Menu

pattern recognition

inżynieria memetyczna

Papierowy Ludwik

mrwisniewski

Ludwik Waryński, założyciel Proletaryatu, zmarł w wieku 33 lat.

Ja tyle skończę w tym miesiącu, tymczasem przechodzę przejściem podziemnym (gdzie w chłodne dni Jedzenie Zamiast Bomb wydaje ciepłe posiłki wegańskie) i od opatulonego studenciny dostaję ulotkę. Ulotka jest zrobiona z banknotu stuzłotowego, ale nie tego zieloniutkiego, który co tydzień wydają na kulturę goście Dużego Formatu, ale tego w kolorze krwi robotniczej.

Dawna setka, którą przyjemnie trzymało się w rękach; przyjemniej niż Świerczewskiego, choć daleko było jej do przyjemności miętolenia Kościuszki czy - ach! - Kopernika. 

Na rewersie nietknięta reprodukcja winiety organu Proletaryatu, z logo NBP i formułką o biletach, przez awers zaś idzie napis KREDYTY CHWILÓWKI i numer infolinii fontem Impact. 

W środku, po rozłożeniu ulotki, znajduje się zaś hasło: "Idź z postępem! Stare pieniądze z sentymentem kolekcjonuj. A za nowe realizuj swoje marzenia!"

Jakie marzenia ma dzisiejszy proletariusz? 

Historia chichocze. A może łka.

Komentarze (64)

Dodaj komentarz
  • pinomc

    chichocze

  • yzek

    Aha, więc to właśnie na takie okazje NBP bezprawnie twierdzi, że "jako emitent oraz właściciel praw majątkowych do projektów znaków pieniężnych, zastrzega sobie w każdym przypadku prawo wyrażania zgody na reprodukowanie znaków pieniężnych", podczas gdy ustawa wyraźnie stwierdza, że urzędowe znaki, materiały i symbole są wyłączone, więc coś takiego jak "majątkowe prawa" do nich nie istnieje. No ale nikt sądownie tego absurdu jeszcze nie obalił, więc w Wikipedii Waryńskiego na banknocie nie uświadczysz.
    www.nbp.pl/home.aspx?f=/banknoty_i_monety/wykorzystanie_wizerunkow.html

  • wo

    Prawdziwi proletariusze, jak wiadomo, nigdy nie marzyli o tym, żeby zarobić i coś kupić. Byli wąsaci i muskularni, mieli bajeranckie wielkie młoty i hipsterskie czapeczki, zawsze kupowali przewodniki Krytyki Politycznej.

  • mrwisniewski

    @Prawdziwi proletariusze, jak wiadomo, nigdy nie marzyli o tym, żeby zarobić i coś kupić.

    Nie wiem po co ta szydera. To nie jest reklama kredytu konsumenckiego, tylko paralichwiarskiej chwilówki. Którą bierzesz, jak jesteś w głębokiej dupie, pętli kredytowej itd.

  • vontrompka

    @w głębokiej dupie

    w słowie chwilówka jest szesnastotonowy ładunek sarkazmu.

  • inz.mruwnica

    "Jakie marzenia ma dzisiejszy proletariusz?"

    Wydać więcej niż starą stówę w tygodniu na kulturę.

    "Nie wiem po co ta szydera."

    Och, Wojtek już dawno jest wobotem od pisania "czapeczka" albo "ostre koło".

  • fronesis

    @wo
    nie proletariusze złośliwie popiją ejhkesyn, żeby wprowadzać masujących się ipadem hipsterów po 40 w dysonans poznawczy wymagający gwałtownej redukcji.
    A bardziej do meritum , czy Ty naprawdę nie wiesz co to jest chwilówka i jaką sytuację życiową oznacza konieczność wejścia w kontakt z instytucją dającą takie kredyty? Może obejrzyj film o "Strajku matek" w Wałbrzychu, to jest mniej więcej świat "chwilówek", polski dzisiejszy proletariusz jest kobieta i owszem często chce coś sobie kupić. link do filmu: www.youtube.com/watch?v=2ygNHXqf9zo&hd=1

  • wo

    @mrw
    "Nie wiem po co ta szydera"

    Po prostu słowo "dzisiejszy" w Twoim pytaniu sugeruje...

    "To nie jest reklama kredytu konsumenckiego, tylko paralichwiarskiej chwilówki. Którą bierzesz, jak jesteś w głębokiej dupie, pętli kredytowej itd."

    ...że wydaje Ci się, że dla wczorajszych, przedwczorajszych, zeszłorocznych, zeszłostuleciowych (itd.) wyglądało to jakoś inaczej.

  • fronesis

    @fronesis
    Nie napinaj się tak fronesis, bo robisz literówki i masz prawicową interpunkcję.

  • fronesis

    @wo
    "..że wydaje Ci się, że dla wczorajszych, przedwczorajszych, zeszłorocznych, zeszłostuleciowych (itd.) wyglądało to jakoś inaczej"
    Jaka piękny chochoł, przez odwołanie się do odwieczności zjawiska. Rozumiem, że pętle zadłużenia w ramach krótkotrwałych kredytów na mafijnych zasadach były problemem wąsatych proletariuszy z PRLu?

  • inz.mruwnica

    @: Po prostu słowo "dzisiejszy" w Twoim pytaniu sugeruje... że wydaje Ci się, że dla wczorajszych (...) wyglądało to jakoś inaczej.

    Nice try, no cookie.

  • sheik.yerbouti

    Przede wszystkim to komentarz WO opisuje dowolnego z członków (haha) Village People minus ta kapecja. Tym bardziej nie wiem, co ma do VP Waryński. No chyba że upadek w ostatnim krwotoku, ofc.

  • wo

    @sheik
    "Przede wszystkim to komentarz WO opisuje dowolnego z członków (haha) Village People minus ta kapecja. Tym bardziej nie wiem, co ma do VP Waryński. No chyba że upadek w ostatnim krwotoku, ofc"

    Wizja budowlańca w teledyskach VP też odwołuje się do pewnego wyidealizowanego modelu proletariusza jako prawdziwego męskiego twardziela - nie to, co ten dzisiejszy proletariat, o ileż gorszy od wczorajszego.

    @inzmru
    "Nice try, no cookie"

    The cake is a lie.

  • mrwisniewski

    @nie to, co ten dzisiejszy proletariat, o ileż gorszy od wczorajszego.

    Mam wrażenie, że przyszedłeś tutaj z jakimś bagażem emocjonalnym, przez co dopisujesz różne dziwne rzeczy między wierszami mojej notki.

  • wo

    @mrw
    "Mam wrażenie, że przyszedłeś tutaj z jakimś bagażem emocjonalnym, przez co dopisujesz różne dziwne rzeczy między wierszami mojej notki"

    No nie wiem, słowo "dzisiejszy" złamane jest w ciągu zdania - przynajmniej na Safari.

  • mrwisniewski

    @No nie wiem, słowo "dzisiejszy" złamane jest w ciągu zdania - przynajmniej na Safari.

    Ale jak sobie dopiszesz do niego swoją narrację w nawiasie, to przejdzie do następnego.

  • wo

    @mrw
    "Ale jak sobie dopiszesz do niego swoją narrację w nawiasie, to przejdzie do następnego"

    Aha. A w Twojej narracji słowo "dzisiejszy" oznacza co?

  • mrwisniewski

    @Aha. A w Twojej narracji słowo "dzisiejszy" oznacza co?

    Współczesny.

  • wo

    @mrw
    "Współczesny"

    A jak dodasz w nawiasie narrację "Po prostu słowo "współczesny" w Twoim pytaniu sugeruje... że wydaje Ci się, że dla ówczesnych (...) wyglądało to jakoś inaczej", to będzie jakoś znacząco krótsze od "Po prostu słowo "dzisiejszy" w Twoim pytaniu sugeruje... że wydaje Ci się, że dla wczorajszych (...) wyglądało to jakoś inaczej"?

  • czescjacek

    no nie wem, haslo sprowadzajace sie do "rtwoim marzeniem jest kupowanie przedmiotow na kredyt" to jednak dosc wspoczesna retoryka.

  • wo

    @czescjacek
    "no nie wem, haslo sprowadzajace sie do "rtwoim marzeniem jest kupowanie przedmiotow na kredyt" to jednak dosc wspoczesna retoryka."

    Ty byś sprawdził może na przykład, czy Żiżek nie pisał czegoś o marzeniach dziewiętnastowiecznego proletariatu?

  • czescjacek

    srsly wojtku,jesli nie widzisz przykrej ironii w przejeciu przez evil kapitaliste symboli emancypacji proletaryatu w celu skuteczniejszego wyzysku proletaryatu pod haslami realizacji marzen i chcesz bronic takiej retoryki twierszac, ze jest ok,bo tak bylo zawsze,to moge ce tylko poprosic,zebys zamiast ze mna rozmawiac zajal sie napisaniem kolejmej chalturki. przepraszam za brak polskich znakow i duzych liter, ale nie chce mi sie ich pisac na kindelku ani wychodzic z hotelu do jakiegos komputra.

  • fronesis

    @wo
    Może poczytałbyś dla odmiany pamiętniki chłopów czy bezrobotnych z międzywojnia albo "życiorys własny robotnika" a nie nudził Nas tutaj Żizkiem.
    lewicowo.pl/pamietniki-bezrobotnych-chlopow-i-emigrantow/

  • mrwisniewski

    @A jak dodasz w nawiasie narrację

    Ale już Ci tłumaczyłem, że nie zrozumiałeś/nie wiesz co to są chwilówki;. W noci nie ma nic o przeciwstawianiu szlachetnych proletariuszy epoki Waryńskiego dzisiejszym rozpasanym konsumpcyjnie robolom, to jest narracją, którą wciskasz w nawias (nie wiem dlaczego).

    Kiedy bierzesz chwilówkę, to Twoim marzeniem nie jest plazma, tylko banalne związanie końca z końcem.

  • wo

    @mrw
    "Ale już Ci tłumaczyłem, że nie zrozumiałeś/nie wiesz co to są chwilówki"

    Nie wyjaśniłeś ciągle, czym te dzisiejsze/współczesne różnią się od tych wczorajszych/ówczesnych.

    "Kiedy bierzesz chwilówkę, to Twoim marzeniem nie jest plazma, tylko banalne związanie końca z końcem"

    Czy proletariusze mogą śnić o wieczorowych pantofelkach, nieodzownie potrzebnych ich kobiecie na potańcówkę?

  • mrwisniewski

    @wo

    Czy możesz wyrazić swój punkt będący, możliwie w #160 i bez uciekania się do zbędnych złośliwości, bo zwyczajnie nie rozumiem co chcesz powiedzieć.

  • fronesis

    @wo
    Proletariusze mogą śnić i ipodach i o pantofelkach, choć to Twoja firma wytykała bezrobotnym, że mają plazmę, czyli nie zasługują na pomoc.
    Przecież to, że proletariat może mieć i ma konsumpcyjne marzenia nie znaczy, że chwilówki nie są oznaką czegoś bardzo złego. Zaciągnięcie mafijnego długu - chwilówki żeby kupić dziecku telefon komórkowy, nie jest zaskakujące, to tylko podkreśla tragedię jaką jest bieda. Wytłumacz mi jednak co Twoje uwagi mają wspólnego z notką mrw?

  • wo

    @mrw
    "Czy możesz wyrazić swój punkt będący, możliwie w #160 i bez uciekania się do zbędnych złośliwości, bo zwyczajnie nie rozumiem co chcesz powiedzieć."

    Hej, wyraziłem na samym początku! Słowa "dzisiejszy/współczesny" sugerują, że wydaje Ci się, że "wczorajszy/ówczesny" proletariusz był w jakiejś zasadniczono odmiennej sytuacji. No więc nie był. Miał mnóstwo marzeń o tym, żeby coś sobie kupić, nie zawsze chodziło tylko o biologiczne przetrwanie, kierowało go to niestety do lichwiarza, paskarza, lombardu, chwilówki itd.

  • dziaam

    @Chwilówki

    Do rozkwitu chwilówek i firm je udzielających przyczynił się ostatnio europejski i polski nadzór finansowy. Tzw Rekomendacja T wymusza na normalnych bankach stosowanie kryteriów, w myśl których warunki do otrzymania pożyczki spełnia dużo mniejsza niż kiedyś grupa klientów. Z sektora bankowego zgarniają ich lichwiarze, a banki widząc spadek przychodów już teraz zaczynają tworzyć spółki, przez które udzielają pożyczek, a których forma umożliwia im działanie poza wymogami rekomendacji T.

  • fronesis

    @wo
    "Słowa "dzisiejszy/współczesny" sugerują, że wydaje Ci się, że "wczorajszy/ówczesny" proletariusz był w jakiejś zasadniczo odmiennej sytuacji."
    Owszem był, choćby z tego powodu, że był przed Leninem a nie po Leninie, że był przed dekolonizacja a nie po niej, że był przed nadzieją socjalistyczną a nie jej rozwaleniem po upadku demoludów (które z nadzieją zrobiły co zrobiły). Uogólniając proletariusz XIX wieczny mógł mieć nadzieję w postęp i nowoczesność, aktualny proletariusz jak na razie tej nadziej nie ma. Może w jakiś formach teologii emancypacyjnej ta nadzieja się odrodzi, są takie sygnały. Ale nadziej lewicowa którą mógł mieć XIX wieczny proletariusz, jak na razie umarła.

  • wo

    @dziaam
    "Do rozkwitu chwilówek i firm je udzielających przyczynił się ostatnio europejski i polski nadzór finansowy"

    Pisałem niedawno notkę o Lepke Buchalterze. Wśród biznesów, które prowadził na boku w ramach związku Amalgamated Clothing Workers of America był właśnie loansharking, czyli gangsterskie lichwiarstwo. Rodzaj przestępczości praktycznie stworzony przez postępową ustawę z 1917, cywilizującą chwilówki - i oczywiście generującą popyt na chwilówki niecywilizowane. Właśnie wśród proletariatu, bo przecież nie wśrod #MMC. Nie wiem oczywiście, jak Michio definiuje "współczesność", w mojej się nie mieszczą już lata dwudzieste zeszłego stulecia...

  • dziaam

    @wo
    Rodzaj przestępczości praktycznie stworzony przez postępową ustawę z 1917, cywilizującą chwilówki - i oczywiście generującą popyt na chwilówki niecywilizowane.
    Nadzór w końcu zareaguje, a kierunki są dwa: poluźnić wymogi rekomendacji T, albo wysmażyć kolejną porcję ustaw, tym razem regulujących cały "shadow banking".

  • wo

    @dziaam
    "Nadzór w końcu zareaguje, a kierunki są dwa: poluźnić wymogi rekomendacji T, albo wysmażyć kolejną porcję ustaw, tym razem regulujących cały "shadow banking"."

    No właśnie z tym jest trochę jak z alkoholem - nie da się zabronić. Zwłaszcza proletariatowi, który po prostu niewiele ma z życia innych przyjemności. Można oczywiście przyjąć Ustawę o Zakazie Chwilówek, ale wtedy będą je brać jeszcze drożej u gangsterów. Historia pokazuje to raczej jednoznacznie.

  • inz.mruwnica

    @WO: Słowa "dzisiejszy/współczesny" sugerują, że wydaje Ci się, że "wczorajszy/ówczesny" proletariusz był w jakiejś zasadniczono odmiennej sytuacji

    Nie sugerują.

  • wo

    @inz.mru
    "Nie sugerują"

    W środy po prostu tak to zwykłem intepretować, pewnie stąd to nieporozumienie.

  • fronesis

    @wo
    "Można oczywiście przyjąć Ustawę o Zakazie Chwilówek, ale wtedy będą je brać jeszcze drożej u gangsterów. Historia pokazuje to raczej jednoznacznie."
    Można też znacjonalizować banki, ewentualnie podpalić parę budynków, zrobić kilka pochodów z wybijaniem szyb, powiesić kogoś (choć rzadko to niestety będzie lichwiarz od chwilówek, raczej kozioł ofiarny się znjadzie) i takie tam, historia pokazuje to całkiem wyraźnie, choć dwuznacznie.

  • sheik.yerbouti

    #fronesiswieszaludzi

  • fronesis

    @sheik.yerbouti
    Jest się leftfrądziażem czy nie, a to chyba zobowiązuje.

  • jash-skoczowski

    @"No właśnie z tym jest trochę jak z alkoholem - nie da się zabronić."

    Ale można unieważnić, instytucja zwalniania z długów jest bardzo-bardzo stara.

  • wo

    @jash
    "Ale można unieważnić, instytucja zwalniania z długów jest bardzo-bardzo stara"

    Powodzenia w ustawowym uwalnianiu kogoś od długu, który ma u Lepke Buchaltera.

  • jash-skoczowski

    No jakoś musi te długi egzekwować i jak będzie robił to poza prawem, to będzie poza prawem.

  • jash-skoczowski

    Bo generalnie każdą propozycje regulacji czegoś prawem można zbyć w ten sposób, że kto to będzie tam przestrzegał prawa.

  • wo

    @jash
    "No jakoś musi te długi egzekwować i jak będzie robił to poza prawem, to będzie poza prawem"

    Słowem, nic się nie zmieni.

    "Bo generalnie każdą propozycje regulacji czegoś prawem można zbyć w ten sposób, że kto to będzie tam przestrzegał prawa"

    Inteligentny człowiek powie, że problem chwilówek jest bardzo stary i do dzisiaj nie wynaleziono skutecznego rozwiązania. Głupek powie, że wystarczy uwolnić, wystarczy znajonalizować, wystarczy pokropić wodą święconą, czy coś równie skutecznego.

  • sheik.yerbouti

    @problem chwilówek jest bardzo stary i do dzisiaj nie wynaleziono skutecznego rozwiązania.

    Nooo, jeszcze można wszystkich nawrócić na buddyzm Rimpocze, obniżając konsumpcję w społeczeństwie. I dać każdemu ogródek działkowy do tego (na wszelki wypadek, coby sobie ziemniaki posadził/a)

  • dziaam

    można wszystkich nawrócić na buddyzm Rimpocze, obniżając konsumpcję w społeczeństwie.

    A czy ktoś kiedyś próbował opracować program powszechnej i elementarnej nauki gospodarności na miarę (chociażby) XX wieku?

  • wo

    @dziaam
    "A czy ktoś kiedyś próbował opracować program powszechnej i elementarnej nauki gospodarności na miarę (chociażby) XX wieku?"

    Jasne! Historia biedy to także historia rozmaitych teorii na temat biedy, wymyślanych przez klasę średnią, w których klasa średnia pouczała biedaków, jak powinien - w jej mniemaniu - postępować biedak świadomy i profesjonalny. Ta rozmowa zresztą wpisuje się w tę wieloletnią tradycję. W Wielkiej Brytanii na początku XX wieku dokonał się taki postęp, że od wiktoriańskiego podejścia "bieda sama przez siebie jest przestępstwem" (i ścigania za przestępstwa takie jak "włóczęgostwo"), przeszli do modelu "są biedni, bo nie potrafią gospodarować" i rozmaitych, też zresztą przerażających, prob przymusowego nauczania gospodarności. Państowi inspektorzy odwiedzali gospodarstwa domowe bezrobotnych, zmuszali ich do sprzedania wszystkiego ponad minimum w postaci łóżka i stołu jadalnego (dokonywała się przy tym potężna korupcja, bo wiele bibelotów brali po protu do kieszeni jako łapówkę za przymknięcie oka na inne sprzęty), liczyli członków rodziny zdolnych do pracy i karali odebraniem zasiłku całej rodzinie, dopóki wszyscy zdolni do pracy nie pójdą do pracy, itd. To są wstrząsające historie, które pogłębiły nienawiść międzyklasową w Wielkiej Brytanii na dekady - przecież jeszcze w latach 1960. ktoś z LC pamiętał z dzieciństwa, jak jego rodzinę skrzywdził ktoś z MMC, to mogło się przekładać bezpośrednio np. na agresję w jakimś pojedynku tedsów z modsami.

  • janekr

    "Powodzenia w ustawowym uwalnianiu kogoś od długu, który ma u Lepke Buchaltera."

    Jaki problem? Państwowe Centrum Uwalania Długów po prostu wypłaci zadłużonemu tyle, ile jest niezbędne do spłacenia owego Lepkego i już.
    Oczywiście po spełnieniu warunków, określonych w odpowiednich, mądrych ustawach i po podjęciu decyzji przez wysoko kwalifikowanych urzędników państwowych.

  • plopli

    @janekr
    A z prośbą zgłosi się dłużnik, z kwitkiem od Lepke (chwilowo na Cyprze), że ma taki a taki dług. Za 2 lata koszty spłaty długów u Lepków przekroczą koszty obsługi długów skarbu państwa.

  • zramolaly.alcyn

    @wo

    "Państowi inspektorzy odwiedzali gospodarstwa domowe bezrobotnych, zmuszali ich do sprzedania wszystkiego ponad minimum w postaci łóżka i stołu jadalnego"

    To nadal tak wyglada ("means-tested benefits"). Np. prawo do darmowej opieki w domu starcow przysluguje tylko osobie, ktora ma ponizej 20k majatku. Procedura bankructwa konsumenckiego tez sie wiaze z wizyta u urzednika, ktory przeglada czlowiekowi caly majatek i wybiera co by tu sprzedac (np. samochod).

    "Inteligentny człowiek powie, że problem chwilówek jest bardzo stary i do dzisiaj nie wynaleziono skutecznego rozwiązania."

    Nawet kosztowne rozwiazanie "zagwarantowac wszystkim takie minimum socjalne, zeby nie brali chwilowek" nie zadziala, bo sie podniesie poziom oczekiwan wobec zycia, i zamiast brac chwilowki na jedzenie, ludzie beda je brali na iPada.

    @sheik.yerbouti

    "Nooo, jeszcze można wszystkich nawrócić na buddyzm Rimpocze, obniżając konsumpcję w społeczeństwie. I dać każdemu ogródek działkowy do tego (na wszelki wypadek, coby sobie ziemniaki posadził/a)"

    Jak kiedys bylem na Bialorusi, to tak to wygladalo.

  • czescjacek

    to tak jak z alkoholem. wszelkie koncesje, ograniczenia reklam i miejsc sprzedazy sa bez sensu, bo kazdy dzieciak, ktorego nie skusi reklama, i tak sie najebie zatruta berbelucha z meliny.

  • zramolaly.alcyn

    #ludziektorzynieumiejaanalogii

  • inz.mruwnica

    @: i zamiast brac chwilowki na jedzenie, ludzie beda je brali na iPada.

    Sytuacje to jednak zdecydowanie odmienne, ponieważ używany iPad jest zbywalny, a używane jedzenie jakby mniej.

  • jash-skoczowski

    @"Jaki problem? Państwowe Centrum Uwalania Długów po prostu wypłaci zadłużonemu tyle, ile jest niezbędne do spłacenia owego Lepkego i już.
    Oczywiście po spełnieniu warunków, określonych w odpowiednich, mądrych ustawach i po podjęciu decyzji przez wysoko kwalifikowanych urzędników państwowych."

    No nie, mnie chodziło o to, że po prostu od pewnego momentu długu nie ma.

    @wo

    Jak nauczysz się odróżniać mnie od osoby, która uważa, że coś wystarczy zrobić, jest taka szansa, że będę wysłuchiwał twojego zdania na temat tego, kto jest inteligentnym człowiekiem.

  • zramolaly.alcyn

    @inz.mruwnica

    "Sytuacje to jednak zdecydowanie odmienne, ponieważ używany iPad jest zbywalny"

    Za 50% ceny, powiedzmy. A jak Apple posiedzi i wymysli, to uzywane iPady przestana byc zbywalne (jak ksiazki na Kindle).

    @jash

    "No nie, mnie chodziło o to, że po prostu od pewnego momentu długu nie ma. "

    Teraz powiedz to temu panu z bejsbolem.

  • jash-skoczowski

    @"Teraz powiedz to temu panu z bejsbolem."

    Każdorazowe liczenie sie z tym, że jakaś zmiana może skończyć się tym, że mnie ktoś uszkodzi musiałoby doprowadzić do tego, że poza ludźmi z bejsbolami nikt nie ma nic do gadania. Nie do końca tak jest, moim zdaniem. Jeśli masz inne zdanie, cóż, jakoś nie widzę możliwości rozmowy na ten temat, chyba, że razem, przez wiele miesięcy lub lat będziemy się uczyć i rozmawiać - bo wtedy może mi się percepcja świata zmieni. Tada.

  • zramolaly.alcyn

    @jash

    To nie chodzi o to, ze tych ludzi sie nie da zlapac i posadzic, ale ze do nich nadal sie beda garnac klienci, ktorym oficjalny system bankowy nie chce pozyczyc pieniedzy na legalnych warunkach. Utworzy sie sojusz wyzyskiwacz-ofiara kontra prawo.

  • zramolaly.alcyn

    Darowanie dlugow moze dzialac jako rozwiazanie wyjatkowe i nie do przewidzenia przez dluznikow (i wierzycieli). Jezeli staje sie stalym elementem krajobrazu, to przestanie spelniac swoja funkcje.

  • jash-skoczowski

    @"To nie chodzi o to, ze tych ludzi sie nie da zlapac i posadzic, ale ze do nich nadal sie beda garnac klienci, ktorym oficjalny system bankowy nie chce pozyczyc pieniedzy na legalnych warunkach. Utworzy sie sojusz wyzyskiwacz-ofiara kontra prawo."

    Nie wierzę w to, że będzie mowa o jakimkolwiek sojuszu sięgającym tak daleko, by pożyczkobiorca akceptował bycie bitym.

    @"Darowanie dlugow moze dzialac jako rozwiazanie wyjatkowe i nie do przewidzenia przez dluznikow (i wierzycieli). Jezeli staje sie stalym elementem krajobrazu, to przestanie spelniac swoja funkcje."

    No to lotterię zrobić, w którym roku jubileusz (nie wstawię uśmieszka, napisze, że wstawiłbym). Choć wątpię, że doprowadzi to do tego, co z mojej perspektywy najgorsze. Czyli: że tyle samo pozostanie pożyczek/kredytów (jak łatwo się potknąć o e terminy, jezu), których ludzie oddawać nie chcą i które ściąga się siłą (tak, długi ściąga się w razie czego siłą, tak, wierzę w to) lub tych, które spłacane rujnują. W końcu ktoś doprowadził do tych baniek różnych tu i tam, czyli dał komuś coś, co było nieściągalne. Siłą też. Stąd myślę, że dalej ludzie będą ludziom takich pożyczek/kredytów udzielali, nieściągalnych. Nie zakończę tada, bo mnie Michio w końcu zbanuje. Lub co gorsza, pohańbi.

  • zramolaly.alcyn

    @jash

    "Nie wierzę w to, że będzie mowa o jakimkolwiek sojuszu sięgającym tak daleko, by pożyczkobiorca akceptował bycie bitym."

    Wielu ludzi postawionych przez alternatywa "na pewno eksmisja za tydzien" a "byc moze bicie za miesiac" wybierze to drugie.

  • jash-skoczowski

    @"Wielu ludzi postawionych przez alternatywa "na pewno eksmisja za tydzien" a "byc moze bicie za miesiac" wybierze to drugie."

    No to dalej jest argument, że nie, bo zawsze ktoś może złamać zasadę, którą popieramy. Przecież chodzi o to, że pewnych rzeczy dochodzić nie będzie wolno w jakikolwiek sposób po np. określonym okresie czasu (czy losowym, czy jakimś).

  • jash-skoczowski

    Chodzi mi oczywiście, cholera, jakoś tam nauczyłem się tego pojebanego, bezosobowego "chodzi o", "to polega na tym", bez tym "mi/mnie", "według mnie". czy ktoś ma jakiś pomysł, skąd to się u mnie wzięło?

  • zramolaly.alcyn

    O ironio, sidebar tego bloga reklamuje chwilowki ;-)

  • kuba_wu

    @jash
    "Przecież chodzi o to, że pewnych rzeczy dochodzić nie będzie wolno w jakikolwiek sposób"

    Eureka! Nie wolno będzie dochodzić nielegalnej pożyczki. To tak samo, jak np. delaerowi narkotyków nie wolno egzekwować należności. Datego też, oczywiście, żaden tego nie robi.

  • zramolaly.alcyn

    @kuba_wu

    Roznica jest taka, ze prawo kryminalizuje obie strony transakcji narkotykowej, co pogarsza sytuajce klientow dealera.

Dodaj komentarz

© pattern recognition
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci