak, jakby kazy był jego wrogiem.

    Czsaami oczywiście tak bywa.

  • granul

    @dlaczego ktoś czuje "wewnętrzne ciepło" bo komuś dogadał?
    na pewno nie dlatego że się na kogoś gniewał.

  • jash-skoczowski

    @"na pewno nie dlatego że się na kogoś gniewał."

    Skąd ta pewnośc, skoro do tego, żeby czuć przyjemnośc ze zgnojenia kogoś potrzebny jest albo sadyzm albo to, żeby kogoś odbierać jako zagrożenie?

  • granul

    @Skąd ta pewnośc, skoro do tego, żeby czuć przyjemnośc ze zgnojenia kogoś potrzebny jest albo sadyzm albo to, żeby kogoś odbierać jako zagrożenie?
    przyjmijmy po prostu, że jesteś osobą nieripostującą.

  • jash-skoczowski

    @"przyjmijmy po prostu, że jesteś osobą nieripostującą."

    Przyjmijmy, że jesteś zarozumiałym bucem, który na pytanie "dlaczego?" odpowiada "bo tak", a przecież to nie jest odpowiedź na żadne pytanie. Nigdy. I w dodatku nie musimy już wtedy przyjmować tego, że jaw wiem, czemu tak jest - bo ja potrafię odpowiedzieć na pytanie "dlaczego?".Otóż odpowiedź "bo tak" odwołuje do treści, która już została przedstawiona. Jest więc zawsze prawdziwa niezależnie od tego, czy sama jest prawdziwa.

  • boni_s

    @mrwisniewski
    @Weź rozkmin, ale za jakiś czas, jak ci przejdzie - czy Rosa Parks, Ghandi czy inni "wysyłali sygnał niezgody w sposób jaki tylko chcieli
    "Krótka piłka - Rosa Parks była wkurzona czy nie?"

    Z tego co poniżej mówi, to nie. Raczej była uparta, miała SILNĄ WOLĘ, to jest typ nieświadomego Ghandiego (uwaga, tl;dr, ale niech będzie dla potomności):

    That particular day that I decided was not the first time I had trouble with that particular driver. He evicted me before, because I would not go around to the back door after I was already onto the bus. The evening that I boarded the bus, and noticed that he was the same driver, I decided to get on anyway. I did not sit at the very front of the bus; I took a seat with a man who was next to the window -- the first seat that was allowed for "colored" people to sit in. We were not disturbed until we reached the third stop after I boarded the bus. At this point a few white people boarded the bus, and one white man was left standing. When the driver noticed him standing, he spoke to us (the man and two women across the aisle) and told us to let the man have the seat. The other three all stood up. But the driver saw me still sitting there. He said would I stand up, and I said, "No, I will not." Then he said, "I'll have you arrested." And I told him he could do that. So he didn't move the bus any further. Several black people left the bus.

    Two policemen got on the bus in a couple of minutes. The driver told the police that I would not stand up. The policeman walked down and asked me why I didn't stand up, and I said I didn't think I should stand up. "Why do you push us around?" I asked him. And he said, "I don't know. But the law is the law and you are under arrest." As soon as he said that I stood up, the three of us left the bus together.

    One of them picked up my purse, the other picked up my shopping bag. And we left the bus together. It was the first time I'd had that particular thing happen. I was determined that I let it be known that I did not want to be treated in this manner. The policemen had their squad car waiting, they gave me my purse and bag, and they opened the back door of the police car for me to enter.

    @mrw
    @ "wysyłali sygnał niezgody w sposób jaki tylko chcieli"
    "Nie wycinaj zdań z kontekstu, ok?"

    Przecież sam to powiedziałeś, bez kontekstu - pytałem, po co ten wkurw, mówisz że sygnał niezgody (no rozumiemy się, że sygnał na zewnątrz, bo chyba nie pojebało cię, żeby wkurw zostawał tylko w łowie grubaska), pytam jaki, ty mówisz że jaki tylko chcesz. No czyli Breivik czy Bomberman czy zadymiarze z Rzymu wpisują się w twoja narrację jak złoto.

  • granul

    @Przyjmijmy, że jesteś zarozumiałym bucem, który na pytanie "dlaczego?" odpowiada "bo tak"

    ok.

  • blinski

    @jash-skoczowski
    'Wewnętrzna potrzeba, żeby coś gdzie było na wierzchu ma sens wtedy, jeśli to co twierdzi strona przeciwna jest dla Ciebie nie do zaakceptowania. No chyba, że wszyscy po prostu chcą sobie pimpować ego. Ale ja jednak sądzę, że nie wszyscy.'

    Kiedy chcesz, aby twoje było na wierzchu, to nie tylko w sytuacji pimpowania ego. Pimpowanie ego jest wtedy, kiedy wcale nie musisz tego robić, to dla ciebie jest sport. Coś, co mówi lub robi strona przeciwna niekoniecznie musi być nie do zaakcepowania, może to być po prostu jakieś smutne pierdolenie albo bucerka - które ty możesz mieć w dupie, ale ogólnie masz poczucie, że fajnie byłoby, żeby ktoś zrobił cokolwiek, by ten kretyn/buc się zamknął. No a że nikt akurat tego nie robi (lub skutecznie nie robi), to możesz być ty.

    'Dlatego, że potwierdzać swoją wartośc można sobie bez pokonywania kogokolwiek, a tym bardziej atakowania, jeśli ten ktoś nie jest wrogiem. Człowiek, który moze potwierdzić swoją wartość sobie tylko w ten sposób, ze zgnoi kogoś zachowuje się tak, jakby kazy był jego wrogiem.'

    Zgoda, ale przecież rozmowa zaczęła się nie do omawiania sytuacji, kiedy to ty wyskakujesz z czymś gnojącym, aby potwierdzać swoją wartość, ale od takiej, kiedy ktoś wyskakuje z czymś chujowym do ciebie. Wtedy ty jesteś w zasadzie pod ścianą - albo odpowiedzią potwierdzasz swoją wartość (o co chyba ogólnie w tym wszystkim chodzi?), albo nie. Zrobić to można albo zręczną ripostą - przy czym im chłodniejsza i mniej gniewna, tym skuteczniejsza, bo pokazuje przeciwnikowi, że się nie postarał; albo agresją, prawdziwym rejdżem, który roznosi przeciwnika fizycznie na strzępy. Tyle że aby dokonać tego drugiego, musisz mieć pewność, że jesteś w stanie. Jeśli nie, to sytuacja skończy się cichym pierdnięciem i eskalacją ataków wobec ciebie, mającym sprowokować te ciche pierdnięcia, dla gawiedzi cokolwiek śmieszne. Dlatego radzę pierwsze rozwiązanie.

  • mrwisniewski

    @Raczej była uparta, miała SILNĄ WOLĘ

    Aha, to jej się wzięło skąd? Ze zgody? Czy z niezgody?

    @Przecież sam to powiedziałeś, bez kontekstu - pytałem, po co ten wkurw, mówisz że sygnał niezgody (no rozumiemy się, że sygnał na zewnątrz, bo chyba nie pojebało cię, żeby wkurw zostawał tylko w łowie grubaska), pytam jaki, ty mówisz że jaki tylko chcesz

    Bo przecież chodzi o to, żeby wzbudzić emocję: a co potem zrobisz, zależy już od ciebie i sytuacji: czy trzaśniesz drzwiami, czy coś powiesz, czy nie wykonasz polecania, czy co tam chcesz.

    @ No czyli Breivik czy Bomberman czy zadymiarze z Rzymu wpisują się w twoja narrację jak złoto.

    Tylko psychopata by tak pomyślał.

  • boni_s

    mrwisniewski
    @Raczej była uparta, miała SILNĄ WOLĘ
    Aha, to jej się wzięło skąd? Ze zgody? Czy z niezgody?

    Z niezgody, ale tylko w twoim i wurmana świecie "niezgoda" czy "przebudzenie się" nazywa się "wkurw się" czy wymaga gniewu, w normalnym świecie "wkurw się" to nawoływanie do gniewu, a nie do przebudzenia czy wyrażenia niezgody. FYI - Budda też wyraził niezgodę na cierpienie wszystkich żyjących istot, Gandhi na opresję Hindusów, Dalaj Lama na okupację Tybetu, Korczak na holocaust, itd itd, ale wyrażenie niezgody wcale nie równa się gniew.

    "@Przecież sam to powiedziałeś, bez kontekstu - pytałem, po co ten wkurw, mówisz że sygnał niezgody (no rozumiemy się, że sygnał na zewnątrz, bo chyba nie pojebało cię, żeby wkurw zostawał tylko w łowie grubaska), pytam jaki, ty mówisz że jaki tylko chcesz"
    Bo przecież chodzi o to, żeby wzbudzić emocję: a co potem zrobisz, zależy już od ciebie i sytuacji: czy trzaśniesz drzwiami, czy coś powiesz, czy nie wykonasz polecania, czy co tam chcesz.

    Naciągasz i pieprzysz głupoty - albo sytuacja niesie grubasowi pozytywne czy neutralne emocje, to pospierdalaj i nie mieszaj grubasom w głowach po próżnicy; albo jest mu z nią przynajmniej trochę źle i negatywnie, to już te emocje ma. Ty piszesz o eskalacji emocji i katharsis przez gniew, co jest daremne i chujowe, jako rzecze parę starych sensownych religii i behawioryzm nowożytny na dokładkę.

    @ No czyli Breivik czy Bomberman czy zadymiarze z Rzymu wpisują się w twoja narrację jak złoto.
    Tylko psychopata by tak pomyślał.

    Krótka piłka, to zdarzenie www.youtube.com/watch?v=BrdrCOaJYLY wpisuje się w twoją narrację, czy jesteś na nie? Coś poradziłbyś grubasowi z tej tubki, żeby było piekniej i lepiej?

  • mrwisniewski

    @Z niezgody, ale tylko w twoim i wurmana świecie "niezgoda" czy "przebudzenie się" nazywa się "wkurw się" czy wymaga gniewu, w normalnym świecie "wkurw się" to nawoływanie do gniewu, a nie do przebudzenia czy wyrażenia niezgody.

    Prędzej uwierzę w to, że masz duszę nieśmiertelną niż w to, że Rosa Parks nie czuła gniewu z powodu sytuacji Afroamerykanów.

    @Naciągasz i pieprzysz głupoty - albo sytuacja niesie grubasowi pozytywne czy neutralne emocje,

    Tak, grubasek robiący taniec brzucha po prostu się Dobrze Bawi. Tak samo jak Dobrze Bawią Się dziewczęta słysząc seksistowskie żarty, a klepnięcie w pupę to już Fest Zabawa.

    @Ty piszesz o eskalacji emocji i katharsis przez gniew, co jest daremne i chujowe, jako rzecze parę starych sensownych religii i behawioryzm nowożytny na dokładkę.

    Nie, ja nic nie piszę o eskalacji przemocy, to Ty i G2 o niej piszecie, bo tak was nauczył zielony muppet z filmu s-f. Uuuu GNIEW PROWADZI DO CIERPIENIA UUU NIE MIEJ EMOCJI MŁODE DŻEDAJ.

    @Krótka piłka, to zdarzenie www.youtube.com/watch?v=BrdrCOaJYLY wpisuje się w twoją narrację, czy jesteś na nie? Coś poradziłbyś grubasowi z tej tubki, żeby było piekniej i lepiej?

    Czytałeś notkę w ogóle? "reagujesz agresją - idź na stronę 3, a potem do dyrektorki"

    Nie mam żadnej rady dla dzieciaków. Moja notka jest dla dorosłych, którzy z tej dziecięcej roli clowna nie wyszli.

  • boni_s

    Znudziło mi się.

  • yzek

    Ot, tak, bo mi się przypomniało:
    wyborcza.pl/1,75478,16489385,W_kazdej_klasie_jest__Baryl____uczen_z_otyloscia_.html

Dodaj komentarz

© pattern recognition
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci