inżynieria memetyczna
Blog > Komentarze do wpisu
Czym

ja: czym jest miłość? 

J.: konstruktem społecznym  
a co?  
ugh  
dziecko nie rań mie  
chciałem powiedzieć

A wy co sądzicie?

poniedziałek, 20 lutego 2012, mrwisniewski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/02/20 23:45:16
hmm
-
2012/02/20 23:55:32
Wspaniałe!
-
2012/02/21 00:03:59
offtopicznie, ale nie chce mi się zakładać blipa:
blip.pl/s/971078883
mrw.blox.pl/2011/05/Azjaci.html

Taki długi flejm. #ipocotowszystko

Nie umiem sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego to robię.
-
2012/02/21 00:04:24
Chemicznym raczej przecież.
-
2012/02/21 00:06:07
Kwantowym.
-
2012/02/21 00:20:14
@Taki długi flejm. #ipocotowszystko

Przecież właśnie nawiązywałem do tego.
-
2012/02/21 00:38:52
Miłość jest zespołem reakcji fizjologicznych (neuro- i endokrynologicznych) który wyewoluował jak cała reszta, w wiadomym perfidnym celu, żeby się nasze geny lepiej propagowały; a w międzyczasie kultury stworzyły na bazie tego zespołu i interakcji podlegających mu osobników, najróżniejsze konstrukty społeczne - tu i teraz (w sensie mniej więcej - cywilizacja zachodu za ostatnie 100 lat) przypadł nam śmieszny konstrukt religijny.

Co jeszcze ci wyjaśnić?
-
2012/02/21 02:10:18
What is love?
Love is love.
(c) cleverbot
-
2012/02/21 07:25:35
TECH-NO-LOGICAL RO-MANCE.
-
2012/02/21 12:03:09
Śmierdzącym konstruktem społecznym, tak samo, jak od zera do bohatera i te całe amerykańskie sny, nie.
-
2012/02/21 17:55:45
Brudną sztuczką ewolucji mającą zapewnic przekazywanie materiału genetycznego przez tzw. istoty ludzkie.
-
2012/02/21 17:56:23
Brudną sztuczką ewolucji mającą zapewnic przekazywanie materiału genetycznego.
-
2012/02/21 17:59:29
Może i brudne sztuczki kultury, może i samopowielanie genów, ale ile przy tym radości i szczęścia. Więc no,... i twoją matkę też.
-
2012/02/21 21:23:47
Do genów wystarczy ta początkowa faza, gdzie są motylki i bezsensowne szczęście. Dalsza miłość reprodukcji niepoczebna
-
2012/02/21 21:41:47
@fan-terlika
"Do genów wystarczy ta początkowa faza, gdzie są motylki i bezsensowne szczęście. Dalsza miłość reprodukcji niepoczebna"

Zakochanie to jest faza żebyś faceci nie wytłukli dzieci z poprzednich związków danej kobiety, i żeby kobiety nie uciekały na cieńsze gałęzie przed facetami, man, itd itp. A ponieważ raczej nie wyklułeś się z samotnego jajka, tylko wymagałeś opieki przez pierwsze 10 do 14 lat życia, to hormonalne pojebanie rodziców (ale skądinąd, innymi hormonami niż w zakochaniu) zwane miłością i przywiązaniem, do siebie na wzajem, i do cię, mogło sprzyjać, żeś dożył do tych 12 lat. No a jak nie ty, to twoi przodkowie sprzed 5 tys lat.

@inz.mrownica
"Może i brudne sztuczki kultury, może i samopowielanie genów, ale ile przy tym radości i szczęścia. Więc no,... i twoją matkę też."

Aha, ale to może trzeba sobie przeprojektować mechanizmy działania dopaminy i serotoniny, albo użyć znanych dopalaczy do nich, w celu zwiększenia radości i szczęścia; a niekoniecznie kultywować kulturowe warunkowanie, na zabytkowych zespołach zachowań, na prehistorycznych zaszłościach ewolucyjnych.
-
2012/02/21 22:33:31
@boni
"Zakochanie to jest faza żebyś faceci nie wytłukli dzieci z poprzednich związków danej kobiety"

Boni, ogarnij się, podstawowa komórka społeczna w epoce kamienia łupanego - proszę cię.
-
2012/02/22 00:06:31
Boni:

Ja tam lubię swoje atawizmy. Ruszam uszami i zwjam język w trąbkę. Fun fun fun.
-
2012/02/22 07:26:58
Kiedy byłem zwierzem, myślałem i czułem jak zwierzę, dziś, jako homo sapiens, muszę zapomnieć o zwierzęcych sprawach.
-
2012/02/22 08:58:09
@czescjacek
""Zakochanie to jest faza żebyś faceci nie wytłukli dzieci z poprzednich związków danej kobiety"""
"Boni, ogarnij się, podstawowa komórka społeczna w epoce kamienia łupanego - proszę cię."

