Menu

pattern recognition

inżynieria memetyczna

big in japan

Arigato 18

mrwisniewski

Osiemnastka, woo-hoo!

W empikach i komiksiarniach można znaleźć najnowszy, osiemnasty numer "Arigato", a w nim jak zwykle, oprócz mnogości recenzji i wywiadów, znajduje się mój felieton, a także plakaty oraz prasowy debiut koleżanki SStefanii, którą z tego miejsca pozdrawiam! 

Zapraszam do lektury!

Co kot przyniósł

mrwisniewski

Awizo głosiło "przesyłka taka wielka, że się nie miała szans zmieścić" i faktycznie, był to wielki wór z pudłem w środku:

To moje pierwsze pudło z Barnes&Noble, miałem trochę stracha zamawiając; niepotrzebnie. Wysyłka ekonomicznym airmailem trwała dokładnie trzy tygodnie. Na pudełku - reklama Nooka HD.

Co kot przyniósł? Mangę; ale nie taką zwykłą mangusię, jakiej jest pełno w empikach, tylko "Kaze no tani no Naushika", "Nauzykaa z Doliny Wiatru"... 

... opus magnum Hayao Miyazaki'ego w wydaniu kolekcjonerskim. Rysował ją 12 lat, tyle co ja czekałem, aż ktoś ją wyda w Polsce. Więc już nie czekam. To był zakup impulsowy; za to, co zarobiłem na reklamach w czasie "100 dni bloggera". Nagroda taka.

Moja urocza asystentka ledwo wystaje zza pudła. Cóż ono kryje?

Dwa grubaśne tomy (w sumie -- 1104 strony) i plakat:

Oczywiście dwustronny:

Te obrazek przypomina mi teledysk "Hasta Siempre" Nathalie Cardone

Edycja kolekcjonerska zawiera kilka kolorowych stron i dodatkowych ilustracji:

W przeciwieństwie do poprzedniego, softcoverowego wydania Vizu, które czytałem pożyczone od Rafała, w nowej wersji został zachowany oryginalny układ stron (czytanie od lewej do prawej). Zostały także zachowane oryginalne onomatopeje (nie pamiętam, jak było to w sofcie), których tłumaczenie znajduje się na końcu.

"Nausicaa" totalnie dominuje nad "Watchmenami":

O samym komiksie pisałem wiele razy (i to za pieniądze); ale jak przeczytam teraz sobie to pewnie coś jeszcze wrzucę. 

Heavily Cyborg

mrwisniewski

Dziś podano szczegóły dotyczące nowego GITS-a. Będą to cztery OAV po 50 minut; historia zaś zostanie umieszczona w roku 2027, czyli wcześniej, niż dotychczasowe opowieści o Motoko Kusanagi:

 

The year 2027
Her name is Motoko Kusanagi.

Attached to the 501st Army Secret Unit.
Heavily Cyborg

Ego / Memories / Hope for the Future

What proves my existence?

It all begins here.

więcej

W trailerze widzimy więc młodszą Motoko (pamiętajmy, że cyberciało nie starzeje się naturalnie i po prostu jest zmieniane co kilka lat; ciało widoczne w trailerze może nie odzwierciedlać dokładnie jej wieku), zupełnie nową wersję (prototyp?) Fuchikomy/Tachikomy i Aramaki'ego, który jeszcze nie osiwiał. Wedle tekstu Motoko nie jest jeszcze w Sekcji 9, tylko w tajnej jednostce wojskowej.

Dziś zapowiedziano także sieciową grę na podstawie GIST SAC. Obrazki wyglądają ładnie:

ale nauczyłem się, żeby nie jarać grami on-line.

ARISE!

mrwisniewski

Na stronie studia Production I.G. pojawiła się zapowiedź Ghost In The Shell: ARISE, nowej odsłony multimedialnej franczyzy. GITS to seria trzech grubych komiksów Masamune Shirow i ich alternatywnych adaptacji - dwóch filmów kinowych w reżyserii Mamoru Oshii (połączonych powieścią), gry na PSX oraz serialu "Stand Alone Complex" (dwa sezony+film telewizyjny, do tego trzy powieści, dwie gry - na PS2 i PSP oraz komiksowa adaptacja).

Może już wystarczy tych GISTów? NIGDY. 

Wprawdzie na razie znamy tylko nazwiska reżysera, scenarzysty i muzyka oraz powyższy obrazek, ale i tak jestem podekscytowany. 

Super drive!

mrwisniewski

Chwilkę nie blogowałem, bo dochodziłem do siebie po prywatce z młodszymi ludźmi, więc odczuwszy swój wiek postanowiłem wykurować się przy pomocy nostalgii. Wygrzebałem na metaforycznym strychu magnetowid VHS firmy Panasonic, nówka prawie nieśmigana, ze sześć głowic co najmniej, hi-fi stereo i jet search, po prostu cudo.

Czy uda się to ustawić bez instrukcji?

Więc mam do tego np. oryginalną kasetę VHS hi-fi wydaną przez Pioneer z angielskim dubbingiem anime "Armitage III" ("A DEADLY WEAPON UNDER LEATHER. A STORMY SOUL BEHIND SUNGLASSES. ARTIFICIAL ROMANCE. PART ONE"); o:

i sobie wrzucam; trzyma się jak na swoje lata wyjątkowo nieźle, mały szum na początku i dalej leci ten przyjemny, rozmyty na ciepło obraz; trailery innych anime wydanych przez Pioneera, sprowadzonych do Polski przez firemkę "Planet Manga" reklamującą się w "Secret Service", w którym pojawiały się też recenzje owych filmów (jej współwłaścicielem był jeden z redaktorów; taki to był wtedy "chiński mur" w prasie papierowej), widziałem je setki razy, aż dziw, że ta taśma w ogóle działa; co za okropny dubbing! Kiedyś to nie przeszkadzało, w ogóle.

 

Opening wciąż wzrusza, ale nie chce mi się oglądać całego odcinka: wpadam za to na pomysł nostalgiczno-hipsterskiej imprezy - seans starych filmów pozgrywanych z TVP, które gdzieś się tam jeszcze walają. 

To chyba jedyny właściwy sposób na oglądanie "Uciekiniera" z Arnoldem! 

Lunch!

mrwisniewski

A dziś zrobiłem króciutką przerwę w śląskich wakacjach, bo do pięknego miasta Szczecin (wracając z Japan Expo) wpadł Makoto Shinkai.

Makoto Shinkai robi piękne anime, np. takie:

 

i takie:

 

Wpadł w odwiedziny do Rafała (z którym się zaprzyjaźnił po tym jak Rafał napisał o nim magisterkę), a Rafał był tak miły, że zabrał nasz klub Maneki Neko na lunch.

Opowiadaliśmy zabawne anegdotki o polskim fandomie, rozmawialiśmy o niszowych anime Mamoru Oshii, robieniu animacji w trzy dni i chomikach

Dostaliśmy autograf w kajeciku:

A ponieważ jestem takim sprytnym technicznym kolesiem to mam dla wszystkich, drodzy czytelnicy, pierwszy na świecie specjalny autograf animowany wzięty w aplikacji Animation Desk:

Zjadłem ciabattę z tuńczykiem i jajkiem. Makoto Shinkai spróbował placków ziemniaczanych, ze szpinakiem i z kurkami.

© pattern recognition
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci