|
inżynieria memetyczna
Wpisy z tagiem: Marvel
niedziela, 13 maja 2012
Thor spotyka Kapitana Amerykę i idą na kebaba
W kinach dwa filmy, które koniecznie trzeba obejrzeć - "Iron Sky" i "Avengers". Ten pierwszy to najprawdziwsze kino klasy B - tani, acz pełen fajnych efektów film s-f o kosmicznej inwazji. Drugi to z dawna wyczekiwany finał pierwszego sezonu kinowego serialu Marvel Studios (Iron Man, Hulk, Thor, Kapitan Ameryka); jest tłusto i bogato.
Poszedłem na fiński "Iron Sky" obejrzeć głupi żart o nazistach z Księżyca, a zostałem na pysznej satyrze. Mówi się o nim jako o bardzo dobrym złym filmie: ja uważam go za bardzo dobry *dobry* film. Jest w nim coś z "Kosmicznych jaj", "Seksmisji" (śliczna naiwna księżycowa nazistka o dobrym serduszku; pochodząca z zamkniętego społeczeństwa zbudowanego na sfałszowanej historii), a także z "Doktora Stranglove", zresztą cytowanego. W ogóle cytaty wyszły smacznie - odegranie znanej z youtubowego mema scena z "Upadku" czy piękne użycie "Wielkiego dyktatora" Chaplina. Podobało mi się, że postacie mówią w swoich językach - i że kosmonaziole grani są przez prawdziwych Niemców.
I o tym zresztą jest ten film: o figurze nazisty, który jest najgorszą rzeczą jaka może człowiekowi przyjść do głowy, Hitler, zło wcielone. Ale jest 2012 (czy też, jak w filmie - 2018) i okazuje się, że MY LUDZKOŚĆ JESTEŚMY GORSI OD HITLERA. Miałem kiedyś o tym trochę wiersz. Robię notkę zbiorczą, bo "Avengers", perła w koronie marvelowskiego uniwersum filmowego, w sumie porusza podobny temat. Jest tu (czy też w poprzednich odcinkach) nazistowska fantastyka i kosmiczna inwazja; zabrakło jednak tak mocnego morału. Film jest bardzo fajny - dowcipne onelinery Tony'ego Starka są jeszcze bardziej dowcipne, efekty efektowne, Kapitan Ameryka amerykański, Black Widow i Hawkeye seksowni, Thor szlachetny, a Hulk rozpieralający. Fajnie, że trochę światła padło na postacie, które do tej pory stały w cieniu; szkoda - choć to zrozumiałe ze względu na rozbudowaną obsadę - że cała reszta została potraktowana dość po łebkach; dobrze, że chociaż Kapitan Ameryka dostanie trochę więcej czasu w wersji blurejowej. Miałem wrażenie, że komiksowy rodowód był czasem dla filmu balastem (od dziś zamiast "genialny plan Daleków" mówię "Genialny plan Nicka Fury"). Doskonale wyszły konfrontacje i pojedynki herosów, nieco słabiej - finałowa bitwa; ładnie rozegrana, ale... nie przypuszczałem, że kiedyś zatęsknię za amerykańską armią. Z tej całej kolorowej rozpierduchy w 3D dowiedziałem się jedynie, że MY LUDZKOŚĆ JESTEŚMY ZAJEBIŚCI (BO MAMY ZAJEBISTYCH HEROSÓW), no i że FRIENDSHIP IS MAGIC. Wydaje mi się, że poprzednie części były w tej kwestii ciekawsze; pewnie dzięki swej kameralności - ale taka już uroda bombastycznych finałów. Tylko dlaczego Niemcy nie mówili po niemiecku?
czwartek, 21 lipca 2011
Batman vs. Wolverine
Nie mówię o filmie "Prestiż" (spoiler: to były jego sanki) Nolana, w którym wystąpił Christian Bale i Hugh Jackman, tylko o nowym dealu firmy Lego - otóż umówiła się na licencję z DC i Marvelem. To nie pierwszy romans klocków i herosów - były zestawy Lego związane z pierwszym i drugim Spider-Manem, a także seria batmańska w okolicach premiery nolanoskiego "Dark Knigth", choć z oczywistych przyczyn doń nie nawiązująca (poza modelem filmowego Batmobila). Jakoś nie udało mi się wtedy nic kupić i byłem nieszczęśliwy, że nie mam w moim mieście Batmana, ale to się wkrótce zmieni. Jaki śliczny Superman! Spójrzcie na ten loczek! A tu możecie zobaczyć fotki reszty prototypowych figurek zaprezentowanych na ComicConie. Wonder Woman! Thor! Iron Man! HULK! Ajajaj.
wtorek, 03 maja 2011
Thor spotyka Osamę ibn Ladena
Wczoraj byłem na filmie "Thor", kolejnym z cyklu przygrywek (Hulk, Ironman, Captain America) przed "Avengers". Film znakomity (z takim reżyserem i obsadą to nie dziwota), polecam, fajnie połączył komiksowego bohatera (w wydaniu zwykłym i Ultimate) z poetyką marvelowskich filmów. Wczoraj, kiedy newsem dnia było zabicie Osamy ibn Ladena, obejrzałem film o Thorze, wojowniku, który musi dorosnąć. Ale tak na serio, nie symbolicznie; nie ma tu głównego bossa, którego należy rozjebać, żeby zaświeciło słonko, co jest zwykle tematem filmów o superherosach i amerykańskiej polityki zagranicznej. Amerykański pomysł na "wojnę z terrorem" polegał na tym, żeby wszystkim spuścić wpierdol, co jest oczywiście pomysłem na rozwiązanie problemów w komiksach. Bohaterowie komiksowi są generalnie konceptem prawicowym, dokładnie takim jak mściciel grany przez Charlesa Bronsona w "Życzeniu śmierci". Nawet Batman, który od Busha i Obamy (ODDAWAJ NOBLA, NIE JESTEŚ GODZIEN, tak jak Thor nie jest godzien nosić swojego młota po wybrykach z pierwszej części filmu) różni się tym, że Jokera łapie, a nie zabija, do problemu przestępczości w Gotham podchodzi od strony WYŁAPAĆ PRZESTĘPCÓW (w dodatku realizując prawicowy ideał milionera-dobroczyńcy: charity zamiast socjalu), zamiast zastanowić się, skąd się przestępcy lęgną.
No ale to są komiksy, fantazja. Uwielbiam GITS, który opowiada o przygodach ubeków z Sekcji 9, takich jak nielegalne morderstwa przeciwników politycznych, którzy owszem, mają za uszami i im się należy, ale właśnie tak się składa, że co jest dopuszczalne w cyberpunkowym komiksie, nie powinno się dziać w o wiele bardziej skomplikowanym realu. Co dobrego przyniosła "Wojna z terrorem"? Nic nie przychodzi mi do głowy. Nawet zakładając (a nic o tym nie świadczy), że w Iraku i Afganistanie żyje się lepiej, to - skoro Ameryka jest komiksem - obowiązkiem moralnym superherosa byłoby nieść pomoc jak Superman, a nie wpierdalać się z pomstą jak Punisher, antybohater. Skoro Ameryka jest komiksem, to Obama powinien brać przykład z Batmana i Osamę aresztować, właśnie dlatego, że coś powinno odróżniać naszą cywilizację od cywilizacji terrorystów. Ameryka jest komiksem i skazana jest na popełnianie komiksowych błędów. Batman nie może zrobić porządku w Gotham od ponad siedemdziesięciu lat. Wbrew godwinowej analogii Węglarczyka, Osama nie był bossem jak Adolf, jego śmierć niczego nie zmieni. Ta wojna się nie skończyła.
23:42, mrwisniewski ,
popculture, alienation, boredom and despair
Link Komentarze (98) » Lista TrackBacków (2) » |
Archiwum
Ostatnie wpisy
Tagi
|