To wyraźna spuścizna Johna Hugsesa, w którego filmach muzyka zawsze odgrywała dużą rolę - nawet tytuły zaczerpywał z piosenek: "Pretty in Pink", "Some kind of wonderful", "Sixteen Candles". W tym ostatnim pojawiała się postać Japończyka z wymiany studenckiej, przez co na soundtracku znalazł się utwór "Turning Japanese"...
...dzięki któremu wracamy do Kirsten Dunst. Wrzucałem tu kiedyś jej fotki z cosplayu w Akihabarze, gdzie kręciła teledysk z McG. Jego producentem był superflatowy artysta Takashi Murakami, a gotowy videos stał się częścią jego londyńskiej wystawy. Murakami występuje w nim razem z Kirsten, odziany w swoje, hmm, rzeźby.