inżynieria memetyczna

Wpisy z tagiem: feminizm

niedziela, 10 kwietnia 2011
Ręce precz od różu!

Ach, nie ma nic piękniejszego niż szczery, młodzieńczy, drugofalowy, postkolonialny feminizm!

Taki, jaki zaprezentował Bartłomiej Nagórski w blogowym (pozdro dla całej ekipy!) wpisie Tyrania różu w „Persona 3 Portable”. Wy sobie przeczytajcie, a ja w tym czasie zrobię sobie rundkę w Need For Speed: Hot Pursuit HD.

Pink!

Na zdjęciu: mrw ucieka w swoim różowym viperze przed faszystowskimi hejterami różu.

Fajna gra, ale z zakupem pełnej wersji poczekam aż spuszczą z 8 euro w appstorze. Ok, wracam do felietonu Bartsa:

  • Long story short: Barts grał jako dziewczynka w japońską grę rpg. W tym trybie kolor menu zmienia się na różowy. Barts nie lubi różu z przyczyn:
    • estetycznych
    • ideologicznych
  • Asocjacja różu z kobiecością staje się punktem wyjścia opisu seksizmu japońskiego społeczeństwa i przemysłu growego
  • ????
  • Profit

Bywalcy blogaska wiedzą, że uwielbiam kolor różowy, dlatego argument z "estetyki" mógłbym zbić celnym "każdemu jego porno", gdyby nie to, że

  • pogarda dla różu w tym kontekście niebezpiecznie zbliża się do pogardy dla memetycznej dziewczyńskości; "róż jest niefany w ogóle"
  • Barts jako chłopak czuje się źle z różowym interfejsem, chociaż gra jako dziewczynka!

Róż nie jest zły sam w sobie. Złe jest ograniczenie oferty dla dziewcząt do samego różu, co na pierwszy rzut oka widać na półkach sklepowych.

  • na pierwszy, bo na drugi okazuje się, że nie wszystko jest różowe. Barts jako ilustrację umieścił zdjęcia koreańskiego artysty, ukazujące chłopców i dziewczynki w otoczeniu odpowiednio niebieskich i różowych przedmiotów. Dostrzegłem tam ciekawą, hm, manipulację. Jedną z lalek posadzonych koło dziewczynki jest tytułowa bohaterka anime "Doremi". Różowa. Ale już jej koleżanki - wiem, bo mam kilka takich figurek - są przecież w różnych kolorach - niebieskim, żółtym, fioletowym:

Doremi

Any colour you like

I ile podzielam diss Bartsa na tyranię różu, to powtarzam: rozwiązanie powinno być inkluzywne, nie eksluzywne; różowy powinien zostać zwrócony ludzkości, zgodnie z hasłem WIĘCEJ RÓŻU KURWA.

Peach&Daisy

Peach, dziewczyna Mario (czerwony), Daisy, dziewczyna Luigiego (zielony)

Tyle o różu, zajmijmy się japońskim seksizmem (nie widzicie związku? Ja też nie. Mam wrażenie, że różowe getto przyszło do Japonii z zachodu, wystarczy zobaczyć zeroróżowy design Hello Kitty z 1975).

Nie będę podważał obserwacji Bartsa, dziwi mnie tylko zaprezentowanie tego seksizmu jako japońskiej specyfiki. Oto przedstawiciel oświeconej cywilizacji zachodu patrzy z wyższością na seksistowski wschód. Tyle że większość z tych uwag można by zastosować do Republiki Bolandy, z której, kiedy ostatnio sprawdzałem, pochodzi Barts. Z dokładnością do polityka-molestatora.

Barts sypie z rękawa nazwiskami kobiet z przemysłu gier wideo (ale nie widzę tam żadnej Polki), np. Jade Raymond. To bardzo ciekawe w kontekście seksizmu i tego, jak jej osoba została przyjęta przez niektórych fanów gier wideo.

A sypie nimi, bo

Nie widać japońskich odpowiedników Jade Raymond, Kellee Santiago, Corrinne Yu czy Kim Swift (jeśli te nazwiska nic Wam nie mówią, to wstyd, tak na marginesie).

Oj, kolego, a wstydzić należałoby się Tobie, skoro nie słyszałeś np. o Mie Kumagai. Od 1993 praacuje dla firmy Sega, gdzie została pierwszą szefową (tak jest!) studia gier wideo, Sega AM3. Stworzyła tam m.in. serię gier Virtua Tennis.

Wydaje mi się zatem, że schemat “dziewczyna równa się różowy” jest pochodną sposobu myślenia autorów gry, głównie mężczyzn, wynikającym zapewne z innego uproszczenia: mianowicie takiego, że tylko kobiety będą grały żeńską bohaterką.

- podsumowuje filozoficznie Barts, a ja robię sobie szybką mentalną przebieżkę przez gry, w które gram dziewczyną. Więc mamy bohaterów Street Fightera, z Chun Li w niebieskiej sukience i Danem w różowym karatega. Albo Metal Slug, z postaciami odzianymi bez względu na płeć w kolory maskujące. Też były robione przez "głównie mężczyzn". Też Japończyków.

Nie śpieszmy się z wyciąganiem wniosków, tak szybko się sypią.

Tagi: feminizm
23:18, mrwisniewski , Game&Watch
Link Komentarze (34) »
Ostatnio na Blip:
Coś pozytywnego mrw@poly