inżynieria memetyczna
poniedziałek, 13 lutego 2012
Offline

Chwilowo jestem bardziej offline niż online, po raz pierwszy od dawna; mam dostęp, ale nie mam czasu się zalogować, tyle się dzieje. Życie w centrum miasta, nie. Hahaha.

I wtedy, nagle, z soboty na niedzielę, zupełnie nieoczekiwanie playlista jednego z hormonowych dj'ów wypluwa ten kawałek

i znajduję się na chwilę na spokojnej wysepce na oceanie szaleństwa.

sobota, 11 lutego 2012
MSP w Berlinie

Odliczanie czas zacząć:

Tego tam z pewnością nie zagrają, więc sobie posłucham teraz:

 

Bo tak.

czwartek, 09 lutego 2012
;-)

Nie lękajcie się ;-)

Być albo nie być, oto jest pytanie ;-)

Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą ;-)

Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię ;-)

Nikt już przez tego pana pozbawiony życia nie będzie ;-)

Praca czyni wolnym ;-)

23:18, mrwisniewski , jetlag
Link Komentarze (10) »
środa, 08 lutego 2012
Hello World
Żyję.
23:55, mrwisniewski , jetlag
Link Komentarze (11) »
wtorek, 07 lutego 2012
Game of Life

Uff, pokonany.

Najbliższe plany - napisać pierwszy tom powieści o współczesnych trzydziestolatkach. Proszę mnie dopingować.

23:41, mrwisniewski , jetlag
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 06 lutego 2012
Buffy!

A wczoraj w telewizji pokazali "Buffy The Vampire Slayer", film pełnometrażowy z 1992. Fani serialu Jossa Whedona pod tym samym tytułem (i sam Joss Whedon) mówią o nim same brzydkie rzeczy, ale okazało się, że to bardzo fajny, śmiechowy film z superacką obsadą (Paul Reubens! Rutger Hauer! Luke Perry!):

Film został nakręcony na podstawie zmienionego scenariusza Whedona (serial jest kontynuacją alternatywnej wersji zdarzeń z jego oryginalnej wersji), przez co nie ma w nim OMG SO SERIOUS VAMPIRE METAPHOR FOR TEENAGE ANGST, za to jest historia cheerliderki, której życie wywraca się do góry nogami: jako Wybrana musi walczyć z wampirami (realizując przy tym idee feminizmu trzeciej fali, podobnie jak pochodząca z tego samego roku Sailor Moon).

Serial był przeładowany dramą i serialozą, tu zaś jest Rutger Hauer z wąsem, skrzypcami i kataną, a także Kristy Swanson (okazuje się, że miała epizod w "Pretty in Pink") w superaśnym stroju balowo-bojowym; nie muszę więc mówić, które wcielenie Buffy mi się bardziej podobało.

niedziela, 05 lutego 2012
Totalnie

weekend minął mi pod znakiem CIŚNIENIA, mniej więcej tak:

 

i jeszcze się nie skończył.

 

piątek, 03 lutego 2012
Unicykl

Są takie dni, że chciałbym mieć unicykl i na nim gdzieś odjechać, jak w tym ślicznym teledysku do "Paradise" grupy Coldplay (strasznie mi robi, że w tekście cytują tytuł poprzedniego singla):

Ale na koniec okazało się, że dziś to nie był jednych z tych dni. Which was nice.

środa, 01 lutego 2012
Not sure if want

Czy tak się czuli Żydzi, gdy pokazano im sequel do Starego Testamentu? NOT SURE IF WANT, NA WSZELKI WYPADEK KOGOŚ UKRZYŻUJMY. 

A mogło być tak pięknie. Haha.

Tymczasem latem na rynek trafi 7 miniserii poświęconych bohaterom klasycznego komiksu "The Watchmen"; za to niepojęte zadanie wzięły się dość uznane nazwiska, ale co z tego? Czy są to komiksy, na które czeka świat, czy trzeba rozgrzebywać te rany? Czy komukolwiek była potrzebna czwarta część Indiany Jonesa albo Die Hard; nie, przyniosły tylko smutek i cierpienie. 

Czy wielki wąż muppet udusi ich wszystkich we śnie? 

Oczywiście, że przeczytam, pokusa jest zbyt silna.

wtorek, 31 stycznia 2012
Jedność ze wszystkim

Opisana wcześniej historia miała dziś swoje szczęśliwe zakończenie:

Wbrew głosom w komentarzach do poprzedniej notki, sugerujących załatanie tej dziury wyobraźnią lub (głupawą) narracją, uzupełnienie ubytku okazało się bardzo satysfakcjonujące. Tak jak ułożenie ostatniego kawałka puzzle, tak jak poukładanie sobie różnych spraw w głowie i w życiu. Quantum of solace, okruch szczęścia. 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 178
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly