Menu

pattern recognition

inżynieria memetyczna

Ziemia-65

mrwisniewski

Skoro już mojego blogaska porastają pajęczyny, to napiszę dwa słowa o jedynym filmie o superherosach, który -- gdyby powstał, co się nigdy nie stanie -- mógł mnie jeszcze poruszyć.

Nie śledzę dokładnie leaków ze shakowanych mejli Sony, ale między wierszami na imageboardach wyczytałem, że studio chyba wycofuje się z planów dotyczących franczyzy "Amazing Spider-man"; Pająk trafi do MCU (do którego będzie pasował jak gil do nosa; jedną  z supermocy Spider-mana są zabawne one-linery; cóż będą znaczyć w zjosswhedonizowanym uniwersum, gdzie takimi onelinerami rzuca każdy kto tylko pojawi się na ekranie?). 

Gwen_Stacy
No trudno; w sumie nie jest źle. ASM i ASM2 (reż. Marc Webb) stanowią razem ładną i spójną opowieść (uważam, że to najlepsze co Marvela w kinie); historię tragicznej miłości Petera Parkera i Gwen Stacy. Zwróćcie uwagę, jak fatalnie wątki romansowe wypadły w trylogii Raimiego: wprowadzenie Mary Jane w pierwszych kadrach sprawiło, że odbijali się z od siebie jak kule bilardowe (to chyba spadek po kulturze serialowej i przesądzie, że szczęśliwe pary są nudne). A sposób, w jaki była wprowadzona i użyta Gwen zasługuje na kryminał. Seria AMS naprawiła ten błąd, wprowadzając doskonałą Gwen (silną i samodzielną, która nie jest damsel in distress, tylko pcha się w danger zone) zagraną genialnie przez Emmę Stone. Oczywiście, w trzeciej części już by się nie pojawiła, dlatego też nie będę jakoś strasznie rozpaczał z powodu jej skasowania.

No dobra, to napiszę, co bym chciał #fundacjamammarzenie 

Chciałbym, żeby teraz wzięli Emmę Stone i zrobili ekranizację komiksu "Spider-Gwen". To jedna z wielu marvelowskich historii alternatywnych, rozgrywająca się w równoległych wszechświatach, tu - w takim o nazwie kodowej Earth-65 (oryginalne uniwersum Marvela ma numer 616). Fabuły można domyślić się z tytułu: to nie Peter Parker, ale Gwen Stacy stała się ofiarą radioaktywnego pająka i zyskała jego moce (Peter zaś - SPOILER ALERT - ginie w smutnych okolicznościach).

SpiderGwen
No i tyle. Emma Stone. Spider-Gwen. Mogę sobie pomarzyć. 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • pionowy.tor.lotu

    Wow, ale to byłoby fajne! Pierwsza moja reakcja to "meh, jakiś nędzny pastisz", ale zescrollowałem sobie niżej do tego posterka z Gwen w spider-kapturze i balerinkach i tak, o byłoby super.
    Mam nadzieje że gdzieś tam istnieje jakiś równoległy świat gdzie kręcą filmy z równoległych światów Marvela.

© pattern recognition
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci