inżynieria memetyczna

Wpisy z tagiem: Metal Slug

poniedziałek, 28 czerwca 2010
Metal Slug w kieszeni

Ale najbardziej się cieszę z nowego Cybershota, że sobie teraz mogę pograć w mobilnego Metal Sluga:

Metal Slug 4 Mobile

Jak większość gier z tradycjami, seria Metal Slug doczekała się kilku wersji komórkowych. Pierwsza była portem gry "Metal Slug 1st Mission" z minkonsolki Neo Geo Pocket, ze słabą grafiką, ale za to za paroma ciekawymi pomysłami. Drugie podejście, "Metal Slug Mobile Impact" było fajnym (fajnym, bo hurra Metal Slug!), ale w sumie mało odkrywczym remiksem starych sprite'ów i grafiki, co w połączeniu ze słabym sterowaniem i bugami nie dostarczało. Ciekawsze okazała się część trzecia, której bohaterem uczyniono kultową postać wrażego superżołnierza Allena O'Neila:

C'mon boy!

ale na tym kończą się zalety gry - znowu recycling grafiki i wrogów i kiepskie sterowanie, wymagające gimnastyki palcami w ciasnej przestrzeni telefonicznej klawiaturki.

Leona i Robercik

I w końcu czas pokazany na zdjęciu "Metal Slug 4 Mobile". Zupełnie inna jakość - grafika w rozdzielczości 240x320, czyli zbliżonej do oryginalnej gry z automatu (304x224), dwójka nowych bohaterów - czerwonowłosy Roberto i Leona z KOF (właśnie tu zadebiutowała, zanim dostała rolę ukrytej postaci w PSP'owym "Metal Slug XX"). Sprite'y przeciwników i część grafiki jest z recyclingu, ale w przeciwieństwie do poprzednich mobilek jest tu cała misja z zupełnie nową lokacją, a także nowiutki boss z prawdziwego zdarzenia. Poprawiono sterowanie - teraz klawisze 1, 3, 7 i 9 pozwalają strzelać pod kątem w górę i dół, można także ułatwić sobie życie i włączyć autofire. A za ładne przechodzenie misji przewidziane są nagrody, więc warto się przykładać.

Świetna gra do tramwaju czy sraczyka. Pierwsza komórczanka w pełni zasługująca na tytuł "Metal Slug". Brakuje tylko jakiejś narracji (poza "idź walcz i zgiń piękną chwalebną śmiercią", jak mówił poeta), ale po co komu narracja, kiedy jest taka ładna Leona?

Tagi: Metal Slug
16:05, mrwisniewski , Game&Watch
Link Komentarze (4) »
środa, 21 kwietnia 2010
KWADRAT TRÓJKĄT KÓŁKO... IKS!

Kol. Braineater nawrócił się na jedyną słuszną drogę i został fanem Metal Sluga (hare hare ooooooom nom nom), ale zjeżyły mi się resztki włosów, gdy się dowiedziałem, że gra w niego na KLAWIATURZE.

lolgirls

Jedno z moich najbardziej traumatycznych growych doświadczeń to przechodzenie Beyond Good&Evil na klawiaturze i myszy - jedna szczególna misja wymagała takiego skoordynowania paluchów, że do dziś czasem się budzę zlany potem. To idealna gra na Dual Shocka, największe technologiczne osiągnięcie ludzkiej cywilizacji. Doceniłem go właśnie po przesiadce z emulatorów Neo Geo na Metal Slug Anthology na PS2, późniejsze zabawy samochodzikami i panią Major tylko potwierdziły jego wielkość, intuicyjność i ergonomiczność.

GOD GIVE IT TO YOU

Przyciski KÓŁKO i KRZYŻYK mają znaczenie w języku japońskim - kółko to odpowiednik naszego ptaszka (✓), a krzyżyk to krzyżyk. Dlatego też w japońskich wersjach gier kółko robi za "akceptuj", a krzyżyk - za anuluj. A że kółko na zachodzie oznacza damską toaletę, w naszej wersji interfejsy zostały odwrócone - O służy anulowaniu, a X akceptacji.

Mam z tym pewien problem. Otóż mam taki tik, że za każdym jak widzę napis NACIŚNIJ X to słyszę gromkie Ekkusu! i poniższa piosenka zaczyna grać w mojej głowie:

To teledysk do kinowego anime na podstawie mangi "X-1999" opowiadającej o końcu świata. Tak długo ją robili, że od owego końca świata mija właśnie 11 rok, a umęczona Tokyo Tower, skopiowany z Paryża ważny dla anime element skyline'u przestała być najwyższym budynkiem miasta.

Jedno się tylko nie zmieniło - Dual Shock wciąż jest najlepszym kontrolerem świata.

23:13, mrwisniewski , Game&Watch
Link Komentarze (18) »
sobota, 30 stycznia 2010
Raport z frontu walki z Metal Slugiem

Po test drivie PSP (kudosy dla kolegi o wielkim sercu, który się nie bał pożyczyć i nawet nie wziął nic w zastaw) i "Metal Slug XX" (który wypadł z ciężarówki) stwierdzam, że jeśli miałbym się kierować tylko tym tytułem, to PSP ownuje NDS. Większy ekran, lepsze osiągi - to się przełożyło na grę. W wersji XX jest większe zróżnicowanie wrogów niż w 7 (bo nie trzeba było ograniczać liczby sprite'ów?), są dodatkowe plansze, a ze sklepu PSN można (za 99 centów; można też wyhakować jakimś gamegenie czy czymś) zakupić dodatkową postać, i to fajną laskę:

Leona Heidern

Równie wygodnie grało mi się natomiast i na PSP, i na NDS. Ten pierwszy jest przyjazny dla kogoś przyzwyczajonego do Dualshocka, ten drugi zaś to skóra zdjęta z Game&Watch. Co robić jak żyć? "MS XX" dostępny będzie także w Live Arcade XBoxa 360, ale jedną konsolę z zapyziałą technologią już mam, więc postanowiłem na razie poczekać - może kiedyś pojawi się konwersja na PS3 albo nawet peceta? Niedługo ma wyjść "Metal Slug Complete", czyli odpowiednik Antology (części 1, 2, X, 3, 4, 5 i 6) na blaszaka. Kto by pomyślał.

Tymczasem pojawił się pierwszy poważny powód, by nabyć któryś z dotykowych produktów Apple'a - "Metal Slug Touch". Jego idea niesłychanie mi się podoba. Tu małe wprowadzenie dla nieobeznanych z serią Metal Slug - tytułowy metalowy ślimak jest małym czołgiem (bliższym projektom Masamune Shirow, niż pimp mobilowi porucznika Grubera), który znajduje się w czasie gry. I jest go ZA MAŁO. Tymczasem w MST czołgiem steruje się przez całą grę. Mmm.

Tagi: Metal Slug
23:50, mrwisniewski , Game&Watch
Link Komentarze (3) »
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly