Menu

pattern recognition

inżynieria memetyczna

Upadek felietonisty pod Dworcem Centralnym

mrwisniewski

Nie ma nic marniejszego, niż felietonistyka fantastyczna aktualnie obecna w dwóch najpopularniejszych branżowych periodykach - Nowej Fantastyce i Science Ficion, Fantasy & Horror (Czas fantastyki to temat na inną opowieść, a innymi - o ile jeszcze nie zdechły - nie ma sensu się zajmować). Za chlubnym wyjątkiem Feliksa W. Kresa, który - ojejuboziu! - pisze na temat, tj. o ogólnie pojętej fantastyce i warsztacie autora, jest to żenada pomieszana z porutą. Od felietonisty branżowego nie oczekuję wiele - ma pisać ciekawie i na temat. Łże-publicyści NF i SFF&H tego nie potrafią, bo i przecież nie jest to banalne - napisać ciekawie o fantastyce. Zamiast tego, jak wszystkie inne "nazwiska" (jak to kilka lat temu ujął Kutz, felietonistów jest jak nasrał) od "Gali" po "Kurier Słupski" zajmują się "problemem dziur w chodniku". No bo przecież nie ma nic prostszego, jak wychodować sobie jakiegoś ideologicznego pierdolca (zB. "Zła Unia Europejska Zakazuje Nam Wszystkiego I Wciąż Nie Dostałem Przydziałowego Pedała Z Którym Mam Się Ożenić Pierdolona Nieudolna Biurokracja!"), a potem tylko spozierać na media z jego perspektywy i stękać.  

wirtualna broda

Och, gdyby chociaż tyle. Mamy tu bowiem  przypadek niejakiego Grzędowicza Jarosława, który w cywilu jest pisarzem sf-f (skasował nawet podwójnego Zajdla w zeszłym roku - czy zasłużenie, nie jestem w stanie stwierdzić, gdyż struwszy się jego bełkotem w antologii "PL50+" postanowiłem chwilowo nie tykać jego książek - tak samo, jak unikam kiełbachy po ostatniej epidemii). W swoim najnowszym felietonie dżampnął szarka - to już nie jest poczciwa kaczka dziennikarska czy tradycyjne ssanie palca - to już jest najzwyklejsze wygrzebywanie z dupy. Ktoś powiedział o opowiadaniach Grzędowicza: "on nie pisze tych tekstów, on nimi krwawi". Tak. On nie pisze tych felietonów, on nimi sra.

W USA swego czasu tak pojechano po książkach, że bez mała nic nie zostało: (...) Biedny Kubuś w ogóle ma pecha, ponieważ w ramach ideologicznych postanowiono przepisać książkę na nowo i zwolnić Krzysia. Jego miejsce ma zająć dziewczynka. Poprzednia, kanoniczna wersja ma zostać wycofana.

Nie mogę zrozumieć, dlaczego ktoś płaci za bełkot, który można obalić nawet bez googlania (dziewczynka ma wystąpić w nowej, odświeżonej serii Disneya, nikt nie tyka oryginalnych książek).

Ale najbardziej mierzi mnie jego stosunek do czytelnika - totalne olanie. A może wręcz obrzyganie.

Nerd rage

mrwisniewski

A lato będzie piękne tego roku:

Oczywiście nerdy z netu, mające silną nostalgię za Transformerami tzw. Pierwszej Generacji zaczęły pluć, kiedy tylko zobaczyły pierwsze projekty robotów. Owszem, odbiegają one oryginałów, ale te plastikowo-pudełkowate designy ściągnięte z japońskich zabawek mogły sprawdzać się w komiksie czy kreskówce - estetyka filmu z aktorami wymaga jednak innego podejścia (mroczno gotycko-celtyckiego). Po tym, jak pokazały się trailery, nerd rage nieco się uspokoił. Bo i film zapowiada się fajowsko - jest głośny i głupi, ale przecież na tym właśnie polegają Transformery.

Ale nikt się nie spodziewał, bo ojejuboziu, któż mógł przewidzieć coś takiego:

WTF?

Do tej turpistycznej estetyki Cartoon Network podchodziłem zawsze z dużym dystansem, choć w niektórych produkcjach się sprawdzała. To jest jest przegięcie pały i perwa wymagająca chemicznej kastracji. A niektórym przeszkadzają wielkie mangowe oczy! Ale do licha. nawet najgorszy japoński hentajowiec w najgorszym zboczylskim komiksie nie poważył się na coś tak obrazoburczego i pojebanego. Słów mi brak (as in przynieście mi słownik brzydkich wyrazów).

Happy birthday, Ducks

mrwisniewski

Notka z poślizgiem, bo link nie działał. 

Miłościwie nam panujący bracia Kaczyńscy mieli urodziny. Cóż można dać komuś, kto ma wszystko, jeśli nie takiego wspaniałego linka?

Wujek dobra rada

mrwisniewski

- W Polsce nie ma prawdziwej lewicy - stwierdził Łukasz Foltyn "ojciec" internetowego komunikatora Gadu-Gadu i postanowił założyć własną partię lewicową. Partia Socjaldemokratyczna chce przebudować struktury państwa polskiego, tak by stało się socjalne na wzór państw skandynawskich.

Problemem dla pozbawionej rozbudowanych struktur partii może być, co zauważył Wojtek Orliński, zebranie dostatecznej ilości podpisów. Długo nad tym myślałem, ale rozwiązanie wreszcie nasunęło się właściwie samo. Może na gadu-gadu będzie zbierać?

Burdel założycielski

mrwisniewski

Gdybym byl analnoretentywnym nerdem z zespołem natręctw to nie poszedłbym dziś spać przed uzupełnieniem i uporządkowaniem wszystkich spraw, o których miałem napisać, ale nie napisałem bo mi opadło po doczołganiu się do klawiatury. Ale dla pozorów porządku polecę kilka parę ostatnich rzeczy ściekiem świadomości:

Roman, przestań pieprzyć

Hasło piękne w swej prostocie, ale w piśmie traci ten smaczek post-franzomaurerowego cynizmu, z jakim zostało wyplute z gębofonu Starybrata. Oczywiście większość mainstreramowych komentatorów kompletnie missing the point, czy wolno tak na ministra - kogo to obchodzi? Ważne jest, czy Roman przestanie przeprzyć czy nie. Pozstaję sceptyczny. Siła przekazu werbalnego w tym przypadku jest zbyt mała, nawet gdyby zastosować wzmacniacze w stylu "ty chuju". Tu są potrzebne butelki i kamienie.

ZOMG ZAMACH NA WOLNOŚĆ SŁOWA !!!1111one

W zeszły piątek w witrynie kioskowej dojrzałem wielki napis "Wolność słowa wg. Michnika". To jest największy hot news dla Polski, Europy i świata wg. dziennika "Dziennik. Polska, Europa, Świat". No tak, ten okropny Michnik znów krępuje i narzuca i zamiast na dziennikowe "ty chuju" odpowiedzieć "sam jesteś chujem, cwelu" (takie podobnoż standardy panują w Europie wedle ekspertów dziennika "Dziennik. Polska, Europa, Świat"), na rzygi i obelgi reaguje pozwem.  Mnie się głupiemu zawsze zdawało, że nie ma wolności bez odpowiedzialności: skoro już otwierasz ryja, to pewnie masz jakiś ważny powód, karty na stół, sprawdzamy. No i przecież FREEDOM OF SPEECH INCLUDES RIGHT TO SHUT THE FUCK UP.

* * *

Żeby nabić objętość notki, kopypasta z psychiatryka24

delicious copypasta!

Polecam serdecznie nową książkę Rafała A. Ziemkiewicza "Michnikowszczyzna". Książka godna polecenia... Warta przeanalizowania głębszego oraz polemki na tezy postawione. Problem, który jest przedstawiona przez autora, dotyczy wszyskich ludzi, którzy byli umoczeni w poprzednim systemie, a dzisiaj twierdzą, że nikomu nic złego nie zrobli. Jestem za tym aby archiwa otworzyć, tak jak top zrobiono w Czecha i Niemczech.

Znajomy mi kiedyś opowiadał, że miał w klasie lekko upośledzonego kolegę. Ów napisałbył wypracowanie o "Krzyżakach", które brzmiało (in extenso): "Ci krzyżacy oni ci".

Twoja stara nie narzeka

mrwisniewski

Prawdopodobnie.

W sumie zmniejszyli mi dawkę do 5mg dziennie, więc w zasadzie już nie mogę tłumaczyć się wiernym fanom dopytującym się mejlowo, że nie chce mi się pisać bloga z powodu nie wstanę tak będę leżał wywołanej farmakologicznie depresji. Sorry za falstart, jakoś tak wyszło.

[X] VOTE SAXON

Wybierz mniejsze ZŁO.

Tako rzecze Janke

mrwisniewski

"(...) 1989 był wielkim przeżyciem. Potem krok po kroku ten kraj się zmieniał. Balcerowicz z Mazowieckim zmieniali Polskę.

 Szkoda, że nie słuchali wtedy tego, co wtedy już mówił Kaczyński, ale i tak ich zasługi są ogromne.

Potem weszliśmy do NATO, do Unii. Nagle Polska przestała być krajem Wschodu.(...)"  (źródło)

Boziu w Niebiesiech, że oni nie słuchali!

Pani zgubiła buty...

mrwisniewski

...a pan za to się zesrał (metaforycznie).

Dzień obfity w wydarzenia, ale czy zostanie po nim coś więcej niż kolejny bon-mocik blizieństwa? Nie ma co się witać z gąską, pewnie się znowu rozejdzie jak smród po gaciach - Marek Jurek się poddaje, ale czy przyjmą? Tusk miał okazję być mniejszym bucem niż zwykle, ale nie był; co nie dziwi, toteż nie jestem wcale tak optymistycznie nastawiony. Mordy nienażarte swemi zębiskami zbyt mocno w zydle są wbite, by jakieś spory o wpis-do miały to odmienić. Inaczej było z "taśmami prawdy"? Tyle co krwi napsutej, więcej nic: gorzka świadomość, że dzisiejsze zwycięstwo wzięło się z nieudacznictwa przeciwnika, choć na bezjaju się cieszą. Ja poczekam.

A Giertych i tak ma swoje porno, lucky him.

Minister Edukacji Narodowej poleca

© pattern recognition
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci