|
inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Męskie wieczory
Weekend pełen wrażeń; odnotuję tu imprezkę korporacyjną, na którą wbiłem się jako tzw. +1. Poznałem ciekawych ludzi, poznałem miłych ludzi, poznałem ludzi, których wolałbym nie znać, zjadłem pyszną rybę w miodzie, wygrałem trzy obiady i zaśpiewałem z nową koleżanką piosenkę "Torn" Natalii Imbruglii na karaoke (wszyscy śpiewali polskie piosenki i było to dosyć przerażające): Była też wódka i rozmowy; i w trakcie jednej z takich rozmów dowiedziałem się o istnieniu "męskich wieczorów". Coś niesamowitego - kilku kolesi spotyka się razem (i nawet nie to, że "no girls allowed" - podobno żadna dziewczyna, która na czymś takim była, nie chciała więcej się nawet zbliżać) i robią różne rzeczy razem. "O, to ciekawe, jakie rzeczy?" pytam. "No różne, np. oglądamy teledyski z dupencjami i mówimy, o patrz, ta niezła" mówi mój informator. "Ale jak, takie muzyczne czy co?" - podejmuję próbę ogarnięcia. "No tak, np. ten co jadą takie trzy Rosjanki w samochodzie".
"NO TA CO KIERUJE JEST ZAJEBISTA, NIE, CZEKAJ, TA CO OBOK SIEDZI" włącza się entuzjastycznie kolega przysłuchujący się całej rozmowie. Tyle mnie omija. niedziela, 29 stycznia 2012, mrwisniewski
TrackBack
Komentarze
edgar82
2012/01/29 23:58:07
zaiste jest czego żałować ;)
2012/01/30 00:01:34
Dziewczyny powinny się zmówić i przyjść jednego wieczora naraz i hijackanąć
2012/01/30 00:14:06
Nie lekceważ roli edukacyjnej takich klipów - wszystkie dziewczyny mają zapięte pasy.
Rzuć tubką z waszą wersją Torn, plz 2012/01/30 00:21:30
ale że co, przy dziewczynach nie można obgadywać lasek z tubek? nie rozumiem
2012/01/30 00:31:30
@Rzuć tubką z waszą wersją Torn, plz
Ktoś nagrywał, to może będzie. 2012/01/30 01:11:37
Chociaż jak sobie przypomnę 3 dni z pijakami na tratwie na Biebrzy i skrzynce wódki i 2 zgrzewkach browara i kartonie fajek (wiesz dzicz taka i sklepów nie ma) i k. zamiast łowienia ryb chłopakom się rozpierdoliły robaki i rozlazły po całej tratwie, a wędki były wszędzie, gdzie nie siadasz tam k. wędka z haczykiem i kołowrotkiem to ja już wolę naprawdę takie szydełkowanie do teledysków i wspominki o meczach w nogę. Co do tratwy to serio jest zajebista i polecam, ale jeśli nie spisz w larwach much, nie pijesz wydłubując z kieliszków larwy much i wszędzie nie ma pierdolonych larw much, wędek, grilla, zgrzewek, butelek, pustch paczek fajek. I żeby jakaś rybkę złowili. Co prawda cały czas mi się podobało ten styl, ta przygoda, to sranie w krzakach ale wątrobę potem miałem jak brudna ścierka przez miesiac. Co prawda kombinujemy teraz przepłynięcie przełomem Bugu teraz ale zero tratwy. na 4 m2 przez 3 dni z pijakami to nie na moje nerwy. I kulturalnie. Ze śpiewnikiem.
2012/01/30 07:19:02
@diuk: jak to nie nie edukacyjna? przecież piosenka jest o Rosji Matuszce :)
2012/01/30 09:16:45
totalnie powinieneś podrzucić Luce pomysł napisania o męskich wieczorach na jej wojniepłci
(i tam jeszcze przecież że piją piwo, opowiadają sprośne dowcipy, etc) 2012/01/30 10:09:20
A, meskie wieczory to zupelnie jak ostatnio, kiedy nie poszlam na impreze z lokalnymi metalami, bo sie zle czulam, a to byl grill w parku po ulewie, wszystko mokre, to po co. Strasznie duzo mnie ominelo: chlopaki sie nawalily jak dzikie swinie, polala sie krew (szturchali sie no przeciez), a jeden napierdalal w pisuar w pijackim amoku, a inny spal na mokrym asfalcie przez trzy godziny.
Ogladanie lasek na youtube, sheeesh. 2012/01/30 10:28:16
@sans_merci
Cool story, sis. Tak w ogóle to ciekawe czy to jakiś zmutowany mem "kolegi z wojska". 2012/01/30 14:58:39
to ja trochę dygresyjnie - karaoke to główna rozrywka Indonezyjczyków, śpiewają też dosyć przerażająco, ale nieważny śpiew, ważny ptaszek, w Makassar ulica barów karaoke z metaforyczną subtelnością zwana jest Vagina Street (w kontraście do nazwy właściwej - Jalan Nusantara, czyli ul. Archipelagu w sensie Ojczyzny). i tam też się robi różne rzeczy razem i też mnie raczej coś ominęło.
2012/01/30 15:23:19
@też mnie raczej coś ominęło.
Odczuwasz ziejącą smutkiem dziurę w tym miejscu? 2012/01/30 15:46:36
zdjęcia mogłyby być fajne.
dziewczęta wołały, ale się cykałem i pstrykałem z drugiej strony ulicy, nocą, więc wiesz. 2012/01/30 16:03:35
Stracone okazje, chwile wahania, kropla brakującej odwagi, kwant pocieszenia.
|
|