Jasne, prosić możesz. Ale z wypierania #sawanna (takiego jak u twojego pra^n-dziadka, np. en.wikipedia.org/wiki/Hanuman_langur#Reproduction_and_parenting ) i idealizacji "sapiens sapiens" to co niby wynika, poza jednie wielką frustracją i kupą problemów społecznych?

@mrwisniewski
"Kiedy byłem zwierzem, myślałem i czułem jak zwierzę, dziś, jako homo sapiens, muszę zapomnieć o zwierzęcych sprawach"

Jednak - ty masz fascynujący zestaw wierzeń i złudzeń.
BTW na przykład tutaj masz wyraz liberalnego, ale jakby odwrotnego niz twoje podejścia: www.huffingtonpost.com/jacob-m-appel/when-infanticide-isnt-mur_b_279703.html
-
2012/02/22 11:24:34
Boni, trolluj jakoś bardziej zbornie, bo to się do niczego nie nadaje.
-
2012/02/22 14:15:28
@boni

Ale może przeczytaj jakąś książkę o antropologii kulturowej, dowiedz się, jak mogą wyglądać sposoby wychowywania dzieci u ludzi, przestań bredzić.
-
2012/02/22 20:20:21
@czescjacek
"Ale może przeczytaj jakąś książkę o antropologii kulturowej, dowiedz się, jak mogą wyglądać sposoby wychowywania dzieci u ludzi, przestań bredzić."

Aha, ale może lepiej wy, sapiensy, poczytajcie se proste statystyki policyjne, nawet z tej bardziej cywilizowanej części świata, zamiast czytać wyssane z kciuka teorie szarlatanów od antropologii kulturowej. Bo wiecie, te statystki są uderzająco podobne jak świat długi i szeroki, i tak jakby jednak z #sawanna. Tu masz próbkę, to Floryda 1994 (książka i auto w linku, jakby co):

bsblog.blox.pl/resource/Understanding_domestic_homicide_Neil_Websdale.JPG

Po prostu zastanów się nad tą czy podobną tabelką, i znajdź inne niż #sawanna wytłumaczenie dla "drobnych" różnic w górnej i dolnej połówce, i niesymetrii ojcowie wzg. konkubenci+ojczymowie wzg. ich rozkładu w społeczeństwie; chętnie posłucham.
-
2012/02/22 20:46:28
Lol.
-
2012/02/23 06:16:48
@czescjacek

Chciałbym mieć pamięć jak Michał Radomił - nie zapominałbym tak łatwo, że nie warto z tobą rozmawiać.
-
2012/02/23 08:17:19
No sorasek, ale wyciąganie wniosków na temat ewolucyjnego celu miłości na podstawie niewiadomego pochodzenia tabelki z danymi o 83 zabójstwach dzieci nie wiadomo gdzie i kiedy = #sawanna at its best.
-
2012/02/24 08:09:44
Ej, ale po co w ogóle takie pierdolenie? Czy taki naukowo indukowany cynizm to jest serio coś przyjemnego? Jakiś perwersyjny i poryty zen od tego jest? Ewolucyjny cel miłości leży na tej samej półce co prokreacyjny cel seksu. In the immortal words of Feynmann: seks jest jak fizyka, może ma pewne praktyczne zastosowania, ale nie dlatego to robimy.

A przytulanie to ewolucyjny mechanizm optymalizji strumieni ciepła. I co, kurna, z tego?
-
2012/02/24 08:59:22
@czescjacek
"niewiadomego pochodzenia tabelki z danymi o 83 zabójstwach dzieci nie wiadomo gdzie i kiedy"

Właśnie dlatego nie warto z tobą rozmawiać - zawarłem w komciu i linku; domestic homicide dzieci, cała Floryda, 1994, tytuł książki, autor.

@inż. mru
"Ej, ale po co w ogóle takie pierdolenie?"

Żeby odróżniać, w sobie, znajomych i kołorkerach, i ogólnej rzyci społecznej, co jest osobiste, co kulturowe a co z #sawanna, i lepiej rozumieć świat, i nieco lepiej planować różne różności. A nie np. dziwić się jak ostatnie ciemniaki, że nowy krem do rąk o zapachu cytrynowym u koleżanki, powoduje u najspokojniejszego kolegi w biurze przemianę z Jekyll'a w Hyde'a (serio - aż nie odważyłem się dopytywać i analizować, czy gość jest tego świadomy i jakie dokładnie traumy obudził w jego pamięci cytrynowy kopniak w hipokam).
-
2012/02/24 10:09:47
"nowy krem do rąk o zapachu cytrynowym u koleżanki, powoduje u najspokojniejszego kolegi w biurze przemianę z Jekyll'a w Hyde'a "

Ale w którą stronę? Rzuca się na koleżankę, czy - przeciwnie - ucieka przed nią?
-
2012/02/24 12:45:58
@boni
Żeby użycie tych danych w taki sposób, jak ty to robisz, miało jakikolwiek sens, musiałyby nie pochodzić z kultury genistycznej, monogamicznej i heteronormatywnej. Co się dziwisz, że dane z takiej właśnie kultury opisują rzeczywistość genistyczną, monogamiczną i heteronormatywną?
-
2012/02/24 19:21:07
@czescjacek

Ale w sumie - kogo i po co obchodzą inne #sawanny niż nasza?

@janekr

Nie, jeden z najspokojniejszych ludzi jakich znam, zaczął zachowywać się jak najwięksi znani mi socjopatyczni wkurwieni męscy BKSie. Do koleżanki nic nie miał, i na 99% nie był świadomy co go rozjuszyło, IMHO na 99% był to ten nieszczęsny cytrynowy; użyty na próbę i raz, bo firma rozdaje jako BHP i to gówno jest, nikt tego nie używa. W sumie, też dostałem taki, to zrobię kiedyś próbę (kuźwa, i będę jak doktor Dunant z "Kataru"...). Oczywiście, może to nie jest psychoanalityczne mambo-dżambo i kopanie jego hipokampa i traum dzieciństwa w temacie jakichś cytryn po których się porzygał, tylko po prostu chemia jakaś z tego szajsu. Ale point jest, że tak czy owak #sawanna.
-
2012/02/26 11:07:01
@boni

"Ale w sumie - kogo i po co obchodzą inne #sawanny niż nasza?"

To teraz sugerujesz, że Europejczycy wyewoluowali na innej sawannie niż Nieeuropejczycy?
-
2012/02/26 20:37:06
@: Żeby odróżniać, w sobie, znajomych i kołorkerach, i ogólnej rzyci społecznej, co jest osobiste, co kulturowe a co z #sawanna, i lepiej rozumieć świat

Haha, jeśli zaczniesz sobie takie rzeczy odróżniać to będzie to pierwszy krok, żeby rozumieć wszystko jeszcze gorzej. Osobne woreczki na kulturowe, sawannowe, osobiste i od strony stryja. I może jeszcze id, ego i superego do tego. Są oczywiście jakieś fizjologiczne i kulturowe skraje, wyraźne i czyste, ale pomiędzy nie ma żadnego odróżniania. A te skraje, to banały w których nie ma czego rozumieć.
-
2012/02/27 08:31:42
@czescjacek
"To teraz sugerujesz, że Europejczycy wyewoluowali na innej sawannie niż Nieeuropejczycy?"

Ależ oczywiście, że dokładnie na tej samej - a potem dobry Bóg pomałował ich na różne kolory, i dał im różne języki, szczegóły fizjologii i neurologii, itd itd. Ty złap się może jakiejś poręczy, bo się przewrócisz.

@inz. mru
"Osobne woreczki na kulturowe, sawannowe, osobiste i od strony stryja. I może jeszcze id, ego i superego do tego. Są oczywiście jakieś fizjologiczne i kulturowe skraje, wyraźne i czyste, ale pomiędzy nie ma żadnego odróżniania."

Raczej - bardzo bardzo nie chciałbyś, żeby można czy warto byłoby je odróżniać, bo tak ci pasuje; bo równość i braterstwo, a eugenika jest be. No ale czarowanie rzeczywistości ideologią może nie wystarczyć, wiesz, genetyka, ubezpieczenia, Gattaca, itd. jak ci na stare lata ubezpieczyciel powie "w woreczku kulturowym pan se palił, szczególniej w woreczku osobistym zioło, więc ubezpieczenie razy 2, ale co gorsza w woreczku po #sawannie ma pan sprzyjające rakowi krtani i płuc geny G0WnIaN3, więc jednak stawka tubezpieczenia razy 6", to też mu powiesz, że tych woreczków nie odróżniasz, i jeszcze tupniesz nóżką?
-
2012/02/27 11:10:42
@Boni:

Zaraz, to ty argumentujesz z autorytetu przyszłego ubezpieczyciela? Serio? Masz jakieś inne kwity?
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly