Menu

pattern recognition

inżynieria memetyczna

18. Przyznaj się do wszystkiego

mrwisniewski

Dzień osiemnasty. 

  • na następnej stronie jest lista rzeczy z torebki "Cateriny Fake, jednej z założycielek Flickr"

Dziś pani kominkowa poleca zajrzeć sobie w majty albo jakieś równie intymne miejsce i pochwalić się zawartością. No dobra, oto co mam w torbie, o której pisałem dwie notki temu:

  • kable (wyjąłem je z woreczka z Maneki Neko)
  • słuchawki Koss Porta-pro 
  • saszetka Hello Kitty (z pastą i szczotką)
  • batonik na podwieczorek, 100 kalorii
  • zapalniczka z delikatesów Społem
  • keczupy z Burger Kinga na wypadek KFC
  • pokrowiec na iPhone (właśnie robię nim zdjęcie)
  • długopis
  • Creative Zen Vision:M
  • komórka SE K850i, 
  • paczka Lucky Strike'ów 
  • paracetamol 
  • książka "Poradnik dla bloggerów. 100 pomysłów na ciekawy blog" autorstwa Margaret Mason
  • talia do gry w czarnego piotrusia (aka. starą pannę)

Nie pokazałem rzeczy, które mam w kieszeniach (klucze, portfel na karty i portfelik na monety); pominąłem też kefir (już wypiłem i wyrzuciłem) i bułę na lunch.

Tak sobie patrzę na ten cały junk i przypominam flejma o portfele, a także mema o "kobiecych torebkach, w których nic nie można znaleźć"; zwykle rozpowszechnianego przez facetów, którzy albo wszystko upychają po kieszeniach, więc wyglądają jak z obrzękiem dupy i okolic, albo wrzucają swoje rzeczy do torebki partnerki.

Albo niczego ze sobą nie noszą i w przypadku kataru smarkają sobie w rękaw.

Maczo-męska logika. 

Komentarze (48)

Dodaj komentarz
  • szprota

    Myślę, że w mojej torbie wczoraj było więcej rzeczy.

  • pan_opticum

    Prawdziwy maczo wyciera nos w cudzy rękaw.

  • fan-terlika

    Ale ludzie wyjmujący telefon na stół nadal mają wypisane buc na twarzy.

    Mnie w noszeniu itemów pomaga kurtka. Tam mam aparat, a w kieszeniach kawałki papieru toaletowego. Żeby nie smarkać w rękaw. Nie wiem, co zrobię w lecie. Chyba do plecaka, bo
    Chodzę z całym plecakiem, bo moje słuchawki mają osiemnastometrowy kabel. To przy okazji zawsze mam książkę i parasol. I kanapki.

  • czescjacek

    @fanterlika
    "Tam mam aparat, a w kieszeniach kawałki papieru toaletowego"

    Czemu nie kupisz sobie chusteczek? Jeśli idzie o oszczędność, to praktyczniej jest kraść papierowe ręczniki z knajp.

  • szprota

    Ja wyjmuję, ale ja mam przymus robienia fot i czekinów.

    Na co dzień noszę torbę, którą kupiłam do netbooka. Nie wiem, czy choć raz go w niej przeniosłam, ale wczoraj zmieściły mi się do niej trzy ładowarki, słuchawki, dwa telefony, prochy przeciwbólowe, szalik i mitenki. Zakupione po drodze drobiazgi pod postacią kolczyków i gumek do włosów dopychałam jednakże kolanem.

  • fan-terlika

    @czescjacek
    "Czemu nie kupisz sobie chusteczek?"
    Jakoś nie mam po drodze. Nigdy w życiu nie chciało mi się ich kupować; Czasami mi wpadają w ręce, to noszę, ale zwykle je gdzieś gubię. No i trzeba je uzupełniać, dużo ich nie jest, a papier mam ciągle rano pod ręką.
    No i to nie jest złe, jak brzmi, to nie są zużyte kulki papieru, tylko złożone kwadraciki; jak chusteczki, tylko bez opakowania.

  • czescjacek

    @fan

    Najłatwiej w rossmanie kupić całą zgrzewkę. Czasem też używam skitranego papieru, ale mi zwykle głupio, że ktoś przyuważy i pomyśli, że wycieram nos w kupę.

  • roez

    "Albo niczego ze sobą nie noszą i w przypadku kataru smarkają sobie w rękaw."

    W uwiecznionym spisie chusteczek nie widzę. Domniemuję, że autor również s(m)arka w rękaw.

  • boni_s

    MRW wyciera nos i tyłek w strony wyrwane z książeczki o blogowaniu.

    @fan-terlika
    "Ale ludzie wyjmujący telefon na stół nadal mają wypisane buc na twarzy."

    A gdzie mają wyjąć, na podłogę?

  • mike.mob

    @ boni_s
    "A gdzie mają wyjąć, na podłogę?"

    Idea jest, żeby w ogóle nie wyjmować, trzymać w torbie, wewnętrznej kieszeni marynarki, itp. (ale jak ktoś ma po to nosić kamizelkę wędkarską w kolorze khaki, to ja już wolę na stół chyba, zawsze to lepiej jak przetrącą ci kostkę, nie kolan).

  • alec.leamas

    Ale jak sie nie wyjmie z kieszeni to nie da sie przegladac maili podczas rozmowy!

  • sheik.yerbouti

    Hej, to wy nie znacie popularnej zabawy towarzyskiej? W restauracji wszyscy kładą swoje telefony na środku stołu, grzbietem do góry. Kto pierwszy sięgnie po telefon - płaci rachunek za wszystkich.

  • alec.leamas

    Nie znamy, bo odbieramy telefony od zon, dzieci, itd.

  • boni_s

    @mike.mob
    "Idea jest, żeby w ogóle nie wyjmować, trzymać w torbie, wewnętrznej kieszeni marynarki, itp."

    Aha, ale dlaczego właściwie? Wyjmowanie razi (czym?) jakichś arbiterów elegantiarum rodem z trzeciorzędnej knajpy?

  • alec.leamas

    @boni_s

    Zeby wygladalo, ze Twoja uwaga jest skupiona na towarzystwie w ktorym sie znajdujesz, a nie telefonie/swiecie zewnetrznym.

  • boni_s

    @alec

    Znaczy, jak teraz pół metra ode mnie leży fon, to twoim zdaniem moja uwaga jest skupiona na nim a nie na ekranie na którym klepię do cię literki, skądinąd w przerwie w Skyrima? Znaczy, nawet w knajpie z ludźmi, dopóki nie dzwoni i nie bawię się nim, to chyba jasne, że nie skupiam się na nim? a jeśli zadzwoni, to co za niespodzianka, przeproszę cię i odbiorę, więc gdzie są te odmienne stany skupienia, poza bardzo głupim okiem patrzącego inaczej???

  • alec.leamas

    @Znaczy, nawet w knajpie z ludźmi, dopóki nie dzwoni i nie bawię się nim, to chyba jasne, że nie skupiam się na nim?

    A podczas seksu tez go wyciagasz i kladziesz kolo poduszki, zeby w razie gdyby zadzwonic, przeprosic i odebrac?

  • arturjac

    @podczas seksu tez go wyciagasz i kladziesz kolo poduszki

    Zacząłem się zastanawiać, skąd go wyciąga podczas seksu. Może nawet lepiej, jeśli wyciąga?

  • boni_s

    @alec
    "A podczas seksu tez go wyciagasz i kladziesz kolo poduszki, zeby w razie gdyby zadzwonic, przeprosic i odebrac?"

    Wiesz, mój fon przeważnie leży gdzieś sobie, w pomieszczeniu gdzie przebywam, co najwyżej nieaktywny - nie wiem, ty telefon przed seksem wyprowadzasz w procesji do innego pomieszczenia czy chowasz z widoku, bo aż tak cię rozprasza? To przykre, ale pewnie można leczyć.

    Skądinąd, nieźle ci peron odjechał, jeśli seks porównujesz ze spotkaniem w knajpie. No ale może to ja omszały i wczorajszy jestem, może w ponowoczesnym świecie defoltowy seks to jest gangbang z grupą znajomych i równie zobowiązujący, jak dla mnie pifko w Paradoxie.

  • alec.leamas

    @Wiesz, mój fon przeważnie leży gdzieś sobie, w pomieszczeniu gdzie przebywam, co najwyżej nieaktywny - nie wiem, ty telefon przed seksem wyprowadzasz w procesji do innego pomieszczenia czy chowasz z widoku, bo aż tak cię rozprasza?

    Nie nie nie, mowa byla o tym ze specjalnie wyciagasz telefon i kladziesz na stole podczas spotkania towarzyskiego, nie ze gdzies tam sobie przypadkiem lezy bo go tam posiales.

    @Skądinąd, nieźle ci peron odjechał, jeśli seks porównujesz ze spotkaniem w knajpie.

    Seks byl po to, zeby ustalic ze jest taka kategoria wydarzen podczas ktorych sie zgadzamy, ze wypada pokazywac partnerowi(om) ze sie skupiasz na nich a nie na telefonie. A gdzie na skali pomiedzy seksem a zebraniem w pracy znajduje sie spotkanie towarzyskie ze znajomymi ktorych nie widziales od roku, to juz sobie sam ocen. IMHO wypada wtedy jednak schowac telefon. Kthxbye!

  • alec.leamas

    @Zacząłem się zastanawiać, skąd go wyciąga podczas seksu. Może nawet lepiej, jeśli wyciąga?

    A to zalezy, czy ma wlaczony alarm wibracyjny, ofkors.

  • boni_s

    @alec.leamas
    "Nie nie nie, mowa byla o tym ze specjalnie wyciagasz telefon i kladziesz na stole podczas spotkania towarzyskiego, nie ze gdzies tam sobie przypadkiem lezy bo go tam posiales."

    Ale co to znaczy specjalnie? Czy w domu albo pracy wyciągasz tel i rzucasz gdzieś specjalnie czy niespecjalnie; czy ty może śpisz z telefonem w majtach czy jak? Przecież normalnie rzuca się gdzieś fona na wierzchu, bo po kieszeniach przeszkadza, po dalszych kieszeniach nie słychać go, czasem zasięg bywa lichy, itd itd. i podobnie w knajpie (a nawet bardziej, jeśli hałas, kurtka czy marynara daleko, itp). I podobnie jest z portfelem rzuconym na wierzchu, co zdaje się w kręgach zbliżonych do sfer też jest srogim fo pa.

    "Seks byl po to, zeby ustalic ze jest taka kategoria wydarzen podczas ktorych sie zgadzamy, ze wypada pokazywac partnerowi(om) ze sie skupiasz na nich a nie na telefonie."

    Tyle, że w normalnym świecie a nie wśród #dziecisieci z kwitkiem na ADHD czy fetyszystów-geeków nie ma w ogóle czegoś takiego jak "skupiać się na leżącym telefonie/czymkolwiek zamiast na rozmówcy/partnerze do seksu", stąd tak bardzo nie rozumiemy się. Równie dobrze mógłbyś elegantiarnie arbitrować, że obciach jak piwo czy ciastko stoi przede mną, bo się skupiam na nim zamiast na rozmówcy, albo że notebook czy książka leży (w Paradoxie możliwe), albo że jak piszę do ciebie to mam 5 zakładek obok otwartych, więc niedostatecznie się skupiam. Generalnie - wal się. W moim świecie nie liczy się gdzie akurat położyłeś telefon, ale a) w jakim trybie jest ten telefon (demonstracyjne wyłączenie fona przed spotkaniem, rozmową, seksem czy co tam ci jeszcze chodzi po głowie, owszem, jest jakąś oznaką szacuneczku; bawienie się appkami czy netem czy inne smsy w czasie rozmowy oczywiście chamską bucerką ew. uzależnieniem umiarkowanie kwalifikującym do leczenia, i tu pozdrawiamy Lesliego! ;) ) b) co się stanie, NA CZYM SIĘ SKUPISZ i jak wybrniesz z sytuacji, jeśli twój tel zadzwoni. Bo one dzwonią czasem, wiesz, a nie tylko se leżą tak strasznie odwracając twoją uwagę.

    "A gdzie na skali pomiedzy seksem a zebraniem w pracy znajduje sie spotkanie towarzyskie ze znajomymi ktorych nie widziales od roku, to juz sobie sam ocen"

    Twoje nieudolne analogie byłyby przezabawne gdyby nie takie straszne (bo np. jeśli, średnio, seks codziennie, spotkania w pracy dwa razy na tydzień, a "znajomi niewidziani od roku", no to pewnie ze znajomymi wypada fona w tryb samolotowy, na spotkaniu w pracy ściszyć i nie odbierać, a w czasie seksu to przecież można smsika strzelić, dzień jak co dzień).

    "IMHO wypada wtedy jednak schowac telefon."

    W moim świecie przede wszystkim wypada go nie odbierać/ nie używać. Bo jak masz schowany nawet nie po kieszeniach, ale i w gustownej jakże męskiej torebce damskiej czy innym markowym plecaczku, tylko że jeśli zadzwoni, to wyciągasz i zaczynasz 5min. nawijki, toś buc. A jak robisz to przy wszystkich przy stole, toś buc nad buce.

  • szprota

    www.footballlocks.com/NFLPowerRankings_files/spock_fascinating.jpg

  • alec.leamas

    Pomijając wszystko inne, kladzenie telefonu na stole w knajpie to dla mnie min. 25% ryzyko ze go tam zostawię wychodzac.

  • boni_s

    @szprota

    static.themetapicture.com/media/funny-Sheldon-Cooper-quote-Big-Bang.jpg

    Przez te pierdoły o telefonach i portfelach, dawna i niechętna notka mi się w końcu wykluła.

  • alec.leamas

    @boni_s

    No jezeli jestes takim typem ktory wszyskie normy dobrego wychowania i maku uwaza za spoleczna opresje, a style tips bierze od Sheldona Coopera, to sobie nie pogadamy.

  • boni_s

    @alec

    Ale przecież od początku wiadomo, że nie pogadamy, bo jesteś (samo)oszukany, że "normy dobrego wychowania", te niekładzenie tele czy portfela, czy niesmarkanie w rękaw, czy cokolwiek, to coś więcej niż zmyślone opresje malutkiej zaściankowej patrzącej na innych z góry kulturki. BTW uważanie czegoś za normę a przestrzeganie normy, to nie jest to samo; tak dla przypomnienia.

    A co ma wohle do tego wrzucanie se żartem memów ze Spockiem czy Sheldonem, to chyba tylko głosy w twojej głowie wiedzą.

  • alec.leamas

    @boni_s

    "Ale przecież od początku wiadomo, że nie pogadamy, bo jesteś (samo)oszukany, że "normy dobrego wychowania", te niekładzenie tele czy portfela, czy niesmarkanie w rękaw, czy cokolwiek, to coś więcej niż zmyślone opresje malutkiej zaściankowej patrzącej na innych z góry kulturki."

    Wiekszosc z tych norm ma racjonalne uzasadnienie (np. smarkanie: kiedy ktos przy mnie smarka w rekaw, to mu wole nie podawac potem reki, zeby sie nie zarazic czyms od niego).

  • boni_s

    @alec

    Ty tak specjalnie i żartem, czy to na serio i samo z ciebie wyłazi?? Słabowita racjonalizacja obciachu zachowania A, bo A koliduje z nieracjonalnym i lokalno-durno-kulturowym zachowaniem B? Może "Mallrats" se odśwież, nie będziesz się więcej martwił, że ktoś smarczy przed podaniem ci rączkii.

  • alec.leamas

    @boni_s

    Od zaniedbanego abnegata gorszy jest tylko zaniedbany abnegat racjonalizujacy swoje zaniedbanie.

  • boni_s

    @alec

    Zachowanie=zaniedbanie? Z tobą nie da się rozmawiać, ciebie trzeba leczyć.

  • alec.leamas

    O, to ciekawe. Kogo jeszcze chcialbys leczyc?

  • boni_s

    @alec
    "O, to ciekawe."

    A skąd, to nudne i powtarzalne, jak świat długi a historia szeroka. Przysrywasz się o durne telefony czy MRW o portfele, jak wasi starzy o długie włosy czy pępki na wierzchu, ich starzy o stawanie po niewłaściwej stronie kościółka czy innej synagogi, czy o brak kapelusza czy chustki, itd itd aż po jakichś starożytnych Rzymian przysrywających się o kolor paska na todze czy Greków dyskutujących obciach sandałów na skarpety czy tam skarpet na sandały. Jedyne co dziwne, to czemu ja się wam dziwię.

  • czescjacek

    @boni
    "Jedyne co dziwne, to czemu ja się wam dziwię"

    Wot, takie to pasje drobnomieszczan: za dnia gonienie w galoszkach za funciakami, wieczorem serial albo walka o dobre wychowanie.

  • alec.leamas

    Tez bym wolal po hipstersku pic oranzade gruzinska caly dzien, ale rodzice juz nie chca wiecej doplacac do mnie, i stypendium tez sie skonczylo.

    Btw, o jakie portfele rzekomo sie przysrywalem?

  • czescjacek

    @królik

    Ale umiesz mnie jakoś obrazić nie zrzynając obelg od WO?

  • boni_s

    @alec.leamas
    "Btw, o jakie portfele rzekomo sie przysrywalem?"

    Ja widzę, że napisałem "Przysrywasz się o durne telefony czy MRW o portfele". Wiesz kto to MRW i rozumiesz, że to nie ty? czy już wszyscy aktorzy tego flejmika to głosy z twojej głowy?

  • alec.leamas

    @czescjacek

    A Ty umiesz mnie obrazić nie zrzynajac z polonistycznych brykow dla maturzystów?

    @boni

    Przepraszam, nie zauważyłem ze z innymi tez toczysz wojne o tolerancję dla flejtuchow.

  • czescjacek

    @alec
    Ja nikogo nie obrażam, grzecznie rozmawiam przecież.

  • mrwisniewski

    @Wiesz kto to MRW i rozumiesz, że to nie ty? czy już wszyscy aktorzy tego flejmika to głosy z twojej głowy?

    No trochę nie rozumiem, dlaczego mnie tak jednym tchem wymieniasz; ja tylko a) spytałem, o co chodzi w tym memie z wywalaniem portfeli b) wyśmiałem głupków śmiejących się z kobiecych torebek, którzy upychają sobie po kieszeniach portfele tak, że niewygodnie im się siedzi.

  • alec.leamas

    @Ja nikogo nie obrażam, grzecznie rozmawiam przecież

    Ale ta pogarda dla pracy troche przykra.

  • czescjacek

    @alec

    Tylko niektórych rodzajów pracy, np. księdza, strażnika w lagrze, tradera z City

  • czescjacek

    Jeśli Cię uraziłem, to oczywiście przepraszam.

  • alec.leamas

    @Tylko niektórych rodzajów pracy, np. księdza, strażnika w lagrze, tradera z City

    Nieprawda, hipsterzy nienawidza pracy bo praca meczy.

  • czescjacek

    Chodź w galoszkach / nabijaj się z hipsterów

  • alec.leamas

    Tylko z glupich hipsterow.

  • szprota

    Co tu się stało.

  • alec.leamas

    Faceci kloca sie o torebki :)

Dodaj komentarz

© pattern recognition
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci